Reklama
  • Jakub Woś 2016-09-26 20:39:50

    "żmija przepływa Gwdę"
     Albo żmija, albo gniewosz, ale nie zaskroniec.
    Dlaczego nie zaskroniec?

  • jabberwokie86 2016-09-26 21:07:32

    Zaskroniec jest czarny/ciemnoszary z żółtymi plamami na skroniach, rzadko zdarzają się osobniki całkowicie czarne. Zaskroniec rybołów z kolei był notowany w Polsce tylko raz, w okolicach Cieszyna. Co do filmu, to jakość taka sobie, więc ciężko jednoznacznie stwierdzić, ale gniewosze preferują tereny suche, więc obstawiałbym żmiję.

  • ogtw 2016-09-26 21:08:38

    Dlaczego nie zaskroniec? Zaskroniec jest ciemniejszy, przestraszony najczęściej nurkuje, szybciej pływa, kiedy pływa to głowę trzyma bliżej wody. 
     

  • Reklama
  • Jakub Woś 2016-09-26 21:36:28

    Dlaczego nie zaskroniec? Zaskroniec jest ciemniejszy, przestraszony najczęściej nurkuje, szybciej pływa, kiedy pływa to głowę trzyma bliżej wody. 
      moze i macie racje
     

  • egzekutor 2016-09-27 07:24:37

    wszystkim dziękuję za podpowiedz

  • barrakuda81 2016-09-27 20:22:42

    Pogoda niby piękna - żarówa i ciepełko ale rano mróz i wschodni wiatr ( na okonie wolę pochmurno i lekki wiatr zachodni ). Kilkadziesiąt okoni w tym około 30 sztuk między 24 a 28 cm. Te największe nie chciały żreć ale maluchy sobie nie żałowały:-) Prawdziwy "pasiasty rodzynek" spadł po paru sekundach holu. Wygiął kijaszka i hamulczyk pięknie gwizdał:-( Wszystko na nowej wodzie...zupełnie innej niż typowe moje łowiska. Super woda, duży potencjał i płynie:-) Znam ją od zawsze ale nigdy od tej strony:-) Będzie się działo ,oj będzie a jesieni dopiero początek.

  • Przemas83 2016-10-02 16:48:13

    Dzisiaj w nocy obudziła mnie burza za okonem. Rano po śniadaniu pogoda zrobiła się bajeczna w sam raz na wypadzik i łowy z pontonu;] Tym razem postawiłem tylko na jedną wędke i przynęty szczupakowe. Wynik, dwa szczupłe miarowe i dwa spady ryb w tym jedna chyba na tegoroczny rekord ,którą zobaczyłem przy powierzchni i oceniam na 70+

  • Reklama
  • luxxxis 2016-10-02 19:00:11

    Dzisiaj w nocy obudziła mnie burza za okonem. Rano po śniadaniu pogoda zrobiła się bajeczna w sam raz na wypadzik i łowy z pontonu;] Tym razem postawiłem tylko na jedną wędke i przynęty szczupakowe. Wynik, dwa szczupłe miarowe i dwa spady ryb w tym jedna chyba na tegoroczny rekord ,którą zobaczyłem przy powierzchni i oceniam na 70+
    Dziwnie znajoma ściana lasu...pod moim płotem łowiłeś?

  • Przemas83 2016-10-02 19:43:59

    hehe ;] Doładnie tak.

  • lukaszSzczupaki 2016-10-02 21:04:15

    Ja w czwartek miałem dzień życia 7szt wyjętych i 1 spadł.Łącznie 7/8 w 3,5h.Jeszcze takiego dnia nie miałem nigdy, Max 3szt. Wielkościowo nie powalało bo 3szt miarowe, a reszta pistoleciki,ale nie to się liczy. Ważne, że gryzły pięknie. Rzut w trzcinki caniballem 12,5 fire tiger opad i atak coś pieknego, oby więcej takich dni się trafiało. W tym roku licze pocichu na mamuśke metrową (oby to się spełnilo) :)

  • lukaszSzczupaki 2016-10-02 21:10:18

  • Reklama
  • wojciech1919 2016-10-02 21:35:39

    coś tam posklejałem z ostatnich dni.
    a mogła być życiówka...
    https://www.youtube.com/watch?v=UEpfzaRl-Y0

  • luxxxis 2016-10-03 17:03:57

    Dzisiaj się wyszalałem....Capnąłem łącznie 11 szt esoxika,dwa największe na jakieś 85cm,jeden na oko z 70 a reszta to konusy na wymiar.Po okresie posuchy prawie orgazmu dostałem gdy pierdyknął mi pierwszy metr od pontonu i dawaj z rozdziawioną mordą zaraz w świecę:) aż się zląkłem:) Zaliczyłem ponadto dwa zejścia lepszych sztuk-jeden walnął na wobka salmo,percha,napiął mi kija,zaterkotał hamulec skręcony na pałę,odjechał ze dwa metry i luz....kij nie ułomek-nano power do 30g,byle co go nie zagina.Drugi z tych "większych" śmignął już na spływie gdy od niechcenia oddałem kilka rzutów s4p-19cm firetiger,wystartował z wody jak f-16 ,spadł i tyle gnidę widziałem....Nie zapiął się,capnął tylko gumę i "wybił " ją z wody kilka m od pontonu,uderzenie miał krótkie,na sztywno,piekniutkie....aż mi w barku zagadało....:)
    Szkoda że bez aparatu byłem,mój syn mi go dziś zarekwirował bo na kółko fotograficzne się zapisał,uwierzcie więc na słowo....Teraz trzeba fajną bajerkę dla żony wymyśleć aby jutro poprawkę zrobić:)

  • SlawekNikt 2016-10-03 17:07:12

    ... zaterkotał hamulec skręcony na pałę,odjechał ze dwa metry i luz... Też to miałem ...
     

  • luxxxis 2016-10-03 17:30:40

    ... zaterkotał hamulec skręcony na pałę,odjechał ze dwa metry i luz... Też to miałem ...
     
    Moje jeszcze nie wkręciły się na 100procent,za mało w nich agresji,za mało bić....Taki na 90-100cm ma rozwarcie ryja tak wielkie że główkę kapusty na raz chapnie jak podleci,żeby nie wciął się na 10cm woblera to musi być cud,taki wabik znika wręcz w tej przepastnej mordzie.Dwa podobne krokodyle i żaden w podbieraku? chyba tłuką "półgębkiem",capnie wabik od niechcenia jak mu koło pyska przedefiladuje,na moich wodach to dosyć częste zjawisko.Gdy "nie chcą" to trącają tylko,gdy "chcą" to  gamoń nawet szczebel od ławki wpierd....li w całości ,nic im nie przeszkadza.
    Fota poniżej sprzed tygodnia,ładnie wyszła to zapodaję dla zasady,pozuje jakaś "wyścigówka".

  • MATCH 2000 2016-10-04 11:06:03

    Witam wszystkich.Wyprawa była 27 września ale miałem awarię komputera i dopiero dzisiaj mogę wpisać post.
    Byłem na stawie komercyjnym złowić coś na patelnię.Udało mi się złowić 12 płotek,9 karasi i 1 karpia.To była moja ostatnia wyprawa w tym roku na staw.

  • Reklama
  • Przemas83 2016-10-04 12:19:57

    A ja jeszcze raz wspomnę uroki letniego spławikowania w Luxsowych klimatach i dodaję zdjęcie ulubienic kolegi ;;]

  • luxxxis 2016-10-04 15:29:06

    A ja jeszcze raz wspomnę uroki letniego spławikowania w Luxsowych klimatach i dodaję zdjęcie ulubienic kolegi ;;]
    Tfujjjj,wzdręgony zasrane.....:) Żeby je pokręciło....Jedno co dobrze wspominam z tego spławikowego szaleństwa to brania tych zielonych panów z fotki poniżej,mają ziomki uciąg na kiju oj mają....Nieraz hak mi sprostowały czerwonookie skubańce,nieraz zestaw pod krzak wciągneły,brawo ONE.
     

  • Wrzos76 2016-10-04 18:49:32

    W minioną sobotę wędkowałem na rzece Prośnie, szukając swojej życiówki w postaci zębatego. Niestety życiówek nie było, ale kolejne mile spędzone popołudnie z wędką...Zresztą co tu pisać, zobaczcie sami :)
    https://youtu.be/_vQnJGDW4ZY

  • luxxxis 2016-10-04 20:13:33

    Fajne...czym to kręcisz? pytam bo drążę właśnie temat kamery sportowej,mam przed sobą "tłusty" okres esoxa,potem potoka,ekstra byłoby coś uwiecznić.

  • Wrzos76 2016-10-04 22:28:25

    Jako podstawowej kamery używam Panasonica Lumix FZ 150 a kam sport Redleaf 990 Action Cam, czasem wykorzystuję smartfony. Pozdrawiam :)

  • luxxxis 2016-10-05 14:44:19

    Dzisiaj uświadomiłem sobie że jestem nienormalny,że coś ze mną nie tak...Wieje u mnie 90km na godzinę,deszcz leje w poziomnie,pizga że hej....a ja jak ten kołek na esoxika się wypuściłem.Już samo pompowanie pontonu okazało się hardkorem-wicher zabrał mi torbę od niego i cisnął ją o ścianę lasu 400m dalej,kije położone na dachu auta zepchnął na glebę,drzwiami prawie obciął kabel od elektrycznej pompki-łatałem 1 żyłę w ulewnym deszczu....To mnie nie przeraziło,dziarsko wskoczyłem na grzbiet swego Barka i wio....Pokonanie jakiś 300m do swej mety zajeło mi ok pół godziny,pod falę,na wiosłach,momentami w miejscu drałowałem przez kilka chwil tak mnie znosiło....Każda fala z białą grzywką,te grzywki walą o dziób i wskakują do pontonu i na plecy moje,gacie mi już zmokły nim kotwicę zarzuciłem....Za to rzuty jak pięknie "wchodziły"...bajka,samym drutem szło rzucić na 50metrów w tym wietrze:) Po 10 minutach spina zaciąłem na Mambę szczupłego na 7-80cm,hol pod wiatr razem z kępą ziela był morderczy,esox zaczął głupieć przy burcie to usiłowałem zgarnąć go podbierakiem,gdy go tylko podniosłem wicher jak wpadł w obręcz to bark mi prawie urwał wyrywając z garści sztycę,ta poszła wpizdu na wodę,fala ją wzieła ....Wywalam szybko linę z kotwicą za burtę i dawaj za podbierakiem...na kiju tańczy nie wypięty esox,targa nim po pokładzie,doganiam podbierak,wywlekam z wody,kij się uspokaja-esox zszedł....Odnajduję szpulę z liną kotwiczną i usiłuję łowić dalej choć wiatr się skręca i wzmaga---dżerki zaczynają zawracać:) Poddaję się i spływam po 1,5 godzinie mokry jak szczur,ze smarkiem do klaty i telepką ogólną....Wracając moczę sobą fotel w samochodzie.....
    A najgorsze jest to że nim odzyskałem czucie w palcach ręki to już miałem gotowy plan na następną,jutrzejszą wyprawę....Czy to normalne? nie sądzę....muszę się zaszyć chyba....
     

  • ogtw 2016-10-05 15:32:19

    Dzisiaj uświadomiłem sobie że jestem nienormalny,że coś ze mną nie tak... A ja myślałem, że ja jestem jedyny nienormalny, chociaż w tym sezonie ani razu nie zamoczyłem majtek i nie utopiłem telefonu.

  • Reklama
  • luxxxis 2016-10-05 15:34:57

    Kominiara---mały gadżecik a dał tak wiele,ocalił mi dzisiaj mój prywatny skalp,fajna sprawa-gdy mniej pizga robi za "komin",gdy aura przegnie--chroni głowę i uszy.

  • luxxxis 2016-10-05 15:36:20

  • Pawelski13 2016-10-06 08:36:36

    Zgadzam się z Tobą w 100% Lux - jesteś szajbus na maxa :) Bez urazy. Jednak po części Cie rozumiem. Kiedyś też się wybrałem na łajbę z kumplem w takiej wiatrzysko że głowa mała. Od strony lasu tam skąd wiało było jak Cię mogę, ale tam nic nie chciało ugryźć. Jak to często bywa pewnie ryby poszły z wiatrem. Decyzja przebijamy sie na drugą stronę. No i się zaczęło, kumpel miał już dość, nie ukrywam że i mnie sie ciepło zrobiło jak łódka po falach hasała :). Oczywiście że rybki tam były i nawet fajne. Podobnie jak u Ciebie, ładny zębacz tańcował na kiju, tyle że kumpel (chyba z wrażenia po pływaniu:) podbieraka nie zapiął i jak rybka sobie wpłynęła, siata się złozyła, wobek w siacie został a zębaty kolega tylko się uśmiechnał i popłynął w siną dal:) Brawo ON!!
    Maskę masz teraz jak ta lala :)
    Połamania!
    Trafił się ostatnio taki osobnik - pływa dalej i niech rośnie do metra! - miło by go było spotkać wtedy:)

  • luxxxis 2016-10-06 15:56:10

    Ano jestem....Dzisiaj znów mnie poniosło ,znów wróciłem mokry jak szczur i znów po łbie chodzi mi już następna,jutrzejsza wyprawa:) A ryby? te troszku dzisiaj zawiodły,siedem szt 50-70cm na oko,kiepski wynik jak na tę porę roku na moim łowisku.Coś je jeszcze boli bo to "czuć",ryby trzeba dłubać,brak jakiś reguł czy sprawdzonych przynęt,normalnie gdy "nie chcą" to chociaż parę zastartuje a kolejne "parę" odprowadzi,gumę potarmosi czy łupnie nie wcinając się...Teraz natomiast mają okresy "apatii",całkowitego zaniku żerowania przez jakiś czas np 2 godz,potem pod rząd z 2-3 ryby się holuje i zaś cisza....i kolejna seria....ciekawi mnie też brak uderzeń "pistoletów"-rybek 40cm góra,one zawsze jak sfora psów mi gumy tarmosiły,a teraz ich nie ma,nie biją.Wcieło też całkowicie okonie,zero reakcji na boczny trok,spina ,a nawet dziadkom nie wieszają się króciaki na słonecznicę,poprostu -0-zero okonia,nic,nul....To bez sensu,łepetyna mnie boli od prób rozwikłania tej zagadki,po raz pierwszy w życiu spotkałem się z takim zestawieniem.Poniżej standardowy konus,fota dla foty.

  • luxxxis 2016-10-06 15:58:39

    I next wyścigówka,tym razem w całości...

  • pepe122 2016-10-06 20:11:33

    Dzis cisza ani pukniecia szczupaczka

  • luxxxis 2016-10-07 18:24:42

    U mnie dzisiaj żarły jak psy:) Po 14 -nastym przestałem liczyć bo się poryrało,wielkościowo jednak dno,muł i wodorosty....Od jakiś 50cm do max 65---czyli śledziory wyścigowe,żaden byczon nawet nie zamiótł,nie chlapnął,nie pokazał się.Wzięcie miały woblery-savage 13,5cm pike oraz salmo-wski perch 12cm,oba po lifcie "made in ja" tj urżnięte oryginalne stery i wcapowane nowe pod innym kątem aby szły płycej.
    Wszystkie bicia agresywne jak diabli,zero sentymentów,całe woby wraz z drutem w paszczu z reguły,takie brania na nano core 1,83 m są jak strzał z bicza:) Od jutra biorę się za tropienie mamusiek,odstawiam "paproszki" po 12 cm na bok i pływadło załaduję tylko tym co ma minimum 16cm długości.Poniżej konus poglądowy.

  • luxxxis 2016-10-07 18:27:29

  • karradian 2016-10-09 08:36:43

    Wczoraj taki wieczorny rozbójnik się trafił 37 cm, jedno jedyne branie. Koledzy obok złapali sandacza. Pływałem po innym zbiorniku pontonem i nawet jednego pukniecia nie było, na żywca dziadek też nic nie miał, więc chyba jak weekend to dla każdego :)

  • Przemas83 2016-10-09 19:55:56

    Bravo pany piękne rybki , a dla mnie zapowiadał się taki fajny weekend wędkarski ale niestety z powodu awarii auta pozostało mi pić brovca przed szkiełkiem, dobrze że nasi wczoraj wygrali chociaż ;] 

  • gigi124 2016-10-09 20:16:35

    W południe gryzły. Pasiak 37.5cm.

  • barrakuda81 2016-10-10 11:12:47

    Piekne rybki - pogratulować. Dla mnie chyba koniec sezonu bo na stojących wodach martwica gorsza niż w lipcu a jedyna nadzieję daje jeszcze Wisła ale jej stan narazie nie pozwala łowić. Do tego wieje....szkoda gadać. Barowa pogoda:-) Trudno - nie ma ryb to przemysł wędkarski na mnie nie zarobi. Może ktos w końcu zrozumie w tym kraju tę prostą zależnośc jak przyjdzie do rocznego bilansu...

  • Jakub Woś 2016-10-10 19:09:31

    Ale dzis nędza. Kompletnie martwa woda nie tylko u mnie. Mam nadzieje ze zgłodniały i jutro rano wezmą sięza jedzenie.

  • wojciech1919 2016-10-11 10:35:51

    tuż przed przyborem i chłodzenie kilka razy w drodze do pracy stanąłem na 30 minut :)
    https://www.youtube.com/watch?v=64XtYdelrGs
     

  • fantastic 2016-10-14 14:42:19

    Szczupak 73 cm jeden ranny okoń i do tego jeszcze 36 pasiaków

  • fantastic 2016-10-14 14:42:59

  • fantastic 2016-10-14 14:43:53

  • kucus22 2016-10-14 19:01:24

    Szczupak 73 cm jeden ranny okoń i do tego jeszcze 36 pasiaków Fajny wynik, zabawę miałeś przednią.
    Rybki zabite ?

     

  • fantastic 2016-10-15 11:41:10

    12 szt . zabrane na kolacyjkę, a dziś wszystkie okonie wróciły do wody.

  • SlawekNikt 2016-10-15 19:44:07

    Jak było dziś dziś na rybach ? Ja byłem, ryby nie :-)

  • kucus22 2016-10-15 22:33:15

    Wporzo, przepraszam za ton wypowiedzi ;) Nie widze nic złego w rozsądnym zabieraniu swoich zdobyczy, byle z umiarem. 
    Rybki klasa :)

  • piotr 0206 2016-10-16 06:48:12

  • piotr 0206 2016-10-16 06:49:31

  • piotr 0206 2016-10-16 06:52:01

  • fantastic 2016-10-17 19:24:07

    Dzisiejszy 61cm

  • Przemas83 2016-10-18 10:53:37

    Heh, wygląda jakby lakier z niego schodził ;] 

  • luxxxis 2016-10-18 19:48:47

    Heh, wygląda jakby lakier z niego schodził ;] 
    Noo,albo to szczupak "menel".
    Ja mam ich już po dziurki w nosie,oram wodę prawie co dzień i przewalam same 40-70cm,wcześniej brały ciut większe nawet kilka 80-tek się trafiło ale przeważały tłuste,odpasione 60-tki.Teraz po blisko 3 tygodniach mam pokłute już chyba wszystko po dwa razy nawet a mamuśki jak nie mam tak nie mam...Czasem tylko przepłoszę jakieś bydlęcie,czasem niechcący zawinie za przynętą i zaraz da nura w ziele,albo trzepnie półgębkiem holowanego malucha-tak jak dzisiaj...



Reklama
Reklama