Sory chopy że nie rybnie.Wczoraj w 3 godzinki :) To Ci zazdroszczę! Ja mogę chodzić po lesie cały dzień, grzyby same by wyłaziły i wskakiwały do koszyka, a i tak bym ich nie widział. Nie wiem czemu ale w lesie "ślepy" jakiś jestem. Ktoś mi kiedyś powiedział, że żeby zbierać grzyby trzeba widzieć trójwymiarowo i chyba miał rację bo ja na jedno oko ślepiec jestem i dlatego "G" widzę. Gratuluję kolego "łowów". P.S. Jak masz za dużo chętnie odkupię :)
Chętnie bym Cie obdzielił ale juz zagospodarowane...
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ... Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
Spokojnie Darku zara jesien wkroczy to dur ś
o drapieżnym będziesz czytol.
A co do zarybiania to w Gliwicach na tzw. Szachcie w Sosnicy karpia puścili, dziadki sie o miejsca ciulali :)
W sobotę Kanal atakuje bo juz hak branie wygląda to zapomnialem, a niedziela zaś na grzybony z familija cisna.
A teraz żeby odpocząć od grzybów dzisiaj Brantka 4 godzinki 9 szczupłych w tym dwa wymiarowe 50 i 52 cm i 2 okonie 25 i 23 cm, a i jeden sum na spina niestety mikado przegrał nierówną walkę za trzy tygodnie ma wrócić z gwarancji. Z dwuskładu sum zrobił mi czteroskład :-)
A teraz żeby odpocząć od grzybów dzisiaj Brantka 4 godzinki 9 szczupłych w tym dwa wymiarowe 50 i 52 cm i 2 okonie 25 i 23 cm, a i jeden sum na spina niestety mikado przegrał nierówną walkę za trzy tygodnie ma wrócić z gwarancji. Z dwuskładu sum zrobił mi czteroskład :-)
Weź nie strasz, bo dziś nowy patyk z mikado kupiłech..
jakby ktoś znalazł jakieś rogi, poroże czy zrzuty w lesie to chętnie pomogę, może nawet kupię czy zamienię, jak bedzie coś potrzeba, nawet za grzyby które prawie codziennie omijam. Grzybów właściwie nie zbieram, bo nie mam już z nimi co robić heh
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ... Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
A teraz żeby odpocząć od grzybów dzisiaj Brantka 4 godzinki 9 szczupłych w tym dwa wymiarowe 50 i 52 cm i 2 okonie 25 i 23 cm, a i jeden sum na spina niestety mikado przegrał nierówną walkę za trzy tygodnie ma wrócić z gwarancji. Z dwuskładu sum zrobił mi czteroskład :-)
Weź nie strasz, bo dziś nowy patyk z mikado kupiłech..
Ja kupiłem Mikado Amberlite ojcu, wędke miał 1 dzień bo za drugim rzutem ciężarkiem 70g. pękł najgrubszy segment.
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ... Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
Siemka,te pare godz wedkowania w tak zanęconym miejscu.to ciut za mało według mnie..Podobnie zanecałem jeszcze nie tak dawno temu na małych Pławkach i pierwsze ponad 50cm ryby zazwyczaj meldowały się po 10h łowienia......
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ... Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
Siemka,te pare godz wedkowania w tak zanęconym miejscu.to ciut za mało według mnie..Podobnie zanecałem jeszcze nie tak dawno temu na małych Pławkach i pierwsze ponad 50cm ryby zazwyczaj meldowały się po 10h łowienia......
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
tak wiem ale jak już zrobiłem 40 km w jedną stronę aby zanęcić to też przysiadłem na parę godzin ale myślę że za kilka dni coś się ruszy a tak ogólnie to wczoraj chyba był ten dzień co ryba śpi na dnie nie dając znaku życia .dziś wypad na Rzeczyce ale przedtem wiaderko dla kanału sypnę
Nikt na rybki nie jeździ? Wczoraj zaś godzinka ze spinem. Niestety wysoka fala i wiatr uniemożliwił dostanie się na miejscówkę i tylko trzy okonki wielkości woblera wpadły. Jutro chyba nocka na bocianim.
Nikt na rybki nie jeździ? Wczoraj zaś godzinka ze spinem. Niestety wysoka fala i wiatr uniemożliwił dostanie się na miejscówkę i tylko trzy okonki wielkości woblera wpadły. Jutro chyba nocka na bocianim. Cześć , jak nikt nic nie pisze znaczy rybka gryzie . Pozdrawiam
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ... Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
Siemka,te pare godz wedkowania w tak zanęconym miejscu.to ciut za mało według mnie..Podobnie zanecałem jeszcze nie tak dawno temu na małych Pławkach i pierwsze ponad 50cm ryby zazwyczaj meldowały się po 10h łowienia......
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
tak wiem ale jak już zrobiłem 40 km w jedną stronę aby zanęcić to też przysiadłem na parę godzin ale myślę że za kilka dni coś się ruszy a tak ogólnie to wczoraj chyba był ten dzień co ryba śpi na dnie nie dając znaku życia .dziś wypad na Rzeczyce ale przedtem wiaderko dla kanału sypnę
a to kolega pewnie pod zaporą siedział :)
ja byłem z drugiej strony i ani brania, tylko szczupły szalał, a wiatr okropny...
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ... Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
Siemka,te pare godz wedkowania w tak zanęconym miejscu.to ciut za mało według mnie..Podobnie zanecałem jeszcze nie tak dawno temu na małych Pławkach i pierwsze ponad 50cm ryby zazwyczaj meldowały się po 10h łowienia......
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
tak wiem ale jak już zrobiłem 40 km w jedną stronę aby zanęcić to też przysiadłem na parę godzin ale myślę że za kilka dni coś się ruszy a tak ogólnie to wczoraj chyba był ten dzień co ryba śpi na dnie nie dając znaku życia .dziś wypad na Rzeczyce ale przedtem wiaderko dla kanału sypnę
a to kolega pewnie pod zaporą siedział :)
ja byłem z drugiej strony i ani brania, tylko szczupły szalał, a wiatr okropny...
nie ja byłem dalej niedaleko pławniowic tam jest taka jak by przystań do łódek karmiłem na maxa i dziś znowu to samo wiaderko i 2 godz siedzenie więcej nie wytrzymałem i rura na pławki cel zabawa z leszczykami i zong to samo ani skubnięcia tak żle jeszcze nie było bryndza totalna jedynie na pławkach drapieżnik się ruszał widziałem jak gość szczupaczka coś ok 60 cm wyciągnął a na tym piasku półwysepce dopł rzeczki tam gdzie ci z tych kempingów okupują non stop z zegarkiem w ręku się zmieniają jednemu odjechał sandacz ale się spiął .leszcz śpi chyba pełnia idzie czas za drapieżnika się zabrać
Witam kolegów po kiju.Jak mówiłem tak robię. Wczoraj (06.09.) oczywiście Kanał Gliwicki od 5:00 do 11:30. Efekty to 4 leszczyki: 35, 43, 44, 44, kilka płoci 30 - 35 cm i kilka zerwanych leszczy. Muszę zmienić przyponówkę :) Okoni takich 20-25 nie liczyłem. Wszystko prócz leszczyków wróciło do wody :) Na leszcze zamówienie miałem :) Łowiłem w Rudzińcu przy śluzie. Ludków trochu było :) Leszcze brały tylko na fedre na środku. Na tyczkę ten najmniejszy wziął. Generalnie wypad udany.Pogoda dopisała, rybki brały. Czego chcieć więcej?
Kanał gliwicki umarł!!! Przez 6 godzin 5 marnych żyletek(wszystkie złapane w 15min, chyba jakaś ławica musiała przejść) przez resztę czasu nic. Po karasiach i karpiach nie ma ani śladu. I tak od trzech tygodni.
cześć chopy ..Brantka - kilka kijów ,nocka z piątku na sobote i tyle w temacie ...Ryby w tym roku jeszcze nie widziałem ....w nocy jeden zdesperowany sumek 45-50 cm przypadkowo sie powiesił ....
cześć chopy ..Brantka - kilka kijów ,nocka z piątku na sobote i tyle w temacie ...Ryby w tym roku jeszcze nie widziałem ....w nocy jeden zdesperowany sumek 45-50 cm przypadkowo sie powiesił ....
darek a może hm za dużo czasu trunkom poświęcasz ??? hehe żarty ale mam takiego kumpla jest niezwykle aktywny do 21-22 aż zasłabnie po trunkach i potem nyny do 11 w południe i do domu go ciągnie
dziś dalszy ciąg zanęcania kanału gliwickiego kibel kuku+groch ale wędek nie rozciągałem bo czuć że ryba raczej by nie brała ach ta pełnia quwa co tydzień bak paliwa ostatnio spalam tylko i wyłącznie na niby ryby a ryby nie ma masakra istna ,zimą trzeba chyba przemyśleć sprawę albo zmienić miejsce zamieszkania hehe
cześć chopy ..Brantka - kilka kijów ,nocka z piątku na sobote i tyle w temacie ...Ryby w tym roku jeszcze nie widziałem ....w nocy jeden zdesperowany sumek 45-50 cm przypadkowo sie powiesił ....
darek a może hm za dużo czasu trunkom poświęcasz ??? hehe żarty ale mam takiego kumpla jest niezwykle aktywny do 21-22 aż zasłabnie po trunkach i potem nyny do 11 w południe i do domu go ciągnie
dziś dalszy ciąg zanęcania kanału gliwickiego kibel kuku+groch ale wędek nie rozciągałem bo czuć że ryba raczej by nie brała ach ta pełnia quwa co tydzień bak paliwa ostatnio spalam tylko i wyłącznie na niby ryby a ryby nie ma masakra istna ,zimą trzeba chyba przemyśleć sprawę albo zmienić miejsce zamieszkania hehe
Właśnie że nie ,było spokojnie -ja tylko z 8-9 browarów od południa do nocy ,tak że chyba ryby nas omijają szerokim łukiem..
trzeba mieć szczęście, niektórzy siedzieli prawie tydzień bez odjazdu, ale dobrze że coś tam jeszcze zostało pomału fauna się odbudowuje, widać te największe 7kg to 2-3 latki jeszcze ze 2 lata i będzie jak kiedyś +12kg to nie był problem za nockę złapać, no chyba że PZW sprowadzi kuter i znowu będą robić odłowy kontrolowane
Ciekawe jak Rzeczyce... nikt nic nie pisze, znaczy, że karpie biorą??? ;)
powiem ci tak ci co tam łowią to jedni a ci sami i nie podejrzewam ich o to aby któryś z nich miał internet albo komputer ..ale tam jest tylko ze dwa miejsca godne zasiadki to znaczy północny/wschód oraz południowy/wschód reszta miejsc nawet te przy wypływie to totolotek więcej siedzenia niż łowienia jak kogoś bawi 2-3 siedzieć do może złapie ale tylko to dwa miejsca dają szansę na częstsze branie karpiszona ,często tam jadę pobadać co i jak jak wracam z grzybów bo rybom już dziękuje serdecznie bo od maja brat mnie molestuje abym złapał jakieś fajne leszcze do wędzenia i quwa teraz jest wrzesień a ja tych leszczy pieprzonych jeszcze nie złapałem a zrobiłem już chyba ze 5 tys km łącznie z wypadami na Otmuchów a przecież nie wezmę tych cherlaków z pszczyny czy pławniowic po 35 cm do wędzenia więc teraz raczej tylko grzyby ..ech
ja od 1 w nocy do 9 rano na Maroko. Kilka mikropłoci i jeden mini-okoń, jednak w nocy na gruncie miałem odjazd jak ta lala, wiedziałem, że coś naprawdę niemałego, ale po krótkiej chwili nie wytrzymał przypon. I teraz nie wiem czy strzelił, bo zjebałem i miałem za mocno dokręcony hamulec, czy to szczupak zębiskami przeciął :/
ja od 1 w nocy do 9 rano na Maroko. Kilka mikropłoci i jeden mini-okoń, jednak w nocy na gruncie miałem odjazd jak ta lala, wiedziałem, że coś naprawdę niemałego, ale po krótkiej chwili nie wytrzymał przypon. I teraz nie wiem czy strzelił, bo zjebałem i miałem za mocno dokręcony hamulec, czy to szczupak zębiskami przeciął :/
w każdym razie szału nie było, ale być mógł :(
pozdrawiam,
Artur
Czesc...ja od dokładnie miesiąca pierwszy raz skoczyłem na ryby, inspiracja był zakup nowego spinna którego dzisiaj postanowiłem sprawdzić na Czechowicach oczywiście..O dziwo bardzo łowny kij hehe, 50cm i 57cm niestety to tylko esoxy które wzięły z opadu...Oba nadal do złowienia;-)pozdrawiam
witam koledzy chciałem zasięgnąć porady gdzie radzicie wybrać się na sandacza (grunt-trupek) rejon śląska planowo dzisiaj 19-24....myślałem na Przeczycami ale sie wacham pozdr
Sory chopy że nie rybnie.Wczoraj w 3 godzinki :)
To Ci zazdroszczę! Ja mogę chodzić po lesie cały dzień, grzyby same by wyłaziły i wskakiwały do koszyka, a i tak bym ich nie widział. Nie wiem czemu ale w lesie "ślepy" jakiś jestem. Ktoś mi kiedyś powiedział, że żeby zbierać grzyby trzeba widzieć trójwymiarowo i chyba miał rację bo ja na jedno oko ślepiec jestem i dlatego "G" widzę. Gratuluję kolego "łowów". P.S. Jak masz za dużo chętnie odkupię :)
Chętnie bym Cie obdzielił ale juz zagospodarowane...
Żeby tak na rybach, takie żniwa były .
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ...
Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
Spokojnie Darku zara jesien wkroczy to dur ś
o drapieżnym będziesz czytol.
A co do zarybiania to w Gliwicach na tzw. Szachcie w Sosnicy karpia puścili, dziadki sie o miejsca ciulali :)
W sobotę Kanal atakuje bo juz hak branie wygląda to zapomnialem, a niedziela zaś na grzybony z familija cisna.
A teraz żeby odpocząć od grzybów dzisiaj Brantka 4 godzinki 9 szczupłych w tym dwa wymiarowe 50 i 52 cm i 2 okonie 25 i 23 cm, a i jeden sum na spina niestety mikado przegrał nierówną walkę za trzy tygodnie ma wrócić z gwarancji. Z dwuskładu sum zrobił mi czteroskład :-)
A teraz żeby odpocząć od grzybów dzisiaj Brantka 4 godzinki 9 szczupłych w tym dwa wymiarowe 50 i 52 cm i 2 okonie 25 i 23 cm, a i jeden sum na spina niestety mikado przegrał nierówną walkę za trzy tygodnie ma wrócić z gwarancji. Z dwuskładu sum zrobił mi czteroskład :-)
Weź nie strasz, bo dziś nowy patyk z mikado kupiłech..
67cm z odry ;)
67cm z odry
Wczoraj wieczorem godzina ze spinem
Tego złapałem drugi raz w tym tygodniu, ciśnie się na patelnie ale za trzecim razem mu nie daruje.
jakby ktoś znalazł jakieś rogi, poroże czy zrzuty w lesie to chętnie pomogę, może nawet kupię czy zamienię, jak bedzie coś potrzeba, nawet za grzyby które prawie codziennie omijam. Grzybów właściwie nie zbieram, bo nie mam już z nimi co robić heh
Z tymi grzybkami to Wam zazdroszczę. U mnie tylko takie spotykam.
67cm z odry
Ślicznotka :)
Wielkie graty Janku !!!
Żeby tak na rybach, takie żniwa były .
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ...
Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
A teraz żeby odpocząć od grzybów dzisiaj Brantka 4 godzinki 9 szczupłych w tym dwa wymiarowe 50 i 52 cm i 2 okonie 25 i 23 cm, a i jeden sum na spina niestety mikado przegrał nierówną walkę za trzy tygodnie ma wrócić z gwarancji. Z dwuskładu sum zrobił mi czteroskład :-)
Weź nie strasz, bo dziś nowy patyk z mikado kupiłech..
Ja kupiłem Mikado Amberlite ojcu, wędke miał 1 dzień bo za drugim rzutem ciężarkiem 70g. pękł najgrubszy segment.
Żeby tak na rybach, takie żniwa były .
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ...
Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
Siemka,te pare godz wedkowania w tak zanęconym miejscu.to ciut za mało według mnie..Podobnie zanecałem jeszcze nie tak dawno temu na małych Pławkach i pierwsze ponad 50cm ryby zazwyczaj meldowały się po 10h łowienia......
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
Żeby tak na rybach, takie żniwa były .
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ...
Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
Siemka,te pare godz wedkowania w tak zanęconym miejscu.to ciut za mało według mnie..Podobnie zanecałem jeszcze nie tak dawno temu na małych Pławkach i pierwsze ponad 50cm ryby zazwyczaj meldowały się po 10h łowienia......
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
tak wiem ale jak już zrobiłem 40 km w jedną stronę aby zanęcić to też przysiadłem na parę godzin ale myślę że za kilka dni coś się ruszy a tak ogólnie to wczoraj chyba był ten dzień co ryba śpi na dnie nie dając znaku życia .dziś wypad na Rzeczyce ale przedtem wiaderko dla kanału sypnę
Wczoraj znowu godzinka po robocie i znów duecik . Okoń niestety w bardzo złej kondycji.
Nikt na rybki nie jeździ? Wczoraj zaś godzinka ze spinem. Niestety wysoka fala i wiatr uniemożliwił dostanie się na miejscówkę i tylko trzy okonki wielkości woblera wpadły. Jutro chyba nocka na bocianim.
Zaś jeden zbiornik mniej się szykuje. http://www.pzw.org.pl/makoszowy/wiadomosci/102049/60/nadzwyczajne_walne_zebranie
Nikt na rybki nie jeździ? Wczoraj zaś godzinka ze spinem. Niestety wysoka fala i wiatr uniemożliwił dostanie się na miejscówkę i tylko trzy okonki wielkości woblera wpadły. Jutro chyba nocka na bocianim.
Cześć , jak nikt nic nie pisze znaczy rybka gryzie . Pozdrawiam
Dzisiaj tylko dwa pasiaki , ale za to życiówka 36cm więc wróciłem z rogalem. Niestety nie było czym zrobić fotki.
Dzisiaj tylko dwa pasiaki , ale za to życiówka 36cm więc wróciłem z rogalem. Niestety nie było czym zrobić fotki.
moze spróbuj naryswac tego okonia?
Dzisiaj tylko dwa pasiaki , ale za to życiówka 36cm więc wróciłem z rogalem. Niestety nie było czym zrobić fotki.
moze spróbuj naryswac tego okonia?
Zadowolony.....
Żeby tak na rybach, takie żniwa były .
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ...
Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
Siemka,te pare godz wedkowania w tak zanęconym miejscu.to ciut za mało według mnie..Podobnie zanecałem jeszcze nie tak dawno temu na małych Pławkach i pierwsze ponad 50cm ryby zazwyczaj meldowały się po 10h łowienia......
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
tak wiem ale jak już zrobiłem 40 km w jedną stronę aby zanęcić to też przysiadłem na parę godzin ale myślę że za kilka dni coś się ruszy a tak ogólnie to wczoraj chyba był ten dzień co ryba śpi na dnie nie dając znaku życia .dziś wypad na Rzeczyce ale przedtem wiaderko dla kanału sypnę
a to kolega pewnie pod zaporą siedział :)
ja byłem z drugiej strony i ani brania, tylko szczupły szalał, a wiatr okropny...
Siema !
Pławki dzisiaj od 6.00 do 12.00 z łódeczki. Jeden szczupaczek 45 trafił się Waldkowi.......
fotka i woda....Wodę coraz lepiej poznajemy.....
Żeby tak na rybach, takie żniwa były .
Może tak nie na temat ,ale biere w ogóle coś,albo ktoś ? .Może kiery przysnął i mu wędki zabrali -zawsze to jakieś branie ..w ogóle czy coś sie dzieje - jakieś zarybienia ..nie wiem ...
Ma ktoś ochote coś nabazgrać w tym mało popularnym temacie?
na halembie zarybiali ale mimo że mieszkam blisko to z zasady tam nie chodza bo zawsze ci sami od zarybiania do zarybiania opanowane mają wszystko co kiedy i gdzie a ja dziękuję za takie towarzystwo ..ale jutro kibel kukurydzy kibel grochu kibel pęczaku i kanał gliwicki futruja do umoru chwila posiedza za dwa dni poprawka bo w końcu coś dupnego musza łapnąć bo oszaleja a co do grzibów to dzisioj 3 kilo maśloki 80% reszta kozoki
Siemka,te pare godz wedkowania w tak zanęconym miejscu.to ciut za mało według mnie..Podobnie zanecałem jeszcze nie tak dawno temu na małych Pławkach i pierwsze ponad 50cm ryby zazwyczaj meldowały się po 10h łowienia......
jak żech powiedzioł tak żech zrobił 2 kible kukurydzy wysypane do wody na kanale gliwickim między śluzą dzierżno duże a rudzińcem o godzinie 13 i do godziny 18 ani skubnięcia istna martwica w wodzie zero ruchu ryb ale myśla jak pojada następnym razem to będzie szał brań hehe
tak wiem ale jak już zrobiłem 40 km w jedną stronę aby zanęcić to też przysiadłem na parę godzin ale myślę że za kilka dni coś się ruszy a tak ogólnie to wczoraj chyba był ten dzień co ryba śpi na dnie nie dając znaku życia .dziś wypad na Rzeczyce ale przedtem wiaderko dla kanału sypnę
a to kolega pewnie pod zaporą siedział :)
ja byłem z drugiej strony i ani brania, tylko szczupły szalał, a wiatr okropny...
nie ja byłem dalej niedaleko pławniowic tam jest taka jak by przystań do łódek karmiłem na maxa i dziś znowu to samo wiaderko i 2 godz siedzenie więcej nie wytrzymałem i rura na pławki cel zabawa z leszczykami i zong to samo ani skubnięcia tak żle jeszcze nie było bryndza totalna jedynie na pławkach drapieżnik się ruszał widziałem jak gość szczupaczka coś ok 60 cm wyciągnął a na tym piasku półwysepce dopł rzeczki tam gdzie ci z tych kempingów okupują non stop z zegarkiem w ręku się zmieniają jednemu odjechał sandacz ale się spiął .leszcz śpi chyba pełnia idzie czas za drapieżnika się zabrać
Dzis Oderka na Rogach przez 4 godziny od 16 do 20. Efekt to 2 leszczyki 41 i 39 cm, jedno branie spaprane, na watrobke/rosowki brak efektów.
Nocka na bocianim 6 leszczyków 37-44 i rano karpik 48cm.
Witam kolegów po kiju.Jak mówiłem tak robię. Wczoraj (06.09.) oczywiście Kanał Gliwicki od 5:00 do 11:30. Efekty to 4 leszczyki: 35, 43, 44, 44, kilka płoci 30 - 35 cm i kilka zerwanych leszczy. Muszę zmienić przyponówkę :) Okoni takich 20-25 nie liczyłem. Wszystko prócz leszczyków wróciło do wody :) Na leszcze zamówienie miałem :) Łowiłem w Rudzińcu przy śluzie. Ludków trochu było :) Leszcze brały tylko na fedre na środku. Na tyczkę ten najmniejszy wziął. Generalnie wypad udany.Pogoda dopisała, rybki brały. Czego chcieć więcej?
Też byłem na Rudzińcu trochę dalej od śluzy;
Szczupaczek 73cm, biała ryba słabo
Kanał gliwicki umarł!!! Przez 6 godzin 5 marnych żyletek(wszystkie złapane w 15min, chyba jakaś ławica musiała przejść) przez resztę czasu nic. Po karasiach i karpiach nie ma ani śladu. I tak od trzech tygodni.
cześć chopy ..Brantka - kilka kijów ,nocka z piątku na sobote i tyle w temacie ...Ryby w tym roku jeszcze nie widziałem ....w nocy jeden zdesperowany sumek 45-50 cm przypadkowo sie powiesił ....
cześć chopy ..Brantka - kilka kijów ,nocka z piątku na sobote i tyle w temacie ...Ryby w tym roku jeszcze nie widziałem ....w nocy jeden zdesperowany sumek 45-50 cm przypadkowo sie powiesił ....
darek a może hm za dużo czasu trunkom poświęcasz ??? hehe żarty ale mam takiego kumpla jest niezwykle aktywny do 21-22 aż zasłabnie po trunkach i potem nyny do 11 w południe i do domu go ciągnie
dziś dalszy ciąg zanęcania kanału gliwickiego kibel kuku+groch ale wędek nie rozciągałem bo czuć że ryba raczej by nie brała ach ta pełnia quwa co tydzień bak paliwa ostatnio spalam tylko i wyłącznie na niby ryby a ryby nie ma masakra istna ,zimą trzeba chyba przemyśleć sprawę albo zmienić miejsce zamieszkania hehe
W niedziela Skałka ino pare płotek zero konkretów i jedno branie na rosówka akurat jak człowiek poleciał się odlać taki peszek.
cześć chopy ..Brantka - kilka kijów ,nocka z piątku na sobote i tyle w temacie ...Ryby w tym roku jeszcze nie widziałem ....w nocy jeden zdesperowany sumek 45-50 cm przypadkowo sie powiesił ....
darek a może hm za dużo czasu trunkom poświęcasz ??? hehe żarty ale mam takiego kumpla jest niezwykle aktywny do 21-22 aż zasłabnie po trunkach i potem nyny do 11 w południe i do domu go ciągnie
dziś dalszy ciąg zanęcania kanału gliwickiego kibel kuku+groch ale wędek nie rozciągałem bo czuć że ryba raczej by nie brała ach ta pełnia quwa co tydzień bak paliwa ostatnio spalam tylko i wyłącznie na niby ryby a ryby nie ma masakra istna ,zimą trzeba chyba przemyśleć sprawę albo zmienić miejsce zamieszkania hehe
Właśnie że nie ,było spokojnie -ja tylko z 8-9 browarów od południa do nocy ,tak że chyba ryby nas omijają szerokim łukiem..
Siema chopy.
Ja znowu weekend bezrybnie ale za to 5 koszy
grzybów z Krupskiego Mlyna natargalismy.
W Gliwicach Ostrope karpiem zarybili i dziadków
po mieso jak tych grzybów bylo.
Jedziemy n to tak byl przejęty tym
ze tyle miesa tam pływa i ze mo juz trzy
w siacie ze ich nie wpisał.
A akurat w niedzielę kontrol byla i dziadziuś
kwita dostal :)
Cześć. Wczoraj godzinka po robocie, szczupaczek 51 i jeden pistolet.Może dzisiaj będzie lepiej.
Można prosić tego gościa który tak mądrze zostawił swoje auto żeby je zabrał bo nie mogę skuterkiem przejechać (może już wytrzeźwiał).
Jeszcze fotki zapomniałem
Ciekawe jak Rzeczyce...
nikt nic nie pisze, znaczy, że karpie biorą??? ;)
Jeszcze fotki zapomniałem
po łopatke poszedł ---- kołek a nie kierowca
Ciekawe jak Rzeczyce...
nikt nic nie pisze, znaczy, że karpie biorą??? ;)
Koledzy 3 dni na Rzeczycach i 8 karpi - od 4 do 7 kg.
Trzeba jednak trafić na dzień,bo zazwyczaj większosć siedzi 3 dni bez żadnego brania .
trzeba mieć szczęście, niektórzy siedzieli prawie tydzień bez odjazdu, ale dobrze że coś tam jeszcze zostało pomału fauna się odbudowuje, widać te największe 7kg to 2-3 latki jeszcze ze 2 lata i będzie jak kiedyś +12kg to nie był problem za nockę złapać, no chyba że PZW sprowadzi kuter i znowu będą robić odłowy kontrolowane
Ciekawe jak Rzeczyce...
nikt nic nie pisze, znaczy, że karpie biorą??? ;)
powiem ci tak ci co tam łowią to jedni a ci sami i nie podejrzewam ich o to aby któryś z nich miał internet albo komputer ..ale tam jest tylko ze dwa miejsca godne zasiadki to znaczy północny/wschód oraz południowy/wschód reszta miejsc nawet te przy wypływie to totolotek więcej siedzenia niż łowienia jak kogoś bawi 2-3 siedzieć do może złapie ale tylko to dwa miejsca dają szansę na częstsze branie karpiszona ,często tam jadę pobadać co i jak jak wracam z grzybów bo rybom już dziękuje serdecznie bo od maja brat mnie molestuje abym złapał jakieś fajne leszcze do wędzenia i quwa teraz jest wrzesień a ja tych leszczy pieprzonych jeszcze nie złapałem a zrobiłem już chyba ze 5 tys km łącznie z wypadami na Otmuchów a przecież nie wezmę tych cherlaków z pszczyny czy pławniowic po 35 cm do wędzenia więc teraz raczej tylko grzyby ..ech
Dzisiaj od rana do 11 Świerklaniec. Pierwszy od wielu wielu dni szczupak 65 cm.
Zdradź w którym miejscu w niedzielę mam tam zawody (na co się złapał)?
Na bunkrach na trupka.....
ja od 1 w nocy do 9 rano na Maroko. Kilka mikropłoci i jeden mini-okoń, jednak w nocy na gruncie miałem odjazd jak ta lala, wiedziałem, że coś naprawdę niemałego, ale po krótkiej chwili nie wytrzymał przypon. I teraz nie wiem czy strzelił, bo zjebałem i miałem za mocno dokręcony hamulec, czy to szczupak zębiskami przeciął :/
w każdym razie szału nie było, ale być mógł :(
pozdrawiam,
Artur
ja od 1 w nocy do 9 rano na Maroko. Kilka mikropłoci i jeden mini-okoń, jednak w nocy na gruncie miałem odjazd jak ta lala, wiedziałem, że coś naprawdę niemałego, ale po krótkiej chwili nie wytrzymał przypon. I teraz nie wiem czy strzelił, bo zjebałem i miałem za mocno dokręcony hamulec, czy to szczupak zębiskami przeciął :/
w każdym razie szału nie było, ale być mógł :(
pozdrawiam,
Artur
Czesc...ja od dokładnie miesiąca pierwszy raz skoczyłem na ryby, inspiracja był zakup nowego spinna którego dzisiaj postanowiłem sprawdzić na Czechowicach oczywiście..O dziwo bardzo łowny kij hehe, 50cm i 57cm niestety to tylko esoxy które wzięły z opadu...Oba nadal do złowienia;-)pozdrawiamwitam koledzy chciałem zasięgnąć porady gdzie radzicie wybrać się na sandacza (grunt-trupek) rejon śląska planowo dzisiaj 19-24....myślałem na Przeczycami ale sie wacham pozdr