sazan ze świyrkola naprowde sazan i prosza bez komentaży czamu take zdjyncie we doma jo niy łaża na ryby ze aparatym yno ze wyndkami pozdrawiom i połomanio życza:) A jak z leszczem ? ruszyło sie coś ? bo jak byłch 3 tydnie temu na łodzi to 2 wedki za leszczem mieli my wciepniete i bez brania ...
witom siedziołech na świyrkolu i tyle co do miejsca połowu :)))) a jak chodzi o leszcze to bierom cały czos ale zwracom im wolność i to powiym żę we tym roku zaczyły brać te wielkie bo z reguły to same żletki brały pozdrawiom i połomanio i futrowai jeszcze roz futrować jak chcecie coś chycić :)
Nie bądź taki tajemniczy ;). Ja nocka z wczoraj na dziś na bunkrach za drapieżnikiem. Aut jak na parkingu pod Biedronką (zakaz). Ciężko było o miejsce ale co z tego jak cała noc bez brań. Nie słyszałem żeby komuś sygnalizatory zagrały w nocy. Rano sobie mówię że już nie pojadę za drapieżnikiem.... ale zawsze tak mówię, a po tygodniu ciągnie....;)
Nie bądź taki tajemniczy ;). Ja nocka z wczoraj na dziś na bunkrach za drapieżnikiem. Aut jak na parkingu pod Biedronką (zakaz). Ciężko było o miejsce ale co z tego jak cała noc bez brań. Nie słyszałem żeby komuś sygnalizatory zagrały w nocy. Rano sobie mówię że już nie pojadę za drapieżnikiem.... ale zawsze tak mówię, a po tygodniu ciągnie....;)
Pewno sie kajs zaczajyl ,a widac ryba Mu podlazi wiync gitarka . Połomania kobyra na kabanie tak sie godo . ps . jak by co wołej głośno jak byda siedzioł przida podbiera .
jorg69Przeczyce od soboty południa do teraz -- słabo 4 leszczyki i dwie płotkiobok gosc 1 leszczyk i węgorz 75cm wrócił do wody do godz 17 w sumie 6 leszczyków 2 płotki 3 wzdręgi wszystko w przedziale 30 - 40 cmtylko na białego inne przynęty zero efektów wiatr czasem porywisty czasem zero powiewu,policja patroluje z wody gdzie i jak zaparkowane sa auta i namioty pare mandatów chyba padło. Częstotliwość dość duza pływali na dwie łodzietam i z powrotem na wodzie dosc dużo łodzi za drapieżnikiem ale chyba zero efektów pozdrawiam
i tak jest wszędzie nad woda płoty,zakazy, ośrodki--- opłaty za wejście na terenbrak miejsc gdzie zmotoryzowani mogą zostawić auta bez obaw o mienie
W zeszłym sezonie na Sosinie po skończonym nocnym wędkowaniu kolega zastał w samochodzie przecięte przewody hamulcowe, a z kolei inny znajomy zastał w swoim samochodzie...wciepniynty borsztajn bez przednio szyba :) Taka sytuacja :)
W zeszłym sezonie na Sosinie po skończonym nocnym wędkowaniu kolega zastał w samochodzie przecięte przewody hamulcowe, a z kolei inny znajomy zastał w swoim samochodzie...wciepniynty borsztajn bez przednio szyba :) Taka sytuacja :)
ja już nie raz miałem szyby wybite lub porysowane auto o kradzieży radia nie wspomnę,dla tego wole zrobić 100km i nic nie złapać ale spokojnie wędkować tam gdzie można mieć auto w zasięgu ,ew kolo siebie tak to juz jest życze wszystkim spokojnego wędkowania i połamania kija na rybie rzecz jasna :)
Witejcie , był kto na Brandce co tam słychać? Z soboty na niedziela od 18 do 10 rana byłch z 2 kolegami . Ogolnie bez
szału 1 leszcz 45 cm 3 mniejsze po około 25-30 i kilka płotek . Koło
nos na 3 osoby kere siedziały to chycili chyba ino 1 małego leszcza .
Za drapieżnikiem też mieli my wciepniete , ale bez odjazdu . Ludzie obok
też mieli powciepywane na żywca i ino 1 odjazd ale puste zacięcie.
chopy momy kajs w poblisku jakies jeziorko kaj idzie rozbic namiot z dnem.a i do auta nie bydzie za daleko.bo na pławniowicach lipa,swierklaniec tyz nie wiem jak imielin tam je wiecej zakazów niz na wszystkich innych razem.rogoznik postawiony mo szlaban.o przeczycach za wiela nie wiem.
No widzisz, tam nie jeżdzę, to nie wiem. Biwak – rodzaj improwizowanego obozu, używanego głównie w turystyce (np. w wspinaczce górskiej lub harcerstwie). Wiąże się ze spaniem na wolnym powietrzu, pod improwizowanym przykryciem – pałatką, płachtą namiotową, namiotem lub samodzielnie zbudowanym szałasem.
O kampingu ani słowa. To co to jest ten biwak w końcu i co wolno, a czego nie wolno?
Jak masz czas to możesz mandatu nie przyjąć i łazić po sądach. Mi ten zakaz pasuje, autem możesz dojechać do samej wody wszędzie oprócz lasu. Przesiaduję tam z żoną i dwójką dzieci spokojnie przekimają w samochodzie. I przynajmniej jest teraz cisza, spokój skończyły się całodobowe libacje, bo prawda taka że 90% ludzi organizowało tam libacje a nie przyjeżdżali wędkować.
Jak masz czas to możesz mandatu nie przyjąć i łazić po sądach. Mi ten zakaz pasuje, autem możesz dojechać do samej wody wszędzie oprócz lasu. Przesiaduję tam z żoną i dwójką dzieci spokojnie przekimają w samochodzie. I przynajmniej jest teraz cisza, spokój skończyły się całodobowe libacje, bo prawda taka że 90% ludzi organizowało tam libacje a nie przyjeżdżali wędkować.
weś mnie ty jeszcze nie denerwuj hehe godzinę temu z tamtąd przyjechałem leszcze giganty jak zawsze 25 czasem kaban do podbieraka nie wchodził bo całe 29 cm to był ten największy ale to pikuś to dało się znieść ale ten SPOKÓJ to naciągane słowo bo 4 durni jak pierdolniętych zapierdalało non stop na skuterach wodnych ,łeb pęka i 120 km w błoto
Właśnie te skutery, ale nie wiem dokładnie czy od tego roku czy już od zeszłego mają zakaz pływania od piątku do niedzieli. A właśnie w te dni tam bywam to spotykam ich sporadycznie. Jedynie pływa WOPR na łodzi z silnikiem ale normalnie nie wiem z kąt ten silnik wyczaśli bo hałas jak przy odrzutowcu a prędkość nabierają że moje dziecka szybciej pieskiem pływają.
Co do ryb to chwytam na twardą kukurydzę na włosie i rosówki tak że te leszcze wielkości skalarów się nie czepiają.
berthold - widziałem te skutery, zajebista sprawa. Sam chętnie bym poszalał na czymś takim. Siedziałem na wale, piłem piwko i oglądałem. Były też chyba 3 łódki na wodzie. Nie wiesz czy na którejś z nich ktoś coś połowił? Bo raczej za drapieżnikiem pływali.
berthold - widziałem te skutery, zajebista sprawa. Sam chętnie bym poszalał na czymś takim. Siedziałem na wale, piłem piwko i oglądałem. Były też chyba 3 łódki na wodzie. Nie wiesz czy na którejś z nich ktoś coś połowił? Bo raczej za drapieżnikiem pływali.
nie wiem czy połowili bo ja tam wytrzymałem około 4 godzin i jak mi ciśnienie podskoczyło do 300 to się spakowaliśmy i rura .ale chyba sobie odpuszczam tą pszczynę ,teraz zmiana kierunku na Opolskie ,Odra,Otmuchów ,Nyskie,może Turawa ,kanał Gliwicki, bo na naszych wodach poza Rzeczycami nic sensownego nie można złowić tylko plankton w postaci skarłowaciałych leszczy ,płotek,
Trzeba było podjechać 250metrów dalej i siąść na Pszczynce. Sandacz się trafi, szczupły, kolega ostatnio z muchówką dwa jazie 50+ wyciągnął. Mówię o Pszczynce 032.
Ja nie biorę bylem na kanale dwory 7 leszczy ale bardzo słabe brania dopiero jak woda się podniosła to się rybka ruszyła a później wiatr i żadnego japońca
Witam panie pobrykalski to foto z komurki chciałbym widzieć jak robisz zdjęcieponad 3 lub 4 kg karpiowi w wodzie jedną ręką ale mam na to wy....e mi niewiem po co i komu pozdrawiam wszystkich pasjonatów połamania życzę
Cześć chopy - fajnie sie bawicie i zazdroszcza niektórym tych wypadów .. Jo rzadko patrza teraz tu na forum ,bo jak wcześniej piosałem ,ten rok mam przejebany niestety ze względu na remont .Za to w przyszłym ,troche sie dozbroja i max wypady...odbija se fest ...Jednak było wczoraj troche czasu i mały wypad na pobliskie żabioki . Miałem posiedzieć do wieczora ,ale że browarów pare poszło i fajnie było ,to zahaczyłem prawie do rana . Chociaż nie wiem czy z rańca na dmuchaniu bych jeszcze nie zagwizdoł ,ale mniejsza z tym. ....Na spławik ,założyłem czerwonego i cztery okonie od 25 - do 30 sie trafiły - ale co mnie zaskoczyło ,to leszcz w nocy - fajny ,dupny - nie wiem ile mioł ,bo to najmniej ważne . Nigdy leszcza żech tam nie chycił. Do tego linek sie trafił i dwa fajne brania - pierwsze standartowo jak żech poszedł sie wylać ,drugie jak byłem pogadać troche dalej od wędek...Na żywca nic.
Tak że człowiek sie odchamił trocha i o to w tym wszystkim chodzi. Pozdrawiam
Dzis wypad na brandtka od 5rana do 19 i same leszcze w przedziale od 30-40 jeden linek kolo 30 pare wzdregow jedna plotka a karpia ani widu ani slychu pozdro
Przez cztery godziny od 14.00 uganialiśmy się po Czechowicach - Bezchlebiu z jerkami, wobkami, gumami i błystkami......Trochę miejsca znaleźć można było.....ale ludeczkowie kapią się, pływają na kajakach oraz rowerach wodnych, wrzeszczą i opanowali już niemal cały akwen. Nie oszczędzili nawet małego stawu....Trzeba z samego rana tu zawitać..... Pozdrowy...
89krzysztof za sandaczem na jezioro idzie jeszcze nockę zrobić???
Wybacz aal, ale nie było mnie przez weekend, nie miałem jak odpisać. Czy można jeszcze nockę siedzieć ? Można, ale czy coś złowisz to nie wiem. Żaden znajomy nie meldował że ktoś coś łowi, więc trudno powiedzieć. Ale próbować zawsze warto
dzisioj kompletno bryndza na Rzeczycach siedziołech od 12-tej do 18-tej ani szkubnięcio toch sie zebroł na rekonesans ,walachowe nic sie niy dzioło ale ino żech pogodoł z chopami potym bocianie od 19 z hakym do prawie 22-gi i brały poza małymi wzdryngami leszcze tak po 30-35 cm łapnyłech ich może z 7 teraz sie odpuszcza rybska na jakeś 2-3 tydnie bo musza trocha z babą pojeżdzić na kompiele słoneczne i wodne roz pławniowice roz pogoria 4 na przemian a za ryby wezna sie od siyrpnia tak i tak niy bierom te co bych chcioł to po co jeżdzić
sazan ze świyrkola naprowde sazan i prosza bez komentaży czamu take zdjyncie we doma jo niy łaża na ryby ze aparatym yno ze wyndkami pozdrawiom i połomanio życza:)
A jak z leszczem ? ruszyło sie coś ? bo jak byłch 3 tydnie temu na łodzi to 2 wedki za leszczem mieli my wciepniete i bez brania ...
witom siedziołech na świyrkolu i tyle co do miejsca połowu :)))) a jak chodzi o leszcze to bierom cały czos ale zwracom im wolność i to powiym żę we tym roku zaczyły brać te wielkie bo z reguły to same żletki brały pozdrawiom i połomanio i futrowai jeszcze roz futrować jak chcecie coś chycić :)
Nie bądź taki tajemniczy ;). Ja nocka z wczoraj na dziś na bunkrach za drapieżnikiem. Aut jak na parkingu pod Biedronką (zakaz). Ciężko było o miejsce ale co z tego jak cała noc bez brań. Nie słyszałem żeby komuś sygnalizatory zagrały w nocy. Rano sobie mówię że już nie pojadę za drapieżnikiem.... ale zawsze tak mówię, a po tygodniu ciągnie....;)
Nie bądź taki tajemniczy ;). Ja nocka z wczoraj na dziś na bunkrach za drapieżnikiem. Aut jak na parkingu pod Biedronką (zakaz). Ciężko było o miejsce ale co z tego jak cała noc bez brań. Nie słyszałem żeby komuś sygnalizatory zagrały w nocy. Rano sobie mówię że już nie pojadę za drapieżnikiem.... ale zawsze tak mówię, a po tygodniu ciągnie....;)
Pewno sie kajs zaczajyl ,a widac ryba Mu podlazi wiync gitarka . Połomania kobyra na kabanie tak sie godo . ps . jak by co wołej głośno jak byda siedzioł przida podbiera .
Dzisiaj 3 h na małych Plawkach.
Bidnie ale kilka Płoci i podleszczakow weszło...
jeżdzi z Was ktoś na Hubertus w Mysłowicach?
Kolego zydek32 na Hubertus raczej nie jezdze ale na Gliniok .
Przeczyce od soboty południa do teraz -- słabo 4 leszczyki i dwie płotkiobok gosc 1 leszczyk i węgorz 75cm wrócił do wody
Pierwszy do kwietnia wypad z feederkiem w poszukiwaniu lina zaowocował kilkoma wzdręgami i karasiami. Największa 36cm.
I amatorzy kukurydzy na koniec.
jorg69Przeczyce od soboty południa do teraz -- słabo 4 leszczyki i dwie płotkiobok gosc 1 leszczyk i węgorz 75cm wrócił do wody
do godz 17 w sumie 6 leszczyków 2 płotki 3 wzdręgi wszystko w przedziale 30 - 40 cmtylko na białego inne przynęty zero efektów wiatr czasem porywisty czasem zero powiewu,policja patroluje z wody gdzie i jak zaparkowane sa auta i namioty pare mandatów chyba padło. Częstotliwość dość duza pływali na dwie łodzietam i z powrotem na wodzie dosc dużo łodzi za drapieżnikiem ale chyba zero efektów pozdrawiam
duże pławki,
w nocy podleszczaki, jedno branie na sandacza, ale za wcześnie zaciąłem i zwinąłem zestaw już bez żywca.
generalnie tragedii nie ma
Pogoria III ładnie ale bez rybnie zero brań a fala cisła cały dzień na nas i kicha.
janek92 te leszczyki to jakie?
Sosina (011) nocka z soboty na niedzielę: szczupak (48cm), kilka leszczy (15-35), mini jazgarz i karpik 43cm.
O wolny dostęp do brzegów naszych jezior i rzek !
http://www.pzw.org.pl/opole/wiadomosci/98896/60/o_wolny_dostep_do_brzegow_naszych_jezior_i_rzek_
i tak jest wszędzie nad woda płoty,zakazy, ośrodki--- opłaty za wejście na terenbrak miejsc gdzie zmotoryzowani mogą zostawić auta bez obaw o mienie
i tak jest wszędzie nad woda płoty,zakazy, ośrodki--- opłaty za wejście na terenbrak miejsc gdzie zmotoryzowani mogą zostawić auta bez obaw o mienie
W zeszłym sezonie na Sosinie po skończonym nocnym wędkowaniu kolega zastał w samochodzie przecięte przewody hamulcowe, a z kolei inny znajomy zastał w swoim samochodzie...wciepniynty borsztajn bez przednio szyba :) Taka sytuacja :)
janek92 te leszczyki to jakie?
Takie po 35cm.
jak byłem w tygodniu to zerwała mi się taki koło 70cm (za mały podbierak)
Witejcie , był kto na Brandce co tam słychać?
W zeszłym sezonie na Sosinie po skończonym nocnym wędkowaniu kolega zastał w samochodzie przecięte przewody hamulcowe, a z kolei inny znajomy zastał w swoim samochodzie...wciepniynty borsztajn bez przednio szyba :) Taka sytuacja :)
ja już nie raz miałem szyby wybite lub porysowane auto o kradzieży radia nie wspomnę,dla tego wole zrobić 100km i nic nie złapać ale spokojnie wędkować tam gdzie można mieć auto w zasięgu ,ew kolo siebie tak to juz jest życze wszystkim spokojnego wędkowania i połamania kija na rybie rzecz jasna :)
Witejcie , był kto na Brandce co tam słychać?
Z soboty na niedziela od 18 do 10 rana byłch z 2 kolegami . Ogolnie bez szału 1 leszcz 45 cm 3 mniejsze po około 25-30 i kilka płotek . Koło nos na 3 osoby kere siedziały to chycili chyba ino 1 małego leszcza . Za drapieżnikiem też mieli my wciepniete , ale bez odjazdu . Ludzie obok też mieli powciepywane na żywca i ino 1 odjazd ale puste zacięcie.
chopy momy kajs w poblisku jakies jeziorko kaj idzie rozbic namiot z dnem.a i do auta nie bydzie za daleko.bo na pławniowicach lipa,swierklaniec tyz nie wiem jak imielin tam je wiecej zakazów niz na wszystkich innych razem.rogoznik postawiony mo szlaban.o przeczycach za wiela nie wiem.
A tak w ogóle to kaj jest napisane, że ni można nad woda podjechać ze swoim kampingiem albo rozbić namiot? Chodzi mi o Łąka 005.
We wszystkich miejscach gdzie kiedyś pisało ""pole biwakowe"" są teraz takie znaki.
Ja osobiście widzę ich 5 nad wodą. 3 od strony Poręby i 2 od łąki.
No widzisz, tam nie jeżdzę, to nie wiem.
Biwak – rodzaj improwizowanego obozu, używanego głównie w turystyce (np. w wspinaczce górskiej lub harcerstwie). Wiąże się ze spaniem na wolnym powietrzu, pod improwizowanym przykryciem – pałatką, płachtą namiotową, namiotem lub samodzielnie zbudowanym szałasem.
O kampingu ani słowa. To co to jest ten biwak w końcu i co wolno, a czego nie wolno?
Jak masz czas to możesz mandatu nie przyjąć i łazić po sądach.
Mi ten zakaz pasuje, autem możesz dojechać do samej wody wszędzie oprócz lasu.
Przesiaduję tam z żoną i dwójką dzieci spokojnie przekimają w samochodzie.
I przynajmniej jest teraz cisza, spokój skończyły się całodobowe libacje, bo prawda taka że 90%
ludzi organizowało tam libacje a nie przyjeżdżali wędkować.
Kanał Jankowice 2 godziny spiningowania 2 szczupaki 1 pistolet drugi 55cm
Jak masz czas to możesz mandatu nie przyjąć i łazić po sądach.
Mi ten zakaz pasuje, autem możesz dojechać do samej wody wszędzie oprócz lasu.
Przesiaduję tam z żoną i dwójką dzieci spokojnie przekimają w samochodzie.
I przynajmniej jest teraz cisza, spokój skończyły się całodobowe libacje, bo prawda taka że 90%
ludzi organizowało tam libacje a nie przyjeżdżali wędkować.
weś mnie ty jeszcze nie denerwuj hehe godzinę temu z tamtąd przyjechałem leszcze giganty jak zawsze 25 czasem kaban do podbieraka nie wchodził bo całe 29 cm to był ten największy ale to pikuś to dało się znieść ale ten SPOKÓJ to naciągane słowo bo 4 durni jak pierdolniętych zapierdalało non stop na skuterach wodnych ,łeb pęka i 120 km w błoto
Właśnie te skutery, ale nie wiem dokładnie czy od tego roku czy już od zeszłego mają zakaz pływania od piątku do niedzieli. A właśnie w te dni tam bywam to spotykam ich sporadycznie.
Jedynie pływa WOPR na łodzi z silnikiem ale normalnie nie wiem z kąt ten silnik wyczaśli bo hałas jak przy odrzutowcu a prędkość nabierają że moje dziecka szybciej pieskiem pływają.
Co do ryb to chwytam na twardą kukurydzę na włosie i rosówki tak że te leszcze wielkości skalarów się nie czepiają.
Na wodach PZW można używać 3 wędki do postawienia sobie markera ?? Czyli łowisz na 2 wędki a na 3 masz marker.
berthold - widziałem te skutery, zajebista sprawa. Sam chętnie bym poszalał na czymś takim. Siedziałem na wale, piłem piwko i oglądałem. Były też chyba 3 łódki na wodzie. Nie wiesz czy na którejś z nich ktoś coś połowił? Bo raczej za drapieżnikiem pływali.
berthold - widziałem te skutery, zajebista sprawa. Sam chętnie bym poszalał na czymś takim. Siedziałem na wale, piłem piwko i oglądałem. Były też chyba 3 łódki na wodzie. Nie wiesz czy na którejś z nich ktoś coś połowił? Bo raczej za drapieżnikiem pływali.
nie wiem czy połowili bo ja tam wytrzymałem około 4 godzin i jak mi ciśnienie podskoczyło do 300 to się spakowaliśmy i rura .ale chyba sobie odpuszczam tą pszczynę ,teraz zmiana kierunku na Opolskie ,Odra,Otmuchów ,Nyskie,może Turawa ,kanał Gliwicki, bo na naszych wodach poza Rzeczycami nic sensownego nie można złowić tylko plankton w postaci skarłowaciałych leszczy ,płotek,
Trzeba było podjechać 250metrów dalej i siąść na Pszczynce. Sandacz się trafi, szczupły, kolega ostatnio z muchówką dwa jazie 50+ wyciągnął. Mówię o Pszczynce 032.
89krzysztof za sandaczem na jezioro idzie jeszcze nockę zrobić???
Na Paprocanach w Tychach pojawiła się Sinica. Od dzisiaj m.in zakaz kąpieli aż do odwołania.
Witom byłech dzisioj na świyrkolu nic mi niy brało ale widok po zachodzie pikny
a kto to pisał ze nie bierze aparatu na ryby tylko wedki.....
Ja nie biorę bylem na kanale dwory 7 leszczy ale bardzo słabe brania dopiero jak woda się podniosła to się rybka ruszyła a później wiatr i żadnego japońca
Witam panie pobrykalski to foto z komurki chciałbym widzieć jak robisz zdjęcieponad 3 lub 4 kg karpiowi w wodzie jedną ręką ale mam na to wy....e mi niewiem po co i komu pozdrawiam wszystkich pasjonatów połamania życzę
Cześć chopy - fajnie sie bawicie i zazdroszcza niektórym tych wypadów .. Jo rzadko patrza teraz tu na forum ,bo jak wcześniej piosałem ,ten rok mam przejebany niestety ze względu na remont .Za to w przyszłym ,troche sie dozbroja i max wypady...odbija se fest ...Jednak było wczoraj troche czasu i mały wypad na pobliskie żabioki . Miałem posiedzieć do wieczora ,ale że browarów pare poszło i fajnie było ,to zahaczyłem prawie do rana . Chociaż nie wiem czy z rańca na dmuchaniu bych jeszcze nie zagwizdoł ,ale mniejsza z tym.
....Na spławik ,założyłem czerwonego i cztery okonie od 25 - do 30 sie trafiły - ale co mnie zaskoczyło ,to leszcz w nocy - fajny ,dupny - nie wiem ile mioł ,bo to najmniej ważne . Nigdy leszcza żech tam nie chycił. Do tego linek sie trafił i dwa fajne brania - pierwsze standartowo jak żech poszedł sie wylać ,drugie jak byłem pogadać troche dalej od wędek...Na żywca nic.
Tak że człowiek sie odchamił trocha i o to w tym wszystkim chodzi.
Pozdrawiam
Dzis wypad na brandtka od 5rana do 19 i same leszcze w przedziale od 30-40 jeden linek kolo 30 pare wzdregow jedna plotka a karpia ani widu ani slychu pozdro
Przez cztery godziny od 14.00 uganialiśmy się po Czechowicach - Bezchlebiu z jerkami, wobkami, gumami i błystkami......Trochę miejsca znaleźć można było.....ale ludeczkowie kapią się, pływają na kajakach oraz rowerach wodnych, wrzeszczą i opanowali już niemal cały akwen. Nie oszczędzili nawet małego stawu....Trzeba z samego rana tu zawitać.....
Pozdrowy...
pogoria IV - jaź 43cm dopuki skutery nie zaczęły jeździć
89krzysztof za sandaczem na jezioro idzie jeszcze nockę zrobić???
Wybacz aal, ale nie było mnie przez weekend, nie miałem jak odpisać. Czy można jeszcze nockę siedzieć ? Można, ale czy coś złowisz to nie wiem. Żaden znajomy nie meldował że ktoś coś łowi, więc trudno powiedzieć. Ale próbować zawsze warto
hahahahahahah mosz chopa na gorącym uczynku :)
dzisioj kompletno bryndza na Rzeczycach siedziołech od 12-tej do 18-tej ani szkubnięcio toch sie zebroł na rekonesans ,walachowe nic sie niy dzioło ale ino żech pogodoł z chopami potym bocianie od 19 z hakym do prawie 22-gi i brały poza małymi wzdryngami leszcze tak po 30-35 cm łapnyłech ich może z 7 teraz sie odpuszcza rybska na jakeś 2-3 tydnie bo musza trocha z babą pojeżdzić na kompiele słoneczne i wodne roz pławniowice roz pogoria 4 na przemian a za ryby wezna sie od siyrpnia tak i tak niy bierom te co bych chcioł to po co jeżdzić
Panowie wiecie cos na temat brantki bylem w niedziele i pisalo ze od 8 zamknieta zawody maja czy jakies zarybienie jest ?
Do kiedy jest zamknieta?chcialem jutro sie wybrac z spinem:(