No i w końcu coś się zaczęło dziać nad moją Wisełkę. Jeszcze nie jest to szał lecz już zaczęły gryźć. Wczoraj co prawda ja z kumplem nic nie dorwaliśmy ale przy nas złapano dwie sztuki, takie 1,5 i 2 kg. Za to dziś kolega Karol złapał swojego pierwszego mętnookiego. I to od razu wymiarowego! Niby niewielki bo 55 cm ale był bardzo zadowolony. A ja dumny z niego bo facet już 3 sezony walczył z sandaczami i nie miał szczęścia do nich. Oby worek się rozwiązał a i mnie pech opuścił bo mam dość kergulen w tym roku:)
No i w końcu coś się zaczęło dziać nad moją Wisełkę. Jeszcze nie jest to szał lecz już zaczęły gryźć. Wczoraj co prawda ja z kumplem nic nie dorwaliśmy ale przy nas złapano dwie sztuki, takie 1,5 i 2 kg. Za to dziś kolega Karol złapał swojego pierwszego mętnookiego. I to od razu wymiarowego! Niby niewielki bo 55 cm ale był bardzo zadowolony. A ja dumny z niego bo facet już 3 sezony walczył z sandaczami i nie miał szczęścia do nich. Oby worek się rozwiązał a i mnie pech opuścił bo mam dość kergulen w tym roku:)
No to gratulacje dla Kolegi Karola i jego trenera! ps.czekamy na spadek temperatury ma to być po 15 Listopada może wtedy Tomku zaczną współpracować na dobre.
Ja wczoraj byłem po nocce od razu i to nie była dobra decyzja...Zmarnowałem z 7 ładnych brań zaspany waliłem jak w studnie nic nie mogłem zaciąć:(Złowiłem małego suma i opuściłem to miejsce ponieważ to ich domek i wylegują się tam.Stwierdzając że nie będę niepokoił małych wąsaczy przeszedłem ponad 4km i nic nie złowiłem ale beka :)Kolega za to wyjął szczupłego 63cm i małego zandera a większy szczubel poszedł mu przy nogach:)Tyle mnie ratuje że widziałem ryby na brzegu:)Pozdrawiam wszystkich:)
Panowie jeszcze chwilę cierpliwości patrząc po wszystkich prognozach wszędzie jest miły widok nadchodzą mrozy i może w końcu coś się ruszy. Ja już przebieram nóżkami na myśl o długim weekendzie;) I zanderkach!
Mi już brakuje cierpliwości na naszej Wisełce miniony weekęnd jedno pstryknięcie tym razem z brzegu od tego słoneczka woda prześwietlona jak klisza, czekam na spadek temperatury.
A ja w sobote tez jade na sandaczyka. Mam nadzieje ze cos bedzie sie dziac na drugim koncu wedki. Z dnia na dzien coraz zimniej sie u mnie robi. A do soboty jeszcze trzy dzionki, moze akurat trafie . Fajnie by bylo.
A no długi weekend juz bliziutko może uda sie cos złowic godnego uwagi bo jak dotej pory to masa maluchów i nic pozatym.W Szczecinie gryzą jak szalone tylko że same maluchy trudno o wymiar :(
Witam. Ja właśnie zakończyłem kręcenie kogucików i mam nadzieję, że je przetestuje w niedzielę. Z racji tego, że dopiero zaczynam przygodę z sandaczami mam pytanko w jakich miejscach powinienem ich szukać w Wiśle. Mam do dyspozycji łupinkę i silniczek do niedawna :). Może koledzy z Torunia coś podpowiedzą :). Dzięki i pozdrawiam.
Witam. Ja właśnie zakończyłem kręcenie kogucików i mam nadzieję, że je przetestuje w niedzielę. Z racji tego, że dopiero zaczynam przygodę z sandaczami mam pytanko w jakich miejscach powinienem ich szukać w Wiśle. Mam do dyspozycji łupinkę i silniczek do niedawna :). Może koledzy z Torunia coś podpowiedzą :). Dzięki i pozdrawiam.
Czyżbym był wywołany do tablicy? :) Wisła w Toruniu i okolicach to temat rzeka, jak nasza Wisełka;) Generalnie po tych przymrozkach szukaj głębokich miejsc. Fakt o te przy tym stanie wody trudno ale parę wskazówek mogę dać. Szukaj ich poniżej mostu autostradowego od strony Silna, na wysokości Brzozy przy przeprawie też coś sie znajdzie. Dobre są okolice mostów w centrum i Górsk.Generalnie ciężko mi coś podpowiedzieć z tego względu iż jeszcze w zeszły week zandery brały pod wieczór na płyciznach ale teraz mogło sie diametralnie zmienić. Trzeba szukać a ja jutro będę to robić;) Może coś wpadnie tym bardziej iż będę chrzcić nowy nabytek: Guida Selecta Gnoma. Wypadało by to odpowiednio uczcić:)))
Tak po cichu liczyłem, że się odezwiesz :) Chrzest jak najbardziej wskazany dla nowego patyka. Dzięki za info, już nie mogę doczekać się tej niedzieli i moich testów. Daj znać jak sprawuje się nowy nabytek no i oczywiście jak przebiegł chrzest :-)
Wędeczka jest bardzo fajna. Cholernie mocna jak na niby max CW 28g. Dla testu też rzucałem 50 g główką i kijek nawet nie pisnął. Ale dla mnie najważniejsze że super się ładuje i nie jest spolegliwy przy moich przynętach. Jednakże nie jest to typowy kij sandaczowy. Ugięcie półparaboliczne z dość twardą szczytówką. Sądzę iż będzie z niego pożytek na szczupaki na wobki lub duże gumy 5" i 6"z lekkimi główkami. A sandacze... Ja już mam dość tych ryb. Tylko jakieś delikatne skubnięcia, nic konkretnego. Jeszcze chyba z raz dam im szansę i to będzie na tyle w tym całkowicie straconym sezonie. A najgorsze w tym jest to iż umiejętności i sprzęt coraz lepszy a ryb coraz mniej... Nie wiem co jest grane:(
Wędeczka jest bardzo fajna. Cholernie mocna jak na niby max CW 28g. Dla testu też rzucałem 50 g główką i kijek nawet nie pisnął. Ale dla mnie najważniejsze że super się ładuje i nie jest spolegliwy przy moich przynętach. Jednakże nie jest to typowy kij sandaczowy. Ugięcie półparaboliczne z dość twardą szczytówką. Sądzę iż będzie z niego pożytek na szczupaki na wobki lub duże gumy 5" i 6"z lekkimi główkami. A sandacze... Ja już mam dość tych ryb. Tylko jakieś delikatne skubnięcia, nic konkretnego. Jeszcze chyba z raz dam im szansę i to będzie na tyle w tym całkowicie straconym sezonie. A najgorsze w tym jest to iż umiejętności i sprzęt coraz lepszy a ryb coraz mniej... Nie wiem co jest grane:(
Witaj Tomku! Nie pod dawajmy się i zwalmy winę na wiejący od zeszłej Niedzieli wiatr z kierunku wschodniego z tego co mi wiadomo jest to beznadziejny tydzień na połów mętnookiego,Ja niestety weekend spędzam bez wędki ale będąc cały czas w kontakcie z znajomymi wiem że wyniki też mają zerowe.
Ja dziś byłem na warcie i...LIPA złowiłem na małego kogucika leszcza ponad 3kg i tyle...kolega za to ciągnał sandacza który mu wziął na lunatica 8,5cm i spadł mu przy nogach nie zacięty...miał na malutkie gumy sporo brań mętnookich ale to były sztuki pewnie wypsiałe,ja miałem duże gumy później i tyle że je miałem.bo brań ani kszty nie wydusiłem z wody..kogut moim zbawicielem bo na niego mi potargał jeszcze okonek szczytówą...
Ja dziś byłem na warcie i...LIPA złowiłem na małego kogucika leszcza ponad 3kg i tyle...kolega za to ciągnał sandacza który mu wziął na lunatica 8,5cm i spadł mu przy nogach nie zacięty...miał na malutkie gumy sporo brań mętnookich ale to były sztuki pewnie wypsiałe,ja miałem duże gumy później i tyle że je miałem.bo brań ani kszty nie wydusiłem z wody..kogut moim zbawicielem bo na niego mi potargał jeszcze okonek szczytówą... Witaj Tomku pozdrowienia z Szczecina! Ps.jutro wracam do Wlkp. moim zdaniem czekajmy na zmianę kierunku wiatru na zachodni bo ten co wieje ze wschodu niestety ma negatywny wpływ na brania rybek tutaj też kiepścizna w braniach,rozmawiałem z znajomymi którzy polują na mętnookie na Odrze z łódek,biorą ale same tzw.karguleny a o wymiar bardzo ciężko wędkują na odcinku Odry od Szczecina w dół aż do miejscowości Widuchowa także jest to kawał rzeki przeoranej a sandacza 50+ ciężko dostać na razie.
Witam. Pojechałem w czwartek po pracy na Wartę na opaskę w Obornikach, łowiłem od siedemnastej do dwudziestej. Około dziewiętnastej miałem dwa brania ale nic nie złowiłem. Po fakcie zauważyłem że w tylnej kotwicy dwa groty są tępe. Dlatego nie udało mi się skutecznie zaciąć. Wyglądało to na sandacze. Wczoraj byłem od rana, cały dzień. Oborniki i okolica. Do piętnastej trzy małe skubnięcia, po piętnastej dwa porządne pstryki. Wszystko na ciężkie gumy. Dziś też od rana, ale dziś lipa całkowita, nawet kacze ryje nie biorą. Rozmawiałem dziś z miejscowym byłem na Warcie w Kiszewie. Taki sobie zwykły starszy gość. Trzy dni temu złowił sandacza na żywca, na szczupakówkę, miał 4,80, pokazywał mi zdjęcie. Branie miał o szesnastej. Więc mniej więcej ta sama godzina co ja miałem pstryki. Dokładnie mi wytłumaczył to miejsce, pojechałem tam, rzuciłem kilka razy. Na tym kawałku rzeki niema więcej jak 1,80 metra wody, nie myślałem że o tej porze tak płytko jeszcze są. Pozdrawiam Was wszystkich.
witam srode i czwartek spedzilem nad wisla, miejsce ksiazkowe- rozmyta glowka z glebokim naplywem. tylko gdzie te ryby...? po rozmowie z miejscowymi ( sa praktycznie codziennie) okazalo sie ze caly tydzień studnia... teraz czekam do wtorku i nierownej walki c.d. pozdr.
Zgadzam się ja normalnie na moją miejscówe wchodziłem w woderach a jak tak dalej będzie opadać będę wchodził suchą stopą....porażka i jak tu mają żreć ryby:(
Ale spokojnie wszyscy rzeczni łowcy:)Ja zauważyłem że Sandacze "zawsze" biora na Warcie tak od 20 dnia każdego miesiąca:)Faza księżyca im chyba lepiej sprzyja:)trzy miesiące z rzędu miałem najlepsze brania od 20 do 29 mimo iż zapowiadali licho po prostu trzeba być nad wodą w te dni a na pewno z tych kilku jeden trafi się taki że będą żarły jak złe:)
u mnie na jeziorach dobre brania też cyklicznie się powtarzają ale trochę wcześniej.. najlepiej biorą zaraz po pełni czyli właśnie teraz :) jak przypilnuję najbliższe dni to mam szansę jeszcze jakiegoś skubnąć tak na koniec sezonu bo później to już będzie totolotek w te kilka weekendów które nam pozostały...
Trzeba śledzić sytuacje, może jeszcze przy końcu roku będzie się z czego cieszyć. Pamiętam że tak już bywało, że grudzień był dobry. Sam stałem na rzece jak ten palant, ale warto było, no i ryby były, nawet grube okonie się pokazywały. A jaki nad wodą spokój! Pozdrawiam.
Dokładnie:)Teraz będzie czas na prawdziwe grubasy:)Jak tylko zacznie się woda podnosić wyjdą te duże z wody,tak jest co roku i nie wierze że inaczej ma być tym razem:)
Witam Koledzy!:) Od połowy października, jeżdżę po 2-3 razy w tygodniu na Odrę w poszukiwaniu mętnookich, metodą opadową, ale ten rok jest kiepski, z sandaczem, jak i szczupakiem, najprawdopodobniej przyczyną porażek jest bardzo niski stan wody w rzece i ryby stoją głęboko w nurcie i do wczoraj, udało mi się złowić przez ten miesiąc jedynie jednego okonka (ok. 25 cm) i 2 sandałki ( ok. 40 i 53 cm). Od kilku dni, były nocne przymrozki, więc siłą rzeczy, teoretycznie kły powinny wchodzić na spokojniejszą wodę, mimo małej wody. Wybrałem się wczoraj z nadzieją, że będzie jakieś przełamanie po tym przymrozkach i... się udało, po potężnym kopnięciu w opadzie (jakby ktoś kamieniem pierdyknął), wylądował na brzegu mętnooki drapieżna na rekord życiowy - 73 cm:)
Gratki Mariuszu:)!!Piękny Zanderek:)!Jest nadzieja może się ruszą w końcu,ja zaczynam też nie długo je "gonić"po brzegach warty nie długo:)Ale musi się podnieść woda inaczej będą skubać "kargulenki":) Pozdrawiam!
Dokładnie:)Teraz będzie czas na prawdziwe grubasy:)Jak tylko zacznie się woda podnosić wyjdą te duże z wody,tak jest co roku i nie wierze że inaczej ma być tym razem:) Tylko tak Tomku, Jeziorsko nam wody nie da bo niema. Jedynie na niebo możemy liczyć, na opady. Niekoniecznie u nas, może gdzieś wyżej popada. Pozdrówki.
Gratulacje Mariusz! Dobrze że chociaż mogę na zdjęcia mętnookich popatrzeć bo na żywo to juz zapomniałem jak wyglądają,czekam aż się wiatr wykręci od ruska na kierunek zachodni i północny wtedy będzie tzw.cofka dzięki której woda nam się podniesie Koledzy i myślę że damy im po zębach.
Kurde ja już nie liczę na zanderka:( I nawet wiatry zachodnie raczej mi nie pomogą. Jedynie skok wody o metr w górę ale to już nie w tym roku. Przecież nigdzie nie pada. No chyba że jakiś ślepy, głuchy i cholernie głodny się sam zatnie;) PS. Mariuszu wielkie gratulacje za życiówkę!
Witam wszystkich :) od paru ładnych miesięcy siedzę nad Odra w okolicach Wrocławia w poszukiwaniu sandacza i jakoś nie ma rewelacji , może ktoś podpowie gdzie można milo spędzić choć troszkę wolnego czasu i powalczyć z tą rybką bo czuję że jak to mówią moi koledzy mam syndrom jednego brania (albo zacinam za wcześnie albo za późno :) ..) łapie metoda gruntową... może ktoś podpowie choć wiem ze nie będzie łatwo o takie info , ale jak to mówią kto pyta ten nie błądzi i czy jak jest branie to czekać z zacięciem czy ciąć od razu...
golas95Witam.Ostatnio dosc powaznie zainteresowalem sie spiningowaniem,chce wybrac sie na sandacze do warszawy,bede wdzieczny za wszystkie informacje dotyczace wyboru miejsca czytania rzeki,przynet i sposobu ich prowadzenia pozdrawiam Łukasz:)
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie#364706wysłano: 2011/11/15 22:27 whuddopolecam udać się spod mostu gdańskiego w strone mostu grota ostatnio taki kawałek przeszedłem i uwiesił się na kiju 50cm byłem z 2h,dodam że woda strasznie niska jest.
Byłem dziś na Warcie w moich dołkach...zanotowałem jedno branie na lunatica 10cm na główce 17gsandacze są kompletnie zamulone i nie reagują na nic:(przynętę wlokłem po dnie po czym "położyłem ją spać" na około 30s nagle czuję szarpnięcie iii...lipa nie ma ryby i dwie dziurki w ogonie:(tyle u mnie a co u Was?pozdro
No i w końcu coś się zaczęło dziać nad moją Wisełkę. Jeszcze nie jest to szał lecz już zaczęły gryźć. Wczoraj co prawda ja z kumplem nic nie dorwaliśmy ale przy nas złapano dwie sztuki, takie 1,5 i 2 kg. Za to dziś kolega Karol złapał swojego pierwszego mętnookiego. I to od razu wymiarowego! Niby niewielki bo 55 cm ale był bardzo zadowolony. A ja dumny z niego bo facet już 3 sezony walczył z sandaczami i nie miał szczęścia do nich. Oby worek się rozwiązał a i mnie pech opuścił bo mam dość kergulen w tym roku:)
No i w końcu coś się zaczęło dziać nad moją Wisełkę. Jeszcze nie jest to szał lecz już zaczęły gryźć. Wczoraj co prawda ja z kumplem nic nie dorwaliśmy ale przy nas złapano dwie sztuki, takie 1,5 i 2 kg. Za to dziś kolega Karol złapał swojego pierwszego mętnookiego. I to od razu wymiarowego! Niby niewielki bo 55 cm ale był bardzo zadowolony. A ja dumny z niego bo facet już 3 sezony walczył z sandaczami i nie miał szczęścia do nich. Oby worek się rozwiązał a i mnie pech opuścił bo mam dość kergulen w tym roku:)
No to gratulacje dla Kolegi Karola i jego trenera! ps.czekamy na spadek temperatury ma to być po 15 Listopada może wtedy Tomku zaczną współpracować na dobre.
Pozdrawiam Tomku!.
Ja wczoraj byłem po nocce od razu i to nie była dobra decyzja...Zmarnowałem z 7 ładnych brań zaspany waliłem jak w studnie nic nie mogłem zaciąć:(Złowiłem małego suma i opuściłem to miejsce ponieważ to ich domek i wylegują się tam.Stwierdzając że nie będę niepokoił małych wąsaczy przeszedłem ponad 4km i nic nie złowiłem ale beka :)Kolega za to wyjął szczupłego 63cm i małego zandera a większy szczubel poszedł mu przy nogach:)Tyle mnie ratuje że widziałem ryby na brzegu:)Pozdrawiam wszystkich:)
Panowie jeszcze chwilę cierpliwości patrząc po wszystkich prognozach wszędzie jest miły widok nadchodzą mrozy i może w końcu coś się ruszy.
Panowie jeszcze chwilę cierpliwości patrząc po wszystkich prognozach wszędzie jest miły widok nadchodzą mrozy i może w końcu coś się ruszy.
Ja już przebieram nóżkami na myśl o długim weekendzie;) I zanderkach!
Mi już brakuje cierpliwości na naszej Wisełce miniony weekęnd jedno pstryknięcie tym razem z brzegu od tego słoneczka woda prześwietlona jak klisza, czekam na spadek temperatury.
Ja już przebieram nóżkami na myśl o długim weekendzie;) I zanderkach!
Ja zacznę od piątku je trenować:)w czwartek jadę na prywatne jeziora powymiatać za garbolami,zakupiłem 6 puchowców i potrenuję je truszkę:))
A ja w sobote tez jade na sandaczyka. Mam nadzieje ze cos bedzie sie dziac na drugim koncu wedki. Z dnia na dzien coraz zimniej sie u mnie robi. A do soboty jeszcze trzy dzionki, moze akurat trafie . Fajnie by bylo.
A no długi weekend juz bliziutko może uda sie cos złowic godnego uwagi bo jak dotej pory to masa maluchów i nic pozatym.W Szczecinie gryzą jak szalone tylko że same maluchy trudno o wymiar :(
Byłem dziś nad Narwią 6 godzin biczowania i na wet pstryknięcia.... no ale nic trzeba machać wędą a ryby będą.
Witam. Ja właśnie zakończyłem kręcenie kogucików i mam nadzieję, że je przetestuje w niedzielę. Z racji tego, że dopiero zaczynam przygodę z sandaczami mam pytanko w jakich miejscach powinienem ich szukać w Wiśle. Mam do dyspozycji łupinkę i silniczek do niedawna :). Może koledzy z Torunia coś podpowiedzą :). Dzięki i pozdrawiam.
Witam. Ja właśnie zakończyłem kręcenie kogucików i mam nadzieję, że je przetestuje w niedzielę. Z racji tego, że dopiero zaczynam przygodę z sandaczami mam pytanko w jakich miejscach powinienem ich szukać w Wiśle. Mam do dyspozycji łupinkę i silniczek do niedawna :). Może koledzy z Torunia coś podpowiedzą :). Dzięki i pozdrawiam.
Czyżbym był wywołany do tablicy? :) Wisła w Toruniu i okolicach to temat rzeka, jak nasza Wisełka;) Generalnie po tych przymrozkach szukaj głębokich miejsc. Fakt o te przy tym stanie wody trudno ale parę wskazówek mogę dać. Szukaj ich poniżej mostu autostradowego od strony Silna, na wysokości Brzozy przy przeprawie też coś sie znajdzie. Dobre są okolice mostów w centrum i Górsk.Generalnie ciężko mi coś podpowiedzieć z tego względu iż jeszcze w zeszły week zandery brały pod wieczór na płyciznach ale teraz mogło sie diametralnie zmienić. Trzeba szukać a ja jutro będę to robić;) Może coś wpadnie tym bardziej iż będę chrzcić nowy nabytek: Guida Selecta Gnoma. Wypadało by to odpowiednio uczcić:)))
Tak po cichu liczyłem, że się odezwiesz :) Chrzest jak najbardziej wskazany dla nowego patyka. Dzięki za info, już nie mogę doczekać się tej niedzieli i moich testów. Daj znać jak sprawuje się nowy nabytek no i oczywiście jak przebiegł chrzest :-)
Wędeczka jest bardzo fajna. Cholernie mocna jak na niby max CW 28g. Dla testu też rzucałem 50 g główką i kijek nawet nie pisnął. Ale dla mnie najważniejsze że super się ładuje i nie jest spolegliwy przy moich przynętach. Jednakże nie jest to typowy kij sandaczowy. Ugięcie półparaboliczne z dość twardą szczytówką. Sądzę iż będzie z niego pożytek na szczupaki na wobki lub duże gumy 5" i 6"z lekkimi główkami. A sandacze... Ja już mam dość tych ryb. Tylko jakieś delikatne skubnięcia, nic konkretnego. Jeszcze chyba z raz dam im szansę i to będzie na tyle w tym całkowicie straconym sezonie. A najgorsze w tym jest to iż umiejętności i sprzęt coraz lepszy a ryb coraz mniej... Nie wiem co jest grane:(
Wędeczka jest bardzo fajna. Cholernie mocna jak na niby max CW 28g. Dla testu też rzucałem 50 g główką i kijek nawet nie pisnął. Ale dla mnie najważniejsze że super się ładuje i nie jest spolegliwy przy moich przynętach. Jednakże nie jest to typowy kij sandaczowy. Ugięcie półparaboliczne z dość twardą szczytówką. Sądzę iż będzie z niego pożytek na szczupaki na wobki lub duże gumy 5" i 6"z lekkimi główkami. A sandacze... Ja już mam dość tych ryb. Tylko jakieś delikatne skubnięcia, nic konkretnego. Jeszcze chyba z raz dam im szansę i to będzie na tyle w tym całkowicie straconym sezonie. A najgorsze w tym jest to iż umiejętności i sprzęt coraz lepszy a ryb coraz mniej... Nie wiem co jest grane:(
Witaj Tomku! Nie pod dawajmy się i zwalmy winę na wiejący od zeszłej Niedzieli wiatr z kierunku wschodniego z tego co mi wiadomo jest to beznadziejny tydzień na połów mętnookiego,Ja niestety weekend spędzam bez wędki ale będąc cały czas w kontakcie z znajomymi wiem że wyniki też mają zerowe.
Pozdrawiam.
Ja dziś byłem na warcie i...LIPA złowiłem na małego kogucika leszcza ponad 3kg i tyle...kolega za to ciągnał sandacza który mu wziął na lunatica 8,5cm i spadł mu przy nogach nie zacięty...miał na malutkie gumy sporo brań mętnookich ale to były sztuki pewnie wypsiałe,ja miałem duże gumy później i tyle że je miałem.bo brań ani kszty nie wydusiłem z wody..kogut moim zbawicielem bo na niego mi potargał jeszcze okonek szczytówą...
Ja dziś byłem na warcie i...LIPA złowiłem na małego kogucika leszcza ponad 3kg i tyle...kolega za to ciągnał sandacza który mu wziął na lunatica 8,5cm i spadł mu przy nogach nie zacięty...miał na malutkie gumy sporo brań mętnookich ale to były sztuki pewnie wypsiałe,ja miałem duże gumy później i tyle że je miałem.bo brań ani kszty nie wydusiłem z wody..kogut moim zbawicielem bo na niego mi potargał jeszcze okonek szczytówą...
Witaj Tomku pozdrowienia z Szczecina! Ps.jutro wracam do Wlkp. moim zdaniem czekajmy na zmianę kierunku wiatru na zachodni bo ten co wieje ze wschodu niestety ma negatywny wpływ na brania rybek tutaj też kiepścizna w braniach,rozmawiałem z znajomymi którzy polują na mętnookie na Odrze z łódek,biorą ale same tzw.karguleny a o wymiar bardzo ciężko wędkują na odcinku Odry od Szczecina w dół aż do miejscowości Widuchowa także jest to kawał rzeki przeoranej a sandacza 50+ ciężko dostać na razie.
Pozdrawiam.
Wczoraj na Odrze jeden sandaczyk 57cm i dwa okonie 25 i 27 cm.
Wczoraj na Odrze jeden sandaczyk 57cm i dwa okonie 25 i 27 cm.
No to cieszy Grzegorz! że u Ciebie coś gryzie.
Pozdrawiam.
Piękny!Ja bym złowił na bank...tylko musiał bym być co dzień nad wodą:)a teraz jest to ciężkie do wykonania gdyż za szybko się ściemnia:)
Ja wczoraj na Bugu sandaczyka i 2 szczupłe 40-staki.Jutro ponawiam próby.Pozdrowienia ze wschodu.
Witam.
Pojechałem w czwartek po pracy na Wartę na opaskę w Obornikach, łowiłem od siedemnastej do dwudziestej. Około dziewiętnastej miałem dwa brania ale nic nie złowiłem. Po fakcie zauważyłem że w tylnej kotwicy dwa groty są tępe. Dlatego nie udało mi się skutecznie zaciąć. Wyglądało to na sandacze.
Wczoraj byłem od rana, cały dzień. Oborniki i okolica. Do piętnastej trzy małe skubnięcia, po piętnastej dwa porządne pstryki. Wszystko na ciężkie gumy.
Dziś też od rana, ale dziś lipa całkowita, nawet kacze ryje nie biorą.
Rozmawiałem dziś z miejscowym byłem na Warcie w Kiszewie. Taki sobie zwykły starszy gość.
Trzy dni temu złowił sandacza na żywca, na szczupakówkę, miał 4,80, pokazywał mi zdjęcie. Branie miał o szesnastej. Więc mniej więcej ta sama godzina co ja miałem pstryki.
Dokładnie mi wytłumaczył to miejsce, pojechałem tam, rzuciłem kilka razy. Na tym kawałku rzeki niema więcej jak 1,80 metra wody, nie myślałem że o tej porze tak płytko jeszcze są.
Pozdrawiam Was wszystkich.
witam
srode i czwartek spedzilem nad wisla, miejsce ksiazkowe- rozmyta glowka z glebokim naplywem. tylko gdzie te ryby...? po rozmowie z miejscowymi ( sa praktycznie codziennie) okazalo sie ze caly tydzień studnia... teraz czekam do wtorku i nierownej walki c.d.
pozdr.
Witam, byłem dziś na rzece, tylko trzy skubnięcia.
Zobaczcie jak woda leci na dół. Zdjęcie zrobione w piątek.
Zdjęcie zrobione dziś.
Pozdrawiam wszystkich.
Rzece Warcie w okolicach Obornik
Zdjęcie zrobione dziś.
Zgadzam się ja normalnie na moją miejscówe wchodziłem w woderach a jak tak dalej będzie opadać będę wchodził suchą stopą....porażka i jak tu mają żreć ryby:(
Ale spokojnie wszyscy rzeczni łowcy:)Ja zauważyłem że Sandacze "zawsze" biora na Warcie tak od 20 dnia każdego miesiąca:)Faza księżyca im chyba lepiej sprzyja:)trzy miesiące z rzędu miałem najlepsze brania od 20 do 29 mimo iż zapowiadali licho po prostu trzeba być nad wodą w te dni a na pewno z tych kilku jeden trafi się taki że będą żarły jak złe:)
Chyba może być tylko lepiej, bo gorzej nie może już być.
u mnie na jeziorach dobre brania też cyklicznie się powtarzają ale trochę wcześniej.. najlepiej biorą zaraz po pełni czyli właśnie teraz :) jak przypilnuję najbliższe dni to mam szansę jeszcze jakiegoś skubnąć tak na koniec sezonu bo później to już będzie totolotek w te kilka weekendów które nam pozostały...
Trzeba śledzić sytuacje, może jeszcze przy końcu roku będzie się z czego cieszyć.
Pamiętam że tak już bywało, że grudzień był dobry. Sam stałem na rzece jak ten palant, ale warto było, no i ryby były, nawet grube okonie się pokazywały. A jaki nad wodą spokój!
Pozdrawiam.
Dokładnie:)Teraz będzie czas na prawdziwe grubasy:)Jak tylko zacznie się woda podnosić wyjdą te duże z wody,tak jest co roku i nie wierze że inaczej ma być tym razem:)
Witam Koledzy!:)
Od połowy października, jeżdżę po 2-3 razy w tygodniu na Odrę w poszukiwaniu mętnookich, metodą opadową, ale ten rok jest kiepski, z sandaczem, jak i szczupakiem, najprawdopodobniej przyczyną porażek jest bardzo niski stan wody w rzece i ryby stoją głęboko w nurcie i do wczoraj, udało mi się złowić przez ten miesiąc jedynie jednego okonka (ok. 25 cm) i 2 sandałki ( ok. 40 i 53 cm).
Od kilku dni, były nocne przymrozki, więc siłą rzeczy, teoretycznie kły powinny wchodzić na spokojniejszą wodę, mimo małej wody.
Wybrałem się wczoraj z nadzieją, że będzie jakieś przełamanie po tym przymrozkach i... się udało, po potężnym kopnięciu w opadzie (jakby ktoś kamieniem pierdyknął), wylądował na brzegu mętnooki drapieżna na rekord życiowy - 73 cm:)
53 cm.
73 cm.
Gratki Mariuszu:)!!Piękny Zanderek:)!Jest nadzieja może się ruszą w końcu,ja zaczynam też nie długo je "gonić"po brzegach warty nie długo:)Ale musi się podnieść woda inaczej będą skubać "kargulenki":)
Pozdrawiam!
Witam dziś trafiony 1 zanderek 42cm, i 2 szczupłe tej samej maści.Pozdrawiam
Piękna ryba Mariuszu, gratulacje i życzę większych.
Dokładnie:)Teraz będzie czas na prawdziwe grubasy:)Jak tylko zacznie się woda podnosić wyjdą te duże z wody,tak jest co roku i nie wierze że inaczej ma być tym razem:)
Tylko tak Tomku, Jeziorsko nam wody nie da bo niema.
Jedynie na niebo możemy liczyć, na opady. Niekoniecznie u nas, może gdzieś wyżej popada.
Pozdrówki.
Gratulacje Mariusz! Dobrze że chociaż mogę na zdjęcia mętnookich popatrzeć bo na żywo to juz zapomniałem jak wyglądają,czekam aż się wiatr wykręci od ruska na kierunek zachodni i północny wtedy będzie tzw.cofka dzięki której woda nam się podniesie Koledzy i myślę że damy im po zębach.
Pozdrawiam Andrzej.
73 cm.
Ale wypasiony! Gratulacje!!!
..że tak powiem ładny,gratulacje. a u mnie studnia:)
Kurde ja już nie liczę na zanderka:( I nawet wiatry zachodnie raczej mi nie pomogą. Jedynie skok wody o metr w górę ale to już nie w tym roku. Przecież nigdzie nie pada. No chyba że jakiś ślepy, głuchy i cholernie głodny się sam zatnie;) PS. Mariuszu wielkie gratulacje za życiówkę!
Ja w tym roku trafiam same małe,największy 45cm.Za to ostatnio trafił się ładny przyłów 90cm 6 kg.
Sandacz na Odrze we Wrocławiu
Blogi Techniki łowienia na forum
utworzono: 2011/11/16 09:53Wędkarstwo gruntowe Sandacz
Łowcy smoków (sandaczy) 225 wędkarzy | 19 wątków
Witam jeżeli twoją ulubioną metodą jest spinning (…
szczupak66
Witam wszystkich :) od paru ładnych miesięcy siedzę nad Odra w okolicach Wrocławia w poszukiwaniu sandacza i jakoś nie ma rewelacji , może ktoś podpowie gdzie można milo spędzić choć troszkę wolnego czasu i powalczyć z tą rybką bo czuję że jak to mówią moi koledzy mam syndrom jednego brania (albo zacinam za wcześnie albo za późno :) ..) łapie metoda gruntową... może ktoś podpowie choć wiem ze nie będzie łatwo o takie info , ale jak to mówią kto pyta ten nie błądzi i czy jak jest branie to czekać z zacięciem czy ciąć od razu...
Pozdrawiam wszystkich
Sandacz na Wiśle w Warszawie
Łowiska Łowiska krajowe na forum
utworzono: 2011/11/15 20:36Sandacz
golas95Witam.Ostatnio dosc powaznie zainteresowalem sie spiningowaniem,chce wybrac sie na sandacze do warszawy,bede wdzieczny za wszystkie informacje dotyczace wyboru miejsca czytania rzeki,przynet i sposobu ich prowadzenia pozdrawiam Łukasz:)
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #364706wysłano: 2011/11/15 22:27
whuddopolecam udać się spod mostu gdańskiego w strone mostu grota ostatnio taki kawałek przeszedłem i uwiesił się na kiju 50cm byłem z 2h,dodam że woda strasznie niska jest.
szczesciarze (-; ladne rybki. wczoraj("na mojej wisle") przez cztery godz bez rewelacji, 1 branie i sandaczyk 52 cm
Ja dziś byłem poorać troszkę dno ale zaliczyłem tylko jedno branie przy którym sandał mi prawie odgryzł ogon od fattiego nr 4...
Pozdrawiam wszystkich
Łowi ktoś z was może przy moście siekierkowskim po zachodnim brzegu wisły?
Byłem dziś na Warcie w moich dołkach...zanotowałem jedno branie na lunatica 10cm na główce 17gsandacze są kompletnie zamulone i nie reagują na nic:(przynętę wlokłem po dnie po czym "położyłem ją spać" na około 30s nagle czuję szarpnięcie iii...lipa nie ma ryby i dwie dziurki w ogonie:(tyle u mnie a co u Was?pozdro