Wszystko z gruntu,Woda szybko spada ,ale nie miało to wpływu na brania najważniejsze to systematyczne przebywanie nad wodą ,tylko wtedy możesz zrobić dobry wynik
Szkoda tylko, że woda ucieka tak szybko z zalewu...turbiny idą na 100% już przed Świętami zaczęli, właśnie po to by zniszczyć ikrę... szkoda tylko, że wraz z białorybem (jak zakładał ten... ichtiolog) idzie też ikra szczupłego...jak jeszcze z tydzień potrzymają taki stan to nie będzie gdzie łowić a ryba ucieknie na środek...
Teraz zniszczą ikre szczupaka i okonia nastęny ruch to zbiornik napełnią i po tarle leszcza tj na początku maja znowu opuszczą jak robią to od kilku lat.Zadaje więc pytanie gdzie nasze władzePZW jaka jest ich reakcja
kolega sium ma racjejezeli chodzi o spale (mieszkam na Glinniku wiec znam dobrze ten stawik) to 2 lata temu rzeczywiscie mozna bylo polapac karpikow, sam zlapalem wtedy 5-6 sztuk i chyba tyle samo mi ucieklo;p poza tym inni wedkarze tez lapali przy mnie po 2-3 wieczorkiem, w zeszlym roku totalna porazka! po 7-8 dniach odpuscilem sobie ale wiem ze inni ostro siedzieli, jeden kolega 3 tygodnie i nawet jednej sztuki;/ jedyne co tam zlapalem w zeszlym roku to szczuply 80cm i karp 80cm 11kg ale na spining;p poza tym sama drobnica;/ co do pilicy to poziom gdzies od tygodnia rosnie i jest juz duzy, kolega dzisiaj byl ze spinem na łąkach henrykowskich i brak kontaktu. JA bylem przed swietami z federem i tez zero bran za to nad zalewem brala ladna ploc 20-30cm.
Nie bardzo rozumiem tę pogodynkę. Tzn. mogę tam sprawdzić przepływ itd. ale stanu wody w Sulejowskim nie sprawdzę:P Jeszcze inaczej mówiąc: musiał bym mieć w pamięci kilka stanów wody (średnia, wysoka, niska) i wiedzieć jakie to ma przełożenie na m3 i mógł bym sobie to jakoś wyobrażać :P Zdjęcie, ciach i jest, i widzę jaka woda :D
No fakt. Mnie akurat ZS wogole nie interesuje a Pilice sprawdzam w Spale I przyjmuje ze to co tam to i kolo Zalewu. No chyba ze Wolborka cos by zmieniala. Biore mala poprawke i wiem co sie dzieje. Gdzies na pogodynce masz tez stany biezace zbiornikow zaporowych (w tym ZS). Kiedys to znalazlem, ale poniewaz lezy to poza moimi zainteresowaniami, nie zapamietalem i nie szukam juz wiecej :).
No fakt. Mnie akurat ZS wogole nie interesuje a Pilice sprawdzam w Spale I przyjmuje ze to co tam to i kolo Zalewu. No chyba ze Wolborka cos by zmieniala. Biore mala poprawke i wiem co sie dzieje. Gdzies na pogodynce masz tez stany biezace zbiornikow zaporowych (w tym ZS). Kiedys to znalazlem, ale poniewaz lezy to poza moimi zainteresowaniami, nie zapamietalem i nie szukam juz wiecej :).
http://www.pogodynka.pl/polska/hydro/zbiorniki/
tu jest link do zbiorników Sulejów ma 61.07 mln m3 wczoraj było 62.20 około czyli leci na łeb na szyję....Przy max 84,33 to nie wiele.Na chłopski rozum to mało wody....
Kolego dizzy76 - jeśli śledzisz pogodynkę to czy jesteś w stanie powiedzieć mi jak przekłada się liczba max na realne wypełnienie? Tzn. czy w zeszłym roku poziom wody z majówki (dosyć wysoki) był max? Tak się zastanawiam czy wtedy osiągnięto zapowiadany max i jak on wygląda ;)
Kolego dizzy76 - jeśli śledzisz pogodynkę to czy jesteś w stanie powiedzieć mi jak przekłada się liczba max na realne wypełnienie? Tzn. czy w zeszłym roku poziom wody z majówki (dosyć wysoki) był max? Tak się zastanawiam czy wtedy osiągnięto zapowiadany max i jak on wygląda ;)
Max to nie osiąga w normalnej eksploatacji:)tzn na wiosnę zeszłego roku było chyba koło 72 - 74 o ile dobrze pamiętam:)84 to jest tyle ile na max moze przyjąć zbiornik ale chyba tyle jeszcze nie było.Regulacja wody zależy tylko od RZGW Myślę że teraz na maja też zapełnią zbiornik, ale jakby co to popytam w przyszłym tygodniu:)jakie są przewidywania. Mam tam swoją wtyczkę :)a raczej prąd:)Na max to by było pod samą jezdnie na tamie a to myślę że tylko podczas jakiejś dużej niespodziewanej powodzi by doszło, bo w przypadku długotrwałych opadów dostają polecenie spuszczenia wody i przygotowania zalewu do przyjęcia wody.Drugą sprawą jest to że jakby osiągnęli max to by tama nie wytrzymała bo jest w nienajlepszym stanie, a swoją drogą ciekawe kiedy będą ją remontować bo to się wiąże ze spuszczeniem wody z zalewu?
Kolego dizzy76 - jeśli śledzisz pogodynkę to czy jesteś w stanie powiedzieć mi jak przekłada się liczba max na realne wypełnienie? Tzn. czy w zeszłym roku poziom wody z majówki (dosyć wysoki) był max? Tak się zastanawiam czy wtedy osiągnięto zapowiadany max i jak on wygląda ;)
Max to nie osiąga w normalnej eksploatacji:)tzn na wiosnę zeszłego roku było chyba koło 72 - 74 o ile dobrze pamiętam:)84 to jest tyle ile na max moze przyjąć zbiornik ale chyba tyle jeszcze nie było.Regulacja wody zależy tylko od RZGW Myślę że teraz na maja też zapełnią zbiornik, ale jakby co to popytam w przyszłym tygodniu:)jakie są przewidywania. Mam tam swoją wtyczkę :)a raczej prąd:)Na max to by było pod samą jezdnie na tamie a to myślę że tylko podczas jakiejś dużej niespodziewanej powodzi by doszło, bo w przypadku długotrwałych opadów dostają polecenie spuszczenia wody i przygotowania zalewu do przyjęcia wody.Drugą sprawą jest to że jakby osiągnęli max to by tama nie wytrzymała bo jest w nienajlepszym stanie, a swoją drogą ciekawe kiedy będą ją remontować bo to się wiąże ze spuszczeniem wody z zalewu? No i właśnie o to mi chodziło:) Uprzedziłeś mnie o co najmniej jednego posta. Chciałem ustalić czy max na pogodynce to to co zbiornik może przyjąć czy to jakiś inszy "max" ustalony przez jakiegoś ważniaka:) A kto powołuje ichtiologa na stanowisko i przed kim on odpowiada?
Kolego dizzy76 - jeśli śledzisz pogodynkę to czy jesteś w stanie powiedzieć mi jak przekłada się liczba max na realne wypełnienie? Tzn. czy w zeszłym roku poziom wody z majówki (dosyć wysoki) był max? Tak się zastanawiam czy wtedy osiągnięto zapowiadany max i jak on wygląda ;)
Max to nie osiąga w normalnej eksploatacji:)tzn na wiosnę zeszłego roku było chyba koło 72 - 74 o ile dobrze pamiętam:)84 to jest tyle ile na max moze przyjąć zbiornik ale chyba tyle jeszcze nie było.Regulacja wody zależy tylko od RZGW Myślę że teraz na maja też zapełnią zbiornik, ale jakby co to popytam w przyszłym tygodniu:)jakie są przewidywania. Mam tam swoją wtyczkę :)a raczej prąd:)Na max to by było pod samą jezdnie na tamie a to myślę że tylko podczas jakiejś dużej niespodziewanej powodzi by doszło, bo w przypadku długotrwałych opadów dostają polecenie spuszczenia wody i przygotowania zalewu do przyjęcia wody.Drugą sprawą jest to że jakby osiągnęli max to by tama nie wytrzymała bo jest w nienajlepszym stanie, a swoją drogą ciekawe kiedy będą ją remontować bo to się wiąże ze spuszczeniem wody z zalewu? No i właśnie o to mi chodziło:) Uprzedziłeś mnie o co najmniej jednego posta. Chciałem ustalić czy max na pogodynce to to co zbiornik może przyjąć czy to jakiś inszy "max" ustalony przez jakiegoś ważniaka:) A kto powołuje ichtiologa na stanowisko i przed kim on odpowiada?
Dobre pytanie Kolego... Sam chciałbym to wiedzieć:)To jakiś profesorek z Polibudy, a swoją drogą piszą że Politechnika dostała 195 tys Euro za opracowanie koncepcji polepszenia warunków w zalewie, trochę dużo mi się wydaję jak na stwierdzenie że należy podnosić i opuszczać wodę...Ciekawe kto będzie kontrolował na co poszły te pieniądze?
Witam. Juz wielokrotnie pisalem, ze ZS to kukulcze jajo jakie podrzycila Tomaszowowi Lodz. Na poczatku ludzie cieszyli sie z okazalych szczupakow, duzej ilosci sandacza i nieprzebranych stad leszczy. Niestety aby ten stan sie utrzymal, trzeba bylo dbac o Zalew. Regularnie oczyszczac, zarybiac i niedopuszczac rybakow i klusoli z siatami. Ale komu sie chcialo. Teraz Zalew sluzy tylko....i tak naprawde nie wiadomo co tu wpisac. Syf smrod i ubustwo. Pilica to jeden wielki sciek, zniknely w zasadzie wszystkie wartosciowe gatunki (brzana, swinka, sandacz, szczupak pojawia sie tylko na rok po zarybieniach, okon to tez tylko wspomnienie). Zalew co roku od czerwca wylaczany z kapieli przez Sanepid (podobnie jak Pilica). Ciagle hustwaki wody wykanczaja tarlo ryb nie tylko na Zalewie ale i na Pilicy. Latem rzeka wyglada jak jakis zarosniety row kanalizacyjny. Te "rosliny" w wodzie to jakas szarobura breja przez ktora nawet ciezko przejsc w spodniobutach zeby dotrzec do sporadycznych kawalkow czystej od tego swinstwa wody. Najlepiej byloby podlozyc kilka lasek dynamitu pod tame. Rok lowienia bylby z glowy ale na dluzsza mete na pewno by sie poprawilo.
Słuchaj kolego Pawelz nie zgadzam sie ztym co piszesz.Po pierwsze Pilicą płynie zdecydowanie mniej wody niż kiedyś dlatego nawet likwidacja zapory nie doprowadziła do powrotu tak wielkiej ilości ryb jak było kiedyś wręcz przeciwnie tak niska woda byłaby rajem dla kłusowników którzy zabraliby wszystko co żyje.Na zalew można narzekać i mieć wiele pretensji o zarządzanie i dbanie o niego ale nie porównuj tego z rzeką i nie myśl że po likwidacji zapory będziesz łowił na Pilicy jak 40 lat temu o tym możesz tylko pomarzyć.
Tak jak 40 lat temu to nigdzie nie bedziesz lowil ryb. Ale na 100% poprawilby sie rybostan Pilicy po zniknieciu Zalewu 1) Hustawki wody w Zalewie wiosna wykanczaja i tak resztkowe tarlo ryb ponizej Zalewu 2) po wybudowaniu zalewu Pilica zostala silnie zamulona (jeden smieszny "larsen" sytuacji nie naprawi). Co spowodowalo ze ryby pradolubne sie po prostu wyniosly. Jeszcze kilkanascie lat temu bylem swiatkiem tarla brzan na Pilicy jakis 1 km ponizej zalewu. Na plytkiej wodzie uslanej zoltym piaskiem i zwirkiem. Moge Cie tam zaprowadzic. Zobaczysz jak wyglada teraz tam dno rzeki. 3) Woda z Zalewu do Pilicy lana jest z dna zbiornika (jesli nie idzie sporadycznie gora przy spuszczaniu wody - co latem w zasadzie nie ma miejsca). A co za tym idzie jest w niej malo tlenu. Juz jakies 10 lat temu Goralczyk mowil ze jak tak dalej pojdzie to w Pilicy jedynymi rybami ktore zniosa te warunki bedzie jaz i karas. Dlatego od dluzszego czasu glownie zarybia sie Pilice jaziem. Prosze zauwazyc ze tej ryby 15-20 lat temu tyle w Pilicy nie plywalo. Zniknal nawet leszcz, wynisly sie jelce. 4) Nie wiem czy widziales jak wyglada Pilica w Sulejowie latem a jaka wyplywa z Zalewu. To dwie rozne rzeki. Z jednej strony woda czysciutka (stojac po pas w wodzie widze buty). Ponizej Zalewu powyzej lydek juz nic nie widac. Uwazasz ze to nie ma wplywu dla ryb. Lowie na Pilicy na odcinku "Szyna - Tomaszow" od jakichs 30 lat. I takiej wody jak od jakichs 10 lat nie bylo nigdy. Byly zakwity, Pilica zarastala, ale lowic mozna bylo bez problemu. Sproboj lowic na Pilicy Od szyny do linii wysokiego napiecia na spinning na prawym brzegu. Zycze powodzenia.
O tym jaki wplyw ma Zalew na tarlo na Pilicy widac bylo jak na dloni 2 lata temu (w czasie wiosennej powodzi). Raz jeden nie mogli deb... zakrecic kurka na tamie w kwietniu maju i powiem Ci ze takiej ilosci narybku jaka pojawila sie w rzece nie widzialem od wielu lat. Niestety jak woda opadla duzo rybek zostalo w kaluzach, ale widac bylo jak na dloni co by bylo gdyby co roku ikra mogla sie rozwinac a nie uschnac na krzakach dzieki zalewowi.
Nie wiem czy czytales, slyszales, byles swiadkiem co stalo sie na szynie 2 lata temu jak nagle jakis kretyn zakrecil kurek. smierdzialo od padnietych okonkow ktore ugrzezly ponizej szyny w kamieniach. Ci co mogli przezucali je do rzeki, ale i tak pobojowisko bylo niezle. To tez dzieki naszemu Zalewowi masz kilkaset mniej okoni. Moze to nieduzo, ale to nie odosobniony przypadek.
Witam kolegów. Tak dla zmiany tematu( ponieważ nie za bardzo mamy wpływ na to co się dzieje ) chciałbym zapytać stałych bywalców na tymże zalewie gdzie warto się wybrać?Byłem tam tylko dwa razy bez większych efektów(Tresta i betonowa dróżka przy tamie od strony Borek).Może i głupie pytanie ale dopiero zaczynam zabawę z wędkarstwem
dizy76 - z tego co wyczytałem ichtiolog to profesorek z uniwerku, a kasa polibudy jest (ma być?) wykorzystywana na rozpoczęcie prac nad budową linii ściekowych (plany, prowadzenie badań i takie tam). W sumie to i tak dużo lepiej niż polityka uniwerku, oni tam uważają, że zabawa wodą i posadzenie jakichś krzaków wystarczy.To co napisałem wyżej wyczytałem z artykułów podanych przez innych w tym temacie. Przydało by się dowiedzieć kto stoi nad ichtiologiem, czy pzw (wtedy leżymy:P) czy marszałek albo ktoś podobny (politycy się zmieniają, a skargi słać można na każdego, może by poskutkowało cokolwiek).
Koledzy wędkarzeOsobiście uważam że najlepszym sposobem na nagłośnienie sprawy zalewu, i może jakieś zmiany w przyszłości będzie "czwarta władza" Media i prasa mają teraz dużą moc przebicia ( chodzi mi o ogólnopolskie media i gazety) Musielibyśmy się zebrać większą grupą i opowiedzieć to co tu cały czas piszemy komuś, kto tą sprawę skutecznie nagłośni. Od wylewania swoich żalów na forum nic nam nie przyjdzie.Połamania kija!Pozdrawiam
Może i tak jakoś słabo to doczytałem:)A może do jakichś ekologów to zgłosić bo media mogą sprawę olać i uznać że to zbyt mało sensacyjne żeby emitować...Chyba że ktoś coś zrobi komuś to wtedy się zajmą sprawą :)Ale spróbować nie zaszkodzi...Pozdrawiam
.....po pierwsze napiszę w temacie, że poniżej tamy i jazu nie ma teraz czego szukać poza palcowym bielem w zastoiskach jak np. zakręt (zatoka) przed źródełkiem na Utracie (wczoraj byłem i widziałem - wyskakują z wody).....widziałem też koło zimnego za jazem amatorów żywcówek na Pilicy itp... (żal patrzeć na tych pajacyków bo i tak G...połapią)...Woda zapier...jak górski potok i tu się kłania sprawa ZS i cudownej tamy. Jedyna rzecz, która mi przychodzi do głowy z mediami to UWAGA w TVN (i tak jedyny sluszny sposób to laska dynamitu)....oni z każdej igły zrobią widły więc można by pomyśleć....Na tą chwilę pozostaje tylko woda stojąca typu zimne no i może lodowiec (ale tam się ryba trze więc lepiej zostawić ją w spokoju). Póki leją jest kicha, a będzie i z tydzień zanim ryba wróci na miejsce.... Pozdrawiam i życzę optymizmu bo do 1 maja już tylko 19 dni :D
.....po pierwsze napiszę w temacie, że poniżej tamy i jazu nie ma teraz czego szukać poza palcowym bielem w zastoiskach jak np. zakręt (zatoka) przed źródełkiem na Utracie (wczoraj byłem i widziałem - wyskakują z wody).....widziałem też koło zimnego za jazem amatorów żywcówek na Pilicy itp... (żal patrzeć na tych pajacyków bo i tak G...połapią)...Woda zapier...jak górski potok i tu się kłania sprawa ZS i cudownej tamy. Jedyna rzecz, która mi przychodzi do głowy z mediami to UWAGA w TVN (i tak jedyny sluszny sposób to laska dynamitu)....oni z każdej igły zrobią widły więc można by pomyśleć....Na tą chwilę pozostaje tylko woda stojąca typu zimne no i może lodowiec (ale tam się ryba trze więc lepiej zostawić ją w spokoju). Póki leją jest kicha, a będzie i z tydzień zanim ryba wróci na miejsce.... Pozdrawiam i życzę optymizmu bo do 1 maja już tylko 19 dni :D
Z tym UWAGA W TVN to może byc dobry pomysł oni mogli byto porządnie nagłośnić.
Pisząc mój wcześniejszy post miałem na myśli właśnie UWAGEOni każdy temat potrafią pokazać dokładnie z tej strony z jakiej powinni.Zatem... albo zaczniemy działać konkretnie (z tą petycją lub z mediami) albo kończmy ten temat i piszmy o tym czy bierze rybka czy nie :)
Tak jak 40 lat temu to nigdzie nie bedziesz lowil ryb. Ale na 100% poprawilby sie rybostan Pilicy po zniknieciu Zalewu 1) Hustawki wody w Zalewie wiosna wykanczaja i tak resztkowe tarlo ryb ponizej Zalewu 2) po wybudowaniu zalewu Pilica zostala silnie zamulona (jeden smieszny "larsen" sytuacji nie naprawi). Co spowodowalo ze ryby pradolubne sie po prostu wyniosly. Jeszcze kilkanascie lat temu bylem swiatkiem tarla brzan na Pilicy jakis 1 km ponizej zalewu. Na plytkiej wodzie uslanej zoltym piaskiem i zwirkiem. Moge Cie tam zaprowadzic. Zobaczysz jak wyglada teraz tam dno rzeki. 3) Woda z Zalewu do Pilicy lana jest z dna zbiornika (jesli nie idzie sporadycznie gora przy spuszczaniu wody - co latem w zasadzie nie ma miejsca). A co za tym idzie jest w niej malo tlenu. Juz jakies 10 lat temu Goralczyk mowil ze jak tak dalej pojdzie to w Pilicy jedynymi rybami ktore zniosa te warunki bedzie jaz i karas. Dlatego od dluzszego czasu glownie zarybia sie Pilice jaziem. Prosze zauwazyc ze tej ryby 15-20 lat temu tyle w Pilicy nie plywalo. Zniknal nawet leszcz, wynisly sie jelce. 4) Nie wiem czy widziales jak wyglada Pilica w Sulejowie latem a jaka wyplywa z Zalewu. To dwie rozne rzeki. Z jednej strony woda czysciutka (stojac po pas w wodzie widze buty). Ponizej Zalewu powyzej lydek juz nic nie widac. Uwazasz ze to nie ma wplywu dla ryb. Lowie na Pilicy na odcinku "Szyna - Tomaszow" od jakichs 30 lat. I takiej wody jak od jakichs 10 lat nie bylo nigdy. Byly zakwity, Pilica zarastala, ale lowic mozna bylo bez problemu. Sproboj lowic na Pilicy Od szyny do linii wysokiego napiecia na spinning na prawym brzegu. Zycze powodzenia.
O tym jaki wplyw ma Zalew na tarlo na Pilicy widac bylo jak na dloni 2 lata temu (w czasie wiosennej powodzi). Raz jeden nie mogli deb... zakrecic kurka na tamie w kwietniu maju i powiem Ci ze takiej ilosci narybku jaka pojawila sie w rzece nie widzialem od wielu lat. Niestety jak woda opadla duzo rybek zostalo w kaluzach, ale widac bylo jak na dloni co by bylo gdyby co roku ikra mogla sie rozwinac a nie uschnac na krzakach dzieki zalewowi.
Nie wiem czy czytales, slyszales, byles swiadkiem co stalo sie na szynie 2 lata temu jak nagle jakis kretyn zakrecil kurek. smierdzialo od padnietych okonkow ktore ugrzezly ponizej szyny w kamieniach. Ci co mogli przezucali je do rzeki, ale i tak pobojowisko bylo niezle. To tez dzieki naszemu Zalewowi masz kilkaset mniej okoni. Moze to nieduzo, ale to nie odosobniony przypadek.
No niestety kolega ma racje .Kiedy to się zmieni nie wiem ?
A kto mi powie jaki cel miał ten zrzut wody.Zaczęli 6 kwietnia i skończyli wczoraj.Po co?Czyżby jakieś prace melioracyjne były wykonywane?Tarło płoci i leszcza za ok.2-3 tyg.Więc po tarle znowu zjadą z wodą?
Dobrze że 15 maja już będę mógł pływać to już poziomy wody na mnie nie wpłyną.
Pilica to jeden wielki sciek, zniknely w zasadzie wszystkie wartosciowe gatunki (brzana, swinka, sandacz, szczupak pojawia sie tylko na rok po zarybieniach, okon to tez tylko wspomnienie).
no to ja chyba miałem jakiego farta. w zeszłym roku powiesiła mi się świnka i dwa szczupłe :Doczywiście na pilicy
Witam!
Może ktoś polecić jakieś dobre miejsca w okolicy Białej,Sulejowa na leszczyka:)?
Niestety zdjęcie nie poszło więc dodam , mój wynik to jażwica i 2 leszcze wszystko powyżej 50 cm
Po wielu próbach jednak udało sie wstawić te zdjęcia
Hunter z gruntu czy splawiczek? Jaka przyneta? Gratuluje, super rybki.
Wszystko z gruntu,Woda szybko spada ,ale nie miało to wpływu na brania najważniejsze to systematyczne przebywanie nad wodą ,tylko wtedy możesz zrobić dobry wynik
Niestety zdjęcie nie poszło więc dodam , mój wynik to jażwica i 2 leszcze wszystko powyżej 50 cm
Piękny wynik:) Gratulacje
huntersum gratuluje połowu mam nadzieje że ja tez w sobotę osiągnę zbliżony wynik na ZS :)
Szkoda tylko, że woda ucieka tak szybko z zalewu...turbiny idą na 100% już przed Świętami zaczęli, właśnie po to by zniszczyć ikrę... szkoda tylko, że wraz z białorybem (jak zakładał ten... ichtiolog) idzie też ikra szczupłego...jak jeszcze z tydzień potrzymają taki stan to nie będzie gdzie łowić a ryba ucieknie na środek...
Teraz zniszczą ikre szczupaka i okonia nastęny ruch to zbiornik napełnią i po tarle leszcza tj na początku maja znowu opuszczą jak robią to od kilku lat.Zadaje więc pytanie gdzie nasze władzePZW jaka jest ich reakcja
Dziś w godzinach 14:30 - 18:30 byłem na Starej Wsi i drobnica cały czas bierze, chwili odpoczynku nie ma, jedna jaźwica skusiła się większa.
kolega sium ma racjejezeli chodzi o spale (mieszkam na Glinniku wiec znam dobrze ten stawik) to 2 lata temu rzeczywiscie mozna bylo polapac karpikow, sam zlapalem wtedy 5-6 sztuk i chyba tyle samo mi ucieklo;p poza tym inni wedkarze tez lapali przy mnie po 2-3 wieczorkiem, w zeszlym roku totalna porazka! po 7-8 dniach odpuscilem sobie ale wiem ze inni ostro siedzieli, jeden kolega 3 tygodnie i nawet jednej sztuki;/ jedyne co tam zlapalem w zeszlym roku to szczuply 80cm i karp 80cm 11kg ale na spining;p poza tym sama drobnica;/
co do pilicy to poziom gdzies od tygodnia rosnie i jest juz duzy, kolega dzisiaj byl ze spinem na łąkach henrykowskich i brak kontaktu. JA bylem przed swietami z federem i tez zero bran za to nad zalewem brala ladna ploc 20-30cm.
Wczoraj od 18 do 0:00 - 1 lin 35 cm, ładna wzdręga, leszcz 30 cm, trochę krąpia i płotek (wynik 3 osób) ;)
Kolego Kamilu masz jakieś fotki ? Ciekawi mnie poziom wody jaki jest teraz.
Ja sprawdzam zawsze tu:
http://www.pogodynka.pl/polska/podest/zlewnia_srodkowej_wisly
Klikajac na odpowiedni punkt pomiarowy masz dokladny obraz tego co sie dzieje nad woda.
Nie bardzo rozumiem tę pogodynkę. Tzn. mogę tam sprawdzić przepływ itd. ale stanu wody w Sulejowskim nie sprawdzę:P Jeszcze inaczej mówiąc: musiał bym mieć w pamięci kilka stanów wody (średnia, wysoka, niska) i wiedzieć jakie to ma przełożenie na m3 i mógł bym sobie to jakoś wyobrażać :P Zdjęcie, ciach i jest, i widzę jaka woda :D
No fakt.
Mnie akurat ZS wogole nie interesuje a Pilice sprawdzam w Spale
I przyjmuje ze to co tam to i kolo Zalewu. No chyba ze Wolborka cos by zmieniala.
Biore mala poprawke i wiem co sie dzieje.
Gdzies na pogodynce masz tez stany biezace zbiornikow zaporowych (w tym ZS). Kiedys to znalazlem, ale poniewaz lezy to poza moimi zainteresowaniami, nie zapamietalem i nie szukam juz wiecej :).
trochę z innej beczki, zapraszam wszystkich z koła 12 i nie tylko: http://nk.pl/#grupy/304439
No fakt.
Mnie akurat ZS wogole nie interesuje a Pilice sprawdzam w Spale
I przyjmuje ze to co tam to i kolo Zalewu. No chyba ze Wolborka cos by zmieniala.
Biore mala poprawke i wiem co sie dzieje.
Gdzies na pogodynce masz tez stany biezace zbiornikow zaporowych (w tym ZS). Kiedys to znalazlem, ale poniewaz lezy to poza moimi zainteresowaniami, nie zapamietalem i nie szukam juz wiecej :).
http://www.pogodynka.pl/polska/hydro/zbiorniki/ tu jest link do zbiorników Sulejów ma 61.07 mln m3 wczoraj było 62.20 około czyli leci na łeb na szyję....Przy max 84,33 to nie wiele.Na chłopski rozum to mało wody....
Kolego dizzy76 - jeśli śledzisz pogodynkę to czy jesteś w stanie powiedzieć mi jak przekłada się liczba max na realne wypełnienie? Tzn. czy w zeszłym roku poziom wody z majówki (dosyć wysoki) był max? Tak się zastanawiam czy wtedy osiągnięto zapowiadany max i jak on wygląda ;)
niestety nie mam fotek z wczoraj - tylko z niedzieli TU , ale na Barkowicach widać wyspy które normalnie są pod woda
Łowił ktoś ostatnio na zalewie w okolicach Swolszewic małych?
Dziś na zalewie woda ciągle zdecydowanie w dół.Z żerowaniem ryb kiepsko pomijając drobnice tylko jeden nieduży linek, ciekawe co dzieje sie nocą
co oni odp****alają z tym poziomem wody w zalewie?!:(
odp****alają to samo co w zeszłym roku dwa lata temu, trzy itd .
Kolego dizzy76 - jeśli śledzisz pogodynkę to czy jesteś w stanie powiedzieć mi jak przekłada się liczba max na realne wypełnienie? Tzn. czy w zeszłym roku poziom wody z majówki (dosyć wysoki) był max? Tak się zastanawiam czy wtedy osiągnięto zapowiadany max i jak on wygląda ;)
Max to nie osiąga w normalnej eksploatacji:)tzn na wiosnę zeszłego roku było chyba koło 72 - 74 o ile dobrze pamiętam:)84 to jest tyle ile na max moze przyjąć zbiornik ale chyba tyle jeszcze nie było.Regulacja wody zależy tylko od RZGW Myślę że teraz na maja też zapełnią zbiornik, ale jakby co to popytam w przyszłym tygodniu:)jakie są przewidywania. Mam tam swoją wtyczkę :)a raczej prąd:)Na max to by było pod samą jezdnie na tamie a to myślę że tylko podczas jakiejś dużej niespodziewanej powodzi by doszło, bo w przypadku długotrwałych opadów dostają polecenie spuszczenia wody i przygotowania zalewu do przyjęcia wody.Drugą sprawą jest to że jakby osiągnęli max to by tama nie wytrzymała bo jest w nienajlepszym stanie, a swoją drogą ciekawe kiedy będą ją remontować bo to się wiąże ze spuszczeniem wody z zalewu?
odp****alają to samo co w zeszłym roku dwa lata temu, trzy itd .
Pan ichtiolog działa... już dłuższy czas, tylko szkoda, że drobnicy przybywa a przy okazji niszczą "wartościowe" ryby...
witam co tam na zalewie czy cos bierze
jak na razie to wodę nam zabierają :-)
Kolego dizzy76 - jeśli śledzisz pogodynkę to czy jesteś w stanie powiedzieć mi jak przekłada się liczba max na realne wypełnienie? Tzn. czy w zeszłym roku poziom wody z majówki (dosyć wysoki) był max? Tak się zastanawiam czy wtedy osiągnięto zapowiadany max i jak on wygląda ;)
Max to nie osiąga w normalnej eksploatacji:)tzn na wiosnę zeszłego roku było chyba koło 72 - 74 o ile dobrze pamiętam:)84 to jest tyle ile na max moze przyjąć zbiornik ale chyba tyle jeszcze nie było.Regulacja wody zależy tylko od RZGW Myślę że teraz na maja też zapełnią zbiornik, ale jakby co to popytam w przyszłym tygodniu:)jakie są przewidywania. Mam tam swoją wtyczkę :)a raczej prąd:)Na max to by było pod samą jezdnie na tamie a to myślę że tylko podczas jakiejś dużej niespodziewanej powodzi by doszło, bo w przypadku długotrwałych opadów dostają polecenie spuszczenia wody i przygotowania zalewu do przyjęcia wody.Drugą sprawą jest to że jakby osiągnęli max to by tama nie wytrzymała bo jest w nienajlepszym stanie, a swoją drogą ciekawe kiedy będą ją remontować bo to się wiąże ze spuszczeniem wody z zalewu?
No i właśnie o to mi chodziło:) Uprzedziłeś mnie o co najmniej jednego posta. Chciałem ustalić czy max na pogodynce to to co zbiornik może przyjąć czy to jakiś inszy "max" ustalony przez jakiegoś ważniaka:)
A kto powołuje ichtiologa na stanowisko i przed kim on odpowiada?
Kolego dizzy76 - jeśli śledzisz pogodynkę to czy jesteś w stanie powiedzieć mi jak przekłada się liczba max na realne wypełnienie? Tzn. czy w zeszłym roku poziom wody z majówki (dosyć wysoki) był max? Tak się zastanawiam czy wtedy osiągnięto zapowiadany max i jak on wygląda ;)
Max to nie osiąga w normalnej eksploatacji:)tzn na wiosnę zeszłego roku było chyba koło 72 - 74 o ile dobrze pamiętam:)84 to jest tyle ile na max moze przyjąć zbiornik ale chyba tyle jeszcze nie było.Regulacja wody zależy tylko od RZGW Myślę że teraz na maja też zapełnią zbiornik, ale jakby co to popytam w przyszłym tygodniu:)jakie są przewidywania. Mam tam swoją wtyczkę :)a raczej prąd:)Na max to by było pod samą jezdnie na tamie a to myślę że tylko podczas jakiejś dużej niespodziewanej powodzi by doszło, bo w przypadku długotrwałych opadów dostają polecenie spuszczenia wody i przygotowania zalewu do przyjęcia wody.Drugą sprawą jest to że jakby osiągnęli max to by tama nie wytrzymała bo jest w nienajlepszym stanie, a swoją drogą ciekawe kiedy będą ją remontować bo to się wiąże ze spuszczeniem wody z zalewu?
No i właśnie o to mi chodziło:) Uprzedziłeś mnie o co najmniej jednego posta. Chciałem ustalić czy max na pogodynce to to co zbiornik może przyjąć czy to jakiś inszy "max" ustalony przez jakiegoś ważniaka:)
A kto powołuje ichtiologa na stanowisko i przed kim on odpowiada?
Dobre pytanie Kolego... Sam chciałbym to wiedzieć:)To jakiś profesorek z Polibudy, a swoją drogą piszą że Politechnika dostała 195 tys Euro za opracowanie koncepcji polepszenia warunków w zalewie, trochę dużo mi się wydaję jak na stwierdzenie że należy podnosić i opuszczać wodę...Ciekawe kto będzie kontrolował na co poszły te pieniądze?
Witam. Juz wielokrotnie pisalem, ze ZS to kukulcze jajo jakie podrzycila Tomaszowowi Lodz. Na poczatku ludzie cieszyli sie z okazalych szczupakow, duzej ilosci sandacza i nieprzebranych stad leszczy. Niestety aby ten stan sie utrzymal, trzeba bylo dbac o Zalew. Regularnie oczyszczac, zarybiac i niedopuszczac rybakow i klusoli z siatami. Ale komu sie chcialo.
Teraz Zalew sluzy tylko....i tak naprawde nie wiadomo co tu wpisac. Syf smrod i ubustwo. Pilica to jeden wielki sciek, zniknely w zasadzie wszystkie wartosciowe gatunki (brzana, swinka, sandacz, szczupak pojawia sie tylko na rok po zarybieniach, okon to tez tylko wspomnienie). Zalew co roku od czerwca wylaczany z kapieli przez Sanepid (podobnie jak Pilica). Ciagle hustwaki wody wykanczaja tarlo ryb nie tylko na Zalewie ale i na Pilicy. Latem rzeka wyglada jak jakis zarosniety row kanalizacyjny. Te "rosliny" w wodzie to jakas szarobura breja przez ktora nawet ciezko przejsc w spodniobutach zeby dotrzec do sporadycznych kawalkow czystej od tego swinstwa wody.
Najlepiej byloby podlozyc kilka lasek dynamitu pod tame. Rok lowienia bylby z glowy ale na dluzsza mete na pewno by sie poprawilo.
Słuchaj kolego Pawelz nie zgadzam sie ztym co piszesz.Po pierwsze Pilicą płynie zdecydowanie mniej wody niż kiedyś dlatego nawet likwidacja zapory nie doprowadziła do powrotu tak wielkiej ilości ryb jak było kiedyś wręcz przeciwnie tak niska woda byłaby rajem dla kłusowników którzy zabraliby wszystko co żyje.Na zalew można narzekać i mieć wiele pretensji o zarządzanie i dbanie o niego ale nie porównuj tego z rzeką i nie myśl że po likwidacji zapory będziesz łowił na Pilicy jak 40 lat temu o tym możesz tylko pomarzyć.
Tak jak 40 lat temu to nigdzie nie bedziesz lowil ryb. Ale na 100% poprawilby sie rybostan Pilicy po zniknieciu Zalewu
1) Hustawki wody w Zalewie wiosna wykanczaja i tak resztkowe tarlo ryb ponizej Zalewu
2) po wybudowaniu zalewu Pilica zostala silnie zamulona (jeden smieszny "larsen" sytuacji nie naprawi). Co spowodowalo ze ryby pradolubne sie po prostu wyniosly. Jeszcze kilkanascie lat temu bylem swiatkiem tarla brzan na Pilicy jakis 1 km ponizej zalewu. Na plytkiej wodzie uslanej zoltym piaskiem i zwirkiem. Moge Cie tam zaprowadzic. Zobaczysz jak wyglada teraz tam dno rzeki.
3) Woda z Zalewu do Pilicy lana jest z dna zbiornika (jesli nie idzie sporadycznie gora przy spuszczaniu wody - co latem w zasadzie nie ma miejsca). A co za tym idzie jest w niej malo tlenu. Juz jakies 10 lat temu Goralczyk mowil ze jak tak dalej pojdzie to w Pilicy jedynymi rybami ktore zniosa te warunki bedzie jaz i karas. Dlatego od dluzszego czasu glownie zarybia sie Pilice jaziem. Prosze zauwazyc ze tej ryby 15-20 lat temu tyle w Pilicy nie plywalo. Zniknal nawet leszcz, wynisly sie jelce.
4) Nie wiem czy widziales jak wyglada Pilica w Sulejowie latem a jaka wyplywa z Zalewu. To dwie rozne rzeki. Z jednej strony woda czysciutka (stojac po pas w wodzie widze buty). Ponizej Zalewu powyzej lydek juz nic nie widac. Uwazasz ze to nie ma wplywu dla ryb. Lowie na Pilicy na odcinku "Szyna - Tomaszow" od jakichs 30 lat. I takiej wody jak od jakichs 10 lat nie bylo nigdy. Byly zakwity, Pilica zarastala, ale lowic mozna bylo bez problemu. Sproboj lowic na Pilicy Od szyny do linii wysokiego napiecia na spinning na prawym brzegu. Zycze powodzenia.
O tym jaki wplyw ma Zalew na tarlo na Pilicy widac bylo jak na dloni 2 lata temu (w czasie wiosennej powodzi). Raz jeden nie mogli deb... zakrecic kurka na tamie w kwietniu maju i powiem Ci ze takiej ilosci narybku jaka pojawila sie w rzece nie widzialem od wielu lat. Niestety jak woda opadla duzo rybek zostalo w kaluzach, ale widac bylo jak na dloni co by bylo gdyby co roku ikra mogla sie rozwinac a nie uschnac na krzakach dzieki zalewowi.
Nie wiem czy czytales, slyszales, byles swiadkiem co stalo sie na szynie 2 lata temu jak nagle jakis kretyn zakrecil kurek. smierdzialo od padnietych okonkow ktore ugrzezly ponizej szyny w kamieniach. Ci co mogli przezucali je do rzeki, ale i tak pobojowisko bylo niezle. To tez dzieki naszemu Zalewowi masz kilkaset mniej okoni. Moze to nieduzo, ale to nie odosobniony przypadek.
Witam kolegów. Tak dla zmiany tematu( ponieważ nie za bardzo mamy wpływ na to co się dzieje
) chciałbym zapytać stałych bywalców na tymże zalewie gdzie warto się wybrać?Byłem tam tylko dwa razy bez większych efektów(Tresta i betonowa dróżka przy tamie od strony Borek).Może i głupie pytanie ale dopiero zaczynam zabawę z wędkarstwem
dizy76 - z tego co wyczytałem ichtiolog to profesorek z uniwerku, a kasa polibudy jest (ma być?) wykorzystywana na rozpoczęcie prac nad budową linii ściekowych (plany, prowadzenie badań i takie tam). W sumie to i tak dużo lepiej niż polityka uniwerku, oni tam uważają, że zabawa wodą i posadzenie jakichś krzaków wystarczy.To co napisałem wyżej wyczytałem z artykułów podanych przez innych w tym temacie.
Przydało by się dowiedzieć kto stoi nad ichtiologiem, czy pzw (wtedy leżymy:P) czy marszałek albo ktoś podobny (politycy się zmieniają, a skargi słać można na każdego, może by poskutkowało cokolwiek).
Koledzy wędkarzeOsobiście uważam że najlepszym sposobem na nagłośnienie sprawy zalewu, i może jakieś zmiany w przyszłości będzie "czwarta władza" Media i prasa mają teraz dużą moc przebicia ( chodzi mi o ogólnopolskie media i gazety) Musielibyśmy się zebrać większą grupą i opowiedzieć to co tu cały czas piszemy komuś, kto tą sprawę skutecznie nagłośni. Od wylewania swoich żalów na forum nic nam nie przyjdzie.Połamania kija!Pozdrawiam
Może i tak jakoś słabo to doczytałem:)A może do jakichś ekologów to zgłosić bo media mogą sprawę olać i uznać że to zbyt mało sensacyjne żeby emitować...Chyba że ktoś coś zrobi komuś to wtedy się zajmą sprawą :)Ale spróbować nie zaszkodzi...Pozdrawiam
Koledzy a może by się tak zastanowić nad petycją, przecież nie jest Nas mało, tutaj możemy pisać do upadłego ale to Nam nic nie da..
.....po pierwsze napiszę w temacie, że poniżej tamy i jazu nie ma teraz czego szukać poza palcowym bielem w zastoiskach jak np. zakręt (zatoka) przed źródełkiem na Utracie (wczoraj byłem i widziałem - wyskakują z wody).....widziałem też koło zimnego za jazem amatorów żywcówek na Pilicy itp... (żal patrzeć na tych pajacyków bo i tak G...połapią)...Woda zapier...jak górski potok i tu się kłania sprawa ZS i cudownej tamy. Jedyna rzecz, która mi przychodzi do głowy z mediami to UWAGA w TVN (i tak jedyny sluszny sposób to laska dynamitu)....oni z każdej igły zrobią widły więc można by pomyśleć....Na tą chwilę pozostaje tylko woda stojąca typu zimne no i może lodowiec (ale tam się ryba trze więc lepiej zostawić ją w spokoju). Póki leją jest kicha, a będzie i z tydzień zanim ryba wróci na miejsce.... Pozdrawiam i życzę optymizmu bo do 1 maja już tylko 19 dni :D
.....po pierwsze napiszę w temacie, że poniżej tamy i jazu nie ma teraz czego szukać poza palcowym bielem w zastoiskach jak np. zakręt (zatoka) przed źródełkiem na Utracie (wczoraj byłem i widziałem - wyskakują z wody).....widziałem też koło zimnego za jazem amatorów żywcówek na Pilicy itp... (żal patrzeć na tych pajacyków bo i tak G...połapią)...Woda zapier...jak górski potok i tu się kłania sprawa ZS i cudownej tamy. Jedyna rzecz, która mi przychodzi do głowy z mediami to UWAGA w TVN (i tak jedyny sluszny sposób to laska dynamitu)....oni z każdej igły zrobią widły więc można by pomyśleć....Na tą chwilę pozostaje tylko woda stojąca typu zimne no i może lodowiec (ale tam się ryba trze więc lepiej zostawić ją w spokoju). Póki leją jest kicha, a będzie i z tydzień zanim ryba wróci na miejsce.... Pozdrawiam i życzę optymizmu bo do 1 maja już tylko 19 dni :D
Z tym UWAGA W TVN to może byc dobry pomysł oni mogli byto porządnie nagłośnić.
Dziś nad zalewem rybka brała pięknie , tylko szkoda ze sama drobnica. Złowilem około 25 płoci w ciągu 3 h, a wody coraz mniej
Pisząc mój wcześniejszy post miałem na myśli właśnie UWAGEOni każdy temat potrafią pokazać dokładnie z tej strony z jakiej powinni.Zatem... albo zaczniemy działać konkretnie (z tą petycją lub z mediami) albo kończmy ten temat i piszmy o tym czy bierze rybka czy nie :)
Tak jak 40 lat temu to nigdzie nie bedziesz lowil ryb. Ale na 100% poprawilby sie rybostan Pilicy po zniknieciu Zalewu
1) Hustawki wody w Zalewie wiosna wykanczaja i tak resztkowe tarlo ryb ponizej Zalewu
2) po wybudowaniu zalewu Pilica zostala silnie zamulona (jeden smieszny "larsen" sytuacji nie naprawi). Co spowodowalo ze ryby pradolubne sie po prostu wyniosly. Jeszcze kilkanascie lat temu bylem swiatkiem tarla brzan na Pilicy jakis 1 km ponizej zalewu. Na plytkiej wodzie uslanej zoltym piaskiem i zwirkiem. Moge Cie tam zaprowadzic. Zobaczysz jak wyglada teraz tam dno rzeki.
3) Woda z Zalewu do Pilicy lana jest z dna zbiornika (jesli nie idzie sporadycznie gora przy spuszczaniu wody - co latem w zasadzie nie ma miejsca). A co za tym idzie jest w niej malo tlenu. Juz jakies 10 lat temu Goralczyk mowil ze jak tak dalej pojdzie to w Pilicy jedynymi rybami ktore zniosa te warunki bedzie jaz i karas. Dlatego od dluzszego czasu glownie zarybia sie Pilice jaziem. Prosze zauwazyc ze tej ryby 15-20 lat temu tyle w Pilicy nie plywalo. Zniknal nawet leszcz, wynisly sie jelce.
4) Nie wiem czy widziales jak wyglada Pilica w Sulejowie latem a jaka wyplywa z Zalewu. To dwie rozne rzeki. Z jednej strony woda czysciutka (stojac po pas w wodzie widze buty). Ponizej Zalewu powyzej lydek juz nic nie widac. Uwazasz ze to nie ma wplywu dla ryb. Lowie na Pilicy na odcinku "Szyna - Tomaszow" od jakichs 30 lat. I takiej wody jak od jakichs 10 lat nie bylo nigdy. Byly zakwity, Pilica zarastala, ale lowic mozna bylo bez problemu. Sproboj lowic na Pilicy Od szyny do linii wysokiego napiecia na spinning na prawym brzegu. Zycze powodzenia.
O tym jaki wplyw ma Zalew na tarlo na Pilicy widac bylo jak na dloni 2 lata temu (w czasie wiosennej powodzi). Raz jeden nie mogli deb... zakrecic kurka na tamie w kwietniu maju i powiem Ci ze takiej ilosci narybku jaka pojawila sie w rzece nie widzialem od wielu lat. Niestety jak woda opadla duzo rybek zostalo w kaluzach, ale widac bylo jak na dloni co by bylo gdyby co roku ikra mogla sie rozwinac a nie uschnac na krzakach dzieki zalewowi.
Nie wiem czy czytales, slyszales, byles swiadkiem co stalo sie na szynie 2 lata temu jak nagle jakis kretyn zakrecil kurek. smierdzialo od padnietych okonkow ktore ugrzezly ponizej szyny w kamieniach. Ci co mogli przezucali je do rzeki, ale i tak pobojowisko bylo niezle. To tez dzieki naszemu Zalewowi masz kilkaset mniej okoni. Moze to nieduzo, ale to nie odosobniony przypadek.
No niestety kolega ma racje .Kiedy to się zmieni nie wiem ?
Przestali lać.Chyba czytaja nasze forum i wystraszyli się TVN-u:))))
Przestali lać.Chyba czytaja nasze forum i wystraszyli się TVN-u:))))
Chyba Tak :)
Przestali lać.Chyba czytaja nasze forum i wystraszyli się TVN-u:))))
Dziś jak szedłem do szkoły widziałem na ul.Warszawskiej samochód z TVN!!!!!!
A kto mi powie jaki cel miał ten zrzut wody.Zaczęli 6 kwietnia i skończyli wczoraj.Po co?Czyżby jakieś prace melioracyjne były wykonywane?Tarło płoci i leszcza za ok.2-3 tyg.Więc po tarle znowu zjadą z wodą?
Dobrze że 15 maja już będę mógł pływać to już poziomy wody na mnie nie wpłyną.
Pilica to jeden wielki sciek, zniknely w zasadzie wszystkie wartosciowe gatunki (brzana, swinka, sandacz, szczupak pojawia sie tylko na rok po zarybieniach, okon to tez tylko wspomnienie).
no to ja chyba miałem jakiego farta. w zeszłym roku powiesiła mi się świnka i dwa szczupłe :Doczywiście na pilicy