Ryby nie biorą to i pisać nie ma o czym , mysle ,że to dlatego grupa mało aktywna ;-) Oj tak Mariuszu, grupa nie jest aktywna bo rybka bardzo słabo bierze. A właściwie na Wiśle jest studnia. Wczoraj siedziałem na nocce z 2 kumplami, 6 wędek w wodzie i ANI JEDNEJ RYBY:( Fakt cel nie był łatwy bo sum i węgor ale i tak lipa na 102. Ja mam już Wisłę w głębokim poważaniu. Dopóki się nie ruszy wolę jeździć na jeziora, tam przynajmniej zawsze wyskrobie jakiegoś szczupłego. Może jeszcze nie są to egzemplarze które mnie zadowalają ale przynajmniej wymiarki. Ot taki ze mnie zawodniczy typ;) Pozdrawiam!
To racja WISŁA mała płoć,krąp,leszczyki,babki,jazgarze.Byłem w piątek na nocce,woda 5 cm. do góry i zero białej tyko na federka z kompasiakiem wziął węgorz 52 cm.Komary jak waszki,ale noc cieplutka.Pozdrawiam.
Dziwne trochę że biała o tej porze nie chcę skubać!!
Ja białej nie łapię, tylko drapieżniki. No może poza linami jako najpiękniejszymi i niesamowicie walecznymi polskimi rybkami:) Reszta to tylko niechciany przyłów. Biała nie walczy i nawet nie jest dobra w smaku choć za rybką generalnie średnio przepadam. Ale za to sandaczyk czy węgorek... mniam;)
Czasami zaglądam ze spinem, dwa szczupaki trzy tygodnie temu 74cm i 54cm od tego czasu kupa, tydzien temu wazyłem jednemu wedkarzowu leszcza, wział na białe robale 2,8kg i 63cm. Doświadczenia z Wisłą nie mam ale słyszę że zawsze coś tu brało, myślicie że budowa mostu może mieć jakiś wpływ na ruby w tym roku??
Witam ja wczoraj wieczorkiem na sandałka z gruntu polowałem. Efekt to jeden 42 cm oczywiście pływa dalej w Wiśle. Także jest nadzieja że coś może się ruszy...
Ryby nie biorą to i pisać nie ma o czym , mysle ,że to dlatego grupa mało aktywna ;-) Oj tak Mariuszu, grupa nie jest aktywna bo rybka bardzo słabo bierze. A właściwie na Wiśle jest studnia. Wczoraj siedziałem na nocce z 2 kumplami, 6 wędek w wodzie i ANI JEDNEJ RYBY:( Fakt cel nie był łatwy bo sum i węgor ale i tak lipa na 102. Ja mam już Wisłę w głębokim poważaniu. Dopóki się nie ruszy wolę jeździć na jeziora, tam przynajmniej zawsze wyskrobie jakiegoś szczupłego. Może jeszcze nie są to egzemplarze które mnie zadowalają ale przynajmniej wymiarki. Ot taki ze mnie zawodniczy typ;) Pozdrawiam!
Powiem Ci Tomku , że miałem teraz pare dni przerwy jakies wypalenie nastąpiło, ale dziś mysle ruszyć, myslałem o Wisełce na tych główkach na wysokości toru saneczkowego przy rubinkowie ale skoro mówisz , że bryndza a równiez Koledzy potwierdzają to nie wiem może rusze GRODNO czy na chełmzynskie nie wiem co robić bo strasznie mnie wku... ta cienizna dookoła. Byłem dziś na porcie na rekonesans ,znajomy pływał łódka od 6 do 12 miał 2 okonie ladne takie 30-taki nic wiecej. Ukleja pod samym brzegiem bolki walą strasznie stałem na barce i podpatrywałem widzałem jak patrolują i atakuja ale takie po 30 do 40 cm prócz jednego miał dobrze ponad 50cm , pływały miedzy barką a brzegiem na płytkim. M ysle ruszyć bo Starzy mówią ,że jak boleń chodzi to ryba bierze. pozdrawiam
Czasami zaglądam ze spinem, dwa szczupaki trzy tygodnie temu 74cm i 54cm od tego czasu kupa, tydzien temu wazyłem jednemu wedkarzowu leszcza, wział na białe robale 2,8kg i 63cm. Doświadczenia z Wisłą nie mam ale słyszę że zawsze coś tu brało, myślicie że budowa mostu może mieć jakiś wpływ na ruby w tym roku??
moim zdaniem nie ma to wiekszego wpływa Wisła to ogromna woda, ryba dziś jest tu jutro tam,po za tym nie ma jej dużo, znowu jak woda niska to w nurt pryska;-) a tam jej dostać nie idzie z brzegu wogóle ot i Wisełka.
Wczorajszy wypadzik ze spinem lightem na Drwęcę zaowocował 2 klenikami: 25 i 27 cm oraz okonkiem ok 2 dyszek. Mało choć jak na niecałe 2 h łowienia i bardzo nietypowymi stanowiskami tych ryb (wyjątkowo stały w nurcie na głębszej wodzie) i tak nie ma tragedii;) A co u Was Koledzy?
To nici z sumem? Cholipcia niedobrze, oj niedobrze. Widzę że jedynie spin przynosi jakieś rezultaty. Więc od wtorku atak na szczupłe na jeziorach. Tylko gdzie? Sam nie wiem... :(
Ale i tak ładny ten Twój lechun. Gratulacje tym bardziej iż ostatnio nie widziałem żadnej większej ryby z naszego odcinka Wisły:( Nie przejmuj się Tomek,u mnie też straszna kicha,ryby tlenu szukają a nie żarcia,widziałem z tamy kilka rap zwisającymi łbem w dół,wyglądały jak świeczki na torcie.Sumki łowią,ale takie do 60-65cm,oczywiście nie muszę mówic co z nimi się robi.
Dzisiaj tylko jedna rapka 51 cm z portu drzewnego. Ponadto spina jednej takiej porządnej sztuki, ale to chyba wina za małych kotwiczek, które dociążyłem taśmą ołowianą:/(za słabo zacięta) Widziałem takie sztuki koło 3, może 4 kg. Dzisiaj wyjątkowo miały dzień do chodzenia. Na środku atak torped większego kalibru, niestety z brzegu niedostępne.
Witam. Ja standardowo wieczorne zasiadki na sandałka i ostatnio znowu jeden ok 40cm i sum (a raczej sumik 60cm) ale pierwszy raz sum z rodziny prawdziwych sumów a nie standardowy przyłów w postaci sumików karłowatych
Dzisiaj tylko jedna rapka 51 cm z portu drzewnego. Ponadto spina jednej takiej porządnej sztuki, ale to chyba wina za małych kotwiczek, które dociążyłem taśmą ołowianą:/(za słabo zacięta) Widziałem takie sztuki koło 3, może 4 kg. Dzisiaj wyjątkowo miały dzień do chodzenia. Na środku atak torped większego kalibru, niestety z brzegu niedostępne.
No to chociaż coś Adasiu pociągnąłeś. Za to jestem dla Ciebie pełen podziwu, Ty z rozłożonym podbierakiem?! Jakieś novum;) Pozdro Kolego!
Dzisiaj tylko jedna rapka 51 cm z portu drzewnego. Ponadto spina jednej takiej porządnej sztuki, ale to chyba wina za małych kotwiczek, które dociążyłem taśmą ołowianą:/(za słabo zacięta) Widziałem takie sztuki koło 3, może 4 kg. Dzisiaj wyjątkowo miały dzień do chodzenia. Na środku atak torped większego kalibru, niestety z brzegu niedostępne.
No to chociaż coś Adasiu pociągnąłeś. Za to jestem dla Ciebie pełen podziwu, Ty z rozłożonym podbierakiem?! Jakieś novum;) Pozdro Kolego!
Tak właśnie jak się wybieram na bolki na port to biore podbieraczek bo siedze sobie i siedze na tym jednym pomoście, bo po co latać za nimi. A jak wiadomo z pomostu dość daleko do tafli wody i żeby od tak nie wpaść do wody to podbieraczkiem łatwiej:P A ten bolek to mi się należał, bo już chciałem focha na port rzucić, tyle wypadów i tylko jakieś puste wyjścia:/
Dziś nocka z nastawieniem na sumka i białą. Na trupa zajefajne branie, aż kij podskakiwał. Zacięcie i spinka po paru sekundach czegoś większego-wąsacza;), na bank. Chyba za szybko ciąłem. Za to na robale 2 krąpiki. Właściwie krąp 24 cm i krąpal 35cm-kurde zabrakło 1 cm do wyrównania życiówki:( Generalnie dość słabo ale już nie studnia. Chyba jednak coś zaczęło się ruszać na naszej Wisełce. Dziś prawdopodobnie powtórka ale w innym miejscu bo w Kaszczorku się zakopałem po ośkę, tyle błota i podmokłej łąki. Gdyby nie dwóch miłych panów bym miał wielki kłopot. Wielkie dzięki dla Nich!
To fajnie skoro cos się dzieje, cisne tez dzis nocke wisełkową to może sie coś trafi, chodzisz to wychodzisz jak powiadają. Wieści niosą że przy torze saneczkowym leszcz sie trzyma cały czas wiec tam rusze. pozdrawiam
To fajnie skoro cos się dzieje, cisne tez dzis nocke wisełkową to może sie coś trafi, chodzisz to wychodzisz jak powiadają. Wieści niosą że przy torze saneczkowym leszcz sie trzyma cały czas wiec tam rusze. pozdrawiam No to powodzenia Mariusz! Ja chyba będę na Nieszawce ale tym razem oba kije na sumka;) tylko pierw trza będzie nałapać dużych uklei lub krapików. Zresztą już czas ruszać!
A może jest tu ktoś kto wie okolice Silno, Grabówiec Wisła czy tam coś bierze? Do Kaszczorka jednak jest dalej, a pozatym nie wiem za bardzo jak dojechać tam w okolice Wisły. Natomiast mam pytanie do zeznajomionych z Dzikowem, otóż gdzie tam jest parking? Czy on jest oznaczony, bo kiedyś wjechałem dojechałem do miejsca gdzie po lewej stronie było jezioro po prawej przy drodze domki i za nimi jakbym dalej pojechał po lewej domki a po prawo polana taka piaskowa z drzewami. Czy to tam ten parking?
Dzieki za Twoje ""powodzenia"" z wczoraj Tomas bo widać ,że z serca życzyleś i byla nocka ""cud miód"" Trafiliśmy ""dziure"" z sandałkami i żerowały wczoraj tak jak dawno nie widziałem. Trafilismy 2 sandałki i sandacza;-) z czego sandacz nie przypadł na mnie niestety;-( tylko koledze. 52cm ,60cm, i 3.56kg cm? do tego spinka tez 60-taka około i dwa pstryki spudłowane. Do tego był tez węgorek i krąpie jak ""byki"" takie ponad 30cm. Wracając do sandałków to pierwszy był o 21 drugi 23 i ten najwiekszy o 4. Do północy jeszcze żerowały robiąc piekne koła potem znikły do świtu. Rusze dziś na rekonesans ale na powtórke zbytnio nie licze.
To fajnie skoro cos się dzieje, cisne tez dzis nocke wisełkową to może sie coś trafi, chodzisz to wychodzisz jak powiadają. Wieści niosą że przy torze saneczkowym leszcz sie trzyma cały czas wiec tam rusze. pozdrawiam No to powodzenia Mariusz! Ja chyba będę na Nieszawce ale tym razem oba kije na sumka;) tylko pierw trza będzie nałapać dużych uklei lub krapików. Zresztą już czas ruszać!
Teraz to ja Ci Tomku życze serdecznie powodzenia na kolejnej wyprawie, a jak tam Twoje wczorajsze ""sumowanie"" na Nieszawce.
Teraz to ja Ci Tomku życze serdecznie powodzenia na kolejnej wyprawie, a jak tam Twoje wczorajsze ""sumowanie"" na Nieszawce. No to Panowie połowiliście. Wielkie gratulacje w szczególności za sandały. Moje wędkowanie z kolei można o kant d...y rozbić. Jedno delikatne branie prawdopodobnie małego sumka na 20 cm ukleję przez 6h:( Małego bo większy jak się przyczepi do rybki to nie popuści a kij skacze;) Ale to był chyba zły dobór miejsca. Wydaje mi się że teraz powinienem szukać wąsaczy na płytkiej kamienistej wodzie a nie na 3 m przy nurcie i twardym piachu. Tylko że zasugerowałem się dużą ilością drobnicy a jak wiadomo łowi się go tam gdzie żarcie... Kurde już pomysłów nie mam gdzie jechać. Chyba że spina odpalę i połażę po główkach. Albo popływam po jeziorach. PS. "Powodzenia" było oczywiście od serca, jakże mógł byś inaczej myśleć;) Pozdrawiam!
Teraz to ja Ci Tomku życze serdecznie powodzenia na kolejnej wyprawie, a jak tam Twoje wczorajsze ""sumowanie"" na Nieszawce. No to Panowie połowiliście. Wielkie gratulacje w szczególności za sandały. Moje wędkowanie z kolei można o kant d...y rozbić. Jedno delikatne branie prawdopodobnie małego sumka na 20 cm ukleję przez 6h:( Małego bo większy jak się przyczepi do rybki to nie popuści a kij skacze;) Ale to był chyba zły dobór miejsca. Wydaje mi się że teraz powinienem szukać wąsaczy na płytkiej kamienistej wodzie a nie na 3 m przy nurcie i twardym piachu. Tylko że zasugerowałem się dużą ilością drobnicy a jak wiadomo łowi się go tam gdzie żarcie... Kurde już pomysłów nie mam gdzie jechać. Chyba że spina odpalę i połażę po główkach. Albo popływam po jeziorach. PS. "Powodzenia" było oczywiście od serca, jakże mógł byś inaczej myśleć;) Pozdrawiam!
Tak to już bywa z tymi miejscówkami a że patrzyłeś za drobnicą to jak najbardziej logiczne. Taka to już Wisla nalepszych Wędkarzy doprowadza czasami do palpitacji. Chociaż ja uwazam , że to wina katastofalnie niskiego pogłowia ryb w porównaniu choćby do lat 90 ,że o wcześniejszych nie wspomne. Pozdrawiam Cie i POWODZENIA
Dzieki za Twoje ""powodzenia"" z wczoraj Tomas bo widać ,że z serca życzyleś i byla nocka ""cud miód"" Trafiliśmy ""dziure"" z sandałkami i żerowały wczoraj tak jak dawno nie widziałem. Trafilismy 2 sandałki i sandacza;-) z czego sandacz nie przypadł na mnie niestety;-( tylko koledze. 52cm ,60cm, i 3.56kg cm? do tego spinka tez 60-taka około i dwa pstryki spudłowane. Do tego był tez węgorek i krąpie jak ""byki"" takie ponad 30cm. Wracając do sandałków to pierwszy był o 21 drugi 23 i ten najwiekszy o 4. Do północy jeszcze żerowały robiąc piekne koła potem znikły do świtu. Rusze dziś na rekonesans ale na powtórke zbytnio nie licze.
Tak to była piękna noc. Dawno się tak nie "działo" nad wodą . Pozdrawiam
Jeżeli chodzi o pływanie na silniku elektrycznym. Mam minkote 30 do łódki 330/ 150 płaskodenna, na jeziorach w trolingu 10/12 godzin bez problemu.Na jez Chełmżyńskim przy większej fali trzeci bieg żaden problem, akumulator 115. Pływając po porcie drzewnym,czasami kusi mnie wypłynąc na Wisłę i wypływam, ale nie dalej jak dwie czy też trzy główki w dół, z nurtem płynie się fajnie, z nurtem na trzecim lub czwartym biegu spokojnie sobie płynę. Gorzej jest z powrotem piąty bieg ledwo daje radę. Może ponton przy silniku 50ibs lub większym da radę, ale osobiście bym nie polecał, obecnie się rozglądam za silnikiem spalinowym, mój wybór to;Merkury 6 lub Yamacha.Chyba Ci za dużo nie pomogłem. Pozdrawiam.
Kilka lat wstecz pływałem po Wiśle pontonem z tym że na wiosłach, i też nie były to duże odległości.
Jeżeli chodzi o pływanie na silniku elektrycznym. Mam minkote 30 do łódki 330/ 150 płaskodenna, na jeziorach w trolingu 10/12 godzin bez problemu.Na jez Chełmżyńskim przy większej fali trzeci bieg żaden problem, akumulator 115. Pływając po porcie drzewnym,czasami kusi mnie wypłynąc na Wisłę i wypływam, ale nie dalej jak dwie czy też trzy główki w dół, z nurtem płynie się fajnie, z nurtem na trzecim lub czwartym biegu spokojnie sobie płynę. Gorzej jest z powrotem piąty bieg ledwo daje radę. Może ponton przy silniku 50ibs lub większym da radę, ale osobiście bym nie polecał, obecnie się rozglądam za silnikiem spalinowym, mój wybór to;Merkury 6 lub Yamacha.Chyba Ci za dużo nie pomogłem. Pozdrawiam.
Kilka lat wstecz pływałem po Wiśle pontonem z tym że na wiosłach, i też nie były to duże odległości.
Kolego Janku i tak wielkie dzięki. Zresztą biorąc pod uwagę to co napisałeś wychodzi że przy mniejszym pontonie, mam 280, i dużo mocniejszym elektryku chyba jednak da radę ciut popływać. Bo mi nie chodzi o jakieś kilkunastokilometrowe lub dłuższe wojaże lecz 3-4 km bo tu znajdę ze 4-5 sandaczowych dziur a więcej i tak nie obrzucam rzetelnie jednego dnia. Ale i tak dalej szukam ludzi pływających na elektrykach po rzekach i chcących sie podzielić swoją opinią w tym temacie. Serdecznie pozdrawiam!
Chciałem Tomek wstawić zdjęcia szczupaków i rekordowych okoni,powyżej 35 cm.Oczywiście okoni,a jak zapowiedziałem w kwiet. czy w maju metrówek szczupaków ,ale mój błąd.Nie potrafię wstawić zdjęć.Mam wszystko w tel. i to z 13 w piątek. Połamania.
Do kolegi Spinningista25 no ładny ja ostatnio też ok 60 cm na zdechlaka wyholowałem (wcześniej zamieszczone zdjęcie) fajnie na kiju czuć takiego małego potwora.
A tak po za konkursem mam pytanie do kolegów jaki jest wymiar ochronny suma u nas w okręgu. Gdzieś znalazłem zapisy że 70 cm ale u nas w ograniczeniach są różne gatunki ryb wymienione ale suma nie ma. I tak samo z okresem ochronnym?
Do kolegi Koles. Mam pytanie od nośnie zestawu na sandacza jaki stosuje (chyba że te wszystkie sztuki prezentowane to na spinning) ponieważ ostatnio też bardzo lubię wieczorne zasiadki na mętnookiego i mam problem z wyczepianiem sandaczy ponieważ praktycznie każdy jak już go wyholuję to ma kotwiczkę podwójną (na takie łowię) wbitą aż głęboko w przełyku i nie idzie ich wypiąć - tak żeby ryba przeżyła. Dziś wyszukałem specjalne haki WORM 36 na sandacza muszę je przetestować. A ostatnio często się łowią sztuki poniżej wymiaru i je wypuszczam choć wymiarowe też w większości lądują w Wisełce z powrotem i jak tak się zapnie to tylko jedyne wyjście to odciąć przypon i zostawić hak w rybie (gdzieś ostatnio czytałem że lepiej tak zrobić a hak po jakimś czasie i tak skoroduje od soków trawiennych ryby - były nawet zdjęcia haka wyjętego z sandałka) - sandacz to delikatna ryba pomimo drapieżnego trybu życia. Proszę o jakieś sugestie i porady.
Witam w nowej grupie i cieszę się że powstała taka grupa brakowało takiego portalu osób z naszej okolicy.
W nocy na Nieszawce z soboty na niedzielę też lipa ja akurat polowałem na sandałka z gruntu.
Coś słabo z obecnością na grupie.
Dziś w nocy na Nieszawce standard czyli nic. Wieczorem jazgarze się czepiały i to tyle.
Ryby nie biorą to i pisać nie ma o czym , mysle ,że to dlatego grupa mało aktywna ;-)
Ryby nie biorą to i pisać nie ma o czym , mysle ,że to dlatego grupa mało aktywna ;-)
Oj tak Mariuszu, grupa nie jest aktywna bo rybka bardzo słabo bierze. A właściwie na Wiśle jest studnia. Wczoraj siedziałem na nocce z 2 kumplami, 6 wędek w wodzie i ANI JEDNEJ RYBY:( Fakt cel nie był łatwy bo sum i węgor ale i tak lipa na 102. Ja mam już Wisłę w głębokim poważaniu. Dopóki się nie ruszy wolę jeździć na jeziora, tam przynajmniej zawsze wyskrobie jakiegoś szczupłego. Może jeszcze nie są to egzemplarze które mnie zadowalają ale przynajmniej wymiarki. Ot taki ze mnie zawodniczy typ;) Pozdrawiam!
To racja WISŁA mała płoć,krąp,leszczyki,babki,jazgarze.Byłem w piątek na nocce,woda 5 cm. do góry i zero białej tyko na federka z kompasiakiem wziął węgorz 52 cm.Komary jak waszki,ale noc cieplutka.Pozdrawiam.
Dziwne trochę że biała o tej porze nie chcę skubać!!
Dziwne trochę że biała o tej porze nie chcę skubać!!
Ja białej nie łapię, tylko drapieżniki. No może poza linami jako najpiękniejszymi i niesamowicie walecznymi polskimi rybkami:) Reszta to tylko niechciany przyłów. Biała nie walczy i nawet nie jest dobra w smaku choć za rybką generalnie średnio przepadam. Ale za to sandaczyk czy węgorek... mniam;)
na J.Chełmżyńskim ładnie brała płoć od 16 do 20;00 27 płoći od 20cm do 27cm
Czasami zaglądam ze spinem, dwa szczupaki trzy tygodnie temu 74cm i 54cm od tego czasu kupa, tydzien temu wazyłem jednemu wedkarzowu leszcza, wział na białe robale 2,8kg i 63cm. Doświadczenia z Wisłą nie mam ale słyszę że zawsze coś tu brało, myślicie że budowa mostu może mieć jakiś wpływ na ruby w tym roku??
Witam ja wczoraj wieczorkiem na sandałka z gruntu polowałem. Efekt to jeden 42 cm oczywiście pływa dalej w Wiśle. Także jest nadzieja że coś może się ruszy...
Ryby nie biorą to i pisać nie ma o czym , mysle ,że to dlatego grupa mało aktywna ;-)
Oj tak Mariuszu, grupa nie jest aktywna bo rybka bardzo słabo bierze. A właściwie na Wiśle jest studnia. Wczoraj siedziałem na nocce z 2 kumplami, 6 wędek w wodzie i ANI JEDNEJ RYBY:( Fakt cel nie był łatwy bo sum i węgor ale i tak lipa na 102. Ja mam już Wisłę w głębokim poważaniu. Dopóki się nie ruszy wolę jeździć na jeziora, tam przynajmniej zawsze wyskrobie jakiegoś szczupłego. Może jeszcze nie są to egzemplarze które mnie zadowalają ale przynajmniej wymiarki. Ot taki ze mnie zawodniczy typ;) Pozdrawiam!
Powiem Ci Tomku , że miałem teraz pare dni przerwy jakies wypalenie nastąpiło, ale dziś mysle ruszyć, myslałem o Wisełce na tych główkach na wysokości toru saneczkowego przy rubinkowie ale skoro mówisz , że bryndza a równiez Koledzy potwierdzają to nie wiem może rusze GRODNO czy na chełmzynskie nie wiem co robić bo strasznie mnie wku... ta cienizna dookoła. Byłem dziś na porcie na rekonesans ,znajomy pływał łódka od 6 do 12 miał 2 okonie ladne takie 30-taki nic wiecej. Ukleja pod samym brzegiem bolki walą strasznie stałem na barce i podpatrywałem widzałem jak patrolują i atakuja ale takie po 30 do 40 cm prócz jednego miał dobrze ponad 50cm , pływały miedzy barką a brzegiem na płytkim. M ysle ruszyć bo Starzy mówią ,że jak boleń chodzi to ryba bierze. pozdrawiam
Czasami zaglądam ze spinem, dwa szczupaki trzy tygodnie temu 74cm i 54cm od tego czasu kupa, tydzien temu wazyłem jednemu wedkarzowu leszcza, wział na białe robale 2,8kg i 63cm. Doświadczenia z Wisłą nie mam ale słyszę że zawsze coś tu brało, myślicie że budowa mostu może mieć jakiś wpływ na ruby w tym roku??
moim zdaniem nie ma to wiekszego wpływa Wisła to ogromna woda, ryba dziś jest tu jutro tam,po za tym nie ma jej dużo, znowu jak woda niska to w nurt pryska;-) a tam jej dostać nie idzie z brzegu wogóle ot i Wisełka.
Ciekawe jak to bedzie za kilka lat jak nam zaporę wybudują, moze cos sie poprawi:)))
http://www.energawisla.pl/index.xml
Wczorajszy wypadzik ze spinem lightem na Drwęcę zaowocował 2 klenikami: 25 i 27 cm oraz okonkiem ok 2 dyszek. Mało choć jak na niecałe 2 h łowienia i bardzo nietypowymi stanowiskami tych ryb (wyjątkowo stały w nurcie na głębszej wodzie) i tak nie ma tragedii;) A co u Was Koledzy?
U mnie Wisełka dwa dni atakowana pare krąpi ot i wsio. Ni chu.. nie moge sie wstrzelić w stado leszcza nie wiem co sie dzieje w tym roku.
To nici z sumem? Cholipcia niedobrze, oj niedobrze. Widzę że jedynie spin przynosi jakieś rezultaty. Więc od wtorku atak na szczupłe na jeziorach. Tylko gdzie? Sam nie wiem... :(
Dzis na nocce jeden leszcz i nic wiecej
Dzis na nocce jeden leszcz i nic wiecej
Ale i tak ładny ten Twój lechun. Gratulacje tym bardziej iż ostatnio nie widziałem żadnej większej ryby z naszego odcinka Wisły:(
Dzis na nocce jeden leszcz i nic wiecej
Ale i tak ładny ten Twój lechun. Gratulacje tym bardziej iż ostatnio nie widziałem żadnej większej ryby z naszego odcinka Wisły:(
Nie przejmuj się Tomek,u mnie też straszna kicha,ryby tlenu szukają a nie żarcia,widziałem z tamy kilka rap zwisającymi łbem w dół,wyglądały jak świeczki na torcie.Sumki łowią,ale takie do 60-65cm,oczywiście nie muszę mówic co z nimi się robi.
Dzisiaj tylko jedna rapka 51 cm z portu drzewnego. Ponadto spina jednej takiej porządnej sztuki, ale to chyba wina za małych kotwiczek, które dociążyłem taśmą ołowianą:/(za słabo zacięta) Widziałem takie sztuki koło 3, może 4 kg. Dzisiaj wyjątkowo miały dzień do chodzenia. Na środku atak torped większego kalibru, niestety z brzegu niedostępne.
Witam. Ja standardowo wieczorne zasiadki na sandałka i ostatnio znowu jeden ok 40cm i sum (a raczej sumik 60cm) ale pierwszy raz sum z rodziny prawdziwych sumów a nie standardowy przyłów w postaci sumików karłowatych
Dzisiaj tylko jedna rapka 51 cm z portu drzewnego. Ponadto spina jednej takiej porządnej sztuki, ale to chyba wina za małych kotwiczek, które dociążyłem taśmą ołowianą:/(za słabo zacięta) Widziałem takie sztuki koło 3, może 4 kg. Dzisiaj wyjątkowo miały dzień do chodzenia. Na środku atak torped większego kalibru, niestety z brzegu niedostępne.
No to chociaż coś Adasiu pociągnąłeś. Za to jestem dla Ciebie pełen podziwu, Ty z rozłożonym podbierakiem?! Jakieś novum;) Pozdro Kolego!
Dzisiaj tylko jedna rapka 51 cm z portu drzewnego. Ponadto spina jednej takiej porządnej sztuki, ale to chyba wina za małych kotwiczek, które dociążyłem taśmą ołowianą:/(za słabo zacięta) Widziałem takie sztuki koło 3, może 4 kg. Dzisiaj wyjątkowo miały dzień do chodzenia. Na środku atak torped większego kalibru, niestety z brzegu niedostępne.
No to chociaż coś Adasiu pociągnąłeś. Za to jestem dla Ciebie pełen podziwu, Ty z rozłożonym podbierakiem?! Jakieś novum;) Pozdro Kolego!
Tak właśnie jak się wybieram na bolki na port to biore podbieraczek bo siedze sobie i siedze na tym jednym pomoście, bo po co latać za nimi. A jak wiadomo z pomostu dość daleko do tafli wody i żeby od tak nie wpaść do wody to podbieraczkiem łatwiej:P A ten bolek to mi się należał, bo już chciałem focha na port rzucić, tyle wypadów i tylko jakieś puste wyjścia:/
Dziś nocka z nastawieniem na sumka i białą. Na trupa zajefajne branie, aż kij podskakiwał. Zacięcie i spinka po paru sekundach czegoś większego-wąsacza;), na bank. Chyba za szybko ciąłem. Za to na robale 2 krąpiki. Właściwie krąp 24 cm i krąpal 35cm-kurde zabrakło 1 cm do wyrównania życiówki:( Generalnie dość słabo ale już nie studnia. Chyba jednak coś zaczęło się ruszać na naszej Wisełce. Dziś prawdopodobnie powtórka ale w innym miejscu bo w Kaszczorku się zakopałem po ośkę, tyle błota i podmokłej łąki. Gdyby nie dwóch miłych panów bym miał wielki kłopot. Wielkie dzięki dla Nich!
To fajnie skoro cos się dzieje, cisne tez dzis nocke wisełkową to może sie coś trafi, chodzisz to wychodzisz jak powiadają. Wieści niosą że przy torze saneczkowym leszcz sie trzyma cały czas wiec tam rusze. pozdrawiam
To fajnie skoro cos się dzieje, cisne tez dzis nocke wisełkową to może sie coś trafi, chodzisz to wychodzisz jak powiadają. Wieści niosą że przy torze saneczkowym leszcz sie trzyma cały czas wiec tam rusze. pozdrawiam
No to powodzenia Mariusz! Ja chyba będę na Nieszawce ale tym razem oba kije na sumka;) tylko pierw trza będzie nałapać dużych uklei lub krapików. Zresztą już czas ruszać!
A może jest tu ktoś kto wie okolice Silno, Grabówiec Wisła czy tam coś bierze? Do Kaszczorka jednak jest dalej, a pozatym nie wiem za bardzo jak dojechać tam w okolice Wisły.
Natomiast mam pytanie do zeznajomionych z Dzikowem, otóż gdzie tam jest parking? Czy on jest oznaczony, bo kiedyś wjechałem dojechałem do miejsca gdzie po lewej stronie było jezioro po prawej przy drodze domki i za nimi jakbym dalej pojechał po lewej domki a po prawo polana taka piaskowa z drzewami. Czy to tam ten parking?
Dzieki za Twoje ""powodzenia"" z wczoraj Tomas bo widać ,że z serca życzyleś i byla nocka ""cud miód"" Trafiliśmy ""dziure"" z sandałkami i żerowały wczoraj tak jak dawno nie widziałem. Trafilismy 2 sandałki i sandacza;-) z czego sandacz nie przypadł na mnie niestety;-( tylko koledze. 52cm ,60cm, i 3.56kg cm? do tego spinka tez 60-taka około i dwa pstryki spudłowane. Do tego był tez węgorek i krąpie jak ""byki"" takie ponad 30cm. Wracając do sandałków to pierwszy był o 21 drugi 23 i ten najwiekszy o 4. Do północy jeszcze żerowały robiąc piekne koła potem znikły do świtu. Rusze dziś na rekonesans ale na powtórke zbytnio nie licze.
To fajnie skoro cos się dzieje, cisne tez dzis nocke wisełkową to może sie coś trafi, chodzisz to wychodzisz jak powiadają. Wieści niosą że przy torze saneczkowym leszcz sie trzyma cały czas wiec tam rusze. pozdrawiam
No to powodzenia Mariusz! Ja chyba będę na Nieszawce ale tym razem oba kije na sumka;) tylko pierw trza będzie nałapać dużych uklei lub krapików. Zresztą już czas ruszać!
Teraz to ja Ci Tomku życze serdecznie powodzenia na kolejnej wyprawie, a jak tam Twoje wczorajsze ""sumowanie"" na Nieszawce.
Teraz to ja Ci Tomku życze serdecznie powodzenia na kolejnej wyprawie, a jak tam Twoje wczorajsze ""sumowanie"" na Nieszawce.
No to Panowie połowiliście. Wielkie gratulacje w szczególności za sandały. Moje wędkowanie z kolei można o kant d...y rozbić. Jedno delikatne branie prawdopodobnie małego sumka na 20 cm ukleję przez 6h:( Małego bo większy jak się przyczepi do rybki to nie popuści a kij skacze;) Ale to był chyba zły dobór miejsca. Wydaje mi się że teraz powinienem szukać wąsaczy na płytkiej kamienistej wodzie a nie na 3 m przy nurcie i twardym piachu. Tylko że zasugerowałem się dużą ilością drobnicy a jak wiadomo łowi się go tam gdzie żarcie... Kurde już pomysłów nie mam gdzie jechać. Chyba że spina odpalę i połażę po główkach. Albo popływam po jeziorach.
PS. "Powodzenia" było oczywiście od serca, jakże mógł byś inaczej myśleć;) Pozdrawiam!
Ja również gratuluje, no mają ludzie szczęście ale oprócz szczęścia to i mi czasu brakuje eh
Teraz to ja Ci Tomku życze serdecznie powodzenia na kolejnej wyprawie, a jak tam Twoje wczorajsze ""sumowanie"" na Nieszawce.
No to Panowie połowiliście. Wielkie gratulacje w szczególności za sandały. Moje wędkowanie z kolei można o kant d...y rozbić. Jedno delikatne branie prawdopodobnie małego sumka na 20 cm ukleję przez 6h:( Małego bo większy jak się przyczepi do rybki to nie popuści a kij skacze;) Ale to był chyba zły dobór miejsca. Wydaje mi się że teraz powinienem szukać wąsaczy na płytkiej kamienistej wodzie a nie na 3 m przy nurcie i twardym piachu. Tylko że zasugerowałem się dużą ilością drobnicy a jak wiadomo łowi się go tam gdzie żarcie... Kurde już pomysłów nie mam gdzie jechać. Chyba że spina odpalę i połażę po główkach. Albo popływam po jeziorach.
PS. "Powodzenia" było oczywiście od serca, jakże mógł byś inaczej myśleć;) Pozdrawiam!
Tak to już bywa z tymi miejscówkami a że patrzyłeś za drobnicą to jak najbardziej logiczne. Taka to już Wisla nalepszych Wędkarzy doprowadza czasami do palpitacji. Chociaż ja uwazam , że to wina katastofalnie niskiego pogłowia ryb w porównaniu choćby do lat 90 ,że o wcześniejszych nie wspomne. Pozdrawiam Cie i POWODZENIA
Ja również gratuluje, no mają ludzie szczęście ale oprócz szczęścia to i mi czasu brakuje eh
A dzięki, dzięki. no tak jak do tego wszystkiego człowiek nie ma czasu za ryba polatać to już ciężko coś trafić. pozdrawiam
Dzieki za Twoje ""powodzenia"" z wczoraj Tomas bo widać ,że z serca życzyleś i byla nocka ""cud miód"" Trafiliśmy ""dziure"" z sandałkami i żerowały wczoraj tak jak dawno nie widziałem. Trafilismy 2 sandałki i sandacza;-) z czego sandacz nie przypadł na mnie niestety;-( tylko koledze. 52cm ,60cm, i 3.56kg cm? do tego spinka tez 60-taka około i dwa pstryki spudłowane. Do tego był tez węgorek i krąpie jak ""byki"" takie ponad 30cm. Wracając do sandałków to pierwszy był o 21 drugi 23 i ten najwiekszy o 4. Do północy jeszcze żerowały robiąc piekne koła potem znikły do świtu. Rusze dziś na rekonesans ale na powtórke zbytnio nie licze.
Tak to była piękna noc. Dawno się tak nie "działo" nad wodą . Pozdrawiam
Do Kolegi
Jeżeli chodzi o pływanie na silniku elektrycznym. Mam minkote 30 do łódki 330/ 150 płaskodenna,
na jeziorach w trolingu 10/12 godzin bez problemu.Na jez Chełmżyńskim przy większej fali
trzeci bieg żaden problem, akumulator 115. Pływając po porcie drzewnym,czasami kusi mnie
wypłynąc na Wisłę i wypływam, ale nie dalej jak dwie czy też trzy główki w dół, z nurtem
płynie się fajnie, z nurtem na trzecim lub czwartym biegu spokojnie sobie płynę.
Gorzej jest z powrotem piąty bieg ledwo daje radę. Może ponton przy silniku 50ibs lub większym da radę, ale osobiście bym nie polecał, obecnie się rozglądam za silnikiem spalinowym, mój wybór to;Merkury 6 lub Yamacha.Chyba Ci za dużo nie pomogłem.
Pozdrawiam.
Kilka lat wstecz pływałem po Wiśle pontonem z tym że na wiosłach, i też nie były
to duże odległości.
Do Kolegi
Jeżeli chodzi o pływanie na silniku elektrycznym. Mam minkote 30 do łódki 330/ 150 płaskodenna,
na jeziorach w trolingu 10/12 godzin bez problemu.Na jez Chełmżyńskim przy większej fali
trzeci bieg żaden problem, akumulator 115. Pływając po porcie drzewnym,czasami kusi mnie
wypłynąc na Wisłę i wypływam, ale nie dalej jak dwie czy też trzy główki w dół, z nurtem
płynie się fajnie, z nurtem na trzecim lub czwartym biegu spokojnie sobie płynę.
Gorzej jest z powrotem piąty bieg ledwo daje radę. Może ponton przy silniku 50ibs lub większym da radę, ale osobiście bym nie polecał, obecnie się rozglądam za silnikiem spalinowym, mój wybór to;Merkury 6 lub Yamacha.Chyba Ci za dużo nie pomogłem.
Pozdrawiam.
Kilka lat wstecz pływałem po Wiśle pontonem z tym że na wiosłach, i też nie były
to duże odległości.
Kolego Janku i tak wielkie dzięki. Zresztą biorąc pod uwagę to co napisałeś wychodzi że przy mniejszym pontonie, mam 280, i dużo mocniejszym elektryku chyba jednak da radę ciut popływać. Bo mi nie chodzi o jakieś kilkunastokilometrowe lub dłuższe wojaże lecz 3-4 km bo tu znajdę ze 4-5 sandaczowych dziur a więcej i tak nie obrzucam rzetelnie jednego dnia. Ale i tak dalej szukam ludzi pływających na elektrykach po rzekach i chcących sie podzielić swoją opinią w tym temacie. Serdecznie pozdrawiam!
Wisła , rosówka 73 cm 3kg.
szczupak 64"przedstawiony 54 (zabrany,bo tężejszy i okoń 31 od dawna największy
szczupak, 54 cm, okoń 31 cm, najmniejszy, ale fajny i garbaty, a reszta możliwa, że większa.
Chciałem Tomek wstawić zdjęcia szczupaków i rekordowych okoni,powyżej 35 cm.Oczywiście okoni,a jak zapowiedziałem w kwiet. czy w maju metrówek szczupaków ,ale mój błąd.Nie potrafię wstawić zdjęć.Mam wszystko w tel. i to z 13 w piątek. Połamania.
Jeszcze raz sorry,ale zdjęcia nie weszły
Do kolegi Spinningista25 no ładny ja ostatnio też ok 60 cm na zdechlaka wyholowałem (wcześniej zamieszczone zdjęcie) fajnie na kiju czuć takiego małego potwora.
A tak po za konkursem mam pytanie do kolegów jaki jest wymiar ochronny suma u nas w okręgu. Gdzieś znalazłem zapisy że 70 cm ale u nas w ograniczeniach są różne gatunki ryb wymienione ale suma nie ma. I tak samo z okresem ochronnym?
Do kolegi Koles. Mam pytanie od nośnie zestawu na sandacza jaki stosuje (chyba że te wszystkie sztuki prezentowane to na spinning) ponieważ ostatnio też bardzo lubię wieczorne zasiadki na mętnookiego i mam problem z wyczepianiem sandaczy ponieważ praktycznie każdy jak już go wyholuję to ma kotwiczkę podwójną (na takie łowię) wbitą aż głęboko w przełyku i nie idzie ich wypiąć - tak żeby ryba przeżyła. Dziś wyszukałem specjalne haki WORM 36 na sandacza muszę je przetestować. A ostatnio często się łowią sztuki poniżej wymiaru i je wypuszczam choć wymiarowe też w większości lądują w Wisełce z powrotem i jak tak się zapnie to tylko jedyne wyjście to odciąć przypon i zostawić hak w rybie (gdzieś ostatnio czytałem że lepiej tak zrobić a hak po jakimś czasie i tak skoroduje od soków trawiennych ryby - były nawet zdjęcia haka wyjętego z sandałka) - sandacz to delikatna ryba pomimo drapieżnego trybu życia. Proszę o jakieś sugestie i porady.