We środę byłem chwilę po pracy, wyjąłem 7 małych kleni i okonia z 20cm. We czwartek kilkugodzinna wyprawa kleniowa dała 37 kleni ( 43cm największy ) , 5 okoni ( 28 i 29 lepsze ) oraz pstrąga potokowego koło 30stki. Wczoraj mały kleń i kolejny fajny 34 cm okoń ,a dzisiaj mój rekordowy kleniowy wypad.. ryby brały jak w amoku , w 6 godzin wyjąłem 135 kleni do 35cm i jestem jeszcze w szoku hehe , ciężko będzie pobić ten wynik.
Krótko bo tylko 2godz czasu miałem nad rzeką dzisiaj. W tym czasie zrobiłem 3 główki z wynikiem 2 szczupacze nadzieje na lepsze czasy i a jakże okoń ;]
Witam wszystkich.W środę 12.09.kolejna wyprawa na rybki.Złowiłem 49 rybek w tym jednego karasia pospolitego 33cm.,który okazał się moją nową życiówką poprawioną o 1cm.Łowiłem jak zwykle odległościówką
Tuż przed ochłodzeniem udało się namierzyć bolki na jednej wiślanych opasek, kilka ryb złowionych, w tym rodzynek 72 cm. Chętnych zapraszam do obejrzenia mini relacji, 3 ryby nagrane łącznie z braniami :)Â
Z wyjazdu na wyjazd coraz lepiej chociaż ryby są bardzo chimeryczne.Wcale mnie to nie dziwi bo pogoda na wariackich papierach. Sporo można przerzucić pasiaków takich około 30 i z małym plusem.Fajna zabawa choć to jeszcze nie to.Jak ktoś liczy na "żniwa" to się rozczaruje.Trzeba się trochę napocić żeby sobie ryby znaleźć, dobrać im przynetę i wyczekać "złota godzinę".
Dawno tu nie zaglądałem i fajnie widzieć , że kosicie super okonie :) gratulacje Barrakuda i Pawelski ! U mnie się sporo zmieniło.. zamiast żyłki na szpuli , woblera i kleni jest nawinięty nanofil , keitechy , larwy na offsecie i docelowe łowienie okoni.. na 4 wypady zdobyłem już mase potrzebnych informacji i wiedzy , ktora juz zaczyna procentować.. wyjętych z 40 okoni w tym z 15 powyżej 30cm i dodatki klenie i szczupaki.. niesamowicie mnie pochłonęła ta metoda i kleniom daje narazie spokój. Na foto 36 cm z soboty.
Piękne grubasy.One są teraz cholernie silne.Ostatnio sie zastanawiałem co by było gdyby okonie miały przeciętnie po 5 kilo...:-) Trzeba by było zabierać chyba kołka do 40 gram bo walczą jak szatany.W Polsce a przynajmniej w moich okolicach ryba 30 plus do 40 to już piękny okoń.Gdzieś może jest to standard i tylko pozazdrościć.Pewnie i takie o pół metra gdzieś jeszcze pływają ale dorwać takiego to już szczęście jak szóstka w Lotto.Mało ich niestety ale na ultralekkim sprzęcie zabawa z tymi mniejszymi jest kosmiczna.Trzeba się cieszyć z tego co jest a na szczęście jest tego całkiem sporo:-) A zawsze pozostaje nadzieja że kiedyś ,gdzieś ta 50 tka się trafi - to dodatkowa motywacja bo wędkarz to synonim marzyciela poniekąd...
Dobrze połowione Panowie! Gratulacje.
@Barrakuda - dobre podsumowanie, u mnie też w większosci do 40 cm, choć trafiają się rodzynki, u kolegi był 47cm :) Jak na nasze wody, gdzie niestety "mięsiarstwo" jest powszechne to wielki OKAZ.
U mnie ostatnio piękny cętkowany zbój :)
Fajny zębol.Takie to mógłbym łowić:-)Gdyby tylko było ich więcej...Wody stojące u nie ( nie takie rozległe jak w tle na obrazku powyżej a raczej kałuże - niestety takie warunki na południowym mazowszu ) jeszcze śpią ale to raczej norma.Listopad i grudzień do pierwszego lodu daje cień szansy na coś konkretnego ale teraz totalna martwica.Gdyby nie moja kochana Wisła i jej starorzecza oraz inne "efekty działalności" rzeki praktycznie nie łowiłbym nic.Ewentualnie na ryby jeździłbym ze dwa razy w miesiącu gdzies dalej - czarna wizja.W takich momentach doceniam tą rzekę bo według mnie tylko tu jest szansa na naprawdę pięknego trzycyfrowego szczupaka.Z paroma przegrałem więc może czas rewanżu tej jesieni:-)
Piękne ryby chłopaki ! Po tygodniowej przerwie z samego rana pojechałem na okonie.. Wyjąłem 7 sztuk z czego dwa przyzwoite po 31cm i małego klenia.. Wszystko na małe 2" gumki ,a ryba dnia wjechała w zaczep i spadła... Szkoda ,bo było coś konkretnego.
Fajny zębaty. Dziś cel czyli okonie ewidentnie nie chciał współpracować, w każdym razie nieporównywalnie z poprzednią niedzielą. Jednak udało się 5 sztuk złowić w tym dwa po 3 dyszki plus przyłowy czyli trzy szczupaczki 50 - 60 cm ( tu jedyny plus to frajda z holu na "wiklince" okoniowej ) i kleń pod 40 cm.Bez szału chociaż pogoda bardzo przyjemna jak na październik i tego się trzymajmy:-) Oby cała taka jesień przed nami a jeszcze się woda otworzy na 100%.
@pstrag222: Ładne rybki! Co wykorzystywałeś na zanęte i przynęte jak łowiłeś płotki, leszcze, karasie? W mniony weekend celowałem w takie ryby co Ty i zero, nawet jednego brania..
Płoć- zwykła zaneta płociowa bolanda z ziemia bełchatowska 1 do 3 plus kolendra. Troche martwej pinki i kukurydzy. Przyneta to kukurydza. leszcz to marcel brem clasic z argila jasna tez 1 do 3 pieczywko pelety i multum robactwa ktore podaje w koszyku . W zalezności jak ryby reaguja i kuku . Przyneta to białe i kukurydza
Witam wszystkich.W środę 29.08. jak zwykle na odległościówkę,32 leszczyki i 2 płotki.
Przynętą dnia była kukurydza. Pozdrawiam.
Efekt pracy "rozbĂłjnika"đ
We środę byłem chwilę po pracy, wyjąłem 7 małych kleni i okonia z 20cm. We czwartek kilkugodzinna wyprawa kleniowa dała 37 kleni ( 43cm największy ) , 5 okoni ( 28 i 29 lepsze ) oraz pstrąga potokowego koło 30stki. Wczoraj mały kleń i kolejny fajny 34 cm okoń ,a dzisiaj mój rekordowy kleniowy wypad.. ryby brały jak w amoku , w 6 godzin wyjąłem 135 kleni do 35cm i jestem jeszcze w szoku hehe , ciężko będzie pobić ten wynik.
43.
Że też chciało Ci się liczyć:-)! 135 kleni to już hurt- gratuluję:-)I tym stadzie piękne "rodzynki". Mnie klenie pokazały ogony ale cóż.
ostatnio coś tam udało się złowić... :)
Ryby słabo brały, ale taką chmurę można zobaczyć tylko tuż przed wschodem słońca.
@Krawcu - zaszalałeś z tymi kleniami, gratulacje!!!
Ładnie podświetlony obłok.Jak w "Dniu Niepodległości".Może obcy leca i dlatego nie biorą:-)
Krótko bo tylko 2godz czasu miałem nad rzeką dzisiaj. W tym czasie zrobiłem 3 główki z wynikiem 2 szczupacze nadzieje na lepsze czasy i a jakże okoń ;]
Dłubanie drobiu wciąga na niżówce.Lekko, baaardzo lekko i dużo brań.Czekamy na jesień:-)
Witam wszystkich.W środę 05.09. w dzień moich urodzin złowiłem 51 rybek.Wszystko na mady w różnych kombinacjach.Metoda odległościowa.Pozdrawiam.
Dzisiaj lepiej i więcej czasu nad wodą. Od 6 do 10 kilka rybek, 3 szczupaczki ,2 okonki i sandaczyk .Ludzi ,głównie wędkarzy w chuj na tym odcinku ;]
Karaś pospolity 41 cm 1.5kg
12.5 kg klepek
Karaś pierwsza klasa, co ważne że złoty, gratulacje!
kanaĹ ĹźeraĹski nic. nie zarybiajooo
*
czarny biaĹy gdzie tym razem lapiesz
Witam wszystkich.W środę 12.09.kolejna wyprawa na rybki.Złowiłem 49 rybek w tym jednego karasia pospolitego 33cm.,który okazał się moją nową życiówką poprawioną o 1cm.Łowiłem jak zwykle odległościówką
A to mój karaś.
Witam jak dzisiaj ryby dopisują???
..
Jeszcze za ciepło ale powoli zaczynają się odpalać.Takie trzydziestaki już dają dużo frajdy na b. lekkim sprzęcie.Dobrze to rokuje na październik.
2 okonki po 30cm (na biaĹe) i spiÄty szczupak
Tuż przed ochłodzeniem udało się namierzyć bolki na jednej wiślanych opasek, kilka ryb złowionych, w tym rodzynek 72 cm. Chętnych zapraszam do obejrzenia mini relacji, 3 ryby nagrane łącznie z braniami :)Â
Â
Ostatnio udało się przechytrzyć kilku przyzwoitych pasiastych rozbójników.
Przykładowe fotki poniżej
Z wyjazdu na wyjazd coraz lepiej chociaż ryby są bardzo chimeryczne.Wcale mnie to nie dziwi bo pogoda na wariackich papierach. Sporo można przerzucić pasiaków takich około 30 i z małym plusem.Fajna zabawa choć to jeszcze nie to.Jak ktoś liczy na "żniwa" to się rozczaruje.Trzeba się trochę napocić żeby sobie ryby znaleźć, dobrać im przynetę i wyczekać "złota godzinę".
Dawno tu nie zaglądałem i fajnie widzieć , że kosicie super okonie :) gratulacje Barrakuda i Pawelski ! U mnie się sporo zmieniło.. zamiast żyłki na szpuli , woblera i kleni jest nawinięty nanofil , keitechy , larwy na offsecie i docelowe łowienie okoni.. na 4 wypady zdobyłem już mase potrzebnych informacji i wiedzy , ktora juz zaczyna procentować.. wyjętych z 40 okoni w tym z 15 powyżej 30cm i dodatki klenie i szczupaki.. niesamowicie mnie pochłonęła ta metoda i kleniom daje narazie spokój. Na foto 36 cm z soboty.
37cm z połowy września.
Popularny rozmiar 25 - 35 cm.. ten 32cm.. niby żaden okaz ale piękna ryba i tak jak mówi Barrakuda ' na lekko ' solidny przeciwnik.
Piękne grubasy.One są teraz cholernie silne.Ostatnio sie zastanawiałem co by było gdyby okonie miały przeciętnie po 5 kilo...:-) Trzeba by było zabierać chyba kołka do 40 gram bo walczą jak szatany.W Polsce a przynajmniej w moich okolicach ryba 30 plus do 40 to już piękny okoń.Gdzieś może jest to standard i tylko pozazdrościć.Pewnie i takie o pół metra gdzieś jeszcze pływają ale dorwać takiego to już szczęście jak szóstka w Lotto.Mało ich niestety ale na ultralekkim sprzęcie zabawa z tymi mniejszymi jest kosmiczna.Trzeba się cieszyć z tego co jest a na szczęście jest tego całkiem sporo:-) A zawsze pozostaje nadzieja że kiedyś ,gdzieś ta 50 tka się trafi - to dodatkowa motywacja bo wędkarz to synonim marzyciela poniekąd...
Dobrze połowione Panowie! Gratulacje.
@Barrakuda - dobre podsumowanie, u mnie też w większosci do 40 cm, choć trafiają się rodzynki, u kolegi był 47cm :) Jak na nasze wody, gdzie niestety "mięsiarstwo" jest powszechne to wielki OKAZ.
U mnie ostatnio piękny cętkowany zbój :)
Fajny zębol.Takie to mógłbym łowić:-)Gdyby tylko było ich więcej...Wody stojące u nie ( nie takie rozległe jak w tle na obrazku powyżej a raczej kałuże - niestety takie warunki na południowym mazowszu ) jeszcze śpią ale to raczej norma.Listopad i grudzień do pierwszego lodu daje cień szansy na coś konkretnego ale teraz totalna martwica.Gdyby nie moja kochana Wisła i jej starorzecza oraz inne "efekty działalności" rzeki praktycznie nie łowiłbym nic.Ewentualnie na ryby jeździłbym ze dwa razy w miesiącu gdzies dalej - czarna wizja.W takich momentach doceniam tą rzekę bo według mnie tylko tu jest szansa na naprawdę pięknego trzycyfrowego szczupaka.Z paroma przegrałem więc może czas rewanżu tej jesieni:-)
Może go jeszcze kiedyś spotkam jak urośnie :)
Wisła to Wisła, tam może być wszystko, powodzenia życzę!
Tydzien temu nocunia i leszcze wpadlo 11 kg najwieksze pod 45 cm. Jeden japoniec . Ale zimno bYło 3 stopnie na plusie
Dzis wypad na płocie i wpadły dwie ładne 33 i 28 cm
Piękne ryby chłopaki ! Po tygodniowej przerwie z samego rana pojechałem na okonie.. Wyjąłem 7 sztuk z czego dwa przyzwoite po 31cm i małego klenia.. Wszystko na małe 2" gumki ,a ryba dnia wjechała w zaczep i spadła... Szkoda ,bo było coś konkretnego.
Dzisiaj trzy sandaczyki bez wymiaru.
Coś tam drgnęło
Fajny zębaty. Dziś cel czyli okonie ewidentnie nie chciał współpracować, w każdym razie nieporównywalnie z poprzednią niedzielą. Jednak udało się 5 sztuk złowić w tym dwa po 3 dyszki plus przyłowy czyli trzy szczupaczki 50 - 60 cm ( tu jedyny plus to frajda z holu na "wiklince" okoniowej ) i kleń pod 40 cm.Bez szału chociaż pogoda bardzo przyjemna jak na październik i tego się trzymajmy:-) Oby cała taka jesień przed nami a jeszcze się woda otworzy na 100%.
Sandacze już zaczęły gryźć, 40cm i 60cm, tym razem na Savage Gear Cannibal 10cm
https://centrumwedkarskie.pl/Savage-Gear-Guma-Kopyto-Cannibal-10cm
Kolejny wypad na płocie najwieksza 30 cm
@pstrag222: Ładne rybki! Co wykorzystywałeś na zanęte i przynęte jak łowiłeś płotki, leszcze, karasie? W mniony weekend celowałem w takie ryby co Ty i zero, nawet jednego brania..
Płoć- zwykła zaneta płociowa bolanda z ziemia bełchatowska 1 do 3 plus kolendra. Troche martwej pinki i kukurydzy. Przyneta to kukurydza. leszcz to marcel brem clasic z argila jasna tez 1 do 3 pieczywko pelety i multum robactwa ktore podaje w koszyku . W zalezności jak ryby reaguja i kuku . Przyneta to białe i kukurydza