Koledzy wybieram się do Was w gości na kolejny długi weekend. Planuję znów odwiedzić Pilice i Luciążę - za kleniem. jak byłem na 1maja nie odnotowałem nawet skubnięcia. Jak pytałem wedkarzy na miejscu to dziwili się jak pytałem o Klenia w Luciąży. Na Pilicy podobno lepiej ale mnie się nie udało. Czy odcinki od Sulejowa w górę rzeki - Kurnędz, Biała itd obfitują jednak w tą rybę? Luciąża od Włodzimierzowa w górę ? Jaki stan wody obecnie na tych rzekach?
Przezylem wczoraj po poludniu na Pilicy cos niezwyklego. Pojechalem pomachac troche muchowka kolo 18.00. Po kilku minutach lowienia zameldowal sie pierwszy klen (35-38 cm). Potem kilka bran i nagle slysze kilka bulgotniec powyzej miejsca gdzie stalem. To ryby nagle sie ozywily. I zobaczylem co bylo powodem. Ktos powyzej wrzucil do wody z pol bochenka chleba pokrojone w kromki. I tak to plynelo wierzchem. Ryby dostaly amoku. Woda sie zagotowala. Kleniska zjadaly pol kromki chleba na dwa razy. Niestety olaly moja muche totalnie. Trwalo to z 5-10 min. Ryby przesuwaly sie za chlebem z pradem i zeszly ponizej mojego zasiegu. Po tym wszystko umilklo a ja zostalem z rozdziawiona geba. Dolowilem jeszcze dwa jazie i to w zasadzie wszystko. Kilka ryb spiolem, ale niedosyt po tym co widzialem zostal ogromny.
Troche odbiegne od tematu. Czy zna ktos w okolicach Tomaszowa jakies platne lowisko (tak do 20-30 km) w ktorym bez problemu daloby sie cos zlowic na muchowka. Moje dziecko (corka 3,5 roku) coraz czesciej mnie pyta kiedy zabiore ja na ryby. Chcialbym pojechac z nia tak zeby bez problemu zaciac jakiegos np teczaka i dac jej wedke do reki :). Bylo cos takiego w Chociwiu, ale gosc podobno zwinal interes :(. Moglyby byc i karpie ale pod warunkiem ze beda chcialy brac na muchowke (innej wedki nie mam)
Przezylem wczoraj po poludniu na Pilicy cos niezwyklego. Pojechalem pomachac troche muchowka kolo 18.00. Po kilku minutach lowienia zameldowal sie pierwszy klen (35-38 cm). Potem kilka bran i nagle slysze kilka bulgotniec powyzej miejsca gdzie stalem. To ryby nagle sie ozywily. I zobaczylem co bylo powodem. Ktos powyzej wrzucil do wody z pol bochenka chleba pokrojone w kromki. I tak to plynelo wierzchem. Ryby dostaly amoku. Woda sie zagotowala. Kleniska zjadaly pol kromki chleba na dwa razy. Niestety olaly moja muche totalnie. Trwalo to z 5-10 min. Ryby przesuwaly sie za chlebem z pradem i zeszly ponizej mojego zasiegu. Po tym wszystko umilklo a ja zostalem z rozdziawiona geba. Dolowilem jeszcze dwa jazie i to w zasadzie wszystko. Kilka ryb spiolem, ale niedosyt po tym co widzialem zostal ogromny.
Pawelz - fajne przeżycie. Niedawno, no może 2 miesiące temu widziałem podobne zjawisko. Bohaterami były jazie i nie zajadały się tak jak w Twoim przypadku chlebem rzuconym przez kogoś tylko zbierały z wierzchu rózne paproszki lub cokolwiek innego co przypominało pokarm. Pływały pod samą powierzchnią (aż im płetwy grzbietowe wystawały:)) blisko brzegu i przeważnie tam gdzie zwisały gałęzie drzew. Mam nawet nagrany film z ich udziałem:). Cieszą takie widoki niesamowicie.
Przezylem wczoraj po poludniu na Pilicy cos niezwyklego. Pojechalem pomachac troche muchowka kolo 18.00. Po kilku minutach lowienia zameldowal sie pierwszy klen (35-38 cm). Potem kilka bran i nagle slysze kilka bulgotniec powyzej miejsca gdzie stalem. To ryby nagle sie ozywily. I zobaczylem co bylo powodem. Ktos powyzej wrzucil do wody z pol bochenka chleba pokrojone w kromki. I tak to plynelo wierzchem. Ryby dostaly amoku. Woda sie zagotowala. Kleniska zjadaly pol kromki chleba na dwa razy. Niestety olaly moja muche totalnie. Trwalo to z 5-10 min. Ryby przesuwaly sie za chlebem z pradem i zeszly ponizej mojego zasiegu. Po tym wszystko umilklo a ja zostalem z rozdziawiona geba. Dolowilem jeszcze dwa jazie i to w zasadzie wszystko. Kilka ryb spiolem, ale niedosyt po tym co widzialem zostal ogromny.
Pawelz - fajne przeżycie. Niedawno, no może 2 miesiące temu widziałem podobne zjawisko. Bohaterami były jazie i nie zajadały się tak jak w Twoim przypadku chlebem rzuconym przez kogoś tylko zbierały z wierzchu rózne paproszki lub cokolwiek innego co przypominało pokarm. Pływały pod samą powierzchnią (aż im płetwy grzbietowe wystawały:)) blisko brzegu i przeważnie tam gdzie zwisały gałęzie drzew. Mam nawet nagrany film z ich udziałem:). Cieszą takie widoki niesamowicie.
Jazie zbierajace muchy z powierzchni wody na Pilicy to dos powszechne zjawisko. Jeszcze rok temu (w tym nie bylem swiadkiem) poznym wieczorem woda zaczynala kipiec od zbierajacych jazi. Mielismy przez pol godziny przez jakies 2 tygodnie fajna zabawe. Ale tak zjadajacych chlen kleni na Pilicy nie widzialem nigdy. Wogole do tego roku kleni w Pilicy ponizej zalewu praktycznie nie widzialem. To co sie dzieje w tym roku bardzo cieszy. Zwlaszcza ze tymi jaziami juz powoli rzygalem :). W koncu jakas fajna odmiana. PS Musze pomyslec o jakiejs muszce imitujacej pol kromki chleba :))). Tylko skad taki hak do suchara ;)
Lowie tylko na sztuczna muche.I najwieksze co mialem w pudelku to chrusty na #12. Jak zarly ten chleb, nie interesowaly sie kompletnie niczym innym. W normalnych warunkach daja sie sprowokowac na normalna muche.
Troche odbiegne od tematu. Czy zna ktos w okolicach Tomaszowa jakies platne lowisko (tak do 20-30 km) w ktorym bez problemu daloby sie cos zlowic na muchowka. Moje dziecko (corka 3,5 roku) coraz czesciej mnie pyta kiedy zabiore ja na ryby. Chcialbym pojechac z nia tak zeby bez problemu zaciac jakiegos np teczaka i dac jej wedke do reki :). Bylo cos takiego w Chociwiu, ale gosc podobno zwinal interes :(. Moglyby byc i karpie ale pod warunkiem ze beda chcialy brac na muchowke (innej wedki nie mam)
kolego niedaleko budziszewic jakies 8km w strone skierniewic jest zbiornik Batorówka. Jest tam bardzo duzo karasi, karpi, linów. Za lowienie wlasciciel żada 10zł a jak cos zlowisz to mozesz zabrac i placisz lub wypuszczasz. Ogolnie nie jestem za komercyjnymi łowiskami ale byłem tam kilka razy z dzieciakami znajomych w sumie po to żeby ich nie zniechecic do łowienia, brania co kilka minut. Zbiornik bardzo fajny, możliwosc zrobienia grilla, kładki, pomosty, można się wykąpać.Jak chcesz moge ci podac namiar na wlasciciela
Witam wszystkich! Ja troszkę z innej beczki. Czy wie ktoś coś więcej na temat Wapienników. Ma tam powstać wysypisko odpadów niebezpiecznych. Wiadomo, czym to grozi, sprawa bardzo poważna. Będę wdzięczny za wiadomości.
Byłem dziś ze spinem na Pilicy poniżej mostu żelaznego, ale nic ciekawego, ustawiłem się na klenia i rzeczywiście widziałem pół metra od brzegu jak płynął nie robiąc sobie nic z mojego woblera. Po chwili boleń dumnie przepłynął równie blisko moich nóg. Rybka wiec jest ale nie zainteresowana :(
Umiejscowienie takiego składowiska blisko tak dużej rzeki jaką jest Pilica a później Zalewu Sulejowskiego jest nierozsądne. Jeśli dojdzie do rozszczelnienia jakichś pojemników to zatrucie murowane i strach pomyśleć co się stanie z życiem w wodzie. Wystarczy sobie przypomnieć sprawę Bugaju sprzed kilku lat.
Panowie dzisiaj byłem za leszczem na zalewie. Ustawiłem się na karolinowie od 5 rano do 12. Wynik jest zadowalający 3 leszcze po około 55 cm, wagi 1,8 kg każdy i 2 płocie po 35 cm. Brania były do 9 rano, ale jak odjeżdżałem zaczęli koledzy wędkarze łapać kolejne.
kolego na co te leszcze łapałeś? ja byłem na łódce dzisiaj w okolicach zarzęcina i złapałem 11 wymiarowych okoni i kilknascie małych. łapałem na boczny trok
Za bardzo nie kombinowałem. Leszcze jak i płocie skusiły się na kanapki z: makaronu, kukurydzy i ryż preparowanego. Zanęta była zrobiona z: bułki tartej, płatków owsianych całych i zmielonych, kukurydzy,trochę gardonsa i etanga, pieczywa fluo oraz kopromelasy. Pinki i białych nie dodawałem aby drobnica nie podeszła.
Witam Dziś ponowny spin na Karolinowie 3 okonki i szczupaczek ( bardzo nie wymiarowy :) okonki zresztą też ) ponowny bo w środę też byłem i złapałem 5 okonków i.... RAKA na gumki ))
Od plaży w prawo w trzcinach Tam czasem coś ciężkiego pogoniło ale nie do złapania ,bo to jakiś stary wyga i bije w trzcinie (( Pozdrawiam
Na takie leszcze haki mam selektywne czyli 1. Łapię na ciężko na sprężynę, kije karpiówki, żyłka główna 0,28, a przypony chyba mam 0,18. Żyłkę główną mam taką ponieważ te kije też mam na sandacza. I tak jak robię kanapkę to pierwszy idzie makaron który nawlekam na przypon, a dopiero reszta.
Witam Dziś ponowny spin na Karolinowie 3 okonki i szczupaczek ( bardzo nie wymiarowy :) okonki zresztą też ) ponowny bo w środę też byłem i złapałem 5 okonków i.... RAKA na gumki ))
Od plaży w prawo w trzcinach Tam czasem coś ciężkiego pogoniło ale nie do złapania ,bo to jakiś stary wyga i bije w trzcinie (( Pozdrawiam
kolego byłem wczoraj nad pilicą od szyny do wysokiego napiecia lipa totalna na szynie pare płotek dwóch wędkarzy złowiło poniżej trzech wedkarzy jeden łapał na muche i sama drobnica ale mam złe wiadomości bo widziałem dwie wydry na szynie a jedną na wysokim napięciu
Witam Podzielę się dziś z wami za....tą miejscówką , zarówno na białą jak i na drapieżną rybę. Płotka ,karp,lin,japoniec, leszcz.. Szczupak, okoń takie gatunki ryb występują tam na 100% ale do rzeczy Zbiornik jest naprawdę wspaniały ,cisza , las i spokój. Miejscowość LESISKO Trasa z Lubochni na Żelechlinek Za Rękawcem jest tabliczka i skręt w lewo --Lesisko 1,5 km ,jak już się tam skręci to droga zaprowadzi nad zbiornik Udanych połowów Pozdrawiam (zbiornik PZW)
Piątkowy wypad na zalewik ... W nocy na białą rybę szkoda gadać . Cała noc i 2 leciutkie brania. Dookoła z tego co słyszałem 2 liny . Rano postanowiłem przejść się za rybką drapieżną ... Na obrotówkę 2 szczupaki 35 i 40 cm , które wróciły do wody i jeden piękny okoń, który zerwał się pod koniec holu . Pozdrawiam ;p
Witam Podzielę się dziś z wami za....tą miejscówką , zarówno na białą jak i na drapieżną rybę. Płotka ,karp,lin,japoniec, leszcz.. Szczupak, okoń takie gatunki ryb występują tam na 100% ale do rzeczy Zbiornik jest naprawdę wspaniały ,cisza , las i spokój. Miejscowość LESISKO Trasa z Lubochni na Żelechlinek Za Rękawcem jest tabliczka i skręt w lewo --Lesisko 1,5 km ,jak już się tam skręci to droga zaprowadzi nad zbiornik Udanych połowów Pozdrawiam (zbiornik PZW)
trochę cię kolego poniosło zwłaszcza z tym leszczem, fakt że płotki i okonków tam nie brakuje. poza tym zbiornik od dawna nie zarybiany i nie pilnowany, ale przyjemne miejsce żeby posiedzieć i grila napalić;)
Lesisko nie jest może zarybiane, ale ładnego lina lub płotkę można złapać. Za drapieżnikiem nie chodziłem, ale jest ponieważ dwa razy miałem zabraną płotkę przez szczupaka podczas holu.
Dawniej łowiłem w Lesisku praktycznie codziennie. Z wynikami bywało różnie. Jest sporo ładnej płoci, karasi i naprawdę dużych linów. Co do drapieżnika to głownie nieduże okonie, ze szczupakiem jest tam kiepsko. Nigdy nie słyszałem żeby ktoś złowił tam leszcza. Według mnie warto tam jechać ale trzeba mieć sporo szczęścia żeby coś trafić
Dzisiaj na Łąkach Henrykowskich słabo na spining i przepływankę, ale nie będzie lepiej, skoro jak ja z ryb to ubrany w piankę, z ostką przy boku koleś właśnie odchodził od swojej stalowej astry 3 , na pytanie po co mu ostka i czemu nurkuje odpowiedział, że szuka czołgów w Pilcy a ostka do obrony:( . Ryby panie jakie ryby. Jakbym mógł to bym takim nogi z du... powyrywał. Biały dzień, niedziela godzina 10-11. Nic się nie boją...
trochę cię kolego poniosło zwłaszcza z tym leszczem, fakt że płotki i okonków tam nie brakuje. poza tym zbiornik od dawna nie zarybiany i nie pilnowany, ale przyjemne miejsce żeby posiedzieć i grila napalić;)
Wczoraj tam byłem i rozmawiałem ze starszym człowieczkiem który mieszka gdzieś tam i on mówił że kilka razy złapał tam leszcza(być może fantazjował) poza tym pozostałe ryby występują na pewno Szczupaczka wczoraj złapałem na blaszkę bo chodziłem za okoniami i trafił się mały ok20cm a co za tym idzie muszą być i duże :) A kto ma ochotę to pojedzie a kto nie to nie ) A może ktoś ma jakieś ciekawe miejsca i chciałby się nimi podzielić?? Pozdrawiam
ja siedzialem z soboty na niedziele od 15 do 11 nastepnego dnia na koncu betonowlowilem na sprezyne i necilem ostro kukurydza, efekt 0! nawet brania kur...kolega obot zlapal 1,5kg leszcze i moze jeszcze ze 2-3 osoby do zatowki na borkach po 1 sztmasakra... juz tyle razy mowilem ze pierd... ten zalewpodobno polapali na karolinowie leszcze w weekend??
Na Pilicy ryba sie ruszyla wczesnie rano. Bylem w niedziele okolo 5.00. I bylem chyba za pozno. Ladnie chodzily jaziki i zbieraly muchy. Ja z jakichs niewytlumaczalnych powodow nie moglem sie wstrzelic z zacieciem i holem i zakonczylem ranek na 7 rybkach. Niestety nie powalaly wielkoscia (najwieksze moze okolo 33-35 cm). Okolo 6 rano wszystko sie skonczylo i mialem tylko pojedyncze brania. Poza tym pozniej ryby nawiet jak cos zbieraly, przestaly reagowac na chrusty. Pojawilo sie znowu mase uklei przez ktora czasami trudno sie przebic. Biora nawet na muchy na haczykach #12 czy #14
Wczoraj na Pilicy klenie skubały bardzo agresywnie , szkoda tylko że same maluchy 25-35 cm , jeden ok 45 cm wypiął się pod nogami...ogólnie 7 szt, wszystko na imitację owada. Najwięcej pobić w momencie wpadnięcia przynęty do wody.
ja wczoraj bylem na lódce ale pogonila nas burza i w sumie zlapalismy tylko jednego okonia, ale pływalismy z sondą i troche poznałem dno w okolicach Karolinowa i chyba jutro od rana przejade się tam na feederki od rana. w trescie w którym miejscu sie ustawic aby cos zlapac bo nigdy tam nie łapałem. Na karolinowie po prawej stronie jakies 50 metrów od brzegu przy tych trzcinach jest głęboko 9 metrów. tam chyba idzie stare koryto Pilicy.
Dołączę jutro, daj cynk co się wydarzyło.
Będę od środy ok. 14 do niedzieli na Starej Wsi (czarny Sharan i błękitne VW T4) zapraszam na pogawędki i nie tylko ;)
Koledzy wybieram się do Was w gości na kolejny długi weekend.
Planuję znów odwiedzić Pilice i Luciążę - za kleniem.
jak byłem na 1maja nie odnotowałem nawet skubnięcia. Jak pytałem wedkarzy na miejscu to dziwili się jak pytałem o Klenia w Luciąży. Na Pilicy podobno lepiej ale mnie się nie udało. Czy odcinki od Sulejowa w górę rzeki - Kurnędz, Biała itd obfitują jednak w tą rybę?
Luciąża od Włodzimierzowa w górę ?
Jaki stan wody obecnie na tych rzekach?
Przezylem wczoraj po poludniu na Pilicy cos niezwyklego.
Pojechalem pomachac troche muchowka kolo 18.00. Po kilku minutach lowienia zameldowal sie pierwszy klen (35-38 cm). Potem kilka bran i nagle slysze kilka bulgotniec powyzej miejsca gdzie stalem. To ryby nagle sie ozywily. I zobaczylem co bylo powodem. Ktos powyzej wrzucil do wody z pol bochenka chleba pokrojone w kromki. I tak to plynelo wierzchem. Ryby dostaly amoku. Woda sie zagotowala. Kleniska zjadaly pol kromki chleba na dwa razy. Niestety olaly moja muche totalnie. Trwalo to z 5-10 min. Ryby przesuwaly sie za chlebem z pradem i zeszly ponizej mojego zasiegu. Po tym wszystko umilklo a ja zostalem z rozdziawiona geba. Dolowilem jeszcze dwa jazie i to w zasadzie wszystko. Kilka ryb spiolem, ale niedosyt po tym co widzialem zostal ogromny.
Troche odbiegne od tematu.
Czy zna ktos w okolicach Tomaszowa jakies platne lowisko (tak do 20-30 km) w ktorym bez problemu daloby sie cos zlowic na muchowka. Moje dziecko (corka 3,5 roku) coraz czesciej mnie pyta kiedy zabiore ja na ryby. Chcialbym pojechac z nia tak zeby bez problemu zaciac jakiegos np teczaka i dac jej wedke do reki :).
Bylo cos takiego w Chociwiu, ale gosc podobno zwinal interes :(.
Moglyby byc i karpie ale pod warunkiem ze beda chcialy brac na muchowke (innej wedki nie mam)
Przezylem wczoraj po poludniu na Pilicy cos niezwyklego.
Pojechalem pomachac troche muchowka kolo 18.00. Po kilku minutach lowienia zameldowal sie pierwszy klen (35-38 cm). Potem kilka bran i nagle slysze kilka bulgotniec powyzej miejsca gdzie stalem. To ryby nagle sie ozywily. I zobaczylem co bylo powodem. Ktos powyzej wrzucil do wody z pol bochenka chleba pokrojone w kromki. I tak to plynelo wierzchem. Ryby dostaly amoku. Woda sie zagotowala. Kleniska zjadaly pol kromki chleba na dwa razy. Niestety olaly moja muche totalnie. Trwalo to z 5-10 min. Ryby przesuwaly sie za chlebem z pradem i zeszly ponizej mojego zasiegu. Po tym wszystko umilklo a ja zostalem z rozdziawiona geba. Dolowilem jeszcze dwa jazie i to w zasadzie wszystko. Kilka ryb spiolem, ale niedosyt po tym co widzialem zostal ogromny.
Pawelz - fajne przeżycie. Niedawno, no może 2 miesiące temu widziałem podobne zjawisko. Bohaterami były jazie i nie zajadały się tak jak w Twoim przypadku chlebem rzuconym przez kogoś tylko zbierały z wierzchu rózne paproszki lub cokolwiek innego co przypominało pokarm. Pływały pod samą powierzchnią (aż im płetwy grzbietowe wystawały:)) blisko brzegu i przeważnie tam gdzie zwisały gałęzie drzew. Mam nawet nagrany film z ich udziałem:). Cieszą takie widoki niesamowicie.
Przezylem wczoraj po poludniu na Pilicy cos niezwyklego.
Pojechalem pomachac troche muchowka kolo 18.00. Po kilku minutach lowienia zameldowal sie pierwszy klen (35-38 cm). Potem kilka bran i nagle slysze kilka bulgotniec powyzej miejsca gdzie stalem. To ryby nagle sie ozywily. I zobaczylem co bylo powodem. Ktos powyzej wrzucil do wody z pol bochenka chleba pokrojone w kromki. I tak to plynelo wierzchem. Ryby dostaly amoku. Woda sie zagotowala. Kleniska zjadaly pol kromki chleba na dwa razy. Niestety olaly moja muche totalnie. Trwalo to z 5-10 min. Ryby przesuwaly sie za chlebem z pradem i zeszly ponizej mojego zasiegu. Po tym wszystko umilklo a ja zostalem z rozdziawiona geba. Dolowilem jeszcze dwa jazie i to w zasadzie wszystko. Kilka ryb spiolem, ale niedosyt po tym co widzialem zostal ogromny.
Pawelz - fajne przeżycie. Niedawno, no może 2 miesiące temu widziałem podobne zjawisko. Bohaterami były jazie i nie zajadały się tak jak w Twoim przypadku chlebem rzuconym przez kogoś tylko zbierały z wierzchu rózne paproszki lub cokolwiek innego co przypominało pokarm. Pływały pod samą powierzchnią (aż im płetwy grzbietowe wystawały:)) blisko brzegu i przeważnie tam gdzie zwisały gałęzie drzew. Mam nawet nagrany film z ich udziałem:). Cieszą takie widoki niesamowicie.
Jazie zbierajace muchy z powierzchni wody na Pilicy to dos powszechne zjawisko.
Jeszcze rok temu (w tym nie bylem swiadkiem) poznym wieczorem woda zaczynala kipiec od zbierajacych jazi. Mielismy przez pol godziny przez jakies 2 tygodnie fajna zabawe. Ale tak zjadajacych chlen kleni na Pilicy nie widzialem nigdy. Wogole do tego roku kleni w Pilicy ponizej zalewu praktycznie nie widzialem. To co sie dzieje w tym roku bardzo cieszy. Zwlaszcza ze tymi jaziami juz powoli rzygalem :). W koncu jakas fajna odmiana.
PS Musze pomyslec o jakiejs muszce imitujacej pol kromki chleba :))). Tylko skad taki hak do suchara ;)
A próbowaliście sztuczne owady? Smużaki , bromby ?
http://www.youtube.com/watch?v=o_Onguee-PU
Lowie tylko na sztuczna muche.I najwieksze co mialem w pudelku to chrusty na #12.
Jak zarly ten chleb, nie interesowaly sie kompletnie niczym innym. W normalnych warunkach daja sie sprowokowac na normalna muche.
Troche odbiegne od tematu.
Czy zna ktos w okolicach Tomaszowa jakies platne lowisko (tak do 20-30 km) w ktorym bez problemu daloby sie cos zlowic na muchowka. Moje dziecko (corka 3,5 roku) coraz czesciej mnie pyta kiedy zabiore ja na ryby. Chcialbym pojechac z nia tak zeby bez problemu zaciac jakiegos np teczaka i dac jej wedke do reki :).
Bylo cos takiego w Chociwiu, ale gosc podobno zwinal interes :(.
Moglyby byc i karpie ale pod warunkiem ze beda chcialy brac na muchowke (innej wedki nie mam)
kolego niedaleko budziszewic jakies 8km w strone skierniewic jest zbiornik Batorówka. Jest tam bardzo duzo karasi, karpi, linów. Za lowienie wlasciciel żada 10zł a jak cos zlowisz to mozesz zabrac i placisz lub wypuszczasz. Ogolnie nie jestem za komercyjnymi łowiskami ale byłem tam kilka razy z dzieciakami znajomych w sumie po to żeby ich nie zniechecic do łowienia, brania co kilka minut. Zbiornik bardzo fajny, możliwosc zrobienia grilla, kładki, pomosty, można się wykąpać.Jak chcesz moge ci podac namiar na wlasciciela
A maja jakas strone w internecie ?. Jakies zdjecia itp ?
http://jezow.pl/?cid=644&par=644
trzeba troche poszukać
Witam wszystkich!
Ja troszkę z innej beczki.
Czy wie ktoś coś więcej na temat Wapienników.
Ma tam powstać wysypisko odpadów niebezpiecznych.
Wiadomo, czym to grozi, sprawa bardzo poważna.
Będę wdzięczny za wiadomości.
Pozdrawiam.
http://www.epiotrkow.pl/news/Protestowali-przeciw-niebezpiecznym-odpadom,11175
Byłem dziś ze spinem na Pilicy poniżej mostu żelaznego, ale nic ciekawego, ustawiłem się na klenia i rzeczywiście widziałem pół metra od brzegu jak płynął nie robiąc sobie nic z mojego woblera. Po chwili boleń dumnie przepłynął równie blisko moich nóg. Rybka wiec jest ale nie zainteresowana :(
Umiejscowienie takiego składowiska blisko tak dużej rzeki jaką jest Pilica a później Zalewu Sulejowskiego jest nierozsądne. Jeśli dojdzie do rozszczelnienia jakichś pojemników to zatrucie murowane i strach pomyśleć co się stanie z życiem w wodzie. Wystarczy sobie przypomnieć sprawę Bugaju sprzed kilku lat.
Panowie dzisiaj byłem za leszczem na zalewie. Ustawiłem się na karolinowie od 5 rano do 12. Wynik jest zadowalający 3 leszcze po około 55 cm, wagi 1,8 kg każdy i 2 płocie po 35 cm. Brania były do 9 rano, ale jak odjeżdżałem zaczęli koledzy wędkarze łapać kolejne.
koledzy ma ktoś numer do włascicieli zalewu batorówka w woli łokotowej
kolego na co te leszcze łapałeś? ja byłem na łódce dzisiaj w okolicach zarzęcina i złapałem 11 wymiarowych okoni i kilknascie małych. łapałem na boczny trok
Za bardzo nie kombinowałem. Leszcze jak i płocie skusiły się na kanapki z: makaronu, kukurydzy i ryż preparowanego. Zanęta była zrobiona z: bułki tartej, płatków owsianych całych i zmielonych, kukurydzy,trochę gardonsa i etanga, pieczywa fluo oraz kopromelasy. Pinki i białych nie dodawałem aby drobnica nie podeszła.
Koledzy proszę o przepis na ten makaron.
Witam
Dziś ponowny spin na Karolinowie
3 okonki i szczupaczek ( bardzo nie wymiarowy :) okonki zresztą też )
ponowny bo w środę też byłem i złapałem 5 okonków i.... RAKA na gumki ))
Od plaży w prawo w trzcinach
Tam czasem coś ciężkiego pogoniło ale nie do złapania ,bo to jakiś stary wyga i bije w trzcinie ((
Pozdrawiam
kolego jaki rozmiar haka stosujesz na taka kanapke ? drgajaca szczytowka? jak delikatny sprzet jesli chodzi o zylke glowna i przypon na takie leszcze?
Na takie leszcze haki mam selektywne czyli 1. Łapię na ciężko na sprężynę, kije karpiówki, żyłka główna 0,28, a przypony chyba mam 0,18. Żyłkę główną mam taką ponieważ te kije też mam na sandacza. I tak jak robię kanapkę to pierwszy idzie makaron który nawlekam na przypon, a dopiero reszta.
Witam
Dziś ponowny spin na Karolinowie
3 okonki i szczupaczek ( bardzo nie wymiarowy :) okonki zresztą też )
ponowny bo w środę też byłem i złapałem 5 okonków i.... RAKA na gumki ))
Od plaży w prawo w trzcinach
Tam czasem coś ciężkiego pogoniło ale nie do złapania ,bo to jakiś stary wyga i bije w trzcinie ((
Pozdrawiam
Widzieliście w ticie tego karpia 14 kilo co facet w spale złapał ?
Jak z białą rybą na Pilicy?
kolego byłem wczoraj nad pilicą od szyny do wysokiego napiecia lipa totalna na szynie pare płotek dwóch wędkarzy złowiło poniżej trzech wedkarzy jeden łapał na muche i sama drobnica ale mam złe wiadomości bo widziałem dwie wydry na szynie a jedną na wysokim napięciu
Witam
Podzielę się dziś z wami za....tą miejscówką , zarówno na białą jak i na drapieżną rybę.
Płotka ,karp,lin,japoniec, leszcz..
Szczupak, okoń
takie gatunki ryb występują tam na 100%
ale do rzeczy
Zbiornik jest naprawdę wspaniały ,cisza , las i spokój.
Miejscowość LESISKO
Trasa z Lubochni na Żelechlinek
Za Rękawcem jest tabliczka i skręt w lewo --Lesisko 1,5 km ,jak już się tam skręci to droga zaprowadzi nad zbiornik
Udanych połowów Pozdrawiam
(zbiornik PZW)
http://mapy.eholiday.pl/mapa-lesisko-zelechlinek-tomaszow_mazowiecki.html
Piątkowy wypad na zalewik ... W nocy na białą rybę szkoda gadać . Cała noc i 2 leciutkie brania. Dookoła z tego co słyszałem 2 liny . Rano postanowiłem przejść się za rybką drapieżną ... Na obrotówkę 2 szczupaki 35 i 40 cm , które wróciły do wody i jeden piękny okoń, który zerwał się pod koniec holu . Pozdrawiam ;p
Witam
Podzielę się dziś z wami za....tą miejscówką , zarówno na białą jak i na drapieżną rybę.
Płotka ,karp,lin,japoniec, leszcz..
Szczupak, okoń
takie gatunki ryb występują tam na 100%
ale do rzeczy
Zbiornik jest naprawdę wspaniały ,cisza , las i spokój.
Miejscowość LESISKO
Trasa z Lubochni na Żelechlinek
Za Rękawcem jest tabliczka i skręt w lewo --Lesisko 1,5 km ,jak już się tam skręci to droga zaprowadzi nad zbiornik
Udanych połowów Pozdrawiam
(zbiornik PZW)
trochę cię kolego poniosło zwłaszcza z tym leszczem, fakt że płotki i okonków tam nie brakuje. poza tym zbiornik od dawna nie zarybiany i nie pilnowany, ale przyjemne miejsce żeby posiedzieć i grila napalić;)
Lesisko nie jest może zarybiane, ale ładnego lina lub płotkę można złapać. Za drapieżnikiem nie chodziłem, ale jest ponieważ dwa razy miałem zabraną płotkę przez szczupaka podczas holu.
Byłem jeden raz i więcej tam nie pojadę:)
Okonki i płotki są owszem ale wszystko niewymiarowe.Krajobraz ładny ale nic poza tym.
Może wtedy nie trafiłem na brania ale z rozmowy ze stałymi bywalcami stwierdzam że "szkoda prądu"
Pozdrawiam
Dawniej łowiłem w Lesisku praktycznie codziennie. Z wynikami bywało różnie. Jest sporo ładnej płoci, karasi i naprawdę dużych linów. Co do drapieżnika to głownie nieduże okonie, ze szczupakiem jest tam kiepsko. Nigdy nie słyszałem żeby ktoś złowił tam leszcza. Według mnie warto tam jechać ale trzeba mieć sporo szczęścia żeby coś trafić
Dzisiaj na Łąkach Henrykowskich słabo na spining i przepływankę, ale nie będzie lepiej, skoro jak ja z ryb to ubrany w piankę, z ostką przy boku koleś właśnie odchodził od swojej stalowej astry 3 , na pytanie po co mu ostka i czemu nurkuje odpowiedział, że szuka czołgów w Pilcy a ostka do obrony:( . Ryby panie jakie ryby. Jakbym mógł to bym takim nogi z du... powyrywał. Biały dzień, niedziela godzina 10-11. Nic się nie boją...
wczoraj powyzej jazu tak samo dwóch z kuszami widziałem potem pływali na jazie
trochę cię kolego poniosło zwłaszcza z tym leszczem, fakt że płotki i okonków tam nie brakuje. poza tym zbiornik od dawna nie zarybiany i nie pilnowany, ale przyjemne miejsce żeby posiedzieć i grila napalić;)
Wczoraj tam byłem i rozmawiałem ze starszym człowieczkiem który mieszka gdzieś tam i on mówił że kilka razy złapał tam leszcza(być może fantazjował)
poza tym pozostałe ryby występują na pewno
Szczupaczka wczoraj złapałem na blaszkę bo chodziłem za okoniami i trafił się mały ok20cm
a co za tym idzie muszą być i duże :)
A kto ma ochotę to pojedzie a kto nie to nie )
A może ktoś ma jakieś ciekawe miejsca i chciałby się nimi podzielić??
Pozdrawiam
łowił ktoś ostatnio karpie na zalewie skubią coś?a jeżeli nie to znacie może jakies inne zbiorniki z karpiem?
ja siedzialem z soboty na niedziele od 15 do 11 nastepnego dnia na koncu betonowlowilem na sprezyne i necilem ostro kukurydza, efekt 0! nawet brania kur...kolega obot zlapal 1,5kg leszcze i moze jeszcze ze 2-3 osoby do zatowki na borkach po 1 sztmasakra... juz tyle razy mowilem ze pierd... ten zalewpodobno polapali na karolinowie leszcze w weekend??
Na Pilicy ryba sie ruszyla wczesnie rano.
Bylem w niedziele okolo 5.00. I bylem chyba za pozno. Ladnie chodzily jaziki i zbieraly muchy.
Ja z jakichs niewytlumaczalnych powodow nie moglem sie wstrzelic z zacieciem i holem i zakonczylem ranek na 7 rybkach. Niestety nie powalaly wielkoscia (najwieksze moze okolo 33-35 cm). Okolo 6 rano wszystko sie skonczylo i mialem tylko pojedyncze brania. Poza tym pozniej ryby nawiet jak cos zbieraly, przestaly reagowac na chrusty. Pojawilo sie znowu mase uklei przez ktora czasami trudno sie przebic. Biora nawet na muchy na haczykach #12 czy #14
Na Treście znajomy złapał 11 leszczy przez parę godzin w sobotę. Ja w Smardzewicach wyskoczyłem na 4 godzinki to jeden się uwiesił 1,5kg.
Wczoraj na Pilicy klenie skubały bardzo agresywnie , szkoda tylko że same maluchy 25-35 cm , jeden ok 45 cm wypiął się pod nogami...ogólnie 7 szt, wszystko na imitację owada. Najwięcej pobić w momencie wpadnięcia przynęty do wody.
ja wczoraj bylem na lódce ale pogonila nas burza i w sumie zlapalismy tylko jednego okonia, ale pływalismy z sondą i troche poznałem dno w okolicach Karolinowa i chyba jutro od rana przejade się tam na feederki od rana. w trescie w którym miejscu sie ustawic aby cos zlapac bo nigdy tam nie łapałem. Na karolinowie po prawej stronie jakies 50 metrów od brzegu przy tych trzcinach jest głęboko 9 metrów. tam chyba idzie stare koryto Pilicy.
Pilica z czwartku na piatek wynik 13leszczy 2jazie i 1lin 2kg.za to w niedziele po 30 minutowym holu przegrana walka z sumem:(
gdzie byles na pilicy jesli mozna wiedziec?
Pilica z czwartku na piatek wynik 13leszczy 2jazie i 1lin 2kg.za to w niedziele po 30 minutowym holu przegrana walka z sumem:(
Ładny wynik:) gratulacje. Leszcze w jakim rozmiarze?
gdzie byles na pilicy jesli mozna wiedziec?
pszypuszczam ze te leszcze to leszczykize tak okolo 15 -25dk max 50 zaneta ktora polkly
chyba ze byles w dol od solejowa to soryy