Skuteczny sposób na lina

/ 23 komentarzy / 5 zdjęć


Sposób na Lina
Wielu wędkarzy lubi zastawiać się w ciszy i spokoju na lina zwanego potocznie "prosiaczkem", lecz nie jest to ryba łatwa do złowienia, szczególnie dla młodszych wędkarzy.
1.Wybór Akwenu
Lina najczęściej pada zdobyczą na jeziorach, później na starorzeczach, ewenementem jest złapanie tego gatunku ryby w wodach płynących, choć tam też się pojawiają. Jezioro jest najpewniejszych punktem wyjściowym naszej wyprawy. Oczywiście pomijając ten fakt, nikt nie wybierze się na zarośnięty dołek niż piękne starorzecze.
2.Wybór Łowiska
Po wybraniu akwenu przychodzi moment na wybranie odpowiedniego łowiska, to od niego w pewnym stopniu zależy jakość i ilość naszych połowach. Podczas wędrówki brzegiem jeziora warto zwrócić uwagę na miejsce najlepiej osłonecznione, z ewentualnym miejscem naturalnego spływu wód czyli tam gdzie najwięcej jedzenia. linowe łowisko nie powinno przekraczać 2m głębokości z mojego doświadczenia lin najczęściej przebywa w płyciznach na ok. 1,25 głębokości oraz w miejscach obfitujących w bogatą szatę roślinną taką jak grążele, trzcina. Wędkarzowi więc zostaje szukanie dogodnego miejsca w postaci oczek czy pasów wody wolnej od zieleni. Faza szukania naturalnego żerowiska tej ryby jest bardzo ważna, lin nie lubi zbytniego ingerowania w jego środowisko naturalne, takie miejsca może omijać przez długie tygodnie. Warto także przemyśleć sprawę wyholowania lina z naszego łowiska.
3.Wybór Sprzętu
Do połowu lina używa się lubianej i popularnej metody spławikowej(nie robi ona zbytniego hałasu),dużo rzadziej można spotkać wędkarza polującego na lina z gruntówką. Co do wędki długość 360-400 cm długości z kołowrotkiem mającym dobry hamulec .Żyłka minimum 0,20mm konieczny przypon 0,16mm.Spławik smukły najlepiej w kształcie kropli wody do 2g wyporności, niezbyt jaskrawy. Haczyk typu karpiowego koniecznie kuty małego rozmiaru 12-14. Pyzatym odpowiedni maskujący ubiór, stolik(można trochę czekać na zdecydowane branie) oraz okulary polaryzacyjne(lepiej widać spławik na słońcu).
4.Faza Przegotowań
Z wędkarskiego punktu widzenia lin to ryba wiosny i lata, jednakże niezbyt lubi ona promienie słoneczne, najlepszą porą na złapanie lina jest wczesny ranek lub zmierzch.
Zanęta:
Co do nęcenia są dwa sposoby, mianowicie:
-gdy mamy blisko do akwenu-codziennie 2 krotnie rano i wieczorem
-lub gdy z marszu przyjeżdżamy na łowisko wrzucamy 1kg zanęty na raz i dajemy spokój nęceniu lin po pewnym czasie wróci na łowisko.
Dobrą zanętą która używam najczęściej jest kukurydza, robaki czerwone połączone z zanęta trapera lin, karaś. Przynosi ona dosyć dobre efekty.
Gdy już jesteśmy na miejscu warto ją sondować ,jest to dość ważne choć większość wędkarzy o tym zapomina .Ryby ciepłolubne czyli też lin nie lubi głębokości a w płytkiej wodzie szybko się płoszy i ucieka z łowiska warto więc miejsce zarzucenia wędek sondować, najczęściej Będzie to na pograniczy roślinności a wody otwartej, dobrze by to było naprzeciw wędki łatwiej wtedy będzie nam wyholować naszą rybkę.
3.Zarzucenie wędek
Lekki zestaw stawiamy w pod-nęconym miejscu, przynęta powinna unosić się 2-5cm nad dnem. Drugą mocniejszą wędkę która wartą zabrać stawiamy trochę dalej na 2 m głębokości, przynęta spoczywa wtedy na dnie. Tak przygotowani czekamy na branie ,podziwiamy uroki przyrody. Brania lina są monotonne i długie więc warto uzbroić się w cierpliwość, czasem można czekać na jasny znak przez nawet godzinę.
Na haczyku mogą znaleźć się różności od larwy, przez kukurydze do czerwonych czy białych robaków.
Ogólnie lin gustuje w przynętach żywych. W naturalnych środowisku żywi się larwami ośliczek, larwy owadów takich jak ochotka, jętka czy nawet małżami. Ryba ta większość czasu swego życia spędza w zaroślach dobrze chroniona przed drapieżnikami, więc jeżeli macie zwyczaj zabierania ryby z łowiska to warto zastawić się właśnie na lina bo to jego populacja rośnie najszybciej, szczupaka zostawcie w spokoju. Dodatkowo samica lina należy do bardzo płodnych rybek potrafi bowiem złożyć nawet 0,5mln jaj
Liny trą się w środku lata gdy tem.wody przekracza 18 stopni Celsjusza. Większość żyjących wraz z nim gatunków ryb jest już po tarle więc w dużych ilościach wyjadają ikrę lina rekompensuje to duża ilość jaj.
Liny łowi się w jeziorach do września, w zbiornikach zaporowych żerują dłużej niektórzy autorzy podają że nawet do temp.2 stopni Celsjusza. Sporadycznie liny łowi się zimą. Żerowanie lina ściśle połączone jest z okresem tarła więc majowa i czerwcowa pora jest na to najlepsza.




 


4.6
Oceń
(57 głosów)

 

Skuteczny sposób na lina - opinie i komentarze

darek300darek300
0
Za artykuł *****. Cenne rady i wszystko jasne:)dodam od siebie że lin czasami nieoczekiwanie dobrze bierze na ciasto z koszy-manny. Można dodać zapachu waniliowego lub miodu.
(2011-05-15 13:38)
kasztelan15kasztelan15
0
za artykuł piątka,dodam tylko że nie zawsze lin bieże monotonnie,nieraz jest tak że brania są zdecydowane.
(2011-05-16 16:57)
auratus 2auratus 2
0
Za artykuł oczywiście piąteczka :) . Dużo cennych rad , które pokrywają się również z moim doświadczeniem przy połowie tych pięknych ryb . Ja niestety zasiadam się na lina tylko na starorzeczach bo w okolicy mojego domu nie ma jezior .Połamania kija :) .
(2011-05-17 00:25)
ypman666ypman666
0
za artykuł 5 ile krwi te prosiaki napsuły.
(2011-05-18 10:53)
Daniel3000Daniel3000
0
Świetny artykuł. W pełni zasłużyłeś na 5 pkt ;) Jeśli mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat łowienia lina to powiem że wolę używać haczykw dużo większych w rozmiarze nr 6 ze względu na to iż głównie pluszaczki łowię na pęk białych robaków. Druga sprawa to taka że zawsze gdy łowię na wędkę z kołowrotkiem odbezpieczam kabłąk kołowrotka. Nie wiem skąd się biorą takie  historie że lin bierze bardzo długo, jest niezdecydowany, że psuje nerwy itd itp. Tam gdzie ja łowię-a łowię głównie na starorzeczach Narwi i zbiornikach zaporowych branie lina jest istną petardą. Spławik błyskawicznie znika pod wodą lub wykłada się na powierzchnię po czym odjeżdża jak autobus z przystanku :) Nie ma mowy o jakimkolwiek smakowaniu przynęty. Zaryzykowałbym stwierdzenie że nie znam bardziej konkretnej i zdecydowanej ryby od lina. Jest natomiast bardzo chimeryczny i bardzo wrażliwy na zmiany pogody. Napisze swój własny artykuł na temat tej rybki, ale to jak znajdę trochę wolnego czasu.

P.S. Miejscówka na zdjęciach niczym z bajki ;)
(2011-05-29 22:42)
kamaelkamael
0
Cześć :)
Bardzo fajny artykuł. Akurat dzisiaj złowiłem swojego pierwszego w życiu linka 30 cm, godzina koło 8:00 na dwa ziarenka kukurydzy, żeby godzinke później poprawić rekord o 10 cm na drugim kijku z 4 białymi :) Zaskoczyły mnie zdecydowane brania, gdyż zawsze słyszałem o ostrożności i delikatności brań tych rybek.
Pozdrawiam :)
(2011-06-07 16:16)
Edward SojkaEdward Sojka
+1
Hmm....artykuł ciekawy, choć zbyt podręcznikowy (tak bym go nazwał) ;)
Uwielbiam łowić te zielonkawe demony siły i ostrożności ;) Od lat specjalizuję się w łowieniu linów
i przyznam ,iż wielu znawców zaskoczyłem swą metodą. Nawet od lat łowiących liny w starorzeczach, na; robaka, rosówkę, ochotkę, ślimaka,białe robaczki czy kukurydzę zaskakuję
pokazaniem mojej metody o 50% skuteczniejszej na stare wygi , czyli linki powyżej 52 cm !
Te liny wbrew tradycji mniejszych linów,wolą głębokie miejsca, to znaczy w granicach od dwu do 4,5 metra,choć też można je spotkać na mniejszych głębokościach. Zacznę od tego, że zanęcam
bułką tartą, lub rozmoczoną suchą bułką. Spławik delikatny z długą antenką, umożliwiający
baaaardzo dokładne wyważenie ! Lin przeważnie bierze z dna, zagłębiając się pyszczkiem w mule
podnosi całość do góry - wypluwa (!!!) i dopiero z tego wyłapuje to co uważa za "zjadliwe" ;))
Chociaż to nie reguła :) Mój zestaw to żyłka główna 0,16 bez przyponu,spławik jak juz pisałem delikatny, przelotowy z antenką malowaną co centymetr innym kolorem - ważne aby dostrzec moment WYNURZANIA SIĘ spławika a nie zatapiania ! Ostatnia śrucina obciążająca spławik umieszczona
5-7 cm od haczyka, w zależności od ilości mułu, zanurzająca antenkę minimum na 4 cm i jeżeli spławik jest, jak się to mówi "z wieszaka" czyli w toni ,całość antenki powinna wystawać na 2 milimetry nie więcej. Potem regulujemy głębokość na gumce tak aby ostatni ołów spoczywał na dnie a spławik był widoczny na około 1,5 cm. Przynętą jest zwykła bułka krojona w kosteczkę
o wymiarach 0,8-1cm/0,5 mm lub sama osiutka zaciskana na haczyku nie większym jak nr10.
Bułkę najlepiej kroić żyletką i przebijać haczykiem od strony skórki ukrywając ostrze w osiutce.
Branie widzimy, gdy antenka wynurza się (!) to branie lina na 90% w tym momencie powinno nastąpić zacięcie. Największe a nawet najostrożniejsze liny dają się złapać wtedy nawet jak  rzeczona bułka lub ryż preparowany( tez dobry) im nawet do gustu nie podchodzi ;)) Mój rekord to linek 64 cm lecz nie udokumentowany :) a okazy powyżej 56 cm to na sprawdzonych łowiskach norma :)
(2011-06-09 01:06)
garbus100garbus100
0
Świetny tekst, na pewno cenne wskazówki.
(2011-06-17 05:58)
Piotr141994Piotr141994
+1
Agresywność brań lina zależy w dużej mierze od warunków panujących na łowisku.
No i oczywiście jeśli lin zszedł już wcześniej z haczyka, będzie nauczony ostrożności.
Dobrą przynętą na lina jest też mięso raka. Nie wiem czy jest jeszcze dozwolone stosowanie ale pamiętam, że dobrze na to brały.
Artykuł dobry, wszystko dokładnie opisane:)

(2011-06-22 21:07)
piosik1223piosik1223
0
Bardzo i to bardzo dziekowal bym, jesli bylo by to streszczone i wysalane mi na gg 2385733 albo tutaj na prywatnej wiadomosci xD z gory dzieki (2011-06-24 23:25)
piosik1223piosik1223
0
dobra przeczytalem i zapamietam :D  (2011-06-24 23:31)
lolek2lolek2
0
Artykuł zdecydowanie na***** ale nie do końca się zgodzę ze stwierdzeniem że lin najlepiej bierze rano i wieczorem ponieważ wile linów łowie czy ja czy moi znajomi na łowisku złapaliśmy lina bliżej południa niż poranka ale to moje stwierdzenie.
(2011-07-07 13:36)
mrjimprezamrjimpreza
0
Bardzo dobry artykuł. Pokrywa się z moimi doświadczeniami. Ja jednak używam żyłki max 0,18 i co zauważyłem musi byc ona tak jak i haczyk koniecznie ciemnego koloru. Osobiście miałem najlepsze wyniki na białe robaki. Co do zanęty to ja dodaję jeszcze trochę atraktora na lina i robaki zanętowe ewentualnie ciętą rosówkę.  (2011-07-07 23:37)
marcin96marcin96
+1
Ja uważam, że najlepszą przynętom na lina jest czerwony robak, a najlepszą porą na łapanie wieczór (2011-07-09 22:12)
ZugaRZugaR
0
Za artykuł 5. bardzo dobry artykol. lecz co myslicie o lowieniu lina na feeder? slyszczalem ze to dobra metoda. moze ktos juz lowil tam metoda . dodam ze chodzi przedewszystkim o lowienie w jeziorze

(2011-08-01 15:55)
ZugaRZugaR
0
sory za blendy. XD

(2011-08-01 16:53)
bocznytrokbocznytrok
+1
bardzo dobry artykuł oczywiście 5. pozdrawiam (2012-04-30 21:10)
ostrytomusproostrytomuspro
0
Super wpis. . Ja polecam także łowienie np. na stawach w rogach. Najczęściej je tam łapie. Złapałem tam medalowego na płatki górskie zalane wrzątkiem. Pozdrawiam;)
(2012-05-30 22:01)
rysiek38rysiek38
+5
Tu będę wyjątkiem i powiem że nie ze wszystkim się zgadzam a przede wszystkim z tym ze przypon jest niezbędny,wszak najsłabsze ogniwo to węzeł i w razie czego zestaw zestaw powinien "walnąć "na haku - uwaga druga - świt owszem dobry i zmrok ale nieraz dwie do trzech godzin przed zmrokiem bywają też najłowniejsze a po trzecie przy zachowaniu spokoju linek wchodzi w miejsca gdzie woda nie przekracza lub nawet jest mniejsza od jego długości _tak poza tym ok. (2016-09-06 18:36)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Materiał ciekawy, a kto chciał przeczytał już dawno ... redakcyjne wykopki raczej w chęci poszukiwania i wyszukiwania nie pomogą, ale podpowiem redakcji co pomóc może w ilości odwiedzin i wyświetleń choć być może szanowna redakcja już to zauważyła. Odpowiedź brzmi konkursy ! Jednakże nie te esemesowe, a te portalowe jak choćby ostatni hit, konkurs nad konkursami czyli konkurs o przyodziewek Graff, no w tym wątku to odpowiedzi są i jeszcze będą. Połamania życzę na wodzie i w necie i tym poszukującym i tym odsmażającym ;-) (2016-09-06 22:12)
rysiek38rysiek38
+4
"Kurka la mać :-) " a co to za wynalazek te płatki górskie bo owsiane znam i kukurydziane też ale górskie?...no i co masz na myśli z tymi rogami w stawach chyba że masz na myśli płytkie zakola i zatoczki to powiedzmy że zakumam a nie będę rechotał bo podobno mam coś z żaby :-) (2016-09-07 00:27)
mateuszwosmateuszwos
0
za ostatnie zdanie pała z mnusem:) (2018-09-14 20:29)
mateuszwosmateuszwos
0
*minusem. PS. "Piątkowicze" chyba nie doczytali do końca:) (2018-09-14 20:31)

skomentuj ten artykuł