Sposób na rzecznego szczupaka

/ 22 komentarzy / 3 zdjęć


Marzeniem każdego wedkarza jest złowienie „ryby życia” , niektórzy już ją mieli (choć myślą że jeszcze nie :)) a innym dopiero będzie dane powalczyć z wielkim olbrzymem.
Chciałbym tym artykułem przyczynić się do złowienia przez was prawdziwego okazu , a mowa o najbardziej pożądanym drapieżniku naszych wód mianowicie o szczupaku.

Wędkuje wyłącznie nad Odrą , więc wszystkie moje spostrzeżenia tyczą się głównie tej rzeki.
Szczupak jest rybą bardzo cwaną i przebiegłą , najmniejszy nasz błąd potrafi wyeliminować nas z gry o tak wielką stawkę Przede wszystkim musimy sobie zaplanować i przemyśleć wcześniej jakiej użyjemy metody połowu , czy będzie to żywiec podany z gruntu czy spining .Wszystko oczywiście zależy od pory roku , miejsca które sobie wybierzemy nad rzeką oraz naszych predyspozycji . Ja osobiście preferuję spining i tu chciałbym pogłębić temat.
Wczesną wiosną .kiedy szczupaki świeżo są po tarle potrzebują dobrej dawki energii by odzyskać siły nie tyle , co po miłosnych ekscesach jak i po mniej aktywnej zimie. Dlatego też wypływają i stacjonują na płytszych partiach rzeki gdzie w promieniach słońca regenerują siły , przy okazji wchłaniając wszystko co przepłynie im koło „nosa” . W wczesnych godzinach porannych, oraz wieczorem dokładnie widać gdzie szczupły żeruje , płosząca się drobnica zdradza miejsce jego obecności a i on sam wcale nie zachowuje się dyskretnie . W takim właśnie miejscu stawiam na woblera , który będzie kusił rybę tuż pod powierzchnią lub na niej. Przynęta wielkości od 3,5 cm do 7cm najlepiej agresywnie pracująca , przypominająca małego okonka lub kiełbia , małą ukleje . Ściślej mówiąc kolory i wzór jak najbardziej zbliżone do naturalnych . Szczupak stojąc miejscu wzrok ma skierowany również ku górze , czyli woblery powierzchniowe przepływające nad jego głową będą przez niego zauważone.
Na ogół drapieżnik ten, nie jest zbyt aktywny i nie gania non stop za posiłkiem tylko wybiera swoją ulubioną i najwygodniejszą metodę zdobywania pokarmu ustawiając się w kryjówce i czekając na przepływające ofiary. Wtedy warto poszukać esoxa w warkoczu lub przy nim , lub też wzdłuż brzegów ostrogi. I tu też polecę wam przynętę w postaci woblera , którego rzucamy na warkocz, pozwalamy mu troszkę odpłynąć i powoli ściągamy i przytrzymujemy w nurcie. W tym miejscu lepszy będzie już wobler głębiej schodzący . Gdy już przynęta znajdzie się prawie pod naszymi nogami warto poprowadzić ją jeszcze wzdłuż wspomnianej wcześniej, linii brzegowej ostrogi gdyż tam często też ustawiają się zębate kaczory. Dobrze jest z ciągniętą przynętę do brzegu pozostawić przez moment na lustrze wody, ponieważ bywa tak że szczupły płynie za ofiarą do samego brzegu ,więc atak może nastąpić u naszych stóp.
Według mnie im cieplej tym mniejsza przynęta, tym apetyt szczupaka maleje a i on staje się bardziej leniwy szczególnie w środku dnia. Dlatego też latem polecam wszelkiego rodzaju gumy od twisterów , riperów i różnego rodzaju kopyt po sztuczne żabki itp. Kolory dobieram pod względem pogody , w pochmurne dni stosuje jasne barwy , białe perłowe srebrne zaś w dni słoneczne kiedy woda jest dobrze oświetlona serwuje szczupakom pozostałą paletę kolorów choć nie zawsze jest to regułą .
Zapomniał bym o najważniejszym , zawsze ale to zawsze pamiętajcie o stosowaniu wolframowych przyponów czy fluoro - karbonowych , ryba ta ma tak ostre zęby że żadna żyłka jej nie straszna a plecionka przetrze się w międzyczasie czego nie zauważymy i podczas brania stracimy rybę i cały plan na marne.
Wracając do gum , musicie wziąć pod uwagę prawidłowe dobranie główki a dokładniej jej gramaturę . Rzeka nawet na wypłyceniach ma prądy które mogą „miotać „ źle obciążona przynętą , czyli od 5 gr wzwyż . Najskuteczniejszym sposobem prowadzenia przynęty dla mnie jest metoda z opadu która sprawia że często przyłowem w Odrze może być sandacz .

Gdy przychodzą coraz bardziej chłodne dni i jesień jest już w pełni ,szczupak zaczyna gromadzić zapasy energii przed kolejną zimą . Jest wtedy bezwzględnym drapieżcą i prawdziwym postrachem podwodnych stworzeń. Zaatakuje wszystko co jest godne jego zachodu, śmiało możemy wtedy, wszystkie przynęty wielkości poniżej 5 cm schować do szuflady i nie wyciągać do kolejnej wiosny. On chce porządnie zjeść .
Żeby zaserwować mu danie którym, nie pogardzi sięgamy po duże rozmiary przynęt , wszelkiego rodzaju przynęt byle by były „tłuste”. Duże głęboko schodzące woblery atrakcyjniejsze będą wyposażone w grzechotkę która dodatkowo będzie drażnić zębacza , duże, grube gumy dobrze uzbrojone powinny zachęcić go do ataku. Jesienią sięgam także po różnego rodzaju błystki obrotowe i wahadłówki które nie raz pokazały mi swoją skuteczność kiedy inne przynęty nie kusiły pożądanej ryby. Pamiętajmy ze szczupak znajduje się często tam gdzie trudno jest nam podać przynętę, czyli w trzcinowiskach , pod zwalonymi konarami drzew i w wszelkiej rzecznej roślinności, dlatego ważnym jest czynnik naszej upartości i zaangażowania , jeżeli jest wysoki to sukces murowany :) .
Bywają dni że mam duży problem ze zlokalizowaniem szczupaków, tym bardziej na tak dużej rzece . Przejdę wzdłuż linii brzegowej kilka kilometrów nie mając najmniejszego kontaktu z rybą. Jak wspomniałem na początku szczupak to cwany i przebiegły drapieżnik o czym się przekonałem mimo tak mizernego stażu spiningowania. To że zaatakuje naszą przynętę , my zatniemy z powodzeniem , nie znaczy że już go mamy (tak jak z większością ryb ) potrafi swoim sprężystym , długim i smukłym ciałem tak szaleć na haku że wypina się najbardziej doświadczonym wędkarzom. Podczas holu trzeba się wykazać jak największymi umiejętnościami i w szczególności zachować zimną krew do samego końca.

Moim skromnym zdaniem esoxy w rzekach są bardzo trudnymi rybami a w szczególności dorosłe osobniki . Dlatego też nic nie przynosi większej satysfakcji jak każda wy holowana do brzegu sztuka , a jeszcze większą satysfakcje przynosi darowanie życia tej pięknej rybie licząc na następne spotkanie i nie zapomnianą walkę. To tyle jeśli chodzi o szczupaka z mojej strony , choć moje doświadczenie jest bardzo małe myślę że tym wpisem choć trochę pomogę tym którzy dopiero zaczynają swoje przemarsze ze spinem nad rzekę.
Nie na piszę wam wszystkiego , ponieważ nie życzę wam waszej „ryby życia „ bo jeśli jej jeszcze nie mieliście wędkarstwo jest o wiele ciekawsze i bardziej interesujące . Więc życzę wszystkim połamania kija i zerwanej żyłki :)

Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl

 


4.6
Oceń
(92 głosów)

 

Sposób na rzecznego szczupaka - opinie i komentarze

kostekmarkostekmar
0
Ciekawie opisany sposób na szczupaka. Zgadzam się z niektorymi tezami oraz mam odmienne zdanie co do innych, ale moja to tajemnica i zastawiam piąteczkę. Połamania. (2011-05-08 16:30)
SlyderSlyder
0
Moim zdaniem kolega wyczerpał temat w ciekawy bardzo sposób. Ja również zostawiam tutaj 5***** i zyczę "odrzańskiej metrówki". Pozdrawiam. (2011-05-08 16:40)
użytkownik47420użytkownik47420
0
napisane bardzo konkretnie i lekko-fajnie sie czyta można potraktować artykól jako szupakowe a b c początkującego.odemnie 5 i pozdrowienia (2011-05-08 17:00)
DmnstyleDmnstyle
0
Super  chociaż nie łowię często na rzekach to i tak bardzo przydatne  :)
(2011-05-08 17:15)
użytkownik70798użytkownik70798
0

Fajnie napisane, lekko i przyjemnie. Zawarte w tekście podstawy nie jednemu początkującemu pomogą. zostawiam 5

(2011-05-08 18:24)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Choć artykuł dość ciekawy, to z kilkoma rzeczami z kolegą nie mogę się zgodzić. Mianowicie tym iż szczupak jest zmęczony i wygłodniały "nie tyle ,co po miłosnych ekscesach jak i po mniej aktywnej zimie". Szczupak przed tarłem w zimie jest bardzo aktywny i żarłoczny i to wykorzystują kłusole (gonić ich wtedy i zawiadamiać PSR i SSR). Szczupak praktycznie dopiero w trakcie tarła nie przyjmuje pokarmu, dlatego jest wycieńczony i dlatego wiosną sprawdzają się przynęty wolniej prowadzone, bo za zdrową rybką to on nie za bardzo startuje (unika sytuacji w których jest spore prawdopodobieństwo chybienia).
Samo stwierdzenie że ktoś może być już po życiowej rybce, bzdura... do puki człowiek wędkuje i do puki wkłada w to serce, oraz wyeliminowuje swoje błędy, do tond ma szanse na poprawę dotychczasowego rekordu. Oczywiście zasada ta sprawdzi się w tych akwenach gdzie przynajmniej części złowionych ryb zwracamy wolność i walczymy z kłusownictwem.
Tak więc koledzy praktyka czyni mistrza, pielęgnować swoje hobby zawsze się opłaca.
Ja wiele walk przegrałem z ładnymi szczupaczkami nie dlatego że zawiódł mój sprzęt czy też popełniłem jakiś błąd, poprostu byłem na straconej pozycji ze względu na łowisko, zaczepy itp (poprostu czasami były za silne by móc cokolwiek z tym zrobić).

(2011-05-08 18:57)
AlgenAlgen
0
Dobry artykuł :D
(2011-05-08 21:11)
porenutporenut
0
Ciekawie napisane. Ale właściwie tajemnica majowych szczupaków jest nadzwyczaj prosta... Właśnie wróciłem z wyprawy nad Wartę... Trochę jednak gorzkie mam przemyślenia.
Znalazłem dziką, bezludną okolicę, gdzie rzeka płynie wśród lasów i dlatego w wodzie pełno konarów i gałązek. Im droższa sztuczna przynęta (różnego rodzaju) tym lepiej pracuje i lepiej wabi. Im cieńsza żyłka, tym łowienie skuteczniejsze. A szczupaki w owym miejscu, najczęściej stoją wśród podwodnych konarów...
Efekt? W wodzie zostało około 150 zł... Szczupaki brały, ale najczęściej takie 20 cm lub w przedziale 40 - 47. Ale jeden trafił się z kategorii tych, co rekompensują wszystko...
Drogi ten sport.

(2011-05-08 21:28)
gruntowkagruntowka
0
Suuuuper artykuł!!!! Bardzo dużo ciekawych i cennych informacji!!!
(2011-05-08 21:42)
dadikdadik
0

dobre sposoby fajnie poczytać....pozdrawiam.]

(2011-05-08 22:24)
HeadAcheHeadAche
0
Tak to kolego jest na nowym łowisku, nie znasz, urywasz. Jak powszechnie wiadomo przynęty spiningowe nie sa tanie a zwłaszcza woblery. Jednak jest na to rada a mianowicie zima, duzo wolnego czasu. Troche chęci i masz zapas wobków na cały sezon. Szczerze przyznaje ze narazie tylko próbowałem ale w tym roku poświece troche wiecej czasu, tym bardziej ze żonka zaproponowała pomoc w postaci lakierów do paznokci oraz rąk do pomocy. Pozdrawiam i oczywiście 5 (2011-05-08 22:28)
Lechu75Lechu75
0
Super artykuł zasłużone "5"
(2011-05-08 22:58)
użytkownik66015użytkownik66015
0
Bardzo dobry wpis.*****.Pozdrawiam. (2011-05-08 23:07)
koziolek95koziolek95
0
Artykuł bardzo fajny i ciekawie się go czyta . I powiem że przydadzą mi się te rady zawarte w tym opisie. daję 5/5!!
(2011-05-09 15:45)
chester17chester17
0
Super artykuł! właśnie chciałem zacząć spiningowac nad rzeka i właśnie tego szukałem ;), dzięki wielkie za kilka wskazówek teraz już wiem jak zacząć łowić szczupaczki w rzekach ;p. Artykuł na 5 ;) (2011-05-09 16:18)
flowersflowers
0

Przyłączam się do w/w komentarzy, super opis. 

Jak będę zaczynała przygodę z tą metodą to napewno przypomnę sobie te rady :) 

Oczywiście piąteczka i powodzonka w konkursie :)

(2011-05-09 17:49)
reneerenee
0
Świetny i dobrze opisany artykuł. CHYBA KUPIĘ SOBIE SPINING :)
(2011-05-10 08:25)
użytkownik66015użytkownik66015
0
Gratulacje za II-gie miejsce w konkursie. Jakość zostala doceniona. Pozdrawiam. (2011-05-23 18:04)
AREKG80AREKG80
0
fajny artykul!!!!!!!!!!!! duzo ciekawych informacji!!!juz mamy jesien zbliza sie wlasnie sezon na tego zebacza! za artykul masz piataka bo naprawde warto!!!! (2011-10-14 17:38)
mechanik samochodowy wedkarzmechanik samochodowy wedkarz
0
ja poczatkuje wiec artykuł przydatny i to bardzo,na koncie cos juz mam ale maluchy na blache,czas chyba innych przynęt uzyc pozdro i 5***** (2012-07-26 22:24)
mechanik samochodowy wedkarzmechanik samochodowy wedkarz
0
ja poczatkuje wiec artykuł przydatny i to bardzo,na koncie cos juz mam ale maluchy na blache,czas chyba innych przynęt uzyc pozdro i 5***** (2012-07-26 22:28)
pinex77pinex77
0
myślę że te spostrzeżenia będą pomocne również na stawach i jeziorach, sam głównie łowię na spina używając podobnych przynęt i w podobny sposób, muszę powiedzieć że się sprawdzają. (2012-08-25 16:14)

skomentuj ten artykuł