Fakt źle zabrziało. Jestem załamany po rozmowach świątecznych z znajomymi i tym co połowili to muszę odejść z pzw i łowić w normalnych wodach.:)
Ja sobie Krzysiu już kilka lat tak obiecuję.Niestety! Wody które lubię są w całości w mocach PZW.A łowienie na komercji, to dla mnie tak jak bym łowił w wannie.
U mnie w miejscowości Tomku w mocy pzw niewiele zostało.:)Jeden zbiornik zaporowy i to mały bo na duży znalazł się prawdziwy gospodarz.
Fakt źle zabrziało. Jestem załamany po rozmowach świątecznych z znajomymi i tym co połowili to muszę odejść z pzw i łowić w normalnych wodach.:)
Ja tam łowię w PZW i mimo że szału nie robi nie odejdę ;)Im trudniej się łowi tym wyższa samoocena ;)
Tomku chyba cena nie samoocena.:) Wędki za tysiąca a ryb nie ma.A na wodach zabranych kiedyś pzw 200 zł na zestaw i łowisz a kij si wciąż gnie.:) Mam słabość do rzeki ale marzę by ją ktoś zabrał z "rąk" pzw,chętnie zapłaciłbym za łowienie komuś innemu/
Zgadza się Krzysiek cena rośnie , ryb maleje a chętnych do łowienia przybywa...Ja podobnie jak Ty kocham rzekę za bardzo żeby przestać w niej łowić i zostaję przy tym ;)zacząłem reagować i zgłaszać kłusoli coraz częściej może choć troszkę to rybek ocali...
Wiara czyni cuda i czasami ślepemu się uda ;)
Zaciąłem suma dziś i pozbyłem się połowę szpuli nowej plecionki...
Do tego kilka brań jeszcze...żeby było komiczniej sandacze biły tylko w czarne przynęty po zmroku ;)
Pozdro Ładny sandałek Tomku.Gratki! Ja dziś tylko nałowiłem się żywcy na takiego.Ale niestety kor ani razu nie poszedł w dół.
Dziękuję Kolego ;)Mogło być parę ale chytre dranie wolą ołów podgryzać ;)No i ten sum był całkiem nie potrzebny wolał bym żeby się spiął i oszczędził sobie tej ozdoby w postaci haczyka...Pozdro
Fakt źle zabrziało. Jestem załamany po rozmowach świątecznych z znajomymi i tym co połowili to muszę odejść z pzw i łowić w normalnych wodach.:)
Ja sobie Krzysiu już kilka lat tak obiecuję.Niestety! Wody które lubię są w całości w mocach PZW.A łowienie na komercji, to dla mnie tak jak bym łowił w wannie.
U mnie w miejscowości Tomku w mocy pzw niewiele zostało.:)Jeden zbiornik zaporowy i to mały bo na duży znalazł się prawdziwy gospodarz.
To będzie lepiej czy gorzej?
jest lepiej dla tych którzy chodzą tam po ryby a nie na ryby. parking,samochody,ryb bez liku różne gatunki tanio bo opłacający tam (mam na myśli zbiornik zaporowy) łowienie nie muszą należeć do pzw a podobno w tej opłacie ma być na przyszły rok jeszcze staw który jest na terenie gminy
To faktycznie może lepiej się przenieść na komerę...Chociaż do dziczy ciągnie...U mnie też prywacizny żądzą i dominują pięknymi wodami jednak sentyment pozostaje do Warty ...
Zgadza się Krzysiek cena rośnie , ryb maleje a chętnych do łowienia przybywa...Ja podobnie jak Ty kocham rzekę za bardzo żeby przestać w niej łowić i zostaję przy tym ;)zacząłem reagować i zgłaszać kłusoli coraz częściej może choć troszkę to rybek ocali...
Po "reformie" w policji mam ich u siebie mnóstwo. Też coś zgłoszę w przyszłym roku aż jestem ciekaw jak zareagują.:)
To faktycznie może lepiej się przenieść na komerę...Chociaż do dziczy ciągnie...U mnie też prywacizny żądzą i dominują pięknymi wodami jednak sentyment pozostaje do Warty ...
To nie są wody prywatne Tomku. To są byłe wody pzw przejęte przez gminę/samorząd i oni dają radę a pzw już z 3 lata temu wypuścił wodę z stawów które a oni teraz chcą reaktywować
jest lepiej dla tych którzy chodzą tam po ryby a nie na ryby. parking,samochody,ryb bez liku różne gatunki tanio bo opłacający tam (mam na myśli zbiornik zaporowy) łowienie nie muszą należeć do pzw a podobno w tej opłacie ma być na przyszły rok jeszcze staw który jest na terenie gminy
Ito jest to do czego nie mogę się nagiąć.Ryby owszem i są ale czujesz się jak na bazarze i do okoła ściesżka przy samej wodzie.Jednak wolę krzaczory i pokrzywy.
Piękny okoń Irku. Co do skalanie przez pzw to w zezwoleniu na przyszły rok już nie będę miał chyba wymienionego żadnego zbiornika u mnie bo pzw wszystko straci (i tak im już niewiele zostało).:)
Widzisz Tomku ale dzięki temu że inni tam łowią ja mam spokój nad rzeką.:) rzeka jest niczyja tylko ja i kłusownicy:)
Ja się też tak czuje pomału, a jest ich sporo... ;/
Jedyna nadzieja że resztę wód ktoś przejmie od PZW to będzie lepiej. Wodzami związku nikt się nie interesuje a władze koła tak naprawdę to się zajmują tymi niezależnymi od władz okręgu a na PZW już dawno postawili krzyżyk,przynajmniej u mnie tak to widzę.W sumie mają racje bo na swoim można rządzić a nie być rządzonym.:)
Mam u siebie w miejscowości dwa zbiorniki zaporowe Mirku. Jeden PZW a drugi należy do gminy łowić tam można po wykupieniu licencji bez konieczności przynależności do PZW. Zajmują się nimi praktycznie ci sami ludzie ale jeden od drugiego dzieli kosmos. Na PZW nie ma nic oprócz śmieci a na tym licencyjnym wszystko czego zapragniesz tam da się zrobić a na PZW nie. Słyszałem że w cenie tej licencji będzie w tym roku udostępniony do łowienia staw więc interes się rozwija a opłata wcale nie jest duża. Chodzi o to Mirku że jak tak dalej pójdzie to za rok przejmą wszystkie wody jakie są u mnie może poza rzekami bo ich raczej nie zechcą.
To znaczy, że koło działa beznadziejnie i nie potrafi pozyskać ryb z zarybień okręgowych. Znam to, może mała siła przebicia. A ci drudzy sami zakupują materiał, bo sami decydują. Wysoka cena licencji, ale z niej są zarybienia. Prosty mechanizm...
PZW raczej nic tu nie inwestuje albo się z tym dobrze kryją. Zresztą wielu wędkarzy odeszło na tamten zbiornik i oni oczywiście nie płacą składek do PZW. Płacą tam 250 zł za rok a ryby tam nie brakuje,dla mnie to takie "sztuczne" łowisko ale niektórym wystarcza. Sam bym tam zapłacił by połowić np.sumy czy sandacze ale jakoś mi nie w smak przepychanki w tłumie.
250 zł na jeden zbiornik...zabawa dla bogatych, albo uwiązanych do jednego zbiornika...
Raczej to drugie czyli uwiązani do jednego zbiornika bo ci którzy tam łowią przeważnie nie opłacają już innych wód. Jednak za te pieniądze łowią tam takie ryby o których na wodzie PZW by mogli tylko pomarzyć przynajmniej o łowieniu tak dużych i tak regularnie.Ja na rzece to się muszę ochodzić by złowić tą 3 kilogramową rybę a tam to standard.
U mnie za czasów PZW źle nie było, a to niestety już przeszłość. Nowy dzierżawca od kilku lat skutecznie czesze w kratkę całą wodę, więc wierzcie mi może być gorzej, gdy zbiornik przejmuje prywaciarz, któremu tylko szybki zysk w głowie. Poza tym pseudo-wędkarze jak w amoku byle więcej wyciągnąć byle czego, bo i tak siatami zaraz przejadą. dobijają resztę jak leci.
Panowie ryby gryzą , jeden sandał dziś przygryzł ogonem i wpakował mi się w zaczep, zaś drugi holowany przez ładną chwilkę odczepił się z dozbrojki przy nogach z kotwiczki 10Na sam koniec żebym nie miał czego szukać nad wodą kaczor około 1m ugryzł mi dozbrojkę którą świeżo założyłem...A miało być tak pięknie,,,Ja po prostu jestem do niczego , jeżeli będę miał taki kolejny sezon zaczynam szydełkować...Pozdro
Ile razy to ma mnie wzmacniać Krzysiek ;)Chyba kupię sobie coś na serce nim kolejna okazała sztuka doprowadzi mnie do zawału ;))Szydełek mam trochę, ale wrazie wyprzedaży dam znać z pewnością ;)Chyba czas skończyć sezon zmęczyło mnie to wszystko a trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny ;))
Mi się nawet nie chce ostatnio łowić,za kilka dni rusza okres ochronny szczupaka i będzie lipa.Ciekawe co pogoda przyniesie jak będzie źle to trzeba będzie zbierać siły na marzec.
Mam propozycje nie do odrzucenia Krzychu...Poproszę Cię o indywidualny tytuł który nazywał by się Mistrz Spięć 2012 ;)Co do ryb pewnie coś koło marca również zacznę atakować ale kropki i może pierwsze w życiu trocie?Kto to wie ;)
Znikła z powrotem na szczęście Krzysiek ;)Trzyma się teraz koło zera ale wcześniejsze deszcze spłukały wszystko ;)Teraz to bardziej listopad jest niż grudzień ale rybki całe w pijawkach i zasiedziały czarny kolorek dostają na brzuszkach ...
Wieje u mnie jak cholera teraz musiałem czmychać z nad wody bo mnie tak wytrząsło że szok ;)Jeszcze dziś nocne łowienie muszę pożegnać i na tym koniec sezonu bo rano jutro do poznania jadę balować i zostawić wszystkie niepowodzenia za sobą ;)
Ja na ten rok już skończyłem łowienie. Zobaczę jaką pogodę przyniesie styczeń.Może coś spróbuje złowić. Trzeba by się też dowiedzieć kiedy istnieje najbliższa szansa wniesienia opłat na przyszły rok a póki co łowić i się śmiać.:)
Ja na ten rok już skończyłem łowienie. Zobaczę jaką pogodę przyniesie styczeń.Może coś spróbuje złowić. Trzeba by się też dowiedzieć kiedy istnieje najbliższa szansa wniesienia opłat na przyszły rok a póki co łowić i się śmiać.:)
Tragedie tam masz Krzyś z tym PZW, u nas też dupy nie rwie obfitość wód...Ja dopiero ruszę pewnie od marca na kropki...Pozdro
Wieje u mnie jak cholera teraz musiałem czmychać z nad wody bo mnie tak wytrząsło że szok ;)
Jeszcze dziś nocne łowienie muszę pożegnać i na tym koniec sezonu bo rano jutro do poznania jadę balować i zostawić wszystkie niepowodzenia za sobą ;)
Tomku.Twardy jesteś!.Gratki za złowione rybki.Ja wczoraj pojechałem nad Bzurę i skucha.Jak okiem sięgnąć zamarznięta!Pojechałem nad jej dopływ i tam dopiero pomachałem.3godz.machania i 0 pobicia.Ale i tak było zaje.....e.Jeszcze jutro rano zobaczę czy woda jest mokra.I to chyba koniec w tym roku,bo po obiadku już nie dadzą cha cha cha?
Wolny rynek Tomku. Co lepsze wody znalazły właścicieli a to co zostało w PZW to akurat to czego nikt normalny nie chciał.:)))Jest to traktowane jako taki niechciany obowiązek.
Wieje u mnie jak cholera teraz musiałem czmychać z nad wody bo mnie tak wytrząsło że szok ;)
Jeszcze dziś nocne łowienie muszę pożegnać i na tym koniec sezonu bo rano jutro do poznania jadę balować i zostawić wszystkie niepowodzenia za sobą ;)
Tomku.Twardy jesteś!.Gratki za złowione rybki.Ja wczoraj pojechałem nad Bzurę i skucha.Jak okiem sięgnąć zamarznięta!Pojechałem nad jej dopływ i tam dopiero pomachałem.3godz.machania i 0 pobicia.Ale i tak było zaje.....e.Jeszcze jutro rano zobaczę czy woda jest mokra.I to chyba koniec w tym roku,bo po obiadku już nie dadzą cha cha cha?
Dzięki Imienniku ;)Nie odpuszczam do końca ;)W nocy tylko mi strach znów zaczepić suma bo wpadają na gumy jak mój ślepy pies na ściany masakra...Całą rękę mi zniekarowały od podbierania staram się w wodzie odhaczać ale nie raz nie idzie i z takimi "20takami" jest trochę szamotaniny...Ale jeszcze tylko dziś wieczorek i już mnie więcej nie będą widywać ;)Pozdro
Wolny rynek Tomku. Co lepsze wody znalazły właścicieli a to co zostało w PZW to akurat to czego nikt normalny nie chciał.:)))Jest to traktowane jako taki niechciany obowiązek.
Masz Brzany więc chociaż coś u nas trafi się komuś czasem we wronkach ale to przypadek całkowity...Mnie obdarła z woblera najlepszego jakiego miałem jedna w tym roku...Ale Twoje baśki i klony to poezja ;)U mnie kleni również nie ma sumy je wyżerają ;/
Ja na ten rok już skończyłem łowienie. Zobaczę jaką pogodę przyniesie styczeń.Może coś spróbuje złowić. Trzeba by się też dowiedzieć kiedy istnieje najbliższa szansa wniesienia opłat na przyszły rok a póki co łowić i się śmiać.:)
Krzysztof ja się nie poddaję...dzisiaj lechol na oko 3kg +...i do tego wyobraz sobie wysypka tarłowa na głowie nie sandacz ale ręka rybą śmierdziała...:) to co się porobiło o tej porze roku w Wlkp. to istna masakra...wiosenne wojaże rybkom się marzą...:))) oświadczam że jutro też killuję...:) a 01.01.2013 jeszcze nie wiem w każdym bądz razie oświadczam że nowe składki mam już opłacone...:) kiedyś inaugurację zaczynałem na rzece Drawie w pogoni za "trotką"...:) ale zobaczymy ile "herbatki" pójdzie w Sylwestra...:)
Fakt źle zabrziało.
Jestem załamany po rozmowach świątecznych z znajomymi i tym co połowili to muszę odejść z pzw i łowić w normalnych wodach.:)
Ja sobie Krzysiu już kilka lat tak obiecuję.Niestety! Wody które lubię są w całości w mocach PZW.A łowienie na komercji, to dla mnie tak jak bym łowił w wannie.
U mnie w miejscowości Tomku w mocy pzw niewiele zostało.:)Jeden zbiornik zaporowy i to mały bo na duży znalazł się prawdziwy gospodarz.
To będzie lepiej czy gorzej?
Fakt źle zabrziało.
Jestem załamany po rozmowach świątecznych z znajomymi i tym co połowili to muszę odejść z pzw i łowić w normalnych wodach.:)
Ja tam łowię w PZW i mimo że szału nie robi nie odejdę ;)Im trudniej się łowi tym wyższa samoocena ;)
Tomku chyba cena nie samoocena.:)
Wędki za tysiąca a ryb nie ma.A na wodach zabranych kiedyś pzw 200 zł na zestaw i łowisz a kij si wciąż gnie.:)
Mam słabość do rzeki ale marzę by ją ktoś zabrał z "rąk" pzw,chętnie zapłaciłbym za łowienie komuś innemu/
Zgadza się Krzysiek cena rośnie , ryb maleje a chętnych do łowienia przybywa...Ja podobnie jak Ty kocham rzekę za bardzo żeby przestać w niej łowić i zostaję przy tym ;)zacząłem reagować i zgłaszać kłusoli coraz częściej może choć troszkę to rybek ocali...
Wiara czyni cuda i czasami ślepemu się uda ;) Zaciąłem suma dziś i pozbyłem się połowę szpuli nowej plecionki... Do tego kilka brań jeszcze...żeby było komiczniej sandacze biły tylko w czarne przynęty po zmroku ;) Pozdro
Ładny sandałek Tomku.Gratki! Ja dziś tylko nałowiłem się żywcy na takiego.Ale niestety kor ani razu nie poszedł w dół.
Dziękuję Kolego ;)Mogło być parę ale chytre dranie wolą ołów podgryzać ;)No i ten sum był całkiem nie potrzebny wolał bym żeby się spiął i oszczędził sobie tej ozdoby w postaci haczyka...Pozdro
Fakt źle zabrziało.
Jestem załamany po rozmowach świątecznych z znajomymi i tym co połowili to muszę odejść z pzw i łowić w normalnych wodach.:)
Ja sobie Krzysiu już kilka lat tak obiecuję.Niestety! Wody które lubię są w całości w mocach PZW.A łowienie na komercji, to dla mnie tak jak bym łowił w wannie.
U mnie w miejscowości Tomku w mocy pzw niewiele zostało.:)Jeden zbiornik zaporowy i to mały bo na duży znalazł się prawdziwy gospodarz.
To będzie lepiej czy gorzej?
jest lepiej dla tych którzy chodzą tam po ryby a nie na ryby.
parking,samochody,ryb bez liku różne gatunki
tanio bo opłacający tam (mam na myśli zbiornik zaporowy) łowienie nie muszą należeć do pzw a podobno w tej opłacie ma być na przyszły rok jeszcze staw który jest na terenie gminy
To faktycznie może lepiej się przenieść na komerę...Chociaż do dziczy ciągnie...U mnie też prywacizny żądzą i dominują pięknymi wodami jednak sentyment pozostaje do Warty ...
Zgadza się Krzysiek cena rośnie , ryb maleje a chętnych do łowienia przybywa...Ja podobnie jak Ty kocham rzekę za bardzo żeby przestać w niej łowić i zostaję przy tym ;)zacząłem reagować i zgłaszać kłusoli coraz częściej może choć troszkę to rybek ocali...
Po "reformie" w policji mam ich u siebie mnóstwo.
Też coś zgłoszę w przyszłym roku aż jestem ciekaw jak zareagują.:)
To faktycznie może lepiej się przenieść na komerę...Chociaż do dziczy ciągnie...U mnie też prywacizny żądzą i dominują pięknymi wodami jednak sentyment pozostaje do Warty ...
To nie są wody prywatne Tomku.
To są byłe wody pzw przejęte przez gminę/samorząd i oni dają radę a pzw już z 3 lata temu wypuścił wodę z stawów które a oni teraz chcą reaktywować
jest lepiej dla tych którzy chodzą tam po ryby a nie na ryby.
parking,samochody,ryb bez liku różne gatunki
tanio bo opłacający tam (mam na myśli zbiornik zaporowy) łowienie nie muszą należeć do pzw a podobno w tej opłacie ma być na przyszły rok jeszcze staw który jest na terenie gminy
Ito jest to do czego nie mogę się nagiąć.Ryby owszem i są ale czujesz się jak na bazarze i do okoła ściesżka przy samej wodzie.Jednak wolę krzaczory i pokrzywy.
Widzisz Tomku ale dzięki temu że inni tam łowią ja mam spokój nad rzeką.:)
rzeka jest niczyja tylko ja i kłusownicy:)
Dzisiejszy pasiaczek złowiony na wodzie nie skalanej "ręką" PZW...
Widzisz Tomku ale dzięki temu że inni tam łowią ja mam spokój nad rzeką.:)
rzeka jest niczyja tylko ja i kłusownicy:)
No tak, tylko oby przewaga tych kłusoli nie była wielka!
Piękny okoń Irku.
Co do skalanie przez pzw to w zezwoleniu na przyszły rok już nie będę miał chyba wymienionego żadnego zbiornika u mnie bo pzw wszystko straci (i tak im już niewiele zostało).:)
Dzisiejszy pasiaczek złowiony na wodzie nie skalanej "ręką" PZW...
Fajny Okoń Irku.Czyżby to był akt uległości?Kolce i oczy w duł.
Dzisiejszy pasiaczek złowiony na wodzie nie skalanej "ręką" PZW...
Fajny Okoń Irku.Czyżby to był akt uległości?Kolce i oczy w duł.
Z zaciekawieniem oglądał telefon.:) Jak nie zamarznie dzisiaj w nocy, to z rana będę jeszcze wyskoczę ze spinnem.
Dobrej nocy.:)
Dzisiejszy pasiaczek złowiony na wodzie nie skalanej "ręką" PZW...
Fajny Okoń Irku.Czyżby to był akt uległości?Kolce i oczy w duł.
Z zaciekawieniem oglądał telefon.:) Jak nie zamarznie dzisiaj w nocy, to z rana będę jeszcze wyskoczę ze spinnem.
Dobrej nocy.:)
Piękny okoń ja dopiero wstałem jak mnie nad wodę nie poniesie teraz to wieczorem spróbuję ;)
Widzisz Tomku ale dzięki temu że inni tam łowią ja mam spokój nad rzeką.:)
rzeka jest niczyja tylko ja i kłusownicy:)
Ja się też tak czuje pomału, a jest ich sporo... ;/
Widzisz Tomku ale dzięki temu że inni tam łowią ja mam spokój nad rzeką.:)
rzeka jest niczyja tylko ja i kłusownicy:)
Ja się też tak czuje pomału, a jest ich sporo... ;/
Jedyna nadzieja że resztę wód ktoś przejmie od PZW to będzie lepiej.
Wodzami związku nikt się nie interesuje a władze koła tak naprawdę to się zajmują tymi niezależnymi od władz okręgu a na PZW już dawno postawili krzyżyk,przynajmniej u mnie tak to widzę.W sumie mają racje bo na swoim można rządzić a nie być rządzonym.:)
Nie bardzo rozumię Twój post Krzychu...
Nie bardzo rozumię Twój post Krzychu...
Mam u siebie w miejscowości dwa zbiorniki zaporowe Mirku.
Jeden PZW a drugi należy do gminy łowić tam można po wykupieniu licencji bez konieczności przynależności do PZW.
Zajmują się nimi praktycznie ci sami ludzie ale jeden od drugiego dzieli kosmos.
Na PZW nie ma nic oprócz śmieci a na tym licencyjnym wszystko czego zapragniesz tam da się zrobić a na PZW nie.
Słyszałem że w cenie tej licencji będzie w tym roku udostępniony do łowienia staw więc interes się rozwija a opłata wcale nie jest duża.
Chodzi o to Mirku że jak tak dalej pójdzie to za rok przejmą wszystkie wody jakie są u mnie może poza rzekami bo ich raczej nie zechcą.
To znaczy, że koło działa beznadziejnie i nie potrafi pozyskać ryb z zarybień okręgowych. Znam to, może mała siła przebicia. A ci drudzy sami zakupują materiał, bo sami decydują. Wysoka cena licencji, ale z niej są zarybienia. Prosty mechanizm...
Pewnie, że mogą przejąć wszystkie wody, jeżeli wygrają przetargi z PZW. Bo jak widzę PZW w tym rejonie nie bardzo chce inwestować...
PZW raczej nic tu nie inwestuje albo się z tym dobrze kryją.
Zresztą wielu wędkarzy odeszło na tamten zbiornik i oni oczywiście nie płacą składek do PZW.
Płacą tam 250 zł za rok a ryby tam nie brakuje,dla mnie to takie "sztuczne" łowisko ale niektórym wystarcza.
Sam bym tam zapłacił by połowić np.sumy czy sandacze ale jakoś mi nie w smak przepychanki w tłumie.
250 zł na jeden zbiornik...zabawa dla bogatych, albo uwiązanych do jednego zbiornika...
250 zł na jeden zbiornik...zabawa dla bogatych, albo uwiązanych do jednego zbiornika...
Raczej to drugie czyli uwiązani do jednego zbiornika bo ci którzy tam łowią przeważnie nie opłacają już innych wód.
Jednak za te pieniądze łowią tam takie ryby o których na wodzie PZW by mogli tylko pomarzyć przynajmniej o łowieniu tak dużych i tak regularnie.Ja na rzece to się muszę ochodzić by złowić tą 3 kilogramową rybę a tam to standard.
Oki, ale to nie dla mnie. Ja wolę popłynąć w dół Łyną i oglądać...
Zgadza się Mirku ja też wole łowić w naturalnych warunkach,dzikie ryby i dlatego w tym roku jak zawsze zapłacę w PZW.:)
U mnie za czasów PZW źle nie było, a to niestety już przeszłość. Nowy dzierżawca od kilku lat skutecznie czesze w kratkę całą wodę, więc wierzcie mi może być gorzej, gdy zbiornik przejmuje prywaciarz, któremu tylko szybki zysk w głowie. Poza tym pseudo-wędkarze jak w amoku byle więcej wyciągnąć byle czego, bo i tak siatami zaraz przejadą. dobijają resztę jak leci.
Panowie ryby gryzą , jeden sandał dziś przygryzł ogonem i wpakował mi się w zaczep, zaś drugi holowany przez ładną chwilkę odczepił się z dozbrojki przy nogach z kotwiczki 10Na sam koniec żebym nie miał czego szukać nad wodą kaczor około 1m ugryzł mi dozbrojkę którą świeżo założyłem...A miało być tak pięknie,,,Ja po prostu jestem do niczego , jeżeli będę miał taki kolejny sezon zaczynam szydełkować...Pozdro
A szydełko Tomku masz?
Bo jak nie to zamienię szydełko na Twoje wędki.:)))
Tak to niestety czasem jest ale "co nas nie zabije to nas wzmocni".
Ile razy to ma mnie wzmacniać Krzysiek ;)Chyba kupię sobie coś na serce nim kolejna okazała sztuka doprowadzi mnie do zawału ;))Szydełek mam trochę, ale wrazie wyprzedaży dam znać z pewnością ;)Chyba czas skończyć sezon zmęczyło mnie to wszystko a trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny ;))
Mi się nawet nie chce ostatnio łowić,za kilka dni rusza okres ochronny szczupaka i będzie lipa.Ciekawe co pogoda przyniesie jak będzie źle to trzeba będzie zbierać siły na marzec.
Mam propozycje nie do odrzucenia Krzychu...Poproszę Cię o indywidualny tytuł który nazywał by się Mistrz Spięć 2012 ;)Co do ryb pewnie coś koło marca również zacznę atakować ale kropki i może pierwsze w życiu trocie?Kto to wie ;)
Dokładnie Tomku trzeba patrzeć przed siebie a nie myśleć o tym co było Mistrzu spięć 2012.:)
W 2013 spięć nie będzie.
Oby Krzysiek oby ;)
Ponieważ walcze do końca i dziś zaliczam ostatnie rybki...wyglądało to tak z rana
a później taka przemysłówka;)
Fajne ryby Tomku,a tak przy okazji to śniegu i zimy tam u Ciebie nie ma?;)
Znikła z powrotem na szczęście Krzysiek ;)Trzyma się teraz koło zera ale wcześniejsze deszcze spłukały wszystko ;)Teraz to bardziej listopad jest niż grudzień ale rybki całe w pijawkach i zasiedziały czarny kolorek dostają na brzuszkach ...
U mnie też nie jest aż tak źle jak było ale jednak niefajnie jest.:)
Wieje u mnie jak cholera teraz musiałem czmychać z nad wody bo mnie tak wytrząsło że szok ;)Jeszcze dziś nocne łowienie muszę pożegnać i na tym koniec sezonu bo rano jutro do poznania jadę balować i zostawić wszystkie niepowodzenia za sobą ;)
Ja na ten rok już skończyłem łowienie.
Zobaczę jaką pogodę przyniesie styczeń.Może coś spróbuje złowić.
Trzeba by się też dowiedzieć kiedy istnieje najbliższa szansa wniesienia opłat na przyszły rok a póki co łowić i się śmiać.:)
Co tu dużo pisać, rzeka, to rzeka, a i łowca uparty! Pozdro;)
Ja na ten rok już skończyłem łowienie.
Zobaczę jaką pogodę przyniesie styczeń.Może coś spróbuje złowić.
Trzeba by się też dowiedzieć kiedy istnieje najbliższa szansa wniesienia opłat na przyszły rok a póki co łowić i się śmiać.:)
Tragedie tam masz Krzyś z tym PZW, u nas też dupy nie rwie obfitość wód...Ja dopiero ruszę pewnie od marca na kropki...Pozdro
Wieje u mnie jak cholera teraz musiałem czmychać z nad wody bo mnie tak wytrząsło że szok ;) Jeszcze dziś nocne łowienie muszę pożegnać i na tym koniec sezonu bo rano jutro do poznania jadę balować i zostawić wszystkie niepowodzenia za sobą ;)
Tomku.Twardy jesteś!.Gratki za złowione rybki.Ja wczoraj pojechałem nad Bzurę i skucha.Jak okiem sięgnąć zamarznięta!Pojechałem nad jej dopływ i tam dopiero pomachałem.3godz.machania i 0 pobicia.Ale i tak było zaje.....e.Jeszcze jutro rano zobaczę czy woda jest mokra.I to chyba koniec w tym roku,bo po obiadku już nie dadzą cha cha cha?
Wolny rynek Tomku.
Co lepsze wody znalazły właścicieli a to co zostało w PZW to akurat to czego nikt normalny nie chciał.:)))Jest to traktowane jako taki niechciany obowiązek.
Wieje u mnie jak cholera teraz musiałem czmychać z nad wody bo mnie tak wytrząsło że szok ;) Jeszcze dziś nocne łowienie muszę pożegnać i na tym koniec sezonu bo rano jutro do poznania jadę balować i zostawić wszystkie niepowodzenia za sobą ;)
Tomku.Twardy jesteś!.Gratki za złowione rybki.Ja wczoraj pojechałem nad Bzurę i skucha.Jak okiem sięgnąć zamarznięta!Pojechałem nad jej dopływ i tam dopiero pomachałem.3godz.machania i 0 pobicia.Ale i tak było zaje.....e.Jeszcze jutro rano zobaczę czy woda jest mokra.I to chyba koniec w tym roku,bo po obiadku już nie dadzą cha cha cha?
Dzięki Imienniku ;)Nie odpuszczam do końca ;)W nocy tylko mi strach znów zaczepić suma bo wpadają na gumy jak mój ślepy pies na ściany masakra...Całą rękę mi zniekarowały od podbierania staram się w wodzie odhaczać ale nie raz nie idzie i z takimi "20takami" jest trochę szamotaniny...Ale jeszcze tylko dziś wieczorek i już mnie więcej nie będą widywać ;)Pozdro
Wolny rynek Tomku.
Co lepsze wody znalazły właścicieli a to co zostało w PZW to akurat to czego nikt normalny nie chciał.:)))Jest to traktowane jako taki niechciany obowiązek.
Masz Brzany więc chociaż coś u nas trafi się komuś czasem we wronkach ale to przypadek całkowity...Mnie obdarła z woblera najlepszego jakiego miałem jedna w tym roku...Ale Twoje baśki i klony to poezja ;)U mnie kleni również nie ma sumy je wyżerają ;/
Ja na ten rok już skończyłem łowienie.
Zobaczę jaką pogodę przyniesie styczeń.Może coś spróbuje złowić.
Trzeba by się też dowiedzieć kiedy istnieje najbliższa szansa wniesienia opłat na przyszły rok a póki co łowić i się śmiać.:)
Krzysztof ja się nie poddaję...dzisiaj lechol na oko 3kg +...i do tego wyobraz sobie wysypka tarłowa na głowie nie sandacz ale ręka rybą śmierdziała...:) to co się porobiło o tej porze roku w Wlkp. to istna masakra...wiosenne wojaże rybkom się marzą...:))) oświadczam że jutro też killuję...:) a 01.01.2013 jeszcze nie wiem w każdym bądz razie oświadczam że nowe składki mam już opłacone...:) kiedyś inaugurację zaczynałem na rzece Drawie w pogoni za "trotką"...:) ale zobaczymy ile "herbatki" pójdzie w Sylwestra...:)
Pozdrawiam.
No popatrz Andrzeju u mnie na zalewie lód gruby a u Ciebie ryby o tarle myślą.:)
Pozdrawiam
CześćPragnę donieść, że jutro sezon się kończy a Mistrz Sezonu nie wybrany...Najlepszego :-))I uważajcie na hierbatkę ....;-)JK