właśnie wróciłem z mej ukochanej odry zmokłem jak nigdy ale coś sie działo miałem łącznie 4 brania z tego jeden sandaczyk wyciągnięty troche mniejszy od kolegi na zdjęciu ale zawsze coś 63cm a drugi po dziesięciu minutach spioł sie w srodku rzeki rybka wróciła do wody jak wszystkie do tej pory pozdrawiam
Gratki Tomku! Ja spróbuję w niedzielę na tych naszych główkach zapolować na tę Twoją metrówkę która tam pływa a jak by mi się zerwała taka jak Tobie i bym ją widział to zawał mam bankowy he,he.
Witam Panowie, kolego Eskimek ja mam zamiar na tym weekendzie długim polatać po Puławskich okolicach, ale będą to bliżej nieokreślone godziny, na spinna i wypady góra 2-3h z braku czasu niestety...
efektami się pochwale, ale raczej nie spodziewam się zakwasów po holu okazałych zębaczy...
Witam wszystkich kolegów. W pierwszej kolejności gratulacje dla Tomekoo za pięknego sandacza. Proponuję zrobić małe zawody i rywalizacje kto pierwszy pobije Tomekoo ... stop stop oczywiście chodzi wyłącznie o sportowy charakter rywalizacji a mianowicie złowienie większego zanderka. A nagrodą będzie szacunek i podziw w oczach wędkarzy, pogromców sandaczy.
Panowie dziś złowiłem życiówkę!89cm i 7,5kg,hol trwał około 10min wziął na kopyto nr 3 z brokatem na główce 15g z opadu,w tym miejscu dziś złowiłem jeszcze jednego malucha i kolega złowił pięć i okonia wszystko wróciło ponieważ były to kargule.Główkę dalej poszła mi wczoraj ponad metrówka...nie wszystko można wygrywać oby były większe w tym roku!:) Ale jazda i wielki szacun. Aby wiecej takich zycze Tobie i wszystkim kolegom po kiju. Jeszcze raz gratki.
dzisiaj połowiłem!Ale same szczeniaki na gumy 10cm się wieszały...ja złowiłem 4szt po 30cm i jednego pięćdziesiątaka który wrócił do wody z szacunkiem za to że umknął sandaczowi monstrum sądząc po "psich" śladach na pewno takiego bym chciał kiedyś złowic:)kolega miał 6szt ale również malce na gumy 10cm,wieszały się na wszystko i brały tak agresywnie że szok!dodam że wszystkie ryby złowiliśmy z jednej zatoki co wyda się Wam pewnie nie możliwe:)Daje im spokój do poniedziałku rana,mam nadzieje że wyrwe z hakera tam jakiegoś rekordowca znów:))) Pozdrawiam wszystkich:)
A jak tam wrażenia podczas holu życiówki Tigerem (jeśli dobrze zapamiętałem nazwę) ?
No muszę przyznać że dopiero na tej rybie poczułem komfort holu tym wędziskiem!Pięknie się uginał aby zmieszać uczucia rybki Irku!Ta węda ma jeszcze spory zapas mocy!myślę że jeszcze większego bym postawił dęba:)Przez około 10 min dosyć spokojnie kontrolowałem hol i nie wymknął mi się ani razu z pod kontroli:)tylko po zacięciu szedł do mnie i w pierwszej chwili padło słowo jest ładny ale idzie jak leszcz:)No a później pływał jak kursk sobie z pięknymi równymi odjazdami,fajna jazda:)
Na moim odcinku podobno zarekwirowano sieci dwóm "wędkarzom" oczywiście nie udowodniono im nic...były w nich leszcze na rekord i dwa sandały po 5kg:(Co za popieprzeni ludzie;/
Na moim odcinku podobno zarekwirowano sieci dwóm "wędkarzom" oczywiście nie udowodniono im nic...były w nich leszcze na rekord i dwa sandały po 5kg:(Co za popieprzeni ludzie;/
Tomku mają szczęście że nie trafili na mnie pier....ne kłusery po prostu by chyba zostali wyfiletowani na miejscu,dziadostwo jeb..e ps.mała szkodliwość czynu No coment!.
Dziś też na Wisełce podwadziłem "sandacza" ze 20 cm, niewiele większego od Lunaticka 5". Biedactwo dostało za brzuszek że przez moment nie chciało mi się łowić. Ale dobra wiadomość , poznałem naszego portalowego Kolegę Adama "Tevesz" wiec mam już następną osobę z którą można wyskakiwać na zanderki:)
Ide sobie brzegiem rzeki aż tu nagle patrze, znajoma twarz z forum. Podchodzę i pytam czy nazywa się TOMEK. Miałem racje. Fajnie było poznać kolegę i się czegoś podpytać-nauczyć.A ten sandaczyk to fakt-maluszek, ale nie ma co się zamartwiać- jakby człowiek wiedział to by nie zacinał:) A kiedy następny wypadzik? Pozdro
Ja dziś spotkałem Andrzeja:)kumpel złapał okonia 30cm na boczny trok a ja zaliczyłem kilka pustych pstryków i dwa spady sandacza jeden może miał wymiar nawet sadząc po śladach na moim bandycie nr 5...tak czy inaczej marnota że hej,może jutro będzie lepiej...
Ja dziś spotkałem Andrzeja:)kumpel złapał okonia 30cm na boczny trok a ja zaliczyłem kilka pustych pstryków i dwa spady sandacza jeden może miał wymiar nawet sadząc po śladach na moim bandycie nr 5...tak czy inaczej marnota że hej,może jutro będzie lepiej... Ja Ciebie też Tomku he,he:) a u mnie tak jak Ci mówiłem dzień mogę zaliczyć do udanych gdyż w sumie z szwagrem wyjęliśmy 8 sumików (z czego 5szt moje) takie 50-65cm(oczywiście wszystkie wróciły do wody z powrotem ale frajda była) plus lechol 2.5kg (szwagra) następnie ścina szczupłego przy nogach oceniam go na dobre 2.5kg akurat łowiłem bez stalki pech,ale nastawiałem się na sandacza nie na szczupaka a gdy założyłem wolfram na granicy nurtu w warkoczu potężny strzał i po krótkim holu ścina wolfram 15cm + 10cm Lunatic także ten esox już był spory a węda już się porządnie wyginała a u szwagra zszedł po krótkim holu ładny sum walił ogonem w plecionkę potężnie podczas holu,od przynęty w górę gdzieś 1.5m cała w szlamie była także ten to już był większy znacznie od pozostałych złowionych no i 2szt mętnookich zaliczone,niestety maluchy praktycznie 5godz spędzonych na 2 główkach i systematyczne ich obławianie zaowocowało fajnymi braniami.
Ps.Po drugiej stronie Warty pielgrzymki gonitwa tzw.Wielka paturbicka i pogoń za szczupakiem dobrze że te rybki nam się uwiesiły bo jeżeli było by to po II stronie na pewno wszystko by trafiło do wora nie będę tu cytował komentarzy wymienianych przez podchmielonych pseudo wędkarzy podczas uwalnianych i wypuszczanych rybek No Coment.
Wiesz teraz co miałem na myśli "najlepiej jechać tam przed świtem:)"Ja wiem jak się tam dobrać do sandaczy i to nie małych,ale nie lubię tłoku pojadę tam rano po nocce:)Ja byłem u nas pomachać po zmroku ale nędza dwa pstryki sandaczy puste i po krótkim holu spina szczupłego ale też maluszek.teraz sandacz ruszy się po przymrozkach na warcie,tak ja myślę z resztą przewidziałem trafnie brania podczas pochmurnych dni to myślę że przeczucie do przymrozków będzie trafne:)
Pozdrawiam i połamania życzę wszystkim łowcą mętnookich:)!
Tomku! nie taka lipa coś tam żeś wyorał po południu także OK Ja byłem dzisiaj z rana od godz 7 do 10 w przeciągu 1,5h wyjąłem 8szt sumików z czego niestety żaden nie miał wymiaru największy był 65cm wszystkie oczywiście wróciły do wody z powrotem ale frajda z łowienia była niesamowita i te walenie ogonem w plecionkę za każdym razem także rzeka Warta zaczęła mnie obdarzać rybkami a wiadomo że uczy ona pokory wędkarzy,poniżej jedno zdjęcie sumika którego złapałem w dniu dzisiejszym i go wypuszczam.
Andrzeju widzę iż zrobiłeś pogrom w przedszkolu:))) A dobrze im tak, może zmądrzeją i poproszą rodziców aby to oni przetestowali Twoją Veltickę;) Ps. Dziś macałem mój przyszły kijek: Gnoma. Z Daiwą pasuje naprawdę świetnie. Mocny, cholernie szybki z odpowiednim zapasem mocy w dolniku. Powinien być w sam raz na średnie i cięższe główki 20-35 g. Tylko aby do wypłaty doczekać. A sandaczyki dalej biorą, tylko cholera same małe. Wczoraj będąc z Adamem Teveszem nawinąłem na kręcioł czterdziestaka. Plus kilka pstryków. Generalnie powinno się zacząć za dosłownie kilka dni bo białoryb już się gromadzi w duże stada a i same ryby już zimne. Chodzi oczywiście o ich temperaturę;)
Szczerze mówiąc myślałem, że moja przygoda w tym roku nad wodą dobiegła końca, ale po dwóch wypadach z kolegą Tomas81 nabrałem ochoty do kontynuowania sezonu z czego się bardzo cieszę bo trudno się rozstać z wędką:P Mam nadzieję że złapię sandacza, bo puki co pierwszy wypad szczupaczek koło 40 a drugi podhaczony leszczyk (biedaczek) Popłynął sobie:P
No ja wieczorną porą skubnęłem sandacza pięćdziesiąt parę cm na bandita 4 z paprochem na haku którego nadziałem kombinując z braku brań no i efekt był już po trzech rzutach.A przedtem mieliłem wodę 2h i nic więc trafiłem w gust mętnookiego:) Ps.Tomku u mnie też same malce biorą góra pięćdziesiątaki,tylko tej życiówce póki co rozwiązałem gębe...
Witajcie Koledzy! nadszedł miesiąc Listopad można go nazwać miesiącem niespodzianek także miejmy nadzieję że poczujemy okazy mętnookich na naszych "kijach" obowiązuje czujność wg.zasady "nie znasz dnia ani godziny".
Witajcie Koledzy! nadszedł miesiąc Listopad można go nazwać miesiącem niespodzianek także miejmy nadzieję że poczujemy okazy mętnookich na naszych "kijach" obowiązuje czujność wg.zasady "nie znasz dnia ani godziny".
Pozdrawiam Koledzy.
Zgadzam sie z toba Andrzeju i napewno wielu naszych kolegow tez . Pozostaje na razie cierpliwos i checi na nastepne wyprawy wedkarskie. Pzdr. dla wszystkich
Siemka, zjechałem wlaśnie z Puław no i tak jak się spodziewałem, efekty mizerne..., może zamało czasu poświeciłem, choć napotkani wędkarze (spinn z opadu) mieli to samo zdanie, trafiają sie tylko takie pizdaczyki po 25cm...
Witajcie Koledzy! co tam nad rzekami się dzieje u Was podczas tych mglistych dni? mętnookie współpracują? niestety nie mam czasu w tygodniu aby to sprawdzić i ostro szykuję się na sobotę że dam im po zębach,przynajmniej mam taką nadzieję!.
Witajcie Koledzy! co tam nad rzekami się dzieje u Was podczas tych mglistych dni? mętnookie współpracują? niestety nie mam czasu w tygodniu aby to sprawdzić i ostro szykuję się na sobotę że dam im po zębach,przynajmniej mam taką nadzieję!.
Pozdrawiam Andrzej.
Witam umnie Wisełka w zeszłum tygodniu była łaskawa oddała mi 9 sandaczy od 1,50kg. do 2,75kg. w tym tygodniu jest gorzej. Wczoraj i dziś bez brania. w poniedziałek sumek 3,50kg.
jutro opuszczam , czekam na zmianę pogody.
Witam Wszystkich! Ja zamówiłem trochę "puchowców" może w następny week coś tam ukłuje...a na razie nie mam jak się wybrać nad wodę sporo pracy po za tym niewdzięczna trzecia zmiana w pracy odbierają mi szanse na spotkanie z rzecznym smoczkiem...Jak się uda wybiorę się po pracy może coś skubnę,chociaż nie wiem czy wyrobię się z czasem:()
Witam wszystkich. Troszkę podczepiając się pod temat mam pytanie w poniedziałek byłem w mojej okolicy na Wisełce za mętnookim i w związku z tym chciałbym się Was poradzić... Mianowicie sandaczyki bardzo dobrze współpracowały co prawda same w okolicy wymiaru ale 5 szt wyjętych plus jeden szczupły więc nie jest żle no i jedno branie było atomowe w warkoczy na głowce gdzie 40 gram nie dochodziło, wedka w pałak na kilka sekund, hamulec zagrał i...spina.. a na gumie (reno killer 5``) zostaly dwa ząbki o rozstawie ok 4-5 cm... Czy może mi ktoś podpowiedzieć jakiej wielkości to mógł być zanderek? Bo dopiero uczę się je poznawać..
Witam wszystkich. Troszkę podczepiając się pod temat mam pytanie w poniedziałek byłem w mojej okolicy na Wisełce za mętnookim i w związku z tym chciałbym się Was poradzić... Mianowicie sandaczyki bardzo dobrze współpracowały co prawda same w okolicy wymiaru ale 5 szt wyjętych plus jeden szczupły więc nie jest żle no i jedno branie było atomowe w warkoczy na głowce gdzie 40 gram nie dochodziło, wedka w pałak na kilka sekund, hamulec zagrał i...spina.. a na gumie (reno killer 5``) zostaly dwa ząbki o rozstawie ok 4-5 cm... Czy może mi ktoś podpowiedzieć jakiej wielkości to mógł być zanderek? Bo dopiero uczę się je poznawać..
Zrób fotkę tych śladów na gumie i wrzuć to stwierdzimy najpierw co to była za ryba a póżniej będziemy gdybać nad wielkością... jeśli są to nacięcia jak po żyletce to na 100% szczupak
Dokładnie zrób tak jak kolega Irek piszę wrzuć nam fote do podglądu:)ale też mi się wydaje że to szczupły, chyba że go przyciął i pociągnął mu gumę po zębach,ale to widać na pierwszy rzut oka;)
Jako nowy na tym forum WITAM WSZYSTKICH.U mnie z sandaczem cieniutko od dwóch tygodni szukam sandacza na Wiśle i nic ,ostatniego udało mi się upolować w czerwcu. Jest to odcinek rzeki we włocławku. Zawiodły mnie wszelkiego rodzaju przynęty i techniki prowadzenia,jeżeli są to nie wiem gdzie ich szukać.Pozdrawiam
U mnie na Odrze (okolice Głogowa) jak dotąd JEDNA WIELKA LIPA !!! . Co prawda mętnookie sporadycznie biorą , ale tym co łowią na martwą rybke lub kiełbia, i nie są to jakieś OKAZY .Dziś cały dzionekk ""orania"" i jedna piekna ryba, która niestety sie spieła ( taki żywot wędkarza) ....Jutro znowu jest dzień i kolejne szanse na rzeczne smoki ...Pozdrawiam
Dokładnie zrób tak jak kolega Irek piszę wrzuć nam fote do podglądu:)ale też mi się wydaje że to szczupły, chyba że go przyciął i pociągnął mu gumę po zębach,ale to widać na pierwszy rzut oka;)
Dzięki za info. Jutro postaram się wrzucić Wam fotki tej gumki jak tylko wrócę z Wisełki to ocenicie co to było choć szczupły to raczej nie był bo te nacięcia nie są jak od żyletki. a na dodatek dowiedziałem się że właśnie w tamtym miejscy w zeszłym roku złapano miejscowego jak wyszarpał zanderka ok 5 kg więc może już inny zajął jego miejsce. Na dodatek w mojej okolicy Wisełka jest tak dziwna że w miejscach gdzie są sandacze spotkanie ze szczupłym graniczy z cudem i na odwrót.
Tomku ale poszalałeś!!! Wielkie gratulacje, super rybsko. To co? Czekamy teraz na tą spiętą metrówę;)
właśnie wróciłem z mej ukochanej odry zmokłem jak nigdy ale coś sie działo miałem łącznie 4 brania z tego jeden sandaczyk wyciągnięty troche mniejszy od kolegi na zdjęciu ale zawsze coś 63cm a drugi po dziesięciu minutach spioł sie w srodku rzeki rybka wróciła do wody jak wszystkie do tej pory pozdrawiam
Gratki Tomku! Ja spróbuję w niedzielę na tych naszych główkach zapolować na tę Twoją metrówkę która tam pływa a jak by mi się zerwała taka jak Tobie i bym ją widział to zawał mam bankowy he,he.
Pozdrawiam.
Bardzo ładny Smoczek.Gratulacje.!!Jaj najwięcej takich przygód nad wodą.pozdrawiam
Witam Panowie, kolego Eskimek ja mam zamiar na tym weekendzie długim polatać po Puławskich okolicach, ale będą to bliżej nieokreślone godziny, na spinna i wypady góra 2-3h z braku czasu niestety...
efektami się pochwale, ale raczej nie spodziewam się zakwasów po holu okazałych zębaczy...
Witam wszystkich kolegów. W pierwszej kolejności gratulacje dla Tomekoo za pięknego sandacza. Proponuję zrobić małe zawody i rywalizacje kto pierwszy pobije Tomekoo ... stop stop oczywiście chodzi wyłącznie o sportowy charakter rywalizacji a mianowicie złowienie większego zanderka. A nagrodą będzie szacunek i podziw w oczach wędkarzy, pogromców sandaczy.
Dziękuję wszystkim!w poniedziałek jadę chyba poszukac większego:)Andrzeju jedź i wyciąg go bo do teraz się telepie:)!
Panowie dziś złowiłem życiówkę!89cm i 7,5kg,hol trwał około 10min wziął na kopyto nr 3 z brokatem na główce 15g z opadu,w tym miejscu dziś złowiłem jeszcze jednego malucha i kolega złowił pięć i okonia wszystko wróciło ponieważ były to kargule.Główkę dalej poszła mi wczoraj ponad metrówka...nie wszystko można wygrywać oby były większe w tym roku!:)
Ale jazda i wielki szacun. Aby wiecej takich zycze Tobie i wszystkim kolegom po kiju. Jeszcze raz gratki.
Gratulacje piękny Sandał, ja płynę w sobotę na wisełke .
dzisiaj połowiłem!Ale same szczeniaki na gumy 10cm się wieszały...ja złowiłem 4szt po 30cm i jednego pięćdziesiątaka który wrócił do wody z szacunkiem za to że umknął sandaczowi monstrum sądząc po "psich" śladach na pewno takiego bym chciał kiedyś złowic:)kolega miał 6szt ale również malce na gumy 10cm,wieszały się na wszystko i brały tak agresywnie że szok!dodam że wszystkie ryby złowiliśmy z jednej zatoki co wyda się Wam pewnie nie możliwe:)Daje im spokój do poniedziałku rana,mam nadzieje że wyrwe z hakera tam jakiegoś rekordowca znów:)))
Pozdrawiam wszystkich:)
Jak wyciągamy drapieżnika którego chciało zjeść coś większego to do piero czacha dymi:)
Każdy chyba tego doświadczył i dumał nad tym jak takiego stwora złowić...
Co do ilości ryb to wierzę Tomku bo miałem w tym roku wędkarskie eldorado ale może lepiej o takich rzeczach nie pisać...
A jak tam wrażenia podczas holu życiówki Tigerem (jeśli dobrze zapamiętałem nazwę) ?
Naprawdę ładny okaz tomku. Dzięki za porady...Czas dołączyć do zdobyczy sandałka:)
Jak wyciągamy drapieżnika którego chciało zjeść coś większego to do piero czacha dymi:)
Każdy chyba tego doświadczył i dumał nad tym jak takiego stwora złowić...
Co do ilości ryb to wierzę Tomku bo miałem w tym roku wędkarskie eldorado ale może lepiej o takich rzeczach nie pisać...
A jak tam wrażenia podczas holu życiówki Tigerem (jeśli dobrze zapamiętałem nazwę) ?
Irku w sierpniu złowiłem szczupaka dobre 2kg i miał takie ślady po strzale sandacza że z rozstawu tych psich zębów oceniam go na przeszło 10kg.Pozdrawiam Andrzej.
Gratuluję życiówki,pozdrawiam i życzę większego kabanka.
A jak tam wrażenia podczas holu życiówki Tigerem (jeśli dobrze zapamiętałem nazwę) ?
No muszę przyznać że dopiero na tej rybie poczułem komfort holu tym wędziskiem!Pięknie się uginał aby zmieszać uczucia rybki Irku!Ta węda ma jeszcze spory zapas mocy!myślę że jeszcze większego bym postawił dęba:)Przez około 10 min dosyć spokojnie kontrolowałem hol i nie wymknął mi się ani razu z pod kontroli:)tylko po zacięciu szedł do mnie i w pierwszej chwili padło słowo jest ładny ale idzie jak leszcz:)No a później pływał jak kursk sobie z pięknymi równymi odjazdami,fajna jazda:)Pewny sprzęt=pewny sukces:)
NIe zawsze:) Jeszcze się liczy doświadczenie wędkarza.
Na moim odcinku podobno zarekwirowano sieci dwóm "wędkarzom" oczywiście nie udowodniono im nic...były w nich leszcze na rekord i dwa sandały po 5kg:(Co za popieprzeni ludzie;/
Na moim odcinku podobno zarekwirowano sieci dwóm "wędkarzom" oczywiście nie udowodniono im nic...były w nich leszcze na rekord i dwa sandały po 5kg:(Co za popieprzeni ludzie;/
Tomku mają szczęście że nie trafili na mnie pier....ne kłusery po prostu by chyba zostali wyfiletowani na miejscu,dziadostwo jeb..e ps.mała szkodliwość czynu No coment!.
Pozdrawiam.
"wziął" z opadu, mało co mi kija z reki nie wyrwał:):)
"wziął" z opadu, mało co mi kija z reki nie wyrwał:):)
gigant:)
Ja miałem sandacza za ogon ostatni przywalił że hej!kolega film juz chciał kręcić bo myślał że kolejnego na rekord mam...a tu psikus;)
przydało by się im filetowanie,może by zrozumieli "szkodliwość niskiego czynu"
Dziś też na Wisełce podwadziłem "sandacza" ze 20 cm, niewiele większego od Lunaticka 5". Biedactwo dostało za brzuszek że przez moment nie chciało mi się łowić. Ale dobra wiadomość , poznałem naszego portalowego Kolegę Adama "Tevesz" wiec mam już następną osobę z którą można wyskakiwać na zanderki:)
Ide sobie brzegiem rzeki aż tu nagle patrze, znajoma twarz z forum. Podchodzę i pytam czy nazywa się TOMEK. Miałem racje. Fajnie było poznać kolegę i się czegoś podpytać-nauczyć.A ten sandaczyk to fakt-maluszek, ale nie ma co się zamartwiać- jakby człowiek wiedział to by nie zacinał:) A kiedy następny wypadzik? Pozdro
Ja dziś spotkałem Andrzeja:)kumpel złapał okonia 30cm na boczny trok a ja zaliczyłem kilka pustych pstryków i dwa spady sandacza jeden może miał wymiar nawet sadząc po śladach na moim bandycie nr 5...tak czy inaczej marnota że hej,może jutro będzie lepiej...
Ja dziś spotkałem Andrzeja:)kumpel złapał okonia 30cm na boczny trok a ja zaliczyłem kilka pustych pstryków i dwa spady sandacza jeden może miał wymiar nawet sadząc po śladach na moim bandycie nr 5...tak czy inaczej marnota że hej,może jutro będzie lepiej...
Ja Ciebie też Tomku he,he:) a u mnie tak jak Ci mówiłem dzień mogę zaliczyć do udanych gdyż w sumie z szwagrem wyjęliśmy 8 sumików (z czego 5szt moje) takie 50-65cm(oczywiście wszystkie wróciły do wody z powrotem ale frajda była) plus lechol 2.5kg (szwagra) następnie ścina szczupłego przy nogach oceniam go na dobre 2.5kg akurat łowiłem bez stalki pech,ale nastawiałem się na sandacza nie na szczupaka a gdy założyłem wolfram na granicy nurtu w warkoczu potężny strzał i po krótkim holu ścina wolfram 15cm + 10cm Lunatic także ten esox już był spory a węda już się porządnie wyginała a u szwagra zszedł po krótkim holu ładny sum walił ogonem w plecionkę potężnie podczas holu,od przynęty w górę gdzieś 1.5m cała w szlamie była także ten to już był większy znacznie od pozostałych złowionych no i 2szt mętnookich zaliczone,niestety maluchy praktycznie 5godz spędzonych na 2 główkach i systematyczne ich obławianie zaowocowało fajnymi braniami.
Ps.Po drugiej stronie Warty pielgrzymki gonitwa tzw.Wielka paturbicka i pogoń za szczupakiem dobrze że te rybki nam się uwiesiły bo jeżeli było by to po II stronie na pewno wszystko by trafiło do wora nie będę tu cytował komentarzy wymienianych przez podchmielonych pseudo wędkarzy podczas uwalnianych i wypuszczanych rybek No Coment.
Pozdrawiam serdecznie Koledzy.
Wiesz teraz co miałem na myśli "najlepiej jechać tam przed świtem:)"Ja wiem jak się tam dobrać do sandaczy i to nie małych,ale nie lubię tłoku pojadę tam rano po nocce:)Ja byłem u nas pomachać po zmroku ale nędza dwa pstryki sandaczy puste i po krótkim holu spina szczupłego ale też maluszek.teraz sandacz ruszy się po przymrozkach na warcie,tak ja myślę z resztą przewidziałem trafnie brania podczas pochmurnych dni to myślę że przeczucie do przymrozków będzie trafne:)
Pozdrawiam i połamania życzę wszystkim łowcą mętnookich:)!
Dziś wędkowałem na bucharzewskim odcinku warty no i pustka,cofnęłem się do chojna i tam zaliczyłem parę pstryków i szczupaka.lipa jednym słowem...
Tomku! nie taka lipa coś tam żeś wyorał po południu także OK Ja byłem dzisiaj z rana od godz 7 do 10 w przeciągu 1,5h wyjąłem 8szt sumików z czego niestety żaden nie miał wymiaru największy był 65cm wszystkie oczywiście wróciły do wody z powrotem ale frajda z łowienia była niesamowita i te walenie ogonem w plecionkę za każdym razem także rzeka Warta zaczęła mnie obdarzać rybkami a wiadomo że uczy ona pokory wędkarzy,poniżej jedno zdjęcie sumika którego złapałem w dniu dzisiejszym i go wypuszczam.
Pozdrawiam.
Na zdjęciu niemy świadek dzisiejszych wydarzeń Fatty 8.5cm doskonała przynęta na drapieżniki.
Pozdrawiam.
Andrzeju widzę iż zrobiłeś pogrom w przedszkolu:))) A dobrze im tak, może zmądrzeją i poproszą rodziców aby to oni przetestowali Twoją Veltickę;) Ps. Dziś macałem mój przyszły kijek: Gnoma. Z Daiwą pasuje naprawdę świetnie. Mocny, cholernie szybki z odpowiednim zapasem mocy w dolniku. Powinien być w sam raz na średnie i cięższe główki 20-35 g. Tylko aby do wypłaty doczekać. A sandaczyki dalej biorą, tylko cholera same małe. Wczoraj będąc z Adamem Teveszem nawinąłem na kręcioł czterdziestaka. Plus kilka pstryków. Generalnie powinno się zacząć za dosłownie kilka dni bo białoryb już się gromadzi w duże stada a i same ryby już zimne. Chodzi oczywiście o ich temperaturę;)
Szczerze mówiąc myślałem, że moja przygoda w tym roku nad wodą dobiegła końca, ale po dwóch wypadach z kolegą Tomas81 nabrałem ochoty do kontynuowania sezonu z czego się bardzo cieszę bo trudno się rozstać z wędką:P Mam nadzieję że złapię sandacza, bo puki co pierwszy wypad szczupaczek koło 40 a drugi podhaczony leszczyk (biedaczek) Popłynął sobie:P
No ja wieczorną porą skubnęłem sandacza pięćdziesiąt parę cm na bandita 4 z paprochem na haku którego nadziałem kombinując z braku brań no i efekt był już po trzech rzutach.A przedtem mieliłem wodę 2h i nic więc trafiłem w gust mętnookiego:)
Ps.Tomku u mnie też same malce biorą góra pięćdziesiątaki,tylko tej życiówce póki co rozwiązałem gębe...
Witajcie Koledzy! nadszedł miesiąc Listopad można go nazwać miesiącem niespodzianek także miejmy nadzieję że poczujemy okazy mętnookich na naszych "kijach" obowiązuje czujność wg.zasady "nie znasz dnia ani godziny".
Pozdrawiam Koledzy.
Jutro pewnie się zjawię na mojej "bankówce";)mam nadzieję że coś mi się trafi...Oby było zimmmnooo:)))))
Witajcie Koledzy! nadszedł miesiąc Listopad można go nazwać miesiącem niespodzianek także miejmy nadzieję że poczujemy okazy mętnookich na naszych "kijach" obowiązuje czujność wg.zasady "nie znasz dnia ani godziny".
Pozdrawiam Koledzy.
Zgadzam sie z toba Andrzeju i napewno wielu naszych kolegow tez . Pozostaje na razie cierpliwos i checi na nastepne wyprawy wedkarskie. Pzdr. dla wszystkich
U mnie dziś tylko dwa pstryki przez parę ładnych godzin mielenia...Odpuszczam łowienie na jakiś czas może im się odmieni trochę...
Siemka, zjechałem wlaśnie z Puław no i tak jak się spodziewałem, efekty mizerne..., może zamało czasu poświeciłem, choć napotkani wędkarze (spinn z opadu) mieli to samo zdanie, trafiają sie tylko takie pizdaczyki po 25cm...
Witajcie Koledzy! co tam nad rzekami się dzieje u Was podczas tych mglistych dni? mętnookie współpracują? niestety nie mam czasu w tygodniu aby to sprawdzić i ostro szykuję się na sobotę że dam im po zębach,przynajmniej mam taką nadzieję!.
Pozdrawiam Andrzej.
Witajcie Koledzy! co tam nad rzekami się dzieje u Was podczas tych mglistych dni? mętnookie współpracują? niestety nie mam czasu w tygodniu aby to sprawdzić i ostro szykuję się na sobotę że dam im po zębach,przynajmniej mam taką nadzieję!.
Pozdrawiam Andrzej.
Witam umnie Wisełka w zeszłum tygodniu była łaskawa oddała mi 9 sandaczy od 1,50kg. do 2,75kg. w tym tygodniu jest gorzej. Wczoraj i dziś bez brania. w poniedziałek sumek 3,50kg. jutro opuszczam , czekam na zmianę pogody.
Witam Wszystkich!
Ja zamówiłem trochę "puchowców" może w następny week coś tam ukłuje...a na razie nie mam jak się wybrać nad wodę sporo pracy po za tym niewdzięczna trzecia zmiana w pracy odbierają mi szanse na spotkanie z rzecznym smoczkiem...Jak się uda wybiorę się po pracy może coś skubnę,chociaż nie wiem czy wyrobię się z czasem:()
Witam wszystkich. Troszkę podczepiając się pod temat mam pytanie w poniedziałek byłem w mojej okolicy na Wisełce za mętnookim i w związku z tym chciałbym się Was poradzić... Mianowicie sandaczyki bardzo dobrze współpracowały co prawda same w okolicy wymiaru ale 5 szt wyjętych plus jeden szczupły więc nie jest żle no i jedno branie było atomowe w warkoczy na głowce gdzie 40 gram nie dochodziło, wedka w pałak na kilka sekund, hamulec zagrał i...spina.. a na gumie (reno killer 5``) zostaly dwa ząbki o rozstawie ok 4-5 cm... Czy może mi ktoś podpowiedzieć jakiej wielkości to mógł być zanderek? Bo dopiero uczę się je poznawać..
Witam wszystkich. Troszkę podczepiając się pod temat mam pytanie w poniedziałek byłem w mojej okolicy na Wisełce za mętnookim i w związku z tym chciałbym się Was poradzić... Mianowicie sandaczyki bardzo dobrze współpracowały co prawda same w okolicy wymiaru ale 5 szt wyjętych plus jeden szczupły więc nie jest żle no i jedno branie było atomowe w warkoczy na głowce gdzie 40 gram nie dochodziło, wedka w pałak na kilka sekund, hamulec zagrał i...spina.. a na gumie (reno killer 5``) zostaly dwa ząbki o rozstawie ok 4-5 cm... Czy może mi ktoś podpowiedzieć jakiej wielkości to mógł być zanderek? Bo dopiero uczę się je poznawać..
Zrób fotkę tych śladów na gumie i wrzuć to stwierdzimy najpierw co to była za ryba a póżniej będziemy gdybać nad wielkością... jeśli są to nacięcia jak po żyletce to na 100% szczupak
Dokładnie zrób tak jak kolega Irek piszę wrzuć nam fote do podglądu:)ale też mi się wydaje że to szczupły, chyba że go przyciął i pociągnął mu gumę po zębach,ale to widać na pierwszy rzut oka;)
Jako nowy na tym forum WITAM WSZYSTKICH.U mnie z sandaczem cieniutko od dwóch tygodni szukam sandacza na Wiśle i nic ,ostatniego udało mi się upolować w czerwcu. Jest to odcinek rzeki we włocławku. Zawiodły mnie wszelkiego rodzaju przynęty i techniki prowadzenia,jeżeli są to nie wiem gdzie ich szukać.Pozdrawiam
Witam Wszystkich
U mnie na Odrze (okolice Głogowa) jak dotąd JEDNA WIELKA LIPA !!! . Co prawda mętnookie sporadycznie biorą , ale tym co łowią na martwą rybke lub kiełbia, i nie są to jakieś OKAZY .Dziś cały dzionekk ""orania"" i jedna piekna ryba, która niestety sie spieła ( taki żywot wędkarza) ....Jutro znowu jest dzień i kolejne szanse na rzeczne smoki ...Pozdrawiam
Witam.
Byłem dzisiaj wieczorem na Warcie k Puszczykowa i więcej tam nie pojadę !
Gdyby każdy dębowy liść był sandaczem to bym miał zakwasy od holowania:)
Brań zero i nawet na jeziorze rano bez puknięcia zjechałem:(
Dokładnie zrób tak jak kolega Irek piszę wrzuć nam fote do podglądu:)ale też mi się wydaje że to szczupły, chyba że go przyciął i pociągnął mu gumę po zębach,ale to widać na pierwszy rzut oka;)
Dzięki za info. Jutro postaram się wrzucić Wam fotki tej gumki jak tylko wrócę z Wisełki to ocenicie co to było choć szczupły to raczej nie był bo te nacięcia nie są jak od żyletki. a na dodatek dowiedziałem się że właśnie w tamtym miejscy w zeszłym roku złapano miejscowego jak wyszarpał zanderka ok 5 kg więc może już inny zajął jego miejsce. Na dodatek w mojej okolicy Wisełka jest tak dziwna że w miejscach gdzie są sandacze spotkanie ze szczupłym graniczy z cudem i na odwrót.
Tylko rozciągnij miejsca gdzie jest nacięta to określimy na 100% co to było.