Reklama

Nowoczesna żywcówka i Dragon Mystery XT Live Bait

08/01/2013 08:53

Współczesna mobilna i uniwersalna żywcówka rzeczna.Temat często poruszany na forum dlatego postanowiłem podzielić się swoimi spostrzeżeniami w tym temacie,spostrzeżeniami opartymi na dość długiej praktyce z tą metodą.

Nie odkryję nic nowego piszą że trzeba zacząć od podstaw czyli wędziska i kołowrotka.Czym się kierować przy ich wyborze? Warunkami wodnymi rzeki ich nie zmienimy musimy się więc do nich dostosować.Często łowimy umieszczając przy żywca przy pomocy zestawu spławik/obciążenie w okolicy dna.Żeby to jednak zrobić w nurcie i nie pozwolić żywczykowi opuścić okolicy dna potrzebny jest spory ciężarek a co się z tym wiąże i spławik o dość dużej wyporności.Spławik o średniej używanej wyporności 20 g plus obciążenie przykładowo 15 g i sam żywiec nawet nieduży sumują się w całkiem ciężki zestaw.Dlatego wędzisko żywcowe na rzekę musi być naprawdę mocne o dość dużym ciężarze wyrzutowym,operowanie takim zestawem w nurcie da każdemu kijowi mocno w kość.

Reklama

Druga po ciężarze wyrzutowym sprawa to długość.Gdy zaczynałem przygodę z żywcówką przeczytałem na ten temat wiele i kupując swój pierwszy kij kierowałem się radami fachowców.Rady te wskazywały jednoznacznie że kij żywcowy powinien być dość długi 3,9 m to minimum a niektórzy łowcy posuwali się nawet do długości 4,5-5 m,szczególnie do aktywnego łowienia z spławikiem.Pierwszego kije jakim łowiłem na żywca połamałem już dawno,kierując się doświadczeniem kupowałem po nim kolejne aż znalazłem ten który mi całkowicie odpowiada i służy do dziś to Dragon Mystery XT Live Bait 4,2 m ,cw 80-150 g.Jest to kij przeznaczony do łowienia szczupaków na żywca.Łowię nim też inne ryby tą metodą ale o tym napiszę przy opisywaniu zestawów tu zaznaczę tylko że wędzisko takie nie nadaje się do łowienia sumów na żywca a to z tego powodu że sum jest w naszych wodach specyficzną i jedyną w swoim rodzaju rybą której połów stawia inne warunki jak pozostałe znacznie mniejsze ryby.

Kołowrotek do żywcówki musi spełniać podobne warunki jak wędzisko.Musi mieć moc potrzebną do ciągania w nurcie ciężkiego i stawiającego duży opór wodzie zestawu z żywą rybką.Dobrze gdy ma wolny bieg który przydaje się w czasie łowienia metodą żywcową z gruntu bez użycia spławika.Musi być też dość duży by wyważyć w miarę możliwości wędzisko a z wielkością idzie też moc i trwałość.Na rynku jest sporo kołowrotków gruntowych z wolnym biegiem.Obecnie używam Jaxon Marlon FR 6500 pomimo że nazwa wskazuje na jego związek z morzem jest to typowy kołowrotek gruntowy.

Reklama

Pozostała trzecia i najważniejsza część wędki czyli zestawy.W zestawach kryje się cała nowoczesność gruntówki.Oczywiście możemy zastosować styropianową boję o wyporności 40 g i żywcem w postaci płoci 30 cm ale czy zawsze jest to dobre?Moim zdaniem nie.Jak napisałem na początku żywcówka ma być mobilna i w miarę możliwości uniwersalna.Uniwersalna czyli ma pozwolić wziąć zarówno okoniowi około trzydzieści centymetrów jak i metrowemu szczupakowi a wędkarzowi kontrolować branie i skutecznie zaciąć.

Stosuję głównie trzy rodzaje zestawów.

Reklama

1.Lekki zestaw ze spławikiem
Używam go w miejscach gdzie oprócz szczupaka spodziewam się brań innych ryb na przykład okonia.Zestaw taki składa się z spławika o wyporności 10 g,ciężarka łezki około 8 g,przyponu wolframowego i haka nr.1-1/0.Zdjęcie nr 3.

2.Ciężki zestaw ze spławikiem
Używam go gdy ryba na którą się nastawiam jest szczupak i stosują dość duże żywce które wykluczają raczej brania innych gatunków.W jego skład wchodzi spławik 20-30 g,ciężarek łezka 15-20 g,przypon wolframowy lub stalowy i hak nr.1/0-4/0.

Reklama

Zestaw wygląda identycznie jak wcześniejszy na zdjęciu nr 3.

3.Zestaw gruntowy
Stosuje go w większych odległościach od brzegu i w miejscach gdzie warunki uniemożliwiają zastosowanie zestawu ze spławikiem.Zestaw jest prosty na żyłką główną daję ciężarek z krętlikiem 30-50 g,następnie stoper i przywiązuję przypon wolframowy lub stalowy.Zdjęcie nr 4.W tym zestawie można do sygnalizacji brania użyć wolnego biegu.

Jak napisałem wyżej stosuję przypony wolframowe lub stalowe.Nie używam twardych metalowych linek w otulinie.

Reklama

Rodzaje przyponów można zobaczyć na zdjęciu nr 5.

Łowienie zestawami nr 1 i 2 jest bardzo podobne.Wędzisko kładę poziomo na dwóch podpórkach.Nisko tak aby szczytówka znajdowała się około 1 m nad lustrem wody.Kabłąk w tym sposobie jest zawsze otwarty tak by ryba po braniu zawsze mogła swobodnie odpłynąć.Spławik znajduje się pod szczytówką natomiast żyłka ma na tyle luzu aby żywiec mógł pływać w kole o średnicy około 1m.Żeby nurt lub żywiec nie przesuwał zestawu po otwarciu kabłąka kołowrotka należy zablokować żyłkę.Można do tego użyć gumki recepturki czy na przykład zwykłego niedużego kamyka przykładając nim żyłkę do ziemi.Oczywiście trzeba to zrobić tak by żywiec nie wyrwał żyłki a szczupak czy okonie miał problemu z jej "wyrwaniem" z uwięzi.Kombinacje wypornościami spławików wielkością ciężarków dają w tej metodzie naprawdę duże pole do popisu i pozwalają na łowienie nią różnych gatunków ryb o wiele ostrożniejszych jak szczupak na przykład okoń czy kleń.Grunt w tych zestawach ustawiam tak by żywiec znajdował się 30 -60 cm nad dnem..W szybkim nurcie bliżej dna w spokojniejszym wyżej.

Reklama

Łowiąc zestawem nr 3 jest w sumie takie samo tylko nie ma w nim spławika.Po zarzuceniu zestawu napinam żyłkę i również otwieram kabłąk blokując żyłkę.Czasem używam w niej jako przynęty martwej rybki zamiast żywca a jako zastępczej sygnalizacji brań używam wolnego biegu.Wolny bieg jednak w połączeniu z nurtem wody zawsze stawia w czasie brania opór biorącej rybie i nie jest to idealna metoda.

Została jeszcze rzecz najważniejsza w której tkwi cały magia i urokliwa mistyczna otoczka żywcówki czyli branie.

Reklama

Klasyczne branie szczupaka.

Spławik błyskawicznie znika pod wodą a żyłka zostaje wyrwana z uwięzi.Szczupak złapał żywca,robi to z dużym impetem i siłą nie sposób tego nie zauważyć po czym zatrzymuje się z nią przy dnie.W tej chwili biorę wędzisko do ręki a drugą kontroluję wybierana przez drapieżnika żyłkę.Po odpłynięciu kilku kilkunastu metrów ryba się zatrzymuje.Czasem można obserwować branie dzięki widocznemu pod powierzchnia wody spławikowi.Należy wtedy trzymać żyłkę lekko napiętą aby nurt rzeki nie wybierał jej i nie niósł w zaczepy i inne przeszkody.Szczupak obraca żywca głową w stronę przełyku,można to wyczuć na wędzisku przy pomocy napiętej żyłki.Po około trzydziestu sekundach do minuty zaczyna połykać przynętę i rusza.Pozwalam mu odpłynąć na około 5 m w tym czasie zamykam kabłąk i napinam żyłkę.Gdy żyłka jest napięta zacinam zdecydowanie.

Reklama

Tak wygląda większość brań.Zdarzają się jednak odstępstwa.Gdy przynętę chwyci mały szczupak który nie może sobie poradzić z żywcem i nie płynie z nią do dna tylko "wozi" spławik po różnych poziomach nie odpływając z nim zazwyczaj od brzegu trzyma się płytkiej wody.

Drugim odstępstwem jest gdy nasza przynętę chwyci szczupak naprawdę duży on nie zatrzymując się odpływa szybko na otwartą wodę.Nie zatrzymuje się bo nie ma potrzeby obracania żywca którego bez problemu szybko połyka.

Mity i legendy czyli bajki.:)

Reklama

Mam tu na myśli metodę stosowana przez wędkarzy starszej daty i powtarzaną bezmyślnie przez chcących błysnąć wiedzą dotyczącą żywcówki młodych nie mających doświadczenia.Dokładnie chodzi o słyszaną przez każdego opowieść że szczupaka zacina się po spaleniu papierosa albo upływie pięciu-sześciu minut od brania.

Sposób całkowicie niesportowy mający na celu tylko pewne pozyskanie ryby.Szczupak wielkości 60 cm a nawet dużo mniejszy po upływie takiego czasu ma żywca wraz z hakiem już w żołądku i jest skazany na śmierć bez względu na rozmiary.Dlatego jak napisałem wcześniej zawsze zacinam po drugim odjeździe i nigdy nie zwlekam z zacięciem dłużej jak jedną minutę.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama