Jakubie u mnie w najlepszych lasach porobili drogi i parkingi dla grzybiarzy. Ku..a nawet znaki są jak dojechać :))). Muszę nowe miejscówki poszukać, bo jest tak jak piszesz, że wszystko poniszczone....
Nie wiem Erniuś gdzie zbierasz i nie interesuje mnie, czy z placków krowich, czy z czego innego :)). U mnie w zagrodzie konika rosły :). Doczytałeś gdzieś między czasie, że się ich nie zbiera w lesie, czy rudy Ci podpowiedział.? :)
Nie jest żadną tajemnicą - że każdy normalny grzybiarz raczej udaje się po zbiory ....do lasu Ale widać " alianie " mają inne metody .... - przyjedż na zbiory do Wrocławia - tam w parkach i na łąkach tego dobrodziejstwa rośnie w brud i nikt tego nie zbiera - zapełnisz więcej niż pół wiaderka ....
Nie wiem Erniuś gdzie zbierasz i nie interesuje mnie, czy z placków krowich, czy z czego innego :)). U mnie w zagrodzie konika rosły :). Doczytałeś gdzieś między czasie, że się ich nie zbiera w lesie, czy rudy Ci podpowiedział.? :)
Wcześniej pisałeś kol. , że się jutro wybierasz na pieczarki .... , a tu okazuje się , że wystarczy odwiedzić zagrodę konia :):):)
Nie wiem gdzie zbieracie te pieczarki ja chodze na łąki pod lasem , ale w tym roku było bardzo krucho z nimi może z 10 znalazłem niestety susza robi swoje
Nie wiem Erniuś gdzie zbierasz i nie interesuje mnie, czy z placków krowich, czy z czego innego :)). U mnie w zagrodzie konika rosły :). Doczytałeś gdzieś między czasie, że się ich nie zbiera w lesie, czy rudy Ci podpowiedział.? :)
Wcześniej pisałeś kol. , że się jutro wybierasz na pieczarki .... , a tu okazuje się , że wystarczy odwiedzić zagrodę konia :):):)
Co ty znowu wymyślasz? Erniusia mam prośbę popisz z kim innym. Może jest ktoś na kim Ci zależy bardziej? Nie interesuje mnie co jest we Wrocławiu na łąkach. O koniu Ci nie będę opowiadał, bo się jeszcze podniecisz... :)
u mnie pieczarki na trawniku pod oknem porosły Nie pisz takich rzeczy, bo zaraz Ernesta dorobi do tego historyjkę :).
Żadnej historyjki nie muszę dorabiać , bo jest to raczej normalne , że dzikie pieczarki rosną na trawnikach , łąkach , w parkach , ale nie znałem wcześniej żadnej osoby , która by po nie robiła wielką eskapadę grzybiarską ..... zakończoną w stodole konia -> stąd moja ciekawość
jak masz też chlewik to pewnie też coś tam z grzybni można zeskrobać ze ścian .....
u mnie pieczarki na trawniku pod oknem porosły Nie pisz takich rzeczy, bo zaraz Ernesta dorobi do tego historyjkę :).
Żadnej historyjki nie muszę dorabiać , bo jest to raczej normalne , że dzikie pieczarki rosną na trawnikach , łąkach , w parkach , ale nie znałem wcześniej żadnej osoby , która by po nie robiła wielką eskapadę grzybiarską ..... zakończoną w stodole konia -> stąd moja ciekawość
jak masz też chlewik to pewnie też coś tam z grzybni można zeskrobać ze ścian .....
Wiedziałem, że coś znowu wymyślisz. Gdzie ja napisałem o eskapadzie "grzybiarskiej" :)))? Wiem, że dla Ciebie to ogromne przeżycie nazbierać wiaderko grzybów, ale dla mnie to po prostu przyjemny spacer po lesie (chodzi o eskapadę/ nie o pieczarki, bo zaraz znowu coś wymyślisz). Nawet nie zabieram ze sobą GPSu tak jak Ty :)). Pokaż zdjęcia tego wysypu pieczarkowego. Chyba, że znowu bajki opowiadasz? Gwoli ścisłości, to konie stoją w stajniach:)))). Umyj zęby, bo rudy się chwalił, że jego koń lubi czystą stajnie! :))).
Erniuś tych już wiecje nie zbieraj, bo ci wyraźnie odpier..la:))). Może miej ich zjadaj...:)))) Te z rurkami pod spodem kapelusza są najpewniejsze! :)
Cofnij się parę wpisów w tył .... pisałeś , że na grzyby chodzisz do zagrody konika .. teraz raptem do lasu ... to się zdecyduj na jakąś wersję ... Kpisz z gps-u ? - jest to niezbędne urządzenie dla grzybiarzy zwłaszcza w nieznanych lasach / nie zagajniczkach , czy na łąkach krowich / ntb. też przecież pisałeś , że takowy niby posiadasz w zegarku !? - więc do czego on ci niby ma tam służyć ????? - .... no tak trzeba umieć się nim posługiwać , a to może być bariera nie do przejścia .... rozumiem , z kompasu , czy busoli też chyba nie korzystasz jak prawdziwy traper znajdujesz drogę po mchu na drzewach i po położeniu słońca ....
Co Ty Erniusia mi fotkę z przed dwóch lat wstawiasz :)). Już ją widziałem. To foto z Borów Tucholskich :))). Może zaczniesz mnie cytować i przestaniesz wymyślać. Dziwię się, że pacjentów w Twoim stanie na grzyby zabierają. Rozumiem że to rodzaj terapii. Myślałem że znasz lasy, a tu masz Ernest nie zna lasów i potrzebuje GPS :))). To prawdziwy grzybiarz z Ciebie. W zakładzie powinni dać wam nadajniki, a nie puszczać luz pas.... :)
zdjęcie jest z przed roku .... - po to aby zobrazować po co się jeździ do lasu .... to są zbiory Kolegi i moje - nie jak kolegi wstawiane zdjęcia z cudzymi rybami / Kowala - głowa szczupaczka , linek / - i to jest zasadnicza różnica , której jedynie ciemnota nie zauważa .... Czy to jest , aż tak trudne żeby wśród tego steku setek bełkotliwych postów napisać raz coś logicznie i nie kłamliwie ???? - może jakiś kolega by ci dopomógł zredagować tekst ?
Co Ty Erniusia mi fotkę z przed dwóch lat wstawiasz :)). Już ją widziałem. To foto z Borów Tucholskich :))). Może zaczniesz mnie cytować i przestaniesz wymyślać. Dziwię się, że pacjentów w Twoim stanie na grzyby zabierają. Rozumiem że to rodzaj terapii. Myślałem że znasz lasy, a tu masz Ernest nie zna lasów i potrzebuje GPS :))). To prawdziwy grzybiarz z Ciebie. W zakładzie powinni dać wam nadajniki, a nie puszczać luz pas.... :)
Oprócz przewidywalnego ataku zmieniającego temat - nie otrzymałem odpowiedzi - jak to jest z tym gps-em i gdzie wlaściwie kol. zbiera te grzyby ? - bo podejrzewam , że jest to tak samo wirtualne i marzeniowe ... jak łowienie przez kol. ryb
zdjęcie jest z przed roku .... - po to aby zobrazować po co się jeździ do lasu .... to są zbiory Kolegi i moje - nie jak kolegi wstawiane zdjęcia z cudzymi rybami / Kowala - głowa szczupaczka , linek / - i to jest zasadnicza różnica , której jedynie ciemnota nie zauważa .... Czy to jest , aż tak trudne żeby wśród tego steku setek bełkotliwych postów napisać raz coś logicznie i nie kłamliwie ???? - może jakiś kolega by ci dopomógł zredagować tekst ?
Tak na zdjęciach które wstawiłem nie ma mojej twarzy, ale Ciebie też jakoś nie zauważyłem wśród tych grzybów z przed roku :))). Tam gdzie Kowal mnie prosił o wstawienie fotki jest wyraźnie napisane, że to Kowala foto więc w czym problem? Długo będziesz to jeszcze ciągnął? Patrz wytrawny łowco okazów masz całe forum do popisu, a Ty czepiłeś się mnie i gdybym nie zauważył, że foto Stare to byś się chwalił i wciskam kity, że wczoraj nazbierałeś tych grzybów... :) tak u Ciebie jest ze wszystkim.. Drobne niedomowienie, które zmienia postać rzeczy...
Nie będę się jak inni nad tobą litował , abyś mógł choć wirtualnie z kimś pogadać ....Wiedząc , że mam do czynienia z ciemnogrodem wyjaśnię ci najprościej jak potrafię ... - ja koło domu nie mam ani chlewni , ani obory , ani zagrody żeby tam szukać grzybów Jeżdżę po nie 150 km od Wrocławia / Bory Dolnośląskie [ dla kol. jest to jak wszystko pozostałe wsiarawno ....czy Dolnośląskie , czy Tucholskie ] / więc dla każdego myślącego jest sprawą oczywistą , że najpierw robi się rozeznanie / dotyczy to również wędkowania / - czy warto jechać , czy nie ..... Ale wiem kol. tego nie zrozumie ....bo właściwie skąd ma to wiedzieć skoro żyje jedynie w świecie wirtualnym { symulatory zbierania grzybów też istnieją } Od każdego widzę kol. żąda dowodów fotograficznych , lecz sam mimo wieloletniej już marnej egzystencji portalowej / i mianowanie się 30 letnim doświadczeniem wędkarskim :):):) / nie jest skłonny umieścić żadnej fotografii przedstawiającej złowioną wymiarową rybę wraz z sobą , choć teorii farmazonicznych na temat ich łowienia wygłosił już tu tomy .... - tak z pewnością też ma się sprawa z tymi grzybami
p.s. Ja przynajmniej umieszczam na bieżąco ryby godne pokazania - / nie kompromintując się wycinkami głów ryb złowionych przez kogoś innego , czy 10 cm narybkiem maltretowanym w dłoni / , a co najgorsze wstawianiem w celu ośmieszenia innych zdjęć prywatnych swoich adwersaży / Narożyński , Śliwa , żona Śliwy / Kto o zdrowych zmysłach tak postępuje ?????
Na pewno jak nast. w tym roku wysyp grzybów nie omieszkam o tym szacowne grono wraz z dokumentacją zdjęciową poinformować !
Erniusia, ale po co to żale? I płacz? Nie moja wina, że nic nie masz, że musisz dymać 150 KM na grzyby, że się gubisz w lesie i potrzebujesz GPS. Kogo to obchodzi? Po co czepiasz sliwe? Każdy kto ma go w znajomych dobrze wie, że nie udostępnia zdjęć żony :))). Nie żądam zdjęć od każdego Tylko od ciebie bo nie raz złapałem cię na kłamstwie. Jeśli jest ktoś taki od kogo jak twierdzisz chciałem dowodów to niech się ujawni :))). Nie płacz już. Wieczorem popiszemy bo mam sporo roboty pa :).
Wlasnie w tym rzecz ze dzieki gps sie nie gubie , lecz niestety trzeba umiec go obslugiwac ( nie odpowiedziales w dalszym ciagu na pytanie po co ci on jest potrzebny w zegarku ktory niby posiadasz .... )
Ja sie Sliwy nie czepiam , raczej ty odpowiedz co sklonilo cie do publikacji jego zdjec , zony i jarka narozynskiego na forum - co przez to chciales uzyskac ?.......
Raczej tu juz wszyscy wiedza , ze ty ani nie wedkujesz ani nie zbierasz grzybow , jedynie wyglaszasz tu te swoje herezje z nadzieja podtrzymania jakiegokolwiek kontaktu ze swiatem zewnetrznym
Masz w dodatku czelnosc posadzac kogos o mataczenie jak cala twoja tu dzialalnisc to jedno wielkie klamstwo i szlam
Nie masz fotek z rybami , wstaw choc te wiaderko pieczarek zroszone konska uryna ....
Jakubie u mnie w najlepszych lasach porobili drogi i parkingi dla grzybiarzy. Ku..a nawet znaki są jak dojechać :))). Muszę nowe miejscówki poszukać, bo jest tak jak piszesz, że wszystko poniszczone....
a pieczarki się już pojawiły ?
Już się skończyły u mnie Erniuś. W sobotę zebrałem niecałe wiaderko :).
A czy ktoś jeszcze oprócz kol. chodzi na pieczarki ??? - przecież ich się nie zbiera w lesie , a na łące wśród placków krowich ....
Nie wiem Erniuś gdzie zbierasz i nie interesuje mnie, czy z placków krowich, czy z czego innego :)). U mnie w zagrodzie konika rosły :). Doczytałeś gdzieś między czasie, że się ich nie zbiera w lesie, czy rudy Ci podpowiedział.? :)
Nie jest żadną tajemnicą - że każdy normalny grzybiarz raczej udaje się po zbiory ....do lasu
Ale widać " alianie " mają inne metody .... - przyjedż na zbiory do Wrocławia - tam w parkach i na łąkach tego dobrodziejstwa rośnie w brud i nikt tego nie zbiera - zapełnisz więcej niż pół wiaderka ....
Nie wiem Erniuś gdzie zbierasz i nie interesuje mnie, czy z placków krowich, czy z czego innego :)). U mnie w zagrodzie konika rosły :). Doczytałeś gdzieś między czasie, że się ich nie zbiera w lesie, czy rudy Ci podpowiedział.? :)
Wcześniej pisałeś kol. , że się jutro wybierasz na pieczarki .... , a tu okazuje się , że wystarczy odwiedzić zagrodę konia :):):)
A ten zbiór już był " przetworzony " przez konika czy jeszcze w miarę w całości ...???
Nie wiem gdzie zbieracie te pieczarki ja chodze na łąki pod lasem , ale w tym roku było bardzo krucho z nimi może z 10 znalazłem niestety susza robi swoje
ja pieczarki zbieram w markecie
ja pieczarki zbieram w markecie
... bo jesteś normalny ...
Nie wiem Erniuś gdzie zbierasz i nie interesuje mnie, czy z placków krowich, czy z czego innego :)). U mnie w zagrodzie konika rosły :). Doczytałeś gdzieś między czasie, że się ich nie zbiera w lesie, czy rudy Ci podpowiedział.? :)
Wcześniej pisałeś kol. , że się jutro wybierasz na pieczarki .... , a tu okazuje się , że wystarczy odwiedzić zagrodę konia :):):)
Co ty znowu wymyślasz? Erniusia mam prośbę popisz z kim innym. Może jest ktoś na kim Ci zależy bardziej? Nie interesuje mnie co jest we Wrocławiu na łąkach. O koniu Ci nie będę opowiadał, bo się jeszcze podniecisz... :)
Jakubie ja miałem przez kilka dni wiaderko dziennie, a teraz za zimno i sucho się zrobiło.
ja pieczarki zbieram w markecie
... bo jesteś normalny ...
Ja też chodzę do marketu jak nie rosną :)))). Chyba, że Ty całym rokiem zbierasz we Wrocławiu?? :)))
Ja miałem przez kilka dni wiaderko dziennie, a teraz za zimno i sucho się zrobiło.
Porobiłeś przetwory na zimę ?
Podaj jakiś przepis ...
Witam,
rybki słabo brały więc pojechałem na grzybki
maślaczki - sosik pychota !
ta sama miejscówka rok temu
Ja miałem przez kilka dni wiaderko dziennie, a teraz za zimno i sucho się zrobiło.
Porobiłeś przetwory na zimę ?
Podaj jakiś przepis ...
U mnie żona się zajmuje takimi sprawami, a u Ciebie Erniuś?
u mnie pieczarki na trawniku pod oknem porosły
u mnie pieczarki na trawniku pod oknem porosły
Nie pisz takich rzeczy, bo zaraz Ernesta dorobi do tego historyjkę :).
u mnie pieczarki na trawniku pod oknem porosły
Nie pisz takich rzeczy, bo zaraz Ernesta dorobi do tego historyjkę :).
Żadnej historyjki nie muszę dorabiać , bo jest to raczej normalne , że dzikie pieczarki rosną na trawnikach , łąkach , w parkach , ale nie znałem wcześniej żadnej osoby , która by po nie robiła wielką eskapadę grzybiarską ..... zakończoną w stodole konia -> stąd moja ciekawość
jak masz też chlewik to pewnie też coś tam z grzybni można zeskrobać ze ścian .....
O jeju to kto je obierał???:)
Ich się nie obiera:)
u mnie pieczarki na trawniku pod oknem porosły
Nie pisz takich rzeczy, bo zaraz Ernesta dorobi do tego historyjkę :).
Żadnej historyjki nie muszę dorabiać , bo jest to raczej normalne , że dzikie pieczarki rosną na trawnikach , łąkach , w parkach , ale nie znałem wcześniej żadnej osoby , która by po nie robiła wielką eskapadę grzybiarską ..... zakończoną w stodole konia -> stąd moja ciekawość
jak masz też chlewik to pewnie też coś tam z grzybni można zeskrobać ze ścian .....
Wiedziałem, że coś znowu wymyślisz. Gdzie ja napisałem o eskapadzie "grzybiarskiej" :)))? Wiem, że dla Ciebie to ogromne przeżycie nazbierać wiaderko grzybów, ale dla mnie to po prostu przyjemny spacer po lesie (chodzi o eskapadę/ nie o pieczarki, bo zaraz znowu coś wymyślisz). Nawet nie zabieram ze sobą GPSu tak jak Ty :)). Pokaż zdjęcia tego wysypu pieczarkowego. Chyba, że znowu bajki opowiadasz? Gwoli ścisłości, to konie stoją w stajniach:)))). Umyj zęby, bo rudy się chwalił, że jego koń lubi czystą stajnie! :))).
Erniuś tych już wiecje nie zbieraj, bo ci wyraźnie odpier..la:))). Może miej ich zjadaj...:)))) Te z rurkami pod spodem kapelusza są najpewniejsze! :)
Cofnij się parę wpisów w tył .... pisałeś , że na grzyby chodzisz do zagrody konika .. teraz raptem do lasu ... to się zdecyduj na jakąś wersję ...
Kpisz z gps-u ? - jest to niezbędne urządzenie dla grzybiarzy zwłaszcza w nieznanych lasach / nie zagajniczkach , czy na łąkach krowich / ntb. też przecież pisałeś , że takowy niby posiadasz w zegarku !? - więc do czego on ci niby ma tam służyć ????? - .... no tak trzeba umieć się nim posługiwać , a to może być bariera nie do przejścia .... rozumiem , z kompasu , czy busoli też chyba nie korzystasz jak prawdziwy traper znajdujesz drogę po mchu na drzewach i po położeniu słońca ....
Co Ty Erniusia mi fotkę z przed dwóch lat wstawiasz :)). Już ją widziałem. To foto z Borów Tucholskich :))). Może zaczniesz mnie cytować i przestaniesz wymyślać. Dziwię się, że pacjentów w Twoim stanie na grzyby zabierają. Rozumiem że to rodzaj terapii. Myślałem że znasz lasy, a tu masz Ernest nie zna lasów i potrzebuje GPS :))). To prawdziwy grzybiarz z Ciebie. W zakładzie powinni dać wam nadajniki, a nie puszczać luz pas.... :)
zdjęcie jest z przed roku .... - po to aby zobrazować po co się jeździ do lasu ....
to są zbiory Kolegi i moje - nie jak kolegi wstawiane zdjęcia z cudzymi rybami / Kowala - głowa szczupaczka , linek / - i to jest zasadnicza różnica , której jedynie ciemnota nie zauważa ....
Czy to jest , aż tak trudne żeby wśród tego steku setek bełkotliwych postów napisać raz coś logicznie i nie kłamliwie ???? - może jakiś kolega by ci dopomógł zredagować tekst ?
Erniuś zacznij żyć teraźniejszością!
Co Ty Erniusia mi fotkę z przed dwóch lat wstawiasz :)). Już ją widziałem. To foto z Borów Tucholskich :))). Może zaczniesz mnie cytować i przestaniesz wymyślać. Dziwię się, że pacjentów w Twoim stanie na grzyby zabierają. Rozumiem że to rodzaj terapii. Myślałem że znasz lasy, a tu masz Ernest nie zna lasów i potrzebuje GPS :))). To prawdziwy grzybiarz z Ciebie. W zakładzie powinni dać wam nadajniki, a nie puszczać luz pas.... :)
Oprócz przewidywalnego ataku zmieniającego temat - nie otrzymałem odpowiedzi - jak to jest z tym gps-em i gdzie wlaściwie kol. zbiera te grzyby ? - bo podejrzewam , że jest to tak samo wirtualne i marzeniowe ... jak łowienie przez kol. ryb
zdjęcie jest z przed roku .... - po to aby zobrazować po co się jeździ do lasu ....
to są zbiory Kolegi i moje - nie jak kolegi wstawiane zdjęcia z cudzymi rybami / Kowala - głowa szczupaczka , linek / - i to jest zasadnicza różnica , której jedynie ciemnota nie zauważa ....
Czy to jest , aż tak trudne żeby wśród tego steku setek bełkotliwych postów napisać raz coś logicznie i nie kłamliwie ???? - może jakiś kolega by ci dopomógł zredagować tekst ?
Tak na zdjęciach które wstawiłem nie ma mojej twarzy, ale Ciebie też jakoś nie zauważyłem wśród tych grzybów z przed roku :))). Tam gdzie Kowal mnie prosił o wstawienie fotki jest wyraźnie napisane, że to Kowala foto więc w czym problem? Długo będziesz to jeszcze ciągnął? Patrz wytrawny łowco okazów masz całe forum do popisu, a Ty czepiłeś się mnie i gdybym nie zauważył, że foto Stare to byś się chwalił i wciskam kity, że wczoraj nazbierałeś tych grzybów... :) tak u Ciebie jest ze wszystkim.. Drobne niedomowienie, które zmienia postać rzeczy...
Nie będę się jak inni nad tobą litował , abyś mógł choć wirtualnie z kimś pogadać ....Wiedząc , że mam do czynienia z ciemnogrodem wyjaśnię ci najprościej jak potrafię ... - ja koło domu nie mam ani chlewni , ani obory , ani zagrody żeby tam szukać grzybów
Jeżdżę po nie 150 km od Wrocławia / Bory Dolnośląskie [ dla kol. jest to jak wszystko pozostałe wsiarawno ....czy Dolnośląskie , czy Tucholskie ] / więc dla każdego myślącego jest sprawą oczywistą , że najpierw robi się rozeznanie / dotyczy to również wędkowania / - czy warto jechać , czy nie ..... Ale wiem kol. tego nie zrozumie ....bo właściwie skąd ma to wiedzieć skoro żyje jedynie w świecie wirtualnym { symulatory zbierania grzybów też istnieją }
Od każdego widzę kol. żąda dowodów fotograficznych , lecz sam mimo wieloletniej już marnej egzystencji portalowej / i mianowanie się 30 letnim doświadczeniem wędkarskim :):):) / nie jest skłonny umieścić żadnej fotografii przedstawiającej złowioną wymiarową rybę wraz z sobą , choć teorii farmazonicznych na temat ich łowienia wygłosił już tu tomy .... - tak z pewnością też ma się sprawa z tymi grzybami
p.s. Ja przynajmniej umieszczam na bieżąco ryby godne pokazania - / nie kompromintując się wycinkami głów ryb złowionych przez kogoś innego , czy 10 cm narybkiem maltretowanym w dłoni / , a co najgorsze wstawianiem w celu ośmieszenia innych zdjęć prywatnych swoich adwersaży / Narożyński , Śliwa , żona Śliwy / Kto o zdrowych zmysłach tak postępuje ?????
Na pewno jak nast. w tym roku wysyp grzybów nie omieszkam o tym szacowne grono wraz z dokumentacją zdjęciową poinformować !
O jeju to kto je obierał???:)
Ich się nie obiera:)
Jak się nie obiera maślaków?
Erniusia, ale po co to żale? I płacz? Nie moja wina, że nic nie masz, że musisz dymać 150 KM na grzyby, że się gubisz w lesie i potrzebujesz GPS. Kogo to obchodzi? Po co czepiasz sliwe? Każdy kto ma go w znajomych dobrze wie, że nie udostępnia zdjęć żony :))). Nie żądam zdjęć od każdego Tylko od ciebie bo nie raz złapałem cię na kłamstwie. Jeśli jest ktoś taki od kogo jak twierdzisz chciałem dowodów to niech się ujawni :))). Nie płacz już. Wieczorem popiszemy bo mam sporo roboty pa :).
Wlasnie w tym rzecz ze dzieki gps sie nie gubie , lecz niestety trzeba umiec go obslugiwac ( nie odpowiedziales w dalszym ciagu na pytanie po co ci on jest potrzebny w zegarku ktory niby posiadasz .... ) Ja sie Sliwy nie czepiam , raczej ty odpowiedz co sklonilo cie do publikacji jego zdjec , zony i jarka narozynskiego na forum - co przez to chciales uzyskac ?....... Raczej tu juz wszyscy wiedza , ze ty ani nie wedkujesz ani nie zbierasz grzybow , jedynie wyglaszasz tu te swoje herezje z nadzieja podtrzymania jakiegokolwiek kontaktu ze swiatem zewnetrznym Masz w dodatku czelnosc posadzac kogos o mataczenie jak cala twoja tu dzialalnisc to jedno wielkie klamstwo i szlam Nie masz fotek z rybami , wstaw choc te wiaderko pieczarek zroszone konska uryna ....
Byłem wczoraj właściwie na wycieczce niż na grzybach bo na razie bida z nędzą ale Bieszczady zaczynają się złocić i było super.
Tych było najwięcej ...
Jeden rodzynek...
I około trzydziestu rydzów i to wszystko.
Wczasie pracy udało sie nazbierać wiadereczko maslaczków i 2 prawdziwki
Znowu w czasie pracy miałem chwilke wolnego
zdrowiutki okaz
Jedne z moich ulubionych
Cos sie pojawilo juz w borach dolnoslaskich - osiecznica i jej rejony .... ktos byl i cos wie ?
Cos sie pojawilo juz w borach dolnoslaskich - osiecznica i jej rejony .... ktos byl i cos wie ?
A to jedne z moich smakowitych-wreszcie kilka trafiłem:)))
A i pierwsze opieńki zaliczone:)
Ładna kania.
U mnie w tym roku krucho z opieńkami
Wczoraj 5 min na pieczarkach i kilka kilo zdrowiutkich