Dzisiaj troche się działo,od18-ej do 21-ej prawie nic,kilka płotek żywcowych więc jedna się dyndała aż do zmroku za szczupakiem.Ale póżniej,dwa węgorze jeden po drugim i już w ciemności po 22-ej dwa leszczaki takie po 30 cm.Widac tak miało być bo do domu jeszcze nie chciałem spływać i tuż przed 23-cią wzią mi LESZCZ.----51cm,-----2,1 kg.Siedziałem więc jeszcze dłużej ale już nic nie wzięło.Pozdro
dzisiaj 5 szczupaków z czego największy 98 cm ! Życiówka pobita z grubej rury;)
Piękna sztuka! Ciekawe jak prezentowałaby się odpasiona jesienią.Boleń 62 cm , równie piękny, jeszcze takiego 60+ nie złowiłem . Brawo dla szczęśliwych łowców.
Eeee...Nie bardzo. Według mnie to taki glutek 60 cm nie waży więcej niż 1,5 kg. Wytarmosiłem takich wiele z Wisły ale przyznaję że nie ważyłem żadnego.
Tam wcześniej Kolega wspomniał że taki boleń waży pewnie około 2,5 kg i do tego się odniosłem.
Z innej beczki: Bierom jakieś zandery? Nie byłem na rybach ze dwa tygodnie i nie wiem czy wogóle warto tyłek fatygować?
Oooo...to już może być ciekawy sygnał. Pomyślę o jakimś wypadzie może nad Wisełkę której biologiczną śmierć wieściłem jakiś czas temu...Nadzieja umiera ostatnia.
Tak oglądam te fotki sandaczy i tyle mi pozostaje że se popatrzę. Od rana spakowany jeździłem i szukałem miejsca gdzie będzie mało wędkarzy. Wkońcu znalazłem , ale na wodzie byłem dopiero o 8, po 4 godzinach i bez kontaktu z rybą dałem sobie dość i pojechałem na obiad do domu. Postanowiłem spróbować jeszcze raz od 17 na wodzie w innym miejscu i znowu lipa. Dopiero wróciłem , spijam brovca i jutro znowu atakuje!
Słabo Panowie , reprezentacja remisuje z Litwą a ja dzisiaj z wynikiem zerowym zjechałem do domu. Ale to co zastałem nad wodą w m. Solnicy przeraźiło mnie i postanowiłem zrobic jeszcze kilka km nad Nogat w m.Jazowa. Izbowa Łacha , o której mowa prawie rok rocznie pada ofiarą nawożenia gruntów rolnych , czego skutkiem jest przyducha. W tej chwili wygląda jak Mekong , nawet liście grążela tracą kolor w czymś takim, sami zobaczcie.
2 dni temu nocka węgorzowo - sandaczowa. Efekt komplet grubych węgorzy 70 i 65 cm. Tylko rosówki, na martwą rybkę zero pociągnięcia. Obok siedziało jeszcze 3 kolegów wędkarzy, każdy 1-2 węgorze miał ale większość małe i cienkie. łowili z brzegu, ja zrobiłem wywózkę nieco dalej i to przyniosło lepszy efekt.
Dzisiaj ponowiłem wypad w to samo miejsce na Nogat i tym razem 2szt. Zawsze to coś , lecz rozmiar tych ryb mnie nie zadawala.
I jeszcze jeden trochę większy, jutro odpuszczam szczupakom i postaram się o ładnego okonia.
Z innej beczki ;] jak się ogolę na ryby , to wyglądam o kilka lat młodziej hehe!!!!!
dzisiaj 5 szczupaków z czego największy 98 cm ! Życiówka pobita z grubej rury;)
Dzisiaj troche się działo,od18-ej do 21-ej prawie nic,kilka płotek żywcowych więc jedna się dyndała aż do zmroku za szczupakiem.Ale póżniej,dwa węgorze jeden po drugim i już w ciemności po 22-ej dwa leszczaki takie po 30 cm.Widac tak miało być bo do domu jeszcze nie chciałem spływać i tuż przed 23-cią wzią mi LESZCZ.----51cm,-----2,1 kg.Siedziałem więc jeszcze dłużej ale już nic nie wzięło.Pozdro
graty udanego otwarcia sezonu polobmw
62cm szcześcia!!!
dzisiaj 5 szczupaków z czego największy 98 cm ! Życiówka pobita z grubej rury;)
Piękna sztuka! Ciekawe jak prezentowałaby się odpasiona jesienią.Boleń 62 cm , równie piękny, jeszcze takiego 60+ nie złowiłem . Brawo dla szczęśliwych łowców.
Eeee...Nie bardzo. Według mnie to taki glutek 60 cm nie waży więcej niż 1,5 kg. Wytarmosiłem takich wiele z Wisły ale przyznaję że nie ważyłem żadnego.
Tam wcześniej Kolega wspomniał że taki boleń waży pewnie około 2,5 kg i do tego się odniosłem.
Z innej beczki: Bierom jakieś zandery? Nie byłem na rybach ze dwa tygodnie i nie wiem czy wogóle warto tyłek fatygować?
Oooo...to już może być ciekawy sygnał. Pomyślę o jakimś wypadzie może nad Wisełkę której biologiczną śmierć wieściłem jakiś czas temu...Nadzieja umiera ostatnia.
Efekt wieczornego spinningu 58 i 66 cm.
Tak oglądam te fotki sandaczy i tyle mi pozostaje że se popatrzę. Od rana spakowany jeździłem i szukałem miejsca gdzie będzie mało wędkarzy. Wkońcu znalazłem , ale na wodzie byłem dopiero o 8, po 4 godzinach i bez kontaktu z rybą dałem sobie dość i pojechałem na obiad do domu. Postanowiłem spróbować jeszcze raz od 17 na wodzie w innym miejscu i znowu lipa. Dopiero wróciłem , spijam brovca i jutro znowu atakuje!
Oby było mi dane na jesieni zmierzyć się z taką mamuśka:) Pozdrawiam:)
Pojechałem na leszcza a złowiłem dziesiątki krapi i kilka kijanek :/
A
Wczoraj sandacze niechciały współpracować, więc przestawiłem się na grunt .
Witam wszystkich.W piątek 3.czerwca na maczówkę 27szt. płotek.Wielkość standardowa.
Wczoraj karpie brały na pellet halibitowy :)
Nawet ,nawet ten karpik
I kolejne dwa wieczorową porą 62 i 60 cm
Słabo Panowie , reprezentacja remisuje z Litwą a ja dzisiaj z wynikiem zerowym zjechałem do domu. Ale to co zastałem nad wodą w m. Solnicy przeraźiło mnie i postanowiłem zrobic jeszcze kilka km nad Nogat w m.Jazowa. Izbowa Łacha , o której mowa prawie rok rocznie pada ofiarą nawożenia gruntów rolnych , czego skutkiem jest przyducha. W tej chwili wygląda jak Mekong , nawet liście grążela tracą kolor w czymś takim, sami zobaczcie.
Wczoraj karpie brały na pellet halibitowy :) Jędruś gratulacje :)
Wczorajsza pogoń za okonkami udana ponad 30 sztuk w tym jeden 37cm i 34cm.
Wczoraj karpie brały na pellet halibitowy :) Jędruś gratulacje :)
Dzięki, method rządzi :)
Witam wszystkich.Wczoraj tj.8.czerwca na maczówkę złowiłem 46szt. płotek,w tym jedna 30cm.Pozostałe ok.20cm.Na haczyku jedna czerwona pinka.
leszcze zaczynają wchodzić w nęcone miejsce :)))
w końcu fajniejsza ryba :)
mini relacja tutaj
dziś jesienna pogoda 8 w skali bouforta a one cykały
2 dni temu nocka węgorzowo - sandaczowa. Efekt komplet grubych węgorzy 70 i 65 cm. Tylko rosówki, na martwą rybkę zero pociągnięcia. Obok siedziało jeszcze 3 kolegów wędkarzy, każdy 1-2 węgorze miał ale większość małe i cienkie. łowili z brzegu, ja zrobiłem wywózkę nieco dalej i to przyniosło lepszy efekt.
Nadal leszcze:)))
Ja też Leszcze ;]
Połowione :)
Zajebista wiatrówka :)
Całe stado dostało się pod ogień:-) Kiedy ja tu w końcu coś wrzucę....
Zajebista wiatrówka :)
W międzyczasie strzelaliśmy sobie do puszek po piwie :)
A ja myślałem że one zostały upolowane z wiatrówki :)
Wczoraj mnustwo leszczy wielkosci rozne od 20 do 40 cm cos zaczyna sie ruszac
wczorajsza noc komplet węgorzy, 2 zestawy urwane z rybą, jedno nie zacięte. Końcówka pierwszej części sezonu na węgorza piorunująca :)
dziś zamiast zeda wyścigowy pike
ten dzisiejszy gość myślał że jest sandaczem 95 cm
Ale bydle :)))
Bestia! Ile ważył? Długo musiał walczyć.