Dzięki Misiek , to malutka rzeka ale jeżeli chodzi o okonie to faktycznie brylant.. Dzisiaj wydłubałem 5 z czego 4 fajne okonie 30 , 32 , 34 i o 1cm poprawiona zyciówka 39cm...
Gratulacje.To już piękny okoń! Chwile mnie tu nie było i prosze...:-) Kontuzja kolana nie pozwoliła na wędkowanie ale jeszcze parę dni i będę biegał jak antylopa a wtedy ryby mają przerąbane:-) A szykuje się prawdziwie szczupakowa czyli wietrzna i parszywa pogoda...Mateusz łowisz na dwu czy trzy calowe gumy? Po zdjeciu trudno jednoznacznie ocenić. Może też spróbuję połączenia easy shinera z czeburaszką. Kiedyś mi coś tam z praca nie pasiło i takie zbrojenie robiłem do swing impact ale może warto jeszcze potestować.
Dzięki Piotrek :) używam i 2" i 3" ale w ostatnich dniach większy rozmiar dał więcej ryb. Polecam tą metodę jest naprawdę skuteczna tylko się trzeba przekonać.
Chyba jest tak że zależy na co w danym momencie polują. Dopóki ganiały drobiazg nie chciały przynęty większej niż 2 cale.Ta sama guma ( w/w ) Keitech tylko "oczko" większy czyli 3 cale w tym samym kolorze, zbrojeniu i gramaturze był całkowicie ignorowany a dwucalówka zdejmowała rybę za rybą...Z drugiej strony bywają dni że łowiłem nawet 4 calowymi gumami tego typu i waliły bez oporu nawet niewielkie okonie.Jednak to juz bardziej późną jesienią.Mnie sie sprawdzało zbrojenie główką trójkątną jednak tylko kiedy łowiłem w toni aktywne ryby.Pokombinuję jeszcze z czeburaszką bo jeśli te gumki mają w miarę neutralna pływalność to efekt może byc rzeczywiście ciekawy.Taka myszkująca po dnie rybka jest ciekawą opcją a moze jeszcze dzięki luźnemu przegubowi lekko migocze bokami? Czasem diabeł tkwi w szczegółach.Jeszcze raz gratuluję życiówki.Jesień jeszcze długa więc masz czas żeby ją jeszcze bardziej poprawić. Mnie się też marzy życióweczka a najlepiej piątka z przodu ale przy tym potencjale naszych wód to chyba jest nie do zrealizowania.Może w Hiszpanii, Holandii ale raczej nie tu.Chociaż nie mówię że takie pojedyncze ryby gdzieś nie pływają bo zapewne są tylko trafić taką lochę to jest więcej niż wygrana w Lotto. Czasem może lepiej gonić tego królika niż go złapać - to tez dobry fun:-)
Dzisiaj w pierwszym miejscu bez brania , w drugim okoń 25cm i 2 brania.. Późnej obcinka szczupaka i brane okonia i myślę że coś kiepsko idzie więc po dobrych 3h zmieniłem odcinek. W pierwszym miejscu na nowym łowisku spinka szczupaka 65+ i spad prawdopodobnie grubego okonia.. Po drodze okoń 24, 25 , kurdupel , 27cm i kilka brań aż przyszedł czas na ostatnie miejsce i miałem jechać na obiad.. Pierwszy rzut w głębokim dołku gdzie wcześniej nigdy nic nie złapałem i delikatne przytrzymanie przynęty , po odruchowym przycięciu zacząłem narzekać, że kolejny szczupak aż pod moimi nogami ukazał się tłusty okoń.. Nowa zyciówka i pierwsze 40cm w życiu :)
Przepowiedziałem...:-) !
Ciśnienie poszło w dół a rybom nie przeszkadzało. Piękny. To co? Teraz masz challenge - 45 cm. Jak już trafiają się okonie po 4 dychy w tej rzece to moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie żeby trafić jeszcze większe.Nie ukrywam że Ci zazdroszcze ale tak czysto sportowo:-) Normalnie fotel mnie zaczął w tyłek parzyć - oby jak najszybciej złapac wędkę i brać się za robote.
Noo ja jestem spełniony, bo takiego chciałem a okonie łowię docelowo 1.5 miesiąca, bo jestem kleniarzem i te z wiosny i lata traktuję tylko jako właśnie kleniowy przyłów :) nie powiem ,bo ta zabawa z garbusami wciąga i chociaż jeszcze mało wiem to mi się podoba. A co do 45tki hehe wiem że takie pływają.. Kolega wyjął 42.5cm tamtej jesieni ,a na bank są większe.. Teraz będzie ciężko z czasem ,bo wracam do roboty i niedługo wyjeżdżam do Anglii ale jeszcze kilka wypadów zalicze ale bez presji ,bo dzisiaj ze mnie zeszła. A Tobie Piotrek życzę powodzenia ,bo jak się weźmiesz za łowienie to pewnie będą grube oksy :)
Pawelski dziękuję :) jeszcze coś fajnego spróbuje złapać na mojej rzeczce a później na spokojnie jak ogarnę sytuację w Anglii zacznę tam przygodę.. A tam jest co łowić.. Najbardziej mi po głowie chodzą duże pstrągi i klenie ale innymi gatunkamk też nie pogardze. Pozdro !
Pierwszy od nie wiem kiedy powrót znad wody "o kiju"...To mi się zdarza niezmiernie rzadko a jesienią wogóle a dziś się zdarzyło;-) Ani pstryka. Ogólnie ta jesień jest wyjątkowo beznadziejna jak narazie ale skoro w listopadzie mamy ponad 20 stopni to chyba nic dziwnego:-) Polskie wody to jednak beznadzieja.
Dzisiejszy dzien nad wodą trochę lepiej 2x szczupak 60cm z jednego miejsca a po za nimi ani brania przez 8h łowienia .
Woda piękna , miejscwki ekstra ale coś tym szczupakom nie pasuje bo krótkie to powinny kąsać jak złe .
Generalnie ten rok jest jak dla mnie i tak bardzo dobry bo na 10 wypadów nad wodę na 3-4 mam kontakt z rybą a wcześniejsze lata 9 na 10 bez brania .
Tak stosowałem mieszanke ziemi bełchatowskiej z gilną rozpraszająca specjal 2:1
Na jakieś 1.5kg takiej mieszanki daje "ćwiatke " spożywki słodkiej.
Jakis cynamon , piernik.
Troszkę pinki martwej i kukurydzy.
Łowie pikerkiem
Dziś 2-0 dla mnie
Dzisiaj 6 okoni.. 28 , 32 i 36cm większe.
32 cm na tygodniowego bondjułela ;-)
Dzisiaj 3 fajne ryby 32 , 34 i 34cm..
Krawcu no ta Twoja rzeka to jakiś brylant. Tylko pozazdrościć
Dzięki Misiek , to malutka rzeka ale jeżeli chodzi o okonie to faktycznie brylant.. Dzisiaj wydłubałem 5 z czego 4 fajne okonie 30 , 32 , 34 i o 1cm poprawiona zyciówka 39cm...
Gratulacje.To już piękny okoń! Chwile mnie tu nie było i prosze...:-) Kontuzja kolana nie pozwoliła na wędkowanie ale jeszcze parę dni i będę biegał jak antylopa a wtedy ryby mają przerąbane:-) A szykuje się prawdziwie szczupakowa czyli wietrzna i parszywa pogoda...Mateusz łowisz na dwu czy trzy calowe gumy? Po zdjeciu trudno jednoznacznie ocenić. Może też spróbuję połączenia easy shinera z czeburaszką. Kiedyś mi coś tam z praca nie pasiło i takie zbrojenie robiłem do swing impact ale może warto jeszcze potestować.
Dziś był mroźny poranek ale coś wydłubałem
Dzięki Piotrek :) używam i 2" i 3" ale w ostatnich dniach większy rozmiar dał więcej ryb. Polecam tą metodę jest naprawdę skuteczna tylko się trzeba przekonać.
Chyba jest tak że zależy na co w danym momencie polują. Dopóki ganiały drobiazg nie chciały przynęty większej niż 2 cale.Ta sama guma ( w/w ) Keitech tylko "oczko" większy czyli 3 cale w tym samym kolorze, zbrojeniu i gramaturze był całkowicie ignorowany a dwucalówka zdejmowała rybę za rybą...Z drugiej strony bywają dni że łowiłem nawet 4 calowymi gumami tego typu i waliły bez oporu nawet niewielkie okonie.Jednak to juz bardziej późną jesienią.Mnie sie sprawdzało zbrojenie główką trójkątną jednak tylko kiedy łowiłem w toni aktywne ryby.Pokombinuję jeszcze z czeburaszką bo jeśli te gumki mają w miarę neutralna pływalność to efekt może byc rzeczywiście ciekawy.Taka myszkująca po dnie rybka jest ciekawą opcją a moze jeszcze dzięki luźnemu przegubowi lekko migocze bokami? Czasem diabeł tkwi w szczegółach.Jeszcze raz gratuluję życiówki.Jesień jeszcze długa więc masz czas żeby ją jeszcze bardziej poprawić. Mnie się też marzy życióweczka a najlepiej piątka z przodu ale przy tym potencjale naszych wód to chyba jest nie do zrealizowania.Może w Hiszpanii, Holandii ale raczej nie tu.Chociaż nie mówię że takie pojedyncze ryby gdzieś nie pływają bo zapewne są tylko trafić taką lochę to jest więcej niż wygrana w Lotto. Czasem może lepiej gonić tego królika niż go złapać - to tez dobry fun:-)
dzisiaj same maluszki, ale i tak warto bylo sie przejsc â
Dzisiaj w pierwszym miejscu bez brania , w drugim okoń 25cm i 2 brania.. Późnej obcinka szczupaka i brane okonia i myślę że coś kiepsko idzie więc po dobrych 3h zmieniłem odcinek. W pierwszym miejscu na nowym łowisku spinka szczupaka 65+ i spad prawdopodobnie grubego okonia.. Po drodze okoń 24, 25 , kurdupel , 27cm i kilka brań aż przyszedł czas na ostatnie miejsce i miałem jechać na obiad.. Pierwszy rzut w głębokim dołku gdzie wcześniej nigdy nic nie złapałem i delikatne przytrzymanie przynęty , po odruchowym przycięciu zacząłem narzekać, że kolejny szczupak aż pod moimi nogami ukazał się tłusty okoń.. Nowa zyciówka i pierwsze 40cm w życiu :)
Przepowiedziałem...:-) !
Ciśnienie poszło w dół a rybom nie przeszkadzało. Piękny. To co? Teraz masz challenge - 45 cm. Jak już trafiają się okonie po 4 dychy w tej rzece to moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie żeby trafić jeszcze większe.Nie ukrywam że Ci zazdroszcze ale tak czysto sportowo:-) Normalnie fotel mnie zaczął w tyłek parzyć - oby jak najszybciej złapac wędkę i brać się za robote.
Noo ja jestem spełniony, bo takiego chciałem a okonie łowię docelowo 1.5 miesiąca, bo jestem kleniarzem i te z wiosny i lata traktuję tylko jako właśnie kleniowy przyłów :) nie powiem ,bo ta zabawa z garbusami wciąga i chociaż jeszcze mało wiem to mi się podoba. A co do 45tki hehe wiem że takie pływają.. Kolega wyjął 42.5cm tamtej jesieni ,a na bank są większe.. Teraz będzie ciężko z czasem ,bo wracam do roboty i niedługo wyjeżdżam do Anglii ale jeszcze kilka wypadów zalicze ale bez presji ,bo dzisiaj ze mnie zeszła. A Tobie Piotrek życzę powodzenia ,bo jak się weźmiesz za łowienie to pewnie będą grube oksy :)
@Krawcu gratulacje 40-taka, piękna sztuka. W Anglii z pewnością trafisz większego, powodzenia!!!
Pawelski dziękuję :) jeszcze coś fajnego spróbuje złapać na mojej rzeczce a później na spokojnie jak ogarnę sytuację w Anglii zacznę tam przygodę.. A tam jest co łowić.. Najbardziej mi po głowie chodzą duże pstrągi i klenie ale innymi gatunkamk też nie pogardze. Pozdro !
Oj tak, tam są fajne rybki, trochę łowiłem w NI :)
Zaporówka w poludniowej wlkp od godź 7do 14 , metoda spinningowa a efekty to ani brania .
Pierwszy od nie wiem kiedy powrót znad wody "o kiju"...To mi się zdarza niezmiernie rzadko a jesienią wogóle a dziś się zdarzyło;-) Ani pstryka. Ogólnie ta jesień jest wyjątkowo beznadziejna jak narazie ale skoro w listopadzie mamy ponad 20 stopni to chyba nic dziwnego:-) Polskie wody to jednak beznadzieja.
Ja mam odwrotnie łowię dużo ryb ostatnio tylko wszystko małe albo ledwie wymiar tak czy inaczej zapomniałem kiedy nie złowiłem ryby na wypadzie
Dzisiejszy dzien nad wodą trochę lepiej 2x szczupak 60cm z jednego miejsca a po za nimi ani brania przez 8h łowienia .
Woda piękna , miejscwki ekstra ale coś tym szczupakom nie pasuje bo krótkie to powinny kąsać jak złe .
Generalnie ten rok jest jak dla mnie i tak bardzo dobry bo na 10 wypadów nad wodę na 3-4 mam kontakt z rybą a wcześniejsze lata 9 na 10 bez brania .
Taki klocek 83 cm z początku tygodnia :)
mini relacja filmowa dla chętnych na https://www.youtube.com/watch?v=K2nUlffmn9A
Piękny.Gratulacje.Teraz żałuję że na jesień musiałem odpuścić sobie Wisłę bo gdzie jeśli nie tu - napewno nie w kałużach PeZetWu:-) Piękny smok.
dziĹ bardzo sĹabo
Ja ostatnio trochę okoni i klenie do 35 cm.. dzisiejszy największy miał 39 cm ,a równo tydzień temu była kolejna życiowka 42cm.
39 z dzisiaj.
42 z tamtego poniedziałku.
Krawcu aż Ci zazdroszczę. Ale sprawdza się stara prawda że jak się umie to się łapie :)
Piękny pasiak! Gratulacje!
U mnie szczupakowo - sandaczowy dzień.
W niedziele kilka godzin nocnych nad woda efekt nawet fajny
Wczoraj tez było fajnie
Ładne, ładne:) Na co łowiłeś? Stosowałeś jakąś zanętę?
Tak stosowałem mieszanke ziemi bełchatowskiej z gilną rozpraszająca specjal 2:1
Na jakieś 1.5kg takiej mieszanki daje "ćwiatke " spożywki słodkiej.
Jakis cynamon , piernik.
Troszkę pinki martwej i kukurydzy.
Łowie pikerkiem
Dzisiaj zalew Szałe z pływadła od godziny 6 do 14 ze spinem w łapie i ani brania , totalna padaka ,
Nad wodą zero łódek - to o czymś świadczy.
Pierwszy listopadowy
Jakub Woś - piękny szczup , ile wskazała miarka ? 110 ?
Bardzo ładny. Na moje oko +/- 9 dych.
Niestety metra nie przekroczył ale niewiele brakowało. Ale tłuściutki, chyba już najedzony.
Rzeczny
Jakub piękna mamuśka wypchana ikrą pewnie po same brzegi. Śliczna rybka
Paski-to jest TO ... Szczupłym odpuściłem całkowicie zeszłej jesieni.