Ukleje...Ukleje z gruntu, ukleje na spławik - wszędzie ukleje. Miliardy uklei...Upał, beznadzieja i ukleje...:-)
Jestem z tobą brachu....rozumiem cię jak nikt inny.Ja mam to samo z tymi cholerami wzdręgami...gdzie nie rzucę to krasnopióra wlecze zestaw,czy to biały na haku,czy rosówka,kukurydza...Bez znaczenia,pożrą wszystko jak piranie,cudem pontonu mi jeszcze nie wpi....ły.Co za kanalie,na "rozpoznaniu" mnie kręciły,teraz to ze śrutówki do nich bym walił...Może istnieje jakiś odstraszacz do wzdręg? tak jak na krety w ogródku...chętnie kupię ze dwa,nawet używane.Może jerka-Pike-upalować w łowisku jako straszak? w sumie to głupi pomysł.....jego też zeżrą.
Więc może ulkeja jako przynęta ?
A jeszcze luxxxis tych wzdręg to ci zazdroszczę bo ja bym chciał mieć takowe na spina :)
To pozornie tylko fajne jest,pierwsze 50 cieszyć może,potem jest irytacja nimi ,takie durne i nachalne,po zanęceniu musisz odłożyć na godzinę kije albo odpłynąć gdzieś bo żadna inna ryba nie ma najmniejszych szans na dopchanie się do haka a spławik na wypionowanie---zapomnij.Paproch gdy dotyka wody jest już skazany wręcz,trza piorunem kręcić żeby chociaż zdążył bidula ogonkiem merdnąć a za nim jak stado hartów drze nawałnica tych świrów.
Z uklejami mam problem na Wiśle - pożerają całą zanętę w mig. Nie ważne czy jeszcze opada czy już jest na dnie bo z dna biorą tak samo...Na krasnopiórki, zwłaszcza te ładne bym się nie pogniewał. Na moich jeziorach też świrują ale przeciętny romiar to 10,15 cm...Kiedyś było to od 25 cm w górę i nie narzekaliśmy:-)Takich małych na spinning się raczej nie skusi a większe sie pochowały albo wyginęły.
Z uklejami mam problem na Wiśle - pożerają całą zanętę w mig. Nie ważne czy jeszcze opada czy już jest na dnie bo z dna biorą tak samo...Na krasnopiórki, zwłaszcza te ładne bym się nie pogniewał. Na moich jeziorach też świrują ale przeciętny romiar to 10,15 cm...Kiedyś było to od 25 cm w górę i nie narzekaliśmy:-)Takich małych na spinning się raczej nie skusi a większe sie pochowały albo wyginęły.
Chyba masz rację z tym octem bo krasnopiórki są coraz rzadsze co dziś stwierdziłem za to płoci w moim jeziorku jest od cholery.Niestety małej ale rodzynki ciut większe też się trafiają.Tak na prosty rozum ta eksplozja populacji jest zapewne związana z zanikiem szczupaka.Okoń całej roboty nie zrobi.A boleń zaczyna tu dominować ( w jeziorze !) - idealny przykład jakiegoś chorego łańcudcha troficznego gdzie na końcu powinien być szczupak a jest mięsiarz-człowiek...Dziwne rzeczy. Karaś nie bierze, lin nie bierze tylko płoć...A na Wiśle ukleja:-) Czas na spinning - gliździarstwo już odstawiam na trochę.
Na Nogacie płoci i krąpi można nałowić do bólu! Dzisiaj i wczoraj od rana z pontonu łowiłem w tym samym miejscu po ok5 h, po cichu liczyłem na lina lecz tego cwaniaka nie udało mi się złowić. Na kuku brały płotki na białe kolor brały krąpie, co ciekawe w łowisku nie zameldowały się leszcze. Z powodu braku brań na spina w kolejne dni urlopu będę atakował białoryb. Ale już niebawem , zakupuję nowe sprzęcicha i rychło powrócę do spina, z wielkimi nadziejami rzecz jasna ;]
Dzisiaj-ZATOKA PUCKA,kanał portowy,metoda boczny trok ale z ciężarkiem na końcu i podciągany co kilka sekund,29 okoni średnio po 20 cm i więcej.Przynęta-KREWETKA ,wystęopuje w roślinności przybrzeżnej.
Kiszka tylko maluszki skubią i se czepiają. Wczoraj 3 takie do 43 cm.
Widzę że linek zaczął brać.
Ale jakoś nie chce mi się przestawiać na metodę spławikową (bawić z zanętami i robaczkami).
Tak więc dalej będę uganiał się za zębatym, i może w końcu mi się poszczęści i skuszę tego jedynego ;-)
Dzisiaj drugi dzień przerwy w wędkowaniu w czasie trfania urlopu i już mnie ciągnie nad wodę. Przerwa wymuszona, wczoraj odpoczywałem po sobotnim grilu u znajomego (5 X 0.5 w 3 ;] ) , a dzisiaj czekałem na odbebranie przesyłki. Paczka doszła z nowym kołowrotkiem i jutro od rana atakuje na spina.
Dzisiaj w obawie przed nagłym opadem deszczu , postanowiłem zrezygnować z pływania pontonem i dla odmiany wskoczyłem w spodniobuty. W tym roku zmokłem na rybach już tyle razy że przestałem śledzić prognozy pogody i żadnej pornodynce więcej nie uwieżę ;] Wracajac do tematu, odwiedziłem dwa łowiska 5h biczowania wody nie dało rybki, jutro postaram się złowić klenia na Nogacie i tu do was prośba , w poradach zadałem pytanie o łowienie tych ryb, jak ktoś ma doswiadczenie w łowieniu kleni na takiej wodzie , to proszę o wpis.
Witam wszystkich.W środę 3. sierpnia 16szt. płotek i 7szt. leszczyków.Łowilem jak zwykle na maczówkę z zestawem 4gr.Sorry za jakość zdjęcia.To jest klatka wycięta z filmiku jaki nakręciłem.Fotkę zapomniałem zrobić.
Witam wszystkich.Ponieważ wczorajszy dzień miał być ostatnim pogodnym dniem w tym tygodniu, to wybrałem się na rybki.Było załamanie pogody i rybki zbytnio się nie wysilały ale coś tam wydłubałem.A były to płoteczki w ilości 32szt.Na haczyku była pinka.
Nachalne ,irytujące ryby.Po zanęceniu są w takim amoku że chyba nawet przepływającą kaczkę by wpier....liły,rekordzistka przydzwoniła w meppsa comet 4.
W moich stronach drobnicy można natrzaskać ile kto ma ochotę. Po bodaj 30 - tej sztuce zmieniłem haki na większe i po dwie kuku zakładałem bo już mnie płotki zmęczyły ;-)
Dzisiaj bez jaj , wchodzę rano na stronę z meteo i cały dzień ma padać deszcz z burzą i ogólnie lepiej skoczyć do żabki po 4-paka niz na ryby. Ale za oknem nic nie zapowiadało takiej pogody o godz 10 rano i śmiało wystartowałem. Wkurzyłem się bardzo ;] jak dojchałem nad wodę i przy pompowaniu pontonu zaczeło się. Najpierw lekki deszczyk , który mnie nie odstraszył , puźniej z przerwami co 15min deszcz, raz mały raz większy. Znacie jakiś wiarygodny portal z meteo , bo pornodynki z tv kłamią jak z nut a te z których ja korzystam (portale) to chyba tylko liczą się z tym że będzie padało w ciągu dnia , ale w jakich godzinach nie.
Więc może ulkeja jako przynęta ?
A jeszcze luxxxis tych wzdręg to ci zazdroszczę bo ja bym chciał mieć takowe na spina :)
Ukleje...Ukleje z gruntu, ukleje na spławik - wszędzie ukleje. Miliardy uklei...Upał, beznadzieja i ukleje...:-)
Jestem z tobą brachu....rozumiem cię jak nikt inny.Ja mam to samo z tymi cholerami wzdręgami...gdzie nie rzucę to krasnopióra wlecze zestaw,czy to biały na haku,czy rosówka,kukurydza...Bez znaczenia,pożrą wszystko jak piranie,cudem pontonu mi jeszcze nie wpi....ły.Co za kanalie,na "rozpoznaniu" mnie kręciły,teraz to ze śrutówki do nich bym walił...Może istnieje jakiś odstraszacz do wzdręg? tak jak na krety w ogródku...chętnie kupię ze dwa,nawet używane.Może jerka-Pike-upalować w łowisku jako straszak? w sumie to głupi pomysł.....jego też zeżrą.
luxxxis te wzdręgi wszędzie szaleją u mnie to samo.
Więc może ulkeja jako przynęta ?
A jeszcze luxxxis tych wzdręg to ci zazdroszczę bo ja bym chciał mieć takowe na spina :)
To pozornie tylko fajne jest,pierwsze 50 cieszyć może,potem jest irytacja nimi ,takie durne i nachalne,po zanęceniu musisz odłożyć na godzinę kije albo odpłynąć gdzieś bo żadna inna ryba nie ma najmniejszych szans na dopchanie się do haka a spławik na wypionowanie---zapomnij.Paproch gdy dotyka wody jest już skazany wręcz,trza piorunem kręcić żeby chociaż zdążył bidula ogonkiem merdnąć a za nim jak stado hartów drze nawałnica tych świrów.
Ja bym nie narzekał :)
Z uklejami mam problem na Wiśle - pożerają całą zanętę w mig. Nie ważne czy jeszcze opada czy już jest na dnie bo z dna biorą tak samo...Na krasnopiórki, zwłaszcza te ładne bym się nie pogniewał. Na moich jeziorach też świrują ale przeciętny romiar to 10,15 cm...Kiedyś było to od 25 cm w górę i nie narzekaliśmy:-)Takich małych na spinning się raczej nie skusi a większe sie pochowały albo wyginęły.
Z uklejami mam problem na Wiśle - pożerają całą zanętę w mig. Nie ważne czy jeszcze opada czy już jest na dnie bo z dna biorą tak samo...Na krasnopiórki, zwłaszcza te ładne bym się nie pogniewał. Na moich jeziorach też świrują ale przeciętny romiar to 10,15 cm...Kiedyś było to od 25 cm w górę i nie narzekaliśmy:-)Takich małych na spinning się raczej nie skusi a większe sie pochowały albo wyginęły.
Bardziej bym obstawial ocet lub kotlety :)))))
Chyba masz rację z tym octem bo krasnopiórki są coraz rzadsze co dziś stwierdziłem za to płoci w moim jeziorku jest od cholery.Niestety małej ale rodzynki ciut większe też się trafiają.Tak na prosty rozum ta eksplozja populacji jest zapewne związana z zanikiem szczupaka.Okoń całej roboty nie zrobi.A boleń zaczyna tu dominować ( w jeziorze !) - idealny przykład jakiegoś chorego łańcudcha troficznego gdzie na końcu powinien być szczupak a jest mięsiarz-człowiek...Dziwne rzeczy. Karaś nie bierze, lin nie bierze tylko płoć...A na Wiśle ukleja:-) Czas na spinning - gliździarstwo już odstawiam na trochę.
Na Nogacie płoci i krąpi można nałowić do bólu! Dzisiaj i wczoraj od rana z pontonu łowiłem w tym samym miejscu po ok5 h, po cichu liczyłem na lina lecz tego cwaniaka nie udało mi się złowić. Na kuku brały płotki na białe kolor brały krąpie, co ciekawe w łowisku nie zameldowały się leszcze. Z powodu braku brań na spina w kolejne dni urlopu będę atakował białoryb. Ale już niebawem , zakupuję nowe sprzęcicha i rychło powrócę do spina, z wielkimi nadziejami rzecz jasna ;]
U mnie deformacja :))))
Garbus czy wielbłąd?? : )
U mnie deformacja :)))) Chyba cierpi na rozszczep kręgosłupa ;)
pewnie za młodu uprawiał [żywcing]
raczej nie ,to wygląda bardziej na wade genetyczną
Witam wszystkich.We wtorek 26.lipca na maczówkę złowiłem 5szt. leszczyków i 14szt. płotek.Wszystko na pinkę.
W piątek 29.lipca na stawie 3szt. amura,2szt. karpia i 4szt. karasia.Też na maczówkę.
Dzisiaj-ZATOKA PUCKA,kanał portowy,metoda boczny trok ale z ciężarkiem na końcu i podciągany co kilka sekund,29 okoni średnio po 20 cm i więcej.Przynęta-KREWETKA ,wystęopuje w roślinności przybrzeżnej.
Kiszka tylko maluszki skubią i se czepiają. Wczoraj 3 takie do 43 cm.
Widzę że linek zaczął brać.
Ale jakoś nie chce mi się przestawiać na metodę spławikową (bawić z zanętami i robaczkami).
Tak więc dalej będę uganiał się za zębatym, i może w końcu mi się poszczęści i skuszę tego jedynego ;-)
Dzisiaj drugi dzień przerwy w wędkowaniu w czasie trfania urlopu i już mnie ciągnie nad wodę. Przerwa wymuszona, wczoraj odpoczywałem po sobotnim grilu u znajomego (5 X 0.5 w 3 ;] ) , a dzisiaj czekałem na odbebranie przesyłki. Paczka doszła z nowym kołowrotkiem i jutro od rana atakuje na spina.
Dzisiaj w obawie przed nagłym opadem deszczu , postanowiłem zrezygnować z pływania pontonem i dla odmiany wskoczyłem w spodniobuty. W tym roku zmokłem na rybach już tyle razy że przestałem śledzić prognozy pogody i żadnej pornodynce więcej nie uwieżę ;] Wracajac do tematu, odwiedziłem dwa łowiska 5h biczowania wody nie dało rybki, jutro postaram się złowić klenia na Nogacie i tu do was prośba , w poradach zadałem pytanie o łowienie tych ryb, jak ktoś ma doswiadczenie w łowieniu kleni na takiej wodzie , to proszę o wpis.
Witam wszystkich.W środę 3. sierpnia 16szt. płotek i 7szt. leszczyków.Łowilem jak zwykle na maczówkę z zestawem 4gr.Sorry za jakość zdjęcia.To jest klatka wycięta z filmiku jaki nakręciłem.Fotkę zapomniałem zrobić.
wczoraj 2 godz. na Nniegocinie i nawet jednego brania , dzisiaj 3 godzinki i 9 leszczyków 30+ oraz około 20 płotek 15-20 cm.
Taki ładny karpik z komercji w przerwie od pracy ;)
Witam wszystkich.Ponieważ wczorajszy dzień miał być ostatnim pogodnym dniem w tym tygodniu, to wybrałem się na rybki.Było załamanie pogody i rybki zbytnio się nie wysilały ale coś tam wydłubałem.A były to płoteczki w ilości 32szt.Na haczyku była pinka.
Świetne zdjęcie.I rybka też fajna.Dawno karpia nie złowiłem i taki "komercyjny" wyjazd od jakiegoś czasu mi chodzi po głowie...
Zapraszam do oglądnięcia trzeciej części z wyprawy nad jezioro Żarnowieckie z zeszłego tygodnia
https://youtu.be/bpXVVvN2OCc
Zapraszam do oglądnięcia trzeciej części z wyprawy nad jezioro Żarnowieckie z zeszłego tygodnia
https://youtu.be/bpXVVvN2OCc
U mnie wczoraj taki! 35cm.
Dalej kiepsko, jeden ledwo wymiarowy szczupaczek i okonek 36 cm.
Dalej kiepsko, jeden ledwo wymiarowy szczupaczek i okonek 36 cm.
Okonek 36 już dobry garbus ;] Ja zaraz startuję więc puźniej też zrobię wpis....
Czekajcie do jutra ale się będę chwalił:-)...W końcu może na ryby wyskoczę - wreszcie:-)
Dziś brania były, złowiłem 8 szczupaków ale ich długość... po 40kilka cm.
Mój drugi spinningowy lin w życiu,pierwszy capnął małą cykadę ze 4 lata temu,ten -białego paprocha pod krasnopiórę wcelowanego
Reszta "tradycyjna",po bożemu,na 10 białych....
I poglądowo wzdręgony przebrzydłe,spinningowe
Nachalne ,irytujące ryby.Po zanęceniu są w takim amoku że chyba nawet przepływającą kaczkę by wpier....liły,rekordzistka przydzwoniła w meppsa comet 4.
Grzmiało wiało lało ale coś tam skubało. Nocka na prawie zalanym tajwanie na Dunajcu we trzech .
Prawie cały długi weekend spędzony nad wodą i kompletnie nic! Nie licząc jakiś skubnięć drobnicy. Fakt woda PZW, ale tak źle nie było dawno już...
A nad Wisłą tak:)
https://www.youtube.com/watch?v=rJHVSayKItQ&feature=youtu.be
trzykilusek (+/-)
plus karasie pospolite
We wtorek 16-go 18szt.płotek i 8szt. leszczyków.Metoda odległościowa,na haczyku pinka.
W piątek 19-go 4 leszczyki i 2 płotki.Metoda i przynęta jak we wtorek.
W moich stronach drobnicy można natrzaskać ile kto ma ochotę. Po bodaj 30 - tej sztuce zmieniłem haki na większe i po dwie kuku zakładałem bo już mnie płotki zmęczyły ;-)
Warta okolice Konopnicy
Dzisiaj bez jaj , wchodzę rano na stronę z meteo i cały dzień ma padać deszcz z burzą i ogólnie lepiej skoczyć do żabki po 4-paka niz na ryby. Ale za oknem nic nie zapowiadało takiej pogody o godz 10 rano i śmiało wystartowałem. Wkurzyłem się bardzo ;] jak dojchałem nad wodę i przy pompowaniu pontonu zaczeło się. Najpierw lekki deszczyk , który mnie nie odstraszył , puźniej z przerwami co 15min deszcz, raz mały raz większy. Znacie jakiś wiarygodny portal z meteo , bo pornodynki z tv kłamią jak z nut a te z których ja korzystam (portale) to chyba tylko liczą się z tym że będzie padało w ciągu dnia , ale w jakich godzinach nie.
Jak zwykle dunajec Markowe miejsce, Przy okazji pozdrawiam Kolege Marka. Coś tam bialego gryzło ale bez szału.