Kolego to zależy, z jakim nastawieniem wybierasz się na wędkowanie ,jeśli z myślą złapac i zjeśc , to jesteś mięsiarzem, jeśli traktujesz to bardzo lajtowo to nie. Pozdrawiam wszystkich lajtowych wędkarzy.
A więc jestem MIĘSIARZEM bo co jakiś czas jeżdżę szukać szczupaka lub okonia do zabrania, wiem też że jak jadę na nockę to jakaś rybka musi trafić z wody na grilla.
Jeśli chodzi o śmierdzącego mułem karasia jestem noo killo :) O pstrągach i sandaczach nic nie napisze co się z nimi dzieje jak trafią Mi się miarowe 99,9procent zostaje wpuszczona
no koledzy robcie tak dalej to za jakis czas bedziecie ryby kupowac w marketach zeby na patelce upiec ja tez lubie rybke ale sa jakies granice zabierajcie tyle ile dacie rade zjesc a nie zeby zrobic zapasy na zime dla siebie i znajomych ja 99 procet wypuszczam jeszcze rosna nasze dzieci i tez chca nacieszyc sie tym sportem dajmy im szanse trzeba sie troche opamietac!
no koledzy robcie tak dalej to za jakis czas bedziecie ryby kupowac w marketach zeby na patelce upiec ja tez lubie rybke ale sa jakies granice zabierajcie tyle ile dacie rade zjesc a nie zeby zrobic zapasy na zime dla siebie i znajomych ja 99 procet wypuszczam jeszcze rosna nasze dzieci i tez chca nacieszyc sie tym sportem dajmy im szanse trzeba sie troche opamietac!
A nasi dziadowie mieli nas daleko w dupsku ubijając ostatniego tura dodo i inne stworzonka biedne ;) Ps: pra pra pra dziad do pra pra dziada po zabiciu ostatniego tura -a co będą robić młodsze pokolenia ? -a tam będą ryby łowić ;)
A nasi dziadowie mieli nas daleko w dupsku ubijając ostatniego tura dodo i inne stworzonka biedne ;) Ps: pra pra pra dziad do pra pra dziada po zabiciu ostatniego tura -a co będą robić młodsze pokolenia ? -a tam będą ryby łowić ;)
Za 40 lat, pałująć ostatniego szczupaka:
-A co będą robić młodsze pokolenia?
-A ch... mnie to obchodzi, niech polują na szczury...
1 strona "Nie dało by się w związku z zarybieniami uchwalić czegoś w stylu, że w pierwszym tygodniu od zarybienia każdy wedkarz może zabrać ze sobą maksymalnie np 6 ryb, bo jak widzę , że 3 dzień po zarybieniu ludzie łowią już trzeci komplet, to w takim tempie za tydzień z wpuszczonej ryby zostanie parę sztuk ."
Po zarybieniu to powinien być zakaz wjeżdżania samochodami nad wodę i brania czegokolwiek co żyje i się rusza, a jak jakiemuś mięsiarzowi sie nie podoba to niech sobie oczko wykopie i kupi karasi, niech łowi i żre! Parodia jakaś, " maksymalnie 6 ryb" hahaha może 10??????????!!!!!!!!!!!!
Osobiście jestem wielkim zwolennikiem złów i wypuść, ale co z tego jak my wędkarze będziemy złapane rybki wypuszczać, a za pare dni przyjdą nad wode kłusole i w sieci wyciągną ze 20 lub więcej kilo ryb. Już wole żeby uczciwy wędkarz kilka sztuk do domu zabrał.
1 strona "Nie dało by się w związku z zarybieniami uchwalić czegoś w stylu, że w pierwszym tygodniu od zarybienia każdy wedkarz może zabrać ze sobą maksymalnie np 6 ryb, bo jak widzę , że 3 dzień po zarybieniu ludzie łowią już trzeci komplet, to w takim tempie za tydzień z wpuszczonej ryby zostanie parę sztuk ."
Po zarybieniu to powinien być zakaz wjeżdżania samochodami nad wodę i brania czegokolwiek co żyje i się rusza, a jak jakiemuś mięsiarzowi sie nie podoba to niech sobie oczko wykopie i kupi karasi, niech łowi i żre! Parodia jakaś, " maksymalnie 6 ryb" hahaha może 10??????????!!!!!!!!!!!!
Jeśli to karp zarybieniowy, to niech żrą. łowią i znowu żrą i znowu niech łowią. Limit zwiększyć do 5 na dobę i zmniejszyć wymiar na 20. Jeśli chodzi o inne gatunki, to owszem, 10 dni zakazu będzie O.K.
Rafał, mięsiarz.
Lubię mięso i tak trzymać,powitał Krzysiu!
No to możemy sobie łapę podać.Trzeba by się skrzyknąć na wspólny wypad na ryby, jak wiosenka przyjdzie
Ja również lubię mięso...:))) Rozsądnie podane:))
To jest nas już trzech:)
No to możemy sobie łapę podać.Trzeba by się skrzyknąć na wspólny wypad na ryby, jak wiosenka przyjdzie
Chłopaki damy radę niech sie tylko dzień całkiem zrobi długi i ciepły ty mnie Krzysio pokarzesz jak sie brzany łapie..:)
No to możemy sobie łapę podać.Trzeba by się skrzyknąć na wspólny wypad na ryby, jak wiosenka przyjdzie
Jezdem za!
Pokarzę ci Mareczku, masz jak w banku,Zasiądziemy kiedyś na nie jak tylko okres ochronny minie.
Kolego to zależy, z jakim nastawieniem wybierasz się na wędkowanie ,jeśli z myślą złapac i zjeśc , to jesteś mięsiarzem, jeśli traktujesz to bardzo lajtowo to nie. Pozdrawiam wszystkich lajtowych wędkarzy.
A więc jestem MIĘSIARZEM bo co jakiś czas jeżdżę szukać szczupaka lub okonia do zabrania, wiem też że jak jadę na nockę to jakaś rybka musi trafić z wody na grilla.
No proszę,i następny mięsiarz, he he,jednak jest nas więcej.
Ja również lubię mięso...:))) Rozsądnie podane:))
To jest nas już trzech:)
Podobno mięso rybki jest najzdrowsze..Weźmiecie mnie panowie ze sobą?!!Nie mam prawka,ale mam dowód.Kupię browarek hahaha...
Jeśli chodzi o śmierdzącego mułem karasia jestem noo killo :) O pstrągach i sandaczach nic nie napisze co się z nimi dzieje jak trafią Mi się miarowe 99,9procent zostaje wpuszczona
do oleju na patelni :D
no koledzy robcie tak dalej to za jakis czas bedziecie ryby kupowac w marketach zeby na patelce upiec ja tez lubie rybke ale sa jakies granice zabierajcie tyle ile dacie rade zjesc a nie zeby zrobic zapasy na zime dla siebie i znajomych ja 99 procet wypuszczam jeszcze rosna nasze dzieci i tez chca nacieszyc sie tym sportem dajmy im szanse trzeba sie troche opamietac!
no koledzy robcie tak dalej to za jakis czas bedziecie ryby kupowac w marketach zeby na patelce upiec ja tez lubie rybke ale sa jakies granice zabierajcie tyle ile dacie rade zjesc a nie zeby zrobic zapasy na zime dla siebie i znajomych ja 99 procet wypuszczam jeszcze rosna nasze dzieci i tez chca nacieszyc sie tym sportem dajmy im szanse trzeba sie troche opamietac!
A nasi dziadowie mieli nas daleko w dupsku ubijając ostatniego tura dodo i inne stworzonka biedne ;)
Ps: pra pra pra dziad do pra pra dziada po zabiciu ostatniego tura
-a co będą robić młodsze pokolenia ?
-a tam będą ryby łowić ;)
A nasi dziadowie mieli nas daleko w dupsku ubijając ostatniego tura dodo i inne stworzonka biedne ;)
Ps: pra pra pra dziad do pra pra dziada po zabiciu ostatniego tura
-a co będą robić młodsze pokolenia ?
-a tam będą ryby łowić ;)
Za 40 lat, pałująć ostatniego szczupaka:
-A co będą robić młodsze pokolenia?
-A ch... mnie to obchodzi, niech polują na szczury...
Za 150 lat, po śmierci ostatniego szczura:
-A co będą robić młodsze pokolenia?
-A niech drewno wpieprzają...
Gratulacje...
za 5000lat mucha do muchy to tego ostatniego człowieka dziś obsiądziemy ;)
2000 lat kanibalizmu lub konkurencji z bobrami?
Zostaję kanibalem;)
To dopiero są plany na przyszłość ... :)
1 strona "Nie dało by się w związku z zarybieniami uchwalić czegoś w stylu, że w pierwszym tygodniu od zarybienia każdy wedkarz może zabrać ze sobą maksymalnie np 6 ryb, bo jak widzę , że 3 dzień po zarybieniu ludzie łowią już trzeci komplet, to w takim tempie za tydzień z wpuszczonej ryby zostanie parę sztuk ."
Po zarybieniu to powinien być zakaz wjeżdżania samochodami nad wodę i brania czegokolwiek co żyje i się rusza, a jak jakiemuś mięsiarzowi sie nie podoba to niech sobie oczko wykopie i kupi karasi, niech łowi i żre! Parodia jakaś, " maksymalnie 6 ryb" hahaha może 10??????????!!!!!!!!!!!!
Osobiście jestem wielkim zwolennikiem złów i wypuść, ale co z tego jak my wędkarze będziemy złapane rybki wypuszczać, a za pare dni przyjdą nad wode kłusole i w sieci wyciągną ze 20 lub więcej kilo ryb.
Już wole żeby uczciwy wędkarz kilka sztuk do domu zabrał.
Miejmy nadzieję, że szybciej PZW padnie niż ostatnia ryba zostanie złowiona.
1 strona "Nie dało by się w związku z zarybieniami uchwalić czegoś w stylu, że w pierwszym tygodniu od zarybienia każdy wedkarz może zabrać ze sobą maksymalnie np 6 ryb, bo jak widzę , że 3 dzień po zarybieniu ludzie łowią już trzeci komplet, to w takim tempie za tydzień z wpuszczonej ryby zostanie parę sztuk ."
Po zarybieniu to powinien być zakaz wjeżdżania samochodami nad wodę i brania czegokolwiek co żyje i się rusza, a jak jakiemuś mięsiarzowi sie nie podoba to niech sobie oczko wykopie i kupi karasi, niech łowi i żre! Parodia jakaś, " maksymalnie 6 ryb" hahaha może 10??????????!!!!!!!!!!!!
Jeśli to karp zarybieniowy, to niech żrą. łowią i znowu żrą i znowu niech łowią. Limit zwiększyć do 5 na dobę i zmniejszyć wymiar na 20. Jeśli chodzi o inne gatunki, to owszem, 10 dni zakazu będzie O.K.