No zbynio pojechałbys na ryby w końcu, a nie szukał paraboli:))))
Kaban nic się gdzieś nie chwali , ze wędkuje, chociar jak ma taki poziom rzeki jak u mnie to sie nie dziwie , za to na starorzeczu :))))
Biora małe płotki ludzi brak i spotkałem dwóch imigrantów
Siemka. Kuba u mnie za zimno. Łowią karpie na prywatnych , ale brania są tak mizerne, że ledwo widoczne. Na ryby pojadę wtedy kiedy będzie ladna pogoda. To ma być przyjemność....! Teraz grypsko mnie dopadlo i do świąt mam wolne :).
W niedzielę wyskoczyłem na dwie godzinki i zaliczyłem dwa pstrązki i cztery kleniki (zdrobnienia użyte rozmyślnie co do wielkości ryb), tak, że pierwsze ryby tego roku zaliczone. Teraz poziom i kolor wody niweluje jakiekolwiek szanse na spinning w okolicznych rzekach. Ręka jeszcze nie do końca sprawna, ale łowić można:)))
No kaban i to sie nie zanosi na poprawe, bo leje co drugi dzień u mnie , rzeka pewnie ,aż do kwietnia wyłączona:((((
Teraz tylko zbiorniki i starorzecze,
Trening z wedką i wróci sprawnosc reki.
Zbynio musisz dostosować dawkę do wagi ciała:))))
na kazdy kilogram masy ciała 50 gram:)))))
Grzegorzu u mnie tak średnio. Jeszcze,żyje i dzięki za pamięć:). Ku... ta kuracja to chyba na rok? 110x50g=5500/jedenaście flaszek. No to tak powiem , że sporo lekarstwa i kuracja bardzo intensywna :))). Już ja bym chciał zobaczyć jak on się leczy... Ja za późno się spostrzeglem, że grypa mnie łapie i nie zdążyłem zapobiec ;). Ja jakoś intensywnie nie choruje. Gorączki nie mam nigdy jeno taki doje..ny jestem, ale tragedii nie ma :).
Hehe ,a no ożyłem jak tylko w końcu mogłem , zacząc na rybki jeździć.
Ehh troche choruje szczególnie w taką dziwną pogode chlapy,deszcze.
W mrozy jakos jest inaczej:))))
Ja zbynio przyjmuje litr na głowe co sobote wieczorkim i jest ok:))))
I musze się tego trzymać bo wirusy się boją podejśc do mnie teraz:)))))
W karnawale tyle balang nie było co teraz w poscie tylko żonka jakś nerwowa sie zrobiła:))))
Grubo Jakubie :))). Heh po litrze to dopiero jest jasność umysłu niczym nie zmącona.... Hahahaha;) Wiem, że dla niektórych takie wartości nie robią wrażenia...;). Marzec to taki miesiąc, że często kumulacja się trafia ;)).
wszystko zaelży jak się pije :)))) oraz od dobrej zakaski:)))))
Masz racje kumalacja jak nic chrzestym zostałem w świeta pijakowe szaleństwo, a jeszcze trzeba sie spotkać z młodym ojcem przeciez :)))
Cześć kilerzy , widzę że trochę się tu przelewa , Pstąg litr na głowę , no to potrafisz , ja po litrze to miałbym zgon ale tak jak piszesz podstawa do picia to dobra zakąska
Najlepszego Pany:))))
Dziś z nowu wypadzik udany tym razem wiecej płoci średniaków, jeden mały kapik i linek.
Oraz fajna rybka która sie wypieła.
Rano powtórka
Taaaa,w Stg dziś zima come back...minus trzy,słońce jak patelnia.
Paskudny to okres,taki "przejściowy",rzeka u mnie stoi jakby w zawieszeniu czekając na wystrzał wiosny,ryby też zawiechę mają....Nadal jadą na robactwie,ciężko coś godnego upolować,oj biedny ja........
Jesli chodzi o klenia to jak najbardziej. Mam świeżutkie kijki do porównania. Dragon Nano Force Spinn 18 dlugość 2,35 m i cw 3-18 g oraz Dragon Specialist Pro Chub o długości 2,7 m i cw 3-18 g.
Nom ten dłuższy pewnie sie świetnie sie spisze na kleniach i jaziach, ja obecnie nie mam czym machać za tymi rybami, drzwi w aucie skróciły mi wędke:///
Jeśli kręci cię finezja,masz dosyć ciężkich pał,lubisz zapomnieć o tym że kijek trzymasz w ręku i poczuć jak ważce co na nim usiadła serce bije--ONLY MS-X......:)
Niestac mnie luxxxis narazie na takowy kij:))))500 zł troche dużo
No dużo,wiem,sam bym też go nie kupił bo drogo ciutek,żona by mi żyć nie dała....Ale szpada marzenie,aż dziw że masówa,poczytałem z ciekawości o nim i jakąś kosmiczną,innowacyjną technologię w nim zastosowano,jak do tej pory szły na niej tylko Hm-y rasowe.
Ten twój Konger też niegupi,może porszakiem nie jest ale da radę,a jak kiedyś zemrze pod metrową bestią---Only MS X,only.....:)
Też szykuję sprzęt. :) Ostatnio nie łowiłem na lekki spinning jednak nie jest tragicznie po krótkim "bombardowaniu" szafek i półek zgromadziłem ponad 100 przynęt kleń/jaź plus wszystko inne co weźmie, nawet nie wiedziałem że tyle ich jeszcze mam.
Nie bierz tego dosłownie luxis ale ilość twoich wejśc ostatnimi czasy zniewala:)))
Spoko:) tu chodzi o wiarygodność,jak coś mówi człek mądry i szanowany to tylko głupiec nie posłucha-ja głupcem nie jestem.
Ani na milimetr złości we mnie-słowo Kabanie.Wejścia mówisz? no fakt,częściej bywam na forum,piszę tylko o smoku,dobre rzeczy bo i produkty dobre dostaję,nie mam wpływu na to,chciałbym dostac coś na czym mógłbym "pojechać" ....
Z drugiej strony-ostatnio tutaj niewiele się dzieje,na moich wodach też,połowa zapytań czy dysput na forum to sprzetowe wariacje...
Luxis wiekszość zapytań sprzetowych jest bez sensu... Ooooo Krzysiek przy takim arsenale to taczkami nad wodę trza jechać, albo wózkiem jakimś coby sie zabrać, a używasz pewnie z 5 max hahahhaha. Może dragon ma wózek, albo taczki w ofercie? oczywiście karp musi być nalepiony, bo inaczej nie biere? ;)))))
Setka przynęt to ilość jaką normalnie zabieram (czasami plus pięćdziesiąt) na każde wyjście nad rzekę. Zbyszko tu ma rację, że wybieram z tego max 10 po "przerzuceniu" iluś tam na które łowię w danym dniu. Problem mój tkwi w tym, że nie wiem idąc nad rzekę czy iść "tam czy w drógą stronę" i dopiero stając nad wodą oceniając dane warunki obieram plan marszruty.Wózek i taczki się nie sprawdzą ale jak luxis opisze zalety czapki z logo Dragon to znikam z tego portalu:)))
Kaban ....przed chwilą wróciłem z potokowania..i jeszcze mi się nogi trzęsą...Dostałem 1 40-taka i po raz pierwszy od nastu lat zostałem WYŁOMOTANY jak chłopiec...Miałem tak potężnego pstrąga że nie byłem w stanie zrobić NIC,zero,nul...W pierwszym strzale msx-a do rękojeści mi wygiął,niewiarygodna potęga,bałem się o kij.Nim go zobaczyłem mineła minuta,strzelił na pionowej burcie,pod sobą miałem 2metrową rynnę a żeby oddać rzut wcisnąłem kij pomiędzy wiklinowe krzaki,stałem jak nad przepaścią i nie mogłem zrobić nic...Do wody miałem w pionie metr,schylić się nie mogłem,wskoczyć też,więc tylko trzymałem ten kij...Jak się wychyliłem to wypadły mi dwa pudła z pasa-z gumami i woblerami,do wody...W tym momencie potok się spiął a ja pędem przez pionowe skarpy biegłem poniżej aby wyjąć dryfujące pudła,wyłowiłem tylko 1 z gumami...wszystkie woblery szlag trafił...
Mój potok rozgiął mi kółko łącznikowe na tylnej kotwicy -fota poniżej,chryste co za bestia to była...widziałem go jak chodził z metr pod powierzchnią,kropy jak dwugroszówki,złoty cały...szlag by to trafił.......................................................Oby tylko kotwicy się pozbył...
Zbyniu jedziesz szeroką parabolą :)))
Tak Grzegorzu, albo ktoś ma szeroką parabole wyobrazni :). Grzegorz , a jak ręka? Dasz już radę machać spinem?
Po co Grzegorzowi spin ? ;) Tak niech połowi :)(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, "script", "facebook-jssdk"));
A ty co ostatnio złowiłeś?JeszczeRaz
Opublikowany przez JeszczeRaz na 6 marca 2016https://www.facebook.com/1669764653266822/videos/1705017793074841/?fref=nf Po co Grzegorzowi spin? ;)
No zbynio pojechałbys na ryby w końcu, a nie szukał paraboli:))))
Kaban nic się gdzieś nie chwali , ze wędkuje, chociar jak ma taki poziom rzeki jak u mnie to sie nie dziwie , za to na starorzeczu :))))
Biora małe płotki ludzi brak i spotkałem dwóch imigrantów
drugi to młodziutki uciekinier
Siemka. Kuba u mnie za zimno. Łowią karpie na prywatnych , ale brania są tak mizerne, że ledwo widoczne. Na ryby pojadę wtedy kiedy będzie ladna pogoda. To ma być przyjemność....! Teraz grypsko mnie dopadlo i do świąt mam wolne :).
Nie jest tak źle z tą pogoda wczoraj u mnie było nawet fajnie i przyjemnie, dziś już gorzej jest z pogoda bo deszcz leje.
słabo się leczyłeś?:))))
W niedzielę wyskoczyłem na dwie godzinki i zaliczyłem dwa pstrązki i cztery kleniki (zdrobnienia użyte rozmyślnie co do wielkości ryb), tak, że pierwsze ryby tego roku zaliczone. Teraz poziom i kolor wody niweluje jakiekolwiek szanse na spinning w okolicznych rzekach. Ręka jeszcze nie do końca sprawna, ale łowić można:)))
Nie jest tak źle z tą pogoda wczoraj u mnie było nawet fajnie i przyjemnie, dziś już gorzej jest z pogoda bo deszcz leje.
słabo się leczyłeś?:))))
Leki przyjmowałem regularnie! Może dawkę trza zwiększyć? Wczoraj tragicznie sie czułem, a dziś lekki kaszel i znów mogę "góry przenosić" ;).
No kaban i to sie nie zanosi na poprawe, bo leje co drugi dzień u mnie , rzeka pewnie ,aż do kwietnia wyłączona:((((
Teraz tylko zbiorniki i starorzecze,
Trening z wedką i wróci sprawnosc reki.
Zbynio musisz dostosować dawkę do wagi ciała:))))
na kazdy kilogram masy ciała 50 gram:)))))
No ja bym musiał zaliczyć 50 gram razy 104:))) Chyba takie dawkowanie by mi specjalnie nie pomogło:)))
Grunt kaban to nie przerywac kuracji ,az do skutku:)))))
Siemka kilerzy. Patrzcie go, jak Kuba ożył? A przed chwilą taki chorutki był.... :)
A ty Zbyniu zdrów ? I ewentualnie czy stosowałeś kurację i dozowanie Kuby ?:)))
Grzegorzu u mnie tak średnio. Jeszcze,żyje i dzięki za pamięć:). Ku... ta kuracja to chyba na rok? 110x50g=5500/jedenaście flaszek. No to tak powiem , że sporo lekarstwa i kuracja bardzo intensywna :))). Już ja bym chciał zobaczyć jak on się leczy... Ja za późno się spostrzeglem, że grypa mnie łapie i nie zdążyłem zapobiec ;). Ja jakoś intensywnie nie choruje. Gorączki nie mam nigdy jeno taki doje..ny jestem, ale tragedii nie ma :).
Hehe ,a no ożyłem jak tylko w końcu mogłem , zacząc na rybki jeździć.
Ehh troche choruje szczególnie w taką dziwną pogode chlapy,deszcze.
W mrozy jakos jest inaczej:))))
Ja zbynio przyjmuje litr na głowe co sobote wieczorkim i jest ok:))))
I musze się tego trzymać bo wirusy się boją podejśc do mnie teraz:)))))
W karnawale tyle balang nie było co teraz w poscie tylko żonka jakś nerwowa sie zrobiła:))))
Grubo Jakubie :))). Heh po litrze to dopiero jest jasność umysłu niczym nie zmącona.... Hahahaha;) Wiem, że dla niektórych takie wartości nie robią wrażenia...;). Marzec to taki miesiąc, że często kumulacja się trafia ;)).
wszystko zaelży jak się pije :)))) oraz od dobrej zakaski:)))))
Masz racje kumalacja jak nic chrzestym zostałem w świeta pijakowe szaleństwo, a jeszcze trzeba sie spotkać z młodym ojcem przeciez :)))
Cześć kilerzy , widzę że trochę się tu przelewa , Pstąg litr na głowę , no to potrafisz , ja po litrze to miałbym zgon ale tak jak piszesz podstawa do picia to dobra zakąska
"Na Św. Grzegorza idą rzeki do morza" tak, że chyba coś dziś wchłonę ale o litrze nawet nie myslę:)))
Na św. Zbigniewa za kołnierz się nie wylewa :)). Najlepszego Grześ Kaban i Grześ Blu. Sto lat i duuuużo zdrówka. Polamania... chłopaki :)
Dzięki Zbyniu bo oprócz zdrówka nic mi wiecej nie potrzeba bo resztę można kupić:)))
Najlepszego Pany:))))
Dziś z nowu wypadzik udany tym razem wiecej płoci średniaków, jeden mały kapik i linek.
Oraz fajna rybka która sie wypieła.
Rano powtórka
Powóreczka nie udana ,słabizna
Też szału nie było, ale woda opada i jest nadzieja na lepsze:)
oby deszczy nie było to sie poziom ustabilizuje
Dzis deszczu raczej nie będzie niebo czyste, słonecznie i mroźno. :)
Taaaa,w Stg dziś zima come back...minus trzy,słońce jak patelnia.
Paskudny to okres,taki "przejściowy",rzeka u mnie stoi jakby w zawieszeniu czekając na wystrzał wiosny,ryby też zawiechę mają....Nadal jadą na robactwie,ciężko coś godnego upolować,oj biedny ja........
Fajne słoneczko dzis , ale wicherek mroźny , może jutro jakis wypadzik za kleniami zrobie
Jesli chodzi o klenia to jak najbardziej. Mam świeżutkie kijki do porównania. Dragon Nano Force Spinn 18 dlugość 2,35 m i cw 3-18 g oraz Dragon Specialist Pro Chub o długości 2,7 m i cw 3-18 g.
he he ja z przystaweczką wyruszę :))))
Dobra przystawka nie jest zła, jednak w tym sprzęcie też tkwią spore możliwości szczególnie gdy ja go biorę nad rzekę. :)
Nom ten dłuższy pewnie sie świetnie sie spisze na kleniach i jaziach, ja obecnie nie mam czym machać za tymi rybami, drzwi w aucie skróciły mi wędke:///
Jeśli kręci cię finezja,masz dosyć ciężkich pał,lubisz zapomnieć o tym że kijek trzymasz w ręku i poczuć jak ważce co na nim usiadła serce bije--ONLY MS-X......:)
Niestac mnie luxxxis narazie na takowy kij:))))500 zł troche dużo
Kuba kup mikado i bedziesz zadowolony, albo kongera :).
Na koniec najwazniejsza prawda. :)
Niestac mnie luxxxis narazie na takowy kij:))))500 zł troche dużo
No dużo,wiem,sam bym też go nie kupił bo drogo ciutek,żona by mi żyć nie dała....Ale szpada marzenie,aż dziw że masówa,poczytałem z ciekawości o nim i jakąś kosmiczną,innowacyjną technologię w nim zastosowano,jak do tej pory szły na niej tylko Hm-y rasowe.
Ten twój Konger też niegupi,może porszakiem nie jest ale da radę,a jak kiedyś zemrze pod metrową bestią---Only MS X,only.....:)
he he wiesz co chyba jednak padnie na inazume :))))
Przez Luxisa poniekąd przestę chyba lubić Dragona... Opanuj się chłopie w zachwalaniu wszystkiego co to SMOK stworzył... .
Mówisz masz:) Gadam o rzeczach co mi przypasiły poprostu,siepy leżą odłogiem,a te też mają wiadomy znaczek...
Siemka Kilerzy. Ciężki dzień sie dzis zapowiada.
Sławcio zaopatrzył mnie w obciążenie na całe życie :) . Dzięki serdeczne Sławku :).
Nie bierz tego dosłownie luxis ale ilość twoich wejśc ostatnimi czasy zniewala:)))
Też szykuję sprzęt. :) Ostatnio nie łowiłem na lekki spinning jednak nie jest tragicznie po krótkim "bombardowaniu" szafek i półek zgromadziłem ponad 100 przynęt kleń/jaź plus wszystko inne co weźmie, nawet nie wiedziałem że tyle ich jeszcze mam.
Nie bierz tego dosłownie luxis ale ilość twoich wejśc ostatnimi czasy zniewala:))) Spoko:) tu chodzi o wiarygodność,jak coś mówi człek mądry i szanowany to tylko głupiec nie posłucha-ja głupcem nie jestem.
Ani na milimetr złości we mnie-słowo Kabanie.Wejścia mówisz? no fakt,częściej bywam na forum,piszę tylko o smoku,dobre rzeczy bo i produkty dobre dostaję,nie mam wpływu na to,chciałbym dostac coś na czym mógłbym "pojechać" ....
Z drugiej strony-ostatnio tutaj niewiele się dzieje,na moich wodach też,połowa zapytań czy dysput na forum to sprzetowe wariacje...
Luxis wiekszość zapytań sprzetowych jest bez sensu... Ooooo Krzysiek przy takim arsenale to taczkami nad wodę trza jechać, albo wózkiem jakimś coby sie zabrać, a używasz pewnie z 5 max hahahhaha. Może dragon ma wózek, albo taczki w ofercie? oczywiście karp musi być nalepiony, bo inaczej nie biere? ;)))))
Setka przynęt to ilość jaką normalnie zabieram (czasami plus pięćdziesiąt) na każde wyjście nad rzekę. Zbyszko tu ma rację, że wybieram z tego max 10 po "przerzuceniu" iluś tam na które łowię w danym dniu. Problem mój tkwi w tym, że nie wiem idąc nad rzekę czy iść "tam czy w drógą stronę" i dopiero stając nad wodą oceniając dane warunki obieram plan marszruty.Wózek i taczki się nie sprawdzą ale jak luxis opisze zalety czapki z logo Dragon to znikam z tego portalu:)))
Kaban ....przed chwilą wróciłem z potokowania..i jeszcze mi się nogi trzęsą...Dostałem 1 40-taka i po raz pierwszy od nastu lat zostałem WYŁOMOTANY jak chłopiec...Miałem tak potężnego pstrąga że nie byłem w stanie zrobić NIC,zero,nul...W pierwszym strzale msx-a do rękojeści mi wygiął,niewiarygodna potęga,bałem się o kij.Nim go zobaczyłem mineła minuta,strzelił na pionowej burcie,pod sobą miałem 2metrową rynnę a żeby oddać rzut wcisnąłem kij pomiędzy wiklinowe krzaki,stałem jak nad przepaścią i nie mogłem zrobić nic...Do wody miałem w pionie metr,schylić się nie mogłem,wskoczyć też,więc tylko trzymałem ten kij...Jak się wychyliłem to wypadły mi dwa pudła z pasa-z gumami i woblerami,do wody...W tym momencie potok się spiął a ja pędem przez pionowe skarpy biegłem poniżej aby wyjąć dryfujące pudła,wyłowiłem tylko 1 z gumami...wszystkie woblery szlag trafił...
Mój potok rozgiął mi kółko łącznikowe na tylnej kotwicy -fota poniżej,chryste co za bestia to była...widziałem go jak chodził z metr pod powierzchnią,kropy jak dwugroszówki,złoty cały...szlag by to trafił.......................................................Oby tylko kotwicy się pozbył...
To ja sie pudłem pochwale:)