Widzisz, bo czasami aby byc dobrym praktykiem, przydaja sie solidne podstawy teoretyczne. Podam Ci przyklad. Jestem imformatykiem i z zawodu i wyksztalcenia. Czasmi ogladam fragmenty kodow domoroslych programistow i pytam czemu tak a nie inaczej. Gosc odpowiada, bo on tak pisal wiele razy i wg niego tak jest OK. Natomiast przy pytaniu o zlozonosc obliczeniowa danego algorytmu robi wielkie oczy i najczesciej konczy sie dyskusja. Podobnie jest tu. Przypuszczam ze zaden z nas (tu dyskutujacych) nie ma solidnej podstawy teoretycznej zeby dyskutowac na temat konkretnych zastosowan statystyki. Ale wielu juz zawyrokowalo, ze jest do dupy. To tak jak moj kumpel z pracy. Zajmuje sie grafika komputerowa. Nie jest programista, ale cos tam lizna. Poniewaz oprocz tego administruje Sybase"m no to dyskusja, ktora baza jest najlepsza. I jego stwierdzenie - sybase to syf. Na pytanie ile czasu mia z nim do czynienia , odpowiedz oczywiscie , wogle. Ale on wie. Najlepszy ORACL bo tak gdzies wyczytal.
Jak Ty zasiądziesz na stołku, to bedziemy płacić 3500 zeta na miesiąc, będziemy mieli prawo do jednego wedkowania miesięcznie, a limit roczny na karasia będzie wynosił 1 kilo.
To statystycznie - a zyciowo......... nie fanzol proszę.
Wypierniczyć z PZW darmozjadów!
Uprościć procedury!
Zapisać prawem badania i politykę zarybień!
Zmniejszyć ilość okręgów!
Kasę dzielić według powierzchni wód -łowisk PZW.
podnieść kary za kłusownictwo, nawet do konfiskaty wszelkiego mienia i odsiadki do 25 lat!
Zmusić policję do działania!
Zlikwidować wszystkie gąbki wysysające kasę z Wędkarskich składek!
Składki przeznaczyć na równoważenie rybostanu!
Limity, jak pisał pisaq, trochę pozmieniać, nie codziennie 5 kilo,czy 3 liny, ale powiedzmy 4 liny tygodniowo, 5kilo tygodniowo. .... itd.
A Twoje pomysły nt. składek, ograniczenia wyjść na łowisko....... WYBACZ, ALE W TYM MOMENCIE TO MNIE JUŻ W[ pi ]IŁEŚ!
I WEŹ GOŚCIU, nie rozśmieszaj mnie tymi wykładami ..... bo jak pragnę zdrowia zmierzasz do pewnych rejonów, w których juz nie ma miejsca na wędkarstwo.
Robisz sie śmieszny z tym statystycznie poprawnym statystycyzmem statystycznym.
Podsumowanie powinno brzmieć :
Statystycznie, to my się sami wykończymy, stosując takie durne pomysły.
"Wypierniczyć z PZW darmozjadów! ". Pelna zgoda, tylko ze jakos od wielu lat nikomu sie to nie udalo. Badzmy realistami. "Uprościć procedury! ". Moze jestem nierozgarniety, ale o jakie procedury chodzi. Z mojego punktu widzenia wszystko jest proste az do bolu. I gdzie tu kasa i wiecej ryb. "Zapisać prawem badania i politykę zarybień! ". Uuuuu. A co to niby mialoby oznaczac. Co to znaczy zapisac prawem ?. Zobowiazac kogos ?. Kogo ?. "Zmniejszyć ilość okręgów! ". A co to da ?. Zalozmy ze powstanie okreg o powierzchni 1/4 kraju. Jak chcesz czyms takim gospodarowac. ? Dopilnowac wszystkich wod. A nie lepiej zeby kazda woda miala swojego gospodarza. Aby powstaly kluby, ktore beda dbac o nia jak o swoje. ?. Czlonkowie klubu wnosza wlasna prace , trud i wysilek w utrzymanie lowiska. Chcesz, nalezysz do klubu i pracujesz na jego rzecz. Nie chcesz, nie pracujesz i placi kase. Chcesz zwiekszac okregi ?. Uwazasz ze prezes takiego molocha zainteresuje sie czy w jakies malenkiej rzeczce czy niewielkim stawie sa ryby. Bedzie mial to gleboko w d..e. Skupi sie na wizytowkach swojego okregu, duzych rzekach i jeziorach. Reszte oleje i taki bedzie final. A niewielki zbiorniki umra smiercia naturalna albo od klusoli, bo kto sie nimi zainteresuje. "Kasę dzielić według powierzchni wód -łowisk PZW. " OK. To normalne, ze wiekszy dostaje wiecej. "podnieść kary za kłusownictwo, nawet do konfiskaty wszelkiego mienia i odsiadki do 25 lat! ". I Ty wierzysz w to ?. Choc jest to sposob, tyle ze nierealny. "Zmusić policję do działania! ". Ze niby co. ?. Maja byc codziennie nad woda ? Maja byc na kazde Twoje zawolanie i telefon. Badzmy realistami. Co prawda w niektorych regionach kraju policja chetnie interweniuje i przyjezdza ale to wyjatki. "Zlikwidować wszystkie gąbki wysysające kasę z Wędkarskich składek! ". Tu pelna zgoda. "Składki przeznaczyć na równoważenie rybostanu! " Czyli na zarybianie jak rozumiem. OK. Tylko ile ?. Ile z tej skladki powinno isc na zarybianie. Jaka kwota ?.
Z Twojego wywodu widze jedno. Zmusic wszystki dookola jakimis srodkami prawnymi do dzialania, po to zeby siebie do niczego nie zmuszac. Podales sposob na poprawe jakisci naszych wod. I wszyskie srodki maja wykonac inni. A czego wymagalbys od siebie ?. Czy moze tacy jak Ty nic dodatkowo nie musza robic (no to co do tej pory - zaplacic skladke najlepiej jak najnizsza, wziasc zgodnie z sumienie jakas ilosc ryb) i bedzie git. Reszta sama sie naprawi jak inni zastosuja sie do Twoich pomyslow. W zyciu tak nie ma. Zeby oczekiwac czegos wiecej niz sie ma trzeba samemu tez sie poswiecic. Nie tylko zadac i brac
http://www.flyfishing.pl/mainforum/msg.php?id=91228&offset=0 Proponuje przeczytac ten watek i zastanowic sie nad konkretnym przykladem. Znam kilku ludzi z KTWS. I przykre, ale to co tam napisane to 100% prawdy
Polski Związek Wędkarski jest stowarzyszeniem dobrowolnym. No i dobrze, ale niestety nie ma alternatywy, przynajmniej na terenach, gdzie ja mieszkam. Czyli.... jest tak jakby lekko przymusowy, chyba że ktoś chce płacic dniówki jako niezrzeszony.
Okręgi? No cóż, jesli Kolega nie rozumie, co dało by nam , wędkarzom zmniejszenie liczby okręgów, to pozostaje mi tylko Kolegi żałować.
Podstawowym plusem dla wędkarza było by tedy to, że ....
mógłby sobie synek wędkować... np. na rzece PSINIE, bo .... choć rz.Odra od Chałupek do ujścia Kanału Gliwickiego wraz z dopływami jest łowiskiem PZW nr 033, to Rzeka Psina jest juz z tego wyłaczona, bo to juz okręg opolski, a co ja uważam za [ pi ]nie w bambus, bo skoro Odra i dopływy, to równiez Psina.
Ale to tylko taki malutki przykład.
Poza tym, im więcej okręgów, tym więcej NIEROBÓW DO UTRZYMANIA!
ETATY, ETATY, ETATY ............. po co to komu?!
Następna sprawa, to owo zarybianie.
Nie rozumie Kolega , że dziś te sprawy odbywaja sie na pałę? Nie wie Kolega, że tak naporawdę to nie ma żadnych konkretnych badań?
Pytasz kogo zobligować prawem do badań i zarybień? TO PROSTE! URZĄD STAROSTY! ODPOWIEDNIĄ KOMÓRKE OCHRONY ŚRODOWISKA, GDZIE SA PONOŚĆ LUDZIE DO TEGO CELU KOMPETENTNI -po co mamy płacić za zarybienia , utrzymujac beton PZW?
A co szkodzi temu, by tzw PZW, było organizacją społeczną? A co by kto oprócz pasibrzuchów stracił na tym, że nasze składki były by PRAWNIE USTANOWIONE JAKO ŹRÓDŁO ŚRODKÓW NA REGULACJE RYBOSTANU?!
Uproszczenie procedur -pytasz? Ano ta cała biurokracja! Zanim choć złotówka z naszych składek wpłynie tam gdzie powinna, zostaje z niej 10 groszy!
Natomiast niebardzo rozumiem czego Ty człowieku wymagasz od GHOSTMIRA. Czy będąc wedkarzem, mam kupować narybek prywatnie i wpuszczać tam gdzie według mnie jest on potrzebny? Cóz mam robić? Z moich dochodów mam budować oczyszczalnie? Mam kopać jeziora? Co Ty pie.......
Policja ma być na NASZE ZAWOŁANIE? -
ALEŻ TAK, TAK PO STOKROĆ TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
POLICJA........ NIE JAKIEŚ BOROKI Z PSR -sorry Jureczku!
Policja, nie dziady z PSR! POLICJA STOI NA STRAZY PRAWA! A ŻE JEST OKALECZONA, NIEDOFINANSOWANA, I W OGÓLE SAMI CIENIARZE, TO JUZ NIE JEST WINA WEDKARZA!
Kurna! NAJLEPIEJ WPROWADŹCIE CAŁKOWITY ZAKAZ WĘDKOWANIA!
ALE KOMPOST! JASNY GWINT! SZKODA GADAĆ! WĘDKARZE SĄ WINNI NAWET PTASIEJ GRYPY! ALE MASZ CZŁOWIEKU JEDEN Z DRUGIM POMYSLUNEK. ŻENADA!
Tak mieszkam w Anglii i nie chce mnie się już tłumaczyć jak to jest rozwiązane tu. Tak mam możliwość zabrać rybę, płacę 26f za sezon i woda należy do Królowej i to ona ustala zasady ( za pośrednictwem agencji wodnej).
mateuszwos: WuPe dałeś po garach!! Co nam daje kawałek encyklopedii w dyskusji? Pięknie umiesz przepisywać ale daj coś w temacie. Pokaż mi taką encyklopedię, z której korzystałem;-) Jeśli nie mam pojęcia o czym mówię, nie odzywam się. Statystyka to akurat dziedzina, z którą stykałem się pod różnymi tytułami przez 3 lata. Denerwuje mnie jeśli ktoś pisze na ten temat głupoty, nie mając o tym zielonego pojęcia. Że coś jest za trudne dla kogoś do zrozumienia nie znaczy, że to głupota, kłamstwo itp.
26f za sezon !!!. Tak placi sie na wiekszosci wod w Anglii. ? Nie pytam tego przez zlosliwosc. Po prostu ciekawi mnie to. Kolega byl 2 lata na "wygnaniu". Mial ze soba wedke, ale nie lowil. Twirdzil ze bylo za drogo (25 f / tydzien) na jakiejs rzece gdzie ponoc plywaly ogromne klenie. A on zarabial niewiele, w koncu wrocil. Rozumiem ze jest tam mase wod klubowych ale to chyba dotyczy glownie pstraga, lososia itp. A on pisal o rzece gdzie byly raczej biale ryby.
Tyle kosztuje licencja na cały sezon to odpowiednik naszej karty wędkarskiej, bez żadnych egzaminów jeżeli dasz się złapać na łamaniu przepisów nikogo tu nie obchodzi tłumaczenie typu - nie wiedziałem - dostajesz po garach i tyle. Kolega pomylił się nie tydzień a rok. Wody klubowe też nie są wcale drogie płacisz tak zwany bilet dzienny 3-6f i łowisz albo wykupujesz cały sezon za 24-30f. Jako że na większości rzek pod opieką klubów obowiązuje całkowity zakaz zabierania ryb to niema problemu z wymiarami. Przepisy są tak jasne że nie znający języka się połapie.
Oj..... biedni my głupcy......... ograniczone nedouki. Statystyka to..... kwitesencja prawdy, panaceum na każdą niewiadomą. Tylko ludzie po odpowiednich szkołach mogą cos na ten temat mówić, bo oni sie znaja, a my, biedne rybokile, nie mamy zielonego pojęcia co z czym się je.
Zaprawdę powiadam Wam, gdy przyjdzie dzień ów, kiedy mędrcy ci zasiąda na tronach, a władzę swą uskutecznią i zamysły swoje w jawę przekują, koniec nastanie i mrok ogarnie świat........ obym nie dożył tej chwili, kiedy staniemy sie STATYSTYKĄ, obliczną przez takowych.
Ze stastystyką panie WuPe miałem styczność przez 5 lat studiów i kolejne ładnych parę lat w praktyce. Nie mów mi, że jestem baranem w tej kwestii bo mogę nie wytrzymać i posypią się epitety ! Nie wychylam się z moją wiedzą na ten temat bo uważam, że to nikogo nie obchodzi co i na jaki temat wiem. A co do wypowiedzi GHOSTMIRA - jest w tym coś, że używasz pojęć encyklopedycznych i dla większości userów niezrozumiałych! Zacznij kolego mówić po ludzku albo zamilcz ! Nie każdy ma obowiązek znać te pojęcia, a śmię stwierdzić że Ty o nich wiesz bardzo niewiele!
Ojojoooj! Trafiła kosa na kamień? Skończy się studenckie cwaniakowanie? Brawo Kolego Grzegorzk75!
Jak czytam te statystyki to się dziwię... Gdzie te wszystkie ryby się mieszczą?! U mnie - oczywiście statystycznie - jest więcej ryb niż szklanek wody ;)
Ufff, poświęciłem się i przeczytałem wątek od początku. Trzeba przyznać, że zaskakujący jego przebieg. Tak se oczy zmęczyłem, że już nawet nie mam sił na jakiś konstruktywny wywód. Szkoda, bo trzeba było by Kolegów wesprzeć w debacie, którą z powodzeniem można nazwać "statystyczną". Z drugiej strony, ja też taki tłuk i za dużo tej statystyki nie liznąłem... (A już na pewno nie przez 3 lata!). Żal
Jesteśmy - jak to mówi Kapitan Bomba - tępymi ch****i i nic tu po nas, my mamy tylko płacić składki i chwalić ZG/ZO ;)
Statystycznie - w skali całej planety - to mamy więcej ryb na m2 powierzchni lądowej kraju niż cały wszystkie oceany na 1km powierzchni lustra wody ;) Niech nam żyje statystyka :)
To ze wiekszosc internautow nie rozumie wiekszosci pojec, tym gorzej dla internautow. Jesli sie czegos nie rozumie, badz nie ma bladeego pojecia o co chodzi, to nie zabiera sie glosu, a jesli juz to z wieksza pokora. Na pewno nie w tonie, "ja nie mam pojecia o czym piszesz, ale gadasz glupoty". Nie znam ani Ciebie ani WuPe, nie wiem ktory z Was wie wiecej, ale jesli piszesz prawde, to dziwie sie Twojemu stanowisku. Jesli w praktyce wiele lat obcowales ze statystyka, powienies miec do niej wiecej szcunku. A z wypowiedzi ze Ty i pies macie po trzy nogi powinienes sie co najwyzej glosno zasmiac.
Pomijajac fakt, ze niewiele z tego belkotu zrozumialem, a tepy wydaje mi sie nie jestem, to moze powiesz nam skad wziales te liczyby i informacje o oceanach. Czy moze tak napisales sobie jakas bzdure, dla podrzymania dobrego humoru i wykazania jaka to statystyka jest glupia. Wykaz rzeczywiscie ze tak jest i dlaczego te informacje sa nieprawdziwe, glupie badz nieprzydatne, a wtedy mozemy dyskutowac. Z takimi "informacjami" jak powyzej nie sposob. Zadam Ci zadanie z matematyki: Jesli pierwszego roku na lowisku lowilo 1000 osob i przyniesli do wagi np 1000 ryb a na drugi rok chcesz wpuscic na to lowisko 2000 osob to z jaka iloscia ryb wyjetych z wody musisz sie liczyc. I nie pisz bzdur o zmiennych warunkach, kataklizmach powodziach czy suszach. Kazdy normalny wlasciciel lowiska przygotuje sie mniej wiecej na 2000 szt. Ale rozumiem ze Ty pojdziesz do wrozki, albo powrozysz sobie z kart.
Ja tam nie wnikam w to ile ktoś wie na dany temat, mam wiele szacunku do samej statystyki, ale jeszcze więcej do ludzi z którymi obcuję. Zawsze staram się mówić w sposób zrozumiały więc bez sloganów, encyklopedii i poradników. Każdy z nas jest z wykształcenia kimś innym, nie każdy wie co to jest rachunek prawdopodobieństwa, maszyna asynchroniczna, stetoskopo-fonendoskop, czy coś jeszcze innego. Jeśli już coś tutaj piszemy to starajmy się to robić w taki sposób, aby nas zrozumiała większość a nie tylko wąskie grono.
Co do tych trzech nóg - to był niezły ubaw jeszcze na studiach z nimi. A wiesz, że statystycznie każdy facet w kraju ma 1,3 fiuta?
Już to napisałem ale powtórzę - statystyka nijak nie da się zastosować dla konkretnego łowiska czy zbiornika. Są to dane przypuszczalne i uśrednione na skalę kraju, a nie konkretne co do danego punktu.
Tzn. nie da sie oszacowac, jaka bedzie presja, zapotrzebowanie na mieso itp rzeczy, na danym lowisku w oparciu o wyniki i pomiary z lat poprzednich ?. Ja nie chce usrednic oplat i zapotrzebowan wedkarzy dla calej Polski. Jednakowa oplata na wszystkie nasze wody i jednakowe zarybienia, to nieporozumienie. Kazde lowisko powinno byc traktowane idywidualnie. Podobnie jak przepisy (np. wymiary ochronne dla ryb). Czym innym jest np pstrag 40 cm na pomorzu a czym innym w gorach na niewielkich rzeczkach. Inna presja jest na taki np. San ponizej OS a inna na Rudawe, Krztynie czy podobne cieki. Ja nie chce policzyc, ze w Polsce na wedkarza przypada 20 kg ryby i do kazdej wody walic 20 kg ryb. Trzeba to robic w skali okregu, lowisk itp. I nie chce mi sie wierzyc ze biorac pod lupe jakiekolwiek lowisko, konkretne, nie da sie policzyc z duzym prawdopodobienstwem, jakie jest zapotrzebowanie na nim na rybe i jaki jest tego koszt. Oczywiscie w oparciu o badania z poprzednich lat. Dlatego pomysl z pozbyciem sie malych okregow i utworzeniem duzych jest wg mnie mocno chybiony. Tylko lokalnie kola czy inne organizacje sa w stanie zadbac o swoje wody. Co jakiegos prezesa w W-wie moze obchodzic jakas np. rzeczka Mroga w lodzkim. Na 100% nie bedzie sobie nia zawracal glowy. Czyli co, olac ja i dac na pastwe klusoli. No bo kto ma o nia zadbac ?
No ok ok. Ale od tego szacowania jest ZO i Zarządy Kół, w ich interesie leży oszacowanie zapotrzebowania na zarybienie itp Powiem tak: wszystko jest dla ludzi! Wszystko może się przydać! Pod jednym warunkiem: że jest to przeprowadzane rzetelnie i sumiennie! Statystyka może okazać się przydatna, o ile jest ona prawdziwa, o ile nikt jej nie przekłamuje na korzyść danej instytucji ( związku ;> ), o ile służy wodom i wędkarzom, a nie tym, którzy plaszczą tyłki na stołkach ;) To o czym pisze cały czas WuPe - badania, odłowy, obliczenia - też jest dla ludzi! Bo ktoś to stworzył i nie robił tego celem skomplikowania czyjegoś życia. Ale (zawsze jest jakieś ale!) niech robią to ludzie "sprawdzeni", mający na celu faktycznie dobro wód, a nie jak ma - tudzież miewa - to miejsce dotychczas, gdzie podczas odłowów członkowie zarządów zapychają samochody ruszającymi się workami na śmieci, a statystyki zamiast oddawać stan faktyczny służą za broń propagandową pewnej instytucji...
Każde konkretne łowisko da się policzyć i oszacować, ale do tego potrzeba rzetelnych i konkretnych danych, a sam wiesz jak są wypełniane rejestry połowu - w większości brednie, mało kto wypełnia to rzetelnie i zgodnie z prawdą. Statystyki PZW to stek bzdur, bo wyliczany z głupot które wpisują ci "przepisowi" wędkarze. Szacunki mogą robić łowiska komercyjne - o ile skrupulatnie rejestrują złowione ryby. Jeśli mentalność ludzi się zmieni na lepsze, będą się przykładać do tego co robią z rejestrami, to i dla całego okręgu zrobisz wyliczenia - jednak nadal będzie to statystyka uśredniona.
Oczywiscie macie racje. Obecnie statystyki, jakie prowadzi PZW sa o kant d..y potluc. Ale czy nie jest to czesciowo nasza wina. Z reka na sercu, ile osob rzetelnie wypelnia rejestry ?. Skad brac w takim razie dane. Ale przez to ze olewamy pewne sprawy, nie mozna mowic ze statystyka jest do d..y i daje glupie wyniki. grzegorzk75 pisze ze komercyjne lowiska moga robic takie szacunki. Nieprawda. A czemu PZW nie mialoby robic takich szacunkow. Tylko kazde lowisko musialoby byc traktowane nalezycie. Tylko niestety to wiaze sie z konkretnymi kosztami, a to juz nie wszystkim pasuje. A tak mamy to co mamy. Tu 100kg karpika, tam 200 kg plotki a to 200 szt szczupaka. Niewazne czy ma to sens czy nie. Byle ludzie byli zadowoleni. Piszecie ze PZW sypie tylko na papierze. To spytam czemu nikt tak nie powie o OS"ach PZW ?. Tam nikt nie narzeka na brak zarybien. Czemu wiekszosc naszych wod nie zrobic takimi OS"ami.
Bo doszło by do takiej sytuacji, że każdy zbiornik, ciek czy rzeka musiała by mieć innego administratora, który by rzetelnie się tą wodą opiekował. Zamiast zrobić Polski związek, zrobilibyśmy tysiące maleńkich "okręgów".
Moze jest to rozwiazanie. Skoro centralizacja sie nie sprawdza, to oddac wody tym ktorzy zrobia to rzetelnie. Poza tym nie musialoby byc tak ze kazda woda rzeka mialaby swojego administratora. Po prostu np PZW utworzyloby dla kazdego zbiornika (ewentualnie grupy zbiornikow o podobnej charakterystyce) nadajacego sie do polowy ryb odrebne zasady. Zgodne z tym co w wodzie plywa i ile na to trzeba wydac. Ale niech to bedzie indywidualne podejscie do tematu i zaangazowanie ludzi ktorzy to robia. Jest pewna grupka ludzi ktorzy chetnie zaopiekowaliby sie pewna rzeczka. Mamy na nia pomysl, wiemy ze jest szansa nawet na niewielkie dochody z niej dla PZW. Powiem ze mialoby byc to cos na wzor Czarnej Przemszy. Tylko duuuuzo ladniejsza rzeka, no i obecnie praktycznie bez opieki i ryb.Niestety w okregu nikogo nasz pomysl nie zainetersowal. A bo to trzeba by zgody ministerstwa, trzeba by zalatwiac, itp itd. A po co to komu. Poza tym bylaby to woda glownie dla przyjezdnych a nie miejscowych, wiec i przy wyborach zaden bonus. A gdyby rzeczka miala wlasciciela, gwarantuje ze przyjezdali by na nia muszkarze z calej centralnej Polski (skoro na CP jezdza)
Jako, że nie ma tu, żadnej administracji tego forum, można pisać co się chce, łącznie z obrażaniem innych osób, zainspirowaliście mnie panowie do bycia forumowym trollem;-) Tak, będę żenującym, zabawię się jak dziecko;-)
GHOSTMIR: Oj..... biedni my głupcy......... ograniczone nedouki. Statystyka to..... kwitesencja prawdy, panaceum na każdą niewiadomą. Tylko ludzie po odpowiednich szkołach mogą cos na ten temat mówić, bo oni sie znaja, a my, biedne rybokile, nie mamy zielonego pojęcia co z czym się je. Cieszę się, że w końcu zrozumiałeś, że prosty chłop z Pasłęku, nigdy nie dorówna takiemu uczonemu jak ja;->
pisaq: Mówiąc krótko będziemy w ciemnej du_pie, jak narazie brniemy głębiej w ziemniaki (ang: deeper underground)... A co do Ciebie pisaq to jakże się myliłem. Znasz język angielski, więc i pewnie statystycznie jesteś już jednym z absolwentów jakiejś szkoły;-) Tylko nie wywyższaj się z tym, bo kolega GHOSTMIR nie lubi wykształciuchów;-) pisaq do tego Twojego tajnego PDK, dodawaj jeszcze jakieś szlaczki jak dzieci z gimnazjum, AlBo ZmIeNiAj CzCiOnKę To TeŻ NiEźLe LuDzI wKuRwIa ;-)
grzegorzk75: Ze stastystyką panie WuPe miałem styczność przez 5 lat studiów i kolejne ładnych parę lat w praktyce. O, kolejny studencik, będzie ubaw;-) I co, po tylu latach praktyki i teorii stwierdziłeś, że wyższe wykształcenie nie jest dla Ciebie, albo że to chłam, ta cała statystyka? Bo nie rozumiem co mi chcesz powiedzieć?
Nie mów mi, że jestem baranem w tej kwestii bo mogę nie wytrzymać i posypią się epitety ! Łyknij sobie hydroksyzynę. Daje wspaniałe efekty. Poza tym, czemu pomyślałes, że możesz być baranem w tej kwestii? Napinasz się jakbyś miał jakiś kompleks. Każdy powinien znać swoją wartość, to by ułatwiło życie. Jeśli znasz się dobrze na tej dziedzinie, to akurat tak się składa, że potrzebuje korepetycji. Czy mógłbyś mi pomóc?
Nie wychylam się z moją wiedzą na ten temat bo uważam, że to nikogo nie obchodzi co i na jaki temat wiem. To przykre, że całe studia poszły na marne;-> Wszystkie sesje, wysiłek intelektualny, pieniądze, wszystko na marne jeśli teraz z tego nie korzystasz;-> Z pisaqiem i GHOSTMIRem stworzyliście hermetyczne grono wzajemnej adoracji, a to dziwne w takim przypadku, bo przecież nie lubisz ludzi, którzy się wychylają ze swoją wiedzą... Tymczasem kolega GHOSTMIR zabiera głos i dobrze radzi chyba w każdym temacie na tym forum.
A co do wypowiedzi GHOSTMIRA - jest w tym coś, że używasz pojęć encyklopedycznych i dla większości userów niezrozumiałych! Tak, ale z tym cytatem, to akurat był zamysł umyślny, by dać pewien kontrast, by pokazać, że prócz ludzi prostych, są też na świecie inni, którzy tez mają prawo do życia i wydawania poglądów. Tym bardziej, że nauka to ich praca i pewnie mają więcej do powiedzenia w danej dziedzinie niż przeciętny pisaq. Bądźmy tolerancyjni;-) Po to jest forum, by wyrażać swoje poglądy i dyskutować o nich, a nie naśmiewać się z innych, tym bardziej z dziedzin naukowych. Mnie też nie wszystko się podoba w nauce, mogę powiedzieć, że nigdy nie będę korzystał z definicji wykutych na blachę, z kilkustronicowych wzorów matematycznych itp. Nie znaczy to jednak, że ktoś jest głupi pisząc takie rzeczy i nie będę podważał faktów bezdyskusyjnych. Szacunek.
ZNie każdy ma obowiązek znać te pojęcia, a śmię stwierdzić że Ty o nich wiesz bardzo niewiele! Brawo za spostrzegawczość;-)
pisaq: Ojojoooj! Trafiła kosa na kamień? Skończy się studenckie cwaniakowanie? Brawo Kolego Grzegorzk75! Kolejny dowód, że jesteś forumowym trollem. Siejesz zamęt, nienawiść i agresję, prowokujesz.
Jak czytam te statystyki to się dziwię... Gdzie te wszystkie ryby się mieszczą?! U mnie - oczywiście statystycznie - jest więcej ryb niż szklanek wody ;) Widzisz jeśli zagłębiłbys się bardziej w jakąś naukę, pewnie byś się dowiedział;-)
pisaq w profilu masz napisane: Boże uchroń mnie przed przemądrzałymi studencikami, odmóżdżonymi profesjonalistami i wrogą propagandą! Z resztą idiotów poradzę sobie sam! Więc, to Twoja wizytówka, najlepsze co masz do powiedzenia innym hehe;-) To o czymś świadczy;-) Pomyślałeś co będzie jeśli jakieś dziecko weźmie Cię za idola i powie mamie: mamo nie idę do szkoły, bo na forum wędkarskim przeczytałem, że to obciach i w ogóle będę idiotą jeśli tam pójdę.
grzegorzk75 ma jeszcze lepszy: Ci co zdążyli mnie poznać to wiedzą, że na zdjęciu Międzynarodowy Znak Pokoju - dla tych co mnie nie tolerują i walą do wody tony zanęt! Gratuluję rodziców i dobrego wychowania ;-)
Jak na naszych uczelniach produkują masowo takich !@#$%^ (tutaj wstawić odpowiedni wyraz) jak Ty to jak najbardziej chce być czyimś idolem! Grunt to bunt! Jutro nikt nie je śniadania w pracy! To co mam w podpisie jest wyrażeniem mojego artystycznego ja. Czemu ktoś miałby ze mnie brać przykład? To już nie ma autorytetów na tym świecie? Ojciec, dziadek, wujek, Rex Hunt, Pyniek, heee?
Widzę że jest źle, widzę co się dzieje, ale Ty mi uparcie wpierasz, że według obliczeń wszystko jest dobrze. Może jestem tępym ch***m, ale nie jestem ślepy!
Dzięki, że doceniłeś moje zdolności lingwistyczne, oprócz tego potrafię wiązać sznurowadła na dwa sposoby (choć czasem się plącze i zostawiam supeł), usmażyć jajecznicę (jaką tylko chcesz!) i wypić dużo piwa w krótkim czasie - zarówno z kufla jak i z butelki czy puszki.
"Dobrze jest, a jak nie jest dobrze to i tak jest dobrze, bo przynajmniej coś się dzieje!"
PS. ZG "prosi" o usuwanie stron kół z portalu, a jednak wszelka działalność mająca na celu napiętnowanie "złych występków" jednego z ZO czy też ZG jest sukcesywnie tłumiona przez "cenzora". Do tego każdy atak na PZW wiąże się z wypełznięciem jakiegoś osobnika z norki i wojną "za wolność naszą i Waszą".
Propaganda to naprawdę potężna broń. Młody umysł podatnym na nią jest.
pisaq: To co mam w podpisie jest wyrażeniem mojego artystycznego ja. Raczej braku kultury i wulgaryzmu.
pisaq: Widzę że jest źle, widzę co się dzieje, ale Ty mi uparcie wpierasz, że według obliczeń wszystko jest dobrze. Może jestem tępym ch***m, ale nie jestem ślepy! Zacytuj mnie. Gdzie napisałem, że PZW robi wszystko ok??? Nie lubię gdy ktoś uogólnia i jest stronniczy, podsuwam więc inne pomysły typu problem kormoranów, ale jesteś na tyle hermetyczny, by uparcie twierdzić, że jedynym problemem wód jest samo PZW. Ciągniesz dyskusję, by sobie popisać.
Akurat co do kormoranów to się z Tobą zgodziłem, ale co tam :) Nie jestem pewien czy w tym temacie czy też może w osobnym - dotyczącym bezpośrednio kormoranów Jasne, nie mam nic innego do roboty! Uwielbiam pisać w takich tematach na forum! Zamiast jechać nad wodę to siedzę w domu przed komputerem i piszę na wedkuje.pl, zamiast sprawdzać zamówienia w pracy siedzę przed kompem i piszę na wedkuje.pl :) Generalnie forum wedkuje.pl > życie.
Co do braku kultury również się zgodzę, ale wulgaryzmu? Wulgaryzm jest zwrotem czy pojedynczym wyrazem. Cecha charakteryzująca osobnika to wulgarność.
Z racji tego, że jestem T. CH. odpuszczam ten temat i wszelkie tematy, w których tak zacięcie toczysz wojnę, albowiem nie dorosłem do Twego poziomu zarówno intelektualnego jak i kulturalnego. Apeluję do Pyńka o powrót, bo WuPe nie będzie miał szansy na rozmowę "równego z równym" :)
OSTATNIM Z OSTATNICH JEST ĆWOK, KTÓRY PUBLICZNIE, UPIERDLIWIE PRZECHWALA SIE TYTUŁAMI, WYKSZTAŁCENIEM, POSADĄ, POZYCJĄ ITD ITP.
WIEDZA, TO POJĘCIE WZGLĘDNE. MOZNA POSIADAĆ WIEDZĘ PRAKTYCZNĄ, WIEDZĘ KSIĄŻKOWĄ, TEORETYCZNĄ, STATYSTYCZNĄ I SAM NIE WIEM JAKA JESZCZE, ALE NIC TA WIEDZA NIE DA, JESLI SIĘ JEST OGRANICZONYM MYŚLOWO MONOTEMATYCZNYM KRETYNEM.
Wiedza to nie statystyka i nie to co w szkpole wbijają do głowy, ale to, co sie z nauki pojmie, przemyśli, zrozumie i wyciągnie wnioski. To jest wiedza. A to, czym sie kolega WuPe przed nami tutaj wykazuje, to jest normalne powielanie zasłyszanycvh w szkole informacji, co z wiedza nie ma nic wspólnego.
Przerażające jest, że takie hyperinteligentne nadistoty, maja w Polsce bardzo szerokie pole do popisu, bo tak się jakoś utarło, że u nas nie trzeba mieć światłego umysłu, wystarczy skończyć jakąś tam szkółkę i pierdzielić brednie, byle to robic w taki sposób, żeby gawiedź słuchała z otwartą gębą.
Dzięki takim ludziom jak WuPe, (śmiem twierdzić) jesteśmy właśnie w tym miejscu, w którym jesteśmy. Właśnie takie wykształcone (nie mylić z myślącymi) powielacze utartych wzorców, spowodowały , że nasz kraj jest doliną ciemnoty i zabobonów.
Kolega WuPe popadł w tzw. splątanie, co można okreslić jako typowy przerost ELOKWENCJI, NAD INTELIGENCJĄ, czyli upraszczając, popada on przy kazdej okazji w niekontrolowany słowotok.
Statystycznie, to kolega WuPe, jest jednym z wielu tysięcy podobnych sobie studenciaków, którzy myslą, ze przewrócą świat do góry nogami, a poza statystyką, jest tylko jednym z przyszłych statystycznych bezrobotnych.
Dyskutowanie z panem WuPe uważam za zakończone, zbędne i raczej niesmaczne. Dla mnie taki cymbał, co patrzy na ludzi przez pryzmat jakiejś tam szkoły , jest zwykłym ćwokiem i raczej mało rozgarniętym kmiotem. Tym bardziej, że nie ma zielonego pojecia jaka szkołe skończyłem ja, czy jeszcze kilku innych userów.
Tak więc resztę gadki sobie daruję i zwracam sie tu z prośbą do kolegi WuPe, by nie ciagnąć juz dalej tej wymiany ognia. Statystycznie to raczej ja mam w tej wojnie wieksze szanse , wiec proszę o zamrożenie konfliktu.
A teraz czekam na rozwój wypadków.
PS:
pisał kolega o tajemniczym PDK - to świadczy, że jest kolega krótko na portalu, bo wszyscy tutaj wiedzą skąd sie to wzięło i że znaczy to tyle, co P0ZDRO DLA KUMATYCH, do których niezaprzeczalnie kolega WuPe nie należy.
...kilka sugestii interpunkcyjnych: "GHOSTMIR, jak zrobisz ortografa, to komputer wtedy taki wyraz podkreśla na czerwono. Można go wtedy poprawić przed wysłaniem, ewentualnie kliknąć w ten wyraz prawym klawiszem myszki i z rozwiniętej listy wybrać odpowiedni, poprawny, który automatycznie jest zastępowany.
Statystyka to piękna dziedzina aczkolwiek trudna. Jeśli nie macie pojęcia czym jest statystyka i do czego służy, nie zabierajcie głosu, bo Wasza dziwna krytyka niczemu nie służy, prócz zaśmiecania forum." Nie lubię być złośliwcem, ale poszukaj sobie różnic. Nb. używanie słowa "aczkolwiek" jest brzydkim natręctwem stylistycznym, dotykającym głównie prezenterów telewizyjnych. Wydaje się im, że używanie "aczkolwiek" i "natomiast" czyni mądrzejszym, a sam wiesz, jak to z ich mądrością bywa.
Daj spokój Miszka. Chłopak chciał sie pochwalić, że dla niego oprogramowanie korekcyjne i skrypty podobnego typu są chlebem powszednim. Świadczy to o tym, ze chłopak bez "poprawiacza" nic nie napisze.
Cóż, statystyka kojarzy mi się tylko z raportami na koniec roku przedstawianymi przez pierwszego sekretarza. A co się tyczy statystyki przypuśćmy że kłócę się tu z jednym z portalowiczów i statystyka na koniec roku wykaże że go po prostu nie lubię. Ale tylko ja wiem że ten drugi to także ja. I całą statystykę szlak trafił.
No i nareszcie doszliśmy do końca dyskusji na temat "dlaczego ryb jest coraz mniej" . Dzięki tej owocnej , kulturalnej i konstruktywnej wymianie poglądów nasuwa się tylko jeden wniosek. Im bardziej jesteśmy skłóceni i niejednomyślni, tym łatwiej sterowalni. Gratuluję kolegom :(
Wiesz WuPe miałem pokojowe zamiary i nadal je mam, ale przeginasz pałę to Ci odpowiem.
Napisałeś o sobie, że ze statystyką miałeś styczność 3 lata i denerwuje Cię jak ktoś pisze o czymś o czym nie ma pojęcia - w moich oczach była to sugestia, że jesteś autorytetem a reszta to tumany bez szkoły - tutaj odpowiedziałem wyłącznie Tobie ile lat ja miałem z tym styczności, żebyś się nie denerwował jak coś napiszę!
grzegorzk75: Ze stastystyką panie WuPe miałem styczność przez 5 lat studiów i kolejne ładnych parę lat w praktyce.
O, kolejny studencik, będzie ubaw;-) I co, po tylu latach praktyki i teorii stwierdziłeś, że wyższe wykształcenie nie jest dla Ciebie, albo że to chłam, ta cała statystyka? Bo nie rozumiem co mi chcesz powiedzieć? Teraz wiesz co Ci chciałem powiedzieć?
Dalej coś tam pierdzielisz o hydroksyzynie - zwisa mi co łykasz, a ja się nie napinam, i kompleksów nie mam.
Moje studia na marne nie poszły, ze swojej wiedzy kożystam teraz tylko jak tego potrzebuję. Korepetycje ? Z pewnością by ci się przydały, ale ja tytułu naukowego nie mam i korków nie daję.
Towarzystwo wzajemnej adoracji??? GHOSTMIR jest dla mnie pewnym autorytetem - Ty nim raczej dla nikogo nie będziesz.
Nie chce mi się z tobą gadać więc zakończę - zrobiłeś z siebie kompletnego błazna wypisując te głupoty. Co do moich rodziców to ty od nich trzy ....je w bok, a nad wychowaniem zastanów się ale swoim.
Międzynarodowy Znak Pokoju właśnie powędrował do ciebie !
Nie życzę sobie żadnych kontaktów z twoją osobą ani ingerencji w moje życie prywatne !
Kurde! A co na to wszystko statystyka? Czy statystycznie jest już po temacie? Czy może jakies zmienne środowiskowe spowodują, że jeszcze to pociągniemy?
WuPe - jak ci GHOSTMIR powie żeś kiep, to mozesz sie na GHOSTMIRA obrazić. Ale jak ci dziesięć osób powie żeś kiep, toś kiep.
Ryb jest coraz mniej bo są coraz większe! Pamiętacie liny-morderców z opowiadania Kolegi LapiePlocie? Które musiały wychodzić z wody, gdy się mijały w stawie? Tak tak... Kolego GHOSTMIR, prawda z tym kiepem :d
Widzisz, bo czasami aby byc dobrym praktykiem, przydaja sie solidne podstawy teoretyczne.
Podam Ci przyklad. Jestem imformatykiem i z zawodu i wyksztalcenia. Czasmi ogladam fragmenty kodow domoroslych programistow i pytam czemu tak a nie inaczej. Gosc odpowiada, bo on tak pisal wiele razy i wg niego tak jest OK. Natomiast przy pytaniu o zlozonosc obliczeniowa danego algorytmu robi wielkie oczy i najczesciej konczy sie dyskusja.
Podobnie jest tu. Przypuszczam ze zaden z nas (tu dyskutujacych) nie ma solidnej podstawy teoretycznej zeby dyskutowac na temat konkretnych zastosowan statystyki. Ale wielu juz zawyrokowalo, ze jest do dupy. To tak jak moj kumpel z pracy. Zajmuje sie grafika komputerowa. Nie jest programista, ale cos tam lizna. Poniewaz oprocz tego administruje Sybase"m no to dyskusja, ktora baza jest najlepsza. I jego stwierdzenie - sybase to syf. Na pytanie ile czasu mia z nim do czynienia , odpowiedz oczywiscie , wogle. Ale on wie. Najlepszy ORACL bo tak gdzies wyczytal.
Jak Ty zasiądziesz na stołku, to bedziemy płacić 3500 zeta na miesiąc, będziemy mieli prawo do jednego wedkowania miesięcznie, a limit roczny na karasia będzie wynosił 1 kilo.
To statystycznie - a zyciowo......... nie fanzol proszę.
Wypierniczyć z PZW darmozjadów!
Uprościć procedury!
Zapisać prawem badania i politykę zarybień!
Zmniejszyć ilość okręgów!
Kasę dzielić według powierzchni wód -łowisk PZW.
podnieść kary za kłusownictwo, nawet do konfiskaty wszelkiego mienia i odsiadki do 25 lat!
Zmusić policję do działania!
Zlikwidować wszystkie gąbki wysysające kasę z Wędkarskich składek!
Składki przeznaczyć na równoważenie rybostanu!
Limity, jak pisał pisaq, trochę pozmieniać, nie codziennie 5 kilo,czy 3 liny, ale powiedzmy 4 liny tygodniowo, 5kilo tygodniowo. .... itd.
A Twoje pomysły nt. składek, ograniczenia wyjść na łowisko....... WYBACZ, ALE W TYM MOMENCIE TO MNIE JUŻ W[ pi ]IŁEŚ!
I WEŹ GOŚCIU, nie rozśmieszaj mnie tymi wykładami ..... bo jak pragnę zdrowia zmierzasz do pewnych rejonów, w których juz nie ma miejsca na wędkarstwo.
Robisz sie śmieszny z tym statystycznie poprawnym statystycyzmem statystycznym.
Podsumowanie powinno brzmieć :
Statystycznie, to my się sami wykończymy, stosując takie durne pomysły.
Ja piździu można się polać co do niektórych wypowiedzi statystycznie, statycznie, wykształconych teoretyków proponuje przeczytać Zarząd Okręgu Płocko Włocławskiego PZW przyjął uchwałę o odłowach rybackich na jeziorach
i potem podyskutujemy o statystycznie, statycznych pierdzielach z zarządów
"Wypierniczyć z PZW darmozjadów! ".
Pelna zgoda, tylko ze jakos od wielu lat nikomu sie to nie udalo. Badzmy realistami.
"Uprościć procedury! ".
Moze jestem nierozgarniety, ale o jakie procedury chodzi. Z mojego punktu widzenia wszystko jest proste az do bolu. I gdzie tu kasa i wiecej ryb.
"Zapisać prawem badania i politykę zarybień! ".
Uuuuu. A co to niby mialoby oznaczac. Co to znaczy zapisac prawem ?. Zobowiazac kogos ?. Kogo ?.
"Zmniejszyć ilość okręgów! ".
A co to da ?. Zalozmy ze powstanie okreg o powierzchni 1/4 kraju. Jak chcesz czyms takim gospodarowac. ? Dopilnowac wszystkich wod.
A nie lepiej zeby kazda woda miala swojego gospodarza. Aby powstaly kluby, ktore beda dbac o nia jak o swoje. ?. Czlonkowie klubu wnosza wlasna prace , trud i wysilek w utrzymanie lowiska. Chcesz, nalezysz do klubu i pracujesz na jego rzecz. Nie chcesz, nie pracujesz i placi kase.
Chcesz zwiekszac okregi ?. Uwazasz ze prezes takiego molocha zainteresuje sie czy w jakies malenkiej rzeczce czy niewielkim stawie sa ryby. Bedzie mial to gleboko w d..e. Skupi sie na wizytowkach swojego okregu, duzych rzekach i jeziorach. Reszte oleje i taki bedzie final. A niewielki zbiorniki umra smiercia naturalna albo od klusoli, bo kto sie nimi zainteresuje.
"Kasę dzielić według powierzchni wód -łowisk PZW. "
OK. To normalne, ze wiekszy dostaje wiecej.
"podnieść kary za kłusownictwo, nawet do konfiskaty wszelkiego mienia i odsiadki do 25 lat! ".
I Ty wierzysz w to ?. Choc jest to sposob, tyle ze nierealny.
"Zmusić policję do działania! ".
Ze niby co. ?. Maja byc codziennie nad woda ? Maja byc na kazde Twoje zawolanie i telefon. Badzmy realistami. Co prawda w niektorych regionach kraju policja chetnie interweniuje i przyjezdza ale to wyjatki.
"Zlikwidować wszystkie gąbki wysysające kasę z Wędkarskich składek! ".
Tu pelna zgoda.
"Składki przeznaczyć na równoważenie rybostanu! "
Czyli na zarybianie jak rozumiem. OK. Tylko ile ?. Ile z tej skladki powinno isc na zarybianie. Jaka kwota ?.
Z Twojego wywodu widze jedno. Zmusic wszystki dookola jakimis srodkami prawnymi do dzialania, po to zeby siebie do niczego nie zmuszac.
Podales sposob na poprawe jakisci naszych wod. I wszyskie srodki maja wykonac inni. A czego wymagalbys od siebie ?. Czy moze tacy jak Ty nic dodatkowo nie musza robic (no to co do tej pory - zaplacic skladke najlepiej jak najnizsza, wziasc zgodnie z sumienie jakas ilosc ryb) i bedzie git. Reszta sama sie naprawi jak inni zastosuja sie do Twoich pomyslow.
W zyciu tak nie ma. Zeby oczekiwac czegos wiecej niz sie ma trzeba samemu tez sie poswiecic. Nie tylko zadac i brac
Z tego co czytalem, mieszkasz w Anglii. Tam tez placisz 200 zl / rok z mozliwoscia zabierania ryb ? Czy moze wlasciele wody inaczej to sobie licza. ?.
http://www.flyfishing.pl/mainforum/msg.php?id=91228&offset=0
Proponuje przeczytac ten watek i zastanowic sie nad konkretnym przykladem.
Znam kilku ludzi z KTWS. I przykre, ale to co tam napisane to 100% prawdy
Polski Związek Wędkarski jest stowarzyszeniem dobrowolnym. No i dobrze, ale niestety nie ma alternatywy, przynajmniej na terenach, gdzie ja mieszkam. Czyli.... jest tak jakby lekko przymusowy, chyba że ktoś chce płacic dniówki jako niezrzeszony.
Okręgi? No cóż, jesli Kolega nie rozumie, co dało by nam , wędkarzom zmniejszenie liczby okręgów, to pozostaje mi tylko Kolegi żałować.
Podstawowym plusem dla wędkarza było by tedy to, że ....
mógłby sobie synek wędkować... np. na rzece PSINIE, bo .... choć rz.Odra od Chałupek do ujścia Kanału Gliwickiego wraz z dopływami jest łowiskiem PZW nr 033, to Rzeka Psina jest juz z tego wyłaczona, bo to juz okręg opolski, a co ja uważam za [ pi ]nie w bambus, bo skoro Odra i dopływy, to równiez Psina.
Ale to tylko taki malutki przykład.
Poza tym, im więcej okręgów, tym więcej NIEROBÓW DO UTRZYMANIA!
ETATY, ETATY, ETATY ............. po co to komu?!
Następna sprawa, to owo zarybianie.
Nie rozumie Kolega , że dziś te sprawy odbywaja sie na pałę? Nie wie Kolega, że tak naporawdę to nie ma żadnych konkretnych badań?
Pytasz kogo zobligować prawem do badań i zarybień? TO PROSTE! URZĄD STAROSTY! ODPOWIEDNIĄ KOMÓRKE OCHRONY ŚRODOWISKA, GDZIE SA PONOŚĆ LUDZIE DO TEGO CELU KOMPETENTNI -po co mamy płacić za zarybienia , utrzymujac beton PZW?
A co szkodzi temu, by tzw PZW, było organizacją społeczną? A co by kto oprócz pasibrzuchów stracił na tym, że nasze składki były by PRAWNIE USTANOWIONE JAKO ŹRÓDŁO ŚRODKÓW NA REGULACJE RYBOSTANU?!
Uproszczenie procedur -pytasz? Ano ta cała biurokracja! Zanim choć złotówka z naszych składek wpłynie tam gdzie powinna, zostaje z niej 10 groszy!
Natomiast niebardzo rozumiem czego Ty człowieku wymagasz od GHOSTMIRA. Czy będąc wedkarzem, mam kupować narybek prywatnie i wpuszczać tam gdzie według mnie jest on potrzebny? Cóz mam robić? Z moich dochodów mam budować oczyszczalnie? Mam kopać jeziora? Co Ty pie.......
Policja ma być na NASZE ZAWOŁANIE? -
ALEŻ TAK, TAK PO STOKROĆ TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
POLICJA........ NIE JAKIEŚ BOROKI Z PSR -sorry Jureczku!
Policja, nie dziady z PSR! POLICJA STOI NA STRAZY PRAWA! A ŻE JEST OKALECZONA, NIEDOFINANSOWANA, I W OGÓLE SAMI CIENIARZE, TO JUZ NIE JEST WINA WEDKARZA!
Kurna! NAJLEPIEJ WPROWADŹCIE CAŁKOWITY ZAKAZ WĘDKOWANIA!
ALE KOMPOST! JASNY GWINT! SZKODA GADAĆ! WĘDKARZE SĄ WINNI NAWET PTASIEJ GRYPY! ALE MASZ CZŁOWIEKU JEDEN Z DRUGIM POMYSLUNEK. ŻENADA!
Tak mieszkam w Anglii i nie chce mnie się już tłumaczyć jak to jest rozwiązane tu. Tak mam możliwość zabrać rybę, płacę 26f za sezon i woda należy do Królowej i to ona ustala zasady ( za pośrednictwem agencji wodnej).
mateuszwos: WuPe dałeś po garach!! Co nam daje kawałek encyklopedii w dyskusji? Pięknie umiesz przepisywać ale daj coś w temacie.
Pokaż mi taką encyklopedię, z której korzystałem;-) Jeśli nie mam pojęcia o czym mówię, nie odzywam się. Statystyka to akurat dziedzina, z którą stykałem się pod różnymi tytułami przez 3 lata. Denerwuje mnie jeśli ktoś pisze na ten temat głupoty, nie mając o tym zielonego pojęcia. Że coś jest za trudne dla kogoś do zrozumienia nie znaczy, że to głupota, kłamstwo itp.
26f za sezon !!!. Tak placi sie na wiekszosci wod w Anglii. ?
Nie pytam tego przez zlosliwosc. Po prostu ciekawi mnie to. Kolega byl 2 lata na "wygnaniu". Mial ze soba wedke, ale nie lowil. Twirdzil ze bylo za drogo (25 f / tydzien) na jakiejs rzece gdzie ponoc plywaly ogromne klenie. A on zarabial niewiele, w koncu wrocil. Rozumiem ze jest tam mase wod klubowych ale to chyba dotyczy glownie pstraga, lososia itp. A on pisal o rzece gdzie byly raczej biale ryby.
Tyle kosztuje licencja na cały sezon to odpowiednik naszej karty wędkarskiej, bez żadnych egzaminów jeżeli dasz się złapać na łamaniu przepisów nikogo tu nie obchodzi tłumaczenie typu - nie wiedziałem - dostajesz po garach i tyle. Kolega pomylił się nie tydzień a rok. Wody klubowe też nie są wcale drogie płacisz tak zwany bilet dzienny 3-6f i łowisz albo wykupujesz cały sezon za 24-30f. Jako że na większości rzek pod opieką klubów obowiązuje całkowity zakaz zabierania ryb to niema problemu z wymiarami. Przepisy są tak jasne że nie znający języka się połapie.
Oj..... biedni my głupcy......... ograniczone nedouki. Statystyka to..... kwitesencja prawdy, panaceum na każdą niewiadomą. Tylko ludzie po odpowiednich szkołach mogą cos na ten temat mówić, bo oni sie znaja, a my, biedne rybokile, nie mamy zielonego pojęcia co z czym się je.
Zaprawdę powiadam Wam, gdy przyjdzie dzień ów, kiedy mędrcy ci zasiąda na tronach, a władzę swą uskutecznią i zamysły swoje w jawę przekują, koniec nastanie i mrok ogarnie świat........ obym nie dożył tej chwili, kiedy staniemy sie STATYSTYKĄ, obliczną przez takowych.
Mówiąc krótko będziemy w ciemnej du_pie, jak narazie brniemy głębiej w ziemniaki (ang: deeper underground)...
:-)
Pytasz dlaczego ryb jest mniej? A chodzi Ci o ryby prawdziwe z krwi i ości czy te statystyczne sztuki?
Nie no. Kubuś....... jasne , że o te statystycznie statystyczne. Żartujesz?
Ryb jest mniej odkąd w radio i telewizji pojawiła się reklama, że ryba wpływa na wszystko:)
Statystycznie rzecz ujmując, wpływa na wszystko, a najbardziej na statystyki.
Ze stastystyką panie WuPe miałem styczność przez 5 lat studiów i kolejne ładnych parę lat w praktyce. Nie mów mi, że jestem baranem w tej kwestii bo mogę nie wytrzymać i posypią się epitety ! Nie wychylam się z moją wiedzą na ten temat bo uważam, że to nikogo nie obchodzi co i na jaki temat wiem. A co do wypowiedzi GHOSTMIRA - jest w tym coś, że używasz pojęć encyklopedycznych i dla większości userów niezrozumiałych! Zacznij kolego mówić po ludzku albo zamilcz ! Nie każdy ma obowiązek znać te pojęcia, a śmię stwierdzić że Ty o nich wiesz bardzo niewiele!
Sorki Kuba ! Miało być wyżej do WuPe ale coś mi się pokrochmaliło. Takczy srak to nie do Ciebie ;)
Ojojoooj! Trafiła kosa na kamień?
Skończy się studenckie cwaniakowanie?
Brawo Kolego Grzegorzk75!
Jak czytam te statystyki to się dziwię... Gdzie te wszystkie ryby się mieszczą?!
U mnie - oczywiście statystycznie - jest więcej ryb niż szklanek wody ;)
To tak jak u mnie PISAQ - ale to pewnie z tego powodu, że jesteśmy ze statystycznie tego samego regionu ;)
Ufff, poświęciłem się i przeczytałem wątek od początku. Trzeba przyznać, że zaskakujący jego przebieg. Tak se oczy zmęczyłem, że już nawet nie mam sił na jakiś konstruktywny wywód. Szkoda, bo trzeba było by Kolegów wesprzeć w debacie, którą z powodzeniem można nazwać "statystyczną". Z drugiej strony, ja też taki tłuk i za dużo tej statystyki nie liznąłem... (A już na pewno nie przez 3 lata!). Żal
Jesteśmy - jak to mówi Kapitan Bomba - tępymi ch****i i nic tu po nas, my mamy tylko płacić składki i chwalić ZG/ZO ;)
Statystycznie - w skali całej planety - to mamy więcej ryb na m2 powierzchni lądowej kraju niż cały wszystkie oceany na 1km powierzchni lustra wody ;)
Niech nam żyje statystyka :)
To ze wiekszosc internautow nie rozumie wiekszosci pojec, tym gorzej dla internautow. Jesli sie czegos nie rozumie, badz nie ma bladeego pojecia o co chodzi, to nie zabiera sie glosu, a jesli juz to z wieksza pokora. Na pewno nie w tonie, "ja nie mam pojecia o czym piszesz, ale gadasz glupoty".
Nie znam ani Ciebie ani WuPe, nie wiem ktory z Was wie wiecej, ale jesli piszesz prawde, to dziwie sie Twojemu stanowisku. Jesli w praktyce wiele lat obcowales ze statystyka, powienies miec do niej wiecej szcunku. A z wypowiedzi ze Ty i pies macie po trzy nogi powinienes sie co najwyzej glosno zasmiac.
Pomijajac fakt, ze niewiele z tego belkotu zrozumialem, a tepy wydaje mi sie nie jestem, to moze powiesz nam skad wziales te liczyby i informacje o oceanach. Czy moze tak napisales sobie jakas bzdure, dla podrzymania dobrego humoru i wykazania jaka to statystyka jest glupia. Wykaz rzeczywiscie ze tak jest i dlaczego te informacje sa nieprawdziwe, glupie badz nieprzydatne, a wtedy mozemy dyskutowac. Z takimi "informacjami" jak powyzej nie sposob.
Zadam Ci zadanie z matematyki:
Jesli pierwszego roku na lowisku lowilo 1000 osob i przyniesli do wagi np 1000 ryb a na drugi rok chcesz wpuscic na to lowisko 2000 osob to z jaka iloscia ryb wyjetych z wody musisz sie liczyc. I nie pisz bzdur o zmiennych warunkach, kataklizmach powodziach czy suszach. Kazdy normalny wlasciciel lowiska przygotuje sie mniej wiecej na 2000 szt. Ale rozumiem ze Ty pojdziesz do wrozki, albo powrozysz sobie z kart.
Ja tam nie wnikam w to ile ktoś wie na dany temat, mam wiele szacunku do samej statystyki, ale jeszcze więcej do ludzi z którymi obcuję. Zawsze staram się mówić w sposób zrozumiały więc bez sloganów, encyklopedii i poradników. Każdy z nas jest z wykształcenia kimś innym, nie każdy wie co to jest rachunek prawdopodobieństwa, maszyna asynchroniczna, stetoskopo-fonendoskop, czy coś jeszcze innego. Jeśli już coś tutaj piszemy to starajmy się to robić w taki sposób, aby nas zrozumiała większość a nie tylko wąskie grono.
Co do tych trzech nóg - to był niezły ubaw jeszcze na studiach z nimi. A wiesz, że statystycznie każdy facet w kraju ma 1,3 fiuta?
Już to napisałem ale powtórzę - statystyka nijak nie da się zastosować dla konkretnego łowiska czy zbiornika. Są to dane przypuszczalne i uśrednione na skalę kraju, a nie konkretne co do danego punktu.
Tzn. nie da sie oszacowac, jaka bedzie presja, zapotrzebowanie na mieso itp rzeczy, na danym lowisku w oparciu o wyniki i pomiary z lat poprzednich ?.
Ja nie chce usrednic oplat i zapotrzebowan wedkarzy dla calej Polski.
Jednakowa oplata na wszystkie nasze wody i jednakowe zarybienia, to nieporozumienie. Kazde lowisko powinno byc traktowane idywidualnie. Podobnie jak przepisy (np. wymiary ochronne dla ryb). Czym innym jest np pstrag 40 cm na pomorzu a czym innym w gorach na niewielkich rzeczkach.
Inna presja jest na taki np. San ponizej OS a inna na Rudawe, Krztynie czy podobne cieki.
Ja nie chce policzyc, ze w Polsce na wedkarza przypada 20 kg ryby i do kazdej wody walic 20 kg ryb. Trzeba to robic w skali okregu, lowisk itp.
I nie chce mi sie wierzyc ze biorac pod lupe jakiekolwiek lowisko, konkretne, nie da sie policzyc z duzym prawdopodobienstwem, jakie jest zapotrzebowanie na nim na rybe i jaki jest tego koszt. Oczywiscie w oparciu o badania z poprzednich lat.
Dlatego pomysl z pozbyciem sie malych okregow i utworzeniem duzych jest wg mnie mocno chybiony. Tylko lokalnie kola czy inne organizacje sa w stanie zadbac o swoje wody. Co jakiegos prezesa w W-wie moze obchodzic jakas np. rzeczka Mroga w lodzkim. Na 100% nie bedzie sobie nia zawracal glowy. Czyli co, olac ja i dac na pastwe klusoli. No bo kto ma o nia zadbac ?
No ok ok.
Ale od tego szacowania jest ZO i Zarządy Kół, w ich interesie leży oszacowanie zapotrzebowania na zarybienie itp
Powiem tak: wszystko jest dla ludzi! Wszystko może się przydać! Pod jednym warunkiem: że jest to przeprowadzane rzetelnie i sumiennie!
Statystyka może okazać się przydatna, o ile jest ona prawdziwa, o ile nikt jej nie przekłamuje na korzyść danej instytucji ( związku ;> ), o ile służy wodom i wędkarzom, a nie tym, którzy plaszczą tyłki na stołkach ;)
To o czym pisze cały czas WuPe - badania, odłowy, obliczenia - też jest dla ludzi! Bo ktoś to stworzył i nie robił tego celem skomplikowania czyjegoś życia. Ale (zawsze jest jakieś ale!) niech robią to ludzie "sprawdzeni", mający na celu faktycznie dobro wód, a nie jak ma - tudzież miewa - to miejsce dotychczas, gdzie podczas odłowów członkowie zarządów zapychają samochody ruszającymi się workami na śmieci, a statystyki zamiast oddawać stan faktyczny służą za broń propagandową pewnej instytucji...
Każde konkretne łowisko da się policzyć i oszacować, ale do tego potrzeba rzetelnych i konkretnych danych, a sam wiesz jak są wypełniane rejestry połowu - w większości brednie, mało kto wypełnia to rzetelnie i zgodnie z prawdą. Statystyki PZW to stek bzdur, bo wyliczany z głupot które wpisują ci "przepisowi" wędkarze. Szacunki mogą robić łowiska komercyjne - o ile skrupulatnie rejestrują złowione ryby. Jeśli mentalność ludzi się zmieni na lepsze, będą się przykładać do tego co robią z rejestrami, to i dla całego okręgu zrobisz wyliczenia - jednak nadal będzie to statystyka uśredniona.
Trafnie to ująłeś Panie Marcinie. Tak to właśnie jest.
Oczywiscie macie racje. Obecnie statystyki, jakie prowadzi PZW sa o kant d..y potluc. Ale czy nie jest to czesciowo nasza wina. Z reka na sercu, ile osob rzetelnie wypelnia rejestry ?. Skad brac w takim razie dane. Ale przez to ze olewamy pewne sprawy, nie mozna mowic ze statystyka jest do d..y i daje glupie wyniki.
grzegorzk75 pisze ze komercyjne lowiska moga robic takie szacunki. Nieprawda. A czemu PZW nie mialoby robic takich szacunkow. Tylko kazde lowisko musialoby byc traktowane nalezycie. Tylko niestety to wiaze sie z konkretnymi kosztami, a to juz nie wszystkim pasuje. A tak mamy to co mamy. Tu 100kg karpika, tam 200 kg plotki a to 200 szt szczupaka. Niewazne czy ma to sens czy nie. Byle ludzie byli zadowoleni. Piszecie ze PZW sypie tylko na papierze. To spytam czemu nikt tak nie powie o OS"ach PZW ?. Tam nikt nie narzeka na brak zarybien. Czemu wiekszosc naszych wod nie zrobic takimi OS"ami.
Bo doszło by do takiej sytuacji, że każdy zbiornik, ciek czy rzeka musiała by mieć innego administratora, który by rzetelnie się tą wodą opiekował. Zamiast zrobić Polski związek, zrobilibyśmy tysiące maleńkich "okręgów".
Moze jest to rozwiazanie. Skoro centralizacja sie nie sprawdza, to oddac wody tym ktorzy zrobia to rzetelnie.
Poza tym nie musialoby byc tak ze kazda woda rzeka mialaby swojego administratora. Po prostu np PZW utworzyloby dla kazdego zbiornika (ewentualnie grupy zbiornikow o podobnej charakterystyce) nadajacego sie do polowy ryb odrebne zasady. Zgodne z tym co w wodzie plywa i ile na to trzeba wydac. Ale niech to bedzie indywidualne podejscie do tematu i zaangazowanie ludzi ktorzy to robia.
Jest pewna grupka ludzi ktorzy chetnie zaopiekowaliby sie pewna rzeczka. Mamy na nia pomysl, wiemy ze jest szansa nawet na niewielkie dochody z niej dla PZW. Powiem ze mialoby byc to cos na wzor Czarnej Przemszy. Tylko duuuuzo ladniejsza rzeka, no i obecnie praktycznie bez opieki i ryb.Niestety w okregu nikogo nasz pomysl nie zainetersowal. A bo to trzeba by zgody ministerstwa, trzeba by zalatwiac, itp itd. A po co to komu. Poza tym bylaby to woda glownie dla przyjezdnych a nie miejscowych, wiec i przy wyborach zaden bonus.
A gdyby rzeczka miala wlasciciela, gwarantuje ze przyjezdali by na nia muszkarze z calej centralnej Polski (skoro na CP jezdza)
Jako, że nie ma tu, żadnej administracji tego forum, można pisać co się chce, łącznie z obrażaniem innych osób, zainspirowaliście mnie panowie do bycia forumowym trollem;-) Tak, będę żenującym, zabawię się jak dziecko;-)
GHOSTMIR: Oj..... biedni my głupcy......... ograniczone nedouki. Statystyka to..... kwitesencja prawdy, panaceum na każdą niewiadomą. Tylko ludzie po odpowiednich szkołach mogą cos na ten temat mówić, bo oni sie znaja, a my, biedne rybokile, nie mamy zielonego pojęcia co z czym się je.
Cieszę się, że w końcu zrozumiałeś, że prosty chłop z Pasłęku, nigdy nie dorówna takiemu uczonemu jak ja;->
pisaq: Mówiąc krótko będziemy w ciemnej du_pie, jak narazie brniemy głębiej w ziemniaki (ang: deeper underground)...
A co do Ciebie pisaq to jakże się myliłem. Znasz język angielski, więc i pewnie statystycznie jesteś już jednym z absolwentów jakiejś szkoły;-) Tylko nie wywyższaj się z tym, bo kolega GHOSTMIR nie lubi wykształciuchów;-)
pisaq do tego Twojego tajnego PDK, dodawaj jeszcze jakieś szlaczki jak dzieci z gimnazjum, AlBo ZmIeNiAj CzCiOnKę To TeŻ NiEźLe LuDzI wKuRwIa ;-)
grzegorzk75: Ze stastystyką panie WuPe miałem styczność przez 5 lat studiów i kolejne ładnych parę lat w praktyce.
O, kolejny studencik, będzie ubaw;-) I co, po tylu latach praktyki i teorii stwierdziłeś, że wyższe wykształcenie nie jest dla Ciebie, albo że to chłam, ta cała statystyka? Bo nie rozumiem co mi chcesz powiedzieć?
Nie mów mi, że jestem baranem w tej kwestii bo mogę nie wytrzymać i posypią się epitety !
Łyknij sobie hydroksyzynę. Daje wspaniałe efekty. Poza tym, czemu pomyślałes, że możesz być baranem w tej kwestii? Napinasz się jakbyś miał jakiś kompleks. Każdy powinien znać swoją wartość, to by ułatwiło życie. Jeśli znasz się dobrze na tej dziedzinie, to akurat tak się składa, że potrzebuje korepetycji. Czy mógłbyś mi pomóc?
Nie wychylam się z moją wiedzą na ten temat bo uważam, że to nikogo nie obchodzi co i na jaki temat wiem.
To przykre, że całe studia poszły na marne;-> Wszystkie sesje, wysiłek intelektualny, pieniądze, wszystko na marne jeśli teraz z tego nie korzystasz;->
Z pisaqiem i GHOSTMIRem stworzyliście hermetyczne grono wzajemnej adoracji, a to dziwne w takim przypadku, bo przecież nie lubisz ludzi, którzy się wychylają ze swoją wiedzą... Tymczasem kolega GHOSTMIR zabiera głos i dobrze radzi chyba w każdym temacie na tym forum.
A co do wypowiedzi GHOSTMIRA - jest w tym coś, że używasz pojęć encyklopedycznych i dla większości userów niezrozumiałych!
Tak, ale z tym cytatem, to akurat był zamysł umyślny, by dać pewien kontrast, by pokazać, że prócz ludzi prostych, są też na świecie inni, którzy tez mają prawo do życia i wydawania poglądów. Tym bardziej, że nauka to ich praca i pewnie mają więcej do powiedzenia w danej dziedzinie niż przeciętny pisaq. Bądźmy tolerancyjni;-) Po to jest forum, by wyrażać swoje poglądy i dyskutować o nich, a nie naśmiewać się z innych, tym bardziej z dziedzin naukowych. Mnie też nie wszystko się podoba w nauce, mogę powiedzieć, że nigdy nie będę korzystał z definicji wykutych na blachę, z kilkustronicowych wzorów matematycznych itp. Nie znaczy to jednak, że ktoś jest głupi pisząc takie rzeczy i nie będę podważał faktów bezdyskusyjnych. Szacunek.
ZNie każdy ma obowiązek znać te pojęcia, a śmię stwierdzić że Ty o nich wiesz bardzo niewiele!
Brawo za spostrzegawczość;-)
pisaq: Ojojoooj! Trafiła kosa na kamień?
Skończy się studenckie cwaniakowanie?
Brawo Kolego Grzegorzk75!
Kolejny dowód, że jesteś forumowym trollem. Siejesz zamęt, nienawiść i agresję, prowokujesz.
Jak czytam te statystyki to się dziwię... Gdzie te wszystkie ryby się mieszczą?!
U mnie - oczywiście statystycznie - jest więcej ryb niż szklanek wody ;)
Widzisz jeśli zagłębiłbys się bardziej w jakąś naukę, pewnie byś się dowiedział;-)
pisaq w profilu masz napisane: Boże uchroń mnie przed przemądrzałymi studencikami, odmóżdżonymi profesjonalistami i wrogą propagandą! Z resztą idiotów poradzę sobie sam!
Więc, to Twoja wizytówka, najlepsze co masz do powiedzenia innym hehe;-) To o czymś świadczy;-) Pomyślałeś co będzie jeśli jakieś dziecko weźmie Cię za idola i powie mamie: mamo nie idę do szkoły, bo na forum wędkarskim przeczytałem, że to obciach i w ogóle będę idiotą jeśli tam pójdę.
grzegorzk75 ma jeszcze lepszy: Ci co zdążyli mnie poznać to wiedzą, że na zdjęciu Międzynarodowy Znak Pokoju - dla tych co mnie nie tolerują i walą do wody tony zanęt!
Gratuluję rodziców i dobrego wychowania ;-)
Jak na naszych uczelniach produkują masowo takich !@#$%^ (tutaj wstawić odpowiedni wyraz) jak Ty to jak najbardziej chce być czyimś idolem! Grunt to bunt! Jutro nikt nie je śniadania w pracy!
To co mam w podpisie jest wyrażeniem mojego artystycznego ja. Czemu ktoś miałby ze mnie brać przykład? To już nie ma autorytetów na tym świecie? Ojciec, dziadek, wujek, Rex Hunt, Pyniek, heee?
Widzę że jest źle, widzę co się dzieje, ale Ty mi uparcie wpierasz, że według obliczeń wszystko jest dobrze. Może jestem tępym ch***m, ale nie jestem ślepy!
Dzięki, że doceniłeś moje zdolności lingwistyczne, oprócz tego potrafię wiązać sznurowadła na dwa sposoby (choć czasem się plącze i zostawiam supeł), usmażyć jajecznicę (jaką tylko chcesz!) i wypić dużo piwa w krótkim czasie - zarówno z kufla jak i z butelki czy puszki.
"Dobrze jest, a jak nie jest dobrze to i tak jest dobrze, bo przynajmniej coś się dzieje!"
PS.
ZG "prosi" o usuwanie stron kół z portalu, a jednak wszelka działalność mająca na celu napiętnowanie "złych występków" jednego z ZO czy też ZG jest sukcesywnie tłumiona przez "cenzora". Do tego każdy atak na PZW wiąże się z wypełznięciem jakiegoś osobnika z norki i wojną "za wolność naszą i Waszą".
Propaganda to naprawdę potężna broń. Młody umysł podatnym na nią jest.
pisaq: To co mam w podpisie jest wyrażeniem mojego artystycznego ja.
Raczej braku kultury i wulgaryzmu.
pisaq: Widzę że jest źle, widzę co się dzieje, ale Ty mi uparcie wpierasz, że według obliczeń wszystko jest dobrze. Może jestem tępym ch***m, ale nie jestem ślepy!
Zacytuj mnie. Gdzie napisałem, że PZW robi wszystko ok???
Nie lubię gdy ktoś uogólnia i jest stronniczy, podsuwam więc inne pomysły typu problem kormoranów, ale jesteś na tyle hermetyczny, by uparcie twierdzić, że jedynym problemem wód jest samo PZW. Ciągniesz dyskusję, by sobie popisać.
Akurat co do kormoranów to się z Tobą zgodziłem, ale co tam :)
Nie jestem pewien czy w tym temacie czy też może w osobnym - dotyczącym bezpośrednio kormoranów
Jasne, nie mam nic innego do roboty! Uwielbiam pisać w takich tematach na forum! Zamiast jechać nad wodę to siedzę w domu przed komputerem i piszę na wedkuje.pl, zamiast sprawdzać zamówienia w pracy siedzę przed kompem i piszę na wedkuje.pl :) Generalnie forum wedkuje.pl > życie.
Co do braku kultury również się zgodzę, ale wulgaryzmu? Wulgaryzm jest zwrotem czy pojedynczym wyrazem. Cecha charakteryzująca osobnika to wulgarność.
Z racji tego, że jestem T. CH. odpuszczam ten temat i wszelkie tematy, w których tak zacięcie toczysz wojnę, albowiem nie dorosłem do Twego poziomu zarówno intelektualnego jak i kulturalnego.
Apeluję do Pyńka o powrót, bo WuPe nie będzie miał szansy na rozmowę "równego z równym" :)
Pozdrawiam niezmiernie serdecznie,
Marcin.
Podsumowując:
OSTATNIM Z OSTATNICH JEST ĆWOK, KTÓRY PUBLICZNIE, UPIERDLIWIE PRZECHWALA SIE TYTUŁAMI, WYKSZTAŁCENIEM, POSADĄ, POZYCJĄ ITD ITP.
WIEDZA, TO POJĘCIE WZGLĘDNE. MOZNA POSIADAĆ WIEDZĘ PRAKTYCZNĄ, WIEDZĘ KSIĄŻKOWĄ, TEORETYCZNĄ, STATYSTYCZNĄ I SAM NIE WIEM JAKA JESZCZE, ALE NIC TA WIEDZA NIE DA, JESLI SIĘ JEST OGRANICZONYM MYŚLOWO MONOTEMATYCZNYM KRETYNEM.
Wiedza to nie statystyka i nie to co w szkpole wbijają do głowy, ale to, co sie z nauki pojmie, przemyśli, zrozumie i wyciągnie wnioski. To jest wiedza. A to, czym sie kolega WuPe przed nami tutaj wykazuje, to jest normalne powielanie zasłyszanycvh w szkole informacji, co z wiedza nie ma nic wspólnego.
Przerażające jest, że takie hyperinteligentne nadistoty, maja w Polsce bardzo szerokie pole do popisu, bo tak się jakoś utarło, że u nas nie trzeba mieć światłego umysłu, wystarczy skończyć jakąś tam szkółkę i pierdzielić brednie, byle to robic w taki sposób, żeby gawiedź słuchała z otwartą gębą.
Dzięki takim ludziom jak WuPe, (śmiem twierdzić) jesteśmy właśnie w tym miejscu, w którym jesteśmy. Właśnie takie wykształcone (nie mylić z myślącymi) powielacze utartych wzorców, spowodowały , że nasz kraj jest doliną ciemnoty i zabobonów.
Kolega WuPe popadł w tzw. splątanie, co można okreslić jako typowy przerost ELOKWENCJI, NAD INTELIGENCJĄ, czyli upraszczając, popada on przy kazdej okazji w niekontrolowany słowotok.
Statystycznie, to kolega WuPe, jest jednym z wielu tysięcy podobnych sobie studenciaków, którzy myslą, ze przewrócą świat do góry nogami, a poza statystyką, jest tylko jednym z przyszłych statystycznych bezrobotnych.
Dyskutowanie z panem WuPe uważam za zakończone, zbędne i raczej niesmaczne. Dla mnie taki cymbał, co patrzy na ludzi przez pryzmat jakiejś tam szkoły , jest zwykłym ćwokiem i raczej mało rozgarniętym kmiotem. Tym bardziej, że nie ma zielonego pojecia jaka szkołe skończyłem ja, czy jeszcze kilku innych userów.
Tak więc resztę gadki sobie daruję i zwracam sie tu z prośbą do kolegi WuPe, by nie ciagnąć juz dalej tej wymiany ognia. Statystycznie to raczej ja mam w tej wojnie wieksze szanse , wiec proszę o zamrożenie konfliktu.
A teraz czekam na rozwój wypadków.
PS:
pisał kolega o tajemniczym PDK - to świadczy, że jest kolega krótko na portalu, bo wszyscy tutaj wiedzą skąd sie to wzięło i że znaczy to tyle, co P0ZDRO DLA KUMATYCH, do których niezaprzeczalnie kolega WuPe nie należy.
...kilka sugestii interpunkcyjnych:
"GHOSTMIR, jak zrobisz ortografa, to komputer wtedy taki wyraz podkreśla na czerwono. Można go wtedy poprawić przed wysłaniem, ewentualnie kliknąć w ten wyraz prawym klawiszem myszki i z rozwiniętej listy wybrać odpowiedni, poprawny, który automatycznie jest zastępowany.
Statystyka to piękna dziedzina aczkolwiek trudna. Jeśli nie macie pojęcia czym jest statystyka i do czego służy, nie zabierajcie głosu, bo Wasza dziwna krytyka niczemu nie służy, prócz zaśmiecania forum."
Nie lubię być złośliwcem, ale poszukaj sobie różnic. Nb. używanie słowa "aczkolwiek" jest brzydkim natręctwem stylistycznym, dotykającym głównie prezenterów telewizyjnych. Wydaje się im, że używanie "aczkolwiek" i "natomiast" czyni mądrzejszym, a sam wiesz, jak to z ich mądrością bywa.
Daj spokój Miszka. Chłopak chciał sie pochwalić, że dla niego oprogramowanie korekcyjne i skrypty podobnego typu są chlebem powszednim. Świadczy to o tym, ze chłopak bez "poprawiacza" nic nie napisze.
Cóż, statystyka kojarzy mi się tylko z raportami na koniec roku przedstawianymi przez pierwszego sekretarza. A co się tyczy statystyki przypuśćmy że kłócę się tu z jednym z portalowiczów i statystyka na koniec roku wykaże że go po prostu nie lubię. Ale tylko ja wiem że ten drugi to także ja. I całą statystykę szlak trafił.
No i nareszcie doszliśmy do końca dyskusji na temat "dlaczego ryb jest coraz mniej" . Dzięki tej owocnej , kulturalnej i konstruktywnej wymianie poglądów nasuwa się tylko jeden wniosek. Im bardziej jesteśmy skłóceni i niejednomyślni, tym łatwiej sterowalni. Gratuluję kolegom :(
di vide et impera
Dlaczego piszesz "doszliśmy" a potem gratulujesz kolegom, wtedy już się nie utożsamiasz? Czego gratulujesz tego, że są lub jesteśmy sterowalni?
Wiesz WuPe miałem pokojowe zamiary i nadal je mam, ale przeginasz pałę to Ci odpowiem.
Napisałeś o sobie, że ze statystyką miałeś styczność 3 lata i denerwuje Cię jak ktoś pisze o czymś o czym nie ma pojęcia - w moich oczach była to sugestia, że jesteś autorytetem a reszta to tumany bez szkoły - tutaj odpowiedziałem wyłącznie Tobie ile lat ja miałem z tym styczności, żebyś się nie denerwował jak coś napiszę!
grzegorzk75: Ze stastystyką panie WuPe miałem styczność przez 5 lat studiów i kolejne ładnych parę lat w praktyce.
O, kolejny studencik, będzie ubaw;-) I co, po tylu latach praktyki i teorii stwierdziłeś, że wyższe wykształcenie nie jest dla Ciebie, albo że to chłam, ta cała statystyka? Bo nie rozumiem co mi chcesz powiedzieć?
Teraz wiesz co Ci chciałem powiedzieć?
Dalej coś tam pierdzielisz o hydroksyzynie - zwisa mi co łykasz, a ja się nie napinam, i kompleksów nie mam.
Moje studia na marne nie poszły, ze swojej wiedzy kożystam teraz tylko jak tego potrzebuję. Korepetycje ? Z pewnością by ci się przydały, ale ja tytułu naukowego nie mam i korków nie daję.
Towarzystwo wzajemnej adoracji??? GHOSTMIR jest dla mnie pewnym autorytetem - Ty nim raczej dla nikogo nie będziesz.
Nie chce mi się z tobą gadać więc zakończę - zrobiłeś z siebie kompletnego błazna wypisując te głupoty. Co do moich rodziców to ty od nich trzy ....je w bok, a nad wychowaniem zastanów się ale swoim.
Międzynarodowy Znak Pokoju właśnie powędrował do ciebie !
Nie życzę sobie żadnych kontaktów z twoją osobą ani ingerencji w moje życie prywatne !
Kurde! A co na to wszystko statystyka? Czy statystycznie jest już po temacie? Czy może jakies zmienne środowiskowe spowodują, że jeszcze to pociągniemy?
WuPe - jak ci GHOSTMIR powie żeś kiep, to mozesz sie na GHOSTMIRA obrazić. Ale jak ci dziesięć osób powie żeś kiep, toś kiep.
Oczywiście wszystko statystycznie........
A RYB CORAZ MNIEJ
Ryb jest coraz mniej bo są coraz większe!
Pamiętacie liny-morderców z opowiadania Kolegi LapiePlocie?
Które musiały wychodzić z wody, gdy się mijały w stawie?
Tak tak...
Kolego GHOSTMIR, prawda z tym kiepem :d