Tegoroczny lipiec nie należał do typowych. Duża ilość opadów i ciągły podwyższony stan wody przyprawiał mnie o wielki niepokój, że już w tym roku raczej nie połowię na niskim stanie, który corocznie charakteryzują obfite połowy dorodnych jazi czy kleni. Z ulgą jednak przyjąłem ostatnie wieści z pogodynki o systematycznie obniżającym się stanie wody na Odrze w okolicach Słubic.
Choć niektórych wędkarzy taki stan rzeczy może trapić to jednak ja z utęsknieniem wyczekuje na wodowskazach niskiego stanu. Właśnie długo wyczekiwana i już lekko opóźniona sierpniowa niżówka to raj dla lekkiego spinningu, kiedy można połowić okazy, które w ciągu roku raczej są niedostępne, a ich połowy są zazwyczaj tylko przypadkiem szczególnie dla początkującego wędkarza.
Podczas niskiego stanu rzeka odkrywa swe tajemne miejsca przed wędkarzami, szczególnie tymi, którzy łowią z brzegu i przez cały rok o ile jest to oczywiście możliwe, a bywanie w tym czasie nad wodą pozwoli nam w przyszłości z pewnością łowić z większą skutecznością, o ile wyciągniemy odpowiednie wnioski z obserwacji wody podczas tych sierpniowych połowów. No, ale od początku, czyli jak się przygotować?. Na co łowić?. Co zabrać?. Gdzie szukać i jak łowić?.
Komentarze