Zapraszamy do dołączenia do nowej grupy ,,Krzyżacy, Wędkarze z Torunia,,. Grupa skupia miłośników wędkarstwa na wodach okręgu Toruńskiego łowiących w naszych pięknych rzekach i jeziorach. Wędkarzy zaawansowanych i dopiero zaczynających przygodę z wędkarstwem. Kolegów głodnych wiedzy i tych co chcą się nią podzielić. Zachęcamy do dyskusji na tematy Toruńskich wód, jakości rybostanu i bolączek wędkarzy.
Witaj Kolego chociaż nie jestem typowym Krzyżakiem , ponieważ urodziłem się na Kurpiach ,to jednak czuje się Krzyżakiem,dlatego że wędkuje na( naszych ), (waszych) :))) wodach. Od 1973 Myślę że mogę się jeszcze czegoś nauczyc. Z poważaniem Janek57.
NO jak wszyscy to wszyscy...hmmm, no więc właśnie, co słychać nad toruńskimi rzekami i jeziorkami?... Moge powiedzieć że troche połowiłem nad jeziorkiem Wieczno Południowe, ale teraz tam lipa, wisła narazie martwa, jeżeli chodzi o spinning i coś konkretnego. Zobaczymy co po zmianie pogody. Wie ktoś może coś co bierze na kozielcu, a może inne jakieś miejscówki?
Witam. Może ktoś wie gdzie można połowić szczupaka na spina albo lina i leszcza na feeder w okolicy Torunia lub ewentualnie w okolicy Chełmży? Jeśli chodzi o szczupaka to ostatnio połowiłem trochę w górsku, ale tam mam trochę daleko i może znacie dobre miejscówki np. nad jeziorem w Chełmży?
Siemacie od początku maja co drugi dzień zaliczam pół-nocki (do godziny 1.00 plus minus)na Wiśle z dnia na dzień coraz lepiej. łowimy naprawde duże krąpie takie ponad 30 cantymetrów meldują sie każdo razowo, trafiło sie 7 sumów tyle, że tylko 1 wymiarowy. chociaż nastawieni jesteśmy głównie na wegorze to do przedwczoraj zameldowany był tylko jeden niewymiarusek. wczoraj zaś trafiły sie dwa, wiekszy miał 82cm mniejszy 71. trafiają sie przyzwoite płocie i pare rozpiórów na które to nie trafiam często. Były też dwie ryby które nie pozwoliły się "przywitac na brzegu" jeden sum około metrowy i Coś czego nie widzieliśmy , wydaje mi sie po holu , że mógł to być gruby węgorz, ale chwycił sie ogonem jakiegoś konaru pod woda i "koniec balu"" pstrykanie w żyłke stukanie w kij nic nie pomogło, brzdękło, pękło i po wszystkim. Na dołach ruszyły grube liny ale ja nie moge pochwalić sie konkretnym, ale mój koleżka od wypraw trafił już 2.3kg 1.7kg , dwa takie póltorakilowe a takich 30cm było kilka. od 1.06 ruszam na j.Jeziorak za Iławe na sandacza do tej pory przewiduje "okupacje" Wisełki.
Jeżeli o mnie chodzi to niezłe efekty na Firlusie, szczupaczki, liczna płoć i leszczyki. Grodno koło Chełmży bez rewelacji, mała wzdręga i to tyle, Wisła póki co jeden szczupak, na białą byłem kilka razy ale bez efektów, być może to brak doświadczenie jeżeli chodzi o Wisłę:)) Przyłączam się do pytania odnosnie Kozielca w Łubiance, co ta za woda, nie byłem tam nigdy i się zastanawiam czy warto podjechać?
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak.
W Grodnie byłem kilka dni temu, złowiłem 9 szczupaków, żaden jednak nie przekroczył
50 centymetrów. Na Wiśle jeszcze w tym
roku nie spiningowałem, planuje jednak niebawem odwiedzić swoje stałe
miejscówki. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do
Kamionek.
Jeśli chodzi o wisłe to odzywa sie okoń na spinning , ładne leszcze z gruntu ok 2kg+ krąp również nie zawodzi, dodam ze leszcze któe były złapane z nocy 19/20 maj nie były wytarte. o babkach raczej nie bedę sie rozpisywał ponieważ praktycznie zawsze biorą.Generalnie to w tym roku na Wiśle :-płocie-Krąpie-Sum-Węgorz-babka-kilka małży:)-szczupaki nie wymiarowe
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do
Kamionek.
Ja z kolei słuszałem przedwczoraj od chłopaków z SSR na Kamionkach (Kurde pierwszy raz spotkałem ich w życiu!) że na Bartochach owszem szczupłego sporo lecz same niewymiarki. Więc nie bardzo się opłaca. Z Kamionkami też totalna lipa. Znam jezioro prawie jak własną kieszeń a blisko 4 h spina z pontonu i jeden niewymiarek oraz lekkie branko. Zresztą 1.05 też był do d...py. Samo szczeniactwo. Spinningowo odpuszczam to jezioro, zresztą jest na nim coraz gorzej. Wczoraj na nich jeden linek 32 centy a węgorze w ogóle nie chciały współpracować. Biała też:( Z kolei mogę potwierdzić że na Wiśle faktycznie wegorki biorą. Kumpel miał w piątek jednego, niestety małego. Ale grunt że biorą. Co do Wieczna to razem z Kolegą Adasiem Teveszem faktycznie trochę połowiliśmy na początku maja, teraz nie wiem co się dzieje. Jedynie fajnie biorą mi linki, może jeszcze nieduże ale najczęściej w przedziale 35-41 cm. Mariuszu "koleś" Z tymi linami chodzi Ci o kable?
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do
Kamionek.
Ja z kolei słuszałem przedwczoraj od chłopaków z SSR na Kamionkach (Kurde pierwszy raz spotkałem ich w życiu!) że na Bartochach owszem szczupłego sporo lecz same niewymiarki. Więc nie bardzo się opłaca. Z Kamionkami też totalna lipa. Znam jezioro prawie jak własną kieszeń a blisko 4 h spina z pontonu i jeden niewymiarek oraz lekkie branko. Zresztą 1.05 też był do d...py. Samo szczeniactwo. Spinningowo odpuszczam to jezioro, zresztą jest na nim coraz gorzej. Wczoraj na nich jeden linek 32 centy a węgorze w ogóle nie chciały współpracować. Biała też:( Z kolei mogę potwierdzić że na Wiśle faktycznie wegorki biorą. Kumpel miał w piątek jednego, niestety małego. Ale grunt że biorą. Co do Wieczna to razem z Kolegą Adasiem Teveszem faktycznie trochę połowiliśmy na początku maja, teraz nie wiem co się dzieje. Jedynie fajnie biorą mi linki, może jeszcze nieduże ale najczęściej w przedziale 35-41 cm. Mariuszu "koleś" Z tymi linami chodzi Ci o kable?
Nie , nie ,nic wspólnego z kablami jak najbardziej z ""tinca tinca L.""
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do
Kamionek.
Ja z kolei słuszałem przedwczoraj od chłopaków z SSR na Kamionkach (Kurde pierwszy raz spotkałem ich w życiu!) że na Bartochach owszem szczupłego sporo lecz same niewymiarki. Więc nie bardzo się opłaca. Z Kamionkami też totalna lipa. Znam jezioro prawie jak własną kieszeń a blisko 4 h spina z pontonu i jeden niewymiarek oraz lekkie branko. Zresztą 1.05 też był do d...py. Samo szczeniactwo. Spinningowo odpuszczam to jezioro, zresztą jest na nim coraz gorzej. Wczoraj na nich jeden linek 32 centy a węgorze w ogóle nie chciały współpracować. Biała też:( Z kolei mogę potwierdzić że na Wiśle faktycznie wegorki biorą. Kumpel miał w piątek jednego, niestety małego. Ale grunt że biorą. Co do Wieczna to razem z Kolegą Adasiem Teveszem faktycznie trochę połowiliśmy na początku maja, teraz nie wiem co się dzieje. Jedynie fajnie biorą mi linki, może jeszcze nieduże ale najczęściej w przedziale 35-41 cm. Mariuszu "koleś" Z tymi linami chodzi Ci o kable?
Nie , nie ,nic wspólnego z kablami jak najbardziej z ""tinca tinca L.""
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Mi chodzi o doły ciągnące się wzdłuż Wisły w Toruniu od strony wschodniej od Przybyszewskiego do Portu Drzewnego. Czy Twój kumpel gdzieś tam łowi? Bo tylko czekam na jakiekolwiek info i ruszam. Zresztą jak chcesz to pisz też na prv. Pozdro!
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Mi chodzi o doły ciągnące się wzdłuż Wisły w Toruniu od strony wschodniej od Przybyszewskiego do Portu Drzewnego. Czy Twój kumpel gdzieś tam łowi? Bo tylko czekam na jakiekolwiek info i ruszam. Zresztą jak chcesz to pisz też na prv. Pozdro!
Też bym się kiedyś przejechał nad te doły ale nawet nie wiem na jaką rybę można tam zapolować. Jak ktoś ma jakieś info to proszę się podzielić spostrzeżeniami.
Pierwsze:zapisuje się do Krzyżaków.Na Kablu byłem 2-tyg.temu nic jeszcze nie brało,jadę teraz w niedziele.Ryba,którą tam złapałem to liny i płotki.W niedziele byłem na Józefowie od 5-13-tej i 13 wzdręg równe 17-tki.Pozdrawiam połamania.
Też bym się kiedyś przejechał nad te doły ale nawet nie wiem na jaką rybę można tam zapolować. Jak ktoś ma jakieś info to proszę się podzielić spostrzeżeniami.
Na kablach są praktycznie wszystkie ryby pływające w naszych jeziorach i Wiśle. Więc od babki, płotki, wzdręgi, jazia poprzez klenie , liny-oj piękne sztuki. 3 lata temu jednemu facetowi podbierałem 54 cm sztukę! I widziałem dwie prawdopodobnie jeszcze większe. Nawet byłem świadkiem złowienia dwóch węgorzy. Szczupaczków masa lecz reguły pistolety choć sam przegrałem walkę ze sztuką ok metra. Generalnie warto nastawiać się na gatunki odporne na kłusoli lub trudne do złapania. Więc liny, karasie-myślę tu o dużych, leszcze oraz wzdręgi. Oprócz tego z rzadka ktoś złapie bolka, sumka lub sandaczyka ale to przypadki. Natomiast ze względu na dużą presję każdą większą rybę trzeba wypracować a i nie są to łatwe łowiska. Kupa patyków, mułu i roślinności wodnej ze zmieniającym się poziomem wody w zależności od Wisły. Natomiast jak się znajdzie patent to doły te przestają się wydawać pustymi lecz stają się świetnym łowiskiem, głównie linów, karasi i wzdręg. Ja tylko czekam na jakąś informację czy już biorą duże liny bo z małymi nie mam problemów:)
Tomek;nie wiem jakie dokładnie są tam ryby pisałem co łapałem.Jak zwykle wyjeżdżałem,jak co roku do Holandii,ale w tym roku jestem w Polsce.Tak zainterweniuje w tym roku,że te leszcze których nie złapałem przez te 6 lat będą moje.Połamania Krzyżaku.PS.szczupły też jest tam ładny.
Też bym się kiedyś przejechał nad te doły ale nawet nie wiem na jaką rybę można tam zapolować. Jak ktoś ma jakieś info to proszę się podzielić spostrzeżeniami.
Na kablach są praktycznie wszystkie ryby pływające w naszych jeziorach i Wiśle. Więc od babki, płotki, wzdręgi, jazia poprzez klenie , liny-oj piękne sztuki. 3 lata temu jednemu facetowi podbierałem 54 cm sztukę! I widziałem dwie prawdopodobnie jeszcze większe. Nawet byłem świadkiem złowienia dwóch węgorzy. Szczupaczków masa lecz reguły pistolety choć sam przegrałem walkę ze sztuką ok metra. Generalnie warto nastawiać się na gatunki odporne na kłusoli lub trudne do złapania. Więc liny, karasie-myślę tu o dużych, leszcze oraz wzdręgi. Oprócz tego z rzadka ktoś złapie bolka, sumka lub sandaczyka ale to przypadki. Natomiast ze względu na dużą presję każdą większą rybę trzeba wypracować a i nie są to łatwe łowiska. Kupa patyków, mułu i roślinności wodnej ze zmieniającym się poziomem wody w zależności od Wisły. Natomiast jak się znajdzie patent to doły te przestają się wydawać pustymi lecz stają się świetnym łowiskiem, głównie linów, karasi i wzdręg. Ja tylko czekam na jakąś informację czy już biorą duże liny bo z małymi nie mam problemów:)
Na kablach są praktycznie wszystkie ryby pływające w naszych jeziorach i Wiśle. Więc od babki, płotki, wzdręgi, jazia poprzez klenie , liny-oj piękne sztuki. 3 lata temu jednemu facetowi podbierałem 54 cm sztukę! I widziałem dwie prawdopodobnie jeszcze większe. Nawet byłem świadkiem złowienia dwóch węgorzy. Szczupaczków masa lecz reguły pistolety choć sam przegrałem walkę ze sztuką ok metra. Generalnie warto nastawiać się na gatunki odporne na kłusoli lub trudne do złapania. Więc liny, karasie-myślę tu o dużych, leszcze oraz wzdręgi. Oprócz tego z rzadka ktoś złapie bolka, sumka lub sandaczyka ale to przypadki. Natomiast ze względu na dużą presję każdą większą rybę trzeba wypracować a i nie są to łatwe łowiska. Kupa patyków, mułu i roślinności wodnej ze zmieniającym się poziomem wody w zależności od Wisły. Natomiast jak się znajdzie patent to doły te przestają się wydawać pustymi lecz stają się świetnym łowiskiem, głównie linów, karasi i wzdręg. Ja tylko czekam na jakąś informację czy już biorą duże liny bo z małymi nie mam problemów:)
A czy mógł by kolega polecić jakiś jeden konkretny dołek gdzie można połapać linków?? Nie pytam tu o kolegi złote miejscówki gdzie biorą takie po pół metra tylko po prostu o taki dołek gdzie można złapać linka. Proszę o info na priv.
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do
Kamionek.
Ja z kolei słuszałem przedwczoraj od chłopaków z SSR na Kamionkach (Kurde pierwszy raz spotkałem ich w życiu!) że na Bartochach owszem szczupłego sporo lecz same niewymiarki. Więc nie bardzo się opłaca. Z Kamionkami też totalna lipa. Znam jezioro prawie jak własną kieszeń a blisko 4 h spina z pontonu i jeden niewymiarek oraz lekkie branko. Zresztą 1.05 też był do d...py. Samo szczeniactwo. Spinningowo odpuszczam to jezioro, zresztą jest na nim coraz gorzej. Wczoraj na nich jeden linek 32 centy a węgorze w ogóle nie chciały współpracować. Biała też:( Z kolei mogę potwierdzić że na Wiśle faktycznie wegorki biorą. Kumpel miał w piątek jednego, niestety małego. Ale grunt że biorą. Co do Wieczna to razem z Kolegą Adasiem Teveszem faktycznie trochę połowiliśmy na początku maja, teraz nie wiem co się dzieje. Jedynie fajnie biorą mi linki, może jeszcze nieduże ale najczęściej w przedziale 35-41 cm. Mariuszu "koleś" Z tymi linami chodzi Ci o kable?
Nie , nie ,nic wspólnego z kablami jak najbardziej z ""tinca tinca L.""
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Mi chodzi o doły ciągnące się wzdłuż Wisły w Toruniu od strony wschodniej od Przybyszewskiego do Portu Drzewnego. Czy Twój kumpel gdzieś tam łowi? Bo tylko czekam na jakiekolwiek info i ruszam. Zresztą jak chcesz to pisz też na prv. Pozdro!
ahaaa to pierwszy raz sie spotykam z taką nazwą:-) napisze na priv.
Widze że wszystkie zdobycze w porze nocnej, zaglądam na Wisełke po południu, widać że Bolki hałasują ale nie póki co nie udało mi się nic złowić, chyba czas na nocke
Ładne liny Tomku grubaśne;-) a co do Wisły Pavlooso to póki słońce nie zajdzie to nie ma co sobie głowy zawracać ,w nocy jest szansa na rybę. za dnia drapieżnik owszem ale reszta to ryba fuks ewentualnie;
Ano grubaski, śliczne kluseczki:) Mogłyby być tylko ciut większe:))) Sorki tylko za jakość ale zdjęcie w nocy na dodatek telefonem.
Pavlooso Mariusz ma rację, na Wisełkę to najlepiej po zachodzie lub z samego rańca. Wtedy dużo większe prawdopodobieństwo trafienia ładnej ryby. No chyba że nastawiasz się na tylko na bolki lub okonie. Zresztą ze szczupłym jest niestety coraz gorzej w Toruniu i okolicach. Aby dorwać coś sensownego trzeba coraz dalej się zapuszczać:( Ale to raczej "wina" coraz większej populacji sandacza bo kłusownictwa na naszym odcinku już prawie nie ma. Ot taka tam drobnica została.
Witam sąsiadów.Ryby z moich stron wyniosły się chyba do Was,bo u mnie woda wygląda jak w styczniu,rzadko zauważyc spławiającą się rybę rankiem lub wieczorem.Pozdrawiam. Ładne linki Tomek :-).A jak drapieżnik?
Kurde to karpyśna ta nasza rzeka, no nic ale póki co ruszam dzisiaj po poludniu rozejrzec sie za okoniem, a panowie jesteście doświadczeni z Wisełką to może podpowiecie jakieś sensowne miejscówki, póki co to zaglądam do Silna (dawna odprawa promowa), byłem też kilka razy od strony rubinkowa (zejście od kortów na placu cyrkowym) i na wysokości złotorii i tam udało się ustrzelić szczupaka a reszta niestety bez efektów, na lecha z feederem siadałem, spinning i bez rewelacji, sie zastanawiam czy to kwestia miejsc czy moze faktycznie tylko nocą ryby na haczyku się łomocą:))
Swojej Ci polecał Pavloso nie będe;-) ale jak schodzisz z toru saneczkowego i jest mostek przez taki ciek co to wpada do oczka to po lewej stronie pierwsza druga i pomiedzy nimi rzecz jasna siedzi leszcz i ładny znajomy trafil przed kilku dniami 3 sztuki po 2kg. to moge polecic więcej nie bardzo bo jam mam jedna od dawna i jakos nie szukam nowych.
Ano grubaski, śliczne kluseczki:) Mogłyby być tylko ciut większe:))) Sorki tylko za jakość ale zdjęcie w nocy na dodatek telefonem.
Pavlooso Mariusz ma rację, na Wisełkę to najlepiej po zachodzie lub z samego rańca. Wtedy dużo większe prawdopodobieństwo trafienia ładnej ryby. No chyba że nastawiasz się na tylko na bolki lub okonie. Zresztą ze szczupłym jest niestety coraz gorzej w Toruniu i okolicach. Aby dorwać coś sensownego trzeba coraz dalej się zapuszczać:( Ale to raczej "wina" coraz większej populacji sandacza bo kłusownictwa na naszym odcinku już prawie nie ma. Ot taka tam drobnica została.
A tu racja po stronie Tomasa ze szczupakiem jakoś go w widoczny sposób mniej. Rybaka nie ma póki co chyba do końca tego roku jest jeszcze zakaz dla niego. A kłusole????? na mojej miejscówie lezy w wodzie cegla ze sznurkiem. ale hujozy nie widać może dlatego że ja tam jestem codzień i może nie ma mozliwości zbytnio. sznurek w miare swiezy nie zmurszały tegoroczny bankowo. moze kiedy go czapniemy i poczęstuje go boksem.
Kurde to karpyśna ta nasza rzeka, no nic ale póki co ruszam dzisiaj po poludniu rozejrzec sie za okoniem, a panowie jesteście doświadczeni z Wisełką to może podpowiecie jakieś sensowne miejscówki, póki co to zaglądam do Silna (dawna odprawa promowa), byłem też kilka razy od strony rubinkowa (zejście od kortów na placu cyrkowym) i na wysokości złotorii i tam udało się ustrzelić szczupaka a reszta niestety bez efektów, na lecha z feederem siadałem, spinning i bez rewelacji, sie zastanawiam czy to kwestia miejsc czy moze faktycznie tylko nocą ryby na haczyku się łomocą:))
aaaaaa no i Otłoczyn jak jesteś zmotoryzowany od ujścia Tołrzyny po lewej stronie baaardzo wysokie skarpy i baaardzo gleboko po 10 metrów tam sum leszcz gruby strasznie i każda ryba zreszta siedzi ale NOC NOC i jeszcze raz noc. Trafic tam latwo wjeżdzasz do otloczyna po prawej fabryka kleju i zapraw jedziesz jak droga idzie z zakretem ostrym w prawo i zaraz wyjeżdzasz z mieściny i po lewej stronie jest wjazd w polną bardzo długa droge do samej Wisełki. nie mozna nie trafic. Rybska tam straszne są jeżdziłem tam czesto ale mam tu blisko dobrze i tam mi sie nie chce zasówać. Bylem w tym roku z sentymentu na nocce ale z początku maja i tego dnia akurat szalu nie bylo. ale tydzień temu mój kompan byl tam ze spławikiem to na płytszej wodzie klenie dostał ladne i plocie konkretne. to tyle.
Kurde to karpyśna ta nasza rzeka, no nic ale póki co ruszam dzisiaj po poludniu rozejrzec sie za okoniem, a panowie jesteście doświadczeni z Wisełką to może podpowiecie jakieś sensowne miejscówki, póki co to zaglądam do Silna (dawna odprawa promowa), byłem też kilka razy od strony rubinkowa (zejście od kortów na placu cyrkowym) i na wysokości złotorii i tam udało się ustrzelić szczupaka a reszta niestety bez efektów, na lecha z feederem siadałem, spinning i bez rewelacji, sie zastanawiam czy to kwestia miejsc czy moze faktycznie tylko nocą ryby na haczyku się łomocą:))
aaaaaa no i Otłoczyn jak jesteś zmotoryzowany od ujścia Tołrzyny po lewej stronie baaardzo wysokie skarpy i baaardzo gleboko po 10 metrów tam sum leszcz gruby strasznie i każda ryba zreszta siedzi ale NOC NOC i jeszcze raz noc. Trafic tam latwo wjeżdzasz do otloczyna po prawej fabryka kleju i zapraw jedziesz jak droga idzie z zakretem ostrym w prawo i zaraz wyjeżdzasz z mieściny i po lewej stronie jest wjazd w polną bardzo długa droge do samej Wisełki. nie mozna nie trafic. Rybska tam straszne są jeżdziłem tam czesto ale mam tu blisko dobrze i tam mi sie nie chce zasówać. Bylem w tym roku z sentymentu na nocce ale z początku maja i tego dnia akurat szalu nie bylo. ale tydzień temu mój kompan byl tam ze spławikiem to na płytszej wodzie klenie dostał ladne i plocie konkretne. to tyle.
a TA FABRYKA PO LEWEJ dla ścislości czort wie jak sie mi po prawej napisalo.
Witam sąsiadów.Ryby z moich stron wyniosły się chyba do Was,bo u mnie woda wygląda jak w styczniu,rzadko zauważyc spławiającą się rybę rankiem lub wieczorem.Pozdrawiam. Ładne linki Tomek :-).A jak drapieżnik? Trochę połowiłem na początku maja szczupaków z też portalowym Kolegą Adamem Tevesz ale jak tylko dowiedziałem się o linach spin poszedł w kąt;) Choć byłem 2 razy na Kamionkach z pontonem i lipa. Samo szczeniactwo a dużego, ba chociaż średniego zębacza nie ma. Chyba wykłusowany albo to jezioro faktycznie umiera:( Teraz tylko przebieram nóżkami za 1.06 i uderzam na sandacza. Może on dopisze. Kurde oby;) Bo się stęskniłem za mętnookim.
Mariusz rybaków chyba dalej w naszym okręgu nie będzie, przynajmniej mi na razie nic nie wiadomo. Ale w takim razie trza będzie zasięgnąć języka w kole. Bo jak wróci to znów będzie lipa z większymi rybami a przede wszystkim z sandałem i leszczem bo znów będzie wszystko walone w łeb na Drzewnym:( Pozdro!
Mariusz rybaków chyba dalej w naszym okręgu nie będzie, przynajmniej mi na razie nic nie wiadomo. Ale w takim razie trza będzie zasięgnąć języka w kole. Bo jak wróci to znów będzie lipa z większymi rybami a przede wszystkim z sandałem i leszczem bo znów będzie wszystko walone w łeb na Drzewnym:( Pozdro! Uwierzcie mi że jak będą rybacy to będziecie łowic tylko drobnicę,wiem bo sam tego doświadczam.Na odcinku Bógpomóż stary-Nieszawa było sporo ładnej ryby choc grasowali miejscowi kłusole,po przejęciu tego odcinka Kaczmarek wytłukł prawie wszystko,jeszcze 2 lata i zostaną tylko małże.Nie wpuszczajcie tego faceta na wasze wody, bo zostawi to co u mnie,a pewnie chętnie by posiatkował w dobrej wodzie.
Mariusz rybaków chyba dalej w naszym okręgu nie będzie, przynajmniej mi na razie nic nie wiadomo. Ale w takim razie trza będzie zasięgnąć języka w kole. Bo jak wróci to znów będzie lipa z większymi rybami a przede wszystkim z sandałem i leszczem bo znów będzie wszystko walone w łeb na Drzewnym:( Pozdro!
Obyś miał racje jak wspominałem i z tego co pamiętam to 2013 jest zakaz rybaczenia a czy go przedłóżą zobaczymy. Ruszyłem wczoraj posiedziałem do 1.30 ale u mnie bez konkretów ładna certa ,duży krąp jedna spinka jedno branie całkiem mocne, ot i cała historia. Byłem sie zaopatrzyć u kumpla w wędkarskim to było paru klientów co to wczoraj relacjonowali ze połowili na Wisełce ładne leszcze wegorki trafili. U mnie bez rewelacji ale i tak fajno jest ruszam dziś z nowymi nadziejami. POzdro i powodzenia
Ta lipa się przeciąga byle nie na długo. Zpiątku na sobote kiepsko ale z wczoraj na dziś było nas dwóch dołączylo jeszcze dwóch a nastena dwójka pareset metrów niżej. i na 6-ciu do 00.30 ani ryby, co tam brania nawet nie bylo, a woda prawie martwa pojedyncze uklejki sie nawet zbytnio nie pokazywały, nie mówiąc o tym zeby sie ryba spławiała. Dzis przerwa i jutro wypadzik bo ta ""bryndza"" sie chyba na dziś zapowiada również, zimne noce nie zwiastują niczego dobrego. pOZDRO
Mariusz rybaków chyba dalej w naszym okręgu nie będzie, przynajmniej mi na razie nic nie wiadomo. Ale w takim razie trza będzie zasięgnąć języka w kole. Bo jak wróci to znów będzie lipa z większymi rybami a przede wszystkim z sandałem i leszczem bo znów będzie wszystko walone w łeb na Drzewnym:( Pozdro!
Obyś miał racje jak wspominałem i z tego co pamiętam to 2013 jest zakaz rybaczenia a czy go przedłóżą zobaczymy. Ruszyłem wczoraj posiedziałem do 1.30 ale u mnie bez konkretów ładna certa ,duży krąp jedna spinka jedno branie całkiem mocne, ot i cała historia. Byłem sie zaopatrzyć u kumpla w wędkarskim to było paru klientów co to wczoraj relacjonowali ze połowili na Wisełce ładne leszcze wegorki trafili. U mnie bez rewelacji ale i tak fajno jest ruszam dziś z nowymi nadziejami. POzdro i powodzenia Nie chcę was straszyc,ale może tak byc że siaty na waszych wodach zagoszczą po tej przerwie,rybka podrośnie więc pazerni zaczną kombinowac jak dobrac się do rybek.My tylko możemy sobię pomarudzic,teraz liczy się kasa,przykładem jest rybak odławiający trocie,łososie i węgorze.
Oj u mnie Chłopaki też lipa, dwa dni linowania, 3 łowiska i tylko jeden linek ok 25 cm:( Ale kumpel Adaś złapał dziś karacha 35 cm i wymiarowego lina, bodaj 33. Mówił mi przed chwilą że wstawi zdjęcie na portalu tylko nie wiem czy tu czy do profilu. Ale może być ciekawe bo karaś miał mocno zdefektowany pysk.
Radku tego trochę się obawiam bo faktycznie toruńskie wody Wisły są coraz bardziej atrakcyjne dla rybaków. Oczywiście pod względem finansowym. Ale póki co polityka zarządu jest dużo bardziej nastawiona prowędkarsko niż prorybacko. W końcu nie ma żadnych odłowów komercyjnych, no może poza węgorzem schodzącym. Reszta to albo odłowy kontrolne-ich terminy są ogłaszane i samemu można na upartego podjechać i zobaczyć co się dzieje a rybki są wypuszczane lub przenoszone do innych akwenów albo tarlaków-o ich terminach niestety się nigdzie nie dowiemy. PS Odłów troci i łososi oficjalnie to odłów tarlaków lecz tu faktycznie są duże problemy bo w Lubiczu praktycznie nie ma kontroli:( Poza tym rybak tłumaczy zabijanie ryb tym że nie ma możliwości wycierania ryb "na żywca" i dlatego je ubija. Dla mnie wierutna bzdura bo net jest pełny opisów i filmów jak to sie robi. A wystarczy odłów prądem i ciut zadbania o rybę.
Natomiast nie wiem co przyniesie przyszłość. Pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam!
I zębaty z 3-go maja:) Prócz niego jeszcze tego dnia 67 cm:) Następnego dnia kolejne i kolejne...:) Tomas81 świetnie opisałeś te dni:) Pozdro
To już nie ""pistolecik"" tylko ""duży kaliber"" A Adaś na początku był jakoś nie przekonany do moich przynęt. Wydawały mu się jakieś takie "ciut" za duże;) A tu patrz, osiemdziesiątka na nie wpadła i dodatkowo ten blisko 70 cm zębacz. Pozdro Panowie! I oby lipa się skończyła!
Oj u mnie Chłopaki też lipa, dwa dni linowania, 3 łowiska i tylko jeden linek ok 25 cm:( Ale kumpel Adaś złapał dziś karacha 35 cm i wymiarowego lina, bodaj 33. Mówił mi przed chwilą że wstawi zdjęcie na portalu tylko nie wiem czy tu czy do profilu. Ale może być ciekawe bo karaś miał mocno zdefektowany pysk.
Radku tego trochę się obawiam bo faktycznie toruńskie wody Wisły są coraz bardziej atrakcyjne dla rybaków. Oczywiście pod względem finansowym. Ale póki co polityka zarządu jest dużo bardziej nastawiona prowędkarsko niż prorybacko. W końcu nie ma żadnych odłowów komercyjnych, no może poza węgorzem schodzącym. Reszta to albo odłowy kontrolne-ich terminy są ogłaszane i samemu można na upartego podjechać i zobaczyć co się dzieje a rybki są wypuszczane lub przenoszone do innych akwenów albo tarlaków-o ich terminach niestety się nigdzie nie dowiemy. PS Odłów troci i łososi oficjalnie to odłów tarlaków lecz tu faktycznie są duże problemy bo w Lubiczu praktycznie nie ma kontroli:( Poza tym rybak tłumaczy zabijanie ryb tym że nie ma możliwości wycierania ryb "na żywca" i dlatego je ubija. Dla mnie wierutna bzdura bo net jest pełny opisów i filmów jak to sie robi. A wystarczy odłów prądem i ciut zadbania o rybę.
Natomiast nie wiem co przyniesie przyszłość. Pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam! Życzę wam Tomku by chłam pazerny na kasę nie zawitał nad Wisłę.Trzymajcie się i walczcie o dobro nas wszystkich.
Mariusz dzieki za info, przetrzepie te miejscówki, może nawet dzisiaj, to że swojej miejscówki mi nie zdradzisz to jak najbardziej zrozumiałe:)))) ale na lewo od kortów się przejde bo szukam konkretnego leszcza, natrzaskałem na Mlewcu w niedziele ale takie troche większe od dłoni więc czas spróbować na Wiśle
Mariusz dzieki za info, przetrzepie te miejscówki, może nawet dzisiaj, to że swojej miejscówki mi nie zdradzisz to jak najbardziej zrozumiałe:)))) ale na lewo od kortów się przejde bo szukam konkretnego leszcza, natrzaskałem na Mlewcu w niedziele ale takie troche większe od dłoni więc czas spróbować na Wiśle
Mariusz dzieki za info, przetrzepie te miejscówki, może nawet dzisiaj, to że swojej miejscówki mi nie zdradzisz to jak najbardziej zrozumiałe:)))) ale na lewo od kortów się przejde bo szukam konkretnego leszcza, natrzaskałem na Mlewcu w niedziele ale takie troche większe od dłoni więc czas spróbować na Wiśle
sorki za podwojny wpis, przegladarka mi sie przywiesiła i dwa razy kliknąłem, prosze o wywalenie posta przez moderatora
Zapraszamy do dołączenia do nowej grupy ,,Krzyżacy, Wędkarze z Torunia,,. Grupa skupia miłośników wędkarstwa na wodach okręgu Toruńskiego łowiących w naszych pięknych rzekach i jeziorach. Wędkarzy zaawansowanych i dopiero zaczynających przygodę z wędkarstwem. Kolegów głodnych wiedzy i tych co chcą się nią podzielić. Zachęcamy do dyskusji na tematy Toruńskich wód, jakości rybostanu i bolączek wędkarzy.
Witaj Kolego chociaż nie jestem typowym Krzyżakiem , ponieważ urodziłem się na Kurpiach ,to jednak czuje się Krzyżakiem,dlatego że wędkuje na( naszych ), (waszych) :))) wodach. Od 1973
Myślę że mogę się jeszcze czegoś nauczyc. Z poważaniem Janek57.
Witam Krzyżoków:P Jestem z Torunia i chętnie przyłącze się do tematu.
Również dopisuje się do grupy,tym bardziej że jest o czym gadać:)))
Jak wszyscy to wszyscy;) Też podłączam się do grupy.
NO jak wszyscy to wszyscy...hmmm, no więc właśnie, co słychać nad toruńskimi rzekami i jeziorkami?... Moge powiedzieć że troche połowiłem nad jeziorkiem Wieczno Południowe, ale teraz tam lipa, wisła narazie martwa, jeżeli chodzi o spinning i coś konkretnego. Zobaczymy co po zmianie pogody. Wie ktoś może coś co bierze na kozielcu, a może inne jakieś miejscówki?
Witam. Może ktoś wie gdzie można połowić szczupaka na spina albo lina i leszcza na feeder w okolicy Torunia lub ewentualnie w okolicy Chełmży? Jeśli chodzi o szczupaka to ostatnio połowiłem trochę w górsku, ale tam mam trochę daleko i może znacie dobre miejscówki np. nad jeziorem w Chełmży?
Siemacie od początku maja co drugi dzień zaliczam pół-nocki (do godziny 1.00 plus minus)na Wiśle z dnia na dzień coraz lepiej. łowimy naprawde duże krąpie takie ponad 30 cantymetrów meldują sie każdo razowo, trafiło sie 7 sumów tyle, że tylko 1 wymiarowy. chociaż nastawieni jesteśmy głównie na wegorze to do przedwczoraj zameldowany był tylko jeden niewymiarusek. wczoraj zaś trafiły sie dwa, wiekszy miał 82cm mniejszy 71. trafiają sie przyzwoite płocie i pare rozpiórów na które to nie trafiam często. Były też dwie ryby które nie pozwoliły się "przywitac na brzegu" jeden sum około metrowy i Coś czego nie widzieliśmy , wydaje mi sie po holu , że mógł to być gruby węgorz, ale chwycił sie ogonem jakiegoś konaru pod woda i "koniec balu"" pstrykanie w żyłke stukanie w kij nic nie pomogło, brzdękło, pękło i po wszystkim. Na dołach ruszyły grube liny ale ja nie moge pochwalić sie konkretnym, ale mój koleżka od wypraw trafił już 2.3kg 1.7kg , dwa takie póltorakilowe a takich 30cm było kilka. od 1.06 ruszam na j.Jeziorak za Iławe na sandacza do tej pory przewiduje "okupacje" Wisełki.
Aaaaa bo się rozpisałem wyżej a powiatanie skrócilem więc WITAM KOLEGÓW i chętnie przystąpie do Grupy. Pozdrawiam
Jeżeli o mnie chodzi to niezłe efekty na Firlusie, szczupaczki, liczna płoć i leszczyki. Grodno koło Chełmży bez rewelacji, mała wzdręga i to tyle, Wisła póki co jeden szczupak, na białą byłem kilka razy ale bez efektów, być może to brak doświadczenie jeżeli chodzi o Wisłę:)) Przyłączam się do pytania odnosnie Kozielca w Łubiance, co ta za woda, nie byłem tam nigdy i się zastanawiam czy warto podjechać?
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. W Grodnie byłem kilka dni temu, złowiłem 9 szczupaków, żaden jednak nie przekroczył 50 centymetrów. Na Wiśle jeszcze w tym roku nie spiningowałem, planuje jednak niebawem odwiedzić swoje stałe miejscówki. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do Kamionek.
Witam serdecznie Kolegów również dopisuje się do grupy.
Jeśli chodzi o wisłe to odzywa sie okoń na spinning , ładne leszcze z gruntu ok 2kg+ krąp również nie zawodzi, dodam ze leszcze któe były złapane z nocy 19/20 maj nie były wytarte. o babkach raczej nie bedę sie rozpisywał ponieważ praktycznie zawsze biorą.Generalnie to w tym roku na Wiśle :-płocie-Krąpie-Sum-Węgorz-babka-kilka małży:)-szczupaki nie wymiarowe
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do Kamionek.
Ja z kolei słuszałem przedwczoraj od chłopaków z SSR na Kamionkach (Kurde pierwszy raz spotkałem ich w życiu!) że na Bartochach owszem szczupłego sporo lecz same niewymiarki. Więc nie bardzo się opłaca. Z Kamionkami też totalna lipa. Znam jezioro prawie jak własną kieszeń a blisko 4 h spina z pontonu i jeden niewymiarek oraz lekkie branko. Zresztą 1.05 też był do d...py. Samo szczeniactwo. Spinningowo odpuszczam to jezioro, zresztą jest na nim coraz gorzej. Wczoraj na nich jeden linek 32 centy a węgorze w ogóle nie chciały współpracować. Biała też:( Z kolei mogę potwierdzić że na Wiśle faktycznie wegorki biorą. Kumpel miał w piątek jednego, niestety małego. Ale grunt że biorą. Co do Wieczna to razem z Kolegą Adasiem Teveszem faktycznie trochę połowiliśmy na początku maja, teraz nie wiem co się dzieje. Jedynie fajnie biorą mi linki, może jeszcze nieduże ale najczęściej w przedziale 35-41 cm.
Mariuszu "koleś"
Z tymi linami chodzi Ci o kable?
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do Kamionek.
Ja z kolei słuszałem przedwczoraj od chłopaków z SSR na Kamionkach (Kurde pierwszy raz spotkałem ich w życiu!) że na Bartochach owszem szczupłego sporo lecz same niewymiarki. Więc nie bardzo się opłaca. Z Kamionkami też totalna lipa. Znam jezioro prawie jak własną kieszeń a blisko 4 h spina z pontonu i jeden niewymiarek oraz lekkie branko. Zresztą 1.05 też był do d...py. Samo szczeniactwo. Spinningowo odpuszczam to jezioro, zresztą jest na nim coraz gorzej. Wczoraj na nich jeden linek 32 centy a węgorze w ogóle nie chciały współpracować. Biała też:( Z kolei mogę potwierdzić że na Wiśle faktycznie wegorki biorą. Kumpel miał w piątek jednego, niestety małego. Ale grunt że biorą. Co do Wieczna to razem z Kolegą Adasiem Teveszem faktycznie trochę połowiliśmy na początku maja, teraz nie wiem co się dzieje. Jedynie fajnie biorą mi linki, może jeszcze nieduże ale najczęściej w przedziale 35-41 cm.
Mariuszu "koleś"
Z tymi linami chodzi Ci o kable?
Nie , nie ,nic wspólnego z kablami jak najbardziej z ""tinca tinca L.""
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do Kamionek.
Ja z kolei słuszałem przedwczoraj od chłopaków z SSR na Kamionkach (Kurde pierwszy raz spotkałem ich w życiu!) że na Bartochach owszem szczupłego sporo lecz same niewymiarki. Więc nie bardzo się opłaca. Z Kamionkami też totalna lipa. Znam jezioro prawie jak własną kieszeń a blisko 4 h spina z pontonu i jeden niewymiarek oraz lekkie branko. Zresztą 1.05 też był do d...py. Samo szczeniactwo. Spinningowo odpuszczam to jezioro, zresztą jest na nim coraz gorzej. Wczoraj na nich jeden linek 32 centy a węgorze w ogóle nie chciały współpracować. Biała też:( Z kolei mogę potwierdzić że na Wiśle faktycznie wegorki biorą. Kumpel miał w piątek jednego, niestety małego. Ale grunt że biorą. Co do Wieczna to razem z Kolegą Adasiem Teveszem faktycznie trochę połowiliśmy na początku maja, teraz nie wiem co się dzieje. Jedynie fajnie biorą mi linki, może jeszcze nieduże ale najczęściej w przedziale 35-41 cm.
Mariuszu "koleś"
Z tymi linami chodzi Ci o kable?
Nie , nie ,nic wspólnego z kablami jak najbardziej z ""tinca tinca L.""
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Mi chodzi o doły ciągnące się wzdłuż Wisły w Toruniu od strony wschodniej od Przybyszewskiego do Portu Drzewnego. Czy Twój kumpel gdzieś tam łowi? Bo tylko czekam na jakiekolwiek info i ruszam. Zresztą jak chcesz to pisz też na prv. Pozdro!
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Mi chodzi o doły ciągnące się wzdłuż Wisły w Toruniu od strony wschodniej od Przybyszewskiego do Portu Drzewnego. Czy Twój kumpel gdzieś tam łowi? Bo tylko czekam na jakiekolwiek info i ruszam. Zresztą jak chcesz to pisz też na prv. Pozdro!
Też bym się kiedyś przejechał nad te doły ale nawet nie wiem na jaką rybę można tam zapolować. Jak ktoś ma jakieś info to proszę się podzielić spostrzeżeniami.
Pierwsze:zapisuje się do Krzyżaków.Na Kablu byłem 2-tyg.temu nic jeszcze nie brało,jadę teraz w niedziele.Ryba,którą tam złapałem to liny i płotki.W niedziele byłem na Józefowie od 5-13-tej i 13 wzdręg równe 17-tki.Pozdrawiam połamania.
Też bym się kiedyś przejechał nad te doły ale nawet nie wiem na jaką rybę można tam zapolować. Jak ktoś ma jakieś info to proszę się podzielić spostrzeżeniami.
Na kablach są praktycznie wszystkie ryby pływające w naszych jeziorach i Wiśle. Więc od babki, płotki, wzdręgi, jazia poprzez klenie , liny-oj piękne sztuki. 3 lata temu jednemu facetowi podbierałem 54 cm sztukę! I widziałem dwie prawdopodobnie jeszcze większe. Nawet byłem świadkiem złowienia dwóch węgorzy. Szczupaczków masa lecz reguły pistolety choć sam przegrałem walkę ze sztuką ok metra. Generalnie warto nastawiać się na gatunki odporne na kłusoli lub trudne do złapania. Więc liny, karasie-myślę tu o dużych, leszcze oraz wzdręgi. Oprócz tego z rzadka ktoś złapie bolka, sumka lub sandaczyka ale to przypadki. Natomiast ze względu na dużą presję każdą większą rybę trzeba wypracować a i nie są to łatwe łowiska. Kupa patyków, mułu i roślinności wodnej ze zmieniającym się poziomem wody w zależności od Wisły. Natomiast jak się znajdzie patent to doły te przestają się wydawać pustymi lecz stają się świetnym łowiskiem, głównie linów, karasi i wzdręg. Ja tylko czekam na jakąś informację czy już biorą duże liny bo z małymi nie mam problemów:)
Tomek;nie wiem jakie dokładnie są tam ryby pisałem co łapałem.Jak zwykle wyjeżdżałem,jak co roku do Holandii,ale w tym roku jestem w Polsce.Tak zainterweniuje w tym roku,że te leszcze których nie złapałem przez te 6 lat będą moje.Połamania Krzyżaku.PS.szczupły też jest tam ładny.
Też bym się kiedyś przejechał nad te doły ale nawet nie wiem na jaką rybę można tam zapolować. Jak ktoś ma jakieś info to proszę się podzielić spostrzeżeniami.
Na kablach są praktycznie wszystkie ryby pływające w naszych jeziorach i Wiśle. Więc od babki, płotki, wzdręgi, jazia poprzez klenie , liny-oj piękne sztuki. 3 lata temu jednemu facetowi podbierałem 54 cm sztukę! I widziałem dwie prawdopodobnie jeszcze większe. Nawet byłem świadkiem złowienia dwóch węgorzy. Szczupaczków masa lecz reguły pistolety choć sam przegrałem walkę ze sztuką ok metra. Generalnie warto nastawiać się na gatunki odporne na kłusoli lub trudne do złapania. Więc liny, karasie-myślę tu o dużych, leszcze oraz wzdręgi. Oprócz tego z rzadka ktoś złapie bolka, sumka lub sandaczyka ale to przypadki. Natomiast ze względu na dużą presję każdą większą rybę trzeba wypracować a i nie są to łatwe łowiska. Kupa patyków, mułu i roślinności wodnej ze zmieniającym się poziomem wody w zależności od Wisły. Natomiast jak się znajdzie patent to doły te przestają się wydawać pustymi lecz stają się świetnym łowiskiem, głównie linów, karasi i wzdręg. Ja tylko czekam na jakąś informację czy już biorą duże liny bo z małymi nie mam problemów:)
Na kablach są praktycznie wszystkie ryby pływające w naszych jeziorach i Wiśle. Więc od babki, płotki, wzdręgi, jazia poprzez klenie , liny-oj piękne sztuki. 3 lata temu jednemu facetowi podbierałem 54 cm sztukę! I widziałem dwie prawdopodobnie jeszcze większe. Nawet byłem świadkiem złowienia dwóch węgorzy. Szczupaczków masa lecz reguły pistolety choć sam przegrałem walkę ze sztuką ok metra. Generalnie warto nastawiać się na gatunki odporne na kłusoli lub trudne do złapania. Więc liny, karasie-myślę tu o dużych, leszcze oraz wzdręgi. Oprócz tego z rzadka ktoś złapie bolka, sumka lub sandaczyka ale to przypadki. Natomiast ze względu na dużą presję każdą większą rybę trzeba wypracować a i nie są to łatwe łowiska. Kupa patyków, mułu i roślinności wodnej ze zmieniającym się poziomem wody w zależności od Wisły. Natomiast jak się znajdzie patent to doły te przestają się wydawać pustymi lecz stają się świetnym łowiskiem, głównie linów, karasi i wzdręg. Ja tylko czekam na jakąś informację czy już biorą duże liny bo z małymi nie mam problemów:)
A czy mógł by kolega polecić jakiś jeden konkretny dołek gdzie można połapać linków?? Nie pytam tu o kolegi złote miejscówki gdzie biorą takie po pół metra tylko po prostu o taki dołek gdzie można złapać linka. Proszę o info na priv.
Koledzy łowiący na Bartoszewicach twierdzą że nieźle bierze szczupak. Przed sezonem turystycznym warto wybrać się ze spinningiem do Kamionek.
Ja z kolei słuszałem przedwczoraj od chłopaków z SSR na Kamionkach (Kurde pierwszy raz spotkałem ich w życiu!) że na Bartochach owszem szczupłego sporo lecz same niewymiarki. Więc nie bardzo się opłaca. Z Kamionkami też totalna lipa. Znam jezioro prawie jak własną kieszeń a blisko 4 h spina z pontonu i jeden niewymiarek oraz lekkie branko. Zresztą 1.05 też był do d...py. Samo szczeniactwo. Spinningowo odpuszczam to jezioro, zresztą jest na nim coraz gorzej. Wczoraj na nich jeden linek 32 centy a węgorze w ogóle nie chciały współpracować. Biała też:( Z kolei mogę potwierdzić że na Wiśle faktycznie wegorki biorą. Kumpel miał w piątek jednego, niestety małego. Ale grunt że biorą. Co do Wieczna to razem z Kolegą Adasiem Teveszem faktycznie trochę połowiliśmy na początku maja, teraz nie wiem co się dzieje. Jedynie fajnie biorą mi linki, może jeszcze nieduże ale najczęściej w przedziale 35-41 cm.
Mariuszu "koleś"
Z tymi linami chodzi Ci o kable?
Nie , nie ,nic wspólnego z kablami jak najbardziej z ""tinca tinca L.""
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Mi chodzi o doły ciągnące się wzdłuż Wisły w Toruniu od strony wschodniej od Przybyszewskiego do Portu Drzewnego. Czy Twój kumpel gdzieś tam łowi? Bo tylko czekam na jakiekolwiek info i ruszam. Zresztą jak chcesz to pisz też na prv. Pozdro!
ahaaa to pierwszy raz sie spotykam z taką nazwą:-) napisze na priv.
Witam to węgorz z nocy wtorek na środe 76cm i boleń z dnia wcześniej ponad 60cm. Wisełka cały czas nie zawodzi. a co u Was ???
A to moje linki:)
Widze że wszystkie zdobycze w porze nocnej, zaglądam na Wisełke po południu, widać że Bolki hałasują ale nie póki co nie udało mi się nic złowić, chyba czas na nocke
Ładne liny Tomku grubaśne;-) a co do Wisły Pavlooso to póki słońce nie zajdzie to nie ma co sobie głowy zawracać ,w nocy jest szansa na rybę. za dnia drapieżnik owszem ale reszta to ryba fuks ewentualnie;
Ano grubaski, śliczne kluseczki:) Mogłyby być tylko ciut większe:))) Sorki tylko za jakość ale zdjęcie w nocy na dodatek telefonem.
Pavlooso Mariusz ma rację, na Wisełkę to najlepiej po zachodzie lub z samego rańca. Wtedy dużo większe prawdopodobieństwo trafienia ładnej ryby. No chyba że nastawiasz się na tylko na bolki lub okonie. Zresztą ze szczupłym jest niestety coraz gorzej w Toruniu i okolicach. Aby dorwać coś sensownego trzeba coraz dalej się zapuszczać:( Ale to raczej "wina" coraz większej populacji sandacza bo kłusownictwa na naszym odcinku już prawie nie ma. Ot taka tam drobnica została.
Witam sąsiadów.Ryby z moich stron wyniosły się chyba do Was,bo u mnie woda wygląda jak w styczniu,rzadko zauważyc spławiającą się rybę rankiem lub wieczorem.Pozdrawiam.
Ładne linki Tomek :-).A jak drapieżnik?
Kurde to karpyśna ta nasza rzeka, no nic ale póki co ruszam dzisiaj po poludniu rozejrzec sie za okoniem, a panowie jesteście doświadczeni z Wisełką to może podpowiecie jakieś sensowne miejscówki, póki co to zaglądam do Silna (dawna odprawa promowa), byłem też kilka razy od strony rubinkowa (zejście od kortów na placu cyrkowym) i na wysokości złotorii i tam udało się ustrzelić szczupaka a reszta niestety bez efektów, na lecha z feederem siadałem, spinning i bez rewelacji, sie zastanawiam czy to kwestia miejsc czy moze faktycznie tylko nocą ryby na haczyku się łomocą:))
Swojej Ci polecał Pavloso nie będe;-) ale jak schodzisz z toru saneczkowego i jest mostek przez taki ciek co to wpada do oczka to po lewej stronie pierwsza druga i pomiedzy nimi rzecz jasna siedzi leszcz i ładny znajomy trafil przed kilku dniami 3 sztuki po 2kg. to moge polecic więcej nie bardzo bo jam mam jedna od dawna i jakos nie szukam nowych.
Ano grubaski, śliczne kluseczki:) Mogłyby być tylko ciut większe:))) Sorki tylko za jakość ale zdjęcie w nocy na dodatek telefonem.
Pavlooso Mariusz ma rację, na Wisełkę to najlepiej po zachodzie lub z samego rańca. Wtedy dużo większe prawdopodobieństwo trafienia ładnej ryby. No chyba że nastawiasz się na tylko na bolki lub okonie. Zresztą ze szczupłym jest niestety coraz gorzej w Toruniu i okolicach. Aby dorwać coś sensownego trzeba coraz dalej się zapuszczać:( Ale to raczej "wina" coraz większej populacji sandacza bo kłusownictwa na naszym odcinku już prawie nie ma. Ot taka tam drobnica została.
A tu racja po stronie Tomasa ze szczupakiem jakoś go w widoczny sposób mniej. Rybaka nie ma póki co chyba do końca tego roku jest jeszcze zakaz dla niego. A kłusole????? na mojej miejscówie lezy w wodzie cegla ze sznurkiem. ale hujozy nie widać może dlatego że ja tam jestem codzień i może nie ma mozliwości zbytnio. sznurek w miare swiezy nie zmurszały tegoroczny bankowo. moze kiedy go czapniemy i poczęstuje go boksem.
Kurde to karpyśna ta nasza rzeka, no nic ale póki co ruszam dzisiaj po poludniu rozejrzec sie za okoniem, a panowie jesteście doświadczeni z Wisełką to może podpowiecie jakieś sensowne miejscówki, póki co to zaglądam do Silna (dawna odprawa promowa), byłem też kilka razy od strony rubinkowa (zejście od kortów na placu cyrkowym) i na wysokości złotorii i tam udało się ustrzelić szczupaka a reszta niestety bez efektów, na lecha z feederem siadałem, spinning i bez rewelacji, sie zastanawiam czy to kwestia miejsc czy moze faktycznie tylko nocą ryby na haczyku się łomocą:))
aaaaaa no i Otłoczyn jak jesteś zmotoryzowany od ujścia Tołrzyny po lewej stronie baaardzo wysokie skarpy i baaardzo gleboko po 10 metrów tam sum leszcz gruby strasznie i każda ryba zreszta siedzi ale NOC NOC i jeszcze raz noc. Trafic tam latwo wjeżdzasz do otloczyna po prawej fabryka kleju i zapraw jedziesz jak droga idzie z zakretem ostrym w prawo i zaraz wyjeżdzasz z mieściny i po lewej stronie jest wjazd w polną bardzo długa droge do samej Wisełki. nie mozna nie trafic. Rybska tam straszne są jeżdziłem tam czesto ale mam tu blisko dobrze i tam mi sie nie chce zasówać. Bylem w tym roku z sentymentu na nocce ale z początku maja i tego dnia akurat szalu nie bylo. ale tydzień temu mój kompan byl tam ze spławikiem to na płytszej wodzie klenie dostał ladne i plocie konkretne. to tyle.
Kurde to karpyśna ta nasza rzeka, no nic ale póki co ruszam dzisiaj po poludniu rozejrzec sie za okoniem, a panowie jesteście doświadczeni z Wisełką to może podpowiecie jakieś sensowne miejscówki, póki co to zaglądam do Silna (dawna odprawa promowa), byłem też kilka razy od strony rubinkowa (zejście od kortów na placu cyrkowym) i na wysokości złotorii i tam udało się ustrzelić szczupaka a reszta niestety bez efektów, na lecha z feederem siadałem, spinning i bez rewelacji, sie zastanawiam czy to kwestia miejsc czy moze faktycznie tylko nocą ryby na haczyku się łomocą:))
aaaaaa no i Otłoczyn jak jesteś zmotoryzowany od ujścia Tołrzyny po lewej stronie baaardzo wysokie skarpy i baaardzo gleboko po 10 metrów tam sum leszcz gruby strasznie i każda ryba zreszta siedzi ale NOC NOC i jeszcze raz noc. Trafic tam latwo wjeżdzasz do otloczyna po prawej fabryka kleju i zapraw jedziesz jak droga idzie z zakretem ostrym w prawo i zaraz wyjeżdzasz z mieściny i po lewej stronie jest wjazd w polną bardzo długa droge do samej Wisełki. nie mozna nie trafic. Rybska tam straszne są jeżdziłem tam czesto ale mam tu blisko dobrze i tam mi sie nie chce zasówać. Bylem w tym roku z sentymentu na nocce ale z początku maja i tego dnia akurat szalu nie bylo. ale tydzień temu mój kompan byl tam ze spławikiem to na płytszej wodzie klenie dostał ladne i plocie konkretne. to tyle.
a TA FABRYKA PO LEWEJ dla ścislości czort wie jak sie mi po prawej napisalo.
Witam sąsiadów.Ryby z moich stron wyniosły się chyba do Was,bo u mnie woda wygląda jak w styczniu,rzadko zauważyc spławiającą się rybę rankiem lub wieczorem.Pozdrawiam.
Ładne linki Tomek :-).A jak drapieżnik?
Trochę połowiłem na początku maja szczupaków z też portalowym Kolegą Adamem Tevesz ale jak tylko dowiedziałem się o linach spin poszedł w kąt;) Choć byłem 2 razy na Kamionkach z pontonem i lipa. Samo szczeniactwo a dużego, ba chociaż średniego zębacza nie ma. Chyba wykłusowany albo to jezioro faktycznie umiera:( Teraz tylko przebieram nóżkami za 1.06 i uderzam na sandacza. Może on dopisze. Kurde oby;) Bo się stęskniłem za mętnookim.
Mariusz rybaków chyba dalej w naszym okręgu nie będzie, przynajmniej mi na razie nic nie wiadomo. Ale w takim razie trza będzie zasięgnąć języka w kole. Bo jak wróci to znów będzie lipa z większymi rybami a przede wszystkim z sandałem i leszczem bo znów będzie wszystko walone w łeb na Drzewnym:( Pozdro!
Mariusz rybaków chyba dalej w naszym okręgu nie będzie, przynajmniej mi na razie nic nie wiadomo. Ale w takim razie trza będzie zasięgnąć języka w kole. Bo jak wróci to znów będzie lipa z większymi rybami a przede wszystkim z sandałem i leszczem bo znów będzie wszystko walone w łeb na Drzewnym:( Pozdro!
Uwierzcie mi że jak będą rybacy to będziecie łowic tylko drobnicę,wiem bo sam tego doświadczam.Na odcinku Bógpomóż stary-Nieszawa było sporo ładnej ryby choc grasowali miejscowi kłusole,po przejęciu tego odcinka Kaczmarek wytłukł prawie wszystko,jeszcze 2 lata i zostaną tylko małże.Nie wpuszczajcie tego faceta na wasze wody, bo zostawi to co u mnie,a pewnie chętnie by posiatkował w dobrej wodzie.
Mariusz rybaków chyba dalej w naszym okręgu nie będzie, przynajmniej mi na razie nic nie wiadomo. Ale w takim razie trza będzie zasięgnąć języka w kole. Bo jak wróci to znów będzie lipa z większymi rybami a przede wszystkim z sandałem i leszczem bo znów będzie wszystko walone w łeb na Drzewnym:( Pozdro!
Obyś miał racje jak wspominałem i z tego co pamiętam to 2013 jest zakaz rybaczenia a czy go przedłóżą zobaczymy. Ruszyłem wczoraj posiedziałem do 1.30 ale u mnie bez konkretów ładna certa ,duży krąp jedna spinka jedno branie całkiem mocne, ot i cała historia. Byłem sie zaopatrzyć u kumpla w wędkarskim to było paru klientów co to wczoraj relacjonowali ze połowili na Wisełce ładne leszcze wegorki trafili. U mnie bez rewelacji ale i tak fajno jest ruszam dziś z nowymi nadziejami. POzdro i powodzenia
Ja dziś robię wypadzik na linki. Natomiast kumpel był wczoraj na Wisełce i jedna wielka lipa. Napiszę jutro co i jak. Narka Panowie!
Ta lipa się przeciąga byle nie na długo. Zpiątku na sobote kiepsko ale z wczoraj na dziś było nas dwóch dołączylo jeszcze dwóch a nastena dwójka pareset metrów niżej. i na 6-ciu do 00.30 ani ryby, co tam brania nawet nie bylo, a woda prawie martwa pojedyncze uklejki sie nawet zbytnio nie pokazywały, nie mówiąc o tym zeby sie ryba spławiała. Dzis przerwa i jutro wypadzik bo ta ""bryndza"" sie chyba na dziś zapowiada również, zimne noce nie zwiastują niczego dobrego. pOZDRO
Mariusz rybaków chyba dalej w naszym okręgu nie będzie, przynajmniej mi na razie nic nie wiadomo. Ale w takim razie trza będzie zasięgnąć języka w kole. Bo jak wróci to znów będzie lipa z większymi rybami a przede wszystkim z sandałem i leszczem bo znów będzie wszystko walone w łeb na Drzewnym:( Pozdro!
Obyś miał racje jak wspominałem i z tego co pamiętam to 2013 jest zakaz rybaczenia a czy go przedłóżą zobaczymy. Ruszyłem wczoraj posiedziałem do 1.30 ale u mnie bez konkretów ładna certa ,duży krąp jedna spinka jedno branie całkiem mocne, ot i cała historia. Byłem sie zaopatrzyć u kumpla w wędkarskim to było paru klientów co to wczoraj relacjonowali ze połowili na Wisełce ładne leszcze wegorki trafili. U mnie bez rewelacji ale i tak fajno jest ruszam dziś z nowymi nadziejami. POzdro i powodzenia
Nie chcę was straszyc,ale może tak byc że siaty na waszych wodach zagoszczą po tej przerwie,rybka podrośnie więc pazerni zaczną kombinowac jak dobrac się do rybek.My tylko możemy sobię pomarudzic,teraz liczy się kasa,przykładem jest rybak odławiający trocie,łososie i węgorze.
Oj u mnie Chłopaki też lipa, dwa dni linowania, 3 łowiska i tylko jeden linek ok 25 cm:( Ale kumpel Adaś złapał dziś karacha 35 cm i wymiarowego lina, bodaj 33. Mówił mi przed chwilą że wstawi zdjęcie na portalu tylko nie wiem czy tu czy do profilu. Ale może być ciekawe bo karaś miał mocno zdefektowany pysk.
Radku tego trochę się obawiam bo faktycznie toruńskie wody Wisły są coraz bardziej atrakcyjne dla rybaków. Oczywiście pod względem finansowym. Ale póki co polityka zarządu jest dużo bardziej nastawiona prowędkarsko niż prorybacko. W końcu nie ma żadnych odłowów komercyjnych, no może poza węgorzem schodzącym. Reszta to albo odłowy kontrolne-ich terminy są ogłaszane i samemu można na upartego podjechać i zobaczyć co się dzieje a rybki są wypuszczane lub przenoszone do innych akwenów albo tarlaków-o ich terminach niestety się nigdzie nie dowiemy. PS Odłów troci i łososi oficjalnie to odłów tarlaków lecz tu faktycznie są duże problemy bo w Lubiczu praktycznie nie ma kontroli:( Poza tym rybak tłumaczy zabijanie ryb tym że nie ma możliwości wycierania ryb "na żywca" i dlatego je ubija. Dla mnie wierutna bzdura bo net jest pełny opisów i filmów jak to sie robi. A wystarczy odłów prądem i ciut zadbania o rybę.
Natomiast nie wiem co przyniesie przyszłość. Pożyjemy, zobaczymy.
Pozdrawiam!
A To dzisiejszy skromniutki połów.
Linek 41 z 13 maja:)
I zębaty z 3-go maja:) Prócz niego jeszcze tego dnia 67 cm:) Następnego dnia kolejne i kolejne...:) Tomas81 świetnie opisałeś te dni:) Pozdro
I zębaty z 3-go maja:) Prócz niego jeszcze tego dnia 67 cm:) Następnego dnia kolejne i kolejne...:) Tomas81 świetnie opisałeś te dni:) Pozdro
To już nie ""pistolecik"" tylko ""duży kaliber""
I zębaty z 3-go maja:) Prócz niego jeszcze tego dnia 67 cm:) Następnego dnia kolejne i kolejne...:) Tomas81 świetnie opisałeś te dni:) Pozdro
To już nie ""pistolecik"" tylko ""duży kaliber""
A Adaś na początku był jakoś nie przekonany do moich przynęt. Wydawały mu się jakieś takie "ciut" za duże;) A tu patrz, osiemdziesiątka na nie wpadła i dodatkowo ten blisko 70 cm zębacz. Pozdro Panowie! I oby lipa się skończyła!
Oj u mnie Chłopaki też lipa, dwa dni linowania, 3 łowiska i tylko jeden linek ok 25 cm:( Ale kumpel Adaś złapał dziś karacha 35 cm i wymiarowego lina, bodaj 33. Mówił mi przed chwilą że wstawi zdjęcie na portalu tylko nie wiem czy tu czy do profilu. Ale może być ciekawe bo karaś miał mocno zdefektowany pysk.
Radku tego trochę się obawiam bo faktycznie toruńskie wody Wisły są coraz bardziej atrakcyjne dla rybaków. Oczywiście pod względem finansowym. Ale póki co polityka zarządu jest dużo bardziej nastawiona prowędkarsko niż prorybacko. W końcu nie ma żadnych odłowów komercyjnych, no może poza węgorzem schodzącym. Reszta to albo odłowy kontrolne-ich terminy są ogłaszane i samemu można na upartego podjechać i zobaczyć co się dzieje a rybki są wypuszczane lub przenoszone do innych akwenów albo tarlaków-o ich terminach niestety się nigdzie nie dowiemy. PS Odłów troci i łososi oficjalnie to odłów tarlaków lecz tu faktycznie są duże problemy bo w Lubiczu praktycznie nie ma kontroli:( Poza tym rybak tłumaczy zabijanie ryb tym że nie ma możliwości wycierania ryb "na żywca" i dlatego je ubija. Dla mnie wierutna bzdura bo net jest pełny opisów i filmów jak to sie robi. A wystarczy odłów prądem i ciut zadbania o rybę.
Natomiast nie wiem co przyniesie przyszłość. Pożyjemy, zobaczymy.
Pozdrawiam!
Życzę wam Tomku by chłam pazerny na kasę nie zawitał nad Wisłę.Trzymajcie się i walczcie o dobro nas wszystkich.
Mariusz dzieki za info, przetrzepie te miejscówki, może nawet dzisiaj, to że swojej miejscówki mi nie zdradzisz to jak najbardziej zrozumiałe:)))) ale na lewo od kortów się przejde bo szukam konkretnego leszcza, natrzaskałem na Mlewcu w niedziele ale takie troche większe od dłoni więc czas spróbować na Wiśle
Mariusz dzieki za info, przetrzepie te miejscówki, może nawet dzisiaj, to że swojej miejscówki mi nie zdradzisz to jak najbardziej zrozumiałe:)))) ale na lewo od kortów się przejde bo szukam konkretnego leszcza, natrzaskałem na Mlewcu w niedziele ale takie troche większe od dłoni więc czas spróbować na Wiśle
Mariusz dzieki za info, przetrzepie te miejscówki, może nawet dzisiaj, to że swojej miejscówki mi nie zdradzisz to jak najbardziej zrozumiałe:)))) ale na lewo od kortów się przejde bo szukam konkretnego leszcza, natrzaskałem na Mlewcu w niedziele ale takie troche większe od dłoni więc czas spróbować na Wiśle
sorki za podwojny wpis, przegladarka mi sie przywiesiła i dwa razy kliknąłem, prosze o wywalenie posta przez moderatora