Dzisiaj wypad na staw -żabie doły -Arki Bożka . Pomine to, co mam do dodania o zbiorniku i rybach . Byłem o 5 rano i 7 sie pozbierałem do doma . Brań nie było . Jak tam u wos - coś tam świony i Chorzów zarybia - ma ktoś wieści ciekawych treści?
tak na płytkiej z łódki dzisiaj razem z moją łódką było siedem łódek bede nieskromny i powiem że złapałem 4 karpiki 2 zabrałem dwa poszły z powrotem do wody jedna duża ryba sie zerwała niewiem co bo niewidziałem łowiłem na cienkie przypony bo zaledwie 0.14 na karpia to troche mało
Dzisiaj wypad na staw -żabie doły -Arki Bożka . Pomine to, co mam do dodania o zbiorniku i rybach . Byłem o 5 rano i 7 sie pozbierałem do doma . Brań nie było . Jak tam u wos - coś tam świony i Chorzów zarybia - ma ktoś wieści ciekawych treści?
świony pozarybiali skałka 500kg żegnica 250kg matylda 250kg brania bardzo słabe,prawie zerowe jeśli chodzi o skałke
Potwierdzam. Siedziałem całe popołudnie na Skałce i efekt to pół przeczytanej książki, spalona słońcem glaca i skręcony kark od oglądania sie za tym co naokoło stawu chodziło:) Gościu amura złapał 60 cm a tak to raczej nic. Z tym ile wpuścili to też różne historie słyszałem: od 200 do 700 kilo, zależy kto podchodził i co mówił :)
Przed chwila wróciłem z brandki, 1 branie miałem i sumik karłowaty. Obok mnie koleś łapał na tyczkę i sporo płoci. A tak nie widziałem żeby ktoś coś wyciągnął większego.
Mogę Ci odpowiedzieć - wczoraj. Dziś zarybiali w Chorzowie. Byłem znów na Skałce, tym razem od rana i jedno branie pod kij, zaciąłem i nic. Siedziałem na płytkim. Sąsiad jazia na spławikówkę wyciągnął. A wczoraj jednak ponoć parę osób miało komplety. Siedzieli koło przystani dla rowerków i miejsca gdzie startuje deska wodna. Brały tylko "z luftu", na małym gruncie.
Zbynio napisałeś że na PZW norma to dwie sztuki jeśli miałeś na myśli RAPR to norma to 3 sztuki "boleń,karp,lipień,pstrąg potokowy, amur biały, sandacz, szczupak,brana - łącznie trzy sztuki" z tym że w woj. Śląskim uchwałą sandacz i szczupak mają zmniejszony limit do 2 sztuk łącznie :)
Wczoraj sezon rozpoczęty , łowisko " kajakowy " płoć na bata brała dobrze w kilka godzin ok 50 płotek w przedziale 10-25 cm , na grunt jedno branie i tez płotka .
Wczoraj sezon rozpoczęty , łowisko " kajakowy " płoć na bata brała dobrze w kilka godzin ok 50 płotek w przedziale 10-25 cm , na grunt jedno branie i tez płotka .
Widzisz--jak był byś tam wczesniej ,to byś i karpia złapał -a tak All wyciągnął ostatnie 3 .
Dzisiaj miło spędzony dzionek lecz, wczorajsze miejsce już nie szło wejść.NA federka kilka małych wzdręg,jedno branie karpia i chyba przypon był osłabiony chwilowy hol i się zerwał.Lecz bardzo miła niespodzianka przyłów węgorza 73 cm:))))
Dziś ze szwarem od 4 do 10.30 rano byliśmy na stawie Pod Topolami w Bytomiu. Komplet wędkarzy - trwa karpiowe oblężenie. Z czego się orientowałem, nikt karpia nie wyciągnął.
Szwagier holował "coś", ale przypon 0,18 nie wytrzymał (urwany hak).
Ja oprócz 18 cm płotki, która wzięła na 3 kukurydze na haku "6" miałem 2 niecodzienne przyłowy. Żerujący przy brzegu szczupaczek, ot taka 40-stka atakując drobnicę owinął się kilkakrotnie skrzelami o żyłkę na moim zestawie gruntowym. Uwolniłem biedaka.
Drugą zdobyczą był przedstawiciel ptactwa wodnego - jaki gatunek - nie wiem, wędkarze krzyczeli, że drozd albo kurka wodna. Zanurkował w miejsce, gdzie nasypałem trochę kukurydzy i połknął mój zestaw identyczny jak wspomniana płoć. Nie muszę chyba mówić jak bombka pierdykła w kij i jak wył sygnalizator :)))) Nieświadomy, co tam pod wodą szarpie moją przynętę, a raczej pełen nadziei na pięknego karpia, zaciąłem energicznie, rozpocząłem hol, po czym przez chwilę nie wiedziałem, co się dzieje... Najdelikatniej jak mogłem przytargałem go do brzegu i oswobodziłem. Dzień pełen emocji:)))
Dziś Skałka, od 14.30 do 20.15. Jedna płoć 25 cm. Obok mnie wędkarz się do zawodów przygotowywał i na odległościówkę targał jazia za jaziem. kilkanaście jak nie więcej. Duże to one nie były, ale miał zabawę. Koło przystani 1 karp w siatce, tak to wszystko. Spory ruch był dziś na Martinie i to po obydwu stronach Średnicówki. Może też zarybiali. Słyszałem tylko, że gdzieś 3 amury po 70 cm wpuścili, ale nie wiem gdzie, bo "zasięg" straciłem:)
A kol. All82 jak tak będzie dziennie miał różne przyłowy i nie tylko to do czerwca limit każdego gatunku i wszystkich razem wyczerpie :):)
Rudi, mażą wędkarzom sie takie problemy ... All ,to dobry zawodnik i ma dobre łowisko - gratuluje węgorza.Widać nie tylkoz pod lodu dobrze łowisz ...Klaruje sie tutaj wyraźnie lider heheheh..żart....pozdrawiam i wiecej tak udanych połowów życze.
Mnie to się marzą, spać po nocach nie dają, nękają w myślach całymi dniami:) Ale teraz 3 dni pauzy. W poniedziałek dopiero jakiś wypad. Moje wypady przynajmniej dają efekt w postaci zjaranej skóry a jak wiadomo: dziewczyny lubią brąz :) Zapomniałem pogratulować. Także gratuluję i oczywiście życzę dalszych takich połowów. Zeby i rejestr i album był pełny.
Rudi machaj wędą ryby będą:)) Ee tam Darku poprostu szczęśliwy dzień był.Kumpel jednego złapał karpia i linka takiego 33 cm linka puścił.Może jutro z ranna się gdzieś wyskoczy.
Słuchy mnie doszły ,lub kajsik tam czytałem ,że lipa na tych pieknych jak by nie było akwenach .
Koledzy dzisiaj nocuja na Brandce ,a ja w robocie jeszcze ...ehhh jest niesprawiedliwość hehe.. Może dołoncze,a jak nie to rano kajś sie wyskoczy .Wszystko zarybione,tak że nic ino chytac...
Dopiero w poniedziałek jada. Weekend w robocie na popołudniówkach. Chyba zaś na Skałka. Jeszcze myśla o Brantce albo Topolach. Ino na Brantce to nie za bardzo wiem co i jak.
Dzisiaj nocka była węgorzowa,karp niechciał brać.Złapałęm jednego 57 cm, później jeden się spioł mi przy brzegu większy,jeden nie wymiarowy taki z 48 cm,na feedera pękł przypon miałem 20 mm nie wytrzymała i ostatni mi w zielska zaplątał i nie chciał wyjść czekałem z 20 minut,ale nie wyszedł .Tego co się zerwał szkoda bo był fajny.Tam parę osób też miało węgorze.
Słuchy mnie doszły ,lub kajsik tam czytałem ,że lipa na tych pieknych jak by nie było akwenach .
Koledzy dzisiaj nocuja na Brandce ,a ja w robocie jeszcze ...ehhh jest niesprawiedliwość hehe.. Może dołoncze,a jak nie to rano kajś sie wyskoczy .Wszystko zarybione,tak że nic ino chytac...
zarybienie bylo na jesien ale nibralo a co do "bezrybia" to poprostu jest to trudne jezioro i trzeba wiedziec gdzie i kiedy lowic
Chłopy, takie zapytanie mom. Był ktoś na Dziećkowicach ? Okoń się ruszył już ? Jest po co tam jechać, silnik załatwiać itd ?
Dzisiaj wypad na staw -żabie doły -Arki Bożka .
Pomine to, co mam do dodania o zbiorniku i rybach .
Byłem o 5 rano i 7 sie pozbierałem do doma . Brań nie było .
Jak tam u wos - coś tam świony i Chorzów zarybia - ma ktoś wieści ciekawych treści?
Witam ja dziś byłem na Pogori III i również bez brania woda jeszcze bardzo zimna.
Pierwsze rybki w tym sezonie z kozłowej góry na spławik
Pierwsze rybki w tym sezonie z kozłowej góry na spławik
witam, piekne karpiki :) a to z łódki ? na płytkiej wodzie?
tak na płytkiej z łódki dzisiaj razem z moją łódką było siedem łódek bede nieskromny i powiem że złapałem 4 karpiki 2 zabrałem dwa poszły z powrotem do wody jedna duża ryba sie zerwała niewiem co bo niewidziałem łowiłem na cienkie przypony bo zaledwie 0.14 na karpia to troche mało
No nieźle, przynajmniej cos, ja dzisiaj też byłem na żabich dołach od 13.00 do 17.00 i ani skubnięcia
Dzisiaj wypad na staw -żabie doły -Arki Bożka .
Pomine to, co mam do dodania o zbiorniku i rybach .
Byłem o 5 rano i 7 sie pozbierałem do doma . Brań nie było .
Jak tam u wos - coś tam świony i Chorzów zarybia - ma ktoś wieści ciekawych treści?
świony pozarybiali skałka 500kg żegnica 250kg matylda 250kg brania bardzo słabe,prawie zerowe jeśli chodzi o skałke
Potwierdzam. Siedziałem całe popołudnie na Skałce i efekt to pół przeczytanej książki, spalona słońcem glaca i skręcony kark od oglądania sie za tym co naokoło stawu chodziło:) Gościu amura złapał 60 cm a tak to raczej nic. Z tym ile wpuścili to też różne historie słyszałem: od 200 do 700 kilo, zależy kto podchodził i co mówił :)
Przed chwila wróciłem z brandki, 1 branie miałem i sumik karłowaty. Obok mnie koleś łapał na tyczkę i sporo płoci. A tak nie widziałem żeby ktoś coś wyciągnął większego.
No Marcin piekne te karpiki, gratulacje ;)
Dario kiedy Świony zarybiły
Mogę Ci odpowiedzieć - wczoraj. Dziś zarybiali w Chorzowie. Byłem znów na Skałce, tym razem od rana i jedno branie pod kij, zaciąłem i nic. Siedziałem na płytkim. Sąsiad jazia na spławikówkę wyciągnął. A wczoraj jednak ponoć parę osób miało komplety. Siedzieli koło przystani dla rowerków i miejsca gdzie startuje deska wodna. Brały tylko "z luftu", na małym gruncie.
Dzisiaj zabawa federkiem 2 godzinki wyniki norma 3 sztuki karpia 35 38 i 39 cm.
gdzie takie ładne karpiki:) gratuluje połowu oby całe lato tak obfite:)
damiano88 w jeziorku :))
dziećki;>? albo gliniok?
Dzisiaj zabawa federkiem 2 godzinki wyniki norma 3 sztuki karpia 35 38 i 39 cm.
Na Pzw, norma to 2 sztuki.
W glinioku to płotki nie idzie złapać.zarybieniowy kajakowy.
ALL a jak na tych zawodach ,startowałeś w końcu?
Ja w Bytomiu nie startowałem .
Co do zarybieniowych karpi - to dośc kapryśne są w tym roku ,ale i tak skończą w necach ...
Dzisiaj byłem na skałce przed robotą na 3 h i zero . Mam do soboty dosyć.
A widzisz na zawodach płotke ciężko było złapać,ale po za zawodami zanęta jak widzisz działa.
zbynio5o masz lekture na noc ..
http://www.wedkuje.pl/ryby,karp,271
all82, nie zrozumiałeś wica ale nie szkodzi :)))
Zbynio napisałeś że na PZW norma to dwie sztuki jeśli miałeś na myśli RAPR to norma to 3 sztuki "boleń,karp,lipień,pstrąg potokowy, amur biały, sandacz, szczupak,brana - łącznie trzy sztuki" z tym że w woj. Śląskim uchwałą sandacz i szczupak mają zmniejszony limit do 2 sztuk łącznie :)
a już widzę rozumiem że nie o to ci chodziło :)
Wczoraj sezon rozpoczęty , łowisko " kajakowy " płoć na bata brała dobrze w kilka godzin ok 50 płotek w przedziale 10-25 cm , na grunt jedno branie i tez płotka .
Wczoraj sezon rozpoczęty , łowisko " kajakowy " płoć na bata brała dobrze w kilka godzin ok 50 płotek w przedziale 10-25 cm , na grunt jedno branie i tez płotka .
Widzisz--jak był byś tam wczesniej ,to byś i karpia złapał -a tak All wyciągnął ostatnie 3 .
Dziś Pogoria III 1 wzdręga 25cm i jedna spięta.
Jeszcze po drodze stanąłem porzucać na C.Przemszy w Będzinie (odcinek nizinny) i miła niespodzianka Pstrąg Tęczowy.
Dzisiaj miło spędzony dzionek lecz, wczorajsze miejsce już nie szło wejść.NA federka kilka małych wzdręg,jedno branie karpia i chyba przypon był osłabiony chwilowy hol i się zerwał.Lecz bardzo miła niespodzianka przyłów węgorza 73 cm:))))
Witam ,
Dziś ze szwarem od 4 do 10.30 rano byliśmy na stawie Pod Topolami w Bytomiu. Komplet wędkarzy - trwa karpiowe oblężenie. Z czego się orientowałem, nikt karpia nie wyciągnął.
Szwagier holował "coś", ale przypon 0,18 nie wytrzymał (urwany hak).
Ja oprócz 18 cm płotki, która wzięła na 3 kukurydze na haku "6" miałem 2 niecodzienne przyłowy. Żerujący przy brzegu szczupaczek, ot taka 40-stka atakując drobnicę owinął się kilkakrotnie skrzelami o żyłkę na moim zestawie gruntowym. Uwolniłem biedaka.
Drugą zdobyczą był przedstawiciel ptactwa wodnego - jaki gatunek - nie wiem, wędkarze krzyczeli, że drozd albo kurka wodna. Zanurkował w miejsce, gdzie nasypałem trochę kukurydzy i połknął mój zestaw identyczny jak wspomniana płoć. Nie muszę chyba mówić jak bombka pierdykła w kij i jak wył sygnalizator :)))) Nieświadomy, co tam pod wodą szarpie moją przynętę, a raczej pełen nadziei na pięknego karpia, zaciąłem energicznie, rozpocząłem hol, po czym przez chwilę nie wiedziałem, co się dzieje... Najdelikatniej jak mogłem przytargałem go do brzegu i oswobodziłem. Dzień pełen emocji:)))
Witam dzisiejszy połów na Glinioku można uznać za udany, na spławiczek około 10 płoci takich do 20cm i lin na gruncik 33cm :P
Dziś Skałka, od 14.30 do 20.15. Jedna płoć 25 cm. Obok mnie wędkarz się do zawodów przygotowywał i na odległościówkę targał jazia za jaziem. kilkanaście jak nie więcej. Duże to one nie były, ale miał zabawę. Koło przystani 1 karp w siatce, tak to wszystko. Spory ruch był dziś na Martinie i to po obydwu stronach Średnicówki. Może też zarybiali. Słyszałem tylko, że gdzieś 3 amury po 70 cm wpuścili, ale nie wiem gdzie, bo "zasięg" straciłem:)
A kol. All82 jak tak będzie dziennie miał różne przyłowy i nie tylko to do czerwca limit każdego gatunku i wszystkich razem wyczerpie :):)
Rudi niech biorą póżniej się zdjęcia będzie robić;) a i na lipca trzeba miejsce zostawić :>
A kol. All82 jak tak będzie dziennie miał różne przyłowy i nie tylko to do czerwca limit każdego gatunku i wszystkich razem wyczerpie :):)
Rudi, mażą wędkarzom sie takie problemy ...
All ,to dobry zawodnik i ma dobre łowisko - gratuluje węgorza.Widać nie tylkoz pod lodu dobrze łowisz ...Klaruje sie tutaj wyraźnie lider heheheh..żart....pozdrawiam i wiecej tak udanych połowów życze.
Mnie to się marzą, spać po nocach nie dają, nękają w myślach całymi dniami:) Ale teraz 3 dni pauzy. W poniedziałek dopiero jakiś wypad. Moje wypady przynajmniej dają efekt w postaci zjaranej skóry a jak wiadomo: dziewczyny lubią brąz :)
Zapomniałem pogratulować. Także gratuluję i oczywiście życzę dalszych takich połowów. Zeby i rejestr i album był pełny.
Rudi machaj wędą ryby będą:)) Ee tam Darku poprostu szczęśliwy dzień był.Kumpel jednego złapał karpia i linka takiego 33 cm linka puścił.Może jutro z ranna się gdzieś wyskoczy.
Dzisiaj nocka.Zobaczymy co to będzie.Słyszałem że amur się ruszył.
Czy mata jakies wieści z Dzierżna albo Pławek Małych ??????
Słuchy mnie doszły ,lub kajsik tam czytałem ,że lipa na tych pieknych jak by nie było akwenach .
Koledzy dzisiaj nocuja na Brandce ,a ja w robocie jeszcze ...ehhh jest niesprawiedliwość hehe..
Może dołoncze,a jak nie to rano kajś sie wyskoczy .Wszystko zarybione,tak że nic ino chytac...
Rud,i Ty gdzie sie wybierosz?
Dopiero w poniedziałek jada. Weekend w robocie na popołudniówkach. Chyba zaś na Skałka. Jeszcze myśla o Brantce albo Topolach. Ino na Brantce to nie za bardzo wiem co i jak.
Dzisiaj nocka była węgorzowa,karp niechciał brać.Złapałęm jednego 57 cm, później jeden się spioł mi przy brzegu większy,jeden nie wymiarowy taki z 48 cm,na feedera pękł przypon miałem 20 mm nie wytrzymała i ostatni mi w zielska zaplątał i nie chciał wyjść czekałem z 20 minut,ale nie wyszedł .Tego co się zerwał szkoda bo był fajny.Tam parę osób też miało węgorze.
Słuchy mnie doszły ,lub kajsik tam czytałem ,że lipa na tych pieknych jak by nie było akwenach .
Koledzy dzisiaj nocuja na Brandce ,a ja w robocie jeszcze ...ehhh jest niesprawiedliwość hehe..
Może dołoncze,a jak nie to rano kajś sie wyskoczy .Wszystko zarybione,tak że nic ino chytac...
Rud,i Ty gdzie sie wybierosz?
Dzieki za info Daro.
To w takim razie jutro 5.30 wale na Gierałtowice.
Cel Duuuuuuuuuuuuuuuuuuuży karaś.
W zeszłym rokuo tej porze juz walił z gruntu.
Pozyjemy zobaczymy.
Aal pikne te węgory targasz :_)