a i pytanie leszcz tam mo tasiemca bo chyba kiedyś czytałem że ma
tasiemiec był ale się skończył myśla że myślisz o łące koło pszczyny ,auto postawisz prawie przy samej wodzie ,leszcz tam biere dość fajnie ale nie licz na wielkie sztuki a raczej coś w przedziale 30 do max 40 w porywach ,byłem tam w zeszłą niedzielę i jak zwykle dosyć dużo brań i tradycyjnie średnio 35 cm i na ryż dmuchany i na mady ale jak byś jechoł bardziej od zachodniej strony do dodatkowo możesz liczyć na karachy dość wielkie ,na wschodniej od połowy zbiornika mniej więcej same leszcze czasem jakaś płotka
Jeśli chcesz na łące pochytać duże leszcze -te ponad 50 cm ,to musisz położyć zestaw najlepiej gdzieś koło jakiegoś spadu ,ale jeszcze na płytszej wodzie . Ten leszcz duży podłazi z głębokiej wody na żer i pierwsze co natrafia ,to na Twój zestaw z dobrze zanęconym podłożem -to raz ,a dwa dobrze położyć na twardym gruncie - co na łące wróży dość duży sukces ,ze względu na dość muliste wszędzie dno. Dobrze podnęcić - jak na karpia i łowić jednym zestawem na włos ,lub inaczej grubiej -coś peletowego . Brania będą rzadkie ,ale jak coś weźmie ,to będzie ryba . Możesz spokojnie liczyć na duże sztuki. Drugą wędką można sie bawić w mady ,pinki , srinki i ryże - i taszczyć te dubelki i leszczyki po 30 cm ,dla zabawy . Tyle wiem na temat łąki i moge pomóc- nie pisze to ze swojego doświadczenia ,ale z doświadczeń znajomych niegdyś leszczarzy ,dzisiaj karpiarzy .... Ja niestety piłem wódke kiedy trzeba było łowić i tylko rano przecierałem oczy widząc jakie ryby inni ładują do aut. W nocy można oczywiście liczyć jeszcze na węgorza i sandacza - którego jest sporo i dobrze bierze ,ale małą zmorą mogą być sumiki karłowate ,które biorą nawet na małe sandaczówki.To akurat wiem z własnego doświadczenia. w nocy też można bawiąc sie tymi madami na haczyku ,wyhaczyć coś bardziej leszczykowego jak pospolitą żyletę ..Dojechać idzie pod sam zbiornik...ale po deszczach gorzej może być z wyjazdem.
nie chciałbym cię wyprowadza,,c z błedu ale tam nigdzie niema głęboko 2 lata temu sondowaliśmy zbiornik echosondą i mizernie to wyglądało nawet stare koryto pszczynki było w zasadzie nie widoczne na echu bo przez lata to się już zamuliło jedyne miejsca to głębsze to stare stawy hodowlane ale tam też już nie za głeboko ,,to był fajny rybny z duużą rybą zbiornik ale tak ze 15 lat temu aż jakimś durniom się zachciało spuścić wodę o 1 metr i przez kilka lat utrzymywać niski stan fajne miejsca się wypiętrzyły od mułu gałęzie porosły szczupaczyska jakie i ile ich tam było są prawie na wykończeniu karpiska to rzadkość wielka a kiedyś było ich totalna masa no i leszcze mniejsze niż 50 nie brały. no teraz mi lepiej ech
dziś była nocka na wiśle okolice Gromca 4 kije w wodzie wątroba ,rosówka ,białe ,pinka - efekt 1 mały sum ok 23.00 i nad ranem jazgar ogólnie nędza w ciągu dnia zero brań .
Witam. Dziś od 3:30 do 10:00 Kanał Gliwicki śluza Rudziniec 6 brań - 3 rybki. Jakby ryb nie było. Ogółem prawie cały brzeg zajęty i nikt nic nie połowił.
Przedwczoraj nocka na Przeczycach pod linią wysokiego napięcia od 18 do 12 następnego dnia. Do zmierzchu kilka żyletek w nocy nastawienie na węgorza jedno branie i ciszaaa..
Dziś Brantka od 5 do 18 brania 4 wedki w wodzie i lin 43 cm , 7 leszczy w granicach 35-40 cm , karp sie odpiął i masa brań niezaciętych . Ogólnie wypad na ryby bardzo udany .
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Tez slyszalem ale tylko o 136cm, ciekawe ile w tym prawdy.
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Tez slyszalem ale tylko o 136cm, ciekawe ile w tym prawdy.
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Tez slyszalem ale tylko o 136cm, ciekawe ile w tym prawdy.
No ja w to wierze, bo kabany takie tam są :)
No to czekamy na Ww:)
podobno w zeszłym roku też ktoś tam wyszarpał niby 107 cm coś mi to za bardzo nie pasi ale kto wie może mnie jutro się poszczęści na otmuchowie ,jadę o 14 i nocka + cały następny dzień
Dzis Wraz z ojcem ktory wpadl do mnei na urlop z niemiec pojechalismy sobie na staw do sierakowic łączny wynik to 11 karpikow w przedziale od 1-3 kg sporo tez fajnych karasiow :)
Dzis Plawki cel szczupak, lecz zostalem mile zaskoczony Sandal udezyl w wahadlowke:)67cm radocha byla pozdrawiam "cd.Leszczow to moze byc prawda bo lopaty tam plywaja"
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Tez slyszalem ale tylko o 136cm, ciekawe ile w tym prawdy.
ciekawe jak go zapytali co z nim zrobi czy odpowiedział tak jak ten murzyn piłkarz jak dostał tego koguta ----będę go zjadł hehehe
no i byłem na jeziorze Otmuchowskim w miejscowości między Sarnowicami a Ligotą wielką na 6 wędek 2 brania i dwa leszcze 50 cm mizernie oj mizernie ,zimno jak na sybirze 320 kilometrów -tragedia z tymi naszymi wodami ,koleś co razem byliśmy mówi że od następnego roku przerzuca się na króliki a z rybami kończy . dobre hehe ale to ma sens
W 2010 roku z młodszym kolegą byłem na wojnie. On pojechał do Iraku, a ja do WPKiW na pointball. Ubiłem sześciu, sam dostałem w ramie ale żyje. Oczywiście zapłaciłem za tą impreze.Koledze zapłacili za misje, na szczęście wrócił zdrowy.Takie porównanie mam dla komercji i jeziora Pzw. Ale jeden lubi rybki, drugi akwarium. :))))))))
wczoraj krótki, 15.30-19.00, wypad na komercje do Mikołowa. Dwie wędki i bardzo fajny wynik:
na grunt: karp 55cm, lin 38cm, jaź 30cm i płoć 25cm a na odległościówkę karaś ok.35cm i płoć ok.25cm
pozdrawiam,
Artur
e tam komercja się nie liczy, ech
a w czym komercja gorsza od PZW? Obydwoje płacimy za wędkowanie :) a zaproszenie, przez zanęcenie, zacięcie, hol i wyciągnięcie ryby to już rzeczy niewiele zależne od statusu łowiska :)
Kol. Czaplin, komercja zazwyczaj ma 100m x 100m, może więcej a ryba nie jest zabierana bo kosztuje tyle co w sklepie. Jest wygłodzona i bierze na wszystko, nawet na gume do żucia.Jezioro ma 20,50, 100, 200 hektarów i wielką sztuką jest ściągnąć i złowić konkretną rybe.To właśnie rajcuje niektórych wędkarzy, min. mnie. Ale jeden łowi na "propilki", drugi na komercji a trzeci na wodach Pzw. Każdy sobie może jak chce ale różnica jest.
W 2010 roku z młodszym kolegą byłem na wojnie. On pojechał do Iraku, a ja do WPKiW na pointball. Ubiłem sześciu, sam dostałem w ramie ale żyje. Oczywiście zapłaciłem za tą impreze.Koledze zapłacili za misje, na szczęście wrócił zdrowy.Takie porównanie mam dla komercji i jeziora Pzw. Ale jeden lubi rybki, drugi akwarium. :)))))))) w woli ścisłości ja na komercji jeszcze nie wędkowałem, w Iraku też nie walczyłem;) dziwne porównanie?! po prostu opisujemy w tym pokoju swoje doświadczenia z rybaczki zarówno na prywatnych jak i związkowych zbiornikach, tylko o to mi chodziło;)
Cześć. Ja ciebie kol. Kucus rozumie, szkoda że Ty nie zrozumiałeś mojego porównania. Prawdziwej wojny od zabawy w wojnę. I żeby było jasne, wcale sie czepiam , kto gdzie łowi.Przedstawiłem tylko moje odczucia co do tych, różniących sie łowisk . Połamania :))
Cześć. Ja ciebie kol. Kucus rozumie, szkoda że Ty nie zrozumiałeś mojego porównania. Prawdziwej wojny od zabawy w wojnę. I żeby było jasne, wcale sie czepiam , kto gdzie łowi.Przedstawiłem tylko moje odczucia co do tych, różniących sie łowisk . Połamania :))
Kol. Czaplin, komercja zazwyczaj ma 100m x 100m, może więcej a ryba nie jest zabierana bo kosztuje tyle co w sklepie. Jest wygłodzona i bierze na wszystko, nawet na gume do żucia.Jezioro ma 20,50, 100, 200 hektarów i wielką sztuką jest ściągnąć i złowić konkretną rybe.To właśnie rajcuje niektórych wędkarzy, min. mnie. Ale jeden łowi na "propilki", drugi na komercji a trzeci na wodach Pzw. Każdy sobie może jak chce ale różnica jest. Powiem Ci, że zdanie mam podobne do Ciebie. Zawsze zbiorniki "naturalne", tak je nazwijmy, są ciekawsze wędkarsko i przede wszystkim radość ze złowionej sztuki niespotykanie większa. O tyle, o ile samo podejście do zbiorników może być inne, tak powiem Ci, że już sama różnica jeżeli chodzi o brania wielka nie jest. Wielokrotnie widziałem wędkarzy, którzy na komercji nie mieli nawet skubnięcia. A ryb w stawiku zatrzęsienie. Jak ktoś nie wie jak się zabrać za łowienie to i na komercji nie połowi. Ja czasem lubię, chociażby dla treningu, czasem z braku czasu na dłuższą zasiadkę nad jeziorkiem.
No i git kol. Kucus :))Jakieś dwa lata temu w m. Sierakowice na stawach u p. Dylla, byłem w interesach.Właśnie szedł nad staw wyłowić troche karpia do swojej smażalni. Miałem czas więc zabrał mnie ze sobą. Wręczył mi ciężkiego spina, 2.70cm,chyba Germina z lat 80tych, stary kołowrotek z 20-30 m żyłki 40stki, spławik jak na żywca 10g. hak nr1. Grunt ok.120cm. wyrzyt na 5-7 metrów.Rzucił kilka garści karmy, troche kuku i zaczęliśmy. Na haku 4-5 kukurydz. Może w pół godziny nałowiliśmy kilkanaście karpi takich 5-7kg. Dobrze że pracownik podbierał nam te karpie. Dwa dni łapa mnie bolała, ale com sie ubawił to moje :)) Zdecydowanie jednak wole gruntówki i spławk nad jeziorem i tą tajemnice...co weżmie ? Cześć Grzegorz :)
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
ja tam byłem tydzień temu za szczupakiem w tych miejscach co innymi latami były bankowe to teraz kompletna bryndza ,raz jeden wyskoczył zrobił majtę nie za wielki i to wszystko na parę godzin .fajne łowiska mamy zawsze można kilometrów narobić tak jak wczoraj 330 kilometrów na Otmuchów i na 6 wędek dwa leszcze .zmarznięty zajechany ale dalej nieszczęśliwy i czy będzie lepiej ??? cosik śmiem wątpić
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
ja tam byłem tydzień temu za szczupakiem w tych miejscach co innymi latami były bankowe to teraz kompletna bryndza ,raz jeden wyskoczył zrobił majtę nie za wielki i to wszystko na parę godzin .fajne łowiska mamy zawsze można kilometrów narobić tak jak wczoraj 330 kilometrów na Otmuchów i na 6 wędek dwa leszcze .zmarznięty zajechany ale dalej nieszczęśliwy i czy będzie lepiej ??? cosik śmiem wątpić
Berthold to ja powoli śmiem wątpić w wasze umiejętności wędkarskie :)
hehehehehe :)
żartuje sobie :)
Wczoraj pojechałem na kanał na stare miejsce z przed roku.
O 20 czyli po godzinie od zajechania dmuchlem na odleglosciowke pieknego złotego lechona :)
50 cm i największy w tym roku, ale jest i to na odleglosciowke a ta metoda dopiero param sie krotki czas :)
potem jeszcze kilka karasi i leszczakow na feedera.
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
ja tam byłem tydzień temu za szczupakiem w tych miejscach co innymi latami były bankowe to teraz kompletna bryndza ,raz jeden wyskoczył zrobił majtę nie za wielki i to wszystko na parę godzin .fajne łowiska mamy zawsze można kilometrów narobić tak jak wczoraj 330 kilometrów na Otmuchów i na 6 wędek dwa leszcze .zmarznięty zajechany ale dalej nieszczęśliwy i czy będzie lepiej ??? cosik śmiem wątpić
Berthold to ja powoli śmiem wątpić w wasze umiejętności wędkarskie :)
hehehehehe :)
żartuje sobie :)
Wczoraj pojechałem na kanał na stare miejsce z przed roku.
O 20 czyli po godzinie od zajechania dmuchlem na odleglosciowke pieknego złotego lechona :)
50 cm i największy w tym roku, ale jest i to na odleglosciowke a ta metoda dopiero param sie krotki czas :)
potem jeszcze kilka karasi i leszczakow na feedera.
Fote wkleja jak wrócą z dzialki bo pisza z fona.
pozdro...
no wic polega na tym że człek szuka zawsze czegoś niedościgłego i wali tysiące kilosów po daremnie ,a tak jak gadasz na kanale zawsze coś bierze sam tam we kwietniu i maju fajnie połowiłem tak samo na rzeczycach sporo karpiszonów wyhaczyłem ale zawsze gdzieś ciągnie dalej i dalej ,fajnie byłoby się opamiętać i trzymać się jednej wody to do perfekcji by się doszło ale natura wzywa i klapa ,narazie odpuszczam ale za dwa tygodnie atak na Nyskie albo otmuchowskie bo poza kanałem i rzeczycami na naszych innych zbiornikach nie ma czego szukać
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
ja tam byłem tydzień temu za szczupakiem w tych miejscach co innymi latami były bankowe to teraz kompletna bryndza ,raz jeden wyskoczył zrobił majtę nie za wielki i to wszystko na parę godzin .fajne łowiska mamy zawsze można kilometrów narobić tak jak wczoraj 330 kilometrów na Otmuchów i na 6 wędek dwa leszcze .zmarznięty zajechany ale dalej nieszczęśliwy i czy będzie lepiej ??? cosik śmiem wątpić
Berthold to ja powoli śmiem wątpić w wasze umiejętności wędkarskie :)
hehehehehe :)
żartuje sobie :)
Wczoraj pojechałem na kanał na stare miejsce z przed roku.
O 20 czyli po godzinie od zajechania dmuchlem na odleglosciowke pieknego złotego lechona :)
50 cm i największy w tym roku, ale jest i to na odleglosciowke a ta metoda dopiero param sie krotki czas :)
potem jeszcze kilka karasi i leszczakow na feedera.
Panowie, czy był ktoś może na Goczałkowicach ?? na goczałkach ryba bierze bardzo chimerycznie, trzeba wcześnie zaczynać i cały dzień posiedzieć żeby coś złowić , na upustach poniżej zapory to samo, na kanale w Wiśle Małej bez efektów, wczoraj kilka leszczy przez cały dzień od 35 do 43, łowiłem w Łące.
Berthold to ja powoli śmiem wątpić w wasze umiejętności wędkarskie :)
hehehehehe :)
żartuje sobie :)
ziombel ty cwaniaku jak masz kanał pod nosem to zawsze tam bierze hehe
byłem wczoraj na kanale parę godzin przy tym placioku co pływo po wodzie i kilka szt karachów powyżej 35 cm capło no i oczywiście kilka żyletek ..a jechołech tam specjalnie skirz ciebie bo mi na odcisk nadepłeś że wątpisz w moje umiejętności hehehe .żarty muszą być
ale potem skoczyłem jeszcze na Rzeczyce i kaperka 53 cm na federka delikatnego pociągłem w dodatku w tych zielskach zabawa bajeczno ,i to była jedna ryba ,a obok gość wyciągoł same karachy i karpie jedyn po drugim ale karpie po 25-29 cm a karachy większe takie około 35 wzwyż
a i pytanie leszcz tam mo tasiemca bo chyba kiedyś czytałem że ma
tasiemiec był ale się skończył myśla że myślisz o łące koło pszczyny ,auto postawisz prawie przy samej wodzie ,leszcz tam biere dość fajnie ale nie licz na wielkie sztuki a raczej coś w przedziale 30 do max 40 w porywach ,byłem tam w zeszłą niedzielę i jak zwykle dosyć dużo brań i tradycyjnie średnio 35 cm i na ryż dmuchany i na mady ale jak byś jechoł bardziej od zachodniej strony do dodatkowo możesz liczyć na karachy dość wielkie ,na wschodniej od połowy zbiornika mniej więcej same leszcze czasem jakaś płotka
Jeśli chcesz na łące pochytać duże leszcze -te ponad 50 cm ,to musisz położyć zestaw najlepiej gdzieś koło jakiegoś spadu ,ale jeszcze na płytszej wodzie . Ten leszcz duży podłazi z głębokiej wody na żer i pierwsze co natrafia ,to na Twój zestaw z dobrze zanęconym podłożem -to raz ,a dwa dobrze położyć na twardym gruncie - co na łące wróży dość duży sukces ,ze względu na dość muliste wszędzie dno. Dobrze podnęcić - jak na karpia i łowić jednym zestawem na włos ,lub inaczej grubiej -coś peletowego .
Brania będą rzadkie ,ale jak coś weźmie ,to będzie ryba .
Możesz spokojnie liczyć na duże sztuki.
Drugą wędką można sie bawić w mady ,pinki , srinki i ryże - i taszczyć te dubelki i leszczyki po 30 cm ,dla zabawy .
Tyle wiem na temat łąki i moge pomóc- nie pisze to ze swojego doświadczenia ,ale z doświadczeń znajomych niegdyś leszczarzy ,dzisiaj karpiarzy ....
Ja niestety piłem wódke kiedy trzeba było łowić i tylko rano przecierałem oczy widząc jakie ryby inni ładują do aut.
W nocy można oczywiście liczyć jeszcze na węgorza i sandacza - którego jest sporo i dobrze bierze ,ale małą zmorą mogą być sumiki karłowate ,które biorą nawet na małe sandaczówki.To akurat wiem z własnego doświadczenia.
w nocy też można bawiąc sie tymi madami na haczyku ,wyhaczyć coś bardziej leszczykowego jak pospolitą żyletę ..Dojechać idzie pod sam zbiornik...ale po deszczach gorzej może być z wyjazdem.
nie chciałbym cię wyprowadza,,c z błedu ale tam nigdzie niema głęboko 2 lata temu sondowaliśmy zbiornik echosondą i mizernie to wyglądało nawet stare koryto pszczynki było w zasadzie nie widoczne na echu bo przez lata to się już zamuliło jedyne miejsca to głębsze to stare stawy hodowlane ale tam też już nie za głeboko ,,to był fajny rybny z duużą rybą zbiornik ale tak ze 15 lat temu aż jakimś durniom się zachciało spuścić wodę o 1 metr i przez kilka lat utrzymywać niski stan fajne miejsca się wypiętrzyły od mułu gałęzie porosły szczupaczyska jakie i ile ich tam było są prawie na wykończeniu karpiska to rzadkość wielka a kiedyś było ich totalna masa no i leszcze mniejsze niż 50 nie brały. no teraz mi lepiej ech
dzięki za info jak wruca zdom relacja
dziś była nocka na wiśle okolice Gromca 4 kije w wodzie wątroba ,rosówka ,białe ,pinka - efekt 1 mały sum ok 23.00 i nad ranem jazgar ogólnie nędza w ciągu dnia zero brań .
Dziś był skuteczny tylko miedziany Gnom. Niestety same maluszki i okonki na obrotówkę największy 34cm. Bez szału ale chociaż coś się ruszyło.
Witam. Dziś od 3:30 do 10:00 Kanał Gliwicki śluza Rudziniec 6 brań - 3 rybki. Jakby ryb nie było. Ogółem prawie cały brzeg zajęty i nikt nic nie połowił.
Przedwczoraj nocka na Przeczycach pod linią wysokiego napięcia od 18 do 12 następnego dnia. Do zmierzchu kilka żyletek w nocy nastawienie na węgorza jedno branie i ciszaaa..
Dzisiaj Ostropa w Gliwicach.
Kilka krapikow, kilka pieknie wybarwionych ploci
kilka karlowaciakow i spięty karpik.
Dziś Brantka od 5 do 18 brania 4 wedki w wodzie i lin 43 cm , 7 leszczy w granicach 35-40 cm , karp sie odpiął i masa brań niezaciętych . Ogólnie wypad na ryby bardzo udany .
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Tez slyszalem ale tylko o 136cm, ciekawe ile w tym prawdy.
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Tez slyszalem ale tylko o 136cm, ciekawe ile w tym prawdy.
No ja w to wierze, bo kabany takie tam są :)
No to czekamy na Ww:)
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Tez slyszalem ale tylko o 136cm, ciekawe ile w tym prawdy.
No ja w to wierze, bo kabany takie tam są :)
No to czekamy na Ww:)
podobno w zeszłym roku też ktoś tam wyszarpał niby 107 cm coś mi to za bardzo nie pasi ale kto wie
może mnie jutro się poszczęści na otmuchowie ,jadę o 14 i nocka + cały następny dzień
Dzis Wraz z ojcem ktory wpadl do mnei na urlop z niemiec pojechalismy sobie na staw do sierakowic łączny wynik to 11 karpikow w przedziale od 1-3 kg sporo tez fajnych karasiow :)
Dzis Plawki cel szczupak, lecz zostalem mile zaskoczony Sandal udezyl w wahadlowke:)67cm radocha byla pozdrawiam "cd.Leszczow to moze byc prawda bo lopaty tam plywaja"
Witajcie,
czy któs może udzielić mi informacji jaka to rybka bierze na małym dzierżnie od strony walu ??
Na Pławkach idzie fama że w zeszłym tygodniu ktoś złowił leszcza, dwie wersje, 114 cm. i 137cm.Ktoś z Was słyszał ? Podobno zgłoszony do rekordu, ma być w WW.
Tez slyszalem ale tylko o 136cm, ciekawe ile w tym prawdy.
ciekawe jak go zapytali co z nim zrobi czy odpowiedział tak jak ten murzyn piłkarz jak dostał tego koguta ----będę go zjadł hehehe
Wczoraj, spin jeden 48 cm lipa.
W takiego leszcza nie wierzę. Do metra to jeszcze ale ponad metr? B:
Paprocany w weekend kilka leszczyków ogólnie relaks parę rybek żeby się nie nudziło ale cóż wypad udany.
no i byłem na jeziorze Otmuchowskim w miejscowości między Sarnowicami a Ligotą wielką na 6 wędek 2 brania i dwa leszcze 50 cm mizernie oj mizernie ,zimno jak na sybirze 320 kilometrów -tragedia z tymi naszymi wodami ,koleś co razem byliśmy mówi że od następnego roku przerzuca się na króliki a z rybami kończy . dobre hehe ale to ma sens
witam,
wczoraj krótki, 15.30-19.00, wypad na komercje do Mikołowa. Dwie wędki i bardzo fajny wynik:
na grunt: karp 55cm, lin 38cm, jaź 30cm i płoć 25cm a na odległościówkę karaś ok.35cm i płoć ok.25cm
pozdrawiam,
Artur
witam,
wczoraj krótki, 15.30-19.00, wypad na komercje do Mikołowa. Dwie wędki i bardzo fajny wynik:
na grunt: karp 55cm, lin 38cm, jaź 30cm i płoć 25cm a na odległościówkę karaś ok.35cm i płoć ok.25cm
pozdrawiam,
Artur
e tam komercja się nie liczy, ech
witam,
wczoraj krótki, 15.30-19.00, wypad na komercje do Mikołowa. Dwie wędki i bardzo fajny wynik:
na grunt: karp 55cm, lin 38cm, jaź 30cm i płoć 25cm a na odległościówkę karaś ok.35cm i płoć ok.25cm
pozdrawiam,
Artur
e tam komercja się nie liczy, ech
A gdzie tak jest napisane?? pojedz i polap zamiast biadolic ech :):):)
W 2010 roku z młodszym kolegą byłem na wojnie. On pojechał do Iraku, a ja do WPKiW na pointball. Ubiłem sześciu, sam dostałem w ramie ale żyje. Oczywiście zapłaciłem za tą impreze.Koledze zapłacili za misje, na szczęście wrócił zdrowy.Takie porównanie mam dla komercji i jeziora Pzw. Ale jeden lubi rybki, drugi akwarium. :))))))))
witam,
wczoraj krótki, 15.30-19.00, wypad na komercje do Mikołowa. Dwie wędki i bardzo fajny wynik:
na grunt: karp 55cm, lin 38cm, jaź 30cm i płoć 25cm a na odległościówkę karaś ok.35cm i płoć ok.25cm
pozdrawiam,
Artur
e tam komercja się nie liczy, ech
a w czym komercja gorsza od PZW? Obydwoje płacimy za wędkowanie :) a zaproszenie, przez zanęcenie, zacięcie, hol i wyciągnięcie ryby to już rzeczy niewiele zależne od statusu łowiska :)
pozdrawiam,
Artur
Kol. Czaplin, komercja zazwyczaj ma 100m x 100m, może więcej a ryba nie jest zabierana bo kosztuje tyle co w sklepie. Jest wygłodzona i bierze na wszystko, nawet na gume do żucia.Jezioro ma 20,50, 100, 200 hektarów i wielką sztuką jest ściągnąć i złowić konkretną rybe.To właśnie rajcuje niektórych wędkarzy, min. mnie. Ale jeden łowi na "propilki", drugi na komercji a trzeci na wodach Pzw. Każdy sobie może jak chce ale różnica jest.
W 2010 roku z młodszym kolegą byłem na wojnie. On pojechał do Iraku, a ja do WPKiW na pointball. Ubiłem sześciu, sam dostałem w ramie ale żyje. Oczywiście zapłaciłem za tą impreze.Koledze zapłacili za misje, na szczęście wrócił zdrowy.Takie porównanie mam dla komercji i jeziora Pzw. Ale jeden lubi rybki, drugi akwarium. :))))))))
w woli ścisłości ja na komercji jeszcze nie wędkowałem, w Iraku też nie walczyłem;) dziwne porównanie?! po prostu opisujemy w tym pokoju swoje doświadczenia z rybaczki zarówno na prywatnych jak i związkowych zbiornikach, tylko o to mi chodziło;)
Cześć. Ja ciebie kol. Kucus rozumie, szkoda że Ty nie zrozumiałeś mojego porównania. Prawdziwej wojny od zabawy w wojnę. I żeby było jasne, wcale sie czepiam , kto gdzie łowi.Przedstawiłem tylko moje odczucia co do tych, różniących sie łowisk . Połamania :))
Cześć. Ja ciebie kol. Kucus rozumie, szkoda że Ty nie zrozumiałeś mojego porównania. Prawdziwej wojny od zabawy w wojnę. I żeby było jasne, wcale sie czepiam , kto gdzie łowi.Przedstawiłem tylko moje odczucia co do tych, różniących sie łowisk . Połamania :))
W sumie to masz racje i madrze piszesz racje:)
zdublowala mi sie racja:);)
Kol. Czaplin, komercja zazwyczaj ma 100m x 100m, może więcej a ryba nie jest zabierana bo kosztuje tyle co w sklepie. Jest wygłodzona i bierze na wszystko, nawet na gume do żucia.Jezioro ma 20,50, 100, 200 hektarów i wielką sztuką jest ściągnąć i złowić konkretną rybe.To właśnie rajcuje niektórych wędkarzy, min. mnie. Ale jeden łowi na "propilki", drugi na komercji a trzeci na wodach Pzw. Każdy sobie może jak chce ale różnica jest.
Powiem Ci, że zdanie mam podobne do Ciebie. Zawsze zbiorniki "naturalne", tak je nazwijmy, są ciekawsze wędkarsko i przede wszystkim radość ze złowionej sztuki niespotykanie większa. O tyle, o ile samo podejście do zbiorników może być inne, tak powiem Ci, że już sama różnica jeżeli chodzi o brania wielka nie jest. Wielokrotnie widziałem wędkarzy, którzy na komercji nie mieli nawet skubnięcia. A ryb w stawiku zatrzęsienie. Jak ktoś nie wie jak się zabrać za łowienie to i na komercji nie połowi. Ja czasem lubię, chociażby dla treningu, czasem z braku czasu na dłuższą zasiadkę nad jeziorkiem.
No i git kol. Kucus :))Jakieś dwa lata temu w m. Sierakowice na stawach u p. Dylla, byłem w interesach.Właśnie szedł nad staw wyłowić troche karpia do swojej smażalni. Miałem czas więc zabrał mnie ze sobą. Wręczył mi ciężkiego spina, 2.70cm,chyba Germina z lat 80tych, stary kołowrotek z 20-30 m żyłki 40stki, spławik jak na żywca 10g. hak nr1. Grunt ok.120cm. wyrzyt na 5-7 metrów.Rzucił kilka garści karmy, troche kuku i zaczęliśmy. Na haku 4-5 kukurydz. Może w pół godziny nałowiliśmy kilkanaście karpi takich 5-7kg. Dobrze że pracownik podbierał nam te karpie. Dwa dni łapa mnie bolała, ale com sie ubawił to moje :)) Zdecydowanie jednak wole gruntówki i spławk nad jeziorem i tą tajemnice...co weżmie ?
Cześć Grzegorz :)
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
ja tam byłem tydzień temu za szczupakiem w tych miejscach co innymi latami były bankowe to teraz kompletna bryndza ,raz jeden wyskoczył zrobił majtę nie za wielki i to wszystko na parę godzin .fajne łowiska mamy zawsze można kilometrów narobić tak jak wczoraj 330 kilometrów na Otmuchów i na 6 wędek dwa leszcze .zmarznięty zajechany ale dalej nieszczęśliwy i czy będzie lepiej ??? cosik śmiem wątpić
Panowie, czy był ktoś może na Goczałkowicach ??
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
ja tam byłem tydzień temu za szczupakiem w tych miejscach co innymi latami były bankowe to teraz kompletna bryndza ,raz jeden wyskoczył zrobił majtę nie za wielki i to wszystko na parę godzin .fajne łowiska mamy zawsze można kilometrów narobić tak jak wczoraj 330 kilometrów na Otmuchów i na 6 wędek dwa leszcze .zmarznięty zajechany ale dalej nieszczęśliwy i czy będzie lepiej ??? cosik śmiem wątpić
Berthold to ja powoli śmiem wątpić w wasze umiejętności wędkarskie :)
hehehehehe :)
żartuje sobie :)
Wczoraj pojechałem na kanał na stare miejsce z przed roku.
O 20 czyli po godzinie od zajechania dmuchlem na odleglosciowke pieknego złotego lechona :)
50 cm i największy w tym roku, ale jest i to na odleglosciowke a ta metoda dopiero param sie krotki czas :)
potem jeszcze kilka karasi i leszczakow na feedera.
Fote wkleja jak wrócą z dzialki bo pisza z fona.
pozdro...
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
ja tam byłem tydzień temu za szczupakiem w tych miejscach co innymi latami były bankowe to teraz kompletna bryndza ,raz jeden wyskoczył zrobił majtę nie za wielki i to wszystko na parę godzin .fajne łowiska mamy zawsze można kilometrów narobić tak jak wczoraj 330 kilometrów na Otmuchów i na 6 wędek dwa leszcze .zmarznięty zajechany ale dalej nieszczęśliwy i czy będzie lepiej ??? cosik śmiem wątpić
Berthold to ja powoli śmiem wątpić w wasze umiejętności wędkarskie :)
hehehehehe :)
żartuje sobie :)
Wczoraj pojechałem na kanał na stare miejsce z przed roku.
O 20 czyli po godzinie od zajechania dmuchlem na odleglosciowke pieknego złotego lechona :)
50 cm i największy w tym roku, ale jest i to na odleglosciowke a ta metoda dopiero param sie krotki czas :)
potem jeszcze kilka karasi i leszczakow na feedera.
Fote wkleja jak wrócą z dzialki bo pisza z fona.
pozdro...
no wic polega na tym że człek szuka zawsze czegoś niedościgłego i wali tysiące kilosów po daremnie ,a tak jak gadasz na kanale zawsze coś bierze sam tam we kwietniu i maju fajnie połowiłem tak samo na rzeczycach sporo karpiszonów wyhaczyłem ale zawsze gdzieś ciągnie dalej i dalej ,fajnie byłoby się opamiętać i trzymać się jednej wody to do perfekcji by się doszło ale natura wzywa i klapa ,narazie odpuszczam ale za dwa tygodnie atak na Nyskie albo otmuchowskie bo poza kanałem i rzeczycami na naszych innych zbiornikach nie ma czego szukać
czesczwiadowczo - Rzeczyce ludzi sporo efektow brak Słupsko wody mało ludzi kilku efekty zero
czesczwiadowczo - Rzeczyce ludzi sporo efektow brak Słupsko wody mało ludzi kilku efekty zero
Witam! A Słupsko już otwarte dla wędkarzy?
czesczwiadowczo - Rzeczyce ludzi sporo efektow brak Słupsko wody mało ludzi kilku efekty zero
Witam! A Słupsko już otwarte dla wędkarzy?
tak, od 11.06.14r
Witam polecam zbiornik Łąka fajne widoki , duże ryby cisza i spokój
-----------------------
Najlepsze [URL=http://biegosfera.pl
Daishitak Słupsko juz otwarte
panowie może ktoś się orientuje jak tam ze spiningiem na Świerklańcu, myślałem o biczowaniu w niedziele ale mam obawy co do efektów po ostatnich wizytach na tym zbiorniku
ja tam byłem tydzień temu za szczupakiem w tych miejscach co innymi latami były bankowe to teraz kompletna bryndza ,raz jeden wyskoczył zrobił majtę nie za wielki i to wszystko na parę godzin .fajne łowiska mamy zawsze można kilometrów narobić tak jak wczoraj 330 kilometrów na Otmuchów i na 6 wędek dwa leszcze .zmarznięty zajechany ale dalej nieszczęśliwy i czy będzie lepiej ??? cosik śmiem wątpić
Berthold to ja powoli śmiem wątpić w wasze umiejętności wędkarskie :)
hehehehehe :)
żartuje sobie :)
Wczoraj pojechałem na kanał na stare miejsce z przed roku.
O 20 czyli po godzinie od zajechania dmuchlem na odleglosciowke pieknego złotego lechona :)
50 cm i największy w tym roku, ale jest i to na odleglosciowke a ta metoda dopiero param sie krotki czas :)
potem jeszcze kilka karasi i leszczakow na feedera.
Fote wkleja jak wrócą z dzialki bo pisza z fona.
pozdro...
Leszcz z Kanału w Łabędach.
Gratuluję Grzesiek i właśnie takie tylko powinny brać:)
Postęp w metodzie spławikowej masz ogromny, aż sie boję co będzie za parę miesięcy.
pozdrawiam
Gratuluję Grzesiek i właśnie takie tylko powinny brać:)
Postęp w metodzie spławikowej masz ogromny, aż sie boję co będzie za parę miesięcy.
pozdrawiam
Łoj tam Łoj tam :)I tak mnie pewnie zmłucisz 6 lipca :)
Panowie, czy był ktoś może na Goczałkowicach ??
na goczałkach ryba bierze bardzo chimerycznie, trzeba wcześnie zaczynać i cały dzień posiedzieć żeby coś złowić , na upustach poniżej zapory to samo, na kanale w Wiśle Małej bez efektów, wczoraj kilka leszczy przez cały dzień od 35 do 43, łowiłem w Łące.
Pogoria I.
nareszcie konkretne sztuki.
najwiekszy 54cm 2kg!
Witam kolegów.
Pogoria 1
Wreszcie coś konkretnego podeszło!!!
Najwiekszy 54cm,2kg!
Pozdro for all.
Pogoria!
Nareszcie coś większego podeszło!!
Największy 54cm ,2kg!!
Pozdro for all!!
Gratuluję Grzesiek i właśnie takie tylko powinny brać:)
Postęp w metodzie spławikowej masz ogromny, aż sie boję co będzie za parę miesięcy.
pozdrawiam
Łoj tam Łoj tam :)I tak mnie pewnie zmłucisz 6 lipca :)
Obu nas przerobia na papkę, ale cóż zawszę muszą być dzieci do bicia :)
Berthold to ja powoli śmiem wątpić w wasze umiejętności wędkarskie :)
hehehehehe :)
żartuje sobie :)
ziombel ty cwaniaku jak masz kanał pod nosem to zawsze tam bierze hehe
byłem wczoraj na kanale parę godzin przy tym placioku co pływo po wodzie i kilka szt karachów powyżej 35 cm capło no i oczywiście kilka żyletek ..a jechołech tam specjalnie skirz ciebie bo mi na odcisk nadepłeś że wątpisz w moje umiejętności hehehe .żarty muszą być
ale potem skoczyłem jeszcze na Rzeczyce i kaperka 53 cm na federka delikatnego pociągłem w dodatku w tych zielskach zabawa bajeczno ,i to była jedna ryba ,a obok gość wyciągoł same karachy i karpie jedyn po drugim ale karpie po 25-29 cm a karachy większe takie około 35 wzwyż