Gość na łódce obok miał wage ale chyba ta jego sprężynówka nie chalo bo dwa kilo z chakiem to troche mało jak na takiego grubasa ale to nie istotne , chol był piękny na krótkim sandaczowym kiju no i podbieranie ręką bez podbieraka ja wszystkie ryby ręką ( podbieraki mam dwa ale nie urzywam bo przynoszą mi pecha jak wezme )
Gość na łódce obok miał wage ale chyba ta jego sprężynówka nie chalo bo dwa kilo z chakiem to troche mało jak na takiego grubasa ale to nie istotne , chol był piękny na krótkim sandaczowym kiju no i podbieranie ręką bez podbieraka ja wszystkie ryby ręką ( podbieraki mam dwa ale nie urzywam bo przynoszą mi pecha jak wezme )
Gość na łódce obok miał wage ale chyba ta jego sprężynówka nie chalo bo dwa kilo z chakiem to troche mało jak na takiego grubasa ale to nie istotne , chol był piękny na krótkim sandaczowym kiju no i podbieranie ręką bez podbieraka ja wszystkie ryby ręką ( podbieraki mam dwa ale nie urzywam bo przynoszą mi pecha jak wezme )
Zdjęcie jak z dokumentacji PSR. Rozumiem, ze rodzina głodem boleje i musisz wyżywić...inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć.
Matko, raz na jakiś czas tu zajrzę i na dzień dobry takie cos....
Piękny węgorz! Gratulacje.Na co się skusił? Wczoraj odzyskałem wiarę w moją Wisłę. Tuż przed zmianą pogody nadeszło takie pół godziny kiedy chyba wszystkie bolenie naraz znałazły się w zatoczce w której łowiłem. Niektóre z nich to były potężne ryby jakich dawno w akcji nie widziałem.Piękny widok, serce rosło - kiedyś często się zdarzały takie orgie. Największe uniknęły spotkania ze mną ale na pocieszenie dostałem malucha 60 cm...Dobre i to, za to emocje z samego patrzenia - bezcenne:-) Nareszcie złapałem motywację do dalszych prób - o to chodziło!
Witam wszystkich.We wtorek 21.czerwca pojechałem drugi raz w tym roku na staw.Złowiłem trzy karpie 43,49 i 50cm,dwa amury 47 i 58cm. oraz sześć karasi 28 do 32cm.Wszystko na jednego białego robaka na haczyku nr.12.
Witam wszystkich.W piątek 24.czerwca już tak ładnie nie było.No cóż inna woda,inne rybki.A rybki wcale nie myślały o żerowaniu,spławiały się daleko od brzegu i zażywały kąpieli słonecznych.Na 7 godzin wędkowania miałem tylko 5 brań co dało 5szt płotek,w tym dwie można powiedzieć że ładne tj. 30 i 32cm.
No i jeszcze 6 takich rozbójników wszystkie na 40+ a karpika z wrażenia nawet nie zmierzyłem ale na oko około 10kg myslałem że będzie metrówa a tu takie zaskoczenie :)
Witam wszystkich.Wczorajsza wyprawa była przygotowana pod leszcza.Zrobiłem odpowiednią zanętę i nad wodę z maczówką.Złowiłem 12szt. leszczy
od 30 do 42cm.Na haczyk zakładałem pinkę albo kukurydzę.
Dzisiaj nad jeziorkiem , jeden mały szczupak ok 45 cm, metoda na bosaka po jaja w wodzie ;] inaczej nie szło wytrzymać.,Były tez inne atrakcje, po ostatnich deszczach punktowo pojawiły sie kureczki, w sam raz do jajecznicy w niedzielę rano ;]
Paweł, gratulacje, piękny!
Ja mam pecha, pierwsza niedziela bez upału, można było popróbować, a ja musiałem wysłuchiwać bredni wygadywanych przez studentów podczas egzaminu, Masakra... żal d...ko ściska ;-(
U mnie na jeziorku fala i słońce. Słabe brania okoni.Ale o godzinie 10 na 5 metrach przytrzymanie bezsterowego tonącego woblera. Szczupak 101cm i 8 kg.
Iras miażdżysz tymi okoniami...Chciałbym chociaż jednego takiego trafić.
U mnie chwila łowienia przed pracą i zameldował się bolek trochę ponad 50 cm :)
mini relacja dla chętnych tutaj
Iruś co tak słabo ?! Pojedyńcze sztuki widzę. Nie ma juz szału w liczbie łowionych garbusów... Mam dziwne wrażenie, że Twoje złów i zjedz, przynosi wymierne efekty na tym zbiorniku.
Wczoraj się z lekka przebranżowiłem ze spina na spławik,wody u mnie zzieleniały,opadły,zębate grymaszą rzadko tłuką i na dodatek wyścigowe modele...Duże okonie zaczną dopiero za miesiąc żreć więc cóż było począć? Zapomnieć jak brzmi mordowany hamulec w kołowrotku? Nigdy !!!
Wydłubałem z piwnicy jakiś spławik,garść haków noname,z 3 metrowego spina zrobiłem spławikówę i wio.....Warto było choć trochę nudno tak siedzieć i gapić się jak kołek w tę antenkę....Dwa wypady za mną,wczoraj z 4 godz i dzisiaj prawie pięć godzinek na pontonie,sumując wytarmosiłem 8 linów,1 karasia złocistego,i w h..... krasnopiór.
Luxxxis i białoryb ? O co tu chodzi ? Starość ? ...
Taaaa...starość jak nic...Jakoś mnie tak naszło,z przemęczenia chyba mi odwaliło...to przez te cholerne zakwity wody w moich stronach co od trzech lat mnie prześladują...Każdy jej litr jest jak kisiel ze szczawiu,kroić ją idzie,drapieżce w całkowitej apatii siedzą zbunkrowane na dnie jak partyzant z Vietcongu....Gdzie nie pojadę to wszędzie tak samo-KISIEL....,rzucisz i sru...soft nawet tonąć w nim nie chce...:) Ale do posłuchania terkotki hamulczyka to ciągnie...stąd plan---białoryb,z nim akurat w tym okresie jest u mnie "na bogato",linów w bród,krasnopióry kijem od haka odpędzasz,lechony jak talerze od satek na nockach biorą,po karachy wstać tylko raniutko trzeba-generalnie dzieje się w tym "bezzębnym" temacie.
Apropo krasnopiór-x ich na paproszka wyjąłem wczoraj,kiedyś chciałeś je zobaczyć---oto i one mości Kabanie....Rekordów może nie walą ale jedna w jedną minimum jak dłoń,co enta większa,każda waleczna jak wilk i bez podbieraka nie poddają się łatwo,największe natomiast biją pośród "oczek" w krzakach wystających z wody,te już są "unijne" co najmniej.Jakoś tylko brak we mnie serca i chęci aby im poświęcić ciut więcej niż skrajne minimum,gdyby tam czatowała zębata mamunia to co innego....jak perkoz siedziałbym na krzaczku obok ze spinem,ale wzdręga? eee...Masz jeszcze jedną na tle tych chachorów co z wody wystają.
Gość na łódce obok miał wage ale chyba ta jego sprężynówka nie chalo bo dwa kilo z chakiem to troche mało jak na takiego grubasa ale to nie istotne , chol był piękny na krótkim sandaczowym kiju no i podbieranie ręką bez podbieraka ja wszystkie ryby ręką ( podbieraki mam dwa ale nie urzywam bo przynoszą mi pecha jak wezme )
Witam wszystkich.Wczoraj kolejna moja wyprawa na rybki z maczówką.Złowiłem 57szt. płotek.Podobnie jak tydzień temu przynętą dnia była czerwona pinka.
Gość na łódce obok miał wage ale chyba ta jego sprężynówka nie chalo bo dwa kilo z chakiem to troche mało jak na takiego grubasa ale to nie istotne , chol był piękny na krótkim sandaczowym kiju no i podbieranie ręką bez podbieraka ja wszystkie ryby ręką ( podbieraki mam dwa ale nie urzywam bo przynoszą mi pecha jak wezme )
To musiało być ciekawe podbieranie tej ryby
Gość na łódce obok miał wage ale chyba ta jego sprężynówka nie chalo bo dwa kilo z chakiem to troche mało jak na takiego grubasa ale to nie istotne , chol był piękny na krótkim sandaczowym kiju no i podbieranie ręką bez podbieraka ja wszystkie ryby ręką ( podbieraki mam dwa ale nie urzywam bo przynoszą mi pecha jak wezme )
To musiało być ciekawe podbieranie tej ryby
Nie wyobrażam sobie podebrania jakiegokolwiek węgorza ręką - dla mnie to awykonalne - gratki, piękna sztuka:)
Połowione :)
Zdjęcie jak z dokumentacji PSR. Rozumiem, ze rodzina głodem boleje i musisz wyżywić...inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć.
Matko, raz na jakiś czas tu zajrzę i na dzień dobry takie cos....
Piękny węgorz! Gratulacje.Na co się skusił? Wczoraj odzyskałem wiarę w moją Wisłę. Tuż przed zmianą pogody nadeszło takie pół godziny kiedy chyba wszystkie bolenie naraz znałazły się w zatoczce w której łowiłem. Niektóre z nich to były potężne ryby jakich dawno w akcji nie widziałem.Piękny widok, serce rosło - kiedyś często się zdarzały takie orgie. Największe uniknęły spotkania ze mną ale na pocieszenie dostałem malucha 60 cm...Dobre i to, za to emocje z samego patrzenia - bezcenne:-) Nareszcie złapałem motywację do dalszych prób - o to chodziło!
Piękny węgorz! Gratulacje.Na co się skusił? seledynowe kopyto relaxa
Witam wszystkich.We wtorek 21.czerwca pojechałem drugi raz w tym roku na staw.Złowiłem trzy karpie 43,49 i 50cm,dwa amury 47 i 58cm. oraz sześć karasi 28 do 32cm.Wszystko na jednego białego robaka na haczyku nr.12.
Wszystko na jednego białego robaka na haczyku nr.12. Po czwartej rybie, ten biały robak był już chyba przezroczysty.
(żartowałem, gatulacje)
Czysty jak kryształ , absolutnie przeźroczysty ;] Ktoś tu robaka zalał czystą? hehe Brawo dla Pana Jarka , fajne rybki z tego stawu złowił!
Witam wszystkich.W piątek 24.czerwca już tak ładnie nie było.No cóż inna woda,inne rybki.A rybki wcale nie myślały o żerowaniu,spławiały się daleko od brzegu i zażywały kąpieli słonecznych.Na 7 godzin wędkowania miałem tylko 5 brań co dało 5szt płotek,w tym dwie można powiedzieć że ładne tj. 30 i 32cm.
Małe kleniki biorą jak głupie, czekam na te większe
A u mnie dzisiaj w poszukiwaniu okoni takie ot przyłowy :) Ten misiek na 3,5 cm twisterka. (okonie też były ale wszysko w widełkach 20-30cm)
No i jeszcze 6 takich rozbójników wszystkie na 40+ a karpika z wrażenia nawet nie zmierzyłem ale na oko około 10kg myslałem że będzie metrówa a tu takie zaskoczenie :)
Witam wszystkich.Wczorajsza wyprawa była przygotowana pod leszcza.Zrobiłem odpowiednią zanętę i nad wodę z maczówką.Złowiłem 12szt. leszczy
od 30 do 42cm.Na haczyk zakładałem pinkę albo kukurydzę.
Wczoraj padło kilka takich sztuk. Wszystkie w granicach 40 cm :)
Dzisiaj nad jeziorkiem , jeden mały szczupak ok 45 cm, metoda na bosaka po jaja w wodzie ;] inaczej nie szło wytrzymać.,Były tez inne atrakcje, po ostatnich deszczach punktowo pojawiły sie kureczki, w sam raz do jajecznicy w niedzielę rano ;]
64cm szczęścia
juniorr gratulacje , ja na Niegocinie na boczny trok przez 1,5 godz 19 okoni 15-25 cm więc rewelacji nie ma
Paweł, gratulacje, piękny!
Ja mam pecha, pierwsza niedziela bez upału, można było popróbować, a ja musiałem wysłuchiwać bredni wygadywanych przez studentów podczas egzaminu, Masakra... żal d...ko ściska ;-(
piekny smok Ja podbierałem :P
U mnie na jeziorku fala i słońce. Słabe brania okoni.Ale o godzinie 10 na 5 metrach przytrzymanie bezsterowego tonącego woblera. Szczupak 101cm i 8 kg.
Piekny szczupak Gratulacje.
Garbusek 42 cm około kilograma..
Iras miażdżysz tymi okoniami...Chciałbym chociaż jednego takiego trafić.
U mnie chwila łowienia przed pracą i zameldował się bolek trochę ponad 50 cm :)
mini relacja dla chętnych tutaj
Witam wszystkich.Wczoraj tj. w piątek złowilem na maczówkę 8szt. leszczyków 32 do 40cm.Przynętą była pinka.
Iruś co tak słabo ?! Pojedyńcze sztuki widzę. Nie ma juz szału w liczbie łowionych garbusów... Mam dziwne wrażenie, że Twoje złów i zjedz, przynosi wymierne efekty na tym zbiorniku.
Moja życiówka 58cm i 3,5kg. Na biały twister z czarnym pieprzem 3,5cm przy polowaniu na okonie :) Plus kijek Dragon Viper 1-7gr.
Ładny leszek :)
ja dziś tylko 3 leszcze 35 cm
U mnie w zeszłą niedzielę ponad kilogramowy, 45 cm "Pasiak" bez pasków ;-) ...na srebrną "Kuziorówkę"
Ładny, mi jeszcze nie udało się 35 tki przekroczyć pomimo kilku lat polowań, rzadkich co prawda, ale jednak :-(
Płoć dzisiaj brała na siedmiu metrach głębokości na czerwoną pinkę.
@aldente - gratki garba, piękna sztuka, @pstrag222 - niezły kapiszon :)
Wczoraj się z lekka przebranżowiłem ze spina na spławik,wody u mnie zzieleniały,opadły,zębate grymaszą rzadko tłuką i na dodatek wyścigowe modele...Duże okonie zaczną dopiero za miesiąc żreć więc cóż było począć? Zapomnieć jak brzmi mordowany hamulec w kołowrotku? Nigdy !!!
Wydłubałem z piwnicy jakiś spławik,garść haków noname,z 3 metrowego spina zrobiłem spławikówę i wio.....Warto było choć trochę nudno tak siedzieć i gapić się jak kołek w tę antenkę....Dwa wypady za mną,wczoraj z 4 godz i dzisiaj prawie pięć godzinek na pontonie,sumując wytarmosiłem 8 linów,1 karasia złocistego,i w h..... krasnopiór.
I poglądowo pani wzdręga....Wczoraj pierwsze 20 mnie cieszyło,następne już mniej,dzisiaj patrzeć na nie nie mogę.
Luxxxis i białoryb ? O co tu chodzi ? Starość ? ...
Luxxxis i białoryb ? O co tu chodzi ? Starość ? ... Taaaa...starość jak nic...Jakoś mnie tak naszło,z przemęczenia chyba mi odwaliło...to przez te cholerne zakwity wody w moich stronach co od trzech lat mnie prześladują...Każdy jej litr jest jak kisiel ze szczawiu,kroić ją idzie,drapieżce w całkowitej apatii siedzą zbunkrowane na dnie jak partyzant z Vietcongu....Gdzie nie pojadę to wszędzie tak samo-KISIEL....,rzucisz i sru...soft nawet tonąć w nim nie chce...:) Ale do posłuchania terkotki hamulczyka to ciągnie...stąd plan---białoryb,z nim akurat w tym okresie jest u mnie "na bogato",linów w bród,krasnopióry kijem od haka odpędzasz,lechony jak talerze od satek na nockach biorą,po karachy wstać tylko raniutko trzeba-generalnie dzieje się w tym "bezzębnym" temacie.
Apropo krasnopiór-x ich na paproszka wyjąłem wczoraj,kiedyś chciałeś je zobaczyć---oto i one mości Kabanie....Rekordów może nie walą ale jedna w jedną minimum jak dłoń,co enta większa,każda waleczna jak wilk i bez podbieraka nie poddają się łatwo,największe natomiast biją pośród "oczek" w krzakach wystających z wody,te już są "unijne" co najmniej.Jakoś tylko brak we mnie serca i chęci aby im poświęcić ciut więcej niż skrajne minimum,gdyby tam czatowała zębata mamunia to co innego....jak perkoz siedziałbym na krzaczku obok ze spinem,ale wzdręga? eee...Masz jeszcze jedną na tle tych chachorów co z wody wystają.
Jak ja chciałbym mieć takie wody u siebie.Ech pomarzyć dobra rzecz.
42 cm
Dzisiaj na Niegocinie 9 leszczy 25-30 cm oraz 2 szt 45+ czyli całkiem nieżle.
Ukleje...Ukleje z gruntu, ukleje na spławik - wszędzie ukleje. Miliardy uklei...Upał, beznadzieja i ukleje...:-)