Byłem nad Wisłą i jeden leszcz 48 cm.,reszta po 15cm.Płoci 0,jeszcze biała nie bierze,leszcz oczywiście spławik przepływanka.Na żywca nawet skubnięcia,poza tym woda bardzo niska.Połamania.
Pomóżcie mi w jednym,jadę 3 na zawody jezioro Szańce.Czym nęcić i na co łapać,nigdy tam nie byłem nie znam gruntu,nic o nim nie wiem tylko ogólny zarys oczywiście spław z góry dziękuje.
Jak to na zawodach, ciemna zanęta bo w jasną drobnica nie wejdzie, długi bacior, mały spławiczek, blisko brzegu i można trzaskać. Co do samej wody to ja nie miałem okazji tam łowić więc się nie wypowiem, ale te ogólne zasady zazwyczaj się sprawdzają
Byłem nad Wisłą i jeden leszcz 48 cm.,reszta po 15cm.Płoci 0,jeszcze biała nie bierze,leszcz oczywiście spławik przepływanka.Na żywca nawet skubnięcia,poza tym woda bardzo niska.Połamania.
To juz coś w czasie tej ""bryndzy Wisełkowej"" ja wczoraj kolejnej nocy pól i nic , woda niska ryba poszła w nurt. kumpel siedział na główce to na granicy nurtu kilka płotek krąpików i sumek maleńki sie uwiesił. kogo spotakalismy kto nas mijał to tylko jedno słowo nic i nic.
Dzisiejszy trzygodzinny wypad przed pracą na rybki. Szczupły i dwa przyłowy w postaci dorodnych leszczy na spinning:) Zobaczymy co przyniesie dzisiejsze popołudnie i jutrzejszy dzień na który się nastawiam pozytywnie:) A jak u was koledzy>?
Prezentuje galerie. Oczywiście nie muszę pisać że wszystkim rybkom zwracam wolność:)
Ja to dzięki koledzy Krzyżacy z Torunia,wypisuje się z tej Grupy,jak nikt nie może pomóc,a jest w innych wątkach to po co ta strona. Spokojnie Piotrze:) Widać Szańce nie są po drodze naszym chłopakom. Od siebie dodam że byłem tam raz w zeszłym roku i na wyniki mogłem tylko narzekać, a właściwie na ich brak. Owszem tylko spinningowałem za zębolem ale nie miałem nawet branka. Za to widziałem niezłe okonie ścigające drobnicę. Więcej nie pomogę choć bardzo bym chciał. Pozdro!
Dzisiejszy trzygodzinny wypad przed pracą na rybki. Szczupły i dwa przyłowy w postaci dorodnych leszczy na spinning:) Zobaczymy co przyniesie dzisiejsze popołudnie i jutrzejszy dzień na który się nastawiam pozytywnie:) A jak u was koledzy>?
Prezentuje galerie. Oczywiście nie muszę pisać że wszystkim rybkom zwracam wolność:)
Adaś Ty zdrajco;) Mnie nie poinformować że uderzasz ze spinem?! Oj nie ładnie, nie ładnie:) Swoją drogą gratki za zębola i leszczyki. PS. Nowości z Górska, lin jest w szczycie tarła, brań praktycznie nie ma. Jedynie sztuki wytarte mogą się skusić oraz leszczyki po ok 30 cm, płotki i większe wzdręgi są jako tako chętne do współpracy. Pozdro!
Wybacz Tomku;P Dzisiejszy wypad był spontan:D Dlatego trwał 3 godzinki. A tak wogóle to zaraz jade porzucać:) Wieczorem opisze przygody:) Jutro prawdopodobnie zasiadka na mętnookiego. Pożyjemy zobaczymy:) Pozder
To trzeba na Porcik sie wybrać na leszcza.Mialem dzis ruszyć ze spinem ale jak sie nasłuchałem jaka tam lipa byla wczoraj to odpuściłem ,a u Ciebie prosze leszcze ze spina, jednak nie u wszystkich było cienko. Jutro wale na Port jak ""dzik w sosne" może coś akurat. Ja mam za soba ze trzy nocki fatalne bez ryby więc mi troche tempo spadło ale jutro ruszam. pozdro
Chłopaki a może coś wiecie co się dzieje z sandaczami na Porcie Drzewnym i Mlewcu? Za wszelkie informacje będę wdzięczny bo chce się wybrać na jedno z tych dwóch łowisk a niestety nie mam żadnych wieści co i jak. Może też być na PW. Pozdro Panowie!
No ja witam ponownie tych nowych :) Niestety dzisiaj wypad na Owieczkowo i Słupno nieudany. Brań na białą rybkę zero, nic na wszelkie możliwe sposoby. Wszystkich co spotykałem to mówili, ze ogólnie porażka jakaś ostatnio. W wodzie był jeden 40 cm szczupak zdechły, widocznie ktoś go wypiął a za daleko połknął czy coś nie wiem.
Wisła natomiast mnie nie rozpieszcza. Łowiłem w tym tygodniu głownie w Silnie i tam porażka kilka krąpi, trzymają się w nurcie, rzucałem z główki. A jak tam z portem? Może coś tam da się połapać? Choć nie ukrywam że wolałbym coś na Rubinkowie, bo mieszkam 20 km od Torunia, od strony Warszawki.
Jutro może ruszę na te dołki, jednak jakby ktoś był tam dobry i napisał mi na PW info jak tam dojechać to będę dozgodnie wdzięczny. Też jeśli ktoś ma ochotę na jakiś wypad to mam autko, więc mogę kogoś zabrać i ruszyć gdzieś bo z kimś to zawsze raźniej.
Byłem dziś na Porcie okoń 32cm i jeden kaczorek bez wymiaru, mój kumpel 3 kaczorki nie wieksze niż mój , portalowy Kolega Piernik toruński 2 kaczorki i to wsio. O sandaczu ani widu ani słychu a pytałem kogo mogłem.
Może ktoś z Kolegów ma doświadczenie z pływaniem łodką po Wisełce. Przymierzam się do zakupu łodki i silnika odpowiedniego na Wisełke. Łódke mam 3.10 ale jest za mała za płytka krótko mówiąc nie odpowiednia i zostaje na Jezioraku, na Wisełke wiem już jaka powinna być odpowiednia, gorzej z silnikiem. Moze Ktoś wie jaka moc jest optymalna. Rozmawiałem z gościem który pływa na 20KM tak że wprowadza 4metrówke w ślizg , ale nie uważam aby to mi bylo potrzebne. Uwaza on że silnik poniżej 10KM to wogole nieporozumienie ale mnie to jakoś nie przekonuje. Bo pływalem 5-tka i fakt że po jeziorze to było za dużo jak na plywanie wędkarskie , ale na Wisle może być mało żeby śmigac pod prąd ???????. A może ktoś z Was ma lub posiada informacje o sprzecie do sprzedaży odpowiednim na Wisle, najlepiej całym komplecie?
No Mariuszu niestety Ci nie poradzę konkretnego sprzętu ale z tego co widzę na Wiśle można wywnioskować że wędkarze dzielą się na dwie grupy: ci co dużo pływają aktywnie szukając ryby i robiąc po kilkanaście a czasem i dziesiąt kilometrów. I ci używają mocnych silników. Oraz tych co mają jakieś pyrpka i jest on im potrzeby do dopłynięcia na góra 3-4 miejscówki. Bez presji na czas. Oczywiście też na to ma wpływ zasobność portfela. Ale pierw musisz zastanowić się jak chcesz łowić. PS. Wisła jak sam wiesz jest dużą rzeką i faktycznie do bezpieczniejszej łódki czyli min. 4,5 m potrzeba co najmniej 10 KM "rozruszniczka" ;) aby popływać konkretniej. Pozdro!
Witam kolegów,wczorajszy wypad na wisłę na boczny trok totalna klęska,miejscówka sprzyjała przebywaniu okoni,mnóstwo zaczepów,małży ale brań zero a czesałem wodę przez 5 godzin.Wynik 10 zerwanych zestawów.Pozdrawiam.PS macie jakieś wieści na temat nocek na wiśle w ostatnim czasie?
No Mariuszu niestety Ci nie poradzę konkretnego sprzętu ale z tego co widzę na Wiśle można wywnioskować że wędkarze dzielą się na dwie grupy: ci co dużo pływają aktywnie szukając ryby i robiąc po kilkanaście a czasem i dziesiąt kilometrów. I ci używają mocnych silników. Oraz tych co mają jakieś pyrpka i jest on im potrzeby do dopłynięcia na góra 3-4 miejscówki. Bez presji na czas. Oczywiście też na to ma wpływ zasobność portfela. Ale pierw musisz zastanowić się jak chcesz łowić. PS. Wisła jak sam wiesz jest dużą rzeką i faktycznie do bezpieczniejszej łódki czyli min. 4,5 m potrzeba co najmniej 10 KM "rozruszniczka" ;) aby popływać konkretniej. Pozdro!
No właśnie nie łudziłem sie zbytnio że na 5KM popływam, myślałem że w okolicach 10KM trzeba zacząc kombinacje. Do 13.5 KM nie musze robić patentu i dobrze byłoby gdyby silnik do tej mocy był wystarczający, bo nie mam zamiaru zawracać sobie gitary wyrabianiem kolejnego zbytecznego świstka. A co do obszaru, to do Włocławka nie bede sie zapuszczał ;-) w gre wchodzi odcinek mniej więcej do ujścia Tołrzyny czyli okolice Otłoczyna max, od szyjki Portu począwszy. Zobaczymy !!!! póki co czekam na sugestie od Kolegów. Dzieki Tomas pozdrawiam
No Mariuszu niestety Ci nie poradzę konkretnego sprzętu ale z tego co widzę na Wiśle można wywnioskować że wędkarze dzielą się na dwie grupy: ci co dużo pływają aktywnie szukając ryby i robiąc po kilkanaście a czasem i dziesiąt kilometrów. I ci używają mocnych silników. Oraz tych co mają jakieś pyrpka i jest on im potrzeby do dopłynięcia na góra 3-4 miejscówki. Bez presji na czas. Oczywiście też na to ma wpływ zasobność portfela. Ale pierw musisz zastanowić się jak chcesz łowić. PS. Wisła jak sam wiesz jest dużą rzeką i faktycznie do bezpieczniejszej łódki czyli min. 4,5 m potrzeba co najmniej 10 KM "rozruszniczka" ;) aby popływać konkretniej. Pozdro!
No właśnie nie łudziłem sie zbytnio że na 5KM popływam, myślałem że w okolicach 10KM trzeba zacząc kombinacje. Do 13.5 KM nie musze robić patentu i dobrze byłoby gdyby silnik do tej mocy był wystarczający, bo nie mam zamiaru zawracać sobie gitary wyrabianiem kolejnego zbytecznego świstka. A co do obszaru, to do Włocławka nie bede sie zapuszczał ;-) w gre wchodzi odcinek mniej więcej do ujścia Tołrzyny czyli okolice Otłoczyna max, od szyjki Portu począwszy. Zobaczymy !!!! póki co czekam na sugestie od Kolegów. Dzieki Tomas pozdrawiam
10KM to już konkretny silniczek,w zupełności Tobie wystarczy.Ja przez jakiś czas używałem Jonsona 4,5 konika na wypad 20 km,dawał radę pchając dżonkę 6,5m.Powrót z połowów troszkę się dłużył (pod prąd),ale nie było tak tragicznie ;-) Na pewno patentu nie będziesz musiał robic.Pozdrawiam z Włocławka.
No Mariuszu niestety Ci nie poradzę konkretnego sprzętu ale z tego co widzę na Wiśle można wywnioskować że wędkarze dzielą się na dwie grupy: ci co dużo pływają aktywnie szukając ryby i robiąc po kilkanaście a czasem i dziesiąt kilometrów. I ci używają mocnych silników. Oraz tych co mają jakieś pyrpka i jest on im potrzeby do dopłynięcia na góra 3-4 miejscówki. Bez presji na czas. Oczywiście też na to ma wpływ zasobność portfela. Ale pierw musisz zastanowić się jak chcesz łowić. PS. Wisła jak sam wiesz jest dużą rzeką i faktycznie do bezpieczniejszej łódki czyli min. 4,5 m potrzeba co najmniej 10 KM "rozruszniczka" ;) aby popływać konkretniej. Pozdro!
No właśnie nie łudziłem sie zbytnio że na 5KM popływam, myślałem że w okolicach 10KM trzeba zacząc kombinacje. Do 13.5 KM nie musze robić patentu i dobrze byłoby gdyby silnik do tej mocy był wystarczający, bo nie mam zamiaru zawracać sobie gitary wyrabianiem kolejnego zbytecznego świstka. A co do obszaru, to do Włocławka nie bede sie zapuszczał ;-) w gre wchodzi odcinek mniej więcej do ujścia Tołrzyny czyli okolice Otłoczyna max, od szyjki Portu począwszy. Zobaczymy !!!! póki co czekam na sugestie od Kolegów. Dzieki Tomas pozdrawiam
10KM to już konkretny silniczek,w zupełności Tobie wystarczy.Ja przez jakiś czas używałem Jonsona 4,5 konika na wypad 20 km,dawał radę pchając dżonkę 6,5m.Powrót z połowów troszkę się dłużył (pod prąd),ale nie było tak tragicznie ;-) Na pewno patentu nie będziesz musiał robic.Pozdrawiam z Włocławka.
Ja mam Kolege który tez plywal 6-cio metrówką po Wisełce i miał silnik koło 5KM i se chwalił.5-tke mam na jeziorze ale nigdy nie probowałem jej na Wisle bo ""łupiny"" nie mialem odpowiedniej, wydaje mi sie , że ta dycha powinna ogarniać łódke 4m z kawaleczkiem. pozdrawiam
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki.
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki. Dobrze się sprawował.Jak masz okazję kupna Jonsona za dobre pieniążki,to bierz go bez zastanowienia.9,9 konika to już "kopyto"
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki. Dobrze się sprawował.Jak masz okazję kupna Jonsona za dobre pieniążki,to bierz go bez zastanowienia.9,9 konika to już "kopyto"
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki. Dobrze się sprawował.Jak masz okazję kupna Jonsona za dobre pieniążki,to bierz go bez zastanowienia.9,9 konika to już "kopyto"
Czyli Radku generalnie polecasz Johnsonowe motorki? Bo mam mętlik w głowie nt. spalinki, jedni polecają, inni odradzają. Choć do zakupu jeszcze dużo czasu. Ale zasięgam już zawczasu wszelkich informacji. Tylko że w moim wypadku chodzi o mały silniczek, ot taki 3,5-5 KM bo i ponton nie duży.
Panowie i Panie!!!Zaczęły brać płoteczki na Wiśle,tylko nie wiem czy po kilku dniowym nęceniu,czy w końcu nadeszła ta pora.Dzisiaj od 4-9-tej złapałem 11 płotek nie licząc glap i małych leszczyków.Największe od 24 do 29cm-kuku,mniejsze-białe ,woda od 7,30 szła lekko do góry i to był już koniec(jutro zobaczymy pod wieczór,może,może,może).Połamania
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki. Dobrze się sprawował.Jak masz okazję kupna Jonsona za dobre pieniążki,to bierz go bez zastanowienia.9,9 konika to już "kopyto"
Czyli Radku generalnie polecasz Johnsonowe motorki? Bo mam mętlik w głowie nt. spalinki, jedni polecają, inni odradzają. Choć do zakupu jeszcze dużo czasu. Ale zasięgam już zawczasu wszelkich informacji. Tylko że w moim wypadku chodzi o mały silniczek, ot taki 3,5-5 KM bo i ponton nie duży. Tomku.Tak już jest ze wszystkim,są zwolennicy danej rzeczy i są przeciwnicy.Ja pływałem dośc często z tym silniczkiem po Wiśle, zapuszczając się jak już wspomniałem 20km+powrót.Silnik dawał radę,a łódkę mam dośc ciężką.
No i co Chłopaki? Nie łowimy?! Kurde co jest? Temat umarł? Ja byłem w poprzedni czwartek na Kamionkach. Lipa. 4 puknięcia, w tym jeden szczupły specjalnie spięty przy pontonie bo za mały. Ale przynęty słusznych rozmiarów bo tylko 6". A potem brak czasu:( A jak u Was? Pozdro!
Siema szczupły sie zameldowal wymiarów nie znam bo miarki nie mialem a poszedł do wody bo za duzy na walory kulinarne i szkoda go było ""katrupić"" ;-) po za tym sandaczy 8 sztuk 2 niewymiarki , reszta 60-taki lub ciut mniejsze to na 5 dniowej wycieczce po za nasze wody torunskie. pozdro
a no i wegorki 2 ale ledwo wymiarowe a i przy tym okresie ochronnym to polowania specjalnego na nie nie robilismy ot przyłów przy sandaczu. ogólnie fajno rybki dopisuja. pozdrawiam
A dzięki Tomku połowiłem fajno, a nie mylisz sie to mój Jezioraczek ukochany od 25 lat ja zawsze o nim dobre słowo powiem to i ono dobre dla mnie. Połowic idzie ryby duzo ale z wieksza ciezko bo choć jezioro 30 km długie to na kazdej części rybaki siedza i tłuką niemiłosiernie. Wspomne zandera którego tak cenisz, to od 4 lat wiekszego niz takie jak na zdjeciach nie złowiłem. A jak kto trafi 5+ to obrasta to w legende i ludzie pamietaja. Szczupak podobny do tego to tez mi sie trafił dawno temu. No cóż zrobić bede na Jezioraku do listopada jeszcze nie raz, zapolowac na leszcza , sandałka czy wegorka moze coś..... Pozdrawiam
Jak tam koledzy przygody na nockach na Wiśle w Toruniu lub okolicach??Ja byłem na nocce na Czerniewicach ale totalna bieda...Może ktoś był ostatnio na Nieszawce lub na Porcie Drzewnym??
Byłem wczoraj na Kablu od 6-9-tej 10 płotek i 4 wzdręgi największa 22cm.Dzisiaj kochana Wisła,może już ten dzień.Pozdrowienia Krzyżacy.
Byłem nad Wisłą i jeden leszcz 48 cm.,reszta po 15cm.Płoci 0,jeszcze biała nie bierze,leszcz oczywiście spławik przepływanka.Na żywca nawet skubnięcia,poza tym woda bardzo niska.Połamania.
Pomóżcie mi w jednym,jadę 3 na zawody jezioro Szańce.Czym nęcić i na co łapać,nigdy tam nie byłem nie znam gruntu,nic o nim nie wiem tylko ogólny zarys oczywiście spław z góry dziękuje.
Jak to na zawodach, ciemna zanęta bo w jasną drobnica nie wejdzie, długi bacior, mały spławiczek, blisko brzegu i można trzaskać. Co do samej wody to ja nie miałem okazji tam łowić więc się nie wypowiem, ale te ogólne zasady zazwyczaj się sprawdzają
Byłem nad Wisłą i jeden leszcz 48 cm.,reszta po 15cm.Płoci 0,jeszcze biała nie bierze,leszcz oczywiście spławik przepływanka.Na żywca nawet skubnięcia,poza tym woda bardzo niska.Połamania.
To juz coś w czasie tej ""bryndzy Wisełkowej"" ja wczoraj kolejnej nocy pól i nic , woda niska ryba poszła w nurt. kumpel siedział na główce to na granicy nurtu kilka płotek krąpików i sumek maleńki sie uwiesił. kogo spotakalismy kto nas mijał to tylko jedno słowo nic i nic.
Czy nikt nie łapał na j.Szańce?
Dzisiejszy trzygodzinny wypad przed pracą na rybki. Szczupły i dwa przyłowy w postaci dorodnych leszczy na spinning:) Zobaczymy co przyniesie dzisiejsze popołudnie i jutrzejszy dzień na który się nastawiam pozytywnie:) A jak u was koledzy>?
Prezentuje galerie. Oczywiście nie muszę pisać że wszystkim rybkom zwracam wolność:)
Leszczyki na spinn też z dzisiaj.
Gratulacje piękne leszczydła, w tle to chyba nasze (rydzykowo) ?.
Ja to dzięki koledzy Krzyżacy z Torunia,wypisuje się z tej Grupy,jak nikt nie może pomóc,a jest w innych wątkach to po co ta strona.
Ja to dzięki koledzy Krzyżacy z Torunia,wypisuje się z tej Grupy,jak nikt nie może pomóc,a jest w innych wątkach to po co ta strona.
Spokojnie Piotrze:) Widać Szańce nie są po drodze naszym chłopakom. Od siebie dodam że byłem tam raz w zeszłym roku i na wyniki mogłem tylko narzekać, a właściwie na ich brak. Owszem tylko spinningowałem za zębolem ale nie miałem nawet branka. Za to widziałem niezłe okonie ścigające drobnicę. Więcej nie pomogę choć bardzo bym chciał. Pozdro!
Dzisiejszy trzygodzinny wypad przed pracą na rybki. Szczupły i dwa przyłowy w postaci dorodnych leszczy na spinning:) Zobaczymy co przyniesie dzisiejsze popołudnie i jutrzejszy dzień na który się nastawiam pozytywnie:) A jak u was koledzy>?
Prezentuje galerie. Oczywiście nie muszę pisać że wszystkim rybkom zwracam wolność:)
Adaś Ty zdrajco;) Mnie nie poinformować że uderzasz ze spinem?! Oj nie ładnie, nie ładnie:) Swoją drogą gratki za zębola i leszczyki. PS. Nowości z Górska, lin jest w szczycie tarła, brań praktycznie nie ma. Jedynie sztuki wytarte mogą się skusić oraz leszczyki po ok 30 cm, płotki i większe wzdręgi są jako tako chętne do współpracy. Pozdro!
Wybacz Tomku;P
Dzisiejszy wypad był spontan:D Dlatego trwał 3 godzinki.
A tak wogóle to zaraz jade porzucać:) Wieczorem opisze przygody:)
Jutro prawdopodobnie zasiadka na mętnookiego. Pożyjemy zobaczymy:) Pozder
Ja to dzięki koledzy Krzyżacy z Torunia,wypisuje się z tej Grupy,jak nikt nie może pomóc,a jest w innych wątkach to po co ta strona.
Co chcesz wiedzieć o szańcach?. Napisz do mnie na priw.
Leszczyki na spinn też z dzisiaj.
To trzeba na Porcik sie wybrać na leszcza.Mialem dzis ruszyć ze spinem ale jak sie nasłuchałem jaka tam lipa byla wczoraj to odpuściłem ,a u Ciebie prosze leszcze ze spina, jednak nie u wszystkich było cienko. Jutro wale na Port jak ""dzik w sosne" może coś akurat. Ja mam za soba ze trzy nocki fatalne bez ryby więc mi troche tempo spadło ale jutro ruszam. pozdro
no tak, ja też jutro będę na porciku. Ale dziś wieczorem już nie brało:/
Chłopaki a może coś wiecie co się dzieje z sandaczami na Porcie Drzewnym i Mlewcu? Za wszelkie informacje będę wdzięczny bo chce się wybrać na jedno z tych dwóch łowisk a niestety nie mam żadnych wieści co i jak. Może też być na PW. Pozdro Panowie!
No ja witam ponownie tych nowych :) Niestety dzisiaj wypad na Owieczkowo i Słupno nieudany. Brań na białą rybkę zero, nic na wszelkie możliwe sposoby. Wszystkich co spotykałem to mówili, ze ogólnie porażka jakaś ostatnio. W wodzie był jeden 40 cm szczupak zdechły, widocznie ktoś go wypiął a za daleko połknął czy coś nie wiem.
Wisła natomiast mnie nie rozpieszcza. Łowiłem w tym tygodniu głownie w Silnie i tam porażka kilka krąpi, trzymają się w nurcie, rzucałem z główki. A jak tam z portem? Może coś tam da się połapać? Choć nie ukrywam że wolałbym coś na Rubinkowie, bo mieszkam 20 km od Torunia, od strony Warszawki.
Jutro może ruszę na te dołki, jednak jakby ktoś był tam dobry i napisał mi na PW info jak tam dojechać to będę dozgodnie wdzięczny. Też jeśli ktoś ma ochotę na jakiś wypad to mam autko, więc mogę kogoś zabrać i ruszyć gdzieś bo z kimś to zawsze raźniej.
Byłem dziś na Porcie okoń 32cm i jeden kaczorek bez wymiaru, mój kumpel 3 kaczorki nie wieksze niż mój , portalowy Kolega Piernik toruński 2 kaczorki i to wsio. O sandaczu ani widu ani słychu a pytałem kogo mogłem.
Może ktoś z Kolegów ma doświadczenie z pływaniem łodką po Wisełce. Przymierzam się do zakupu łodki i silnika odpowiedniego na Wisełke. Łódke mam 3.10 ale jest za mała za płytka krótko mówiąc nie odpowiednia i zostaje na Jezioraku, na Wisełke wiem już jaka powinna być odpowiednia, gorzej z silnikiem. Moze Ktoś wie jaka moc jest optymalna. Rozmawiałem z gościem który pływa na 20KM tak że wprowadza 4metrówke w ślizg , ale nie uważam aby to mi bylo potrzebne. Uwaza on że silnik poniżej 10KM to wogole nieporozumienie ale mnie to jakoś nie przekonuje. Bo pływalem 5-tka i fakt że po jeziorze to było za dużo jak na plywanie wędkarskie , ale na Wisle może być mało żeby śmigac pod prąd ???????. A może ktoś z Was ma lub posiada informacje o sprzecie do sprzedaży odpowiednim na Wisle, najlepiej całym komplecie?
No Mariuszu niestety Ci nie poradzę konkretnego sprzętu ale z tego co widzę na Wiśle można wywnioskować że wędkarze dzielą się na dwie grupy: ci co dużo pływają aktywnie szukając ryby i robiąc po kilkanaście a czasem i dziesiąt kilometrów. I ci używają mocnych silników. Oraz tych co mają jakieś pyrpka i jest on im potrzeby do dopłynięcia na góra 3-4 miejscówki. Bez presji na czas. Oczywiście też na to ma wpływ zasobność portfela. Ale pierw musisz zastanowić się jak chcesz łowić. PS. Wisła jak sam wiesz jest dużą rzeką i faktycznie do bezpieczniejszej łódki czyli min. 4,5 m potrzeba co najmniej 10 KM "rozruszniczka" ;) aby popływać konkretniej. Pozdro!
Witam kolegów,wczorajszy wypad na wisłę na boczny trok totalna klęska,miejscówka sprzyjała przebywaniu okoni,mnóstwo zaczepów,małży ale brań zero a czesałem wodę przez 5 godzin.Wynik 10 zerwanych zestawów.Pozdrawiam.PS macie jakieś wieści na temat nocek na wiśle w ostatnim czasie?
No Mariuszu niestety Ci nie poradzę konkretnego sprzętu ale z tego co widzę na Wiśle można wywnioskować że wędkarze dzielą się na dwie grupy: ci co dużo pływają aktywnie szukając ryby i robiąc po kilkanaście a czasem i dziesiąt kilometrów. I ci używają mocnych silników. Oraz tych co mają jakieś pyrpka i jest on im potrzeby do dopłynięcia na góra 3-4 miejscówki. Bez presji na czas. Oczywiście też na to ma wpływ zasobność portfela. Ale pierw musisz zastanowić się jak chcesz łowić. PS. Wisła jak sam wiesz jest dużą rzeką i faktycznie do bezpieczniejszej łódki czyli min. 4,5 m potrzeba co najmniej 10 KM "rozruszniczka" ;) aby popływać konkretniej. Pozdro!
No właśnie nie łudziłem sie zbytnio że na 5KM popływam, myślałem że w okolicach 10KM trzeba zacząc kombinacje. Do 13.5 KM nie musze robić patentu i dobrze byłoby gdyby silnik do tej mocy był wystarczający, bo nie mam zamiaru zawracać sobie gitary wyrabianiem kolejnego zbytecznego świstka. A co do obszaru, to do Włocławka nie bede sie zapuszczał ;-) w gre wchodzi odcinek mniej więcej do ujścia Tołrzyny czyli okolice Otłoczyna max, od szyjki Portu począwszy. Zobaczymy !!!! póki co czekam na sugestie od Kolegów. Dzieki Tomas pozdrawiam
No Mariuszu niestety Ci nie poradzę konkretnego sprzętu ale z tego co widzę na Wiśle można wywnioskować że wędkarze dzielą się na dwie grupy: ci co dużo pływają aktywnie szukając ryby i robiąc po kilkanaście a czasem i dziesiąt kilometrów. I ci używają mocnych silników. Oraz tych co mają jakieś pyrpka i jest on im potrzeby do dopłynięcia na góra 3-4 miejscówki. Bez presji na czas. Oczywiście też na to ma wpływ zasobność portfela. Ale pierw musisz zastanowić się jak chcesz łowić. PS. Wisła jak sam wiesz jest dużą rzeką i faktycznie do bezpieczniejszej łódki czyli min. 4,5 m potrzeba co najmniej 10 KM "rozruszniczka" ;) aby popływać konkretniej. Pozdro!
No właśnie nie łudziłem sie zbytnio że na 5KM popływam, myślałem że w okolicach 10KM trzeba zacząc kombinacje. Do 13.5 KM nie musze robić patentu i dobrze byłoby gdyby silnik do tej mocy był wystarczający, bo nie mam zamiaru zawracać sobie gitary wyrabianiem kolejnego zbytecznego świstka. A co do obszaru, to do Włocławka nie bede sie zapuszczał ;-) w gre wchodzi odcinek mniej więcej do ujścia Tołrzyny czyli okolice Otłoczyna max, od szyjki Portu począwszy. Zobaczymy !!!! póki co czekam na sugestie od Kolegów. Dzieki Tomas pozdrawiam
10KM to już konkretny silniczek,w zupełności Tobie wystarczy.Ja przez jakiś czas używałem Jonsona 4,5 konika na wypad 20 km,dawał radę pchając dżonkę 6,5m.Powrót z połowów troszkę się dłużył (pod prąd),ale nie było tak tragicznie ;-) Na pewno patentu nie będziesz musiał robic.Pozdrawiam z Włocławka.
No Mariuszu niestety Ci nie poradzę konkretnego sprzętu ale z tego co widzę na Wiśle można wywnioskować że wędkarze dzielą się na dwie grupy: ci co dużo pływają aktywnie szukając ryby i robiąc po kilkanaście a czasem i dziesiąt kilometrów. I ci używają mocnych silników. Oraz tych co mają jakieś pyrpka i jest on im potrzeby do dopłynięcia na góra 3-4 miejscówki. Bez presji na czas. Oczywiście też na to ma wpływ zasobność portfela. Ale pierw musisz zastanowić się jak chcesz łowić. PS. Wisła jak sam wiesz jest dużą rzeką i faktycznie do bezpieczniejszej łódki czyli min. 4,5 m potrzeba co najmniej 10 KM "rozruszniczka" ;) aby popływać konkretniej. Pozdro!
No właśnie nie łudziłem sie zbytnio że na 5KM popływam, myślałem że w okolicach 10KM trzeba zacząc kombinacje. Do 13.5 KM nie musze robić patentu i dobrze byłoby gdyby silnik do tej mocy był wystarczający, bo nie mam zamiaru zawracać sobie gitary wyrabianiem kolejnego zbytecznego świstka. A co do obszaru, to do Włocławka nie bede sie zapuszczał ;-) w gre wchodzi odcinek mniej więcej do ujścia Tołrzyny czyli okolice Otłoczyna max, od szyjki Portu począwszy. Zobaczymy !!!! póki co czekam na sugestie od Kolegów. Dzieki Tomas pozdrawiam
10KM to już konkretny silniczek,w zupełności Tobie wystarczy.Ja przez jakiś czas używałem Jonsona 4,5 konika na wypad 20 km,dawał radę pchając dżonkę 6,5m.Powrót z połowów troszkę się dłużył (pod prąd),ale nie było tak tragicznie ;-) Na pewno patentu nie będziesz musiał robic.Pozdrawiam z Włocławka.
Ja mam Kolege który tez plywal 6-cio metrówką po Wisełce i miał silnik koło 5KM i se chwalił.5-tke mam na jeziorze ale nigdy nie probowałem jej na Wisle bo ""łupiny"" nie mialem odpowiedniej, wydaje mi sie , że ta dycha powinna ogarniać łódke 4m z kawaleczkiem. pozdrawiam
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki.
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki.
Dobrze się sprawował.Jak masz okazję kupna Jonsona za dobre pieniążki,to bierz go bez zastanowienia.9,9 konika to już "kopyto"
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki.
Dobrze się sprawował.Jak masz okazję kupna Jonsona za dobre pieniążki,to bierz go bez zastanowienia.9,9 konika to już "kopyto"
Dzięki za odpowiedz Kolego. Pozdro
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki.
Dobrze się sprawował.Jak masz okazję kupna Jonsona za dobre pieniążki,to bierz go bez zastanowienia.9,9 konika to już "kopyto"
Czyli Radku generalnie polecasz Johnsonowe motorki? Bo mam mętlik w głowie nt. spalinki, jedni polecają, inni odradzają. Choć do zakupu jeszcze dużo czasu. Ale zasięgam już zawczasu wszelkich informacji. Tylko że w moim wypadku chodzi o mały silniczek, ot taki 3,5-5 KM bo i ponton nie duży.
Panowie i Panie!!!Zaczęły brać płoteczki na Wiśle,tylko nie wiem czy po kilku dniowym nęceniu,czy w końcu nadeszła ta pora.Dzisiaj od 4-9-tej złapałem 11 płotek nie licząc glap i małych leszczyków.Największe od 24 do 29cm-kuku,mniejsze-białe ,woda od 7,30 szła lekko do góry i to był już koniec(jutro zobaczymy pod wieczór,może,może,może).Połamania
Kolego Jopek1971 a czy ten Jonsonek sprawowal sie Ci dobrze ?ja mam mercurego f5m-ke na ktorego nie mozna zlego słowa powiedzieć. a jest do kupienia własnie Jonsonek 9.9 całkiem zadbany i za rozsądne pieniądze. tyle że nie słyszałem wielu opini na temat marki.
Dobrze się sprawował.Jak masz okazję kupna Jonsona za dobre pieniążki,to bierz go bez zastanowienia.9,9 konika to już "kopyto"
Czyli Radku generalnie polecasz Johnsonowe motorki? Bo mam mętlik w głowie nt. spalinki, jedni polecają, inni odradzają. Choć do zakupu jeszcze dużo czasu. Ale zasięgam już zawczasu wszelkich informacji. Tylko że w moim wypadku chodzi o mały silniczek, ot taki 3,5-5 KM bo i ponton nie duży.
Tomku.Tak już jest ze wszystkim,są zwolennicy danej rzeczy i są przeciwnicy.Ja pływałem dośc często z tym silniczkiem po Wiśle, zapuszczając się jak już wspomniałem 20km+powrót.Silnik dawał radę,a łódkę mam dośc ciężką.
Witam i jak był ktoś moze na porcie? Ja jutro się wybieram z feederkiem pierwszy raz, wiec może ktoś jakieś rady ma?
Dzis na wisle bolek 71 cm
No i co Chłopaki? Nie łowimy?! Kurde co jest? Temat umarł? Ja byłem w poprzedni czwartek na Kamionkach. Lipa. 4 puknięcia, w tym jeden szczupły specjalnie spięty przy pontonie bo za mały. Ale przynęty słusznych rozmiarów bo tylko 6". A potem brak czasu:( A jak u Was? Pozdro!
Odświeżam co by wątek nie umarł;) Krzyżaki do boju, ryby bić po pyskach!
19.06 na Grodnie nic czym można by sie pochwalić (linek 15 cm), kilka płotek i to wszystko. Coś pozytywnego już słychać na Wiśle i w Porcie???
Wisła do d**y,dzisiaj pewnie pójdzie 1m.wyżej,bo Włocławek przytrzymał (460cm.chyba).Zamieniłem Wisłę na Dzikowo co min.brania.Pozdrawiam.
Siema szczupły sie zameldowal wymiarów nie znam bo miarki nie mialem a poszedł do wody bo za duzy na walory kulinarne i szkoda go było ""katrupić"" ;-) po za tym sandaczy 8 sztuk 2 niewymiarki , reszta 60-taki lub ciut mniejsze to na 5 dniowej wycieczce po za nasze wody torunskie. pozdro
a no i wegorki 2 ale ledwo wymiarowe a i przy tym okresie ochronnym to polowania specjalnego na nie nie robilismy ot przyłów przy sandaczu. ogólnie fajno rybki dopisuja. pozdrawiam
Mariusz ładnie połowiłeś. Gratuluję! A gdzie? Bo coś mi mówi że wybrałeś się na Jeziorak, czy się mylę? Pozdro!
A dzięki Tomku połowiłem fajno, a nie mylisz sie to mój Jezioraczek ukochany od 25 lat ja zawsze o nim dobre słowo powiem to i ono dobre dla mnie. Połowic idzie ryby duzo ale z wieksza ciezko bo choć jezioro 30 km długie to na kazdej części rybaki siedza i tłuką niemiłosiernie. Wspomne zandera którego tak cenisz, to od 4 lat wiekszego niz takie jak na zdjeciach nie złowiłem. A jak kto trafi 5+ to obrasta to w legende i ludzie pamietaja. Szczupak podobny do tego to tez mi sie trafił dawno temu. No cóż zrobić bede na Jezioraku do listopada jeszcze nie raz, zapolowac na leszcza , sandałka czy wegorka moze coś..... Pozdrawiam
Jak tam koledzy przygody na nockach na Wiśle w Toruniu lub okolicach??Ja byłem na nocce na Czerniewicach ale totalna bieda...Może ktoś był ostatnio na Nieszawce lub na Porcie Drzewnym??