Berthold, dej se chopie na luz, bo 60tki nie dożyjesz :) Wszyscy wiemy jak było 10 czy 20 lat temu, jak to mówisz za komuny. Teraz widać tego efekty, jak sie brało ile popadnie. I nie mów mi że tak nie było. Kiedyś sie to musiało skończyć.
Jakoś inni coś tam łapią, widocznie mosz chopie pecha. Ale jak byś zaobserwował co piszą inni o ogólnym wędkowaniu w kraju, to można zauważyć że kicha jest ogólnie. Taki czas :)
Ale zawsze mosz dwa wyjścia, Ty wiesz jakie... hehehehe !
Ps. Na Pławkach padł sum 150cm. i kilka epnych leszczy u moich znajomych. No i go zeżarli, łeb ważyła 5 kg. Po sprawieniu z 34 kg. zostało 17 kg. mięsa. To tak, jako ciekawostka :)))) Pozdro !!!
W sobotę byłem na brantce z kolegą ARTMAR1. Rybka fajnie brała, złowiłem dwa leszczyki (32 i 30 cm), dwa karłowate, sporo płoci i sandacza 40 cm na bata(!). Żyłka główna 0.14, przypon 0.12. Jedna rybka zerwała przypon. Miałem jeszcze jednego szczupłego na żywca (też nie miarowy niestety) i jeden mi się spioł, bo miałem za duży luz na żyłce jak zacinałem. Fotka sandacza (największa ryba jaką złowiłem na bata :) ). Sandi i szczupły oczywiście wróciły do wody ;].
Tak od parkingu na lewo jak patrzysz na brantke. Najlepsze brania były od 5.30 do 8. Za to w niedziele zawody i złowiłem 1 ukleje na 30 sek. przed zakończeniem ;].
Pierwsze zawody masz już zaliczone :) debiut wypadł całkiem, całkiem... Słabo ryba brała, pogoda do kitu.... ehhhhMam nadzieję, że na kolejnych znowu się spotkamy i Twój wynik będzie imponujący.
Powiem Wam w sekrecie, że na Pszczynce sandacz bierze. Wczoraj dwa wymiarowe i do domu.
ale dodaj że widok tych milionów leszczy pływających brzuchami do góry z tasiemcem nie należy do najprzyjemniejszych ,ja po godzinie wyemigrowałem br i pojechałem na pogorię 4 ale też raczej mizernie bardzo mizernie ,a wczoraj rekonesans na kozłowej bo ktoś napomknął że wodę upuszczają a to nie prawda troszkę spadła ale to brak deszczów no i koleś miał szczupaczka 65 cm leszcz prawie nie brał
Zgadza sie Pszczyński wypad mogę uważać za udany ,ale to wynik systematycznego nęcenia gotowaną kuku siedziałem tam 9 dni łowiłem jakieś 150m od brzegu.Jeśli chodzi o leszcza w przedziale od 40 do 55 cm to zaczeły brać po okolo 24h nęcenia ale już pierwsza noc zaowocowała u kolegi sandaczem 65cm potem jeszcze były dwa miarowe 57 i mój 58cm.Masa brań sumika na trupka oraz kilka odjazdów nie zaciętych .Wracając do leszczy to te większe wieszały sie w ilości ok 10 do 15 sztuk dziennie na przypon włosowy,druga wędka w dzień pinka, mada kuku z puszki i zabawa z mniejszymi leszczami ale trafiały sie też karasie 30cm płocie wzdręgi 25cm i czasem linek taki po okolo 30cm więc nudy nie było.Jeśli chodzi o chorego leszcza to pływa go sporo,każdego ranka trza było kilka sztuk padłych zakopać żeby nie śmierdziało(choruje leszcz w przedziale 20-25 cm większych nie widziałem)
ja bylem na amelungu wczoraj i 3 dni do tylu... ladne okolo 25-30cm duble duzo wzdreg, rozne rozmiary, karp chodzil fajnie. ja karpia nie mialem ale 2 wedkarzy zlowilo... obydwa na pellet, karpie tam byly duzo necone pelletem wiec bierzcie pellet i na amelung. przypominam tylko ze na amelungu na grunt nie wolno wiec trzeba na splawik na wlos...ale ponoc na pellet brania sa, ja w sobote albo w niedziele skocze na amelung na pellet to jeszcze napisze.
dziś zarybili stawy w bytomiu po 300 kilo na staw i Ruda także zarybiła zbiorniki szyb edward(zamknięty do soboty ZAWODY) i zandka otwarty od zaraz POWODZENIA
Leszcz martwy ? Ja nie widziałem ani sztuki. Może dlatego, że Wy pewnie mówicie o Pszczynce 031, a ja o 032. Wczoraj znajomi też byli, trafili szczupaka wymiarowego i dwa sandacze, z czego jeden 62cm. Wszystko na żywca.
Leszcz martwy ? Ja nie widziałem ani sztuki. Może dlatego, że Wy pewnie mówicie o Pszczynce 031, a ja o 032.
Wczoraj znajomi też byli, trafili szczupaka wymiarowego i dwa sandacze, z czego jeden 62cm. Wszystko na żywca.
nie o pszczynce ale o łące w pszczynie tam jest sporo chorego leszcza
Powiem Wam w sekrecie, że na Pszczynce sandacz bierze. Wczoraj dwa wymiarowe i do domu.
ale dodaj że widok tych milionów leszczy pływających brzuchami do góry z tasiemcem nie należy do najprzyjemniejszych ,ja po godzinie wyemigrowałem br i pojechałem na pogorię 4 ale też raczej mizernie bardzo mizernie ,a wczoraj rekonesans na kozłowej bo ktoś napomknął że wodę upuszczają a to nie prawda troszkę spadła ale to brak deszczów no i koleś miał szczupaczka 65 cm leszcz prawie nie brał
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła ..... Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse. od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Hehe Darek jaja sobie robisz emerytów chcesz wygryść hehe.Dziś jechałem niedaleko Brantki myślałem że to zawody ale jednak nie bo to karpiem zarybili masakra ludzi od groma
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła ..... Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse. od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Hehe Darek jaja sobie robisz emerytów chcesz wygryść hehe.Dziś jechałem niedaleko Brantki myślałem że to zawody ale jednak nie bo to karpiem zarybili masakra ludzi od groma
Witam - słyszałem że jest szał karpiowy i co drugi z siekierą siedzi żeby my czasem ktoś miejsca nie podsiadł . Ja tam zabić nikogo nie zamierzam ,dlatego pójdę sobie na spokojnie jutro ,lub pojutrze -mam urlop ,to na spokojnie. Dzisiaj bym też skoczył z kumplami ,bo to zawsze weselej ,ale chyba se odpuścimy. Wczoraj wieczorem wróciliśmy z wypadu na pszczyne . Jakiś zmarnowany przyjechałem,mimo że pojechałem wypocząć ? W nocy jeden ładny odjazd na sandacza ,ale bez ryby na brzegu .Ogólnie bierze ładny leszcz,ale naprawde można połapać takie pod 50 siąt ,bierze w nocy ładny karaś +40 i trafił mi sie jeden mega okoń. W dzień bierze leszczyk średniak ,mały karaś ,okonek -czasami trafi sie lin -lub linek i wzdręgi dość ładne. Leszcz chorego pływa dość sporo . Zbiornik bardzo rybny - koledzy obok nas -ledwo siaty umieli wyjąć z wody -my nie byliśmy pazerni i kolega wziął ,tylko kilka dość sporych sztuk -- niestety większa część wędkarzy ,nawet chyba wszyscy co łowili koło nas -walili by do neca nawet głupiki jak by tam pływały i brały.
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła ..... Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse. od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Hehe Darek jaja sobie robisz emerytów chcesz wygryść hehe.Dziś jechałem niedaleko Brantki myślałem że to zawody ale jednak nie bo to karpiem zarybili masakra ludzi od groma
Witam - słyszałem że jest szał karpiowy i co drugi z siekierą siedzi żeby my czasem ktoś miejsca nie podsiadł . Ja tam zabić nikogo nie zamierzam ,dlatego pójdę sobie na spokojnie jutro ,lub pojutrze -mam urlop ,to na spokojnie. Dzisiaj bym też skoczył z kumplami ,bo to zawsze weselej ,ale chyba se odpuścimy. Wczoraj wieczorem wróciliśmy z wypadu na pszczyne . Jakiś zmarnowany przyjechałem,mimo że pojechałem wypocząć ? W nocy jeden ładny odjazd na sandacza ,ale bez ryby na brzegu .Ogólnie bierze ładny leszcz,ale naprawde można połapać takie pod 50 siąt ,bierze w nocy ładny karaś +40 i trafił mi sie jeden mega okoń. W dzień bierze leszczyk średniak ,mały karaś ,okonek -czasami trafi sie lin -lub linek i wzdręgi dość ładne. Leszcz chorego pływa dość sporo . Zbiornik bardzo rybny - koledzy obok nas -ledwo siaty umieli wyjąć z wody -my nie byliśmy pazerni i kolega wziął ,tylko kilka dość sporych sztuk -- niestety większa część wędkarzy ,nawet chyba wszyscy co łowili koło nas -walili by do neca nawet głupiki jak by tam pływały i brały.
Przepraszam, ale bardzo denerwuje mnie to kiedy ktoś piszę "karpiowy", "karpiarze" o głodnych wiecznie mięsiarstwie wymieniających się na 2 zmiany i odzywającymi się chamsko na różnego rodzaju wypowiedzi.Co to tematu na kozłowej górze ostatni tydzień bardzo mizerny, nie wielkie karpiki do 1.5 kgPonoś były tam odłowy kontrolne tam.
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła ..... Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse. od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Hehe Darek jaja sobie robisz emerytów chcesz wygryść hehe.Dziś jechałem niedaleko Brantki myślałem że to zawody ale jednak nie bo to karpiem zarybili masakra ludzi od groma
Witam - słyszałem że jest szał karpiowy i co drugi z siekierą siedzi żeby my czasem ktoś miejsca nie podsiadł . Ja tam zabić nikogo nie zamierzam ,dlatego pójdę sobie na spokojnie jutro ,lub pojutrze -mam urlop ,to na spokojnie. Dzisiaj bym też skoczył z kumplami ,bo to zawsze weselej ,ale chyba se odpuścimy. Wczoraj wieczorem wróciliśmy z wypadu na pszczyne . Jakiś zmarnowany przyjechałem,mimo że pojechałem wypocząć ? W nocy jeden ładny odjazd na sandacza ,ale bez ryby na brzegu .Ogólnie bierze ładny leszcz,ale naprawde można połapać takie pod 50 siąt ,bierze w nocy ładny karaś +40 i trafił mi sie jeden mega okoń. W dzień bierze leszczyk średniak ,mały karaś ,okonek -czasami trafi sie lin -lub linek i wzdręgi dość ładne. Leszcz chorego pływa dość sporo . Zbiornik bardzo rybny - koledzy obok nas -ledwo siaty umieli wyjąć z wody -my nie byliśmy pazerni i kolega wziął ,tylko kilka dość sporych sztuk -- niestety większa część wędkarzy ,nawet chyba wszyscy co łowili koło nas -walili by do neca nawet głupiki jak by tam pływały i brały.
Przepraszam, ale bardzo denerwuje mnie to kiedy ktoś piszę "karpiowy", "karpiarze" o głodnych wiecznie mięsiarstwie wymieniających się na 2 zmiany i odzywającymi się chamsko na różnego rodzaju wypowiedzi.Co to tematu na kozłowej górze ostatni tydzień bardzo mizerny, nie wielkie karpiki do 1.5 kgPonoś były tam odłowy kontrolne tam.
byłem na kozłowej w czwartek spinować i powiesiły się trzy szczupłe 44,51,51 sandała nie uświadczyłem wędkarzy bardzo mało pewnie siedzieli na sadzawkach świeżo zarybionych karpikami jak je wyłowią to pewnie placu już na kozłowej nie uświadczę na spina
Budze sie wczoraj rano i uswiadamiam sobie ze nie mam planow na dzien, wiec telefon do kolegi i jest u mnie po 25 minutach, decyzja gdzie jedziemy...ok sprobujemy na brandce bo tam jeszcze nigdy nie bylismy....Wypadaloby kilka rzeczy ze sklepu wedkarsskiego kupic...ale niestety jest niedziela, jakos sobie poradzimy. Wsiadamy na rowery i z centrum chorzowa na branke. Problemy z dojazdem byly, to rogi w remoncie to sie zgubilismy, no ale po okolo 2 godzinach dotarlismy. Wiedzielismy ze mamy tylko okolo 1,5h no ale musimy zobaczyc staw poniewaz w nastepna nieziele planujemy dluzszy wyjazd. oczywiscie jak to bywa u mnie z pierwszym razem na danym zbiorniku to wiecej czasu spedzilem po chodzeniu tam i spowrottem i rozmawianiu z wedkarzami. Chcialem jak najlepiej poznac te lowisko... brania byly mialem nawet jeden pozadny odjazd (prawie mi weka z podporek spadla ;P) lecz zanim dolecialem... na splawik ladne plocie sie meldowaly nawet takie po 30 cm. Sandacz na braniu, nawet jednej osobie 4kilowy na kukurydze wzial ;P duzo ryb ogolnie, lin taki z 35-40 cm mi sie przy brzegu zerwal, staw fajny polecam, w nastepna niedziele jade na dluzej, moze ktos z was bedzie??
Witam -może my będziemy -kto wie . Mój dzisiejszy wypad -perwer -emeryci - dla tych drugich 1-0 . To nie jest tak łatwo jak sobie myślałem ,miejscówy dobre już w nocy pilnowane ...a obiad na łownym miejscu donoszony . Sprytnie ,sprytnie he
Żarty żartami ,ale fakt jest faktem że gówno dziś złowiłem . Jutro spróbuje może na Rudzie ,a w środe zapodam nocke na Brandce... Jak tu i tu gówno złapie ,to reszte tygodnia spędzam na spacerach....do szynku.
Witam Wczoraj wróciłem z wypadu pod namioty do Kuźnicy Brzeźnickiej. Obok jest zalew w Ostrowcach. Znajomy tam spiningował - jeden szczupły niemiarowy, ja popływałem na żaglach, bo do niczego się nie nadawałem po ogniskach :) Byłem dziś ze spinem na Kokotku (szyb Eward). Dwie blachy na zaczepach poszły. Gadałem z wędkarzami, było zarybienie, ale widze że fama już poszła :) 2 siatki w wodzie, karp nie współpracuje. Na zawodach w niedziele troche brał (wpuszczali wyłowione do wody). Jutro rano sie przejdę, bo z miejscami nie było tak źle. Pewnie na Zandce gorzej. Też zacząłem urlop, może się znajdzie ktoś chętny na wypad do Zatoru na łowiska specjalne, 2, 3 dni?
Ponoć między 200 a 300 kg. W tym sazan i większość pływa z tego co mówili, zresztą sam widziałem, że nie brał dziś wcale. A wczoraj były zawody i wypuszczali. Zobacze jak bedzie jutro, w sumie to na Kozłową chciałem jechać, ale na Kokotek w laciach zajde a na Kozłową jeszcze śmigne.
z rana perwer...... 50 metrów ode mnie łowił facet na spinning w woderach. Widziałem jak wyciągał dwa szczupaki tak na moje oko nie miały więcej jak po 40 cm. Chyba je zabrał bo szybko się zebrał do domu na rowerze. To było gdzieś o 10-10.30. Patrzę o 15 a on znowu w wodzie....
Berthold, dej se chopie na luz, bo 60tki nie dożyjesz :) Wszyscy wiemy jak było 10 czy 20 lat temu, jak to mówisz za komuny. Teraz widać tego efekty, jak sie brało ile popadnie. I nie mów mi że tak nie było. Kiedyś sie to musiało skończyć.
Jakoś inni coś tam łapią, widocznie mosz chopie pecha. Ale jak byś zaobserwował co piszą inni o ogólnym wędkowaniu w kraju, to można zauważyć że kicha jest ogólnie. Taki czas :)
Ale zawsze mosz dwa wyjścia, Ty wiesz jakie... hehehehe !
Ps. Na Pławkach padł sum 150cm. i kilka epnych leszczy u moich znajomych. No i go zeżarli, łeb ważyła 5 kg. Po sprawieniu z 34 kg. zostało 17 kg. mięsa. To tak, jako ciekawostka :)))) Pozdro !!!
witajcie, z której strony beda te zawody na Brandce bo wybierom sie na zębola w niedziela rano
Napisz do Oli ,ale coś mi sie wydaje że od parkingu .
Najnowszy sprzęt wędkarski , nawet 25% rabatu na sprzęt ! ! !
ZAPRASZAM ! ! !
http://daa.pl/informacje
W sobotę byłem na brantce z kolegą ARTMAR1. Rybka fajnie brała, złowiłem dwa leszczyki (32 i 30 cm), dwa karłowate, sporo płoci i sandacza 40 cm na bata(!). Żyłka główna 0.14, przypon 0.12. Jedna rybka zerwała przypon. Miałem jeszcze jednego szczupłego na żywca (też nie miarowy niestety) i jeden mi się spioł, bo miałem za duży luz na żyłce jak zacinałem. Fotka sandacza (największa ryba jaką złowiłem na bata :) ). Sandi i szczupły oczywiście wróciły do wody ;].
dzieckowice sobota na niedziele od 14 do 3 rano 0 brań...
wędek i calkowite zero..
Michał byłes od strony parkingu?
tez byłem na brandce i brały mi prawie same ukleje -takie po 15-18cm i kilka płotek .
Ja łowiłem od strony Miechowic..
Tak od parkingu na lewo jak patrzysz na brantke. Najlepsze brania były od 5.30 do 8. Za to w niedziele zawody i złowiłem 1 ukleje na 30 sek. przed zakończeniem ;].
Powiem Wam w sekrecie, że na Pszczynce sandacz bierze. Wczoraj dwa wymiarowe i do domu.
Pierwsze zawody masz już zaliczone :) debiut wypadł całkiem, całkiem... Słabo ryba brała, pogoda do kitu.... ehhhhMam nadzieję, że na kolejnych znowu się spotkamy i Twój wynik będzie imponujący.
Niestety w październiku wyjeżdżam na 2 msc. za granicę. Ale planuję uderzyć na pod lodowe, jeśli uda mi się poznać tą metodę do tego czasu.
Powiem Wam w sekrecie, że na Pszczynce sandacz bierze. Wczoraj dwa wymiarowe i do domu.
ale dodaj że widok tych milionów leszczy pływających brzuchami do góry z tasiemcem nie należy do najprzyjemniejszych ,ja po godzinie wyemigrowałem br i pojechałem na pogorię 4 ale też raczej mizernie bardzo mizernie ,a wczoraj rekonesans na kozłowej bo ktoś napomknął że wodę upuszczają a to nie prawda troszkę spadła ale to brak deszczów no i koleś miał szczupaczka 65 cm leszcz prawie nie brał
Z relacji kolegów co wrócili -- to w Pszczynie było dobrze ...szczegóły może sam powie dario 35 -jak tu zajrzy.
Tzn .dobrze -jak dla mnie to masakra ...ja bynajmniej tak dobrego wypadu nigdy nie zaliczyłem.
Zgadza sie Pszczyński wypad mogę uważać za udany ,ale to wynik systematycznego nęcenia gotowaną kuku siedziałem tam 9 dni łowiłem jakieś 150m od brzegu.Jeśli chodzi o leszcza w przedziale od 40 do 55 cm to zaczeły brać po okolo 24h nęcenia ale już pierwsza noc zaowocowała u kolegi sandaczem 65cm potem jeszcze były dwa miarowe 57 i mój 58cm.Masa brań sumika na trupka oraz kilka odjazdów nie zaciętych .Wracając do leszczy to te większe wieszały sie w ilości ok 10 do 15 sztuk dziennie na przypon włosowy,druga wędka w dzień pinka, mada kuku z puszki i zabawa z mniejszymi leszczami ale trafiały sie też karasie 30cm płocie wzdręgi 25cm i czasem linek taki po okolo 30cm więc nudy nie było.Jeśli chodzi o chorego leszcza to pływa go sporo,każdego ranka trza było kilka sztuk padłych zakopać żeby nie śmierdziało(choruje leszcz w przedziale 20-25 cm większych nie widziałem)
ja bylem na amelungu wczoraj i 3 dni do tylu... ladne okolo 25-30cm duble duzo wzdreg, rozne rozmiary, karp chodzil fajnie. ja karpia nie mialem ale 2 wedkarzy zlowilo... obydwa na pellet, karpie tam byly duzo necone pelletem wiec bierzcie pellet i na amelung. przypominam tylko ze na amelungu na grunt nie wolno wiec trzeba na splawik na wlos...ale ponoc na pellet brania sa, ja w sobote albo w niedziele skocze na amelung na pellet to jeszcze napisze.
dziś zarybili stawy w bytomiu po 300 kilo na staw i Ruda także zarybiła zbiorniki szyb edward(zamknięty do soboty ZAWODY) i zandka otwarty od zaraz POWODZENIA
Leszcz martwy ? Ja nie widziałem ani sztuki. Może dlatego, że Wy pewnie mówicie o Pszczynce 031, a ja o 032. Wczoraj znajomi też byli, trafili szczupaka wymiarowego i dwa sandacze, z czego jeden 62cm. Wszystko na żywca.
A wie ktos moze kaj sie na sandacza wybrac, w okolicach swionow, bytomia... chcialem na metnoookiego zapolowac ale jeszcze nie wiem gdzie
A wie ktos moze kaj sie na sandacza wybrac, w okolicach swionow, bytomia... chcialem na metnoookiego zapolowac ale jeszcze nie wiem gdzie
jeśli blisko bytomia to brantka albo przeczyceLeszcz martwy ? Ja nie widziałem ani sztuki. Może dlatego, że Wy pewnie mówicie o Pszczynce 031, a ja o 032. Wczoraj znajomi też byli, trafili szczupaka wymiarowego i dwa sandacze, z czego jeden 62cm. Wszystko na żywca.
nie o pszczynce ale o łące w pszczynie tam jest sporo chorego leszcza
dziekuje bardzo wybiore sie tam na dniach i opisze relultaty
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła .....
Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse.
od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Będziesz miał więcej tych browarów ? To może wpadnę na godzinkę :)) Będziecie siedzieć od strony Poręby ?
Będziesz miał więcej tych browarów ? To może wpadnę na godzinkę :)) Będziecie siedzieć od strony Poręby ?
nie od poręby tylko na brzezcah
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła .....
Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse.
od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
No więc powodzenia ;) oby rybki braly...
Będziesz miał więcej tych browarów ? To może wpadnę na godzinkę :)) Będziecie siedzieć od strony Poręby ?
To jak chcesz w gości przyjść bez załącznika?
Rybka lubi pływać ..pamietaj .
A mój kolega wczoraj na Słupsku wytargal szczupaka 104 cm. Piękny...
To samo pisałeś o Łące,że jast tasiemiec.Ja tego nie zauważyłem w leszczach.
Powiem Wam w sekrecie, że na Pszczynce sandacz bierze. Wczoraj dwa wymiarowe i do domu.
ale dodaj że widok tych milionów leszczy pływających brzuchami do góry z tasiemcem nie należy do najprzyjemniejszych ,ja po godzinie wyemigrowałem br i pojechałem na pogorię 4 ale też raczej mizernie bardzo mizernie ,a wczoraj rekonesans na kozłowej bo ktoś napomknął że wodę upuszczają a to nie prawda troszkę spadła ale to brak deszczów no i koleś miał szczupaczka 65 cm leszcz prawie nie brał
A wie ktos jakie ryby na tej zandce sa, chce miec ogolny obraz czego jest duzo a co wystepuje sporadycznie... jakos nie umialem znalesc...
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła .....
Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse.
od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Hehe Darek jaja sobie robisz emerytów chcesz wygryść hehe.Dziś jechałem niedaleko Brantki myślałem że to zawody ale jednak nie bo to karpiem zarybili masakra ludzi od groma
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła .....
Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse.
od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Hehe Darek jaja sobie robisz emerytów chcesz wygryść hehe.Dziś jechałem niedaleko Brantki myślałem że to zawody ale jednak nie bo to karpiem zarybili masakra ludzi od groma
Witam - słyszałem że jest szał karpiowy i co drugi z siekierą siedzi żeby my czasem ktoś miejsca nie podsiadł . Ja tam zabić nikogo nie zamierzam ,dlatego pójdę sobie na spokojnie jutro ,lub pojutrze -mam urlop ,to na spokojnie.
Dzisiaj bym też skoczył z kumplami ,bo to zawsze weselej ,ale chyba se odpuścimy.
Wczoraj wieczorem wróciliśmy z wypadu na pszczyne . Jakiś zmarnowany przyjechałem,mimo że pojechałem wypocząć ?
W nocy jeden ładny odjazd na sandacza ,ale bez ryby na brzegu .Ogólnie bierze ładny leszcz,ale naprawde można połapać takie pod 50 siąt ,bierze w nocy ładny karaś +40 i trafił mi sie jeden mega okoń.
W dzień bierze leszczyk średniak ,mały karaś ,okonek -czasami trafi sie lin -lub linek i wzdręgi dość ładne.
Leszcz chorego pływa dość sporo .
Zbiornik bardzo rybny - koledzy obok nas -ledwo siaty umieli wyjąć z wody -my nie byliśmy pazerni i kolega wziął ,tylko kilka dość sporych sztuk -- niestety większa część wędkarzy ,nawet chyba wszyscy co łowili koło nas -walili by do neca nawet głupiki jak by tam pływały i brały.
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła .....
Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse.
od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Hehe Darek jaja sobie robisz emerytów chcesz wygryść hehe.Dziś jechałem niedaleko Brantki myślałem że to zawody ale jednak nie bo to karpiem zarybili masakra ludzi od groma
Witam - słyszałem że jest szał karpiowy i co drugi z siekierą siedzi żeby my czasem ktoś miejsca nie podsiadł . Ja tam zabić nikogo nie zamierzam ,dlatego pójdę sobie na spokojnie jutro ,lub pojutrze -mam urlop ,to na spokojnie.
Dzisiaj bym też skoczył z kumplami ,bo to zawsze weselej ,ale chyba se odpuścimy.
Wczoraj wieczorem wróciliśmy z wypadu na pszczyne . Jakiś zmarnowany przyjechałem,mimo że pojechałem wypocząć ?
W nocy jeden ładny odjazd na sandacza ,ale bez ryby na brzegu .Ogólnie bierze ładny leszcz,ale naprawde można połapać takie pod 50 siąt ,bierze w nocy ładny karaś +40 i trafił mi sie jeden mega okoń.
W dzień bierze leszczyk średniak ,mały karaś ,okonek -czasami trafi sie lin -lub linek i wzdręgi dość ładne.
Leszcz chorego pływa dość sporo .
Zbiornik bardzo rybny - koledzy obok nas -ledwo siaty umieli wyjąć z wody -my nie byliśmy pazerni i kolega wziął ,tylko kilka dość sporych sztuk -- niestety większa część wędkarzy ,nawet chyba wszyscy co łowili koło nas -walili by do neca nawet głupiki jak by tam pływały i brały.
Przepraszam, ale bardzo denerwuje mnie to kiedy ktoś piszę "karpiowy", "karpiarze" o głodnych wiecznie mięsiarstwie wymieniających się na 2 zmiany i odzywającymi się chamsko na różnego rodzaju wypowiedzi.Co to tematu na kozłowej górze ostatni tydzień bardzo mizerny, nie wielkie karpiki do 1.5 kgPonoś były tam odłowy kontrolne tam.
Panowie za 8h ,nadejdzie wiekopomna chwiła .....
Miejsce - Pszczyna ,,Łąka ,,- forma przeżycia -browar ,cel- sandacz ,leszcz, - broń -damy rybie szanse.
od poniedziałku wolne 2 tydnie -urlop - wyprawy-zarybione zbiorniki (Bytom -Ruda -Chorzów) ,cel- wygryść emerytów
jak będzie jakis efekt -coś dużego -czyli mały leszcz-to napisze ...albo i nie ....
Hehe Darek jaja sobie robisz emerytów chcesz wygryść hehe.Dziś jechałem niedaleko Brantki myślałem że to zawody ale jednak nie bo to karpiem zarybili masakra ludzi od groma
Witam - słyszałem że jest szał karpiowy i co drugi z siekierą siedzi żeby my czasem ktoś miejsca nie podsiadł . Ja tam zabić nikogo nie zamierzam ,dlatego pójdę sobie na spokojnie jutro ,lub pojutrze -mam urlop ,to na spokojnie.
Dzisiaj bym też skoczył z kumplami ,bo to zawsze weselej ,ale chyba se odpuścimy.
Wczoraj wieczorem wróciliśmy z wypadu na pszczyne . Jakiś zmarnowany przyjechałem,mimo że pojechałem wypocząć ?
W nocy jeden ładny odjazd na sandacza ,ale bez ryby na brzegu .Ogólnie bierze ładny leszcz,ale naprawde można połapać takie pod 50 siąt ,bierze w nocy ładny karaś +40 i trafił mi sie jeden mega okoń.
W dzień bierze leszczyk średniak ,mały karaś ,okonek -czasami trafi sie lin -lub linek i wzdręgi dość ładne.
Leszcz chorego pływa dość sporo .
Zbiornik bardzo rybny - koledzy obok nas -ledwo siaty umieli wyjąć z wody -my nie byliśmy pazerni i kolega wziął ,tylko kilka dość sporych sztuk -- niestety większa część wędkarzy ,nawet chyba wszyscy co łowili koło nas -walili by do neca nawet głupiki jak by tam pływały i brały.
Przepraszam, ale bardzo denerwuje mnie to kiedy ktoś piszę "karpiowy", "karpiarze" o głodnych wiecznie mięsiarstwie wymieniających się na 2 zmiany i odzywającymi się chamsko na różnego rodzaju wypowiedzi.Co to tematu na kozłowej górze ostatni tydzień bardzo mizerny, nie wielkie karpiki do 1.5 kgPonoś były tam odłowy kontrolne tam.
byłem na kozłowej w czwartek spinować i powiesiły się trzy szczupłe 44,51,51 sandała nie uświadczyłem wędkarzy bardzo mało pewnie siedzieli na sadzawkach świeżo zarybionych karpikami jak je wyłowią to pewnie placu już na kozłowej nie uświadczę na spina
Z soboty na niedziele:)
sandacz 70cm i leszcz 60cm...
Szczęściarz heheh ...Gdzie Daro tak wymiatasz?
Szczęściarz heheh ...Gdzie Daro tak wymiatasz?
Pławnowice:)
Budze sie wczoraj rano i uswiadamiam sobie ze nie mam planow na dzien, wiec telefon do kolegi i jest u mnie po 25 minutach, decyzja gdzie jedziemy...ok sprobujemy na brandce bo tam jeszcze nigdy nie bylismy....Wypadaloby kilka rzeczy ze sklepu wedkarsskiego kupic...ale niestety jest niedziela, jakos sobie poradzimy. Wsiadamy na rowery i z centrum chorzowa na branke. Problemy z dojazdem byly, to rogi w remoncie to sie zgubilismy, no ale po okolo 2 godzinach dotarlismy. Wiedzielismy ze mamy tylko okolo 1,5h no ale musimy zobaczyc staw poniewaz w nastepna nieziele planujemy dluzszy wyjazd. oczywiscie jak to bywa u mnie z pierwszym razem na danym zbiorniku to wiecej czasu spedzilem po chodzeniu tam i spowrottem i rozmawianiu z wedkarzami. Chcialem jak najlepiej poznac te lowisko... brania byly mialem nawet jeden pozadny odjazd (prawie mi weka z podporek spadla ;P) lecz zanim dolecialem... na splawik ladne plocie sie meldowaly nawet takie po 30 cm. Sandacz na braniu, nawet jednej osobie 4kilowy na kukurydze wzial ;P duzo ryb ogolnie, lin taki z 35-40 cm mi sie przy brzegu zerwal, staw fajny polecam, w nastepna niedziele jade na dluzej, moze ktos z was bedzie??
Witam -może my będziemy -kto wie .
Mój dzisiejszy wypad -perwer -emeryci - dla tych drugich 1-0 .
To nie jest tak łatwo jak sobie myślałem ,miejscówy dobre już w nocy pilnowane ...a obiad na łownym miejscu donoszony . Sprytnie ,sprytnie he
Żarty żartami ,ale fakt jest faktem że gówno dziś złowiłem .
Jutro spróbuje może na Rudzie ,a w środe zapodam nocke na Brandce...
Jak tu i tu gówno złapie ,to reszte tygodnia spędzam na spacerach....do szynku.
Dzisiaj na Kozłowej 2 leszczyki i okonek 20 cm.........
Dzisiaj na Kozłowej 2 leszczyki i okonek 20 cm.........
Byłeś z rańca -czy nocka?
Witam
Wczoraj wróciłem z wypadu pod namioty do Kuźnicy Brzeźnickiej. Obok jest zalew w Ostrowcach. Znajomy tam spiningował - jeden szczupły niemiarowy, ja popływałem na żaglach, bo do niczego się nie nadawałem po ogniskach :)
Byłem dziś ze spinem na Kokotku (szyb Eward). Dwie blachy na zaczepach poszły. Gadałem z wędkarzami, było zarybienie, ale widze że fama już poszła :) 2 siatki w wodzie, karp nie współpracuje. Na zawodach w niedziele troche brał (wpuszczali wyłowione do wody). Jutro rano sie przejdę, bo z miejscami nie było tak źle. Pewnie na Zandce gorzej.
Też zacząłem urlop, może się znajdzie ktoś chętny na wypad do Zatoru na łowiska specjalne, 2, 3 dni?
`A kiedy Rudi zarybili i ile?
Rano też chce gdzieś jutro skoczyć- myslałem o Topolach-nie było mnie tam troche czasu ...
Co planujesz i myslisz?
Aleś ty perwer niezdecydowany może ruda może topole abo brantka uspokuj sie bo ci pompa stanie ,spokojnie mosz 2 tydnie wolnego pochamuj hahahahah
Ponoć między 200 a 300 kg. W tym sazan i większość pływa z tego co mówili, zresztą sam widziałem, że nie brał dziś wcale. A wczoraj były zawody i wypuszczali. Zobacze jak bedzie jutro, w sumie to na Kozłową chciałem jechać, ale na Kokotek w laciach zajde a na Kozłową jeszcze śmigne.
trochę leszczy znad odry i 1okoń i 1 kleń
trochę leszczy znad odry i 1okoń i 1 kleń
trochę leszczy znad odry i 1okoń i 1 kleń
z rana perwer...... 50 metrów ode mnie łowił facet na spinning w woderach. Widziałem jak wyciągał dwa szczupaki tak na moje oko nie miały więcej jak po 40 cm. Chyba je zabrał bo szybko się zebrał do domu na rowerze. To było gdzieś o 10-10.30. Patrzę o 15 a on znowu w wodzie....