Dla naszego okręgu tj. PZW Elblag ochrona szczupaka i bolenia stanowi sprawę pierwszej wagi. I ok , ale dlaczego wymiar ochronny sandacza wynosi 45 cm i nie ma górnego wymiaru? Bo nie wierzą że jeszcze istnieje, a i dlatego że nie zarybiają tym gatunkiem. Zbyt kosztowne zarybienie.
I tu sie zgodze... Na takiej Dzierzgonce powinno byc duzo SANDACZA WEGORZA a tu nic ta ryba kiedys byla w tych rzekach... dlaczego teraz nie zarybiaja...
Dziś odwiedziłem cegielnię rzeka Gubrer (opisane na moim blogu). I nawet jednego pobicia.
Spotkany wędkarz wyjaśnił mi czemu. W tamtym miesiącu właściciel Małej Elektrowni Wodnej spuścił całą wodę. Tak że w głównym nurcie rzeki było około 20 cm wody. Mnóstwo zdechłych ryb. Poinformował on prezesa (p. E. M.) mego koła o tym. Ten nic z tym nie zrobił, żadnej dokumentacji ani telefonu do ZO, itd. Wracając zapytałem się Pani, ona to potwierdziła, i poinformowała że miał awarie silnika i remontował 2 dni. Opisała setki śniętych ryb i potworny odór.
No cóż dalej takim .... pozwalajcie was reprezentować!
Dzisiaj popołudniu pojechałem nad rzekę sprawdzić czy woda poszła do góry, zabrałem spining oczywiście i wyjechał szczupaczek 53 centy. Chyba przy temp. rano 0 stopni już zaczną gryźć , tym razem na gumę fluo ;]
Coś tam lekko drgnęło ale znając złośliwość życia to przy tej pogodzie zaraz będzie lód, śnieg i koniec marzeń. Zupełnie jakby naturę napędzał ktoś kto nienawidzi wędkarzy...Nie ma już prawdziwej umiarkowanej polskiej jesieni tylko ekstrema. Teraz mrozy,miesiąc temu plus 35 a w styczniu plus piętnaście.Pani(e) premierze - jak żyć? :-)
Dzis juz pierwszy przymrozek,zapowiaidało piekny dzien na łowy, ale nad woda nie byla juz tak pieknie jakbym chcial. Jednak savegear canibal ciemna zielen uratowała honor wedkarza i wpadl 1 szczupaczek 51cm. Wrocil do wody oczekujać na jego "babcie".Niestety nie przyszla:)
Dzisiaj odwiedziłem las w okolicach Sztumu , aby sprawdzić czy jeszcze jakieś grzybki da się zbierać. Jest sporo maślaków i trochę podgrzybków, ale głównym celem wyprawy był Nogat w Uśnicach niedaleko zwalonego mostu. Po cichu liczyłem na to że trudny dojazd do miejscówki i niski stan wody odstraszy innych wędkarzy, ale nic z tego. Dojeżdżam na polankę , a tu 4 auta 2 łódki na wodzie i kilku ze spiningiem z brzegu. Pomyślałem że mimo wszystko choć na chwile zejdę z wału i porzucam i fajnie bo wyjechał jeden szczupaczek równe 60 cm. Moje nowe odkrycie guma fluo Manns Cherokee znowu dała mi rybkę!
Wczoraj na zawodach rz.Warta. Na napływie główki uderzył sumek. Kijek wklejka okoniowa i plecionka 0,14 nie dały rady poradzić sobie z sumikiem. Spacerowałem z nim 1h 40 minut jednak w końcu wrócił do swojej jamy po długim odjeździe i przetarł plecionkę. Pierwszy sum w życiu i od razu duży...Powiem Wam Panowie i Panie że to jest moc nie do porównania. Poniżej macie film z fragmentu środkowej części holu...nie wiem ile miał ale nawet nie dało się go podpompować na tyle aby łyknął powietrza i się pokazał w całości https://www.youtube.com/watch?v=HM6cGhmvY6Y
u mnie dziś kleń 37 i bolek około 50 cm - jak na 2 godziny rzucania to nie było źle.. obie ryby nagrane - dla chętnych do obejrzenia tutaj To już chyba będą ostatki z karpiowatymi na spinning...
U mnie leszczyk całkiem dobrze bierze, wczoraj trzy sztuki, dwa spięte,zaczynają brać dopiero po zmroku, kolega co wyjazd ma węgorza. Łowimy od 19 tak max. do 23.
U mnie leszczyk całkiem dobrze bierze, wczoraj trzy sztuki, dwa spięte,zaczynają brać dopiero po zmroku, kolega co wyjazd ma węgorza. Łowimy od 19 tak max. do 23.
U mnie leszczyk całkiem dobrze bierze, wczoraj trzy sztuki, dwa spięte,zaczynają brać dopiero po zmroku, kolega co wyjazd ma węgorza. Łowimy od 19 tak max. do 23.
jezioro czy rzeka?
Jeziorko, gruncik koło 3,5 do 4 m,tylko spławik i pęk białych robaczków, jak kol. wyżej pisał,dokładniej na priv.
Okonie,okonie i jeszcze raz okonie... Chwilo wiecznie trwaj:-)! Trzeba kuć póki gorące bo jesień nie trwa wiecznie a pasiaki włączyły może jeszcze nie piąty ale przynajmniej trzeci bieg. Trochę się dzieje. Gratuluję Kolegom pięknych rybek i zasuwam nad wodę.
Dzisiaj, pomimo fatalnej pogody, wybrałem się nad starorzecze Wisły poszukać szczęścia. Około 2 godzinne spiningowanie (tyle wytrzymałem w mżawce i chłodzie) zakończyło się dla mnie 3 rybami. Zaczęło się obiecująco, 30 cm okoniem, później trafiły się jeszcze dwa krótkie szczupaczki, około 45 cm. Wszystkie ryby wzięły na gumy prowadzone na głębokości 3-4 metrów, w rozmiarze 2,5 cala, brania w godz.17-17.30.
Wczoraj cale popołudnie chodziłem za szczupakiem (Balewka,Tyna,Dzieżgonka) i cisza ANI śladu po nim. Nawet 1puknięcia nie było;/ Próbowałem trochę większymi gumami (herrning shad16cm,canibal 12,5cm, real ell 20cm i pozniej mniejsze gumy 10cm) ale niestety nic. Jeszcze niski stan wody, do tego czysta woda. Może trzeba jeszcze trochę poczekać na porządne brania. Czas okaże:)
ponad 3 godziny i ani jednego zębatego. No cóż, jak wypływam i widzę żerujące taki, to wiem że zębaty nie aktywny. A koledzy nie jest tak źle, 20 sztuk tych gagatków z foto, i to na spina. myślę nawet z tego zrobić wpis, bo fajna zabawa była i nawet udało mi się 2 na raz wyjąć :-)
Ale TAK przywalił w gumę:DDD Nie jeden, a z 30 nie liczyłem. Uśmiałem się i tyle. Jutro wpis na moim blogu i foty. Nawet dubelek padł na jedną gumę. Załuję że byłem sam bo lepsze fota by były, no i bateria na wyczerpaniu...
Adrian, mieliśmy filmiki kręcić!.... Oj ten by był zaje fajny.
Dziś chodziłem z kolegą 4h za szczupakiem i niestety nic, ani puknięcia 1 nie było. Na tyle wędkarzy co mineliśmy to tylko 1 trafił 1 szczupaczka a tak to nic. Nie aktywny w ogóle szczupak.
Ale w wróciłem do domu i " pożarł " mnie rekin:D projekt żony:)
Dziś wybrałem się na grzyby. Znalazłem trochę podgrzybków i maślaczków. Ostatki.... Potem do znajomych zajechałem na kawę, wracając zajechałem nad wodę porzucać ;-)
Zmiana łowiska się opłacała.Pobił mi z 5 razy i zmienił miejsce jak go podrażniłem zacięciem. Potem
piękny hol ok 15 min (może i ciut dłużej). Zrobił piękny odjazd na
ogonie, wlazł w ziele, potem w zaczep. Czym zmusił mnie do zdjęcia
kurtki, odłożenia telefonu i kluczyków. By wejść do wody i uwolnić
żyłkę. W podbierak się nie mieścił, ale przy którymś odjeździe jednak
zaplątał się w podbierak i tak go lądowałem na wodzie, mokry ale
szczęśliwy. A to jego wymiary 90 cm i 6,5 kg wagi. Do tego wcześniej złowiłem 54 cm i 1,1 kg, i miałem kontakt z małym (ok 45 cm)
Dla naszego okręgu tj. PZW Elblag ochrona szczupaka i bolenia stanowi sprawę pierwszej wagi. I ok , ale dlaczego wymiar ochronny sandacza wynosi 45 cm i nie ma górnego wymiaru?
Bo nie wierzą że jeszcze istnieje, a i dlatego że nie zarybiają tym gatunkiem. Zbyt kosztowne zarybienie.
I tu sie zgodze... Na takiej Dzierzgonce powinno byc duzo SANDACZA WEGORZA a tu nic ta ryba kiedys byla w tych rzekach... dlaczego teraz nie zarybiaja...
Dziś odwiedziłem cegielnię rzeka Gubrer (opisane na moim blogu). I nawet jednego pobicia.
Spotkany wędkarz wyjaśnił mi czemu. W tamtym miesiącu właściciel Małej Elektrowni Wodnej spuścił całą wodę. Tak że w głównym nurcie rzeki było około 20 cm wody. Mnóstwo zdechłych ryb. Poinformował on prezesa (p. E. M.) mego koła o tym. Ten nic z tym nie zrobił, żadnej dokumentacji ani telefonu do ZO, itd.
Wracając zapytałem się Pani, ona to potwierdziła, i poinformowała że miał awarie silnika i remontował 2 dni. Opisała setki śniętych ryb i potworny odór.
No cóż dalej takim .... pozwalajcie was reprezentować!
Dzisiaj popołudniu pojechałem nad rzekę sprawdzić czy woda poszła do góry, zabrałem spining oczywiście i wyjechał szczupaczek 53 centy. Chyba przy temp. rano 0 stopni już zaczną gryźć , tym razem na gumę fluo ;]
Coś tam lekko drgnęło ale znając złośliwość życia to przy tej pogodzie zaraz będzie lód, śnieg i koniec marzeń. Zupełnie jakby naturę napędzał ktoś kto nienawidzi wędkarzy...Nie ma już prawdziwej umiarkowanej polskiej jesieni tylko ekstrema. Teraz mrozy,miesiąc temu plus 35 a w styczniu plus piętnaście.Pani(e) premierze - jak żyć? :-)
U mnie , cos gryzło.
Dzis juz pierwszy przymrozek,zapowiaidało piekny dzien na łowy, ale nad woda nie byla juz tak pieknie jakbym chcial. Jednak savegear canibal ciemna zielen uratowała honor wedkarza i wpadl 1 szczupaczek 51cm. Wrocil do wody oczekujać na jego "babcie".Niestety nie przyszla:)
Gratuluję pięknych rybek Robban:)!
Kilka przyzwoitych okonkow z rana i niewielki szczupaczek
Dzisiaj odwiedziłem las w okolicach Sztumu , aby sprawdzić czy jeszcze jakieś grzybki da się zbierać. Jest sporo maślaków i trochę podgrzybków, ale głównym celem wyprawy był Nogat w Uśnicach niedaleko zwalonego mostu. Po cichu liczyłem na to że trudny dojazd do miejscówki i niski stan wody odstraszy innych wędkarzy, ale nic z tego. Dojeżdżam na polankę , a tu 4 auta 2 łódki na wodzie i kilku ze spiningiem z brzegu. Pomyślałem że mimo wszystko choć na chwile zejdę z wału i porzucam i fajnie bo wyjechał jeden szczupaczek równe 60 cm. Moje nowe odkrycie guma fluo Manns Cherokee znowu dała mi rybkę!
Dzisiaj dwa leszcze z Niegocina- 44 oraz 42 cm. na pęczek białych robaków.
szczupaczki do 64 cm
Wczoraj na zawodach rz.Warta. Na napływie główki uderzył sumek. Kijek wklejka okoniowa i plecionka 0,14 nie dały rady poradzić sobie z sumikiem. Spacerowałem z nim 1h 40 minut jednak w końcu wrócił do swojej jamy po długim odjeździe i przetarł plecionkę. Pierwszy sum w życiu i od razu duży...Powiem Wam Panowie i Panie że to jest moc nie do porównania. Poniżej macie film z fragmentu środkowej części holu...nie wiem ile miał ale nawet nie dało się go podpompować na tyle aby łyknął powietrza i się pokazał w całości
https://www.youtube.com/watch?v=HM6cGhmvY6Y
u mnie dziś kleń 37 i bolek około 50 cm - jak na 2 godziny rzucania to nie było źle..
obie ryby nagrane - dla chętnych do obejrzenia tutaj
To już chyba będą ostatki z karpiowatymi na spinning...
Panowie gratulację rybek !!!
Ja też chciałbym się pochwalić okazami z ostatniej zasiadki zapraszam na film a na zdj najgrubszy :)
Wędkarstwo karpiowe | Zasiadka życia z Rapid Baits`em | Wywózka zestawu | Nowy rekord
U mnie leszczyk całkiem dobrze bierze, wczoraj trzy sztuki, dwa spięte,zaczynają brać dopiero po zmroku, kolega co wyjazd ma węgorza.
Łowimy od 19 tak max. do 23.
U mnie leszczyk całkiem dobrze bierze, wczoraj trzy sztuki, dwa spięte,zaczynają brać dopiero po zmroku, kolega co wyjazd ma węgorza.
Łowimy od 19 tak max. do 23.
jezioro czy rzeka?
U mnie leszczyk całkiem dobrze bierze, wczoraj trzy sztuki, dwa spięte,zaczynają brać dopiero po zmroku, kolega co wyjazd ma węgorza.
Łowimy od 19 tak max. do 23.
jezioro czy rzeka?
Jeziorko, gruncik koło 3,5 do 4 m,tylko spławik i pęk białych robaczków, jak kol. wyżej pisał,dokładniej na priv.
Okonie,okonie i jeszcze raz okonie... Chwilo wiecznie trwaj:-)! Trzeba kuć póki gorące bo jesień nie trwa wiecznie a pasiaki włączyły może jeszcze nie piąty ale przynajmniej trzeci bieg. Trochę się dzieje. Gratuluję Kolegom pięknych rybek i zasuwam nad wodę.
U mnie bolek taki 50-55cm, wziął koło 20:30.
Dzisiaj, pomimo fatalnej pogody, wybrałem się nad starorzecze Wisły poszukać szczęścia. Około 2 godzinne spiningowanie (tyle wytrzymałem w mżawce i chłodzie) zakończyło się dla mnie 3 rybami. Zaczęło się obiecująco, 30 cm okoniem, później trafiły się jeszcze dwa krótkie szczupaczki, około 45 cm. Wszystkie ryby wzięły na gumy prowadzone na głębokości 3-4 metrów, w rozmiarze 2,5 cala, brania w godz.17-17.30.
ostatnio trochę bawiłem się z kleniami..:)
filmik dla chętnych dostępny tutaj
a na zdjęciu jeden z nich wraca do siebie :)
Wczoraj cale popołudnie chodziłem za szczupakiem (Balewka,Tyna,Dzieżgonka) i cisza ANI śladu po nim. Nawet 1puknięcia nie było;/
Próbowałem trochę większymi gumami (herrning shad16cm,canibal 12,5cm, real ell 20cm i pozniej mniejsze gumy 10cm) ale niestety nic. Jeszcze niski stan wody, do tego czysta woda. Może trzeba jeszcze trochę poczekać na porządne brania. Czas okaże:)
ponad 3 godziny i ani jednego zębatego.
No cóż, jak wypływam i widzę żerujące taki, to wiem że zębaty nie aktywny.
A koledzy nie jest tak źle, 20 sztuk tych gagatków z foto, i to na spina.
myślę nawet z tego zrobić wpis, bo fajna zabawa była i nawet udało mi się 2 na raz wyjąć :-)
Zerujące taki? Co to takiego, bo na focie też nie rozpoznaje. Ptaki, raki czy co ?
To jest żerujący tak ;)
To jest żerujący tak ;)
Ha ha, nawet nie zauważyłem tego babola, jasne chłopaki że chodziło o raki.
Ale TAK przywalił w gumę:DDD
Ale TAK przywalił w gumę:DDD
Nie jeden, a z 30 nie liczyłem. Uśmiałem się i tyle. Jutro wpis na moim blogu i foty. Nawet dubelek padł na jedną gumę. Załuję że byłem sam bo lepsze fota by były, no i bateria na wyczerpaniu...
Adrian, mieliśmy filmiki kręcić!.... Oj ten by był zaje fajny.
Ps, foty nie daję, jutro zapraszam na bloga.
wczoraj 2 h spinningu na malym śląskim stawie, efekt to szczupak 51 cm na woblerka
Dziś chodziłem z kolegą 4h za szczupakiem i niestety nic, ani puknięcia 1 nie było. Na tyle wędkarzy co mineliśmy to tylko 1 trafił 1 szczupaczka a tak to nic. Nie aktywny w ogóle szczupak.
Ale w wróciłem do domu i " pożarł " mnie rekin:D
projekt żony:)
Fajny pomysł na urodzinowy torcik dla wędkarza, zdolna żonka :) Pomyślności !
Aż szkoda zjeść;) u mnie dziś na spina i żywca też nawet puknięcia...wykłusowana woda:(
Na bezrybiu i rak ryba ;)
Dzisiaj od 8 do 11 starorzecze Brdy 4 szczupaczki najdłuższy 41 cm i jeden okoń 26 cm wiec dzień mile spędzony. Przynęta 6 gramowy spinmad
szybki wypad za szczupakiem na podwarszawskie jezioro, relacja tutaj
Dziś wybrałem się na grzyby. Znalazłem trochę podgrzybków i maślaczków. Ostatki....
Potem do znajomych zajechałem na kawę, wracając zajechałem nad wodę porzucać ;-)
Zmiana łowiska się opłacała.Pobił mi z 5 razy i zmienił miejsce jak go podrażniłem zacięciem. Potem piękny hol ok 15 min (może i ciut dłużej). Zrobił piękny odjazd na ogonie, wlazł w ziele, potem w zaczep. Czym zmusił mnie do zdjęcia kurtki, odłożenia telefonu i kluczyków. By wejść do wody i uwolnić żyłkę. W podbierak się nie mieścił, ale przy którymś odjeździe jednak zaplątał się w podbierak i tak go lądowałem na wodzie, mokry ale szczęśliwy. A to jego wymiary 90 cm i 6,5 kg wagi.
Do tego wcześniej złowiłem 54 cm i 1,1 kg, i miałem kontakt z małym (ok 45 cm)
Gratulacje !!! Pływa dalej ?
Gratulacje, piękna ryba.U mnie dzisiaj wpadł tylko jeden okonek ok.30 cm.
Dzisiaj Bobrek koło Oświęcimia.Ludzi sporo,woda prawie martwa.Jedno branie o świcie.Powiesiła się świnka 50. Pływa dalej.