Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-10-07 12:37:28

    Odpowiedzcie mi panowie, czy jest w Polsce lepszy okręg pod względem atrakcji, wypoczynku letniego całych rodzin jak Warmia i Mazury ? Chyba przecież nie ma. To dlaczego wędkarze narzekają na brak ryb ?
    Odpowiedź jest prosta. Odpowiednich zarybień nie ma od dawna. Uważam, że zbija się wielką kasę na fałszowaniu dokumentacji o zarybieniach. Wiem,że to poważny zarzut, ale CBA, czy NIK dojdą prawdy. Jesteśmy oszukiwani od lat. A rządząca partia sprzyja złodziejaszkom, cwaniaczkom i kombinatorom, bo z takich ludzi się wywodzi...

    No to żeś pojechał z grubej rury. Ja mimo że też tak mogę myśleć to nie odważę się głośno powiedzieć. Bo nie mam na to dowodów.
    Deklarowana kwota zarybieniowa jest niska. Ze powiedział bym znikoma. Dziś widziałem ile narybku się kupi za połowę wartości tej kwoty na obwód nr 68. Nie wystarczy to na najmniejszy zbiornik, a nie wspominając na cały ten obwód. No i zarybiają tym co mogą według operatu (tym co tańsze, i .... (tańsze, bo nie ma popytu itd.). Nikt nie wnosi wniosku pisemnego o konkretne zarybienie danego akwenu. I tym sposobem daje im wolną rękę. W papierach są zarybienia zgodne z deklarowaną kwotą zarybieniową. Nie ma wniosków o konkretne (czyli inne też zgodne z operatem). Tak więc wszystko jest zgodne z papierami i dokumentacją, no i prawnie też nie ma się do czego przyczepić...

    A wiem że mimo różnych domysłów i insynuowań można coś zrobić dla wód wokół siebie. Tylko trzeba tego chcieć i dążyć do tego w sposób nie pozostawiający dużego pola manewru i na zignorowanie (udanie że tego nie było, bo pisma tak się nie zignoruje jak słowa, tym bardziej jak wpłynęło z potwierdzeniem odbioru). I znów się powtórzę (złożenie wniosku zgodnie z procedurą i na piśmie).
    Takiego wniosku nie da się zamieść pod dywan, jak by go nie było. Na niego trzeba odpowiedzieć, a od odpowiedzi odwołać. Wtedy góra widząc że dzieje się coś nie tak. Zajmie się tym, by nie zajął się tym ktoś z zewnątrz...

  • Zander51 2013-10-07 13:05:48

    He he... Uważasz, że przez kilkadziesiąt lat nikt takiego wniosku nie złożył ? Nikt z zarządu głównego nie czytał skarg, próśb, interpeelacji ? Od dawna mają nas głęboko gdzieś. Sprawa jest jasna.i Zarząd okręgu jest papierowy i niewiele wie o zarybianiu. I głosuje taj, jak pasuje dyrektorowi. Po prostu pawiany...

  • perwer 2013-10-07 17:31:51

    Co wy wiecie o zbijaniu ....
     byłeś w Stanach?? a ja z nam kogoś kto był i on mi powiedział....


     .W 1997 roku stacjonowałem na kontyngencie  w miejscowości Teslić( SFOR) i ciekawy jestem ,kto miałby więcej do powiedzenia ..ja ,czy Twój kolega . Na szczęście piłem dużo finlandii i pracowałem nad bułami .

  • Reklama
  • Romuald55 2013-10-07 18:15:44

    Tak się składa,ze łowię na różnych wodach sześciu Okręgów południowo-zachodniej Polski.Zawsze coś się złowi.Na zawodach wyniki liczy się w kilogramach.Więc gdyby ryb nie było....to wracało by się o pustym kiju.Może więc zamiast narzekać na brak ryb należałoby się nauczyć je łowić!Bo jak słyszałem...ktoś mądry powiedział,że ryby trzeba umieć łowić.

  • zbynio 33 2013-10-07 19:38:25

    Co wy wiecie o zbijaniu ....
     byłeś w Stanach?? a ja z nam kogoś kto był i on mi powiedział....


     .W 1997 roku stacjonowałem na kontyngencie  w miejscowości Teslić( SFOR) i ciekawy jestem ,kto miałby więcej do powiedzenia ..ja ,czy Twój kolega . Na szczęście piłem dużo finlandii i pracowałem nad bułami .
    "chłopaki nie płaczą"

  • zbynio 33 2013-10-07 19:50:56

    Tak się składa,ze łowię na różnych wodach sześciu Okręgów południowo-zachodniej Polski.Zawsze coś się złowi.Na zawodach wyniki liczy się w kilogramach.Więc gdyby ryb nie było....to wracało by się o pustym kiju.Może więc zamiast narzekać na brak ryb należałoby się nauczyć je łowić!Bo jak słyszałem...ktoś mądry powiedział,że ryby trzeba umieć łowić.
    nie ma u was na stronie galerii z zawodów. wejdź do nas na stronę to zobaczysz, jak powinna wyglądać http://www.pzw.org.pl/1301/wiadomosci/lista/0/p4/nasze_wiadomosci  i zobacz jakie okazy są w galerii. następny dofcipniś.

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-07 20:40:29

    He he... Uważasz, że przez kilkadziesiąt lat nikt takiego wniosku nie złożył ? Nikt z zarządu głównego nie czytał skarg, próśb, interpeelacji ? Od dawna mają nas głęboko gdzieś. Sprawa jest jasna.i Zarząd okręgu jest papierowy i niewiele wie o zarybianiu. I głosuje taj, jak pasuje dyrektorowi. Po prostu pawiany...

    Nie. wielu złożyło i część z nich była załatwiona pozytywnie. Ale wielu nie składało wniosków a tylko gadką coś chcieli osiągnąć.

    Ja podawałem jak osiągnąć cel.
    I tu to zadziałało;
    http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jezioro-lubiaz-gminne-eldorado,69067

    Wiele kół jak nie mogli się dogadać z okręgiem, wypisało się z PZW, wodę przejęło, i problemów nie było. I teraz nieźle prosperują.

    Wiem że nie jest proste osiągnąć cel, ale jest to do zrobienia. Sam bym się podjął tego, ale jest problem z frekwencją na zebraniu (i nie tylko) i jest jak jest.

  • Reklama
  • JKarp 2013-10-07 21:09:58

    Artur a od czego zaczęli?Przeczytaj uważnie tekst i sam zobaczysz, że nikt nie próbował zmieniać PZW poprzez jakieś durne pisanie postulatów, żeby je przegłosowano itd. Zaczęli od kontroli RZGW, potem wprowadzili wymiar górny, zobligowali służby do kontroli. To nie jest woda PZW i dlatego mogło się udać. Tam jest wręcz napisane, że współpraca z PZW układa się dobrze ale jeśli mam jakąś firmę, ona przynosi zyski, pracownicy są zadowoleni i dają z siebie wszystko to też napiszę, że z moim głównym konkurentem współpraca układa się dobrze.... Bo mi w drogę nie wchodzi, nie każe robić czegoś czego nie chcę, nie narzuca mi swoich pomysłów. No i nie oszukuje mówiąc, że zainwestował a zrobił to tylko na papierze...
    Tu nie chodzi o frekwencję- tu chodzi o to, żeby podejść do tematu z głową, logistycznie i oczywiście działać w normach prawnych np żeby sprzedawać zezwolenia należy utworzyć obręb rybacki i być uprawnionym do rybactwa.
    JK

  • Romuald55 2013-10-07 21:40:01

    Kolego zbynio,na moim blogu są zdjęcia moich linów,na pewno medalowych więc nie mów że tylko w Twoim kole łowi się dużo ryb,tak to zrozumiałem.To że się łowi dużo i duże świadczy o tym,że umiejętność łowienia w obecnych przenęconych różnymi zapachami i wabikami wodach,jest gwarantem sukcesów wędkarskich.Moja ostatnia wypowiedż do tego nawiązywała.

  • zbynio 33 2013-10-07 22:38:48

    Kolego zbynio,na moim blogu są zdjęcia moich linów,na pewno medalowych więc nie mów że tylko w Twoim kole łowi się dużo ryb,tak to zrozumiałem.To że się łowi dużo i duże świadczy o tym,że umiejętność łowienia w obecnych przenęconych różnymi zapachami i wabikami wodach,jest gwarantem sukcesów wędkarskich.Moja ostatnia wypowiedż do tego nawiązywała.

     źle zrozumiałeś. wejdź na stronę i zobacz. gdzie Ty widzisz te okazy. nie pisałem o Twoim blogu tylko o stronie PZW Twojego koła, która jest mizerna. Twoja ostatnia wypowiedź była bezczelna; "Może więc zamiast narzekać na brak ryb należałoby się nauczyć je łowić!Bo jak słyszałem...ktoś mądry powiedział,że ryby trzeba umieć łowić."
    obraziłeś wielu wspaniałych wędkarzy.

  • Romuald55 2013-10-07 22:45:39

    Tych którzy narzekają na wszystko i wszystkich.

  • Reklama
  • pawelz 2013-10-08 09:27:08

    To co napisal kol Romuald55 to po czesci prawda. Ale tylko czesciowo. Sa regiony (nieliczne) w Polsce gdzie jeszcze mozna polowic fajnie ryb. Sa wody (to juz palce jednej reki) prowadzone wzorcowo i jest zdecydowana wiekszosc wod kompletnie zaniedbana. Wydawaloby sie nie majaca gospodarza.
    W niedziele wrocilem z nad Sanu. Dla mnie to przyklad jak powinna wygladac zadbana rzeka.
    Ryb (lipieni) ogromna ilosc. Zarowno na OS"e jak i ponizej. Pstraga podobno jeszcze wiecej (nie lowilem bo to pazdziernik). Ale tam gospodarka nie sprowadza sie do napuszczenia ryb i stwierdzenia - robta co chceta. Szczesciem wod gorskich okregu Krosna jest to ze maja Koniecznego. Problem w tym ze takich Koniecznych w PZW nie ma zbyt wielu.
    Facet mial jaja, odwazyl sie postawic miejscowym wedkarzom, utworzyl OS ktory skutecznie zasila w rybe dolny odcinek, wprowadzil NK lipienia, limity wejsc na wode itp. Dzieki temu ryb maja naprawde duzo, kontrole w zasadzie na porzadku dziennym. Ludzie tez widzac efekty juz nie psiocza i nie marudza ze drogo, ze nie wolno pozrec itp.

  • zbynio 33 2013-10-08 09:33:21

    jak coś jest czarne, to jest czarne wg mnie. jak ktoś zarobi 1000 zł, to jeden powie co tak mało, a drugi, że zarobił bardzo dużo. to co dla niektórych jest sufitem, dla innych jest podłogą. Romuald pomyśl o tym. gdyby wszystkim wszystko pasowało to po co w ogóle coś robić.

  • glut897 2013-10-08 20:55:39

    jakie pzw?bug graniczny.gdze oni sa?

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-09 08:10:29

    Artur a od czego zaczęli?Przeczytaj uważnie tekst i sam zobaczysz, że nikt nie próbował zmieniać PZW poprzez jakieś durne pisanie postulatów, żeby je przegłosowano itd. Zaczęli od kontroli RZGW, potem wprowadzili wymiar górny, zobligowali służby do kontroli. To nie jest woda PZW i dlatego mogło się udać. Tam jest wręcz napisane, że współpraca z PZW układa się dobrze ale jeśli mam jakąś firmę, ona przynosi zyski, pracownicy są zadowoleni i dają z siebie wszystko to też napiszę, że z moim głównym konkurentem współpraca układa się dobrze.... Bo mi w drogę nie wchodzi, nie każe robić czegoś czego nie chcę, nie narzuca mi swoich pomysłów. No i nie oszukuje mówiąc, że zainwestował a zrobił to tylko na papierze...
    Tu nie chodzi o frekwencję- tu chodzi o to, żeby podejść do tematu z głową, logistycznie i oczywiście działać w normach prawnych np żeby sprzedawać zezwolenia należy utworzyć obręb rybacki i być uprawnionym do rybactwa.
    JK
    Janek, ja przeczytałem uważnie, i widze że znów masz problem ze zrozumieniem przesłanki. Przeczytaj dobrze o RZGW, a a może się domyślisz co chciałem powiedzieć (w co wątpię...).

    Sory, ale na zebraniu chodzi o tą zakichaną frekwencje. Szczególnie tych co maja coś do powiedzenia, Niech przyjdą i powiedzą basta, już tak dalej nie można, i powiedzą o co im chodzi, czego oczekują i to niech jako uchwałę przegłosowaną wyślą do okręgu.

    A nie mieć pretensje że ci co są na zebraniu chcą czegoś innego, zawodów i taniego wędkowania.
    PZW jest uprawnionym do rybactwa bo ma podpisaną umowę z odpowiednim organem, Tak mówi prawo, (ustawa po nowelizacji) Działają zgodnie z prawem, bo na mocy tej omowy i operatu jaki wygrał konkurs. Zarybiają tym co się zobowiązali w minimalnej kwocie zarybieniowej, do której się zobowiązali. Resztę robią według swego uznania, bo nie ma innych wniosków które by do tego ich zobowiązały. A prawo im na to zezwala, bo nie przekraczają ograniczeń prawnych.

    Robią to z głową, bo kontrola przez wojewodę wypada pomyślnie, zaś nie ma skarg... (gadka szmatka do komara to nie skarga według prawa).

    Logicznie, bo wywiązują się z minimum zobowiązania, co czyni ich na prawie, i dalej postępują jak trzeba bo brak konkretnych wniosków itd, pozwala im działać jak chcą byle by zgodnie z prawem.

  • JKarp 2013-10-09 08:36:05

    "PZW jest uprawnionym do rybactwa bo ma podpisaną umowę z odpowiednim organem,  Tak mówi prawo, (ustawa po nowelizacji) Działają zgodnie z prawem, bo na mocy tej omowy i operatu jaki wygrał konkurs. Zarybiają tym co się zobowiązali w minimalnej kwocie zarybieniowej, do której się zobowiązali. Resztę robią według swego uznania, bo nie ma innych wniosków które by do tego ich zobowiązały. A prawo im na to zezwala, bo nie przekraczają ograniczeń prawnych." To, ze jest uprawnionym do rybactwa to za mało, żeby sprzedawać zezwolenia - zezwolenia wydaje ( sprzedaje jak zwał tak zwał ) uprawniony do rybactwa w obrębie rybackim. Tak stanowi prawo.
    No w wypadku tego jeziora o którym rozmawiamy ( Lubiąż ) kontrola wypadła niepomyślnie a myślę, że w wielu wypadkach byłaby też niepomyślna.
    "Tu nie chodzi o frekwencję- tu chodzi o to, żeby podejść do tematu z głową, logistycznie i oczywiście działać w normach prawnych np żeby sprzedawać zezwolenia należy utworzyć obręb rybacki i być uprawnionym do rybactwa."
    Artur frekwencja frekwencją ale jak będziesz się miotał bez zaplecza logistycznego i bez dobrego prawnika to sama frekwencja nie da nic.
    JK

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-10-09 09:16:44


    Artur frekwencja frekwencją ale jak będziesz się miotał bez zaplecza logistycznego i bez dobrego prawnika to sama frekwencja nie da nic.
    JK


    W większości przypadków tak teraz działają koła. Tak więc zmiany od tego by było trzeba zacząć.
    Bo koła przed okręgiem reprezentują delegaci i Prezes. A jak oni nie walczą i nie wiedza jak coś wywalczyć dla swego koła. To to ma to zrobić?

    Jak zmienić zarząd? Jak tylko on jest na zebraniu, i nawet nie można wyłonić nowego kandydata?


    Po pierwsze zaplecze logiczne jest w okręgu. Tam jest ichtiolog, który wnioski zarybieniowe rozpatruje/powinien zaopiniować go zgodnie z rybostanem jak i operatem rybackim.
    I opinia, decyzja powinna być na piśmie z uzasadnieniem.
    Tam w okręgu zatrudniają wykwalifikowaną księgową, tak więc jest zaplecze logiczne i kompetentne w tym temacie.
    Koła za zadanie mają przekazywać wnioski do okręgu. Delegaci i prezesi reprezentować członków koła. Delegaci powinni na zebraniach delegatów przekonywać do słuszności wniosku z jego koła, by został zaopiniowany pozytywnie.
    To jest logiczne, i jeśli to zawodzi, to o czym mówimy?

  • JKarp 2013-10-09 10:03:34

    Zaplecze logistyczne a nie logiczne ;-)Zaplecze logistyczne okręgu w tym wypadku mnie ani Ciebie nie interesuje.To Ty na poziomie koła masz mieć papier, długopis, biurko, komputer, drukarkę, telefon,  dostęp do internetu ( nielimitowany ) wszelkie ustawy zgromadzone w jednej teczce na półce, wszystkie operaty wodno-prawne itd itp. Właśnie bez tego frekwencja nic nie da . Zaplecze koła to też księgowa, budynek i ktoś kto potrafi czytać i redagować ze zrozumieniem korespondencję koła.No i podstawa to prawnik - prezes ani delegaci nie muszą znać prawa aż tak jak prawnik. To on ma w przystępny sposób naświetlić pewne szczegóły i aspekty działalności koła, PZW czy SSR lub PSR.
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-09 10:45:49

    Zaplecze logistyczne a nie logiczne ;-)Zaplecze logistyczne okręgu w tym wypadku mnie ani Ciebie nie interesuje.To Ty na poziomie koła masz mieć papier, długopis, biurko, komputer, drukarkę, telefon,  dostęp do internetu ( nielimitowany ) wszelkie ustawy zgromadzone w jednej teczce na półce, wszystkie operaty wodno-prawne itd itp. Właśnie bez tego frekwencja nic nie da . Zaplecze koła to też księgowa, budynek i ktoś kto potrafi czytać i redagować ze zrozumieniem korespondencję koła.No i podstawa to prawnik - prezes ani delegaci nie muszą znać prawa aż tak jak prawnik. To on ma w przystępny sposób naświetlić pewne szczegóły i aspekty działalności koła, PZW czy SSR lub PSR.
    JK
    No Janek błysnąłeś....
    Po grzyba w kole księgowy?
    Koło ma bilans roczny (wpływy ze składek i wydatki) który przekazuje do okręgu i tam księgowa go sprawdzi a potem dołączy do głównego rozliczenia okręgu. Koło ma potem sprwdzone papiery u siebie wrazieco do wglądu. Po drugie koło może w każdej chwili zaczerpnąć informacji u księgowej zatrudnionej przez okręg, jak by miało jakieś wątpliwości.
    Koła nie mają osobowości prawnej, tak więc nie musi zatrudniać profesjonalnej księgowej...
    To okręg stawia kropkę nad i w przypadkach takich jak zarybienia i inne inwestycje. Koło tylko działa za zgodą Okręgu. Tak więc okręg ma nad tym pieczę i biuro które potem to wszystko układa do kupy i załatwia prawnie.

    Co do; "na poziomie koła masz mieć papier, długopis, biurko, komputer, drukarkę, telefon,  dostęp do internetu ( nielimitowany ) wszelkie ustawy zgromadzone w jednej teczce na półce, wszystkie operaty wodno-prawne itd itp."
    To wszystko mają niektóre koła i jest to finansowane z budżetu koła, jak też możne dofinansować okręg, lub udostępnić wszystkie dokumenty w postaci odpisów na wniosek koła. Co do osprzetu typu drukarka czy komputer, to nawet czasami członkowie mogą udostepnić, Bądz nawet przynieść ze strychu jeszcze działającego starego PC itd. Zaś wydukowanie dokumentu mażna zrobić w specjalistycznym punkcie odpłatnie. Lub uchwałą ustalić zwrot kosztów osobie która będzie udostępniać drukarkę i materiały (zwrot za tusz i prąd, a zaś zam papier może mieć koło).
    Opcji urządzenia siedziby koła jest wiele, jak i możliwości...
    Internet. Nawet ten nie musi posiadać i płacić cały abonament. Wystarczy że w uchwale postanowi przyznać członkom zarządu, lub jednej osobie która będzie za tą część odpowiedzialna, zwrot w ryczałcie części kosztów internetu. Opcja do wyboru, aby było taniej...

    Co do samego prawnika, to wystarczy by iść po poradę w pewnych sprawach, a nie płacić mu gażę co miesiąc. Zresztą są prawnicy dostępni nie odpłatnie w MOPS, Urzedzie Gminy Czy Miasta. Po Trzecie można tez zasięgnąć informacji u rzecznika prasowego w ZG czy też innej osoby kompetentnej w ZG Warszawa. Jeśli tam zaopiniują wasz pomysł pozytywnie i nawet poradzą co i jak, To już okręgiem nie powinno być problemu. Bo możesz powołać się na pismo z ZG. Po czwarte są też inne instytucje które mogą służyć poradą. Np. temat zarybienia i gospodarowania łowiskiem, to RZGW, jeśli wasz pomysł zaopiniuje pozytywnie. To będzie to znaczyć że macie zielone swiatło i też nie powinniście mieć z tym problemu w okręgu.
    Są też akcje darmowych porad prawnych...

    Co fakt koło może też podjąć swoją inicjatywę (np. pozyskiwania środków)... Ale to już wyższa szkoła jazdy i inna lektura... I potrzeba przyzwolenia okręgu lub ZG.

  • JKarp 2013-10-09 12:25:04

    "No Janek błysnąłeś....Po grzyba w kole księgowy?Koło ma bilans roczny (wpływy ze składek i wydatki) który przekazuje do okręgu i tam księgowa go sprawdzi a potem dołączy do głównego rozliczenia okręgu. Koło ma potem sprwdzone papiery u siebie wrazieco do wglądu. Po drugie koło może w każdej chwili zaczerpnąć informacji u księgowej zatrudnionej przez okręg, jak by miało jakieś wątpliwości.Koła nie mają osobowości prawnej, tak więc nie musi zatrudniać profesjonalnej księgowej...To okręg stawia kropkę nad i w przypadkach takich jak zarybienia i inne inwestycje. Koło tylko działa za zgodą Okręgu. Tak więc okręg ma nad tym pieczę i biuro które potem to wszystko układa do kupy i załatwia prawnie."
    Tak - ładnie to opisałeś tylko jak to się stało, że znam przypadek, że zginęło z koła 100 000 zł. Gdzie byli odpowiedzialni? Księgowa dopilnowała by lepiej czy gorzej takiej kasy ( NIE MÓWIĘ, ŻE KSIĘGOWA NIE OSZUKA BO WIEMY, ŻE I ONA UKRADNIE KASĘ PZW). Tam gdzie odpowiadają wszyscy nie odpowiada nikt.A owszem w kole 100 wędkarzy być może nie potrzeba księgowej.
    " Co do; "na poziomie koła masz mieć papier, długopis, biurko, komputer, drukarkę, telefon,  dostęp do internetu ( nielimitowany ) wszelkie ustawy zgromadzone w jednej teczce na półce, wszystkie operaty wodno-prawne itd itp." To wszystko mają niektóre koła i jest to finansowane z budżetu koła, jak też możne dofinansować okręg, lub udostępnić wszystkie dokumenty w postaci odpisów na wniosek koła. Co do osprzetu typu drukarka czy komputer, to nawet czasami członkowie mogą udostepnić, Bądz nawet przynieść ze strychu jeszcze działającego starego PC itd. Zaś wydukowanie dokumentu mażna zrobić w specjalistycznym punkcie odpłatnie. Lub uchwałą ustalić zwrot kosztów osobie która będzie udostępniać drukarkę i materiały (zwrot za tusz i prąd, a zaś zam papier może mieć koło).Opcji urządzenia siedziby koła jest wiele, jak i możliwości...Internet. Nawet ten nie musi posiadać i płacić cały abonament. Wystarczy że w uchwale postanowi przyznać członkom zarządu, lub jednej osobie która będzie za tą część odpowiedzialna, zwrot w ryczałcie części kosztów internetu. Opcja do wyboru, aby było taniej..."
    Ja mówię jak powinno być a nie jak jest w minimalnym procencie kół. Ta... ze strychu przynieść PC-eta i lampę naftową. Przy teraźniejszych protokołach połączeń inetrnetowych, oprogramowaniu taki komputer nawet nie zipnie. Zrozum wreszcie, że nie może być byle byłoby taniej - jakieś częściowe zwroty za coś tam. Ma być dobrze, ma być najlepiej jak może być a nie od początku zakładasz bylejakość. Żadne udostępnianie drukarki, telefonu czy neta - ma być zawsze dostępny od ręki w tym danym momencie a nie na zasadzie, że ktoś tam kiedyś wydrukuje, poszuka itp. W dziesiejszych czasach to jest normalność, to wręcz wymóg dla sprawnego funkcjonowania koła PZW.
    " Co do samego prawnika, to wystarczy by iść po poradę w pewnych sprawach, a nie płacić mu gażę co miesiąc. Zresztą są prawnicy dostępni nie odpłatnie w MOPS, Urzedzie Gminy Czy Miasta. Po Trzecie można tez zasięgnąć informacji u rzecznika prasowego w ZG czy też innej osoby kompetentnej w ZG Warszawa."
    Tak - najlepiej zapytaj Kustosza o to, czy PZW łamie prawo biorąc opłaty za wędkowanie nie w obwodach rybackich :-) Rozbawiłeś mnie do łez w tym momencie. A prawnik z miasta czy inny z urzędu ma w d... przepisy dotyczące wędkowania. Znowu zakładasz taniość i bylejakość a nie tędy droga.
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-09 20:29:09

    Janek skończ udowadniać na siłę jaki ty mądry, czy innemu ze się myli.
    Po pierwsze, jest takie przysłowie "Nie odrazu Kraków zbudowano"
    Tak więc na początek zwykły PC jedno rdzeniowy i 1 gram, wystarczy. Ja mam jedno rdzeniowy 1,5 ram, i jakoś daje rade. On ma służyć do biurowych rzeczy i do przeglądania poczty itd. A nie do grania. ( w pracy mam 0,5 giga ram i też jakoś piszę na forum i serwuję po necie).
    Dla takich biurokracji, to laptop  ze sklepu, za 1000 zł wystarczy. Tak więc nie jest to duże obciążenie budrzetu, jesli ci zależy na lepszym sprzęcie. No i będzie mobilny...
    Co do tej księgowej to jeśli chodzi ci o te sprawę z medii. To ona zdefraudowała anie ktoś inny. Tak więc dopilnowała ją super...
    Po drugie jak pisałem dla koła wcale nie jest potrzebna. Wystarczy ta z okręgu...
    Po trzecie, nigdy nie zakładałem bylejakości. Jak też słabszy sprzęt nie wydrukuje gorszego pisma. A lepszy nie zrobi z ciebie super prezesa. Twoich braków nie usunie.
    Tak więc przestań filozofować i odrazu żądać cudów. Jak sam nie potrafisz się zmobilizować do pójścia na zebranie...

  • zbynio 33 2013-10-09 22:34:22

    Artur. żeby wyjąć trzeba włożyć, a żeby włożyć trzeba mieć co włożyć. tu nie chodzi jeden tel. tylko o całe zaplecze logistyczne. mówi Ci to coś???

  • JKarp 2013-10-10 00:02:57

    "Janek skończ udowadniać na siłę jaki ty mądry, czy innemu ze się myli.
    Po pierwsze, jest takie przysłowie "Nie odrazu Kraków zbudowano"
    Tak więc na początek zwykły PC jedno rdzeniowy i 1 gram, wystarczy. Ja mam jedno rdzeniowy 1,5 ram, i jakoś daje rade. On ma służyć do biurowych rzeczy i do przeglądania poczty itd. A nie do grania. ( w pracy mam 0,5 giga ram i też jakoś piszę na forum i serwuję po necie).
    Dla takich biurokracji, to laptop  ze sklepu, za 1000 zł wystarczy. Tak więc nie jest to duże obciążenie budrzetu, jesli ci zależy na lepszym sprzęcie. No i będzie mobilny...
    Co do tej księgowej to jeśli chodzi ci o te sprawę z medii. To ona zdefraudowała anie ktoś inny. Tak więc dopilnowała ją super...
    Po drugie jak pisałem dla koła wcale nie jest potrzebna. Wystarczy ta z okręgu...
    Po trzecie, nigdy nie zakładałem bylejakości. Jak też słabszy sprzęt nie wydrukuje gorszego pisma. A lepszy nie zrobi z ciebie super prezesa. Twoich braków nie usunie.
    Tak więc przestań filozofować i odrazu żądać cudów. Jak sam nie potrafisz się zmobilizować do pójścia na zebranie..."

    Mądry nie mądry ale coś tam o komputerach wiem więc uważam, że nie ma sensu zakup jakiegoś starego rupcia bo tylko bogaty może kupić byle co. Artur koło liczy prawie 3 000 wędkarzy - nadal uważasz, że księgowa nie potrzebna ?
    Bylejakość jest najgorsza rzeczą jaką można sobie i innym  zafundować. Nie filozofuje w przeciwieństwie do Ciebie. Ja piszę jak powinno być - czy to jest w ogóle dla Ciebie zrozumiałe?
    Już Ci kiedys napisałem - jak nie przestaniesz mnie osądzać, pisać co powinienem zrobić, czy pójść czy nie pójść na zebranie nie pozostawię tego ot tak sobie bo ja nie wiem kim i czym jesteś żeby kogoś osądzać? Jak nie potrafisz odnieść się w dyskusji do tego co piszę to lepiej skończ polemikę bo ja nie piszę co powinieneś zrobić, gdzie pójść itd itp. Nie odnoszę się do Ciebie a do tego co piszesz.
    Bardzo trafnie to Zbyszek napisałeś - potrzebne jest normalne zaplecze logistyczne bo nie ma nic gorszego niż proszenie się kolegi, sąsiada czy licho wie jeszcze kogo o coś, co w dziesiejszych czasach jest normą. Potrzebne coś to drukuję, skanuję, kopiuję na własnym sprzęcie.
    JK

  • Reklama
  • Zibi60 2013-10-10 06:03:11

    Nie biorę udziału w "takich " dyskusjach, lecz chcę Wam napisać (powtórzyć), że takie tematy u mnie były przerabiane ok. 10 lat temu i rzeczy o których - niby fantazjując - piszecie SĄ WPROWADZONE w moim okręgu.

  • pawelz 2013-10-10 08:42:02

    Nie biorę udziału w "takich " dyskusjach, lecz chcę Wam napisać (powtórzyć), że takie tematy u mnie były przerabiane ok. 10 lat temu i rzeczy o których - niby fantazjując - piszecie SĄ WPROWADZONE w moim okręgu.

    Zbyszek, z tego co widze jestes z okregu Czestochowa. Jezdzilem czesto swego czasu na Krztynie. Kocinka to tez chyba Twoj okreg. Skoro piszesz ze macie tak OK, czemu okreg pozwolil w majestacie prawa wyrybic w ciagu 2 lat Krztynie. Czemu na Kocince lowi sie ryby wiosna bo do maja wszystko zostaje zjedzone ?. Czemu pojedyncze stanowiska lipienia na Liswarcie sa najpilniej strzezona tajemnica wedkarzy ?.
    Gdyby okreg byl naprawde dobrze zarzadzany, wlodarze wiedzieliby co dzieje sie na tych rzeczkach i wprowadzili chociaz jakies limity. Nigdy nie zabralem z Waszego okregu zadnej ryby, cieszac sie z mam gdzie jeszcze jezdzic za kropkiem czy lipieniem. I co z tego mam :( ?.
    Okreg nie potrafil utrzymac takiego fajnego potencjalu. Wiec jednak z tym wdrazaniem dobrych pomyslow chyba jednak jest nie tak. O kontrolach nawet nie wspomne. Nigdy zadnej.
    PS. Przypomnialo mi sie o Warcie. Od lutego do kwietnia zwykly wedkarz nie ma szans polowic w weekend. Czemu, Bo kto zyw organizuje zawody. Przecietny Kowalski nie ma wtedy prawa wstepu. I wtedy sypie sie na potege. Zeby zawodowcy mieli co lowic. Od maja ochlapy zostaja zwyklym zjadaczom chleba. To tez przejaw tych dobrych pomyslow ?.

  • JKarp 2013-10-10 09:26:32

    "Nie biorę udziału w "takich " dyskusjach, lecz chcę Wam napisać (powtórzyć), że takie tematy u mnie były przerabiane ok. 10 lat temu i rzeczy o których - niby fantazjując - piszecie SĄ WPROWADZONE w moim okręgu."
    A co z kołami ? Zbyszek ja nie fantazjuję - ja myślę, że tak powinno być w XXI wieku czyli komputery itd itr.JK

  • zbynio 33 2013-10-10 09:47:06

    Janusz może by tak przenieść zasady działania na inne dziedziny życia? wystarczy tylko chcieć i niewielkim kosztem mogłyby działać gminy i powiaty? wystarczy, żeby każdy chodził na zebrania i zagłosował i złożył wniosek itd..;)

  • JKarp 2013-10-10 09:50:58

    Zbyszek bo zaraz pojawi się Artur i da Ci ( NAM ) wykład ...Owszem - kpię ;-)JK

  • pawelz 2013-10-10 10:19:58

    W XXI wieku, to ja powinienem moc wyslas SMS"a pod wybrany numer ze swoim nazwiskiem i isc lowic ryby. Taki SMS" "kosztowalby" mnie rownowartosc dniowki i w razie kontroli pokazuje komu trzeba, ze mam wyslany SMS w danym dniu czyli zrobiona oplate. Ile razy nie pojechalem na ryby na "obce" wody bo najzwyczajniej w swiecie nie mialem jak oplacic zezwolenia.
    Ale widocznie prezesi naszych okregow maja w d..e zarabianie pieniedzy, przeciez to nie ich firma. Ide o zaklad, ze gdyby ten sam prezes okregu prowadzil wlasne lowisko, stanalby na glowie, zeby klienci jak najprosciej mogli zdobyc zezwolenia.

  • ryukon1975 2013-10-10 10:21:50

    Janusz może by tak przenieść zasady działania na inne dziedziny życia? wystarczy tylko chcieć i niewielkim kosztem mogłyby działać gminy i powiaty? wystarczy, żeby każdy chodził na zebrania i zagłosował i złożył wniosek itd..;)

     

     

     

     

     

     

     

    Może mi ktoś podać wzór wniosku o cudowne zniknięcie śmieci i odstrzał kłusowników nad rzeką ?

  • zbynio 33 2013-10-10 10:27:46

    W XXI wieku, to ja powinienem moc wyslas SMS"a pod wybrany numer ze swoim nazwiskiem i isc lowic ryby. Taki SMS" "kosztowalby" mnie rownowartosc dniowki i w razie kontroli pokazuje komu trzeba, ze mam wyslany SMS w danym dniu czyli zrobiona oplate. Ile razy nie pojechalem na ryby na "obce" wody bo najzwyczajniej w swiecie nie mialem jak oplacic zezwolenia.
    Ale widocznie prezesi naszych okregow maja w d..e zarabianie pieniedzy, przeciez to nie ich firma. Ide o zaklad, ze gdyby ten sam prezes okregu prowadzil wlasne lowisko, stanalby na glowie, zeby klienci jak najprosciej mogli zdobyc zezwolenia.

    zgadzam się. zobacz jak to jest w tym gospodarstwie rybackim np http://zezwolenia.szwaderki.pl/
    lub w tym http://www.gro.ostroda.pl/main.php?fid=411&pg=8&id_lang=0

  • perwer 2013-10-10 10:32:59

    "Nie biorę udziału w "takich " dyskusjach, lecz chcę Wam napisać (powtórzyć), że takie tematy u mnie były przerabiane ok. 10 lat temu i rzeczy o których - niby fantazjując - piszecie SĄ WPROWADZONE w moim okręgu."
    A co z kołami ? Zbyszek ja nie fantazjuję - ja myślę, że tak powinno być w XXI wieku czyli komputery itd itr.JK


    Janusz kolego -temat brzmi -Konieczność zmian w PZW..tak ..
     Ja mam takie pytanie do kolegów -szczególnie do Janusza i Artura -dlatego że maja najwięcej pomysłów i chyba recept na ta chorą ranę wędkarstwa .

     Pytanie brzmi : Kto miałby przeprowadzić zmiany .
    Kiedy .
     Czy są najmniejsze szanse -jak tak, to jakie .
    czy uważanie że przy obecnym ustroju ,toku myslenia ludzi u władzy i panujących układach -jest wstanie powstać siła ktora ,bezinteresownie zapewni i spełni oczekiwania wędkarzy .
    No i ostatnie -czy uważacie że większość wędkarzy ma te same oczekiwania -czy sa bardzo rozbieżne.

     Z góry dziekuje .

  • JKarp 2013-10-10 11:05:16

    Darek w tym zdaniu " Zbyszek ja nie fantazjuję - ja myślę, że tak powinno być w XXI wieku czyli komputery itd itr." oraz w tym co napisał Paweł o tym SMS jest podany kierunek zmian :-)Bo zmiany to nie tylko zmiana przepisów, prezesów ale przede wszystkim mentalności większości zarządów kół. Jak czytam, że ktoś boi się komputera, internetu, twierdzi, że łącze kosztuje majątek a założenie darmowej strony to jakaś mrzonka to ja wymiękam. Jaki to manager z takiego np prezesa ? Ogólna "niemoguncja czyli impotencja" to chyba " zaleta " większości zarządów. O co byś nie zapytał - nie da się, potrzebny komputer z łączem - a po co, potrzebny jakiś aparat żeby robić fotki z imprez - po co jak Franek od zawsze to robi... zarybimy zbiornik i go popilnujemy żeby nikt nie wykłusował ryb - nikt nie ma czasu... itp itd.
    A kto ma to zrobić - Darek wędkarze mają to zrobić. 95 % z nas chce tylko płacić i łowić a no i najważniejsze - koniecznie same duże ryby ( bo wymiar górny i dolny to wymysły jakiś debili z C&R na czole ). Ale nawet w tym wątku jak pojawi się jakiś wpis np Twój jest z lekka kpiący ;-)Dlaczego np w wątku o opłatach za wędkowanie nie pojawiają głosy rozsądku skoro zacytowano zapisy, że PZW łamie prawo pobierając opłaty za zezwolenia wydane nie w obrębie rybackim? Czy to jest jakieś trudne czy ciężkie do zrozumienia? Dlaczego w petycji " STOP LEGALNYM KŁUSOLOM " od kwietnia tego roku jest tylko trochę ponad 500 głosów a narzekają wszyscy, że rybacy tłuką ile wlezie? Czy to normalne, że PZW WĘDKARSKI ma zapis o racjonalnej gospodarce rybackiej? A to my Darek płacimy na zarybienia a rybacy sobie łowią bo oni nie czekają ani na dobry wiatr, ani dobrą pogodę itd. Czy normalne jest, że PZW nie ma środków na ochronę wód w sensie straży?
    Ale skoro wszystkim to pasuje to ja wymiękam.
    JK

  • perwer 2013-10-10 12:25:00

    Oczywiście Janusz ja to rozumiem .Sprawy merytoryczne dobrze, znam śledząc watki .

     Ale bardzo bym chciał odpowiedzi na moje pytanie .. na pierwsze odpowiedź jest ogólnikowa -bez konkretów  ,w jaki sposób i gdzie sa Ci ludzie ,lub gdzie ich można znależć - czy może Tyu znasz takich..

     na pozostałe czyli:


     Czy są najmniejsze szanse -jak tak, to jakie .
    czy uważanie że przy obecnym ustroju ,toku myslenia ludzi u władzy i panujących układach -jest wstanie powstać siła ktora ,bezinteresownie zapewni i spełni oczekiwania wędkarzy .
    No i ostatnie -czy uważacie że większość wędkarzy ma te same oczekiwania -czy sa bardzo rozbieżne.Jak sa rozbieżne - to jaki sens mają odpowiedzi na pierwsze pytania?

    Nie dostałem odp...bardzo bym prosił .
     Z góry dziekuje .

     

  • JKarp 2013-10-10 12:50:38

    "Czy są najmniejsze szanse -jak tak, to jakie .czy uważanie że przy obecnym ustroju ,toku myslenia ludzi u władzy i panujących układach -jest wstanie powstać siła ktora ,bezinteresownie zapewni i spełni oczekiwania wędkarzy .No i ostatnie -czy uważacie że większość wędkarzy ma te same oczekiwania -czy sa bardzo rozbieżne.Jak sa rozbieżne - to jaki sens mają odpowiedzi na pierwsze pytania?"
    Pytanie o szanse jest teoretyczne - zależy to od nas samych. Nie od milczków śledzących ten wątek i śmiejących się w kułak ale od tych co czytają i chcą zrozumieć, że należy, trzeba i powinno coś się zmienić bo inaczej to PZW samo zginie jak jakiś relikt.
    Polityki bym to tego nie mieszał bo wędkarzy powinna łączyć pasja a nie dzielić zapatrywania polityczne na ten lub inny rząd lub ustrój. To my sami powinniśmy dążyć do zmian a nie patrzeć co się dzieje jak te za przeproszeniem barany w rzeźni. 
    Większość wędkarzy ma te same oczekiwania czy to łowiący tylko w rzekach, czy w jeziorach obojętne jaką metodą i na jakie ryby się nastawiający - rybne, czyste wody, kontrolowane przez dobrze wyposażone mobilne służby ( np system zapytania o dokumenty jeśli ktoś zapomniał a jest odo domu 100 lub więcej kilometrów ), jasne przepisy z dokładnymi zapisami żebyśmy my nie musieli dociekać czy doba to 24 godziny, dlaczego węgorz w Polsce ma okres ochronny wtedy gdy już praktycznie nie migruje do swojego morza? Dużo jest takich pytań i niedomówień.Darek rozbieżne oczekiwania nie są bo zapytaj każdego wędkarza a powie Ci to samo.
    JK

  • ryukon1975 2013-10-10 13:16:24

  • perwer 2013-10-10 13:41:38

    Dlaczego zadałem te proste -a jak trudne -pytania i do czego zmierzam....!!
     Bardzo prosty tok rozumowania .
     
     Prosto i bez większych problemów można wyeliminować większośc tutaj dyskusji .Oczywiście  sa one merytoryczne i mają na celu wyrażenie swoich przekonań,racji ,rad i etc..
    Jednak nie maja żadnego poparcia w praktyce ,nie mają sensu wdrożenia ,czy najczęściej sa pobożnym zyczeniem .
    Dlatego nie należy sie podniecać ,kłócic ,czy przegadywać ,co jest lepsze a co złe..
    tak jak napisałeś że wędkarze powinni wziąć sprawy we własne ręce ...to tak jakby Twoja nalegała żebyś ubrał nowy garnitur na przyjęcie ,a Ty wolisz ubrac starszy -ale dobrze sie w nim czujesz.

     Co powinno być ,a co realnie mogło by być ,a co jest -to nie od dziś każdy wie że to trzy bajki .
    kazda ma swoją historie i swój happy end.

  • JKarp 2013-10-10 14:26:45

    Dobrze to porównałeś do tego garnituru.
    Co lepsze - starszy, troszkę poplamiony i zniszczony czy nowy, czysty i elegancki? W którym zostaniesz lepiej zauważony? Twoje chcenie nie ma nic do rzeczy bo masz być elegancki, czysty i pachnący a nie tylko czysty i pachnący ;-) Tak niektórzy chcą zmian w PZW - marzy im się żeby było dobrze na zebraniu, czysto nad wodą i rybnie ale " garnitur " żeby zostawić stary co w konsekwencji prowadzi do tego, że pomimo niby zmian wszystko pozostanie takie samo bo na pierwszy rzut oka wszyscy ocenią po poplamionym starym garniturze bo tylko jego z pewnej odległości widać.
    JK

  • JKarp 2013-10-10 14:33:08

    " Może mi ktoś podać wzór wniosku o cudowne zniknięcie śmieci i odstrzał kłusowników nad rzeką ?"

                                            DONOS
    Ja niżej podpisany informuję, że mój sąsiad XXX YYY, zamieszkały w ............ w dniu .....dokonał czynu zabronionego prawem polegającego na wyrzuceniu swoich śmieci nad .............. czym przyczynił się do dewastacji środowiska naturalnego. W załączniku reklamówka z jego śmieciami.

                                                                    Cichy miłośnik przyrody                                                                               KK
    Podobna treść tylko napisać o kłusowaniu. JK

  • Zander51 2013-10-10 16:05:55

    Sprawa jest bardzo prosta. Wystarczy wybierać "odpowiednich" kandydatów na zjazd okręgowy. A tak wybrać "odpowiednich" delegatów na zjazd krajowy. A na zjeździe krajowym nie dać absolutorium zarządowi głównemu i Grabowskiemu i wypier..lić leśnych dziadków. Proste ?

  • JKarp 2013-10-10 17:08:35

    Wiedziałem, że to napiszesz ;-)Tylko tak można coś zrobić jak mówisz.JK

  • Zander51 2013-10-10 17:15:18

    Ordynacja nie daje szansy reformatorom, bo okręg ma prawo zaproponować 4/5 nowego zarządu swoich , czytaj "odpowiednich" kandydatów. A z sali tylko można zgłosić tylko 20 % nowego składu zarządu. Czyli zerowe szanse dla reformatorów. Ale jak takich wybierzemy w kołach na zjazd okręgowy, to nie ma siły. Mury runą...

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-10 17:44:33

    Janusz kolego -temat brzmi -Konieczność zmian w PZW..tak ..
     Ja mam takie pytanie do kolegów -szczególnie do Janusza i Artura -dlatego że maja najwięcej pomysłów i chyba recept na ta chorą ranę wędkarstwa .

     Pytanie brzmi : Kto miałby przeprowadzić zmiany .
    Kiedy .
     Czy są najmniejsze szanse -jak tak, to jakie .
    czy uważanie że przy obecnym ustroju ,toku myslenia ludzi u władzy i panujących układach -jest wstanie powstać siła ktora ,bezinteresownie zapewni i spełni oczekiwania wędkarzy .
    No i ostatnie -czy uważacie że większość wędkarzy ma te same oczekiwania -czy sa bardzo rozbieżne.

     Z góry dziekuje .


    Najważniejsza zmiana jaka powinna być wprowadzona to;
    Zarybianie według rejestru połowu. A dokładniej uzupełniać braki w rybostanie według pożytku jaki został wzięty przez wędkarzy (i rybaków też...). tak by utrzymać zdrową nie naruszoną różnorodność rybostanu.

    Druga to umożliwić kołom pozyskiwanie środków na swoje ciele. To znaczy otworzyć konto dla koła, i nadać prawa; jako dla organizacji pożytku publicznego, podległej okregowi ( wtedy samo bedzie mogło pozyskać dodatkowe środki i decydować na co je przeznaczy. Zaś okręg będzie tylko nadzorował. A dokładniej wydawał decyzje; czy zezwala na przeprowadzenie zarybienia, bądź innej inwestycji (postawienia pomostu itd).

    Myślę że co do powyższych. To wszyscy wędkarze powinni być zgodni. Pewnie różnice były by bardziej co do inwestycji. Bo jedni by chcieli dojazd i slip, inni pomost do cumowania łódek. Tak samo i z zarybieniami, bo jedni łowią ryby drapieżne inni spokojnego żeru. Ale to wszystko możną pogodzić. Poprostu wystopniowywać wszystko i dążyć do tego małymi kroczkami w miarę możliwości.

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-10 18:02:32

    Ordynacja nie daje szansy reformatorom, bo okręg ma prawo zaproponować 4/5 nowego zarządu swoich , czytaj "odpowiednich" kandydatów. A z sali tylko można zgłosić tylko 20 % nowego składu zarządu. Czyli zerowe szanse dla reformatorów. Ale jak takich wybierzemy w kołach na zjazd okręgowy, to nie ma siły. Mury runą...


    Tak Zander. Jeśli byśmy zmienili wszystkich delegatów kół, na takich co by chcieli naprawdę zawalczyć o nasze sprawy. To zmiany same by przyszły, no i nie mieli by wyboru bo kandydaci są wybierani spośród delegatów.
    Nawet zaproponowałem swoją kandydaturę na delegata. Ale jak wspominałem, był tylko beton...

  • Zander51 2013-10-10 18:11:52

    Mnie zaproponowano na Zjazd Krajowy. Ale beton w osobie mego zastępcy ( sic! ) , ale przede wszystkim sekretarza zarządu okręgu i prowadzącego wybory zablokował moją kandydaturę przyjmując wniosek z sali o zamknięcie listy na dwóch kandydatach...

  • Zander51 2013-10-10 18:14:14

    Zaproponował moją kandydaturę  Józek Dziki, znany zawodnik z Ostródy. A mój zastępca tłumaczył się, że nie widział, nie słyszał i w ogóle za daleko siedzieliśmy...

  • JKarp 2013-10-10 18:16:49

    " Najważniejsza zmiana jaka powinna być wprowadzona to;Zarybianie według rejestru połowu. A dokładniej uzupełniać braki w rybostanie według pożytku jaki został wzięty przez wędkarzy (i rybaków też...). tak by utrzymać zdrową nie naruszoną różnorodność rybostanu."
    To nie jest dobry pomysł a w każdym razie musi to być robione naprawdę z pomyślunkiem.Dlaczego?
    Zawsze późną jesienią na Kanale Żerańskim bierze ładna gruba płoć. No i wędkarze wpisują, że łowią te płocie po pięć kilo bo więcej zabrać nie mogą. Tylko cały szkopuł polega na tym, że te płocie wpływają do kanału z Zalewu. Zupełny laik, nie znający realiów gotów zarybiać kanał płocią w ilościach w których tej płoci tam nigdy nie było.
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-10 19:24:12

    Jak płoć wpływa to i wypływa. migracje wśród ryb to normalna sprawa....
    Tak samo będzie z narybkiem płoci w kanale. Popłynie do sąsiednich zbiorników, w ślad za innymi płotkami, i będzie tam powracać kiedy przyjdzie dla nie chęć....

    Tak więc nie wiem co znów chciałeś udowodnić?

  • zbynio 33 2013-10-10 19:39:32

    "Najważniejsza zmiana jaka powinna być wprowadzona to;
    Zarybianie według rejestru połowu. A dokładniej uzupełniać braki w rybostanie według pożytku jaki został wzięty przez wędkarzy (i rybaków też...). tak by utrzymać zdrową nie naruszoną różnorodność rybostanu."

    dodam, że rejestr połowu i rybacy to nie wszystko. ryby mogą zginąć w różny sposób np przyducha. powinny być badane zbiorniki i zarybiane wg potrzeby.

  • JKarp 2013-10-10 20:02:45

    "Jak płoć wpływa to i wypływa. migracje wśród ryb to normalna sprawa.... Tak samo będzie z narybkiem płoci w kanale. Popłynie do sąsiednich zbiorników, w ślad za innymi płotkami, i będzie tam powracać kiedy przyjdzie dla nie chęć....
    Tak więc nie wiem co znów chciałeś udowodnić?"
    50 wędkarzy dziennie złowi na kanale dopuszczalną ilość płoci 50 x 5 = 250 kilo. Przez siedem dni masz 1,75  tony, przez miesiąc 7,5 tony.  A teraz pytanie zasadnicze - widziałeś kanał?  Wpuść tam 7,5 tony płoci.
    Zarybienia z rejestru mogą być totalną głupotą jak widać z przykładu. To chciałem udowodnić.JK



Reklama
Reklama