Reklama

Sposób na bolenia

16/04/2009 21:27

Nie jestem pisarzem i nie wiem czy wszystko potrafię przekazać na temat mojego sposobu połowu Bolenia jaki wypracowałem łowiąc go na Sanie przez wiele lat.
Zacznę od żyłki bo wędzisko i kołowrotek to nie różni się specjalnie od tych co używają inni i raczej lepszym wędziskiem będzie o długości 3,50 - 4,20 cm (powoduje prowadzenie przynęty bardziej w nurcie nie zbliżając się do brzegu). Żyłka jaką ja stosuję to rozmiar 18 - 20, rozciągliwa pozwalająca na naturalną pracę mojej przynęty.
Za przynętę stosuję woblery własnoręcznie wykonane o odpowiednim kształcie . Wykonuję każdy egzemplarz oddzielnie i po wykonaniu testuję i dostrajam jego pracę na łowisku . To jest bardzo ważne aby pracowały w nurcie odpowiednio i były dostosowane do odpowiedniego ciągu wody.
Kształt mojego woblera jest wystrugany i upodabniający się do Uklei z drzewa lipowego (a raczej z gałęzi ścinanych wiosną ). Rosną prawie w każdym mieście i co roku przez służby miejskie są przycinane tylko trzeba przejść się i wybrać co nam pasuje. Następnie pociąć na odpowiedniej wielkości kawałki i okorować . Tak przygotowane drewno suszymy w suchym i przewiewnym miejscu bez dostępu promieni słonecznych najlepiej około 2 miesięcy. Ja jednego roku nazbierałem sobie większą ilość i w ciemnej komórce lub strychu przetrzymuję kilka lat i korzystam z takiej ilości jaka mi jest potrzebna . Po wystruganiu ładnie papierkiem ściernym o małej granulacji wygładzam i wykańczam nadając symetrię . Nie wklejam żadnych obciążeń tylko po przez symetryczny kształt i uszka do mocowania kotwic wklejone od dołu utrzymują moją rybkę tak jak pływają Ukleje. (zwłaszcza jak zamontuję kotwiczki). Tak przygotowane woblery oklejam złotkami pociętymi na malutkie kwadraciki , zwłaszcza boki , wklejam płetewkę sterowniczą nadającą naturalne ruchy rybki. Jako klej używam ,,Distal” bezbarwny szybko schnący , kiedy wyschną maluję olejnymi farbami artystycznymi ( do malowania obrazów)odpowiednio nadając wygląd prawdziwej Uklei .Wieszam do wyschnięcie i lakieruję lakierem wodoodpornym , najlepiej nadaje się lakier do parkietu ( jest dosyć twardy i odporny na wodę). Jeszcze wrócę do płetewki sterowniczej , Kąt wklejenia jej jest bardzo ważny gdyż decyduje na jakiej głębokości nasza rybka będzie pracowała i tak czym będzie mniejszy tym szybciej będzie schodzić do dna ( kąt 60 - 90 stopni będzie utrzymywać woblera pod powierzchnią - kąt 30 -60 stopni będzie utrzymywać bliżej dna) Wklejam płetewkę pod kątem 75 stopni i na łowisku podgrzewając zapalniczką przyginam na odpowiedni kąt tak aby wobler utrzymywał się tuż pod powierzchnią wody i tylko szybkie kręcenie kołowrotkiem powoduje zanurzanie go. Ale tyle o woblerze reszta na zdjęciach. Będąc nad rzeką na początku przechadzam się brzegiem obserwując wodę i sposób z jakim żerują bolenie i w których miejscach jest ich najwięcej , następnie po wybraniu miejsca chowam się za krzaczek czy jakąś osłonę tak aby mnie Bolenie nie widziały .Jest to bardzo ważne gdyż szybko potrafią określić co jest tu nie do zjedzenia i będą żerowały a nasza rybka nie będzie atakowana . Bolenie zazwyczaj żerują płynąc pod prąd i zaganiając Ukleje na spokojniejsze wody po czym spływają z nurtem i ponownie płyną pod prąd . Tak to trwa do samego wieczora . W momencie kiedy żerowanie powyżej mnie ustaje zarzucam mojego woblera i pozwalam mu spłynąć na odległość kilkunastu metrów i zatrzymuję go . Wobler poddając się wodzie pracuje czekając na nadpływające Bolenie i staram się podciągając go utrzymywać zawsze troszkę z przodu. Po uderzeniu Bolenia w pobliżu mojej rybki na moment ruchem wędziska popuszczam woblera i pozwalam swobodnie spłynąć tak z metr. Boleń lubi ogonem ogłuszyć drobnicę a potem schwytać najbardziej niemrawą z Uklei i właśnie wtedy są najczęstsze brania . Tak prowadzę mojego woblera aby był zawsze troszkę z przodu i w rejonie żerowania ,następnie wyjmuję go z wody i obserwuję kiedy powyżej mnie przestaną żerować i ponownie zarzucam i postępuje jak opisałem . Tak to trwa do momentu kiedy stwierdzam że zostałem zauważony . Przenoszę się w inne podobne miejsce i zaczynam całą zabawę od nowa. Boleń jest rybą dosyć mądrą i trudną do złowienia i trzeba troszkę zachodu i zabawy aby go złowić . Z reguły nie zabieram tych ryb do domu tylko wypuszczam trochę niżej mojego miejsca tak aby nie płoszyły pozostałych. Zachęcam zwłaszcza Pstrągarzy do połowów tej ryby gdyż zabawa przednia , a przechytrzyć Bolenia to jest wielka sztuka i zadowolenie większe mimo że mięsko mało smaczne no i w końcu o to chodzi.

Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama