Reklama

Mały spławik na wodach stojących

13/05/2014 22:19
Witam,

Witam wszystkich w moim pierwszym dzieleniu się wiedzą. :)

Jakoś mnie naszło, by podzielić się sposobem na obserwacje brań za pomocą małego spławika na wodach stojących, niezbyt głębokich (do 3m).

Bierzemy mały spławik stały o korpusie wrzecionowatym, cienkiej antence (długość antenki kilka cm) i kilu niemetalowym - gramatura 0,6-1,5 g. Obcinamy kil tak, by zamiast standardowych kilkunastu cm pozostało tylko 3 cm poniżej korpusu - tyle, by dało się zamocować gumki. Powoduje to, że spławik robi się nam bardzo wywrotny. Obciążenie punktowe minimalnie cięższe od wyporności spławika (+0,2g) kładziemy tylko na dnie (nie mocujemy nic przy spławiku) i regulujemy grunt w ten sposób, że antenka spławika wystaje z wody 1 cm. Przypon bardzo krótki - haczyk powinien być około 10 cm od obciążenia.

Brania zatapiane (np. płoć) widoczne są po zanurzeniu się antenki - czyli standardowo, przy czym dzięki temu, że wystaje tylko 1 cm widzimy najdrobniejsze ruchy spławika. Brania podnoszone (leszcz) wywracają nam od razu spławik - już po 5 cm podniesienia, a dzięki wcześniej wspomnianemu 1 cm widoczne są jeszcze przed przewróceniem spławika.

Sposób zdecydowanie bardziej czuły od klasycznego wagglera. Zacinamy na każdy najdrobniejszy ruch spławika w górę lub w dół. Sprawdza się do 10 m od brzegu - później nie widać spławika.

Polecam wypróbować. :)

Pozdrawiam serdecznie,
Piotr
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama