Koledzy nie ważne czy coś bierze ,czy nie ...obowiązkiem waszym jest iśc na te ryby i sie relaksować. Każdy chce wiedzieć czy coś bierze czy nie ,ale poco ...Z tąd moje pytanie: czy nie wie ktoś czy bierze rybka na Świerklańcu?
Kolega pytał o Brandkę --znajduje sie w miejscowości Bytom karb -Miechowice.
Witam,dzisiaj objazdowka z wedka...Plawnowice,odnoga kanalu gliwickiego,Drama w Bycinie,oba kanaly na Dzierznie plus zatoka kolo labedzia i ten jezyk za torami kolejowymi u wlotu Dramy do jeziora....zero bran,newet rybki nie widzialem.Przy okazji podszedlem zobaczyc na staw platny w Dzierznie i o dziwo w koncu zobaczylem jakies rybki...szczupaki sie tarly,w dosc dziwnym miejscu bo w miejcu gdzie jeszcze byl lod....Po drodze podjechalem na Brandke i o dziwo wszyscy siatki w wodzie i ryba pieknie chodzila,plotki i jazie od 20 do 30cm,dosc sporo mieli tego w siatach,niestety zabraklo sil na zabawe,ale to jedyny zbiornik gdzie przynajmniej dzisiaj cos tam sie dzialo i zylo..pozdrowionka
Witam, byłem wczoraj na Imielinie od 11 do 18 niestety bez brania, nawet delikatnego. Wędkarzy o dziwo dużo, lecz oni też bez brań, wszyscy opuszczali wodę troche zmarnowani ale i zadowoleni ze wkoncu rozpoczeli sezon i wytestowali sprzęt :) nic innego tylko czekać aż woda będzie cieplejsza i może rybka ruszy :)
Wczoraj wypad na Świerklaniec z kolegami .Było fajnie,pogoda i ryba dopisywała. Koledzy połapali ładnie i karpie i leszcze .Ja niestety jak ciołek dwie płotki ,krąpika i wzdręge jedną,lepsza ryba omijała mnie szerokim. Na moje nieszczęście kluczem do sukcesu jest odpowiednia zanęta . Ja miałem dobrą ,ale na stawy typu Brandka ,na Świerklaniec trzeba mieć inną bajkę.Troche pokory było mi dane przeżyć i parę rzeczy sie dowiedzieć. Przyjechał z Chechła chłopaczek i podszedł do nas zagadać. Słońce ,my bez koszulek ,synek z rozporkiem otwartym i grubymi na -20 C kalesonami -(nie wiem co tam sie na Chechle dzieje?)--powiedział że ryba nie bierze. Pławniowice o tej porze to przede wszystkim piękna płoć i karp sie mógł ruszyć. Może ktoś nie będzie egoistą i sie podzieli info.
dziś Żabie Doły-kolejorz oprócz łabędzi zero brań,potem przejazd na ArkiBożka i sie zaczeło dwie godziny cztery dorodne karachy,luszczu-30cm i wzdręga 15cm sezon rozpoczęty oto jedna ze zdobyczy
Wczoraj paprocany,jeden odjazd z gruntu na 4 kuku waniliowe ale bez ryby ,na spławik echo.Dzisiaj rogoźnik duży , jedno słabe skubnięcie z gruntu na czerwony plus biały.Jak na razie sezon zaczął się kiepsko.Mam nadzieje że i tak będzie lepszy niż 2011. Jak nie to sie przeciepuja na szwecja.W majowy weekend jada na szkiery św anny.Jak tam nie pochytom too łomia kije i sie przeciepuja na propilki. wszyskim co pochytali gratuluja może jo nie umia...
Wczoraj paprocany,jeden odjazd z gruntu na 4 kuku waniliowe ale bez ryby ,na spławik echo.Dzisiaj rogoźnik duży , jedno słabe skubnięcie z gruntu na czerwony plus biały.Jak na razie sezon zaczął się kiepsko.Mam nadzieje że i tak będzie lepszy niż 2011. Jak nie to sie przeciepuja na szwecja.W majowy weekend jada na szkiery św anny.Jak tam nie pochytom too łomia kije i sie przeciepuja na propilki. wszyskim co pochytali gratuluja może jo nie umia...
Niemożliwe żebyś na Rogolu nie pochytał o tej porze . Napisz kaj żeś łowił i na co bo jeżdza tam regularnie co roku i wiem że płoci i leszcza nie da sie tam nie chycić. Tym bardziej teraz ,gdzie efekty powinieneś mieć bardzo dobre..
Panowie ja bylem z delikatnym spinem w piatek do poludnia na Rogozniku i 0 bran pomimo ze sloneczko świetnie ogrzewalo wode. W okolicach drogi od strony asfaltowej drogi byla jeszcze dosyc rozleglo tafla lodu. Ja obciepywalem brzeg od strony polnej drogi ao od poczatku az do samego wlotu rzeczki...
Na Chechle bylem 21 i myslalem ze zaparzne, 1 gosc lowil z gruntu ale bez rewelacji.
siedziołech od strony asfaltowej drogi na tym wysokim brzegu kaś tak na środku zalewu ,łobok dwóch gości z "zagranicy" też echo... może po prostu nie bierom. Abo jo już nie umia chytać ...
dziś Żabie Doły-kolejorz oprócz łabędzi zero brań,potem przejazd na ArkiBożka i sie zaczeło dwie godziny cztery dorodne karachy,luszczu-30cm i wzdręga 15cm sezon rozpoczęty oto jedna ze zdobyczy
siema daktyl a kaś to siedziol na arki od osiedla czy od lasku
siedziołech od strony asfaltowej drogi na tym wysokim brzegu kaś tak na środku zalewu ,łobok dwóch gości z "zagranicy" też echo... może po prostu nie bierom. Abo jo już nie umia chytać ...
No właśnie dlatego nie brały . Miał żeś se siąść ma pierwszym wjeździe od strony drogi. Pierwsze stanowiska ,kaj szlify są ,tam jest i płytko i sporo dołków i na wiosne to jest miejsce do chytania ,a anie tam kajś ześ polazł. Po drugie jakie kuku z truskawka i kuku wanilia . Cos ty chciał teraz chycić --szlaja za jaja ? Dwie ochotki delikatne ,plus do kanapki jedna pinka.Nęcic zanęta ciemna płociowo leszczową z dodatkiem ziemi lub gliny i cos może by sie wydarzyło.
Misiek a ty sie weź do roboty ,a nie o 6 rano bedziesz na kompie siedział...
Ja dzis bylem w tychach na czułowie tam gdzie jest platny 5 zl od wedki ale jeszcze nie trzeba placic xd bylem z 6 godzin na biale robaczki efekt 3 plocie>30cm 32plocie >20cm z 50 ploci takich malutkich na bacika 5 karasi od 23cm do 34cm i 6 sumików karłowatych. Caly czas któras wedka byla w ruchu nie bylo kiedy odpoczac a wiec sezon sie dobrze rozpoczą :)
dziś Żabie Doły-kolejorz oprócz łabędzi zero brań,potem przejazd na ArkiBożka i sie zaczeło dwie godziny cztery dorodne karachy,luszczu-30cm i wzdręga 15cm sezon rozpoczęty oto jedna ze zdobyczy
siema daktyl a kaś to siedziol na arki od osiedla czy od lasku
No to fajnie..Mam zbiornik pod nosem ,a jeszcze ani razu żech tam nie chytoł. Do tego zawody tam są w kwietniu to trzeba będzie go obadać. Wie ktoś z was od której strony najlepiej chytać,od której są zawody i po zarybieniu kaj sie maćki kręcą najczęściej .
Olu i to jest zdrowe podejście do sprawy . Cieszy oko taka wiadomość,oraz należą sie podziekowania dla Oli że sie chce kobicie tak angażować. dobrze ,dobrze...to teraz prosze o relacje gdzie panowie UDERZACIE !!!
Kto co poleca i na jakim zbiorniku czuje że będzie komplet...... dawać ,dawać....
Olu i to jest zdrowe podejście do sprawy . Cieszy oko taka wiadomość,oraz należą sie podziekowania dla Oli że sie chce kobicie tak angażować. dobrze ,dobrze...to teraz prosze o relacje gdzie panowie UDERZACIE !!!
Kto co poleca i na jakim zbiorniku czuje że będzie komplet...... dawać ,dawać....
Żabich dołów nie znam , ale często chwalą się tam kompletami.Na topolach byłem 2 razy na zarybieniu, raz wyłapano w 1 dzień 80% ryby a na drugim może 30% ryby ale za to w nocy kiedy zbiornik był zamknięty to była masakra. Brandka to jedyne słuszne miejsce do zarybiania ryb , bo w dużej części się rozejdzie.
Opiekunem stawów, o które pytasz jest Koło Brzeziny, więc trudno mi powiedzieć, czy zarybiali. Myślę, że nie i wolno tam teraz łowić. Zwykle wszystkich stawów w okolicy się nie zarybia w jednym tygodniu.
Opiekunem stawów, o które pytasz jest Koło Brzeziny, więc trudno mi powiedzieć, czy zarybiali. Myślę, że nie i wolno tam teraz łowić. Zwykle wszystkich stawów w okolicy się nie zarybia w jednym tygodniu.
Dodam jeszcze że to dośc małe i bidne koło .Zarybili karpiem ,płocią i okoniem jesienia. Na nastepne zarybienie na pewno bedzie trzeba czekać sporo czasu ,tak że spokojnie można tam łowić . Co do kolegi który napisał wyżej-rzeź jest nieunikniona ,lecz wprowadzenie okresu akceptacji dla ryby ,trochę utrudnia sprawę pogromcą zarybieniowych karpi.
Jedno wiem na pewno choć morze to tylko moja opinia ale z roku na rok jest coraz gorzej z tymi rybami pamiętam jak parę lat wstecz to brało jak głupie o każdej porze dnia i nocy i to praktycznie na każdym jednym stawie na którym łowiłem, a teraz to albo nie mam szczęścia albo jest wpływ zmiany klimatu. Myślałem też nad niedbalstwem pzw że mało zarybiają te stawy.
Byłem w Niedzielę na rybach na pławkach, nie widziałem ani jednego wędkarza, później npojechałe na dzierżno Małe na plyciznie i wedkarzy bylo sporo a nic nie brało:D
jedno jest pewne jak zbiornik zarybiony to i wędkarzy pełno haha topole mały staw wiec zaraz po otwarciu sie kezdy ciepnie , ta sama sytuacji jest na Grocie sucha góra tez po zarybieniu zbiornik zapełniony przez tydzien a potem pusto , takie tępe myslenie polskich wedkarzy
to sie nazywo martinszaft a ryba tak jak wszędzie cieniutko oj cieniutko
chyba martinszacht ale nie ważne jak zwoł tak zwoł a ryba tam jest ino cza sie umieć do ni dobrać
Jo by jeszcze zmienił na Martynszacht mi sie wydaje ,ale jak kolega pisze wyżej jak zwoł tak zwoł. jeste jeszcze jeden stawik po drugiej stronie średnicówki ,ale to juz jakiś kompletny kosmos. jeśli chodzi o Martynszacht to słyszałem o potężnych tam okoniach ,i karpiach ,ale nie dane mi było nic tam złapac.Z jednej strony rów mariacki ,z drugiej płytko ,ale zielska tyle jak u dillera. kolega pisze że nie ma ryb. nie ma ryb ,bo jak każdy trzepie płotki 15cm do siaty ,to skąd chcecie mieć ryby.Na jesień co czwarty wali szczupaki 40cm na patelnie ,a w lato drobice dla kotów. stawy wam nie natrzepią ryby.
W pełni zgadzam się z perwerem. Ale jeszcze parę lat uświadamiania młodych i szerzenie C&R, a będzie dobrze. Trzeba w to wierzyć bo co innego nam pozostało ? Myślę, że jeszcze 10/15 lat i zarybianie karpiem też się skończy, tylko starsze pokolenie musi odejść. Tak czy inaczej wszystko w rękach młodych wędkarzy.
to sie nazywo martinszaft a ryba tak jak wszędzie cieniutko oj cieniutko
chyba martinszacht ale nie ważne jak zwoł tak zwoł a ryba tam jest ino cza sie umieć do ni dobrać
Jo by jeszcze zmienił na Martynszacht mi sie wydaje ,ale jak kolega pisze wyżej jak zwoł tak zwoł. jeste jeszcze jeden stawik po drugiej stronie średnicówki ,ale to juz jakiś kompletny kosmos. jeśli chodzi o Martynszacht to słyszałem o potężnych tam okoniach ,i karpiach ,ale nie dane mi było nic tam złapac.Z jednej strony rów mariacki ,z drugiej płytko ,ale zielska tyle jak u dillera. kolega pisze że nie ma ryb. nie ma ryb ,bo jak każdy trzepie płotki 15cm do siaty ,to skąd chcecie mieć ryby.Na jesień co czwarty wali szczupaki 40cm na patelnie ,a w lato drobice dla kotów. stawy wam nie natrzepią ryby.
Kiedyś jak nie było jeszcze trasy średnicowej to dwa stawy to była jedność jeden duży akwen gdzie ryb było co nie miara. Niestety mamy teraz średnicówkę która rozdzieliła ten piękny staw jak również zabrała ludziom którzy mieszkali na Martynszachcie domy i ogrodki działkowe i zniszczyła piękne tereny zielone. Te dwa stawy mają ten sam numer i tą samą nazwę SZYB MARCINA. I jak kolega Perwer pisze zielska tam jest tyle co u dilera. NO ryb jest mało w poniedziałek byłem świadkiem zarybiania tych dwóch stawów poszło na nie po 200 kg karpia tak przynajmniej było powiedziane ale czy taka prawda nie jestem w stanie powiedzieć. Wędkarzy było może trzech podszedłem do nich pytać się czemu tak pusto przecież dzisiaj zarybiali to nic nie wiedzieli o zarybianiu hehe ryba przyjechała dopiero o 18-tej a zimno było jak pieron.
I jeszcze do wypowiedzi kolegi Perwera racja że wędkarze biorą nie wymiarowe ryby osobiście widziałem jak tak wędkarze robili, zastanawiam się też ilu łowi tam na dziko czyli bez karty wędkarskiej lub bez opłacenia składki. No i tak zwani mięsiarze nie przestrzegają limitu a co będzie w tym roku to będzie masakra skoro zrobili limit 35 sztuk kłusoli będzie od cholery
Witam to ja dorzuce swoje 3 grosze... Byłem dzisiaj na "maroku" siedziało kilku wedkarzy i wśród nich kilku mięsiarzy.Ale wiecie mnie sie wydaje ze zawsze byli i jedni i drudzy tyle tylko ze ryb było wiecej i to jest ta prawda .Zarybienia to były a nie (co z panskiego stoła spadnie i nie tylko wszechobecnym karpikiem). Inna sprawa stawy były w dobrej kondycji ( chorób albo mniej albo ta ryba jakas mocniejsza bo pewnie nie na sztucznej strawie a naturalnej- chodziłem swego czasu na pył wodny i widze jaka jest degeneracja przyrody a przeciez ryba jeść coś musi. Kilku kolegów zamierza przeniesc sie na stawy komercyjne kończąc przygodę z PZW inni się zapisują i co? Ano myślę że problem tkwi w składkach które powinny wpływać na jakość i ilość ryb w naszych zbiornikach przecież wędkarzy jest zrzeszonych cała masa ale w jakości wód tego nie widać. Przydała by się kontrola pieniędzy jakie są przeznaczane na zarybienia . A poza tym sezon nowy czas zacząć i energie z narzekania przeznaczyć na wędkowanie w zacisznym ulubionym miejscu- chyba każdy z nas ma swoje małe miejsce........ Pozdrawiam P.s na maroku płotki brały i cisza:)
witam ,właśnie wróciłem ze Świerklańca.Kumple jeszcze zostaną do 23.Brał tylko mały krąpik i od czasu do czasu mała płoć. Karpiowe eldorado już mineło. Wiatr ,deszcz,ładna pogoda i znowu wiatr ,deszcz itd.Jutro otwarcie kilku zbiorników w poszczególnych kołach --ciekaw jestem wyników.
Koledzy nie ważne czy coś bierze ,czy nie ...obowiązkiem waszym jest iśc na te ryby i sie relaksować. Każdy chce wiedzieć czy coś bierze czy nie ,ale poco ...Z tąd moje pytanie: czy nie wie ktoś czy bierze rybka na Świerklańcu?
Kolega pytał o Brandkę --znajduje sie w miejscowości Bytom karb -Miechowice.
witam.
mam pytanie o jakies ciekawe kleniowo , jaziowe opaski na slaskiej wisle prosze o namiary.
dzieki.
Zapytam się jeszcze raz łowi ktoś z tego tematu na Ostrowach, Poraju i innych łowiskach w okolicach Częstochowy, oraz gdzie leży dokładnie ta Brandka
w czwartek byłem na dziećkach i jeszcze jest lód!! 3,4 metry od brzegów puściło!!
Ja łowiłem na Ostrowach
dziećkowice jeszcze zamarzniete w połowie od strony chełmu lód puśćił info pewne mieszka blisko
Wojtal moglbys opisac jak tam lowisz jaką metodą itp. ? :D
Witam,dzisiaj objazdowka z wedka...Plawnowice,odnoga kanalu gliwickiego,Drama w Bycinie,oba kanaly na Dzierznie plus zatoka kolo labedzia i ten jezyk za torami kolejowymi u wlotu Dramy do jeziora....zero bran,newet rybki nie widzialem.Przy okazji podszedlem zobaczyc na staw platny w Dzierznie i o dziwo w koncu zobaczylem jakies rybki...szczupaki sie tarly,w dosc dziwnym miejscu bo w miejcu gdzie jeszcze byl lod....Po drodze podjechalem na Brandke i o dziwo wszyscy siatki w wodzie i ryba pieknie chodzila,plotki i jazie od 20 do 30cm,dosc sporo mieli tego w siatach,niestety zabraklo sil na zabawe,ale to jedyny zbiornik gdzie przynajmniej dzisiaj cos tam sie dzialo i zylo..pozdrowionka
Witam, byłem wczoraj na Imielinie od 11 do 18 niestety bez brania, nawet delikatnego. Wędkarzy o dziwo dużo, lecz oni też bez brań, wszyscy opuszczali wodę troche zmarnowani ale i zadowoleni ze wkoncu rozpoczeli sezon i wytestowali sprzęt :) nic innego tylko czekać aż woda będzie cieplejsza i może rybka ruszy :)
Wczoraj wypad na Świerklaniec z kolegami .Było fajnie,pogoda i ryba dopisywała. Koledzy połapali ładnie i karpie i leszcze .Ja niestety jak ciołek dwie płotki ,krąpika i wzdręge jedną,lepsza ryba omijała mnie szerokim. Na moje nieszczęście kluczem do sukcesu jest odpowiednia zanęta .
Ja miałem dobrą ,ale na stawy typu Brandka ,na Świerklaniec trzeba mieć inną bajkę.Troche pokory było mi dane przeżyć i parę rzeczy sie dowiedzieć.
Przyjechał z Chechła chłopaczek i podszedł do nas zagadać. Słońce ,my bez koszulek ,synek z rozporkiem otwartym i grubymi na -20 C kalesonami -(nie wiem co tam sie na Chechle dzieje?)--powiedział że ryba nie bierze.
Pławniowice o tej porze to przede wszystkim piękna płoć i karp sie mógł ruszyć. Może ktoś nie będzie egoistą i sie podzieli info.
dziś Żabie Doły-kolejorz oprócz łabędzi zero brań,potem przejazd na ArkiBożka i sie zaczeło dwie godziny cztery dorodne karachy,luszczu-30cm i wzdręga 15cm sezon rozpoczęty oto jedna ze zdobyczy
Wczoraj paprocany,jeden odjazd z gruntu na 4 kuku waniliowe ale bez ryby ,na spławik echo.Dzisiaj rogoźnik duży , jedno słabe skubnięcie z gruntu na czerwony plus biały.Jak na razie sezon zaczął się kiepsko.Mam nadzieje że i tak będzie lepszy niż 2011.
Jak nie to sie przeciepuja na szwecja.W majowy weekend jada na szkiery św anny.Jak tam nie pochytom too łomia kije i sie przeciepuja na propilki.
wszyskim co pochytali gratuluja może jo nie umia...
Darek a na arki Bożka było dużo ludzi? Co tam jeszcze podpatrzyłeś --może nie będzie trzeba daleko jechać że by sie rybą pobawić.
Wczoraj paprocany,jeden odjazd z gruntu na 4 kuku waniliowe ale bez ryby ,na spławik echo.Dzisiaj rogoźnik duży , jedno słabe skubnięcie z gruntu na czerwony plus biały.Jak na razie sezon zaczął się kiepsko.Mam nadzieje że i tak będzie lepszy niż 2011.
Jak nie to sie przeciepuja na szwecja.W majowy weekend jada na szkiery św anny.Jak tam nie pochytom too łomia kije i sie przeciepuja na propilki.
wszyskim co pochytali gratuluja może jo nie umia...
Niemożliwe żebyś na Rogolu nie pochytał o tej porze . Napisz kaj żeś łowił i na co bo jeżdza tam regularnie co roku i wiem że płoci i leszcza nie da sie tam nie chycić. Tym bardziej teraz ,gdzie efekty powinieneś mieć bardzo dobre..
Panowie ja bylem z delikatnym spinem w piatek do poludnia na Rogozniku i 0 bran pomimo ze sloneczko świetnie ogrzewalo wode. W okolicach drogi od strony asfaltowej drogi byla jeszcze dosyc rozleglo tafla lodu. Ja obciepywalem brzeg od strony polnej drogi ao od poczatku az do samego wlotu rzeczki...
Na Chechle bylem 21 i myslalem ze zaparzne, 1 gosc lowil z gruntu ale bez rewelacji.
Pewnie była tafla lodu ,bo cień jaki rzucają drzewa sprawiły że lód się tam trzymał. Ze spinem trzeba jeszcze troche [poczekać.
siedziołech od strony asfaltowej drogi na tym wysokim brzegu kaś tak na środku zalewu ,łobok dwóch gości z "zagranicy" też echo...
może po prostu nie bierom.
Abo jo już nie umia chytać ...
chytołech na biołe,czerwone ,kuku wanilia ,kuku truskawka,pelet ryba-czosnek ,roztomajte kanapki z w/w ,na spławik,fedra.
zaczna na granat chyba...
dziś Żabie Doły-kolejorz oprócz łabędzi zero brań,potem przejazd na ArkiBożka i sie zaczeło dwie godziny cztery dorodne karachy,luszczu-30cm i wzdręga 15cm sezon rozpoczęty oto jedna ze zdobyczy
siema daktyl a kaś to siedziol na arki od osiedla czy od lasku
siedziołech od strony asfaltowej drogi na tym wysokim brzegu kaś tak na środku zalewu ,łobok dwóch gości z "zagranicy" też echo...
może po prostu nie bierom.
Abo jo już nie umia chytać ...
No właśnie dlatego nie brały . Miał żeś se siąść ma pierwszym wjeździe od strony drogi. Pierwsze stanowiska ,kaj szlify są ,tam jest i płytko i sporo dołków i na wiosne to jest miejsce do chytania ,a anie tam kajś ześ polazł. Po drugie jakie kuku z truskawka i kuku wanilia . Cos ty chciał teraz chycić --szlaja za jaja ?
Dwie ochotki delikatne ,plus do kanapki jedna pinka.Nęcic zanęta ciemna płociowo leszczową z dodatkiem ziemi lub gliny i cos może by sie wydarzyło.
Misiek a ty sie weź do roboty ,a nie o 6 rano bedziesz na kompie siedział...
Ja dzis bylem w tychach na czułowie tam gdzie jest platny 5 zl od wedki ale jeszcze nie trzeba placic xd bylem z 6 godzin na biale robaczki efekt 3 plocie>30cm 32plocie >20cm z 50 ploci takich malutkich na bacika 5 karasi od 23cm do 34cm i 6 sumików karłowatych. Caly czas któras wedka byla w ruchu nie bylo kiedy odpoczac a wiec sezon sie dobrze rozpoczą :)
dziś Żabie Doły-kolejorz oprócz łabędzi zero brań,potem przejazd na ArkiBożka i sie zaczeło dwie godziny cztery dorodne karachy,luszczu-30cm i wzdręga 15cm sezon rozpoczęty oto jedna ze zdobyczy
siema daktyl a kaś to siedziol na arki od osiedla czy od lasku
od osiedla brania delikatne
perwer było nos chyba ze 4-5 ogólnie płoć wadrega karachy i leszcze
perwer było nos chyba 4-5 brały płocie wzdręgi leszcze i karachy
zdobycz mojego modego piersz w tym roku
No to fajnie..Mam zbiornik pod nosem ,a jeszcze ani razu żech tam nie chytoł.
Do tego zawody tam są w kwietniu to trzeba będzie go obadać.
Wie ktoś z was od której strony najlepiej chytać,od której są zawody i po zarybieniu kaj sie maćki kręcą najczęściej .
Darek, zawody są wkoło całego zbiornika... lepiej wylosować od osiedla, ale nie zawsze.
Spoko... będę tam :)
Darek, zawody są wkoło całego zbiornika... lepiej wylosować od osiedla, ale nie zawsze.
Spoko... będę tam :)
He he to sie wydało Ola ,teraz z tym pucharem będziemy przed komisją śledczą sie spowiadać ...no nic zawiążemy oczy przy losowaniu żeby nie było...
Darek, zawody są wkoło całego zbiornika... lepiej wylosować od osiedla, ale nie zawsze.
Spoko... będę tam :)
He he to sie wydało Ola ,teraz z tym pucharem będziemy przed komisją śledczą sie spowiadać ...no nic zawiążemy oczy przy losowaniu żeby nie było...
hehe komisia śledcza czuwa a jeśli o maćki chodzi to od szkoły po zarybieniu sie trzyma
Cześć wszystkim... pomyślałam, że na ogólne forum również dam, aby uprzedzić planujących wybrać się na ryby.
W dniu 28.03.2012r zostały zarybione trzy zbiorniki
Żabie Doły
Pod Topolami
Brandka
Na każdy ze zbiorników wpuszczono po 300kg karpia
Obowiązuje zakaz wędkowania do dnia 31.03.2012 (sobota)
do godziny 7:00
Zbiorniki znajdują się w Bytomiu.
Olu i to jest zdrowe podejście do sprawy .
Cieszy oko taka wiadomość,oraz należą sie podziekowania dla Oli że sie chce kobicie tak angażować. dobrze ,dobrze...to teraz prosze o relacje gdzie panowie UDERZACIE !!!
Kto co poleca i na jakim zbiorniku czuje że będzie komplet......
dawać ,dawać....
Olu i to jest zdrowe podejście do sprawy .
Cieszy oko taka wiadomość,oraz należą sie podziekowania dla Oli że sie chce kobicie tak angażować. dobrze ,dobrze...to teraz prosze o relacje gdzie panowie UDERZACIE !!!
Kto co poleca i na jakim zbiorniku czuje że będzie komplet......
dawać ,dawać....
Żabich dołów nie znam , ale często chwalą się tam kompletami.Na topolach byłem 2 razy na zarybieniu, raz wyłapano w 1 dzień 80% ryby a na drugim może 30% ryby ale za to w nocy kiedy zbiornik był zamknięty to była masakra.
Brandka to jedyne słuszne miejsce do zarybiania ryb , bo w dużej części się rozejdzie.
Mam pytanie na żabich dołach są jeszcze stawy kolejarz i łąka, czy tam też jest zakaz łowienia do soboty ?
Opiekunem stawów, o które pytasz jest Koło Brzeziny, więc trudno mi powiedzieć, czy zarybiali.
Myślę, że nie i wolno tam teraz łowić. Zwykle wszystkich stawów w okolicy się nie zarybia w jednym tygodniu.
Opiekunem stawów, o które pytasz jest Koło Brzeziny, więc trudno mi powiedzieć, czy zarybiali.
Myślę, że nie i wolno tam teraz łowić. Zwykle wszystkich stawów w okolicy się nie zarybia w jednym tygodniu.
Dodam jeszcze że to dośc małe i bidne koło .Zarybili karpiem ,płocią i okoniem jesienia. Na nastepne zarybienie na pewno bedzie trzeba czekać sporo czasu ,tak że spokojnie można tam łowić .
Co do kolegi który napisał wyżej-rzeź jest nieunikniona ,lecz wprowadzenie okresu akceptacji dla ryby ,trochę utrudnia sprawę pogromcą zarybieniowych karpi.
Dzięki za szybką odpowiedź :)
Witam wszystkich może tu się dowiem coś o szybie Marcina jaka tam jest ryba i na co bierze. pozdrawiam
to sie nazywo martinszaft a ryba tak jak wszędzie cieniutko oj cieniutko
to sie nazywo martinszaft a ryba tak jak wszędzie cieniutko oj cieniutko
chyba martinszacht ale nie ważne jak zwoł tak zwoł a ryba tam jest ino cza sie umieć do ni dobrać
jutro otwarcia a pogoda kiepska :|
Własnie jak zwał tak zwał ja jak idę na ryby a moja baba się mnie pyta a na jaki staw to odpowiadam że na Marciol bo mam najbliżej hehe.
Jedno wiem na pewno choć morze to tylko moja opinia ale z roku na rok jest coraz gorzej z tymi rybami pamiętam jak parę lat wstecz to brało jak głupie o każdej porze dnia i nocy i to praktycznie na każdym jednym stawie na którym łowiłem, a teraz to albo nie mam szczęścia albo jest wpływ zmiany klimatu. Myślałem też nad niedbalstwem pzw że mało zarybiają te stawy.
Byłem w Niedzielę na rybach na pławkach, nie widziałem ani jednego wędkarza, później npojechałe na dzierżno Małe na plyciznie i wedkarzy bylo sporo a nic nie brało:D
jedno jest pewne jak zbiornik zarybiony to i wędkarzy pełno haha topole mały staw wiec zaraz po otwarciu sie kezdy ciepnie , ta sama sytuacji jest na Grocie sucha góra tez po zarybieniu zbiornik zapełniony przez tydzien a potem pusto , takie tępe myslenie polskich wedkarzy
to sie nazywo martinszaft a ryba tak jak wszędzie cieniutko oj cieniutko
chyba martinszacht ale nie ważne jak zwoł tak zwoł a ryba tam jest ino cza sie umieć do ni dobrać
Jo by jeszcze zmienił na Martynszacht mi sie wydaje ,ale jak kolega pisze wyżej jak zwoł tak zwoł.
jeste jeszcze jeden stawik po drugiej stronie średnicówki ,ale to juz jakiś kompletny kosmos. jeśli chodzi o Martynszacht to słyszałem o potężnych tam okoniach ,i karpiach ,ale nie dane mi było nic tam złapac.Z jednej strony rów mariacki ,z drugiej płytko ,ale zielska tyle jak u dillera.
kolega pisze że nie ma ryb. nie ma ryb ,bo jak każdy trzepie płotki 15cm do siaty ,to skąd chcecie mieć ryby.Na jesień co czwarty wali szczupaki 40cm na patelnie ,a w lato drobice dla kotów. stawy wam nie natrzepią ryby.
W pełni zgadzam się z perwerem. Ale jeszcze parę lat uświadamiania młodych i szerzenie C&R, a będzie dobrze. Trzeba w to wierzyć bo co innego nam pozostało ? Myślę, że jeszcze 10/15 lat i zarybianie karpiem też się skończy, tylko starsze pokolenie musi odejść. Tak czy inaczej wszystko w rękach młodych wędkarzy.
to sie nazywo martinszaft a ryba tak jak wszędzie cieniutko oj cieniutko
chyba martinszacht ale nie ważne jak zwoł tak zwoł a ryba tam jest ino cza sie umieć do ni dobrać
Jo by jeszcze zmienił na Martynszacht mi sie wydaje ,ale jak kolega pisze wyżej jak zwoł tak zwoł.
jeste jeszcze jeden stawik po drugiej stronie średnicówki ,ale to juz jakiś kompletny kosmos. jeśli chodzi o Martynszacht to słyszałem o potężnych tam okoniach ,i karpiach ,ale nie dane mi było nic tam złapac.Z jednej strony rów mariacki ,z drugiej płytko ,ale zielska tyle jak u dillera.
kolega pisze że nie ma ryb. nie ma ryb ,bo jak każdy trzepie płotki 15cm do siaty ,to skąd chcecie mieć ryby.Na jesień co czwarty wali szczupaki 40cm na patelnie ,a w lato drobice dla kotów. stawy wam nie natrzepią ryby.
Kiedyś jak nie było jeszcze trasy średnicowej to dwa stawy to była jedność jeden duży akwen gdzie ryb było co nie miara. Niestety mamy teraz średnicówkę która rozdzieliła ten piękny staw jak również zabrała ludziom którzy mieszkali na Martynszachcie domy i ogrodki działkowe i zniszczyła piękne tereny zielone. Te dwa stawy mają ten sam numer i tą samą nazwę SZYB MARCINA. I jak kolega Perwer pisze zielska tam jest tyle co u dilera. NO ryb jest mało w poniedziałek byłem świadkiem zarybiania tych dwóch stawów poszło na nie po 200 kg karpia tak przynajmniej było powiedziane ale czy taka prawda nie jestem w stanie powiedzieć. Wędkarzy było może trzech podszedłem do nich pytać się czemu tak pusto przecież dzisiaj zarybiali to nic nie wiedzieli o zarybianiu hehe ryba przyjechała dopiero o 18-tej a zimno było jak pieron.
I jeszcze do wypowiedzi kolegi Perwera racja że wędkarze biorą nie wymiarowe ryby osobiście widziałem jak tak wędkarze robili, zastanawiam się też ilu łowi tam na dziko czyli bez karty wędkarskiej lub bez opłacenia składki. No i tak zwani mięsiarze nie przestrzegają limitu a co będzie w tym roku to będzie masakra skoro zrobili limit 35 sztuk kłusoli będzie od cholery
Witam to ja dorzuce swoje 3 grosze...
Byłem dzisiaj na "maroku" siedziało kilku wedkarzy i wśród nich kilku mięsiarzy.Ale wiecie mnie sie wydaje ze zawsze byli i jedni i drudzy tyle tylko ze ryb było wiecej i to jest ta prawda .Zarybienia to były a nie (co z panskiego stoła spadnie i nie tylko wszechobecnym karpikiem).
Inna sprawa stawy były w dobrej kondycji ( chorób albo mniej albo ta ryba jakas mocniejsza bo pewnie nie na sztucznej strawie a naturalnej- chodziłem swego czasu na pył wodny i widze jaka jest degeneracja przyrody a przeciez ryba jeść coś musi.
Kilku kolegów zamierza przeniesc sie na stawy komercyjne kończąc przygodę z PZW inni się zapisują i co?
Ano myślę że problem tkwi w składkach które powinny wpływać na jakość i ilość ryb w naszych zbiornikach przecież wędkarzy jest zrzeszonych cała masa ale w jakości wód tego nie widać.
Przydała by się kontrola pieniędzy jakie są przeznaczane na zarybienia .
A poza tym sezon nowy czas zacząć i energie z narzekania przeznaczyć na wędkowanie w zacisznym ulubionym miejscu- chyba każdy z nas ma swoje małe miejsce........
Pozdrawiam
P.s
na maroku płotki brały i cisza:)
witam ,właśnie wróciłem ze Świerklańca.Kumple jeszcze zostaną do 23.Brał tylko mały krąpik i od czasu do czasu mała płoć. Karpiowe eldorado już mineło. Wiatr ,deszcz,ładna pogoda i znowu wiatr ,deszcz itd.Jutro otwarcie kilku zbiorników w poszczególnych kołach --ciekaw jestem wyników.