luxxxis - ładnie te okonie golisz , ja wczoraj cały dzien na jednym z jezior pojezierza leszczyńskiego i bez ani jednego pobicia podobnie jak większość wędkujących :/
Paski wciagają na maxa. Misiek -wobek powiadasz? nie.... to "znajdka" znad wisły-boleniowa cykada,bezsterowiec czy jak to tam zwał. Kiedyś ,x lat temu,założyłem na agrafkę wygrzebą z pudła podlodową "poziomkę"-takie pierdolstwo ze statecznikami na ogonie.I wtedy się zaczęło... Zauważyłem że paski ,szczególnie te jesienne-przepadają za wabikami tego typu,małe,szybko nurkujące,pracujące w ślizgu."Paski " to też sandacze,kiedyś dorobiłem sobie z rączki od noża alu-bezsterowca.Brzeszczotem nacięta dupka,w to poszły lotki z butli po pepsi,kropla kleju,trzy odwierty na oczka z drutu i sru...Zedy waliły jak psy aż któryś mi ją zabrał,czas zbudować nową bo wróciłem do "pasków" po ponad 10 latach.
Pierwszy wypad w życiu na muchę zaliczony.. Cel lipienie i jak na debiut wyszło fajnie ,bo z 18stu ryb 11 to lipienie i pierwsza życiówka wynosi 38cm..
Paski wciagają na maxa. Misiek -wobek powiadasz? nie.... to "znajdka" znad wisły-boleniowa cykada,bezsterowiec czy jak to tam zwał. Kiedyś ,x lat temu,założyłem na agrafkę wygrzebą z pudła podlodową "poziomkę"-takie pierdolstwo ze statecznikami na ogonie.I wtedy się zaczęło... Zauważyłem że paski ,szczególnie te jesienne-przepadają za wabikami tego typu,małe,szybko nurkujące,pracujące w ślizgu."Paski " to też sandacze,kiedyś dorobiłem sobie z rączki od noża alu-bezsterowca.Brzeszczotem nacięta dupka,w to poszły lotki z butli po pepsi,kropla kleju,trzy odwierty na oczka z drutu i sru...Zedy waliły jak psy aż któryś mi ją zabrał,czas zbudować nową bo wróciłem do "pasków" po ponad 10 latach.
To cudeńko akurat miałem w ręku przy okazji rzecznych sandaczy z tobą lux :) jakbym wiedział to bym Ci zaj..ał to cacko hehe. Pozdrawiam szalonego łowce!
Pierwszy wypad w życiu na muchę zaliczony.. Cel lipienie i jak na debiut wyszło fajnie ,bo z 18stu ryb 11 to lipienie i pierwsza życiówka wynosi 38cm..Â
Lipy? oj...i poszło. Nowy plan zaczyna kiełkować-trzeba nad rzeczkę kroki skierować,odchamić się z dala od betonowych dziadków,poobcować z dziką przyrodą,wyciszyć się...To inny,lepszy wymiar wędkarstwa.
Trochę się działo...Piękne te okonie.Szczupak jak marzenie.Wogóle szalejecie widzę:-) Mnie pasiaste lewiatany omijają ale ilościowo przynajmniej narzekać nie mogę bo gabaryty najwyżej średnie. Trochę "zdryfowałem" w nietypowe jak na mnie jesienne klimaty ale liczy się dobra zabawa nad wodą.
Od 6.00 do 8.00 dwa brania na stynke.Okonie w granicach 20 cm. Zdjeć nie robiłem bo nad woda termometr pokazał -10 :/ Z zębatymi zero kontaktu chociaz tłukły drobnice w najlepsze:)
Słaby weekend na rybach u mnie. Wczoraj straciłem kilka nowych gum na rzece w pogoni za sandaczem z wynikiem 2 brania ryb a dzisiaj tylko jeden szczupły na jeziorku z pływadła. Jak narazie Listopad wypada blado w porównaniu do przeszłych miesięcy w tym jakby nie było udanym roku
jesienne łowy nie sa łatwe
16.11 rzeka Prosna z pływadła 3 krótkie szczupaczki + kilka brań
18.11 zaporówka z pływadła caly dzien na wodzie i ani brania :/ to juz 8 wyjazd na zaporówki bez brania
Z@mela dokładnie jest tak jak mówisz. Teraz zaczyna się czas dla najwytrwalszych "twardzieli" bo raczej na ciepełko i wygodę nie ma co liczyć. Ale za to każda ryba daje frajdę o wiele większą niż ta z lata.
Po nieco dłuższej nieobecności na tym forum, dołożę nieco od siebie. Jesień w tym sezonie mile mnie zaskoczyła. Poniżej foto z ostatniego wypadu a w linku poniżej jedna z moich wypraw.
https://youtu.be/A6ZBBurgqZo
Niestety pogoda jaka jest każdy widzi.Jeśli sezon potrwa u mnie jeszcze kilka dni to będzie sukces.Wydaje się ze już jest pozamiatane a lód to kwestia kilku dni.Co zrobić...Za to w styczniu będzie pewnie z 15 st na plusie.Totalna kicha.Woda śpi.Za wcześnie ten mróz, za wcześnie...Szkoda.Tylko taka żyletka przylepiła się do brązowej mamby - kiepska imitacja sandacza:-)
Dzisiaj masakra , zaporówka z łódki - spinning
od 9 do 16 czesałem wodę i niestety bez ani jednego brania choć 1 szczupaczek odprowadził wahadło i w nie uderzał lecz nie trafial heh
przyzerowałem 5 raz z rzędu na tym akwenie nie zaliczając ani jednego brania przy dosyć dobrych wtnikach u innych bo" KUMPLETY MIELI" heh
Wciąż próbuję bo jeszcze się da.Sandacze ograniczyły się do paru pstryków i tyle niestety.W przyłowie dwa niewielkie szczupaczki i kijanka.Zawsze coś.Teraz wszystko zależy już tylko od pogody.Albo pozwoli powalczyć albo nie...
Wrzos73 - to zbiornik w Opolskiem ? widzę że pływasz na elektryku hmm może w 2019 dopłace ten okręg i przejadę się tam kilka razy z pontonem bo w przeciwieństwie do wó w mojej okolicy tam się coś dzieje .
Szczęśliwi ci którym woda nie zamarzła:-) Podłodówki nie uznaję a ciekawe czy w "odmrożonej" coś jeszcze skubnie - kolejne wyzwanie o ile w ogóle odmarznie;-)
Mi wczoraj wychodziły fajne oksy niestety co chwila walczyłem z marznącą plećką. Dzisiaj rano przygotowany lepiej z nasmarowaną żyłeczką wychodzę do auta pod klatke a tu sopel lodu i starsza pani wołająca do mnie " panie niech pan nigdzie nie jedzie" :'(
Niestety, teraz tylko żyłka, choć dziś - przynajmniej w moich regionach - temperatury dodatnie 2-4'C. Jak na złość mam "pracujący" weekend i "nici" z wędkowania ;((
Trzy godziny w ohydnym deszczu i wietrze. Efekt - około 7 metrów szczupaków... Niestety średnio 45 cm razy 16 :-) Wolałbym siedem metrówek...Jeden ponad wymiar a reszta pistolety ale coś się działo.Dawno nie łowiłem bo wszystko mi zamarzło.Po tej odwilży puściły lody ale na najmniej ciekawych fragmentach wody.Tam gdzie chciałbym łowić niestety się nie dało.Co ciekawe brania były tylko na fioletowe kopyto pewnej popularnej marki. Znowu się potwierdza że ten kolor u mnie deklasuje wszystko o tej porze i już nawet nie zastanawiam się dlaczego:-)
Nowe PBÂ zamiast sandacza... :)
Zapraszam na mini relację i świąteczny konkurs na kanale, szczegóły naÂhttps://www.youtube.com/watch?v=moVrbpQ1pB0
Jakiś wyścigowiec smukły taki:) Ale piękny, gratulacje
Wczoraj ostatnie podrygi okoniowe na wpołowie skutym lodem zbiorniku zakończyłem kilkoma holami okoni. Dzisiaj za chwilkę robię kawkę i muszę dobrze się zastanowić gdzie jechać, śnieg z deszczem pada więc raczej krutki wypad mnie czeka
Rybki z wczorajszego popołudnia,nawet dublecik się trafił.
Itd x 40szt na oko ...C&R naturalnie.
luxxxis - ładnie te okonie golisz , ja wczoraj cały dzien na jednym z jezior pojezierza leszczyńskiego i bez ani jednego pobicia podobnie jak większość wędkujących :/
Luxxxis graty piękne garby. Widzę że na wobka a to jak chodzi o okonie sposób nietypowy. Pewnie wyżej chodziły
Paski wciagają na maxa. Misiek -wobek powiadasz? nie.... to "znajdka" znad wisły-boleniowa cykada,bezsterowiec czy jak to tam zwał. Kiedyś ,x lat temu,założyłem na agrafkę wygrzebą z pudła podlodową "poziomkę"-takie pierdolstwo ze statecznikami na ogonie.I wtedy się zaczęło... Zauważyłem że paski ,szczególnie te jesienne-przepadają za wabikami tego typu,małe,szybko nurkujące,pracujące w ślizgu."Paski " to też sandacze,kiedyś dorobiłem sobie z rączki od noża alu-bezsterowca.Brzeszczotem nacięta dupka,w to poszły lotki z butli po pepsi,kropla kleju,trzy odwierty na oczka z drutu i sru...Zedy waliły jak psy aż któryś mi ją zabrał,czas zbudować nową bo wróciłem do "pasków" po ponad 10 latach.
Pierwszy wypad w życiu na muchę zaliczony.. Cel lipienie i jak na debiut wyszło fajnie ,bo z 18stu ryb 11 to lipienie i pierwsza życiówka wynosi 38cm..
Paski wciagają na maxa. Misiek -wobek powiadasz? nie.... to "znajdka" znad wisły-boleniowa cykada,bezsterowiec czy jak to tam zwał. Kiedyś ,x lat temu,założyłem na agrafkę wygrzebą z pudła podlodową "poziomkę"-takie pierdolstwo ze statecznikami na ogonie.I wtedy się zaczęło... Zauważyłem że paski ,szczególnie te jesienne-przepadają za wabikami tego typu,małe,szybko nurkujące,pracujące w ślizgu."Paski " to też sandacze,kiedyś dorobiłem sobie z rączki od noża alu-bezsterowca.Brzeszczotem nacięta dupka,w to poszły lotki z butli po pepsi,kropla kleju,trzy odwierty na oczka z drutu i sru...Zedy waliły jak psy aż któryś mi ją zabrał,czas zbudować nową bo wróciłem do "pasków" po ponad 10 latach.
To cudeńko akurat miałem w ręku przy okazji rzecznych sandaczy z tobą lux :) jakbym wiedział to bym Ci zaj..ał to cacko hehe. Pozdrawiam szalonego łowce!
Pierwszy wypad w życiu na muchę zaliczony.. Cel lipienie i jak na debiut wyszło fajnie ,bo z 18stu ryb 11 to lipienie i pierwsza życiówka wynosi 38cm..Â
Lipy? oj...i poszło. Nowy plan zaczyna kiełkować-trzeba nad rzeczkę kroki skierować,odchamić się z dala od betonowych dziadków,poobcować z dziką przyrodą,wyciszyć się...To inny,lepszy wymiar wędkarstwa.
raport z 2 dni
wczoraj Warta 9-16 z łajby 0brań
dzisiaj zaporówka 9-16 z łajby 0 brań
jednym słowem wieje krasnoludem
Trochę się działo...Piękne te okonie.Szczupak jak marzenie.Wogóle szalejecie widzę:-) Mnie pasiaste lewiatany omijają ale ilościowo przynajmniej narzekać nie mogę bo gabaryty najwyżej średnie. Trochę "zdryfowałem" w nietypowe jak na mnie jesienne klimaty ale liczy się dobra zabawa nad wodą.
Kilkadziesiąt takich średniaków nie pozwala się nudzić nad wodą. Zaraźliwe choroby:-)
Od 6.00 do 8.00 dwa brania na stynke.Okonie w granicach 20 cm. Zdjeć nie robiłem bo nad woda termometr pokazał -10 :/ Z zębatymi zero kontaktu chociaz tłukły drobnice w najlepsze:)
zapraszam na listopadowe szczupaki :)
Słaby weekend na rybach u mnie. Wczoraj straciłem kilka nowych gum na rzece w pogoni za sandaczem z wynikiem 2 brania ryb a dzisiaj tylko jeden szczupły na jeziorku z pływadła. Jak narazie Listopad wypada blado w porównaniu do przeszłych miesięcy w tym jakby nie było udanym roku
W Maluszynie nawet drgniecia nie byĹo od rana do poĹudnia
jesienne łowy nie sa łatwe
16.11 rzeka Prosna z pływadła 3 krótkie szczupaczki + kilka brań
18.11 zaporówka z pływadła caly dzien na wodzie i ani brania :/ to juz 8 wyjazd na zaporówki bez brania
Z@mela dokładnie jest tak jak mówisz. Teraz zaczyna się czas dla najwytrwalszych "twardzieli" bo raczej na ciepełko i wygodę nie ma co liczyć. Ale za to każda ryba daje frajdę o wiele większą niż ta z lata.
Krawcu nie mów że to ta sama rzeka na której klenie, okonie i szczupaki łowisz.
76cm.
Po nieco dłuższej nieobecności na tym forum, dołożę nieco od siebie. Jesień w tym sezonie mile mnie zaskoczyła. Poniżej foto z ostatniego wypadu a w linku poniżej jedna z moich wypraw.
https://youtu.be/A6ZBBurgqZo
Niestety pogoda jaka jest każdy widzi.Jeśli sezon potrwa u mnie jeszcze kilka dni to będzie sukces.Wydaje się ze już jest pozamiatane a lód to kwestia kilku dni.Co zrobić...Za to w styczniu będzie pewnie z 15 st na plusie.Totalna kicha.Woda śpi.Za wcześnie ten mróz, za wcześnie...Szkoda.Tylko taka żyletka przylepiła się do brązowej mamby - kiepska imitacja sandacza:-)
Dzisiaj masakra , zaporówka z łódki - spinning
od 9 do 16 czesałem wodę i niestety bez ani jednego brania choć 1 szczupaczek odprowadził wahadło i w nie uderzał lecz nie trafial heh
przyzerowałem 5 raz z rzędu na tym akwenie nie zaliczając ani jednego brania przy dosyć dobrych wtnikach u innych bo" KUMPLETY MIELI" heh
Udało sie ostatnio wyskoczyć za okoniem :)
Mini relacja dostępna na https://www.youtube.com/watch?v=kFDy2Aw3dSI
Wciąż próbuję bo jeszcze się da.Sandacze ograniczyły się do paru pstryków i tyle niestety.W przyłowie dwa niewielkie szczupaczki i kijanka.Zawsze coś.Teraz wszystko zależy już tylko od pogody.Albo pozwoli powalczyć albo nie...
Relacja z mojego ostatniego wypadu...Oj działo się...
https://youtu.be/0jmX50qsEn4
Wrzos73 - to zbiornik w Opolskiem ? widzę że pływasz na elektryku hmm może w 2019 dopłace ten okręg i przejadę się tam kilka razy z pontonem bo w przeciwieństwie do wó w mojej okolicy tam się coś dzieje .
Dzisiaj po południu złowiłem 3 klenie na ziarenko kukurydzy: 36 cm, 31 cm oraz 26 cm.
Szczęśliwi ci którym woda nie zamarzła:-) Podłodówki nie uznaję a ciekawe czy w "odmrożonej" coś jeszcze skubnie - kolejne wyzwanie o ile w ogóle odmarznie;-)
Mi wczoraj wychodziły fajne oksy niestety co chwila walczyłem z marznącą plećką. Dzisiaj rano przygotowany lepiej z nasmarowaną żyłeczką wychodzę do auta pod klatke a tu sopel lodu i starsza pani wołająca do mnie " panie niech pan nigdzie nie jedzie" :'(
Niestety, teraz tylko żyłka, choć dziś - przynajmniej w moich regionach - temperatury dodatnie 2-4'C. Jak na złość mam "pracujący" weekend i "nici" z wędkowania ;((
Lato u Was. U mnie po ostatnich dniach wszędzie lód.
Wczoraj brały, z dzisiaj ciśnienie w dół, temperatura do góry i ani puknięcia.
U mnie na szczęście jak lód skuje rzeki to już naprawdę cud :)))
Wczoraj nad Odrą tylko same pstryki sandaczy i niestety żadnego nie wycholowałem
Wiało, lało, amimo tego udało się wydłubać w godzinkę 6 płoci i 4 kleniki "trzydziestaki". Fajne hole.
Wczorajsza zasiadka na karpia i jesiotra niestety niezbyt się udała. Ani brania +- łowienie karpii w grudniu :D
Trzy godziny w ohydnym deszczu i wietrze. Efekt - około 7 metrów szczupaków... Niestety średnio 45 cm razy 16 :-) Wolałbym siedem metrówek...Jeden ponad wymiar a reszta pistolety ale coś się działo.Dawno nie łowiłem bo wszystko mi zamarzło.Po tej odwilży puściły lody ale na najmniej ciekawych fragmentach wody.Tam gdzie chciałbym łowić niestety się nie dało.Co ciekawe brania były tylko na fioletowe kopyto pewnej popularnej marki. Znowu się potwierdza że ten kolor u mnie deklasuje wszystko o tej porze i już nawet nie zastanawiam się dlaczego:-)
Nowe PB zamiast sandacza... :)
Zapraszam na mini relację i świąteczny konkurs na kanale, szczegóły nahttps://www.youtube.com/watch?v=moVrbpQ1pB0
Nowe PBÂ zamiast sandacza... :)
Zapraszam na mini relację i świąteczny konkurs na kanale, szczegóły naÂhttps://www.youtube.com/watch?v=moVrbpQ1pB0
Jakiś wyścigowiec smukły taki:) Ale piękny, gratulacje
7 okonków i 2 płotki.
Wczoraj ostatnie podrygi okoniowe na wpołowie skutym lodem zbiorniku zakończyłem kilkoma holami okoni. Dzisiaj za chwilkę robię kawkę i muszę dobrze się zastanowić gdzie jechać, śnieg z deszczem pada więc raczej krutki wypad mnie czeka
Fajnie że można łowić w grudniu w dużych ilościach nawet z brzegu na nie których zbiornikach
Odra w Oławie. 4 szczupaczki 40 - 45 cm. na gumę 8 cm.
Im bardziej ohydna pogoda tym lepsze brania u mnie. 2 kleniki i 4 ładne płocie.
Witam, zazdroszcze że łowicie ja tęsknie za lodem i oto efekt;)