Jak postanowiłem tak też zrobiłem. Wypad niedzielny na grzyby zakończony powodzeniem. Trzy osoby, trzy godziny, trzy wiadra.Dużo robaczywych z czego mimo ostrej selekcji w trakcie zbierania sporo jednak trafiło do "śmietnika".I tak super (jestem zadowolony), miło spędzony czas w lesie, "garść" grzybków suszonych 3 słoiczki grzybów w occie. Pozdrawiam wszystkich i oby kolejne wypady nie tylko na ryby przynosiły wam tyle radości z grzybobrania co mi :-)
Te "purchawki" to Czasznice olbrzymie,jak dotąd namierzyłem 4
stanowiska,te było najbardziej bogate,bo rosło ich
kilkanaście,namierzyłem też inne rzadkie grzybki,grzybogwiazdy skórzaste
i dwa stanowiska berłóweczki.Grzybów u mnie trochę się
pokazało,najwięcej gołąbków i podgrzybków złotawych.
Nazwę polską podał A. Chlebicki w 1997. W polskim piśmiennictwie
mykologicznym gatunek ten opisywany był też jako purchawka olbrzymia,
kulica kurzawkowata, a w 2003 Władysław Wojewoda zaproponował nazwę purchawica olbrzymia
W moim regionie nadal używa się nazewnictwa, purchawka olbrzymia. Ale to mniej ważne natomiast twoje są olbrzymie u mnie wyrastają do ok 12, max 15 cm-średnicy a póżniej już żółkną i brązowieją. Gratuluję pięknych grzybów wszystkim zbieraczom, miło popatrzec na takie wybarwione grzybki i pełne pojemniki. Grzesiu (Zionbel) a gdzie kolo Gliwic narwałeś tyle grzybków?/
Pierwszy wypad po grzyby do lasu zaliczyłem dzisiaj w tym roku i troche zawiodłem się. Wiadro uzbierałem ale wkurzony jestem na siebie że tydzień temu nie wybrałem się do Czarnej Wody w bory, las dosłownie zdeptany przez ludzi a grzyby w większosci robaczywe , nawet zdjęcia nie dodam bo nawet te bez robaków to ciapciaki ;[
Nów poprzedza pierwszą kwadrę. Na pewno nie po pierwszej nocy nowiu ale już po 3-4 dniach lub jak sierp (księzyc) się pokaże na niebie. Wpisz fazy księżyca i sprawdz sobie na kompie.
Wczoraj dość zdrowo popadało i nadal zapowiadaja na południu deszcze, to może coś młodego się pokaże, u mnie też ostatnio dużo chorych i przerośnietych. Wczoraj kolega sprawdził i coraz więcej rydza jak i gąski się już pokazało, co mnie cieszy bo po deszczach będzie więcej zdrowych.
http://img04.allegroimg.pl/photos/oryginal/46/40/74/19/4640741916 posiada ktoś taki lokalizator i może powiedzieć jak spisuje się w lesie (jak łapie sygnał gps?)
Nie wiem czy już po wysypie grzybów szlachetnych? bo od miesiąca zanikły prawie wszystkie gdzie nie gdzie pojedyncze egzemplarze się pokażą i to trzeba przejść kawał lasu. Czy tak jest podobnie w całym kraju czy tylko w moich rejonach?? Przez tydzień pokazał się rydz i też już zaniknął.
w okolicy Katowic też się nie nazbiera, wczoraj 3 godz chodzenia i kilka kozaczków czerwonych, 4 objedzone przez ślimaki podgrzybki i 2 żółte maślaczki, straszna nędza, las nie łaskawy,pozdrawiam.
Te opieńki Grzesiek to w ogrodzie czy nad rzeką dorwałeś bo w lesie jest ich nie za dużo, Natomiast gąska się pokazuje i rydz w mokrych miejscach (las), może po tych deszczach i coś ciekawszego też się pokaże.
Opieńki Bernardzie i nad rzeką i w lesie (dziś mały spacer i kolejna robota) bo kilku spotkanych znajomych też się pochwaliło urobkiem. Bez zdjęć ,ale po sąsiedzku z pod kilku modrzewi zebrałem przedwczoraj kilkadziesiąt maślaków bo kolega uważa ,że jak grzyby to "tylko te pieczarki ze sklepu" a tych nie chce... . Brak mi kurek bo w moich najbliższych stronach to rzadkość.
Zapomniałem co do opieniek- tylko w mokrych miejscach przy strużkach źródełek i w pobliżu mokradeł w lesie. Bluszczyk kurdybanek staje się plagą w okolicy o ile na zwróciłeś uwagę Bernardzie.
Jak w sobotę będzie padać to zrobię sobie wolne i wyskoczę do lasu troszkę ,pospacerować bol już dawno nie byłem, no i oczywiście jak coś nazbieram to i przyjemność będzie.
O 4,15 już wstałem aby na grzyby wyskoczyć, jak wcześniej trochę rosiło to teraz rozpadało się na dobre pewnie trzeba będzie odpuścić,a szkoda bo mogą już być grzybki po wcześniejszych deszczach.
Pada deszcz, bierze leszcz, to trza koszyk odłożyć, a wędkę na ramie założyć, iiiii na ryby :))))
Powitać szanowne grono, siemka Bernard, powiadają że grzyb się pokazał w te deszcze, i to obficie, ale tak robaczywy że lepiej tam siedzi, jak korniki w drewnie, hmmmm, jakoś tych nie jadalnych to nie chce ruszyć :)))
Dziś przy minus 5 st wybrałem się na grzybki wczesno z rana ale mnóstwo km. po lesie i zdrowego z igliwia rydza zaledwie na 3 słoiki i gąsek szarych 4 słoiki po za tym wiekszość przerośniętych lub z robolami.Pogoda dopisala w lesie piękne słoneczko a po wyjściu z lasu mgła, która do 10 (nowy czas)siedziała.
taki oto egzemplarz, jak na 5 listopad spore zaskoczenie, koleżanka w poniedziałek również znalazła borowika sosnowego równie świeżego, sporo gąsek siwych, i o dziwo pokazują się świeże koźlarze ;O gdzie nie gdzie widać świeże opieńki, no cóż sezon powoli się kończy
W Niedzielę byłem na grzybach okolice Czerska (Czarna Woda) , grzybów sporo , dużo prawdziwków, miodówek, podgrzybków. Prawie wszystkie grzybki bez robaków, takiego zbioru dawno nie miałem.
To fajnie pozbierałeś ,gratki a u mnie sucho nadal wszędzie padało a nas omija , przełecz dukielska ciepłe powietrze od zwrotnika nie dopuszcza deszczów , Ale już pierwsze jaskółki się pokazały podsiecz i muchomory.
Elbląg. Po nocnej zasiadce, zjechałem do domu, kawa , śniadanie i oczekiwania do godziny 9:30. Pojechałem z Jackiem (StroWn), w poszukiwaniu okazów.Jako zmobilizowany człowiek o kulach uzbierałem wiaderko fajnych grzybków, zatem Jacek dwa wiadra i chęci na jeszcze trochę. Wyskok zaowocował, tak jak na rybach.
U mnie bez rewelacji. Coś tam znalazłem, ale więcej zbierających było jak grzybów. Grzyby są, ale jeszcze sucho w lasach... Masz racje chociaż u mnie dookoła wszedzie bagna:) Ale coś tam sie zbiera i mam nadzieje , ze jeszcze pozbieram troche. Ludzi masa i najgorsze jest to , ze niszczą grzybnie rozkopując i wyrywając grzyby
3 osoby w 3 godzinki :)
3 godzinki w 3 osoby :)
Jak postanowiłem tak też zrobiłem. Wypad niedzielny na grzyby zakończony powodzeniem. Trzy osoby, trzy godziny, trzy wiadra.Dużo robaczywych z czego mimo ostrej selekcji w trakcie zbierania sporo jednak trafiło do "śmietnika".I tak super (jestem zadowolony), miło spędzony czas w lesie, "garść" grzybków suszonych 3 słoiczki grzybów w occie.
Pozdrawiam wszystkich i oby kolejne wypady nie tylko na ryby przynosiły wam tyle radości z grzybobrania co mi :-)
Te "purchawki" to Czasznice olbrzymie,jak dotąd namierzyłem 4 stanowiska,te było najbardziej bogate,bo rosło ich kilkanaście,namierzyłem też inne rzadkie grzybki,grzybogwiazdy skórzaste i dwa stanowiska berłóweczki.Grzybów u mnie trochę się pokazało,najwięcej gołąbków i podgrzybków złotawych.
Nazwę polską podał A. Chlebicki w 1997. W polskim piśmiennictwie mykologicznym gatunek ten opisywany był też jako purchawka olbrzymia, kulica kurzawkowata, a w 2003 Władysław Wojewoda zaproponował nazwę purchawica olbrzymia
W moim regionie nadal używa się nazewnictwa, purchawka olbrzymia. Ale to mniej ważne natomiast twoje są olbrzymie u mnie wyrastają do ok 12, max 15 cm-średnicy a póżniej już żółkną i brązowieją.
Gratuluję pięknych grzybów wszystkim zbieraczom, miło popatrzec na takie wybarwione grzybki i pełne pojemniki.
Grzesiu (Zionbel) a gdzie kolo Gliwic narwałeś tyle grzybków?/
Grzesiu (Zionbel) a gdzie kolo Gliwic narwałeś tyle grzybków?/
Cześć Bernardzie.
Dokladnie w Krupski Mlynie powiat Lubliniecki.
Masaaaaaaaaa poprostu masa grzybów i ludzi oczywiscie. Ale każdy wracał z wiadrem lub koszem.
Jak zajechalismy to w miejscu parkowania bylismy jedynym autem, po 3 godzinach fur bylo 17 :)
I tak kazdy parking...
Pierwszy wypad po grzyby do lasu zaliczyłem dzisiaj w tym roku i troche zawiodłem się. Wiadro uzbierałem ale wkurzony jestem na siebie że tydzień temu nie wybrałem się do Czarnej Wody w bory, las dosłownie zdeptany przez ludzi a grzyby w większosci robaczywe , nawet zdjęcia nie dodam bo nawet te bez robaków to ciapciaki ;[
Spróbuj sie wybrać teraz na grzyby jak rozpocznie się nów (faza księżyca)
tzn? noc I kwadry czy kiedy?
Nów poprzedza pierwszą kwadrę. Na pewno nie po pierwszej nocy nowiu ale już po 3-4 dniach lub jak sierp (księzyc) się pokaże na niebie. Wpisz fazy księżyca i sprawdz sobie na kompie.
U mnie susza, same robaczywe uschniete staruchy. Czekam na deszcz
Wczoraj dość zdrowo popadało i nadal zapowiadaja na południu deszcze, to może coś młodego się pokaże, u mnie też ostatnio dużo chorych i przerośnietych. Wczoraj kolega sprawdził i coraz więcej rydza jak i gąski się już pokazało, co mnie cieszy bo po deszczach będzie więcej zdrowych.
http://img04.allegroimg.pl/photos/oryginal/46/40/74/19/4640741916
posiada ktoś taki lokalizator i może powiedzieć jak spisuje się w lesie (jak łapie sygnał gps?)
Nie wiem czy już po wysypie grzybów szlachetnych? bo od miesiąca zanikły prawie wszystkie gdzie nie gdzie pojedyncze egzemplarze się pokażą i to trzeba przejść kawał lasu. Czy tak jest podobnie w całym kraju czy tylko w moich rejonach?? Przez tydzień pokazał się rydz i też już zaniknął.
U mnie od dawna nic dosłownie nic nie rośnie i nic nie pada - SUCHO.
w okolicy Katowic też się nie nazbiera, wczoraj 3 godz chodzenia i kilka kozaczków czerwonych, 4 objedzone przez ślimaki podgrzybki i 2 żółte maślaczki, straszna nędza, las nie łaskawy,pozdrawiam.
U nas też prawe zniknęły, przez pewien czas pokazały się żółte gąski (u nas "pecłonki"). Ostatnio trochę podgrzybki wyskoczyły, to tyle.
Bryndza, bryndza, bryndza......
W mazowieckim też bryndza. Pewnie już koniec sezonu.
Rydzów było wczoraj sporo, pogoda jak i Bieszczady przepiękne.
To tylko opieńki...
... ale żarełko na jutro mam pycha.
Te opieńki Grzesiek to w ogrodzie czy nad rzeką dorwałeś bo w lesie jest ich nie za dużo, Natomiast gąska się pokazuje i rydz w mokrych miejscach (las), może po tych deszczach i coś ciekawszego też się pokaże.
Opieńki Bernardzie i nad rzeką i w lesie (dziś mały spacer i kolejna robota) bo kilku spotkanych znajomych też się pochwaliło urobkiem. Bez zdjęć ,ale po sąsiedzku z pod kilku modrzewi zebrałem przedwczoraj kilkadziesiąt maślaków bo kolega uważa ,że jak grzyby to "tylko te pieczarki ze sklepu" a tych nie chce... . Brak mi kurek bo w moich najbliższych stronach to rzadkość.
Zapomniałem co do opieniek- tylko w mokrych miejscach przy strużkach źródełek i w pobliżu mokradeł w lesie. Bluszczyk kurdybanek staje się plagą w okolicy o ile na zwróciłeś uwagę Bernardzie.
Jak w sobotę będzie padać to zrobię sobie wolne i wyskoczę do lasu troszkę ,pospacerować bol
już dawno nie byłem, no i oczywiście jak coś nazbieram to i przyjemność będzie.
O 4,15 już wstałem aby na grzyby wyskoczyć, jak wcześniej trochę rosiło to teraz rozpadało się na dobre pewnie trzeba będzie odpuścić,a szkoda bo mogą już być grzybki po wcześniejszych deszczach.
Pada deszcz, bierze leszcz, to trza koszyk odłożyć, a wędkę na ramie założyć, iiiii na ryby :))))
Powitać szanowne grono, siemka Bernard, powiadają że grzyb się pokazał w te deszcze, i to obficie, ale tak robaczywy że lepiej tam siedzi, jak korniki w drewnie, hmmmm, jakoś tych nie jadalnych to nie chce ruszyć :)))
Zbyszku co Ty tak rymami sypiesz?? Nie pojechałem na grzyby tylko na ryby ale też nie ma się czym chwalić.
Dziś przy minus 5 st wybrałem się na grzybki wczesno z rana ale mnóstwo km. po lesie i zdrowego z igliwia rydza zaledwie na 3 słoiki i gąsek szarych 4 słoiki po za tym wiekszość przerośniętych lub z robolami.Pogoda dopisala w lesie piękne słoneczko a po wyjściu z lasu mgła, która do 10 (nowy czas)siedziała.
taki oto egzemplarz, jak na 5 listopad spore zaskoczenie, koleżanka w poniedziałek również znalazła borowika sosnowego równie świeżego, sporo gąsek siwych, i o dziwo pokazują się świeże koźlarze ;O gdzie nie gdzie widać świeże opieńki, no cóż sezon powoli się kończy
aha....jeszcze jeden w miarę świeży borowik szlachetny,
gdzie nie gdzie widać świeże opieńki, no cóż sezon powoli się kończy
Łudzę sie że jednak jeszcze sezon nie skończy sie tak szybko na grzyby, bo temperatury ,nocą są jeszcze dość wysokie.
ktoś coś już zbiera w Mazowieckim?
ktoś coś już zbiera w Mazowieckim?
same papierzaki
na pomorzu pokazały się prawdziwki
Może tam popadało, ale na Podkarpaciu ciągle susza... .
Musę ruszyć 4 litery - zdam relację :)
W Niedzielę byłem na grzybach okolice Czerska (Czarna Woda) , grzybów sporo , dużo prawdziwków, miodówek, podgrzybków. Prawie wszystkie grzybki bez robaków, takiego zbioru dawno nie miałem.
To fajnie pozbierałeś ,gratki a u mnie sucho nadal wszędzie padało a nas omija , przełecz dukielska ciepłe powietrze od zwrotnika nie dopuszcza deszczów , Ale już pierwsze jaskółki się pokazały podsiecz i muchomory.
Bernardzie jeżeli u nas nie poleje dobre trzy dni i trzy noce z rzędu to zbiory możemy mieć marne.
W kujawsko-pomorskim maślaki i Kanie :)
Coś tam się zbiera ale wysp grzybów watpie aby był...
Chociaż , chociaż ....:)
U mnie leje i leje
Elbląg.
Po nocnej zasiadce, zjechałem do domu, kawa , śniadanie i oczekiwania do godziny 9:30. Pojechałem z Jackiem (StroWn), w poszukiwaniu okazów.Jako zmobilizowany człowiek o kulach uzbierałem wiaderko fajnych grzybków, zatem Jacek dwa wiadra i chęci na jeszcze trochę. Wyskok zaowocował, tak jak na rybach.
I dziś kolejne wiadereczko z żonką uzbieraliśmy
Tylko ciągle nie ma u mnie opieniek
W sobotę 40 litrów maślaków miodowych. Wczoraj zauważyłem dorodne opieńki.
O jeju to kto je obierał???:)
U mnie bez rewelacji. Coś tam znalazłem, ale więcej zbierających było jak grzybów. Grzyby są, ale jeszcze sucho w lasach...
U mnie bez rewelacji. Coś tam znalazłem, ale więcej zbierających było jak grzybów. Grzyby są, ale jeszcze sucho w lasach...
Masz racje chociaż u mnie dookoła wszedzie bagna:)
Ale coś tam sie zbiera i mam nadzieje , ze jeszcze pozbieram troche.
Ludzi masa i najgorsze jest to , ze niszczą grzybnie rozkopując i wyrywając grzyby