Witam Wczoraj 3 godziny machania na Martinie (po prawej w kierunku Katowic), nadgryziony twisterek i tyle. Wędkarze, którzy też spiningowali zaczepili 2 mikrusy. Ci co siedzieli za białorybem - pusto. Dziś sie chyba też ruszę. Może Skałka dla odmiany. Orientuje się ktoś czy na 3 stawach jest drapieżnik. może być nawet niedorośnięty, byle skubał :) Raz tam byłem, ale tylko spacerowo. Na Świerkol chce też pojechać, tylko jakoś ciężko mi się zebrać. Temat zarybień: szkoda się denerwować. Jak jest gdzieś jakieś koło, które sensownie zarybia, to chętnie się tam przeniosę, żeby składki były dobrze wydawane. I tak nie jestem u siebie w mieście w kole, bo częściej łowie w Bytomiu lub Zabrzu. Ogólnie zamiast 3, 4 mini kół w mieście powinno być 1 na miasto, jak nie 1 na całą aglomerację, opłaty przez internet, wyznaczeni opiekunowie wód (zamiast pierdzistołków prezesów). Mniejsze koszty, więcej na strażników i zarybienia. Ale to też takie pitu, pitu. Stowarzyszenie z fajną wodą i opłatami tylko na nią (bez dodatkowego haraczu dla PZW), gdzie można połowić różne ryby (nie tylko "modne" karpie), na dodatek gdzieś w środku Śląska - no to byłoby jak w bajce. A megabajka - dodatek nad brzegiem w postaci budki z dobrym i zimnym piwem :)
Panowie podejrzewam że koszty dzierżawy sprowadzą was na ziemię wszyscy wiemy że jak jest jakiś staw nad którym łapę trzyma miasto to oprócz pałki i tataraku ni huja nie uraczycie a jak się znajdzie jakiś ochotnik co by to doprowadził do porządku wykosi pogłębi zarybi TO CZA MU DOJEBAĆ KOSZTEM ZA DZIERŻAWĘ tak żeby na dupę usiadł . TO jest właśnie POLSKA !!! skurwysyński kraj jebany na równi z tymi dziadkami mięsiorzami. hudzik sam wiesz jak jest w naszym kole 37 myslowice kiedyś była rybaczówka to ją sprzedali teraz jak jedziesz na ryby to właściciel się pyta " a pan co tu robi " był fajny zbiornik to zrobili wake lake narty wodne debile w sezonie zapierdalaja cały dzień na pół stawu jak sie prezes odezwał to mu w urzedzie powiedzieli nie pana zbiornik tylko miasta no i w czerwcu przyszło apogeum dyskoteka plażowa na 3000 osób zrób zasiadke w weekend a w poniedziałek znajda twoje ciało tyle w temacie stawów pzw panowie pozdrawiam i połamania na jesiennym sandaczu :)
Siema Pany....mam kłopoty z netem z powodu wymiany jakiś słupów czy coś, włączają dopiero wieczorem..Ktoś wyżej zaproponował na dzisiaj wypad na Swierkol, sorki ale dopiero teraz mogłem przeczytać, szkoda bo miałem czas pojechać..Byłem z ranca na stawie na swoim osiedlu, pykłem 21 płotek na przynętę, ale na nocke się nie zdecydowałem.....Pływają w dupnym kiblu na balkonie, ale jutro 4 sztuki będą miały przechlapano .....niech się dzieje co chce, ale o 15 jade na przeczyce na nocke...Pierwsza samotna nocka od kilku lat, tyle się zarzekałem ale co tam jade..Dam znac w piątek jak przezyje hehe;-)
Witam kolegów. Troche późno ale net nawalał :(W niedzielę siedziałem na kanale w Rudzińcu od 5:00 do 11:00.Kilka małych płotek, kilka "nieletnich" okonków. Większej ryby zero.Gość co koło mnie siedział to zaliczył nockę z soboty na niedzielę i trochę leszcza i sandacza wyciągnął. Siatkę miał problem wyciągnąć. Jakby nie patrzeć pomimo, że piękne słoneczko to dla mnie już za zimno. Kręgol nawala, a nie chcę drugi raz na stole wylądować tak więc koledzy do "zobaczenia" na wiosnę! Ja w tym roku już kończę wędkowanie chyba, że na spina na okonia gdzieś wyskoczę. Się zobaczy. Gruntówki i spławikówki już umyte, wyczyszczone i leżakują do wiosny. Pozdrawiam brać wędkarską!
może zmienić hobby albo przecieponąc się na łowienie elektroniczne kiedyś była fajno gra wędkarsko na naszej-klasie ;) pora fajnych sztuk się wyciągło. A tak serio na swierklaniec już nie pojada bo rok temu mi wzieli karta nieświadomy i nie znający wody z tej strony, postanowiłem chytać w miejscu oznaczonym tarliskiem tylko w tym problem, że ów oznaczenie znajdowało się ok 200m od brzegu niewidoczne nawet pod starą dobrą lornetką made in ZSRR a najbardziej mnie bolało że uniemożliwili mi po tym łowić na wodach wykupionej częstochowy
tak to chopy wyglądo nasze wyndkowanie wypad za wypadym a tu ni huhu ,ale mamy dziwne hobby co ??
Dlatego Bernard trza spiknac i na grzybki pocisnac :)
to mi sie wydowo nojbardzi rozsądne i rajmatyki niy dostanymy grzibki w dziyń i to pasuje bo nocki na rybach już bych niy zdzierżył
To może spróbuj nocka na grzibach ;))
a ty wiysz że jo już takigo dziyndzioła widzioł stawioł sie punktualnie na grzybach ino sęk w tym że zawsze 2 godz przed świtym i cymbał właził do lasa a wyłaził kajś o 13 potym dwie godz przerwy i z całą rodziną zaś włazili do lasa i to w Zabrzu Kończycach taki sobie las ,kiedyś tam pracowałem to go wszyscy skrzętnie obserwowali ,radocha niy do opisanio ino pomyśleć jak taki by sie interesowoł rybami to by mioł chyba przesrane hehe
może po cimoku na jakieś łanie polowoł, a jak już było jasno to grziby zbiyroł ? Cza było się lepij przipatrzyć jemu. Terozki byś może umioł jakigoś zwierza do dom przyniś, a ni o kiju wracać :)
quwa lepi jak by sie dali już w końcu siana z tym paskudnym karpiym bo przez tego drania ryby sie tracą jeszcze pora lot i pierdolnymy tymi wyndkami w kąt a chytać bydom ino te same mordy co zawsze ino po zarybiyniach jażdżą ,mom w bloku takiego jednego co jakieś 7 lot tymu sie chwolił że on już mo wpisane 280 karpi a to był początek lipca ,,masakra ,tego barana niy uświadczysz na pławkach czy pszczynie ino max 10 kilometrów od domu a poinformowany o zarybiyniach jest lepiej niż MOSAD i 3 dni tu 3 tam aż wyrąbią i koniec reszta czasu miyndzy zarybianiami siedzi na działku a my jak ciule siedzymy i te durne płotki i leszczyki 15-35cm mordujymy za pyszczki ,kaj szczupak kaj lin kaj 10 innych gatunków kaj wymiana ryb aby incuchtu niy było ???
Siema...Nocka na Przeczycach i szczupak 59 cm niestety, brak więcej bran..Wczoraj inne bajoro i ten sam gatunek tylko na 64cm.Przesladuje mnie ta ryba niesamowicie w tym roku..Niby cos mi bierze ale nie mam ja ryby do zabrania hehe;-)
quwa lepi jak by sie dali już w końcu siana z tym paskudnym karpiym bo przez tego drania ryby sie tracą jeszcze pora lot i pierdolnymy tymi wyndkami w kąt a chytać bydom ino te same mordy co zawsze ino po zarybiyniach jażdżą ,mom w bloku takiego jednego co jakieś 7 lot tymu sie chwolił że on już mo wpisane 280 karpi a to był początek lipca ,,masakra ,tego barana niy uświadczysz na pławkach czy pszczynie ino max 10 kilometrów od domu a poinformowany o zarybiyniach jest lepiej niż MOSAD i 3 dni tu 3 tam aż wyrąbią i koniec reszta czasu miyndzy zarybianiami siedzi na działku a my jak ciule siedzymy i te durne płotki i leszczyki 15-35cm mordujymy za pyszczki ,kaj szczupak kaj lin kaj 10 innych gatunków kaj wymiana ryb aby incuchtu niy było ???
Święte słowa ,jo dziś z kulkom i piyrszy roz po łapach- ino jedna krasnopiórka a wniosek taki że trza brać sie nazod za spina bo to już przeca pażdziernik :-)
Niedziela 7-14 oczywiście Kanał Gliwicki. dwa leszczyki , płoć 28cm, 15 karachów ponad 35cm wszystkie grube jak małe prosiaki i cholernie mocne i dwa puste karpiowe odjazdy. Brań mnóstwo. Oczywiście jak zawsze wszystkie całe i zdrowe wróciły do wody. Dwa tygodnie temu wyciągnąłem karasia 2,5kg.
nocka z soboty na niedziele kanał bycina zero efektów poprostu cisza
jeszcze powiydz że przy moście ?? jo tam nawalił kukurydzy grochu i co pora dni dwa kible ale branio żem tam niy uświadczył teraz to już pomału olywom ,dzień za krótki robota i niy za bardzo sie chce lecieć 35 km na 3-4 godz .chyba na drugi rok już odpuszcza wszelkie wypady powyżej 15 km bo to i tak efektów ani wiynkszych ani mniyjszych niy dowo ,wszyndzie to samo
Gratulacje destruktor.No ładnie pany mnie tu dawno nie było coś się tam zawsze łowi,ale nic narazie na medal;) parę zasiadek sumowych ale niestety nic siadło dziwny ten rok.Jutro może jeszcze jedna nocka sumowo- sandaczowa(jutro pełnia) zobaczymy czy dam rade wytrzymać całą noc. Najbardziej czekam teraz na lód mam nadzieje ze w tym roku go będzie sporo i szybko wtedy już będzie trzeba zrobić jakiś wyskok z kolegą Perwerem.Pozdrawiam wszystkich
Najbardziej czekam teraz na lód mam nadzieje ze w tym roku go będzie sporo i szybko wtedy już będzie trzeba zrobić jakiś wyskok z kolegą Perwerem.Pozdrawiam wszystkich
Tee, poczekej do końca roku z tym lodem, ja ? Póki można, to chca sandacze łowić, na okonki spod lodu przyjdzie czas:)
Wreszcie i mi sie coś poszczescilo, niecala godzina spinningu i szczupak 59cm na jednym ze stawów w Rudzie, drugi wychodzil 3 razy do blachy i nie mogl trafic...w koncu odpuscil :D
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
No ja ostatniej zimy byłem raz na lodzie i to może z półtorej godzinki, więc jakiś tam głód też jest. Ale jednak sandacze u mnie są na pierwszym miejscu. :)
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
No ja ostatniej zimy byłem raz na lodzie i to może z półtorej godzinki, więc jakiś tam głód też jest. Ale jednak sandacze u mnie są na pierwszym miejscu. :)
Jak widzę twój awatar to myślę jednak że jest inaczej :)Pozdro
Witam , panowie rzeka pszczynka i zabawa piękna przy pięknej pogodzie 4h łowienia tyczka i wynik 10kg leszcz oraz piękna płoć , jeden jaź 40cm :) super polecam :)
Witam , panowie rzeka pszczynka i zabawa piękna przy pięknej pogodzie 4h łowienia tyczka i wynik 10kg leszcze oraz piękna płocie , jeden jaź 40cm :) super polecam :)
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
No ja ostatniej zimy byłem raz na lodzie i to może z półtorej godzinki, więc jakiś tam głód też jest. Ale jednak sandacze u mnie są na pierwszym miejscu. :)
Jak widzę twój awatar to myślę jednak że jest inaczej :)Pozdro Meczy Realu owszem, nie odpuszczam. Ale sandaczom też nie dam spokoju aż do końca roku :)
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
No ja ostatniej zimy byłem raz na lodzie i to może z półtorej godzinki, więc jakiś tam głód też jest. Ale jednak sandacze u mnie są na pierwszym miejscu. :)
Jak widzę twój awatar to myślę jednak że jest inaczej :)Pozdro Meczy Realu owszem, nie odpuszczam. Ale sandaczom też nie dam spokoju aż do końca roku :)
No to chociaż w sandaczu się zgadzamy :)Ja zlapalem bakcyla na sandacza na Maxa...
Witam
Wczoraj 3 godziny machania na Martinie (po prawej w kierunku Katowic), nadgryziony twisterek i tyle. Wędkarze, którzy też spiningowali zaczepili 2 mikrusy. Ci co siedzieli za białorybem - pusto. Dziś sie chyba też ruszę. Może Skałka dla odmiany.
Orientuje się ktoś czy na 3 stawach jest drapieżnik. może być nawet niedorośnięty, byle skubał :) Raz tam byłem, ale tylko spacerowo. Na Świerkol chce też pojechać, tylko jakoś ciężko mi się zebrać.
Temat zarybień: szkoda się denerwować. Jak jest gdzieś jakieś koło, które sensownie zarybia, to chętnie się tam przeniosę, żeby składki były dobrze wydawane. I tak nie jestem u siebie w mieście w kole, bo częściej łowie w Bytomiu lub Zabrzu. Ogólnie zamiast 3, 4 mini kół w mieście powinno być 1 na miasto, jak nie 1 na całą aglomerację, opłaty przez internet, wyznaczeni opiekunowie wód (zamiast pierdzistołków prezesów). Mniejsze koszty, więcej na strażników i zarybienia. Ale to też takie pitu, pitu.
Stowarzyszenie z fajną wodą i opłatami tylko na nią (bez dodatkowego haraczu dla PZW), gdzie można połowić różne ryby (nie tylko "modne" karpie), na dodatek gdzieś w środku Śląska - no to byłoby jak w bajce. A megabajka - dodatek nad brzegiem w postaci budki z dobrym i zimnym piwem :)
Panowie podejrzewam że koszty dzierżawy sprowadzą was na ziemię wszyscy wiemy że jak jest jakiś staw nad którym łapę trzyma miasto to oprócz pałki i tataraku ni huja nie uraczycie a jak się znajdzie jakiś ochotnik co by to doprowadził do porządku wykosi pogłębi zarybi TO CZA MU DOJEBAĆ KOSZTEM ZA DZIERŻAWĘ tak żeby na dupę usiadł . TO jest właśnie POLSKA !!!
skurwysyński kraj jebany na równi z tymi dziadkami mięsiorzami. hudzik sam wiesz jak jest w naszym kole 37 myslowice kiedyś była rybaczówka to ją sprzedali teraz jak jedziesz na ryby to właściciel się pyta " a pan co tu robi " był fajny zbiornik to zrobili wake lake narty wodne debile w sezonie zapierdalaja cały dzień na pół stawu jak sie prezes odezwał to mu w urzedzie powiedzieli nie pana zbiornik tylko miasta no i w czerwcu przyszło apogeum dyskoteka plażowa na 3000 osób zrób zasiadke w weekend a w poniedziałek znajda twoje ciało tyle w temacie stawów pzw panowie pozdrawiam i połamania na jesiennym sandaczu :)
Siema Pany....mam kłopoty z netem z powodu wymiany jakiś słupów czy coś, włączają dopiero wieczorem..Ktoś wyżej zaproponował na dzisiaj wypad na Swierkol, sorki ale dopiero teraz mogłem przeczytać, szkoda bo miałem czas pojechać..Byłem z ranca na stawie na swoim osiedlu, pykłem 21 płotek na przynętę, ale na nocke się nie zdecydowałem.....Pływają w dupnym kiblu na balkonie, ale jutro 4 sztuki będą miały przechlapano .....niech się dzieje co chce, ale o 15 jade na przeczyce na nocke...Pierwsza samotna nocka od kilku lat, tyle się zarzekałem ale co tam jade..Dam znac w piątek jak przezyje hehe;-)
Witam kolegów. Troche późno ale net nawalał :(W niedzielę siedziałem na kanale w Rudzińcu od 5:00 do 11:00.Kilka małych płotek, kilka "nieletnich" okonków. Większej ryby zero.Gość co koło mnie siedział to zaliczył nockę z soboty na niedzielę i trochę leszcza i sandacza wyciągnął. Siatkę miał problem wyciągnąć.
Jakby nie patrzeć pomimo, że piękne słoneczko to dla mnie już za zimno. Kręgol nawala, a nie chcę drugi raz na stole wylądować tak więc koledzy do "zobaczenia" na wiosnę! Ja w tym roku już kończę wędkowanie chyba, że na spina na okonia gdzieś wyskoczę. Się zobaczy. Gruntówki i spławikówki już umyte, wyczyszczone i leżakują do wiosny. Pozdrawiam brać wędkarską!
daro 22 na Przeczycach podobno sandacz skubie w okolicach małej tamy , daj znać czy coś połapałeś
Od 8:00 na Rzeczycach do 16:00 bez brań.
Od 16 na 3 stawach. Ręka mi odpada. Efekt: 1 szczupaczek 30 cm. Wczoraj znów Martin, ale tylko 1,5 godziny. Bez efektów. Białoryb też nie brał.
tak to chopy wyglądo nasze wyndkowanie wypad za wypadym a tu ni huhu ,ale mamy dziwne hobby co ??
tak to chopy wyglądo nasze wyndkowanie wypad za wypadym a tu ni huhu ,ale mamy dziwne hobby co ??
Dlatego Bernard trza spiknac i na grzybki pocisnac :)
Wczoraj nocka na Świerklańcu za sandaczem, zero brań. Kolega wyciągnął sandacza 105 cm...łoł
tak to chopy wyglądo nasze wyndkowanie wypad za wypadym a tu ni huhu ,ale mamy dziwne hobby co ??
Dlatego Bernard trza spiknac i na grzybki pocisnac :)
to mi sie wydowo nojbardzi rozsądne i rajmatyki niy dostanymy grzibki w dziyń i to pasuje bo nocki na rybach już bych niy zdzierżył
tak to chopy wyglądo nasze wyndkowanie wypad za wypadym a tu ni huhu ,ale mamy dziwne hobby co ??
Dlatego Bernard trza spiknac i na grzybki pocisnac :)
to mi sie wydowo nojbardzi rozsądne i rajmatyki niy dostanymy grzibki w dziyń i to pasuje bo nocki na rybach już bych niy zdzierżył
To może spróbuj nocka na grzibach ;))
Pany jest to prawda ze swierkol zarybiali teraz znajomy mi mowil nie wiecie moze czym napewno bedzie cizba jak byl zarybiony
może zmienić hobby albo przecieponąc się na łowienie elektroniczne kiedyś była fajno gra wędkarsko na naszej-klasie ;) pora fajnych sztuk się wyciągło. A tak serio na swierklaniec już nie pojada bo rok temu mi wzieli karta nieświadomy i nie znający wody z tej strony, postanowiłem chytać w miejscu oznaczonym tarliskiem tylko w tym problem, że ów oznaczenie znajdowało się ok 200m od brzegu niewidoczne nawet pod starą dobrą lornetką made in ZSRR a najbardziej mnie bolało że uniemożliwili mi po tym łowić na wodach wykupionej częstochowy
tak to chopy wyglądo nasze wyndkowanie wypad za wypadym a tu ni huhu ,ale mamy dziwne hobby co ??
Dlatego Bernard trza spiknac i na grzybki pocisnac :)
to mi sie wydowo nojbardzi rozsądne i rajmatyki niy dostanymy grzibki w dziyń i to pasuje bo nocki na rybach już bych niy zdzierżył
To może spróbuj nocka na grzibach ;))
a ty wiysz że jo już takigo dziyndzioła widzioł stawioł sie punktualnie na grzybach ino sęk w tym że zawsze 2 godz przed świtym i cymbał właził do lasa a wyłaził kajś o 13 potym dwie godz przerwy i z całą rodziną zaś włazili do lasa i to w Zabrzu Kończycach taki sobie las ,kiedyś tam pracowałem to go wszyscy skrzętnie obserwowali ,radocha niy do opisanio ino pomyśleć jak taki by sie interesowoł rybami to by mioł chyba przesrane hehe
może po cimoku na jakieś łanie polowoł, a jak już było jasno to grziby zbiyroł ? Cza było się lepij przipatrzyć jemu. Terozki byś może umioł jakigoś zwierza do dom przyniś, a ni o kiju wracać :)
Pany jest to prawda ze swierkol zarybiali teraz znajomy mi mowil nie wiecie moze czym napewno bedzie cizba jak byl zarybiony
Nie był zarybiony.
Jutro Odra zdam relacje.
Ponoc wpuscili styry tony karpia ale ludzi jakos niy widac chyba niywiedzom
witam wczoraj byłem na pławniowicach , płoć skubie czasem leszczyk , sandacz zero brań
dzis brantka jeden leszczyk 50cm i nic po za tym.irek189 kaj godos wpuscili tego karpia
quwa lepi jak by sie dali już w końcu siana z tym paskudnym karpiym bo przez tego drania ryby sie tracą jeszcze pora lot i pierdolnymy tymi wyndkami w kąt a chytać bydom ino te same mordy co zawsze ino po zarybiyniach jażdżą ,mom w bloku takiego jednego co jakieś 7 lot tymu sie chwolił że on już mo wpisane 280 karpi a to był początek lipca ,,masakra ,tego barana niy uświadczysz na pławkach czy pszczynie ino max 10 kilometrów od domu a poinformowany o zarybiyniach jest lepiej niż MOSAD i 3 dni tu 3 tam aż wyrąbią i koniec reszta czasu miyndzy zarybianiami siedzi na działku a my jak ciule siedzymy i te durne płotki i leszczyki 15-35cm mordujymy za pyszczki ,kaj szczupak kaj lin kaj 10 innych gatunków kaj wymiana ryb aby incuchtu niy było ???
Siema...Nocka na Przeczycach i szczupak 59 cm niestety, brak więcej bran..Wczoraj inne bajoro i ten sam gatunek tylko na 64cm.Przesladuje mnie ta ryba niesamowicie w tym roku..Niby cos mi bierze ale nie mam ja ryby do zabrania hehe;-)
quwa lepi jak by sie dali już w końcu siana z tym paskudnym karpiym bo przez tego drania ryby sie tracą jeszcze pora lot i pierdolnymy tymi wyndkami w kąt a chytać bydom ino te same mordy co zawsze ino po zarybiyniach jażdżą ,mom w bloku takiego jednego co jakieś 7 lot tymu sie chwolił że on już mo wpisane 280 karpi a to był początek lipca ,,masakra ,tego barana niy uświadczysz na pławkach czy pszczynie ino max 10 kilometrów od domu a poinformowany o zarybiyniach jest lepiej niż MOSAD i 3 dni tu 3 tam aż wyrąbią i koniec reszta czasu miyndzy zarybianiami siedzi na działku a my jak ciule siedzymy i te durne płotki i leszczyki 15-35cm mordujymy za pyszczki ,kaj szczupak kaj lin kaj 10 innych gatunków kaj wymiana ryb aby incuchtu niy było ???
Święte słowa ,jo dziś z kulkom i piyrszy roz po łapach- ino jedna krasnopiórka a wniosek taki że trza brać sie nazod za spina bo to już przeca pażdziernik :-)
Witam, w sobotę na Brantce jeden mały pistolecik 2 godzinki spiningu ...dzisiaj też Brantka 1,5 godziny spiningu i jeden miarowy szczupły 53cm .
Niedziela 7-14 oczywiście Kanał Gliwicki. dwa leszczyki , płoć 28cm, 15 karachów ponad 35cm wszystkie grube jak małe prosiaki i cholernie mocne i dwa puste karpiowe odjazdy. Brań mnóstwo. Oczywiście jak zawsze wszystkie całe i zdrowe wróciły do wody.
Dwa tygodnie temu wyciągnąłem karasia 2,5kg.
Dzisiij mi przisłali gratulacje kolego kwas1981 fajny bykol połomanio kija ci życza na takim karasiu pozdrawiom :)
na jakim odcinku kanału łowiłes te przepiekne karaski
nocka z soboty na niedziele kanał bycina zero efektów poprostu cisza
nocka z soboty na niedziele kanał bycina zero efektów poprostu cisza
jeszcze powiydz że przy moście ?? jo tam nawalił kukurydzy grochu i co pora dni dwa kible ale branio żem tam niy uświadczył teraz to już pomału olywom ,dzień za krótki robota i niy za bardzo sie chce lecieć 35 km na 3-4 godz .chyba na drugi rok już odpuszcza wszelkie wypady powyżej 15 km bo to i tak efektów ani wiynkszych ani mniyjszych niy dowo ,wszyndzie to samo
na jakim odcinku kanału łowiłes te przepiekne karaski
Na katowickim.
Sorki za fota znaczek ww na opy ale co tam tera je dobrze :)))))))))))
Gratulacje ja złapałem na brąz przy twoim maleństwo, ale też mam odznakę :)
Gratulacje destruktor:)
Gratulacje destruktor.No ładnie pany mnie tu dawno nie było coś się tam zawsze łowi,ale nic narazie na medal;) parę zasiadek sumowych ale niestety nic siadło dziwny ten rok.Jutro może jeszcze jedna nocka sumowo- sandaczowa(jutro pełnia) zobaczymy czy dam rade wytrzymać całą noc. Najbardziej czekam teraz na lód mam nadzieje ze w tym roku go będzie sporo i szybko wtedy już będzie trzeba zrobić jakiś wyskok z kolegą Perwerem.Pozdrawiam wszystkich
Najbardziej czekam teraz na lód mam nadzieje ze w tym roku go będzie sporo i szybko wtedy już będzie trzeba zrobić jakiś wyskok z kolegą Perwerem.Pozdrawiam wszystkich
Tee, poczekej do końca roku z tym lodem, ja ? Póki można, to chca sandacze łowić, na okonki spod lodu przyjdzie czas:)
panowie co słychać na Paprocanach słyszałem że bierze drapieżnik
Wreszcie i mi sie coś poszczescilo, niecala godzina spinningu i szczupak 59cm na jednym ze stawów w Rudzie, drugi wychodzil 3 razy do blachy i nie mogl trafic...w koncu odpuscil :D
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
No ja ostatniej zimy byłem raz na lodzie i to może z półtorej godzinki, więc jakiś tam głód też jest. Ale jednak sandacze u mnie są na pierwszym miejscu. :)
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
No ja ostatniej zimy byłem raz na lodzie i to może z półtorej godzinki, więc jakiś tam głód też jest. Ale jednak sandacze u mnie są na pierwszym miejscu. :)
Jak widzę twój awatar to myślę jednak że jest inaczej :)Pozdro
Witam , panowie rzeka pszczynka i zabawa piękna przy pięknej pogodzie 4h łowienia tyczka i wynik 10kg leszcz oraz piękna płoć , jeden jaź 40cm :) super polecam :)
Witam , panowie rzeka pszczynka i zabawa piękna przy pięknej pogodzie 4h łowienia tyczka i wynik 10kg leszcze oraz piękna płocie , jeden jaź 40cm :) super polecam :)
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
No ja ostatniej zimy byłem raz na lodzie i to może z półtorej godzinki, więc jakiś tam głód też jest. Ale jednak sandacze u mnie są na pierwszym miejscu. :)
Jak widzę twój awatar to myślę jednak że jest inaczej :)Pozdro
Meczy Realu owszem, nie odpuszczam. Ale sandaczom też nie dam spokoju aż do końca roku :)
89krzysztof to jest głód po ostatnim braku lodu.Sandacze owszem będę jeżdził napewno:)
No ja ostatniej zimy byłem raz na lodzie i to może z półtorej godzinki, więc jakiś tam głód też jest. Ale jednak sandacze u mnie są na pierwszym miejscu. :)
Jak widzę twój awatar to myślę jednak że jest inaczej :)Pozdro
Meczy Realu owszem, nie odpuszczam. Ale sandaczom też nie dam spokoju aż do końca roku :)
No to chociaż w sandaczu się zgadzamy :)Ja zlapalem bakcyla na sandacza na Maxa...
Gratuluję w końcu coś się zawiesiło.
Jutro Odra od 12:00 do wieczora, miała być w sobotę ale plany się pomieszały.
Panowie mam do was pytanie ..
Łowił ktoś z was na łowisku łąka w katowicach ? Chyba 409 nr .
czy idzie autem w miare blisko podjechać pod zbiornik i można tam nocke zaliczyć .