Okoń ma pół metra to węgorz wymiarowy - pewnie z 6 dych...:-)
zdjęcie robione 16 cerwca samsungiem galaxy s5- to te eksplodujące?, czyżby padlina z czerwcowj przyduchy? Ustaleniem właściciela i źródła pochodzenia ryby na zdjęciu niech się prokuratura od poniedziałku bawi z urzędu. Jest image unique ID który organom ścigania pozwala pozwala ścigać złodzieja aparatów foto to wędkarza też powinni po tym ustalić celem ustalenia wymiaru ryby.
Mi okoń wygląda na 20-25 bo słabo wygarbiony, a prokuratura ma lepszych techników i z grubości dźbła koniczyny obliczą ile miał węgorz- tle w podatkach płacimy to niech się przydadzą.
Czerwone kropki są ok 50-55 razy szersze (500px) od łodygi listka koniczynki (9px- tyle co czerwona kreska strzałki pokazująca o której koniczynce mówię). Jest wzięta poprawka na rozmazanie zdjęcia poruszeniem... więc aby ten węgodz miał 60 to łodyga liścia koniczyny powinna mieć ze 2 mm a na zdjęciu wygląda na koniczynę z wydeptanego miejsca.Â
Więc- odpowiedźcie sobie sami dlaczego w naszych wodach nie ma ryb, i jak to PZW ich nie zarybia miarowym węgorzem a larwami które sieciami odławiają rybacy zanim dorosną.Â
(2 Powyższe wypowiedzi piszę w imieniu agencji prasowej NEG pod moim nickiem)
Zaimponowałeś mi przenikliwością i zaangażowaniem... Niestety obawiam się że poza mną w ciągu ostatnich kilkudziesięciu minut tego wątku nie odwiedził nikt.Oczywiście pewnie parę osób tu zajrzy jednak nie liczyłbym na jakąkolwiek reakcję z czyjejkolwiek strony... Ten portal jest na etapie "dopalania" więc odwiedza go raczej garstka sentymentalnie związanych osób. Oczywiście możesz mieć rację.Zwłaszcza ten mniejszy węgorz to sznurowadło bo co do większego się nie wypowiem.Zobaczymy czy autor zdjęcia będzie miał ochotę się wogóle tu bronić:-)
Niestety- odkąd pojawił się FB i grupy na nim wszelakie fora zamierają- to o dziwo dla mnie jeszcze jakoś się trzyma.
Większy nie wnikam ile ma: strzelam że 52-60, samce są grubsze.
No, troche połowiłeś , tylko jedna rada, dla tych większych troche bardziej się schowaj. Duże rapiszony to bez kitu cwaniaczne rybska, w tym roku dostałem tylko parę ryb, ale wszystkie około 60 + i - róznie ale rekordzik zrobiłem prawie na snajpera. I bez urazy że się wymądrzam, każdy robi to po swojemu , byle po męsku ;]
musiałem się pochwalić pięknym garbusem 35cm złowiony w Bajkale.
Ciekawe ile miał lat i ilu wędkarzy go wypuściło żeby urusł jeszcze większy- przerwałeś łańcuszek :(
A Poważnie: Ludzie widzą zdjęcia które publikujesz. Publikując rybie ścierwo wyrabiasz opinię o wędkarzach. Jak musiałeś go zjeść to ok- masz takie do tego prawo- ale chwalenie się tym że go zjadłeś mogłeś zachować dla siebie i zrobić z nim fotkę nad wodą jak jeszcze żył.
A Jesiotra na spinning da się ...? ;] Od 5 rano nad wodą dzisiaj i puźniej powrót do domu na śniadanie i zaś nad wodę. Do 14 miałem chyba z 30-ści okonków, tak je trzeba nazwać bo do oksów jeszcze brakowała na miarze. Zetką kosiłem po kilka z miejsca głównie na jumperki z ręcznie malowanymi główkami;] Ilościowo dawno tyle nie miałem , ale jesienią dobiore się do 40-staków ;]
Wiślany prosiak.Zdrowy, bez śladów ASF:-) Niezbyt często mi się trafiają podczas "dłubaniny" rzecznej ale zawsze cieszą. Ta 45 cm sprzątnęła upatrzonemu jaziowi srebrną wirówkę sprzed nosa. Nie okaz ale fajna wariatka:-) Ciężki okres na rzece i nie tylko.Brania chimeryczne ale coś tam idzie udłubać.Od siebie mógłbym każdemu polecić na ten okres srebrną wiróweczkę nr 1.Teraz to najlepsza przynęta i dzięki niej nie można się nudzić nad Wisłą.Trzeba będzie odnowić znajomość z boleniami bo mamy duuuże zaległości w naszych relacjach...
Fajna rybka, jeszcze nigdy świnki nie złowiłem, trafiały się certki, sapy , ale tego gatunku nawet na oczy nie widziałem. Dzisiaj miałem po pracy auto dla siebie , więc jazda nad jeziorko. Okazuje się że okonkom nie znudziły się moje jumperki i znowo nałowiłem się do syta. Wszystkie takie same od 18 do 22 cm max ;] W tym miesiącu planuję prawdziwy teścik dla kija Team Dragon Z 2,45m do 18g na rzecznych wariatach, oby tylko dobrze trafić z czasem......
Teraz wszystko co żywe z rzece żre bardzo drobna uklejkę i inną sieczkę.Mnie się też dużo tych okonków trafia tylko na wiślanych opaskach i też ten rozmiar o którym mówisz.O tej porze często trafia się krąp na woblerki czy wiróweczki prowadzone przy kamieniach, leszczaki, jelce nawet... Nie ma teraz ryby która nie zeżre chętnie imitacji narybku:-) Na rzeczne okonie muszę jeszcze zaczekać.Jak dobrze pójdzie odpalą się przed końcem września a wtedy będzie pięknie.
Z ultralightem nad rzeką nudzić się nie można.Wciagająca zabawa - tu klenik,jaź,tam krąp, prosiak, jelec,okonek a nawet małe sandaczyki czy niemiarowe sumy.Oczywiście nie celowo łowione ale w przyłowie na b. delikatnym sprzęcie dają masę frajdy:-) Mała srebrna obrotówka zamiennie z trzy gramową cykadą i więcej nie trzeba mieć nic w pudełku.Tylko burty, stare opaski, boczne koryta i kilometry w nogach.To jest to:-)
Tak jest Barrakuda, ultra lekki spinning to świetna zabawa i jak widać po Twoich fotach daje piękne ryby.. ładna klucha i piękna świnka.. ja ostatnio kiepsko ,bo co woda zaczyna opadać to dolewa i ratowałem się górnym odcinkiem mojej rzeki ,bo jedynie tak dało się łowić.. każda ryba 30cm+ to już wyczyn na tym odcinku.. dzisiaj 35 kleni , w niedzielę 24.. największe ciut powyżej 30cm.. jak woda się ogarnie do weekendu to powinno być lepiej :)
Lux , wstaw foty tych oksów z dzisiaj , piękne waleczne rybska , te moje to na żarełko dla szczupaków jedynie się nadawały ;] Szkoda że nie posłuchałem dobrej rady i pod zembacze się ustawiłem z rana....do następnego.
Itd...
Po rybkach skoczyłem z moimi dzieciakami nad j. Płaczewskie--w końcu się doczekałem--mój dziesięcioletni syn Czarek pomalutku,powolutku wkręca się w WĘDKOWANIE !!!
Na fotce poniżej pod czujnym okiem taty paproszy za okonkami-7 szt podebrał,odpiął i wypuścił.
Oby mu nie przeszło,trzymam kciuki.
No fajne te oksy , wyrośnięte garbusy. Ja dałem kleniom spokój do weekendu i byłem chwilę na rzece za szczupakiem.. spadł jeden maluch za to wyjąłem bardzo przyzwoitego okonia na gumę 35 cm.
Oksiska dają się lubić,ich dłubanie mi pasuje jak diabli.
Nie znoszę wypadów z 1 -2 rybami w tle przez cały dzień,nudą wieje ... A tak stajesz sobie na kotwicy i cały czas coś się dzieje,kombinujesz z wabikami,z prowadzeniem i na bieżąco widzisz efekty swoich poczynań.
Do mojego łowiska z pasiakami mam 2 minuty jazdy,każda miejscówka w kilku pierwszych rzutach daje ryby,nie zawsze duże ale cały czas coś trzącha kijem-i weż usiedż w domu gdy masz 2 godz luzu.
Dzisiejszy wypad nad średnią rzeczkę , chodź z rybami to jednak pozostawił wiele do życzenia. Godzina 5.30 byłem już załadowany do auta i jazda nad rzekę, prawie od miesiąca łowiłem tylko i wyłącznie okonie w dużych ilościach lecz drobne ryby czasem tylko pod 3 dychy nic wielkiego. Dzisiaj miało się to zmienić , chciałem się zmierzyć z sierpniowym pstrągiem, sprawdzić w boju kijek na poważnej rybie i paść ze szczęścia na sam koniec ;]. Ostatecznie co uwazam i tak za dobry wynik , skończyłem z 3 okoniami i 1 kleniem.
Jezioro Ździczów / Kozienckie od 4.30 do 10 lin 38 cm i 2 leszcze po 40cm. Jeden odjazd karpiowy na 2 pellety 12mm ale po zacięciu pusto. Oczywiście pływają dalej.
U mnie sierpień mija bardzo krucho.. 150 drobnych kleni , małe szczupaki i rybami miesiąca są okonie 35 i 34cm.. wrzesień to będzie miesiąc klenia, mam wielką nadzieję.. wczorajszy garbus 34cm..
U Nas na rzece sajgon się teraz dzieje. Tyle szczupaka na rzece nigdy nie widziałem. Przed wczoraj 4 sztuki+/- 50cm oraz wczoraj 3. Do tego kilka ładnych okoni. Wczoraj jeden szczupak prawie mi na ponton wskoczył za przynętą.
U Nas na rzece sajgon się teraz dzieje. Tyle szczupaka na rzece nigdy nie widziałem. Przed wczoraj 4 sztuki+/- 50cm oraz wczoraj 3. Do tego kilka ładnych okoni. Wczoraj jeden szczupak prawie mi na ponton wskoczył za przynętą.
Napisz nam na jakiej rzece...:-) Ogólnie to początek września na Wiśle też zauważyłem że zaczyna okres lepszych brań szczupaka, którego latem było znaleźc trudno.Pewnie przez ochłodzenie.
U Nas na rzece sajgon się teraz dzieje. Tyle szczupaka na rzece nigdy nie widziałem. Przed wczoraj 4 sztuki+/- 50cm oraz wczoraj 3. Do tego kilka ładnych okoni. Wczoraj jeden szczupak prawie mi na ponton wskoczył za przynętą.
Napisz nam na jakiej rzece...:-) Ogólnie to początek września na Wiśle też zauważyłem że zaczyna okres lepszych brań szczupaka, którego latem było znaleźc trudno.Pewnie przez ochłodzenie.
Â
Rzeka Pisa w moim rodzinnym mieście Pisz. Warmia i Mazury kolego :)
Ładne te okonie łowicie.Ogólnie sierpień słaby...Ale takie pasiaki to dobry znak przed jesienią.Miejmy nadzieję że bedzie tylko lepiej.
A mnie te okonie prześladują cały czas, jeszcze nigdy nie miałem takiego sezonu, że gdzie nie pojadę to łowię okonie. Do tego rozmiarowo też nie zachwycają, dzisiejszy największy z rzeki.
Jesiotr 67 cm
Okoń ma pół metra to węgorz wymiarowy - pewnie z 6 dych...:-)
zdjęcie robione 16 cerwca samsungiem galaxy s5- to te eksplodujące?, czyżby padlina z czerwcowj przyduchy? Ustaleniem właściciela i źródła pochodzenia ryby na zdjęciu niech się prokuratura od poniedziałku bawi z urzędu. Jest image unique ID który organom ścigania pozwala pozwala ścigać złodzieja aparatów foto to wędkarza też powinni po tym ustalić celem ustalenia wymiaru ryby.
Mi okoń wygląda na 20-25 bo słabo wygarbiony, a prokuratura ma lepszych techników i z grubości dźbła koniczyny obliczą ile miał węgorz- tle w podatkach płacimy to niech się przydadzą.
Czerwone kropki są ok 50-55 razy szersze (500px) od łodygi listka koniczynki (9px- tyle co czerwona kreska strzałki pokazująca o której koniczynce mówię). Jest wzięta poprawka na rozmazanie zdjęcia poruszeniem... więc aby ten węgodz miał 60 to łodyga liścia koniczyny powinna mieć ze 2 mm a na zdjęciu wygląda na koniczynę z wydeptanego miejsca.Â
Więc- odpowiedźcie sobie sami dlaczego w naszych wodach nie ma ryb, i jak to PZW ich nie zarybia miarowym węgorzem a larwami które sieciami odławiają rybacy zanim dorosną.Â
(2 Powyższe wypowiedzi piszę w imieniu agencji prasowej NEG pod moim nickiem)
Zaimponowałeś mi przenikliwością i zaangażowaniem... Niestety obawiam się że poza mną w ciągu ostatnich kilkudziesięciu minut tego wątku nie odwiedził nikt.Oczywiście pewnie parę osób tu zajrzy jednak nie liczyłbym na jakąkolwiek reakcję z czyjejkolwiek strony... Ten portal jest na etapie "dopalania" więc odwiedza go raczej garstka sentymentalnie związanych osób. Oczywiście możesz mieć rację.Zwłaszcza ten mniejszy węgorz to sznurowadło bo co do większego się nie wypowiem.Zobaczymy czy autor zdjęcia będzie miał ochotę się wogóle tu bronić:-)
Niestety- odkąd pojawił się FB i grupy na nim wszelakie fora zamierają- to o dziwo dla mnie jeszcze jakoś się trzyma.
Większy nie wnikam ile ma: strzelam że 52-60, samce są grubsze.
Żeby odwieszć porrtale trzeba miećczas. Jak się wychodzi z domu o 6:15 a wraca około 18:00 naprawdę o tym się nie myśli.
bolek z weekendu :)
relacja wideo wraz z braniem i holem dostępna na https://www.youtube.com/watch?v=X51vc03x4Is
Bravo Panie Wojtku ;] , taka ryba potrafi na bezrybiu poprawić humor na kilka dni....pozdrawiam i oglądam zara hehe
No, troche połowiłeś , tylko jedna rada, dla tych większych troche bardziej się schowaj. Duże rapiszony to bez kitu cwaniaczne rybska, w tym roku dostałem tylko parę ryb, ale wszystkie około 60 + i - róznie ale rekordzik zrobiłem prawie na snajpera. I bez urazy że się wymądrzam, każdy robi to po swojemu , byle po męsku ;]
musiałem się pochwalić pięknym garbusem 35cm złowiony w Bajkale.
u mnie nic nie bierze đ
Jesiotr 63 cm
musiałem się pochwalić pięknym garbusem 35cm złowiony w Bajkale. Ciekawe ile miał lat i ilu wędkarzy go wypuściło żeby urusł jeszcze większy- przerwałeś łańcuszek :(
A Poważnie: Ludzie widzą zdjęcia które publikujesz. Publikując rybie ścierwo wyrabiasz opinię o wędkarzach. Jak musiałeś go zjeść to ok- masz takie do tego prawo- ale chwalenie się tym że go zjadłeś mogłeś zachować dla siebie i zrobić z nim fotkę nad wodą jak jeszcze żył.
A Jesiotra na spinning da się ...? ;] Od 5 rano nad wodą dzisiaj i puźniej powrót do domu na śniadanie i zaś nad wodę. Do 14 miałem chyba z 30-ści okonków, tak je trzeba nazwać bo do oksów jeszcze brakowała na miarze. Zetką kosiłem po kilka z miejsca głównie na jumperki z ręcznie malowanymi główkami;] Ilościowo dawno tyle nie miałem , ale jesienią dobiore się do 40-staków ;]
Grzegorz90 - jak się łowi w Bajkale ? fajnie ?
szczupaki się trafiają ?
dobrze ze panuje tam względna normalność i zasada z i z a nie dril i pedo...
Wiślany prosiak.Zdrowy, bez śladów ASF:-) Niezbyt często mi się trafiają podczas "dłubaniny" rzecznej ale zawsze cieszą. Ta 45 cm sprzątnęła upatrzonemu jaziowi srebrną wirówkę sprzed nosa. Nie okaz ale fajna wariatka:-) Ciężki okres na rzece i nie tylko.Brania chimeryczne ale coś tam idzie udłubać.Od siebie mógłbym każdemu polecić na ten okres srebrną wiróweczkę nr 1.Teraz to najlepsza przynęta i dzięki niej nie można się nudzić nad Wisłą.Trzeba będzie odnowić znajomość z boleniami bo mamy duuuże zaległości w naszych relacjach...
Fajna rybka, jeszcze nigdy świnki nie złowiłem, trafiały się certki, sapy , ale tego gatunku nawet na oczy nie widziałem. Dzisiaj miałem po pracy auto dla siebie , więc jazda nad jeziorko. Okazuje się że okonkom nie znudziły się moje jumperki i znowo nałowiłem się do syta. Wszystkie takie same od 18 do 22 cm max ;] W tym miesiącu planuję prawdziwy teścik dla kija Team Dragon Z 2,45m do 18g na rzecznych wariatach, oby tylko dobrze trafić z czasem......
Teraz wszystko co żywe z rzece żre bardzo drobna uklejkę i inną sieczkę.Mnie się też dużo tych okonków trafia tylko na wiślanych opaskach i też ten rozmiar o którym mówisz.O tej porze często trafia się krąp na woblerki czy wiróweczki prowadzone przy kamieniach, leszczaki, jelce nawet... Nie ma teraz ryby która nie zeżre chętnie imitacji narybku:-) Na rzeczne okonie muszę jeszcze zaczekać.Jak dobrze pójdzie odpalą się przed końcem września a wtedy będzie pięknie.
Z ultralightem nad rzeką nudzić się nie można.Wciagająca zabawa - tu klenik,jaź,tam krąp, prosiak, jelec,okonek a nawet małe sandaczyki czy niemiarowe sumy.Oczywiście nie celowo łowione ale w przyłowie na b. delikatnym sprzęcie dają masę frajdy:-) Mała srebrna obrotówka zamiennie z trzy gramową cykadą i więcej nie trzeba mieć nic w pudełku.Tylko burty, stare opaski, boczne koryta i kilometry w nogach.To jest to:-)
Tak jest Barrakuda, ultra lekki spinning to świetna zabawa i jak widać po Twoich fotach daje piękne ryby.. ładna klucha i piękna świnka.. ja ostatnio kiepsko ,bo co woda zaczyna opadać to dolewa i ratowałem się górnym odcinkiem mojej rzeki ,bo jedynie tak dało się łowić.. każda ryba 30cm+ to już wyczyn na tym odcinku.. dzisiaj 35 kleni , w niedzielę 24.. największe ciut powyżej 30cm.. jak woda się ogarnie do weekendu to powinno być lepiej :)
węgorza na preywatej wodzie a poza tym mały wypuszczony
"Piggy" tym razem pod pół metra. Chapnęła woblera. Dzięki Mateusz. Wciąga ta zabawa:-)
Coraz grubiej , to już konkretny świniak ! Gratuluję Piotrek :) ja walczę w weekend i bardzo chętnie bym przytulił klenia w tym rozmiarze..
A mi wisla taki Ĺadny prezent daĹa maĹy ale Ĺadnie wyglÄ daĹ
Dzidzia albinos:-) Fajny.
Witam wszystkich.We wtorek 14.08.tylko dwie rybki:jazik 30cm. i leszczyk też 30cm.,tylko dwa brania w ciągu 5-ciu godzin wędkowania.
musiałem się pochwalić pięknym garbusem 35cm złowiony w Bajkale.
Zajebisty zlew ...IKEA? Ten mały przez sitko ci nie uciekł ?
Lux , wstaw foty tych oksów z dzisiaj , piękne waleczne rybska , te moje to na żarełko dla szczupaków jedynie się nadawały ;] Szkoda że nie posłuchałem dobrej rady i pod zembacze się ustawiłem z rana....do następnego.
musiałem się pochwalić pięknym garbusem 35cm złowiony w Bajkale.
Zajebisty zlew ...IKEA? Ten mały przez sitko ci nie uciekł ?
Â
Za takie zdjęcia dożywotni zakaz łowienia !!!
musiałem się pochwalić pięknym garbusem 35cm złowiony w Bajkale.
Zajebisty zlew ...IKEA?ÂÂ Ten mały przez sitko ci nie uciekł ?
ÂÂ
Za takie zdjęcia dożywotni zakaz łowienia !!!
I zakaz wejścia do IKEA ...
Przem---oksy jak oksy ...takie tam ,od biedy ...:)
Itd...
Po rybkach skoczyłem z moimi dzieciakami nad j. Płaczewskie--w końcu się doczekałem--mój dziesięcioletni syn Czarek pomalutku,powolutku wkręca się w WĘDKOWANIE !!!
Na fotce poniżej pod czujnym okiem taty paproszy za okonkami-7 szt podebrał,odpiął i wypuścił.
Oby mu nie przeszło,trzymam kciuki.
No fajne te oksy , wyrośnięte garbusy. Ja dałem kleniom spokój do weekendu i byłem chwilę na rzece za szczupakiem.. spadł jeden maluch za to wyjąłem bardzo przyzwoitego okonia na gumę 35 cm.
Oksiska dają się lubić,ich dłubanie mi pasuje jak diabli.
Nie znoszę wypadów z 1 -2 rybami w tle przez cały dzień,nudą wieje ... A tak stajesz sobie na kotwicy i cały czas coś się dzieje,kombinujesz z wabikami,z prowadzeniem i na bieżąco widzisz efekty swoich poczynań.
Do mojego łowiska z pasiakami mam 2 minuty jazdy,każda miejscówka w kilku pierwszych rzutach daje ryby,nie zawsze duże ale cały czas coś trzącha kijem-i weż usiedż w domu gdy masz 2 godz luzu.
Nauczyciela ma jak się patrzy, byle młody zatrybił, to będziesz miał kompana na wypady :) Pozostaje trzymać kciuki!!!
Dzisiejszy wypad nad średnią rzeczkę , chodź z rybami to jednak pozostawił wiele do życzenia. Godzina 5.30 byłem już załadowany do auta i jazda nad rzekę, prawie od miesiąca łowiłem tylko i wyłącznie okonie w dużych ilościach lecz drobne ryby czasem tylko pod 3 dychy nic wielkiego. Dzisiaj miało się to zmienić , chciałem się zmierzyć z sierpniowym pstrągiem, sprawdzić w boju kijek na poważnej rybie i paść ze szczęścia na sam koniec ;]. Ostatecznie co uwazam i tak za dobry wynik , skończyłem z 3 okoniami i 1 kleniem.
Takich łowiłem ostatnio, średnio po kilkanaście na wypadzik i tym razem po zmianie łowiska z jeziora na rzeczkę dalej chcą...;]
Jezioro Ździczów / Kozienckie od 4.30 do 10 lin 38 cm i 2 leszcze po 40cm. Jeden odjazd karpiowy na 2 pellety 12mm ale po zacięciu pusto. Oczywiście pływają dalej.
U mnie sierpień mija bardzo krucho.. 150 drobnych kleni , małe szczupaki i rybami miesiąca są okonie 35 i 34cm.. wrzesień to będzie miesiąc klenia, mam wielką nadzieję.. wczorajszy garbus 34cm..
Ładne te okonie łowicie.Ogólnie sierpień słaby...Ale takie pasiaki to dobry znak przed jesienią.Miejmy nadzieję że bedzie tylko lepiej.
Nie dzisiaj ale w czwartek. Jak się tego nie je to to takie wilkie rośnie- narazie ma 69 a jak się jeszcze raz spotkamy to powiem wam ile podrósł.
Piękny leszcz.Gratulacje.Też mi się leszcze marzyły ostatnio bo rzadko mam okazję łowić coś metodą "zasiadkową".
U Nas na rzece sajgon się teraz dzieje. Tyle szczupaka na rzece nigdy nie widziałem. Przed wczoraj 4 sztuki+/- 50cm oraz wczoraj 3. Do tego kilka ładnych okoni. Wczoraj jeden szczupak prawie mi na ponton wskoczył za przynętą.
belgia meerhout
U Nas na rzece sajgon się teraz dzieje. Tyle szczupaka na rzece nigdy nie widziałem. Przed wczoraj 4 sztuki+/- 50cm oraz wczoraj 3. Do tego kilka ładnych okoni. Wczoraj jeden szczupak prawie mi na ponton wskoczył za przynętą. Napisz nam na jakiej rzece...:-) Ogólnie to początek września na Wiśle też zauważyłem że zaczyna okres lepszych brań szczupaka, którego latem było znaleźc trudno.Pewnie przez ochłodzenie.
@Citipunk - piękna łopata! Gratulacje!
U Nas na rzece sajgon się teraz dzieje. Tyle szczupaka na rzece nigdy nie widziałem. Przed wczoraj 4 sztuki+/- 50cm oraz wczoraj 3. Do tego kilka ładnych okoni. Wczoraj jeden szczupak prawie mi na ponton wskoczył za przynętą. Napisz nam na jakiej rzece...:-) Ogólnie to początek września na Wiśle też zauważyłem że zaczyna okres lepszych brań szczupaka, którego latem było znaleźc trudno.Pewnie przez ochłodzenie.
Â
Rzeka Pisa w moim rodzinnym mieście Pisz. Warmia i Mazury kolego :)
Ładne te okonie łowicie.Ogólnie sierpień słaby...Ale takie pasiaki to dobry znak przed jesienią.Miejmy nadzieję że bedzie tylko lepiej.
A mnie te okonie prześladują cały czas, jeszcze nigdy nie miałem takiego sezonu, że gdzie nie pojadę to łowię okonie. Do tego rozmiarowo też nie zachwycają, dzisiejszy największy z rzeki.