Kilka godzinek z pontonu w pogoni za drapieżnikiem na zbiorniku pożwirowym koło Raciborza. Brania słabe, efekt na dwóch spinningistów to kilkanaście okoni, z czego kilka sztuk kolegi w miarę przyzwoitych, kilka zawalonych brań, obciętych ogonków w kopytach.
U mnie pod koniec dniówki niespodzianka, ale też dupne rozczarowanie. Po braniu spod zatopionego drzewa i kilkuminutowym, emocjonującym holu zamiast spodziewanego szczupłego lub sandała wyciągam karpia 61 cm. Wziął na perłowego 7 cm Fishuntera Mikado - hak wbity w pysk. Dodam, że wszystkie rybki pływają dalej.
Piękna rybka ale jeszcze ładniejsze zdjęcie , widać pewną rękę , obeznanie z obiektywem oraz inwencję twórczą fotografującego . Bezapelacyjnie to fachowiec , a po ustawieniu aparatu widać , iż to nadzwyczaj skromny :) człowiek .
Witam.Wczoraj tj. w sobotę pojechałem na staw z nadzieją na jakiegoś karpika.Niestety karpie już pewnie poszły spać.Ale miałem dwa brania amura.Jednego 58cm.złowiłem,a drugi się spiął.Do tego złowiłem jeszcze 8szt. karasia 28 do 37cm. Woda już chłodna,wczoraj miała +11st. i ryby karpiowate nie są już bardzo aktywne.Łowiłem zestawem 5gr.,na haczyk nr.12.,na mady kukurydzę i gnojaki.Ryby nie faworyzowały żadnej zanęty.Pogoda dopisała.Słońce i słaby wiaterek.To był mój ostatni w tym roku wyjazd na staw z karpiami i karasiami.
Ładne rybki koledzy, graty! ja po kilkuletniej absencji odwiedziłem znane mi kąty na Warcie obwód nr 9, brań bardzo dużo, jedno ładne rybsko wytargane:) reszta kruciaki+ jedna spinka sześdziesiątki...
w sobotę 4.10.2014r. godz. 10.15 SUM 220+ link do galerii zdjęć: https://www.facebook.com/marek.chmielewski.39108/media_set?set=a.293807710827122.1073741840.100005936852811&type=1
Witam.Czwartek 9 pażdziernika.To chyba już moja ostatnia wyprawa z wędką spławikową w tym roku.Ryb przy brzegu już nie ma.Musiałem łowić ok.40m. od brzegu.Brania delikatne i sporadyczne.Na haczyk 16-stkę więcej brań ale ryby się spinały,na 14-stkę mniej brań ale ryby nie schodziły z haczyka. Myślę że białą rybę mogą jeszcze złowić wędkarze mający do dyspozycji jezioro,łódkę i echosondę bo ryby szukają już zimowisk na głębszej wodzie.Łowiłem ponad 6 godz. i udało mi się złowić tylko 11 rybek,tj.8 płotek i 3 leszczyki do 30cm.Łowiłem zestawem 8gr.od 9:40 do 16:00. na mady i pinki w różnych kombinacjach.
Udało mi się wyrwać na ryby po 2 miesięcznej przerwie i ku zaskoczeniu rybka dopisywała nieźle. Przez 2 godziny na koncie miałem 13 szczupłych i 7 okoni wszystko na czeburaszkę z perłowym kopytem.
Wczoraj na spina nad moim zaroślakiem od rana za dużo się nie działo, miałem szczupłego wymiarowego ale jak amator nie trafiłem nim w podbierak i cześć... No i długo po tym nic. Słonko wyszło i myślałem, że to koniec na dziś. Ubrałem szkiełka polaryzacyjne i.....SZOK. Widzę wszystko jak na dłoni duże płotki, linek czasem sie pojawił, wzdręgi.....nie widziałem jeszcze takich dużych pływały ławicami po 6, 7 sztuk. No i szczupaki stały jak patyki nie ruchomo, i ignorowały moje perłowe kopyto. Ale nie wszystkie w ciągu godziny z pływadełka wyjąłem 3 niewymiarowe. 2 spadły tuż przy łodzi jedna sześćdziesiątka. Ale adrenalina zwiotczyła moje nogi gdy widziałem jak "mamusia" 90+ wystartowała jak z procy do przynęty i gdy ją dogoniła....zaczęła płynąć za nią. Przyspieszałem, zwalniałem a ona razem z kopytem. W końcu gdy przynęta była już bardzo blisko łodzi położyłem ją na dnie a szczupły patrzy się w nią jak sroka.... podbiłem przynętę która wpłynęła w strefę cienia pod łodzią, niestety szczupły zawrócił i już go nie widziałem. Ale jeszcze go znajdę.
Troszke powiewalo i pokropilo delikatnie ,ale w sumie bylo dobrze.Ponad 15 okonkow miedzy 20 i 32cm ,plus trzy krotkie szczupaczki okolo 45 max 50 cmNajwiecej bran miedzy 7 a 8 rano,po 10tej brania sie praktycznie skonczylyLubie to jezioro,zawsze trafienia. polamania Panowie i Panie
Pierwszy sandacz z pierwszego dnia spędzonego nad szwedzkim jeziorze Juttern. Łowisko jest bardzo rybne choć do łatwych nie należy. Rozszyfrowanie miejscowych sandaczy zajęło nam półtora dnia. Dzisiaj po południu zasypał nas grad brań i mętnookich ryb. Teraz pójdzie już z górki. Oprócz rybek świetna, wesoła ekipa, a to podstawa. :)
Kilka godzinek spędzonych z gruntówką i feederem nad zbiornikiem pożwirowym w okolicach Raciborza. Brania bardzo rzadkie, ale dwie miłe rybki ustrzelone. Co prawda ryby trochę pomyliły wędki: leszcz 45 cm pobrał na gruntówkę z zestawem samozacinającym z kukurydzą na włosie, natomiast karpik 57 na feedera z kukurydzą i białymi. Na obu wędkach koszyki do methody, z tym że na feederze na przelot z cienkim przyponem, więc trochę zabawy przy karpiu było.
Seba gratulacje za piękne zanderki. Bardzo Ci zazdroszczę czasu, który możesz poświęcić na wędkowanie.
Za niewiele ponad 24 godziny też spróbuję dorwać kolczastego diabła!:-)Piekny sandacz a właściwie sandacze.Po wielkości widać które z kraju nad Wisła pochodzą:-)Aczkolwiek piękne mętnookie.
Widzę Seba ze szwedzkie łowiska służą !!! Wielkie gratki :) Miałem dzwonić do Ciebie i spytać jak biorą, ale teraz już nie muszę . Wiem ze biorą :) Połamania.
Kilka godzinek z pontonu w pogoni za drapieżnikiem na zbiorniku pożwirowym koło Raciborza. Brania słabe, efekt na dwóch spinningistów to kilkanaście okoni, z czego kilka sztuk kolegi w miarę przyzwoitych, kilka zawalonych brań, obciętych ogonków w kopytach.
U mnie pod koniec dniówki niespodzianka, ale też dupne rozczarowanie. Po braniu spod zatopionego drzewa i kilkuminutowym, emocjonującym holu zamiast spodziewanego szczupłego lub sandała wyciągam karpia 61 cm. Wziął na perłowego 7 cm Fishuntera Mikado - hak wbity w pysk. Dodam, że wszystkie rybki pływają dalej.
Piękna rybka ale jeszcze ładniejsze zdjęcie , widać pewną rękę , obeznanie z obiektywem oraz inwencję twórczą fotografującego . Bezapelacyjnie to fachowiec , a po ustawieniu aparatu widać , iż to nadzwyczaj skromny :) człowiek .
Widzę, że cola z czymś tam poszła w ruch.
Nic niestety , ale upiłem się pięknem przyrody , śpiewem ptaków na naszej wyprawie .Tylko jakoś mi ręce mułem zajeżdżają :)))
Witam.Wczoraj tj. w sobotę pojechałem na staw z nadzieją na jakiegoś karpika.Niestety karpie już pewnie poszły spać.Ale miałem dwa brania amura.Jednego 58cm.złowiłem,a drugi się spiął.Do tego złowiłem jeszcze 8szt. karasia 28 do 37cm.
Woda już chłodna,wczoraj miała +11st. i ryby karpiowate nie są już bardzo aktywne.Łowiłem zestawem 5gr.,na haczyk nr.12.,na mady kukurydzę i gnojaki.Ryby nie faworyzowały żadnej zanęty.Pogoda dopisała.Słońce i słaby wiaterek.To był mój ostatni w tym roku wyjazd na staw z karpiami i karasiami.
Wczorajszy ""betonowy" szczupak (63cm), z Poznania.
Ładne rybki koledzy, graty! ja po kilkuletniej absencji odwiedziłem znane mi kąty na Warcie obwód nr 9, brań bardzo dużo, jedno ładne rybsko wytargane:) reszta kruciaki+ jedna spinka sześdziesiątki...
80cm;)
w sobotę 4.10.2014r. godz. 10.15 SUM 220+ link do galerii zdjęć: https://www.facebook.com/marek.chmielewski.39108/media_set?set=a.293807710827122.1073741840.100005936852811&type=1
Szczere gratulacje kolego maras74. Szacunek, piękna ryba.
Dzisiaj jeden 67cm. Piękny wąsaty gratuluje.
Nie wyobrażam sobie holu takiego suma, który pruje z prądem rzeki. Gratuluję i zazdroszczę.
Witam.Wspaniała ryba kol.maras74.Ja takiej ryby nigdy nie złowię bo uprawiam tylko "spławik".Szczery podziw i gratulacje.Pozdrawiam.
dziś po pracy godzinka nad Drwęcą i szczupak 73cm na Lunatica:)
Czekamy na fotke:)
Dziś na Warcie szczup 65cm i dwa 40cm sandaczyki...MEEEEGA SUM!!!!!!!GRATY!!!!!
Witam.Czwartek 9 pażdziernika.To chyba już moja ostatnia wyprawa z wędką spławikową w tym roku.Ryb przy brzegu już nie ma.Musiałem łowić ok.40m. od brzegu.Brania delikatne i sporadyczne.Na haczyk 16-stkę więcej brań ale ryby się spinały,na 14-stkę mniej brań ale ryby nie schodziły z haczyka. Myślę że białą rybę mogą jeszcze złowić wędkarze mający do dyspozycji jezioro,łódkę i echosondę bo ryby szukają już zimowisk na głębszej wodzie.Łowiłem ponad 6 godz. i udało mi się złowić tylko 11 rybek,tj.8 płotek i 3 leszczyki do 30cm.Łowiłem zestawem 8gr.od 9:40 do 16:00. na mady i pinki w różnych kombinacjach.
okoń 42 cm 1,25 kg
Sobota 11.10.2014 totalne bezrybie , tylko plaga sumików karłowatych
Warta przepływanka: 6 leszczy do 37 cm, 15 krąpi, 9 płoci, 2 jelce i okoń. Od 14:00 do 18:00.
Udało mi się wyrwać na ryby po 2 miesięcznej przerwie i ku zaskoczeniu rybka dopisywała nieźle. Przez 2 godziny na koncie miałem 13 szczupłych i 7 okoni wszystko na czeburaszkę z perłowym kopytem.
Oczywiście do tego multum niewykorzystanych pobić.
Wczoraj na spina nad moim zaroślakiem od rana za dużo się nie działo, miałem szczupłego wymiarowego ale jak amator nie trafiłem nim w podbierak i cześć... No i długo po tym nic. Słonko wyszło i myślałem, że to koniec na dziś. Ubrałem szkiełka polaryzacyjne i.....SZOK. Widzę wszystko jak na dłoni duże płotki, linek czasem sie pojawił, wzdręgi.....nie widziałem jeszcze takich dużych pływały ławicami po 6, 7 sztuk. No i szczupaki stały jak patyki nie ruchomo, i ignorowały moje perłowe kopyto. Ale nie wszystkie w ciągu godziny z pływadełka wyjąłem 3 niewymiarowe. 2 spadły tuż przy łodzi jedna sześćdziesiątka. Ale adrenalina zwiotczyła moje nogi gdy widziałem jak "mamusia" 90+ wystartowała jak z procy do przynęty i gdy ją dogoniła....zaczęła płynąć za nią. Przyspieszałem, zwalniałem a ona razem z kopytem. W końcu gdy przynęta była już bardzo blisko łodzi położyłem ją na dnie a szczupły patrzy się w nią jak sroka.... podbiłem przynętę która wpłynęła w strefę cienia pod łodzią, niestety szczupły zawrócił i już go nie widziałem. Ale jeszcze go znajdę.
Troszke powiewalo i pokropilo delikatnie ,ale w sumie bylo dobrze.Ponad 15 okonkow miedzy 20 i 32cm ,plus trzy krotkie szczupaczki okolo 45 max 50 cmNajwiecej bran miedzy 7 a 8 rano,po 10tej brania sie praktycznie skonczylyLubie to jezioro,zawsze trafienia. polamania Panowie i Panie
Pierwszy sandacz z pierwszego dnia spędzonego nad szwedzkim jeziorze Juttern. Łowisko jest bardzo rybne choć do łatwych nie należy. Rozszyfrowanie miejscowych sandaczy zajęło nam półtora dnia. Dzisiaj po południu zasypał nas grad brań i mętnookich ryb. Teraz pójdzie już z górki. Oprócz rybek świetna, wesoła ekipa, a to podstawa. :)
Kilka godzinek spędzonych z gruntówką i feederem nad zbiornikiem pożwirowym w okolicach Raciborza. Brania bardzo rzadkie, ale dwie miłe rybki ustrzelone. Co prawda ryby trochę pomyliły wędki: leszcz 45 cm pobrał na gruntówkę z zestawem samozacinającym z kukurydzą na włosie, natomiast karpik 57 na feedera z kukurydzą i białymi. Na obu wędkach koszyki do methody, z tym że na feederze na przelot z cienkim przyponem, więc trochę zabawy przy karpiu było.
Seba gratulacje za piękne zanderki. Bardzo Ci zazdroszczę czasu, który możesz poświęcić na wędkowanie.
Fajne rybki Mariusz , graty .
Ostatnio kręciłem się trochę po jeziorku w poszukiwaniu szczupaków. Jak mi poszło? Dowiecie się tutaj po przeczytanie krótkiej relacji z wyprawy ;)
http://rubiksfishing.blog.pl/2014/10/13/3dni-ze-szczupakami/
Ostatnio kręciłem się trochę po jeziorku w poszukiwaniu szczupaków. Jak mi poszło? Dowiecie się tutaj po przeczytanie krótkiej relacji z wyprawy ;)
http://rubiksfishing.blog.pl/2014/10/13/3dni-ze-szczupakami/
Nie dowiemy się, bo ten link - przynajmniej u mnie - nie działa.
Alarm odwołany - udało się odpalić stronę. Gratuluję rybek z 3 dnia - cierpliwość popłaca :-)
Krotki film makrele na muche
https://www.youtube.com/watch?v=ZFQOKHdnAFQ
Szwagier graty raz jeszcze :) a z rybami tak już jest ja największego karpika w tym sezonie przecież na pickera dostałem;)
dziś w końcu sandacze !!!
i jeszcze dwa takie, bez foty szybko do wody
jeszcze raz największy bo uciąłem ogon.
Krążownik wieczorową porą
Piękny smok
Za niewiele ponad 24 godziny też spróbuję dorwać kolczastego diabła!:-)Piekny sandacz a właściwie sandacze.Po wielkości widać które z kraju nad Wisła pochodzą:-)Aczkolwiek piękne mętnookie.
Krążownik wieczorową porą
Zamiotles zdrowo Seba...Graty wielkie jak ten sandacz :)
Dzisiaj okolo 14 na gliniance32cm i az pol kilo,dobrze wepasiony
Ładny szczupak , gratuluję .
Krążownik wieczorową porą
Widzę Seba ze szwedzkie łowiska służą !!! Wielkie gratki :) Miałem dzwonić do Ciebie i spytać jak biorą, ale teraz już nie muszę . Wiem ze biorą :) Połamania.
Sezon na jesienne płocie powoli się zaczyna, szkoda że zdjęcie nie oddaje jej pięknego złotego koloru , 38cm.