Ja wróciłem całkiem nie dawno z rybek wybrałem się coś przed 10 godziną na Warte złowilem komplet trochę ponad wymiarowych sandaczy jednego zaprosiłem do siebie a jednego ikrzaka puściłem bo był pekaty.Miałem kilka brań jeszcze i jeden ładny strzał i gumę mi ściągnął trochę z haka... ogólnie nie najgorzej jestem wyleczony troszke po całym bezrybiu:)
Jako ciekawostkę wstawiam poniżej zdjęcie dzisiejszego pasiaka 29cm strzelonego przez sandacza rozstaw zębów prawie 9cm ciekawe jaki mógł być duży? co o tym sądzicie koledzy?.
9 cm to zanderek nie był jakiś wielki. Może osiemdziesiątka, z 4-5 kilo. Ale i tak to była fajna ryba. I następny dowód na bzdurne teorie że sandacze mają wąskie przełyki i atakują tylko małe ryby. A swoją drogą ten okoń to totalny pechowiec. Pierw gryziony przez zanderka teraz kłuty przez Ciebie. Oj nie ładnie Andrzeju, nie ładnie;)
ładna ryba a jeszcze lepsza blizna na niej:)co do tego rozstawu Tomku:)Nie wiem czy 80cm będzie miał tak szeroki rozstaw...?Ten mój 89 cm mógł mieć ok 10cm nie chce Cię skłamać bo dokładnie nie mierzyłem ale na oko śmiało mogę stwierdzić:)Na pewno była to nie mała ryba która chciała sobie zjeść pasiaka:) Pozdrawiam
U mnie jeden zebaty który szybko wrócił do wody i jedno branie sandała który już podchodzi 6raz kiedy nie zajde w to miejsce rzut 1,2,5, strzał i zamyka się w sobie.Można mu stać i godzine rzucać już nie powtórzy.Pozdrawiam
Jako ciekawostkę wstawiam poniżej zdjęcie dzisiejszego pasiaka 29cm strzelonego przez sandacza rozstaw zębów prawie 9cm ciekawe jaki mógł być duży? co o tym sądzicie koledzy?.
CześćMyślę, że około 4 kilo. Sam mam na koncie sandałki po 7 do 8kg :-) złowione na spina. Wojtek jak sandacz zamyka się w sobie ( super określenie ) to ja robiłem tak: natychmiastowa zmiana gumy na kolor zdecydowanie przeciwny czyli z żółtego na niebieski, biały na czarny czerwony na fluo zielony. Dobre efekty dawało też użycie takiego spraya Sensas " Zander" - no nie powiem czym to najbardziej pachniało ale pomagało. W szczególności w przypadku brań określanych przez mojego kumpla jako " doznanie ". Nie wiem jak teraz ale kiedyś nie ruszałem się na późnojesienne sandałki bez gumy relax w kolorze marchewki fluo lub tzw tygryska ( fluo z paskami ).No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. Była to samica, która wzięła na blaszkę podlodową w miesiącu luty 2005r. W kłębie miała z 40 cm. Ale to inna historia. Oczywiście szybciutko została wypuszczona.Janusz JKarp
Witam było zmienianie gum dostępne na rynku tylko drobiu nie stosowałem o tym sandaczu 4 osoby wiedzą i z łódki próby były co lepiej jest podejść jak i z brzegu i zawsze 1 strzał i koniec.Podejrzewam iż tylko kwestia zacięcia w pore i wyląduje miałem ostatnio takiego ale po 3 podejściu się zakuł a ten to ciężki przypadek ale jeszcze ponad 3tygodnie mamy.czas pokaże Pozdrowienia
A swoją drogą ten okoń to totalny pechowiec. Pierw gryziony przez zanderka teraz kłuty przez Ciebie. Oj nie ładnie Andrzeju, nie ładnie;)
He.he no tak Tomku teraz to Ja go zjadłem ciekawe jaki rozstaw zostawiłem... he,he,he.
Pozdrawiam.
A od której strony atakujesz Andrzeju? Od ogona czy od głowy? :):)
Pozdrawiam:)
Witaj Irku! zaczynam od brzucha także myślę że na dozbrojkę bym się złapał właśnie zaraz będę żerował przy obiedzie he,he,he żonka na pewno złapie mnie jak dostawi do tego zimnego browarka..
He he ja za to zaczynam od grzbietu :)dziś złowilem leszcza pokiereszowanego przez wydre wypuściłem od razu bidulka miał około 4kg:)był zapięty normalnie za jeden hak kotwiczki brał jigwobblera 6,5cm 18g na trzy razy:)co do sandaczy jedna spina wisiał lekko za dozbrojkę,jeden zeżarł mi ogon i kaczorek na osłodę który również szuka mamci :) Pozdro
He he ja za to zaczynam od grzbietu :)dziś złowilem leszcza pokiereszowanego przez wydre wypuściłem od razu bidulka miał około 4kg:)był zapięty normalnie za jeden hak kotwiczki brał jigwobblera 6,5cm 18g na trzy razy:)co do sandaczy jedna spina wisiał lekko za dozbrojkę,jeden zeżarł mi ogon i kaczorek na osłodę który również szuka mamci :) Pozdro Witaj Tomku! Widać że pod ten koniec roku coś się tam ruszyło na tej naszej rzece,mimo dramatycznie niskiego stanu wody! na to jest jeszcze jedno wyjście a takie że wprawiona ręka je kusi!.
Trzy godziny pływania a właściwie kotwiczenia w jednym miejscu na Wiśle,zero brań totalne nic,a było dosyc głęboko jak niżówke od 2,5 do 5 metrów, tz bankówka ale jeszcze nie odpuszczam.
Trzy godziny pływania a właściwie kotwiczenia w jednym miejscu na Wiśle,zero brań totalne nic,a było dosyc głęboko jak niżówke od 2,5 do 5 metrów, tz bankówka ale jeszcze nie odpuszczam.
I masz rację kolego i nie odpuszczaj nigdy nie wiadomo czym może nas zaskoczyć ten nasz mętnooki życzę jeszcze sukcesów w tej końcówce sezonu.
a dziękuję Robercie:)Podniosła się woda zapowiadają opady jeszcze,więc...Będą brały Andrzeju:)mam tydzień nocek więc parę godzin popołudniem spędzę nad wodą i może jeszcze coś złapię:)Pozdro!
Jako ciekawostkę wstawiam poniżej zdjęcie dzisiejszego pasiaka 29cm strzelonego przez sandacza rozstaw zębów prawie 9cm ciekawe jaki mógł być duży? co o tym sądzicie koledzy?.
Cześć
Myślę, że około 4 kilo. Sam mam na koncie sandałki po 7 do 8kg :-) złowione na spina.
Wojtek jak sandacz zamyka się w sobie ( super określenie ) to ja robiłem tak: natychmiastowa zmiana gumy na kolor zdecydowanie przeciwny czyli z żółtego na niebieski, biały na czarny czerwony na fluo zielony. Dobre efekty dawało też użycie takiego spraya Sensas " Zander" - no nie powiem czym to najbardziej pachniało ale pomagało. W szczególności w przypadku brań określanych przez mojego kumpla jako " doznanie ". Nie wiem jak teraz ale kiedyś nie ruszałem się na późnojesienne sandałki bez gumy relax w kolorze marchewki fluo lub tzw tygryska ( fluo z paskami ).
No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. Była to samica, która wzięła na blaszkę podlodową w miesiącu luty 2005r. W kłębie miała z 40 cm. Ale to inna historia. Oczywiście szybciutko została wypuszczona.
Janusz JKarp
Sandacz 14-15 kg? Ciekawe;) i 40cm w kłębie:) To jaki duży otwór w lodzie musiał być? :):)Wszyscy teraz mają telefony z w miarę dobrymi aparatami to chociaż jedną fotkę szybko trzeba było strzelić ot tak na pamiątkę przed wypuszczeniem żeby być bardziej wiarygodnym;)
Irku u mnie w Toruniu chodzą pogłoski o "sandaczyku" 17kg!!! z tego roku. I muszę przyznać że jestem skłonny w nie uwierzyć bo wiem co pływa w mojej Wisełce. A dokładniej to o czym wiem jest pewnie małym pikusiem w porównaniu do tych największych okazów. Choć na miejscu Janusza i tak bym strzelił fotę, mimo iż zanderek był w okresie ochronnym. Przecież taką rybę widzi się z reguły raz w życiu.
Irku u mnie w Toruniu chodzą pogłoski o "sandaczyku" 17kg!!! z tego roku. I muszę przyznać że jestem skłonny w nie uwierzyć bo wiem co pływa w mojej Wisełce. A dokładniej to o czym wiem jest pewnie małym pikusiem w porównaniu do tych największych okazów. Choć na miejscu Janusza i tak bym strzelił fotę, mimo iż zanderek był w okresie ochronnym. Przecież taką rybę widzi się z reguły raz w życiu.
Ja broń Boże nie twierdzę, że w naszych wodach nie ma dużych ryb! Nie siedzimy pod wodą więc nie wiemy co kryją nasze rzeki i jeziora... łowię sandacze i wiem, że do najwaleczniejszych nie należą... ale ryba ok 15kg na delikatny sprzęt podlodowy???
No chyba, że to jakiś szarpakowiec był który "łowił" czymś podobnym do błystki podl. z grubą żyłą a otwory walił takie na pół metra żeby wyjąć wszystko bez względu na to jak będzie zahaczone... wybaczcie koledzy ale takie opowieści jakoś mnie nie przekonują.
Moi koledzy karpiarze często powtarzali taki tekst: NIE MA ZDJĘCIA=NIE BYŁO RYBY
Jako ciekawostkę wstawiam poniżej zdjęcie dzisiejszego pasiaka 29cm strzelonego przez sandacza rozstaw zębów prawie 9cm ciekawe jaki mógł być duży? co o tym sądzicie koledzy?.
Cześć
Myślę, że około 4 kilo. Sam mam na koncie sandałki po 7 do 8kg :-) złowione na spina.
Wojtek jak sandacz zamyka się w sobie ( super określenie ) to ja robiłem tak: natychmiastowa zmiana gumy na kolor zdecydowanie przeciwny czyli z żółtego na niebieski, biały na czarny czerwony na fluo zielony. Dobre efekty dawało też użycie takiego spraya Sensas " Zander" - no nie powiem czym to najbardziej pachniało ale pomagało. W szczególności w przypadku brań określanych przez mojego kumpla jako " doznanie ". Nie wiem jak teraz ale kiedyś nie ruszałem się na późnojesienne sandałki bez gumy relax w kolorze marchewki fluo lub tzw tygryska ( fluo z paskami ).
No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. Była to samica, która wzięła na blaszkę podlodową w miesiącu luty 2005r. W kłębie miała z 40 cm. Ale to inna historia. Oczywiście szybciutko została wypuszczona.
Janusz JKarp
Sandacz 14-15 kg? Ciekawe;) i 40cm w kłębie:) To jaki duży otwór w lodzie musiał być? :):)Wszyscy teraz mają telefony z w miarę dobrymi aparatami to chociaż jedną fotkę szybko trzeba było strzelić ot tak na pamiątkę przed wypuszczeniem żeby być bardziej wiarygodnym;) CześćPrzerębel musiałem rozkuć pierzchnią. Średnica dobre 50cm. Był to 2005r ( a może nawet i 2004 ) i jeszcze niestety nie było tak łatwo dostępnych aparatów telefonicznych z aparatami. Może jeszcze inaczej sprecyzuję rok. To był pierwszy sezon jak Mikado wypuściło na rynek wędki podlodowe M eryy-go-round ( taka jakby złamana wędka ).Takie ryby widuje się raz w życiu. Wiem, że to niewiarygodnie brzmi.Jak rybę wyjmowałem z przerębla to stojąc normalnie ( ręce na wysokości bioder bo jedną ręką nie dało jej wyjąć ) kawał ryby pozostawał w wodzie.Dodam na koniec, że tego samego roku jesienią na tej wodzie łowiliśmy sandałki w przedziale wagowym 5 do 8kg. Pojawiały się tylko w jednym miejscu o tej samej godzinie jak duchy. Można było cały dzień pływać. Jedyne co to tylko jakieś szczupłe lub okonie się trafiały. Płynęły zawsze z tej samej strony za ławicą drobnicy i tylko ślady na echu pokazywały, że już są w zasięgu rzutu.Brały na kopyta Relax marchewka ( tygrysek ).Janusz JKarp
a jesli mozna wiedziec na jakie gumy lapiecie sandacze???
Rodzaje gum temat rzeka,u mnie jednak króluje Lunatick w wielkościach 8.5-10cm,Phantom 8.5cm,Fatty 8.5cm (kawał gumy) są to przynęty od Dragona oraz Kopyta Relaxa w podobnych wielkościach,kolory w 99% perła,perła z niebieskim grzbietem lub biały z niebieskim grzbietem ale wiadomo że trzeba eksperymentować czasami wściekły kolor dla oka potrafi być strzałem w dziesiątkę podczas połowu,nigdy tak do końca nie wiadomo co się spodoba mętnookiemu.
bo lowilem dzisiaj i na Phantoma i Fatty i nic a zalorzylem predatora czarno zielonego i wszystkie brania na niego... Wiec jestem dobrej nadziei ze na niego cos zlapie...
No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. W kłębie miała z 40 cm.
Jak rybę wyjmowałem z przerębla to stojąc normalnie ( ręce na wysokości bioder bo jedną ręką nie dało jej wyjąć ) kawał ryby pozostawał w wodzie.
Nie wiem jaki wysoki jesteś Januszu ale jeśli masz ok 170cm to ten sandacz powinien ważyć jakieś 30kg!
Osobiście to nawet nie marzę o spotkaniu z taką rybą:) wolę już łowić przeciętne okonie i sandacze bo taki to jeszcze by mógł mnie zjeść;)
a jesli mozna wiedziec na jakie gumy lapiecie sandacze???
Ja z kolei wolę spore gumy takie 4" a najlepiej 5". Oczywiście Lunaticki i Mamby. Dobre też są Relaxy Shady oraz kopyta 4-l i Mannsy Predatory choć te są dla mnie trochę przymałe i ze zbyt miękkiej gumy, lubią przez to spadać z haka.
No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. W kłębie miała z 40 cm.
Jak rybę wyjmowałem z przerębla to stojąc normalnie ( ręce na wysokości bioder bo jedną ręką nie dało jej wyjąć ) kawał ryby pozostawał w wodzie.
Nie wiem jaki wysoki jesteś Januszu ale jeśli masz ok 170cm to ten sandacz powinien ważyć jakieś 30kg!
Osobiście to nawet nie marzę o spotkaniu z taką rybą:) wolę już łowić przeciętne okonie i sandacze bo taki to jeszcze by mógł mnie zjeść;) CześćMam 174cm wzrostu.Długość rybki oceniam na jakieś 110 do 115cm.Biodra mam na wysokości około 90cm. Czyli jeszcze około 25cm ryby pozostawało w wodzie. Widzę, że najwyraźniej mi nie wierzysz. Szkoda, że się poddałeś i nie marzysz w spotkanie z takim smokiem.Janusz JKarp
Są takie sandacze w naszych wodach,bo sam w 2009roku mialem na kiju sandacza grubo ponad metr,ocenialem go na jakieś 12-13kg-niestety po dlugim holu żyłka byla tak sfatygowana przez faszynowe paliki iż przy jednym z jego odjazdów żylka strzelila jak nitka-mialem żylkę 0,30.W tym roku też urwałem dwa potężne sandacze.A jeśli chodzi o gumy to ja lubię i polecam Mannsy predatory numer 3-kolory to seledyn,marchewka,i perła.z woblerów Salmo Sting,oraz Rapala original-najlepszy kolor to srebrny z niebieskim grzbietem.Pozdrawiam
Ja nie mam faworytów:)U mnie na jednych główkach biora na fishuntery a na kolejnej na lunatika czy kopyto relaxa lub demona:) Dziś jedno branko miałem tylko w pierwszym rzucie,woda idzie do góry jutro badam moje miejsca musi coś się po prostu wynurzyć :) Pozdrawiam wszystkich
Kolego a na co te bolki łowisz i gdzie jeśli można wiedzieć? Bo ja męczyłem cały ostatni sezon bolki na Warcie w okolicach Poznania (bardzo bliskich) i wyniki mam baaaaardzo marne... Jedyne co mnie pociesza to to, że na forach ludzie piszą, że warciane bolenie są najbardziej wybredne ze wszystkich w Polsce... Pozdrowienia
Woda się podniosła i prawie każdy rzut kończył się jakimś syfem na przynęcie. A moje bolki to z Odry, samo centrum Wrocławia. Od 1,5 roku mieszkam w Poznaniu i teraz czesciej lowie na Warcie ale bolki na zdjeciach to z Wrocka.
Co do ryb na Warcie kumpel dziś połowił miał 4 sandacze około 3kg wszystko wypuścił bo były nabite ikrą pokazał mi foty,ale nie życzył sobie upowszechniania ich chciałem je wrzucić dla dowodu jednak nie dało rady:)Jak pisałem wyżej...woda do góry wyniki do góry:)Jadę jutro rano na moich kilka miejsc zimowych :)pozdro
Sandacze lubią twarde dno,ale zimową porą nawet znoszą troszkę mułku,najlepiej wyczaic coś takiego co spowolni nurt,jakiś próg,cypel,który da schronienie rybom które chcą przezimowac,i ślamazarny opad z miękką gumą,lub turlanie a efekty będą,powodzenia.
Ja wróciłem całkiem nie dawno z rybek wybrałem się coś przed 10 godziną na Warte złowilem komplet trochę ponad wymiarowych sandaczy jednego zaprosiłem do siebie a jednego ikrzaka puściłem bo był pekaty.Miałem kilka brań jeszcze i jeden ładny strzał i gumę mi ściągnął trochę z haka...
ogólnie nie najgorzej jestem wyleczony troszke po całym bezrybiu:)
Pozdrawiam wszystkich!
od 53cm jeden z dwojga na otarcie łez i mam nadzieje że teraz będzie już lepiej:)
Gratki Tomku w końcu się przełamałeś!
Jako ciekawostkę wstawiam poniżej zdjęcie dzisiejszego pasiaka 29cm strzelonego przez sandacza rozstaw zębów prawie 9cm ciekawe jaki mógł być duży? co o tym sądzicie koledzy?.
9 cm to zanderek nie był jakiś wielki. Może osiemdziesiątka, z 4-5 kilo. Ale i tak to była fajna ryba. I następny dowód na bzdurne teorie że sandacze mają wąskie przełyki i atakują tylko małe ryby. A swoją drogą ten okoń to totalny pechowiec. Pierw gryziony przez zanderka teraz kłuty przez Ciebie. Oj nie ładnie Andrzeju, nie ładnie;)
ładna ryba a jeszcze lepsza blizna na niej:)co do tego rozstawu Tomku:)Nie wiem czy 80cm będzie miał tak szeroki rozstaw...?Ten mój 89 cm mógł mieć ok 10cm nie chce Cię skłamać bo dokładnie nie mierzyłem ale na oko śmiało mogę stwierdzić:)Na pewno była to nie mała ryba która chciała sobie zjeść pasiaka:)
Pozdrawiam
Oj to widze ze znowu wszyscy mieli udane polowy tylko nie ja 5 godzin nad woda i zadnego sandacza...
A swoją drogą ten okoń to totalny pechowiec. Pierw gryziony przez zanderka teraz kłuty przez Ciebie. Oj nie ładnie Andrzeju, nie ładnie;)
He.he no tak Tomku teraz to Ja go zjadłem ciekawe jaki rozstaw zostawiłem... he,he,he.
Pozdrawiam.
Oj to widze ze znowu wszyscy mieli udane polowy tylko nie ja 5 godzin nad woda i zadnego sandacza...
Lapać to trza umić he he he żartuje.he he he
U mnie jeden zebaty który szybko wrócił do wody i jedno branie sandała który już podchodzi 6raz kiedy nie zajde w to miejsce rzut 1,2,5, strzał i zamyka się w sobie.Można mu stać i godzine rzucać już nie powtórzy.Pozdrawiam
A swoją drogą ten okoń to totalny pechowiec. Pierw gryziony przez zanderka teraz kłuty przez Ciebie. Oj nie ładnie Andrzeju, nie ładnie;)
He.he no tak Tomku teraz to Ja go zjadłem ciekawe jaki rozstaw zostawiłem... he,he,he.
Pozdrawiam.
A od której strony atakujesz Andrzeju? Od ogona czy od głowy? :):)
Pozrdawiam:)
Gratki Tomku w końcu się przełamałeś!
Jako ciekawostkę wstawiam poniżej zdjęcie dzisiejszego pasiaka 29cm strzelonego przez sandacza rozstaw zębów prawie 9cm ciekawe jaki mógł być duży? co o tym sądzicie koledzy?.
CześćMyślę, że około 4 kilo. Sam mam na koncie sandałki po 7 do 8kg :-) złowione na spina. Wojtek jak sandacz zamyka się w sobie ( super określenie ) to ja robiłem tak: natychmiastowa zmiana gumy na kolor zdecydowanie przeciwny czyli z żółtego na niebieski, biały na czarny czerwony na fluo zielony. Dobre efekty dawało też użycie takiego spraya Sensas " Zander" - no nie powiem czym to najbardziej pachniało ale pomagało. W szczególności w przypadku brań określanych przez mojego kumpla jako " doznanie ". Nie wiem jak teraz ale kiedyś nie ruszałem się na późnojesienne sandałki bez gumy relax w kolorze marchewki fluo lub tzw tygryska ( fluo z paskami ).No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. Była to samica, która wzięła na blaszkę podlodową w miesiącu luty 2005r. W kłębie miała z 40 cm. Ale to inna historia. Oczywiście szybciutko została wypuszczona.Janusz JKarp
Witam było zmienianie gum dostępne na rynku tylko drobiu nie stosowałem o tym sandaczu 4 osoby wiedzą i z łódki próby były co lepiej jest podejść jak i z brzegu i zawsze 1 strzał i koniec.Podejrzewam iż tylko kwestia zacięcia w pore i wyląduje miałem ostatnio takiego ale po 3 podejściu się zakuł a ten to ciężki przypadek ale jeszcze ponad 3tygodnie mamy.czas pokaże Pozdrowienia
A swoją drogą ten okoń to totalny pechowiec. Pierw gryziony przez zanderka teraz kłuty przez Ciebie. Oj nie ładnie Andrzeju, nie ładnie;)
He.he no tak Tomku teraz to Ja go zjadłem ciekawe jaki rozstaw zostawiłem... he,he,he.
Pozdrawiam.
A od której strony atakujesz Andrzeju? Od ogona czy od głowy? :):)
Pozdrawiam:)
Witaj Irku! zaczynam od brzucha także myślę że na dozbrojkę bym się złapał właśnie zaraz będę żerował przy obiedzie he,he,he żonka na pewno złapie mnie jak dostawi do tego zimnego browarka..Pozdrawiam koledzy!.
He he ja za to zaczynam od grzbietu :)dziś złowilem leszcza pokiereszowanego przez wydre wypuściłem od razu bidulka miał około 4kg:)był zapięty normalnie za jeden hak kotwiczki brał jigwobblera 6,5cm 18g na trzy razy:)co do sandaczy jedna spina wisiał lekko za dozbrojkę,jeden zeżarł mi ogon i kaczorek na osłodę który również szuka mamci :)
Pozdro
He he ja za to zaczynam od grzbietu :)dziś złowilem leszcza pokiereszowanego przez wydre wypuściłem od razu bidulka miał około 4kg:)był zapięty normalnie za jeden hak kotwiczki brał jigwobblera 6,5cm 18g na trzy razy:)co do sandaczy jedna spina wisiał lekko za dozbrojkę,jeden zeżarł mi ogon i kaczorek na osłodę który również szuka mamci :)
Pozdro
Witaj Tomku! Widać że pod ten koniec roku coś się tam ruszyło na tej naszej rzece,mimo dramatycznie niskiego stanu wody! na to jest jeszcze jedno wyjście a takie że wprawiona ręka je kusi!.
Pozdrawiam Andrzej.
Trzy godziny pływania a właściwie kotwiczenia w jednym miejscu na Wiśle,zero brań totalne nic,a było dosyc głęboko jak niżówke od 2,5 do 5 metrów, tz bankówka ale jeszcze nie odpuszczam.
No ,Tomku duze gratki. .) A mowiles ze chory jestes! Chyba cie to zmobilizowalo . Fajna rybka i aby wiecej takich . Pzdr. dla wszystkich sandaczowcow.
Trzy godziny pływania a właściwie kotwiczenia w jednym miejscu na Wiśle,zero brań totalne nic,a było dosyc głęboko jak niżówke od 2,5 do 5 metrów, tz bankówka ale jeszcze nie odpuszczam.
I masz rację kolego i nie odpuszczaj nigdy nie wiadomo czym może nas zaskoczyć ten nasz mętnooki życzę jeszcze sukcesów w tej końcówce sezonu.
Pozdrawiam.
a dziękuję Robercie:)Podniosła się woda zapowiadają opady jeszcze,więc...Będą brały Andrzeju:)mam tydzień nocek więc parę godzin popołudniem spędzę nad wodą i może jeszcze coś złapię:)Pozdro!
Gratki Tomku w końcu się przełamałeś!
Jako ciekawostkę wstawiam poniżej zdjęcie dzisiejszego pasiaka 29cm strzelonego przez sandacza rozstaw zębów prawie 9cm ciekawe jaki mógł być duży? co o tym sądzicie koledzy?.
Cześć Myślę, że około 4 kilo. Sam mam na koncie sandałki po 7 do 8kg :-) złowione na spina. Wojtek jak sandacz zamyka się w sobie ( super określenie ) to ja robiłem tak: natychmiastowa zmiana gumy na kolor zdecydowanie przeciwny czyli z żółtego na niebieski, biały na czarny czerwony na fluo zielony. Dobre efekty dawało też użycie takiego spraya Sensas " Zander" - no nie powiem czym to najbardziej pachniało ale pomagało. W szczególności w przypadku brań określanych przez mojego kumpla jako " doznanie ". Nie wiem jak teraz ale kiedyś nie ruszałem się na późnojesienne sandałki bez gumy relax w kolorze marchewki fluo lub tzw tygryska ( fluo z paskami ). No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. Była to samica, która wzięła na blaszkę podlodową w miesiącu luty 2005r. W kłębie miała z 40 cm. Ale to inna historia. Oczywiście szybciutko została wypuszczona. Janusz JKarp
Sandacz 14-15 kg? Ciekawe;) i 40cm w kłębie:) To jaki duży otwór w lodzie musiał być? :):)Wszyscy teraz mają telefony z w miarę dobrymi aparatami to chociaż jedną fotkę szybko trzeba było strzelić ot tak na pamiątkę przed wypuszczeniem żeby być bardziej wiarygodnym;)
Irku u mnie w Toruniu chodzą pogłoski o "sandaczyku" 17kg!!! z tego roku. I muszę przyznać że jestem skłonny w nie uwierzyć bo wiem co pływa w mojej Wisełce. A dokładniej to o czym wiem jest pewnie małym pikusiem w porównaniu do tych największych okazów. Choć na miejscu Janusza i tak bym strzelił fotę, mimo iż zanderek był w okresie ochronnym. Przecież taką rybę widzi się z reguły raz w życiu.
u mnie na odrze woda podskoczyla 30 cm i od razu efekty wczoraj 2 brania i dwa sandaczyki takie około 50 pływają dalej jutro znów wypad pozdrawiam
u mnie na odrze woda podskoczyla 30 cm i od razu efekty wczoraj 2 brania i dwa sandaczyki takie około 50 pływają dalej jutro znów wypad pozdrawiam
Irku u mnie w Toruniu chodzą pogłoski o "sandaczyku" 17kg!!! z tego roku. I muszę przyznać że jestem skłonny w nie uwierzyć bo wiem co pływa w mojej Wisełce. A dokładniej to o czym wiem jest pewnie małym pikusiem w porównaniu do tych największych okazów. Choć na miejscu Janusza i tak bym strzelił fotę, mimo iż zanderek był w okresie ochronnym. Przecież taką rybę widzi się z reguły raz w życiu.
Ja broń Boże nie twierdzę, że w naszych wodach nie ma dużych ryb! Nie siedzimy pod wodą więc nie wiemy co kryją nasze rzeki i jeziora... łowię sandacze i wiem, że do najwaleczniejszych nie należą... ale ryba ok 15kg na delikatny sprzęt podlodowy???
No chyba, że to jakiś szarpakowiec był który "łowił" czymś podobnym do błystki podl. z grubą żyłą a otwory walił takie na pół metra żeby wyjąć wszystko bez względu na to jak będzie zahaczone... wybaczcie koledzy ale takie opowieści jakoś mnie nie przekonują.
Moi koledzy karpiarze często powtarzali taki tekst: NIE MA ZDJĘCIA=NIE BYŁO RYBY
Chyba sandacze sie ruszyły, kolega w miniony weekend tez wytargał sandała 3,7kg 70cm.
Ja dziś chyba nie pojadę al jutro już nie odpuszczę pewnie:)
Pozdro
Bylem 3 godziny 11 pobic metnookiego zaden nie zaciety... Chyba sie nie nadaje do ich lowienia...
Bylem 3 godziny 11 pobic metnookiego zaden nie zaciety... Chyba sie nie nadaje do ich lowienia...
także tak mam chyba to nie myślą o jedzeniu tylko zabawa im w głowie ale nic to głód przydusi to pewniej będą brać.Pozdrawiam
Gratki Tomku w końcu się przełamałeś!
Jako ciekawostkę wstawiam poniżej zdjęcie dzisiejszego pasiaka 29cm strzelonego przez sandacza rozstaw zębów prawie 9cm ciekawe jaki mógł być duży? co o tym sądzicie koledzy?.
Cześć Myślę, że około 4 kilo. Sam mam na koncie sandałki po 7 do 8kg :-) złowione na spina. Wojtek jak sandacz zamyka się w sobie ( super określenie ) to ja robiłem tak: natychmiastowa zmiana gumy na kolor zdecydowanie przeciwny czyli z żółtego na niebieski, biały na czarny czerwony na fluo zielony. Dobre efekty dawało też użycie takiego spraya Sensas " Zander" - no nie powiem czym to najbardziej pachniało ale pomagało. W szczególności w przypadku brań określanych przez mojego kumpla jako " doznanie ". Nie wiem jak teraz ale kiedyś nie ruszałem się na późnojesienne sandałki bez gumy relax w kolorze marchewki fluo lub tzw tygryska ( fluo z paskami ). No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. Była to samica, która wzięła na blaszkę podlodową w miesiącu luty 2005r. W kłębie miała z 40 cm. Ale to inna historia. Oczywiście szybciutko została wypuszczona. Janusz JKarp
Sandacz 14-15 kg? Ciekawe;) i 40cm w kłębie:) To jaki duży otwór w lodzie musiał być? :):)Wszyscy teraz mają telefony z w miarę dobrymi aparatami to chociaż jedną fotkę szybko trzeba było strzelić ot tak na pamiątkę przed wypuszczeniem żeby być bardziej wiarygodnym;)
CześćPrzerębel musiałem rozkuć pierzchnią. Średnica dobre 50cm. Był to 2005r ( a może nawet i 2004 ) i jeszcze niestety nie było tak łatwo dostępnych aparatów telefonicznych z aparatami. Może jeszcze inaczej sprecyzuję rok. To był pierwszy sezon jak Mikado wypuściło na rynek wędki podlodowe M eryy-go-round ( taka jakby złamana wędka ).Takie ryby widuje się raz w życiu. Wiem, że to niewiarygodnie brzmi.Jak rybę wyjmowałem z przerębla to stojąc normalnie ( ręce na wysokości bioder bo jedną ręką nie dało jej wyjąć ) kawał ryby pozostawał w wodzie.Dodam na koniec, że tego samego roku jesienią na tej wodzie łowiliśmy sandałki w przedziale wagowym 5 do 8kg. Pojawiały się tylko w jednym miejscu o tej samej godzinie jak duchy. Można było cały dzień pływać. Jedyne co to tylko jakieś szczupłe lub okonie się trafiały. Płynęły zawsze z tej samej strony za ławicą drobnicy i tylko ślady na echu pokazywały, że już są w zasięgu rzutu.Brały na kopyta Relax marchewka ( tygrysek ).Janusz JKarp
a jesli mozna wiedziec na jakie gumy lapiecie sandacze???
a jesli mozna wiedziec na jakie gumy lapiecie sandacze???
Rodzaje gum temat rzeka,u mnie jednak króluje Lunatick w wielkościach 8.5-10cm,Phantom 8.5cm,Fatty 8.5cm (kawał gumy) są to przynęty od Dragona oraz Kopyta Relaxa w podobnych wielkościach,kolory w 99% perła,perła z niebieskim grzbietem lub biały z niebieskim grzbietem ale wiadomo że trzeba eksperymentować czasami wściekły kolor dla oka potrafi być strzałem w dziesiątkę podczas połowu,nigdy tak do końca nie wiadomo co się spodoba mętnookiemu.
Pozdrawiam.
bo lowilem dzisiaj i na Phantoma i Fatty i nic a zalorzylem predatora czarno zielonego i wszystkie brania na niego...
Wiec jestem dobrej nadziei ze na niego cos zlapie...
Zapomnial bym dzieki za podpowiedz
Pozdrawiam.
O tej porze roku najwazniejsze jest miejsce a później pora o której jest się nad wodą a przynęta na szarym końcu.
No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. W kłębie miała z 40 cm. Jak rybę wyjmowałem z przerębla to stojąc normalnie ( ręce na wysokości bioder bo jedną ręką nie dało jej wyjąć ) kawał ryby pozostawał w wodzie. Nie wiem jaki wysoki jesteś Januszu ale jeśli masz ok 170cm to ten sandacz powinien ważyć jakieś 30kg! Osobiście to nawet nie marzę o spotkaniu z taką rybą:) wolę już łowić przeciętne okonie i sandacze bo taki to jeszcze by mógł mnie zjeść;)
a jesli mozna wiedziec na jakie gumy lapiecie sandacze???
Ja z kolei wolę spore gumy takie 4" a najlepiej 5". Oczywiście Lunaticki i Mamby. Dobre też są Relaxy Shady oraz kopyta 4-l i Mannsy Predatory choć te są dla mnie trochę przymałe i ze zbyt miękkiej gumy, lubią przez to spadać z haka.
No widziałem też i pomagałem w lądowaniu sandałka, którego ocenialiśmy lekko na jakieś 14-15 kilo. W kłębie miała z 40 cm. Jak rybę wyjmowałem z przerębla to stojąc normalnie ( ręce na wysokości bioder bo jedną ręką nie dało jej wyjąć ) kawał ryby pozostawał w wodzie. Nie wiem jaki wysoki jesteś Januszu ale jeśli masz ok 170cm to ten sandacz powinien ważyć jakieś 30kg! Osobiście to nawet nie marzę o spotkaniu z taką rybą:) wolę już łowić przeciętne okonie i sandacze bo taki to jeszcze by mógł mnie zjeść;)
CześćMam 174cm wzrostu.Długość rybki oceniam na jakieś 110 do 115cm.Biodra mam na wysokości około 90cm. Czyli jeszcze około 25cm ryby pozostawało w wodzie. Widzę, że najwyraźniej mi nie wierzysz. Szkoda, że się poddałeś i nie marzysz w spotkanie z takim smokiem.Janusz JKarp
Są takie sandacze w naszych wodach,bo sam w 2009roku mialem na kiju sandacza grubo ponad metr,ocenialem go na jakieś 12-13kg-niestety po dlugim holu żyłka byla tak sfatygowana przez faszynowe paliki iż przy jednym z jego odjazdów żylka strzelila jak nitka-mialem żylkę 0,30.W tym roku też urwałem dwa potężne sandacze.A jeśli chodzi o gumy to ja lubię i polecam Mannsy predatory numer 3-kolory to seledyn,marchewka,i perła.z woblerów Salmo Sting,oraz Rapala original-najlepszy kolor to srebrny z niebieskim grzbietem.Pozdrawiam
Ja nie mam faworytów:)U mnie na jednych główkach biora na fishuntery a na kolejnej na lunatika czy kopyto relaxa lub demona:)
Dziś jedno branko miałem tylko w pierwszym rzucie,woda idzie do góry jutro badam moje miejsca musi coś się po prostu wynurzyć :)
Pozdrawiam wszystkich
Witam. JA bylem wczoraj totalny spokuj na wodzie nie bylo nic
ale za jakos godzinke uderzam bad wode wiec mam nadzieje
wczoraj jedno branie spartaczyłem a tak miałem jeszcze kilka delikatnych brań.dziś za to nie odważę się wyjść na wodę:)
Wyjazd w trzy osoby na Warte - wyniki - totalne zero.
Dziadki wyciągają... i kłusole :(
Kolego a na co te bolki łowisz i gdzie jeśli można wiedzieć? Bo ja męczyłem cały ostatni sezon bolki na Warcie w okolicach Poznania (bardzo bliskich) i wyniki mam baaaaardzo marne...
Jedyne co mnie pociesza to to, że na forach ludzie piszą, że warciane bolenie są najbardziej wybredne ze wszystkich w Polsce... Pozdrowienia
wybredne są to fakt!!!
ale da się je łowić,w maju i czerwcu byłem kilka razy na warcie z nastawieniem na bolenia i kilka wyszarpałem :)
Woda się podniosła i prawie każdy rzut kończył się jakimś syfem na przynęcie.
A moje bolki to z Odry, samo centrum Wrocławia. Od 1,5 roku mieszkam w Poznaniu i teraz czesciej lowie na Warcie ale bolki na zdjeciach to z Wrocka.
Co do ryb na Warcie kumpel dziś połowił miał 4 sandacze około 3kg wszystko wypuścił bo były nabite ikrą pokazał mi foty,ale nie życzył sobie upowszechniania ich chciałem je wrzucić dla dowodu jednak nie dało rady:)Jak pisałem wyżej...woda do góry wyniki do góry:)Jadę jutro rano na moich kilka miejsc zimowych :)pozdro
Ja niestety nie mam swoich miejsc zimowych na Warcie :( jezdze w ciemno i na razie nie znalazlem ostoi zimowych sandaczy.
zawsze trzeba szukać głębiej,jeżeli masz głęboką nie zamuloną klatkę lub zakole wystarczy wierzyć a napewno coś tam wejdzie:)
Sandacze lubią twarde dno,ale zimową porą nawet znoszą troszkę mułku,najlepiej wyczaic coś takiego co spowolni nurt,jakiś próg,cypel,który da schronienie rybom które chcą przezimowac,i ślamazarny opad z miękką gumą,lub turlanie a efekty będą,powodzenia.