Reklama
  • zbynio 33 2014-10-24 20:39:13

    Wbij sobie sam do głowy. Że powoli się coś rusza. Coś zmienia na lepsze. A co to jak to się mówi, nie mówię puki nie przeskoczę. Ale zmieniło się sporo...
    Czy nie przyjdzie więcej, to się okaże przy najbliższym walny. Bo tu też będą zmiany co do powiadomienia członków koła.
    I powiem, że o staniej zmianie co usłyszałem. To jestem tak zadowolony. Że skaczę do góry ze szczęścia. Walczyłem o nią z 2-3 lata temu. I w ostatnim roku. I jest efekt.
    Jaka to zmiana?
    Oj ważna, a o niej dowiedzą się tylko ci którzy przyjdą na walne. No i ci co się jednak tym interesują. I nawet niech ktoś se zasługę przypisze. Ważne że jest coś na plus.


    Do mnie dociera to co napisałeś, a do Ciebie nie..... Gratki działania w PZW! Pozdrawiam :)

  • Arcymisiek 2014-10-24 23:10:54




    Wbij sobie do głowy, że członków nie było i nie będzie na głosowaniu więc nie ma sensu wałkować tego przy każdej rozmowie o zmianach w PZW. Są koła, które działają prężnie (wyjątki), bo znalazł się ktoś kto to"ciągnie" ten bajzel w dobrym kierunku, a inne tylko są i nic nie robią i nie bedą robić, bo kto zmusi ich do działania!? Jeżeli nie ma większości głosów, a im jest dobrze, tak jak jest. Co z tego, że masz pomysły i chcesz dobrze, jak przez następną kadencje będzie tak jak jest, ponieważ nie masz większości. Taka sytuacja może ciągnąć się w nieskończoność, aż sam stracisz cierpliwość i nerwy do dalszego działania :).

    Wbij sobie sam do głowy. Że powoli się coś rusza. Coś zmienia na lepsze. A co to jak to się mówi, nie mówię puki nie przeskoczę. Ale zmieniło się sporo...
    Czy nie przyjdzie więcej, to się okaże przy najbliższym walny. Bo tu też będą zmiany co do powiadomienia członków koła.
    I powiem, że o staniej zmianie co usłyszałem. To jestem tak zadowolony. Że skaczę do góry ze szczęścia. Walczyłem o nią z 2-3 lata temu. I w ostatnim roku. I jest efekt.
    Jaka to zmiana?
    Oj ważna, a o niej dowiedzą się tylko ci którzy przyjdą na walne. No i ci co się jednak tym interesują. I nawet niech ktoś se zasługę przypisze. Ważne że jest coś na plus.


    Co się rusza? Gdzie zmienia na lepsze?
    Coraz większy syf i bezrybie w koło, wszyscy to zauważają, a ty mówisz, że gdzieś się coś zmienia na lepsze - ten żart zostaw sobie na prima aprilis...
    Jak słyszę te smuty o zebraniach, członkach wielkich działaczach, to kojarzy mi się zaraz z naszym sejmem - pi...erdolą, a nędza i bezrobocie coraz większe, ale z pensji i nieopodatkowanej diety żaden nie rezygnuje( zarabiają dokładnie 9 892 zł 30 gr., a dieta to, dodatkowo, 2569 zł 53 gr.) Tak samo w Betonowym ZG wielcy działacze obłożyli się złotymi odznakami i wspólnie z rybakami radzą co tu jeszcze "dobrego" zrobić.
    Działaj, działaj, może też dostaniesz złotą i dołączysz do szanownego grona tych wielkich działaczy.

    http://www.pzw.org.pl/zgpzw/wiadomosci/100280/60/swieto_rybaka_i_wedkarza_w_sejmie

  • wowy58 2014-10-25 09:57:20

    do lynx ; samo nic nie przyjdzie. A dobre rodzi sie długo i w bólach. Mamy to co mamy, i albo będziemy dążyć żeby to zmienić (może to potrwać , takie życie), albo dalej będzie  trwać marazm , degrengolada pod nazwa PZW Póki  coś jeszcze mogę , a mam tylko 56 lat to chciałbym coś zmienić na lepsze,Wojtek 

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-10-25 21:00:24






    Co się rusza? Gdzie zmienia na lepsze?
    Coraz większy syf i bezrybie w koło, wszyscy to zauważają, a ty mówisz, że gdzieś się coś zmienia na lepsze - ten żart zostaw sobie na prima aprilis...
    Jak słyszę te smuty o zebraniach, członkach wielkich działaczach, to kojarzy mi się zaraz z naszym sejmem - pi...erdolą, a nędza i bezrobocie coraz większe, ale z pensji i nieopodatkowanej diety żaden nie rezygnuje( zarabiają dokładnie 9 892 zł 30 gr., a dieta to, dodatkowo, 2569 zł 53 gr.) Tak samo w Betonowym ZG wielcy działacze obłożyli się złotymi odznakami i wspólnie z rybakami radzą co tu jeszcze "dobrego" zrobić.
    Działaj, działaj, może też dostaniesz złotą i dołączysz do szanownego grona tych wielkich działaczy.

    http://www.pzw.org.pl/zgpzw/wiadomosci/100280/60/swieto_rybaka_i_wedkarza_w_sejmie

    Na złotą odznakę nie liczę.
    Tylko niech mi w końcu dokumenty wydadzą które żądam. Niech .... oj by za dużo napisał.

    Na pewno ci z góry w najbliższym czasie to raczej zonga by mi dali...

  • lynx 2014-10-26 21:24:19

    do lynx ; samo nic nie przyjdzie. A dobre rodzi sie długo i w bólach. Mamy to co mamy, i albo będziemy dążyć żeby to zmienić (może to potrwać , takie życie), albo dalej będzie  trwać marazm , degrengolada pod nazwa PZW Póki  coś jeszcze mogę , a mam tylko 56 lat to chciałbym coś zmienić na lepsze,Wojtek 


    Też tak podchodze do tematu. W wiele rzeczy już przestałem wierzyć ale to nie znaczy, zeby usiąść i płakac. Z własnej praktyki wiem, że wystarczy kilka osób ze łbem i dobrymi chęciami a już zacznie się coś dziać w kole na lepsze. Najgorzej jak wszyscy narzekają i nic nie robią tylko czekają aż ktoś za nich to zrobi. Na szczeblu krajowym to bardzo daleka droga ale w kole to jest na wyciągnięcie ręki.

  • Arcymisiek 2014-10-26 22:24:39

    do lynx ; samo nic nie przyjdzie. A dobre rodzi sie długo i w bólach. Mamy to co mamy, i albo będziemy dążyć żeby to zmienić (może to potrwać , takie życie), albo dalej będzie  trwać marazm , degrengolada pod nazwa PZW Póki  coś jeszcze mogę , a mam tylko 56 lat to chciałbym coś zmienić na lepsze,Wojtek 


    Też tak podchodze do tematu. W wiele rzeczy już przestałem wierzyć ale to nie znaczy, zeby usiąść i płakac. Z własnej praktyki wiem, że wystarczy kilka osób ze łbem i dobrymi chęciami a już zacznie się coś dziać w kole na lepsze. Najgorzej jak wszyscy narzekają i nic nie robią tylko czekają aż ktoś za nich to zrobi. Na szczeblu krajowym to bardzo daleka droga ale w kole to jest na wyciągnięcie ręki.


    A to ty nie wiesz, że narzekanie to nasz "sport" narodowy. :) W sumie mam wątpliwości czy jeszcze coś się dobrego w bólach urodzi, jak znam życie, to prędzej gó..o wyjdzie, ale zawsze próbować można.


  • pawelz 2014-10-27 10:29:42

    A dla mnie ma znaczenie. Przezucanie 100 uklejek czy ploteczek na dluzsza mete mnie nie bawi.
    I sadze ze 99% wedkarzy woli zlowic jedna porzadna rybe niz 10 sztuk narybku.
    A po mieso tez nie jezdze, bo anio na OS"e ani poza nie wolno zabierac lipieni i bardzo mi to odpowiada. Nie zabralem zadnej ryby z rzeki od ladnych kilku lat (nie liczac teczakow).
    I wole jezdzic rzadziej w miare finansowych mozliwosci na rybne i zadbane wody niz udawac sam przed soba ze jest fajnie bo swieci sloneczko, jest cisza i g..o bierze. Bo katowanie ploteczek, malych wzdreg czy 15 cm okonkow (bo takie sa np glownie w Pilicy) nie nazywam lowieniem ryb.
    Moze dla Ciebie to bez znaczenia ale ja wole poczuc na muchowce 40cm lipienia czy pstraga niz 25cm ploteczke.


    Wuszukujesz co możesz aby mi udowodnić, ze jestem gownianym wędkarzem od uklejek. Więc zrozum wreszcie, że to jest pojęcie względne. Nie ma w tym nic szlachetnego, że klapiesz muchówką a inny podłą uklejówką. Jednemu są potrzebne pstrągi a innemu płotka.
    Niestety, chyba już nigdy nie zrozumiesz, że czasem słoneczko jest lepsze i aby mi te ,,płoteczki" nie przeszkadzały to zakładam dosyc dużego peleta i też mogę wyciągnąć coś ponad 40 cm. Bardzo rzadko łowię na żywca więc to też możesz mi zarzucić, że nie jestem prawdziwym wędkarzem. Nie ma takiego pojęcia prawdziwy jak wędkarz.
    Nie osądzaj drugiego jak nie wiesz co myśli.

    Nic nie wyszukuje ani nie proboje udowodnic. Nie znam Cie, wiec nawet nie proboje sie domyslac jakim jestes wedkarzem. I nie ma to w dyskusji zadnego znaczenia.
    Nie uwazam tez, ze lowienie na muche jest czym lepszym od lowienia na grunt, spinning czy spod lodu. Kazdy niech robi to co lubi. Ale w kazdej z metod, jaka by nie byla powinno chyba chodzic o to zeby lowic jak najwieksze mozliwe okazy. Nie pisze tu o nastawianie sie od razu na kilkudziesiecio kg sumy czy kilkunasto kilogramowe karpie. Ale nie rozumiem nigdy wedkarza ktoremu sprawia frajde przewalenie kilkadziesiat 15cm rybek. jakim przeciwnikiem jest taka ryba. Czesto (nie zawsze) bierze na wszystko co do wody wpadnie, nie jest plochliwa, radochy z holu tez wielkiej nie ma. Wiec po co ?.
    Problemem jest niestety fakt, ze w wielu regionach Polski takie wlasnie ryby to glowna obsada wod. I tylko to i az to mialem na mysli. U mnie jest gowniana gospodarka, za mniejsza kase w porowniu do Krosna, ale wlasnie takie ryby jak opisalem sa glownym trofeum wedkarzy. Bo dzieki temu ze jast taniocha poparta populizmem i brakiem dzialan okregu mamy co mamy.
    A co do gatunkow. Wcale pstrag nie jest dla mnie najbardziej pozadana zdobycza. Jesli juz to wole lipienia, chocby dlatego ze jest bardziej kaprysny. A ktos kto lowi na muche wie doskonale, ze ryby karpiowate sa duzo bardziej wymagajacym przeciwnikiem niz lipienie i pstragi. I bardzo lubie lowic jazie czy klenie. Nie mniej niz pstragi i lipienie

  • Reklama
  • pawelz 2014-10-27 10:34:46

    do lynx ; samo nic nie przyjdzie. A dobre rodzi sie długo i w bólach. Mamy to co mamy, i albo będziemy dążyć żeby to zmienić (może to potrwać , takie życie), albo dalej będzie  trwać marazm , degrengolada pod nazwa PZW Póki  coś jeszcze mogę , a mam tylko 56 lat to chciałbym coś zmienić na lepsze,Wojtek 


    Też tak podchodze do tematu. W wiele rzeczy już przestałem wierzyć ale to nie znaczy, zeby usiąść i płakac. Z własnej praktyki wiem, że wystarczy kilka osób ze łbem i dobrymi chęciami a już zacznie się coś dziać w kole na lepsze. Najgorzej jak wszyscy narzekają i nic nie robią tylko czekają aż ktoś za nich to zrobi. Na szczeblu krajowym to bardzo daleka droga ale w kole to jest na wyciągnięcie ręki.

    Problem w tym, ze na szczeblu kola w wielu przypadkach g..o mozna. Kola mogace pogospodarzyc wlasnym akwenem to wg mnie szczesciarze i wtedy warto cos robic. Ale tak jak np u mnie, gdzie w zasadzie 0 wod poza jedna rzeka i smierdzacym ZS, co z tego ze kolo istnieje, jak nie ma tak naprawde zadnego realnego wplywu na gospodarke. Przyklad z roku poprzedniego. Staralismy sie wywalczyc niewielki odcinek NK dla drapieznika. Jedno z kol przeglosowalo niemal jednoglosnie pomysl. I co ? I nic. Poszedlem na zebranie w swoim kole i jednym glosem pomysl nie przeszedl. Na zebraniach innych kol nie podnoszono tematu. Jak teraz musza sie czuc i co myslec wedkarze ktorzy glosowali jednomyslnie. ?. Po prostu drugi raz to oleja.

  • lynx 2014-10-27 20:30:27

    do lynx ; samo nic nie przyjdzie. A dobre rodzi sie długo i w bólach. Mamy to co mamy, i albo będziemy dążyć żeby to zmienić (może to potrwać , takie życie), albo dalej będzie  trwać marazm , degrengolada pod nazwa PZW Póki  coś jeszcze mogę , a mam tylko 56 lat to chciałbym coś zmienić na lepsze,Wojtek 


    Też tak podchodze do tematu. W wiele rzeczy już przestałem wierzyć ale to nie znaczy, zeby usiąść i płakac. Z własnej praktyki wiem, że wystarczy kilka osób ze łbem i dobrymi chęciami a już zacznie się coś dziać w kole na lepsze. Najgorzej jak wszyscy narzekają i nic nie robią tylko czekają aż ktoś za nich to zrobi. Na szczeblu krajowym to bardzo daleka droga ale w kole to jest na wyciągnięcie ręki.


    A to ty nie wiesz, że narzekanie to nasz "sport" narodowy. :) W sumie mam wątpliwości czy jeszcze coś się dobrego w bólach urodzi, jak znam życie, to prędzej gó..o wyjdzie, ale zawsze próbować można.



    Nie jest tak tragicznie. W naszym kole zaszły bardzo duże zmiany ale to na przestrzeni 8 lat. Nawet w okręgu coś powolutky drgęlo. Nie wiem czy to ruchy pozorne ale myślę, że to jest prawda. Wchodzi trochę nowych, odwaznych i nie bardzo dają się oszukać. Oby tak dalej. Wędkarze widzą te zmiany i popierają je. Moje koło jest takim przykładem. Kiedyś miało ok. 200 czł. a drugie miało ok. 500 czł a po 8 latach jest odwrotnie. Jak się tam nic nie zmieni to koło moze upaść. Burzą się wędkarze i chyba w tym roku, naq walnym coś się tam będzie działo. Smutne tylko, że to idzie tak wolniutko bo braknie mi życia aby zmieniło się na lepsze w całym kraju.

  • lynx 2014-10-27 20:42:00

    A dla mnie ma znaczenie. Przezucanie 100 uklejek czy ploteczek na dluzsza mete mnie nie bawi.
    I sadze ze 99% wedkarzy woli zlowic jedna porzadna rybe niz 10 sztuk narybku.
    A po mieso tez nie jezdze, bo anio na OS"e ani poza nie wolno zabierac lipieni i bardzo mi to odpowiada. Nie zabralem zadnej ryby z rzeki od ladnych kilku lat (nie liczac teczakow).
    I wole jezdzic rzadziej w miare finansowych mozliwosci na rybne i zadbane wody niz udawac sam przed soba ze jest fajnie bo swieci sloneczko, jest cisza i g..o bierze. Bo katowanie ploteczek, malych wzdreg czy 15 cm okonkow (bo takie sa np glownie w Pilicy) nie nazywam lowieniem ryb.
    Moze dla Ciebie to bez znaczenia ale ja wole poczuc na muchowce 40cm lipienia czy pstraga niz 25cm ploteczke.


    Wuszukujesz co możesz aby mi udowodnić, ze jestem gownianym wędkarzem od uklejek. Więc zrozum wreszcie, że to jest pojęcie względne. Nie ma w tym nic szlachetnego, że klapiesz muchówką a inny podłą uklejówką. Jednemu są potrzebne pstrągi a innemu płotka.
    Niestety, chyba już nigdy nie zrozumiesz, że czasem słoneczko jest lepsze i aby mi te ,,płoteczki" nie przeszkadzały to zakładam dosyc dużego peleta i też mogę wyciągnąć coś ponad 40 cm. Bardzo rzadko łowię na żywca więc to też możesz mi zarzucić, że nie jestem prawdziwym wędkarzem. Nie ma takiego pojęcia prawdziwy jak wędkarz.
    Nie osądzaj drugiego jak nie wiesz co myśli.

    Nic nie wyszukuje ani nie proboje udowodnic. Nie znam Cie, wiec nawet nie proboje sie domyslac jakim jestes wedkarzem. I nie ma to w dyskusji zadnego znaczenia.
    Nie uwazam tez, ze lowienie na muche jest czym lepszym od lowienia na grunt, spinning czy spod lodu. Kazdy niech robi to co lubi. Ale w kazdej z metod, jaka by nie byla powinno chyba chodzic o to zeby lowic jak najwieksze mozliwe okazy. Nie pisze tu o nastawianie sie od razu na kilkudziesiecio kg sumy czy kilkunasto kilogramowe karpie. Ale nie rozumiem nigdy wedkarza ktoremu sprawia frajde przewalenie kilkadziesiat 15cm rybek. jakim przeciwnikiem jest taka ryba. Czesto (nie zawsze) bierze na wszystko co do wody wpadnie, nie jest plochliwa, radochy z holu tez wielkiej nie ma. Wiec po co ?.
    Problemem jest niestety fakt, ze w wielu regionach Polski takie wlasnie ryby to glowna obsada wod. I tylko to i az to mialem na mysli. U mnie jest gowniana gospodarka, za mniejsza kase w porowniu do Krosna, ale wlasnie takie ryby jak opisalem sa glownym trofeum wedkarzy. Bo dzieki temu ze jast taniocha poparta populizmem i brakiem dzialan okregu mamy co mamy.
    A co do gatunkow. Wcale pstrag nie jest dla mnie najbardziej pozadana zdobycza. Jesli juz to wole lipienia, chocby dlatego ze jest bardziej kaprysny. A ktos kto lowi na muche wie doskonale, ze ryby karpiowate sa duzo bardziej wymagajacym przeciwnikiem niz lipienie i pstragi. I bardzo lubie lowic jazie czy klenie. Nie mniej niz pstragi i lipienie

    Po co mamy tak dyskutować. Mam lepsząa propozycję. Najbliższe łowisko pstrągowe jest ode mnie 1km. Następne 20 km, nast.40 km, nast.35 km. O dalszych nie piszę. To są łowiska na małych rzekach. Biała Łada, Tanew, Wieprz, Por, /popatrz na mapie/.Jeżeli Ci to odpowiada to w lecie przyjedź do mnie a zobaczysz ile jest pstrągów i to nie 30-tki. Tutaj nie staniesz w woderach na kamieniach tylko do wody trzeba się skradać jak w dżungli. Mój max rozmiar pstrąga to 64 cm. Daję Ci piętro na wypoczynek /nic nie płacisz/, reszta twoje. dołożę jeszcze dobrą nalewkę i swojską kielbasę. Przemyśl sprawę.

  • lynx 2014-10-27 20:44:56

    do lynx ; samo nic nie przyjdzie. A dobre rodzi sie długo i w bólach. Mamy to co mamy, i albo będziemy dążyć żeby to zmienić (może to potrwać , takie życie), albo dalej będzie  trwać marazm , degrengolada pod nazwa PZW Póki  coś jeszcze mogę , a mam tylko 56 lat to chciałbym coś zmienić na lepsze,Wojtek 


    Też tak podchodze do tematu. W wiele rzeczy już przestałem wierzyć ale to nie znaczy, zeby usiąść i płakac. Z własnej praktyki wiem, że wystarczy kilka osób ze łbem i dobrymi chęciami a już zacznie się coś dziać w kole na lepsze. Najgorzej jak wszyscy narzekają i nic nie robią tylko czekają aż ktoś za nich to zrobi. Na szczeblu krajowym to bardzo daleka droga ale w kole to jest na wyciągnięcie ręki.

    Problem w tym, ze na szczeblu kola w wielu przypadkach g..o mozna. Kola mogace pogospodarzyc wlasnym akwenem to wg mnie szczesciarze i wtedy warto cos robic. Ale tak jak np u mnie, gdzie w zasadzie 0 wod poza jedna rzeka i smierdzacym ZS, co z tego ze kolo istnieje, jak nie ma tak naprawde zadnego realnego wplywu na gospodarke. Przyklad z roku poprzedniego. Staralismy sie wywalczyc niewielki odcinek NK dla drapieznika. Jedno z kol przeglosowalo niemal jednoglosnie pomysl. I co ? I nic. Poszedlem na zebranie w swoim kole i jednym glosem pomysl nie przeszedl. Na zebraniach innych kol nie podnoszono tematu. Jak teraz musza sie czuc i co myslec wedkarze ktorzy glosowali jednomyslnie. ?. Po prostu drugi raz to oleja.

    Bo przewodniczący zebrania dupa. Jednym głosem przegrywa sprawa jak ,,trzeba" ją przegrać.

  • Reklama
  • pawelz 2014-10-28 09:30:12

    A dla mnie ma znaczenie. Przezucanie 100 uklejek czy ploteczek na dluzsza mete mnie nie bawi.
    I sadze ze 99% wedkarzy woli zlowic jedna porzadna rybe niz 10 sztuk narybku.
    A po mieso tez nie jezdze, bo anio na OS"e ani poza nie wolno zabierac lipieni i bardzo mi to odpowiada. Nie zabralem zadnej ryby z rzeki od ladnych kilku lat (nie liczac teczakow).
    I wole jezdzic rzadziej w miare finansowych mozliwosci na rybne i zadbane wody niz udawac sam przed soba ze jest fajnie bo swieci sloneczko, jest cisza i g..o bierze. Bo katowanie ploteczek, malych wzdreg czy 15 cm okonkow (bo takie sa np glownie w Pilicy) nie nazywam lowieniem ryb.
    Moze dla Ciebie to bez znaczenia ale ja wole poczuc na muchowce 40cm lipienia czy pstraga niz 25cm ploteczke.


    Wuszukujesz co możesz aby mi udowodnić, ze jestem gownianym wędkarzem od uklejek. Więc zrozum wreszcie, że to jest pojęcie względne. Nie ma w tym nic szlachetnego, że klapiesz muchówką a inny podłą uklejówką. Jednemu są potrzebne pstrągi a innemu płotka.
    Niestety, chyba już nigdy nie zrozumiesz, że czasem słoneczko jest lepsze i aby mi te ,,płoteczki" nie przeszkadzały to zakładam dosyc dużego peleta i też mogę wyciągnąć coś ponad 40 cm. Bardzo rzadko łowię na żywca więc to też możesz mi zarzucić, że nie jestem prawdziwym wędkarzem. Nie ma takiego pojęcia prawdziwy jak wędkarz.
    Nie osądzaj drugiego jak nie wiesz co myśli.

    Nic nie wyszukuje ani nie proboje udowodnic. Nie znam Cie, wiec nawet nie proboje sie domyslac jakim jestes wedkarzem. I nie ma to w dyskusji zadnego znaczenia.
    Nie uwazam tez, ze lowienie na muche jest czym lepszym od lowienia na grunt, spinning czy spod lodu. Kazdy niech robi to co lubi. Ale w kazdej z metod, jaka by nie byla powinno chyba chodzic o to zeby lowic jak najwieksze mozliwe okazy. Nie pisze tu o nastawianie sie od razu na kilkudziesiecio kg sumy czy kilkunasto kilogramowe karpie. Ale nie rozumiem nigdy wedkarza ktoremu sprawia frajde przewalenie kilkadziesiat 15cm rybek. jakim przeciwnikiem jest taka ryba. Czesto (nie zawsze) bierze na wszystko co do wody wpadnie, nie jest plochliwa, radochy z holu tez wielkiej nie ma. Wiec po co ?.
    Problemem jest niestety fakt, ze w wielu regionach Polski takie wlasnie ryby to glowna obsada wod. I tylko to i az to mialem na mysli. U mnie jest gowniana gospodarka, za mniejsza kase w porowniu do Krosna, ale wlasnie takie ryby jak opisalem sa glownym trofeum wedkarzy. Bo dzieki temu ze jast taniocha poparta populizmem i brakiem dzialan okregu mamy co mamy.
    A co do gatunkow. Wcale pstrag nie jest dla mnie najbardziej pozadana zdobycza. Jesli juz to wole lipienia, chocby dlatego ze jest bardziej kaprysny. A ktos kto lowi na muche wie doskonale, ze ryby karpiowate sa duzo bardziej wymagajacym przeciwnikiem niz lipienie i pstragi. I bardzo lubie lowic jazie czy klenie. Nie mniej niz pstragi i lipienie

    Po co mamy tak dyskutować. Mam lepsząa propozycję. Najbliższe łowisko pstrągowe jest ode mnie 1km. Następne 20 km, nast.40 km, nast.35 km. O dalszych nie piszę. To są łowiska na małych rzekach. Biała Łada, Tanew, Wieprz, Por, /popatrz na mapie/.Jeżeli Ci to odpowiada to w lecie przyjedź do mnie a zobaczysz ile jest pstrągów i to nie 30-tki. Tutaj nie staniesz w woderach na kamieniach tylko do wody trzeba się skradać jak w dżungli. Mój max rozmiar pstrąga to 64 cm. Daję Ci piętro na wypoczynek /nic nie płacisz/, reszta twoje. dołożę jeszcze dobrą nalewkę i swojską kielbasę. Przemyśl sprawę.

    Nigdy nie bylem w tych rejonach, ale sporo czytalem. Zwroc uwage na jedno. Dyskusja zaczela sie od wysokosci skladki za 1 dzien lowienia. W Krosnie to 40zl. A u Was ?. Dokladnie tyle samo. I OK. Widac ze u Was ktos mysli. Poza tym Wasze przepisy o ile dobrze pamietam sa bardziej restrycyjne niz srednia krajowa. Co z tego ze ja u siebie mam taniej, jak g..o za to lowie.
    PS. Za zaproszenie bardzo dziekuje. Przemysle sprawe, bo kilka razy juz planowalem wyjazd w Wasze regiony. Ale zawsze bylo brak czasu no i ciezko sie lowi w takich wodach bez znajomosci terenu. To nie srednie czy duze rzeki gorskie gdzie z marszu wchodzisz do wody i lowisz. Tu czasami samo znalezienie dojazdu do niezlych miejscowek jest sztuka :). Ale majac przewodnika, czemu nie :)

  • zbynio 33 2014-10-28 09:43:30

    Nigdy nie bylem w tych rejonach, ale sporo czytalem. Zwroc uwage na jedno. Dyskusja zaczela sie od wysokosci skladki za 1 dzien lowienia. W Krosnie to 40zl. A u Was ?. Dokladnie tyle samo. I OK. Widac ze u Was ktos mysli. Poza tym Wasze przepisy o ile dobrze pamietam sa bardziej restrycyjne niz srednia krajowa. Co z tego ze ja u siebie mam taniej, jak g..o za to lowie.
    PS. Za zaproszenie bardzo dziekuje. Przemysle sprawe, bo kilka razy juz planowalem wyjazd w Wasze regiony. Ale zawsze bylo brak czasu no i ciezko sie lowi w takich wodach bez znajomosci terenu. To nie srednie czy duze rzeki gorskie gdzie z marszu wchodzisz do wody i lowisz. Tu czasami samo znalezienie dojazdu do niezlych miejscowek jest sztuka :). Ale majac przewodnika, czemu nie :)


    Pawelz, tylko podpisz petycje! Będziesz miał taniej! ;))))

  • pawelz 2014-10-28 10:21:34

    Petycje uwazam ze zlo dla rybostanu w wodach kraju. Dlatego wole zaplacic wiecej i miec czyste sumienie niz isc w populizm. Popre taka petycje, ale tylko wtedy, gdy w kraju 90% wod bedzie podobnie zagospodarowanych.

  • lynx 2014-10-28 13:53:05

    A dla mnie ma znaczenie. Przezucanie 100 uklejek czy ploteczek na dluzsza mete mnie nie bawi.
    I sadze ze 99% wedkarzy woli zlowic jedna porzadna rybe niz 10 sztuk narybku.
    A po mieso tez nie jezdze, bo anio na OS"e ani poza nie wolno zabierac lipieni i bardzo mi to odpowiada. Nie zabralem zadnej ryby z rzeki od ladnych kilku lat (nie liczac teczakow).
    I wole jezdzic rzadziej w miare finansowych mozliwosci na rybne i zadbane wody niz udawac sam przed soba ze jest fajnie bo swieci sloneczko, jest cisza i g..o bierze. Bo katowanie ploteczek, malych wzdreg czy 15 cm okonkow (bo takie sa np glownie w Pilicy) nie nazywam lowieniem ryb.
    Moze dla Ciebie to bez znaczenia ale ja wole poczuc na muchowce 40cm lipienia czy pstraga niz 25cm ploteczke.


    Wuszukujesz co możesz aby mi udowodnić, ze jestem gownianym wędkarzem od uklejek. Więc zrozum wreszcie, że to jest pojęcie względne. Nie ma w tym nic szlachetnego, że klapiesz muchówką a inny podłą uklejówką. Jednemu są potrzebne pstrągi a innemu płotka.
    Niestety, chyba już nigdy nie zrozumiesz, że czasem słoneczko jest lepsze i aby mi te ,,płoteczki" nie przeszkadzały to zakładam dosyc dużego peleta i też mogę wyciągnąć coś ponad 40 cm. Bardzo rzadko łowię na żywca więc to też możesz mi zarzucić, że nie jestem prawdziwym wędkarzem. Nie ma takiego pojęcia prawdziwy jak wędkarz.
    Nie osądzaj drugiego jak nie wiesz co myśli.

    Nic nie wyszukuje ani nie proboje udowodnic. Nie znam Cie, wiec nawet nie proboje sie domyslac jakim jestes wedkarzem. I nie ma to w dyskusji zadnego znaczenia.
    Nie uwazam tez, ze lowienie na muche jest czym lepszym od lowienia na grunt, spinning czy spod lodu. Kazdy niech robi to co lubi. Ale w kazdej z metod, jaka by nie byla powinno chyba chodzic o to zeby lowic jak najwieksze mozliwe okazy. Nie pisze tu o nastawianie sie od razu na kilkudziesiecio kg sumy czy kilkunasto kilogramowe karpie. Ale nie rozumiem nigdy wedkarza ktoremu sprawia frajde przewalenie kilkadziesiat 15cm rybek. jakim przeciwnikiem jest taka ryba. Czesto (nie zawsze) bierze na wszystko co do wody wpadnie, nie jest plochliwa, radochy z holu tez wielkiej nie ma. Wiec po co ?.
    Problemem jest niestety fakt, ze w wielu regionach Polski takie wlasnie ryby to glowna obsada wod. I tylko to i az to mialem na mysli. U mnie jest gowniana gospodarka, za mniejsza kase w porowniu do Krosna, ale wlasnie takie ryby jak opisalem sa glownym trofeum wedkarzy. Bo dzieki temu ze jast taniocha poparta populizmem i brakiem dzialan okregu mamy co mamy.
    A co do gatunkow. Wcale pstrag nie jest dla mnie najbardziej pozadana zdobycza. Jesli juz to wole lipienia, chocby dlatego ze jest bardziej kaprysny. A ktos kto lowi na muche wie doskonale, ze ryby karpiowate sa duzo bardziej wymagajacym przeciwnikiem niz lipienie i pstragi. I bardzo lubie lowic jazie czy klenie. Nie mniej niz pstragi i lipienie

    Po co mamy tak dyskutować. Mam lepsząa propozycję. Najbliższe łowisko pstrągowe jest ode mnie 1km. Następne 20 km, nast.40 km, nast.35 km. O dalszych nie piszę. To są łowiska na małych rzekach. Biała Łada, Tanew, Wieprz, Por, /popatrz na mapie/.Jeżeli Ci to odpowiada to w lecie przyjedź do mnie a zobaczysz ile jest pstrągów i to nie 30-tki. Tutaj nie staniesz w woderach na kamieniach tylko do wody trzeba się skradać jak w dżungli. Mój max rozmiar pstrąga to 64 cm. Daję Ci piętro na wypoczynek /nic nie płacisz/, reszta twoje. dołożę jeszcze dobrą nalewkę i swojską kielbasę. Przemyśl sprawę.

    Nigdy nie bylem w tych rejonach, ale sporo czytalem. Zwroc uwage na jedno. Dyskusja zaczela sie od wysokosci skladki za 1 dzien lowienia. W Krosnie to 40zl. A u Was ?. Dokladnie tyle samo. I OK. Widac ze u Was ktos mysli. Poza tym Wasze przepisy o ile dobrze pamietam sa bardziej restrycyjne niz srednia krajowa. Co z tego ze ja u siebie mam taniej, jak g..o za to lowie.
    PS. Za zaproszenie bardzo dziekuje. Przemysle sprawe, bo kilka razy juz planowalem wyjazd w Wasze regiony. Ale zawsze bylo brak czasu no i ciezko sie lowi w takich wodach bez znajomosci terenu. To nie srednie czy duze rzeki gorskie gdzie z marszu wchodzisz do wody i lowisz. Tu czasami samo znalezienie dojazdu do niezlych miejscowek jest sztuka :). Ale majac przewodnika, czemu nie :)

    Zgadza sie

  • Artur z Ketrzyna 2014-10-28 14:55:01

    Petycje uwazam ze zlo dla rybostanu w wodach kraju. Dlatego wole zaplacic wiecej i miec czyste sumienie niz isc w populizm. Popre taka petycje, ale tylko wtedy, gdy w kraju 90% wod bedzie podobnie zagospodarowanych.

    I wszyscy wędkarze będą tak samo dbać o wody...

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2015-01-06 12:52:12


    Witam serdecznie!Z tej strony autor petycji o ,której mowa.
    Najpierw kilka słów na temat pana ukrywającego się tu pod nickiem markus-3.Pieniacz ten to nikt jak ERNEST FRANKIEWICZ banowany regularnie na wszystkich portalach wędkarskich a głównie tu na WĘDKUJE!Na Wędkuje ma kilka jak nie kilkanaście różnych loginów.
    Z czego jest znany Pan Ernest vel Markus-3,Ernest48,Erni i inne loginy?Już informuje.Znany jest z obrażania innych na wszelkich grupach wędkarskich.Gdy tylko go zbanują zakłada kolejne konto.Zmienia nazwę ,maila i tak codziennie mu życie mija.Pan ten uważa się za alfę i omegę wędkarstwa.Gdy nowa osoba w wędkarstwie (np.młodzież) się o coś pyta potrafi zrównać ją wulgarnie z ziemią i wyśmiać!Na każdą uwagę w stosunku do jego osoby reaguje emocjonalnie odpowiadając wulgarnie i poniżając innych.W prywatnych wiadomościach i publicznie rzuca mięsem na lewo i prawo.
    Mało tego to nie jest etyczny wędkarz gdyż sam pokazuje jak nie szanuje ryb wstawiając do internetu filmy w,których zabija pałką na łódce dorodnego suma.Można ,by o tej niezrównoważonej osobie napisać cały felieton ale nie ma to sensu.Gdyż pewnie ,by się jeszcze z tego ucieszył.
    A propos naszego Portalu to pan Ernest przez pierwsze dni pytał się czy nie za "ostro pisze".A jak się oswoił z forum po dwóch miesiącach to już był królem prostaków.
    Przykra sprawa ale powinno się takich ludzi eliminować z wszelkich Portali i forum.
    p.s.Nie wiem ile wypił pan Ernest w trakcie czytania postów na forum(często pisze do ludzi na prv pod wpływem %%%) ale u nas admin sam z sobą nie rozmawia;-)
    AD.PETYCJA
    Odnośnie petycji krótko ale myślę ,konkretnie wyjaśniłem sprawę w moim artykule:
    http://pokazrybe.pl/teksty,przepisy,37,1,polski_zwiazek_wedkarski_dzieli_zamiast_laczy,233.html
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę połamania!
    p.s.Petycje będzie można również podpisywać na "żywo" na naszym stoisku podczas targów wędkarskich w Zabrzu w marcu 2015
    pozdrawiam
    Dawid Cygal




    To jest petycja napisana co wynika z podpisu pod nią przez kol. Dawida Cygała - jest on założycielem i administratorem konkurencyjnego portalu o nazwie " pokaż rybę "Proszę , sie zaznajomić z tematami jakie tam sam umieszcza jako "palmer " , zresztą sam na nie później odpowiadając już jako "admin" i sie zastanowić , czy warto brać na poważnie treści zawarte w jego " głębokich przemyśleniach ".Dla przykładu umieszczam jedynie kilka jego tematów umieszczonych na tymże portalu :
    1. " jaka ryba jest najbrzydsza / nie ujmując nic rybom / "2. konkurs z cennymi nagrodami - odpowiedz na pytanie : " co dodałem do kukurydzy , aby         pachniała " ? 1 miejsce - apteczka wedkarska , 2. miejsce - breloczek , 3 . miejsce - smycz3.  " co za  radość złowić same wielkie ryby "
    - takich tematów w jego wykonaniu  jest na pęczki , więc chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać z  kim ma się do czynienia ..., pomijając już fakt , że ten nie osobnik ma zielonego pojęcia o wędkarstwie ...
    Pozdrawiam ! 

  • Jędrula 2015-01-06 13:15:02

    Znamy tego jegomościa , to znaczy najlepiej znają go moderatorzy heheh

  • adrionn911 2015-01-06 16:52:31

    Ja tam jestem za jedną opłatą na całą Polskę ew. z podziałem na wody nizinne i górskie. Chciałbym móc pojechać gdzie chce na ryby w całym naszym kraju a nie tylko na część wód. Przecież wszyscy mieszkamy w jednym kraju. Oczywiście żeby ona była normalna a jakaś wielka suma która nie jak się nie ma do stanu naszych łowisk. Kuzyn mieszka w Anglii i mówił że tam 20 funtów kosztuje zezwolenie na całą Anglię.

  • kris57 2015-01-06 17:15:03

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1527589,1,wojny-wedkarzy---przed-sezonem.read

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-06 17:42:39

    Kuzyn mieszka w Anglii i mówił że tam 20 funtów kosztuje zezwolenie na całą Anglię.





    Kolego Zapytaj kuzyna na ilu % wód można łowić na podstawie "Rod licence"z tego co wyczytałem (a szukanie info zajęło mi dosłownie 20 sek)wynika że ta licentia za ok 20f to nic innego jak "biała karta" u nas.Możesz o tym  poczytać np tutaj 
     http://wmh.pl/article/742
    nie jest to świeży text (jak mówiłem szukałem 20 sek) ale jakiś tam obraz daje.są tam wyszczególnione ogólne przepisy (bardzo restrykcyjne) Już słyszę te lamenty gdyby takie przepisy były i u nas.


    żeby było w temacie jestem kategorycznie przeciwny jednej opłacie na cały kraj  Uważam że było by to złe rozwiązanie.co więcej jestem za większym podziałem .uważam że wody powinny być dzierżawione przez kluby wędkarskie (tak jak w Anglii)  a opłaty powinno się wnosić "na miejscu" odpowiednim służbom lub na konto danego klubu , w banku,na poczcie czy na stacji benzynowej.

  • zbynio 33 2015-01-06 20:26:56


    Witam serdecznie!Z tej strony autor petycji o ,której mowa.
    Najpierw kilka słów na temat pana ukrywającego się tu pod nickiem markus-3.Pieniacz ten to nikt jak ERNEST FRANKIEWICZ banowany regularnie na wszystkich portalach wędkarskich a głównie tu na WĘDKUJE!Na Wędkuje ma kilka jak nie kilkanaście różnych loginów.
    Z czego jest znany Pan Ernest vel Markus-3,Ernest48,Erni i inne loginy?Już informuje.Znany jest z obrażania innych na wszelkich grupach wędkarskich.Gdy tylko go zbanują zakłada kolejne konto.Zmienia nazwę ,maila i tak codziennie mu życie mija.Pan ten uważa się za alfę i omegę wędkarstwa.Gdy nowa osoba w wędkarstwie (np.młodzież) się o coś pyta potrafi zrównać ją wulgarnie z ziemią i wyśmiać!Na każdą uwagę w stosunku do jego osoby reaguje emocjonalnie odpowiadając wulgarnie i poniżając innych.W prywatnych wiadomościach i publicznie rzuca mięsem na lewo i prawo.
    Mało tego to nie jest etyczny wędkarz gdyż sam pokazuje jak nie szanuje ryb wstawiając do internetu filmy w,których zabija pałką na łódce dorodnego suma.Można ,by o tej niezrównoważonej osobie napisać cały felieton ale nie ma to sensu.Gdyż pewnie ,by się jeszcze z tego ucieszył.
    A propos naszego Portalu to pan Ernest przez pierwsze dni pytał się czy nie za "ostro pisze".A jak się oswoił z forum po dwóch miesiącach to już był królem prostaków.
    Przykra sprawa ale powinno się takich ludzi eliminować z wszelkich Portali i forum.
    p.s.Nie wiem ile wypił pan Ernest w trakcie czytania postów na forum(często pisze do ludzi na prv pod wpływem %%%) ale u nas admin sam z sobą nie rozmawia;-)
    AD.PETYCJA
    Odnośnie petycji krótko ale myślę ,konkretnie wyjaśniłem sprawę w moim artykule:
    http://pokazrybe.pl/teksty,przepisy,37,1,polski_zwiazek_wedkarski_dzieli_zamiast_laczy,233.html
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę połamania!
    p.s.Petycje będzie można również podpisywać na "żywo" na naszym stoisku podczas targów wędkarskich w Zabrzu w marcu 2015
    pozdrawiam
    Dawid Cygal




    To jest petycja napisana co wynika z podpisu pod nią przez kol. Dawida Cygała - jest on założycielem i administratorem konkurencyjnego portalu o nazwie " pokaż rybę "Proszę , sie zaznajomić z tematami jakie tam sam umieszcza jako "palmer " , zresztą sam na nie później odpowiadając już jako "admin" i sie zastanowić , czy warto brać na poważnie treści zawarte w jego " głębokich przemyśleniach ".Dla przykładu umieszczam jedynie kilka jego tematów umieszczonych na tymże portalu :
    1. " jaka ryba jest najbrzydsza / nie ujmując nic rybom / "2. konkurs z cennymi nagrodami - odpowiedz na pytanie : " co dodałem do kukurydzy , aby         pachniała " ? 1 miejsce - apteczka wedkarska , 2. miejsce - breloczek , 3 . miejsce - smycz3.  " co za  radość złowić same wielkie ryby "
    - takich tematów w jego wykonaniu  jest na pęczki , więc chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać z  kim ma się do czynienia ..., pomijając już fakt , że ten nie osobnik ma zielonego pojęcia o wędkarstwie ...
    Pozdrawiam ! 


    Panel bzdury opowiadasz;)))). Nie żebym bronił Ernesta, ale czytałem co wypisujesz i czystym chamstwem jest wykorzystywanie popularności portalu wedkuje.pl :))). To nie prawda akurat co piszesz o swoim portalu. Te forum umiera i nikt tam nie chce pisać:))). Sam zakładasz tematy, które na wedkuje z marszu są usuwane bo nie mają sensu. Nie ten poziom kolego :))). Twoje forum umiera i pogódź się z tym :). Podaj linki jeśli masz dowody? Pisałem tam chwilę i śmiało twierdzę, że nie masz pojęcia o niczym, a Twoja petycja brzmi "chce płacić malo" bez żadnego uzasadnienienia :). No chyba, że zmieniłeś treść wg moich sugesti :)). Na wedkuje.pl piszą poważni ludzie, a nie dzieci jak u ciebie i tu nie będziesz blyszczal :))). Zajmij się produkcją woblerow z maszynki po goleniu i nie zawracaj głowy poważnym ludziom. Pewnie twoja złośliwość wynika z tego, że pani Patrycja z firmy SARS przejrzła na oczy i ostatni sponsor cię opuścił, po tym jak skompromitowales się krytykując dokonania tej firmy. Pana Ernesta poparli koledzy z naszenaszego portalu i mistrzowie wedarstwa i jest to wszystko na fb...... :). Dziadu jeden! A te zaproszenie, które mi wysłałeś na zawody z swojego forum możesz w cztery litery sobie wsadzić! Radzę kolegom z naszego forum wziąć poprawkę na tego typa..... :)). 

  • zbynio 33 2015-01-06 20:32:28

    Znamy tego jegomościa , to znaczy najlepiej znają go moderatorzy heheh

    Ernest ma swoje za skórą, ale to akurat nieprawda;). Możesz mi wierzyć na słowo Jędrek:).

  • Reklama
  • Jędrula 2015-01-06 20:41:26

    To znaczy ja się orientuję , pisałem już o tym dawno temu na pierwszej stronie tego wątku , chodziło mi tylko o tą "" skórę "" ... :)

  • Bernard51 2015-01-07 07:09:44

    "Petycje uwazam ze zlo dla rybostanu w wodach kraju. Dlatego wole zaplacic wiecej i miec czyste sumienie niz isc w populizm. Popre taka petycje, ale tylko wtedy, gdy w kraju 90% wod bedzie podobnie zagospodarowanych."

    Też nie jestem zwolennikiem aby jedna opłata zezwalała na połowy w całym kraju, a dlaczego co prawda mieliśmy juz ten system i pamiętajmy że nasze składki to były tylko namiastką kosztów zarybień resztę dokładały Zakłady Pracy, Powiaty, Miasta, Województwa, to po pierwsze, po drugie tak jak Paweł pisze nie wszędzie są zadbane wody, chodzi o ubytek rybostanu, po trzecie w dobrze zarybionych okręgach natłok wędkarzy będzie większy i ryba szybko zniknie.
    Dziś ceny dobowych opłat to sumy z sufitu lub jak to nazywają działacze ceny zaporowe aby obcy nam ryb nie wyławiali. W gospodarce rynkowej (niczym do tego dojdziemy) opłatę powinniśmy mieć w każdym rejonie (nabywaną w kioskach, sklepach,) adokwatną do rybostanu jak i atrakcyjności łowisk, ale PZW# musi zniknąć a gospodarzami wód zostaną odziały samorządowe (Więcej wędkarzy-turystów większa kasa zostawiona dla regionu) które będą dbały o własne wody i bazy wypoczynku dla atrakcyjności ,danego regionu. Podejrzewam że nie dożyję tych nowości w naszym Kraju.

  • pawelz 2015-01-07 09:07:13

    "Petycje uwazam ze zlo dla rybostanu w wodach kraju. Dlatego wole zaplacic wiecej i miec czyste sumienie niz isc w populizm. Popre taka petycje, ale tylko wtedy, gdy w kraju 90% wod bedzie podobnie zagospodarowanych."

    Też nie jestem zwolennikiem aby jedna opłata zezwalała na połowy w całym kraju, a dlaczego co prawda mieliśmy juz ten system i pamiętajmy że nasze składki to były tylko namiastką kosztów zarybień resztę dokładały Zakłady Pracy, Powiaty, Miasta, Województwa, to po pierwsze, po drugie tak jak Paweł pisze nie wszędzie są zadbane wody, chodzi o ubytek rybostanu, po trzecie w dobrze zarybionych okręgach natłok wędkarzy będzie większy i ryba szybko zniknie.
    Dziś ceny dobowych opłat to sumy z sufitu lub jak to nazywają działacze ceny zaporowe aby obcy nam ryb nie wyławiali. W gospodarce rynkowej (niczym do tego dojdziemy) opłatę powinniśmy mieć w każdym rejonie (nabywaną w kioskach, sklepach,) adokwatną do rybostanu jak i atrakcyjności łowisk, ale PZW# musi zniknąć a gospodarzami wód zostaną odziały samorządowe (Więcej wędkarzy-turystów większa kasa zostawiona dla regionu) które będą dbały o własne wody i bazy wypoczynku dla atrakcyjności ,danego regionu. Podejrzewam że nie dożyję tych nowości w naszym Kraju.

    O i to byloby idealne rozwiazanie. Problem w tym, ze Ci co beda przynosili kasa dla regionu (w sposob posredni - czyli Ci ktorzy decyduja o gospodarce wedkarskiej) musza miec z tego tez jakies wymierne korzysci. Zalezne od bogactwa regionu. A nie tak jak teraz. Czy sie siedzi czy sie lezy, kasa i tak jest. Wiec po cholere sie sprezac i brac na glowe dodatkowe obowiazki.

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-08 13:54:35


    Witam serdecznie!Z tej strony autor petycji o ,której mowa.
    Najpierw kilka słów na temat pana ukrywającego się tu pod nickiem markus-3.Pieniacz ten to nikt jak ERNEST FRANKIEWICZ banowany regularnie na wszystkich portalach wędkarskich a głównie tu na WĘDKUJE!Na Wędkuje ma kilka jak nie kilkanaście różnych loginów.
    Z czego jest znany Pan Ernest vel Markus-3,Ernest48,Erni i inne loginy?Już informuje.Znany jest z obrażania innych na wszelkich grupach wędkarskich.Gdy tylko go zbanują zakłada kolejne konto.Zmienia nazwę ,maila i tak codziennie mu życie mija.Pan ten uważa się za alfę i omegę wędkarstwa.Gdy nowa osoba w wędkarstwie (np.młodzież) się o coś pyta potrafi zrównać ją wulgarnie z ziemią i wyśmiać!Na każdą uwagę w stosunku do jego osoby reaguje emocjonalnie odpowiadając wulgarnie i poniżając innych.W prywatnych wiadomościach i publicznie rzuca mięsem na lewo i prawo.
    Mało tego to nie jest etyczny wędkarz gdyż sam pokazuje jak nie szanuje ryb wstawiając do internetu filmy w,których zabija pałką na łódce dorodnego suma.Można ,by o tej niezrównoważonej osobie napisać cały felieton ale nie ma to sensu.Gdyż pewnie ,by się jeszcze z tego ucieszył.
    Co ma wspolnego temat postu do mojej skromnej osoby ? - chyba z kolega jest juz gorzej niz zle ! - Tutaj w przeciwienstwie do tego kabaretowego portalu zalozonego przez kol. jedynie z checi zysku bo raczej merytoryka tam prowadzonych na sile tematow to szlam wypisywany przez dzieci i innych intelektualnie podobnych znacznie odbiega od prowadzonych tu dyskusji przez wiekszosc tutejszych userow A ze kol. ich nie rozumie to mnie akurat nie dziwi !Pora wracac na swoje zrujnowane podworko z nowymi konkursami ! Np. Czy istnieje glupszy portal od pokaz rybe ?


    A propos naszego Portalu to pan Ernest przez pierwsze dni pytał się czy nie za "ostro pisze".A jak się oswoił z forum po dwóch miesiącach to już był królem prostaków.
    Przykra sprawa ale powinno się takich ludzi eliminować z wszelkich Portali i forum.
    p.s.Nie wiem ile wypił pan Ernest w trakcie czytania postów na forum(często pisze do ludzi na prv pod wpływem %%%) ale u nas admin sam z sobą nie rozmawia;-)
    AD.PETYCJA
    Odnośnie petycji krótko ale myślę ,konkretnie wyjaśniłem sprawę w moim artykule:
    http://pokazrybe.pl/teksty,przepisy,37,1,polski_zwiazek_wedkarski_dzieli_zamiast_laczy,233.html
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę połamania!
    p.s.Petycje będzie można również podpisywać na "żywo" na naszym stoisku podczas targów wędkarskich w Zabrzu w marcu 2015
    pozdrawiam
    Dawid Cygal




    To jest petycja napisana co wynika z podpisu pod nią przez kol. Dawida Cygała - jest on założycielem i administratorem konkurencyjnego portalu o nazwie " pokaż rybę "Proszę , sie zaznajomić z tematami jakie tam sam umieszcza jako "palmer " , zresztą sam na nie później odpowiadając już jako "admin" i sie zastanowić , czy warto brać na poważnie treści zawarte w jego " głębokich przemyśleniach ".Dla przykładu umieszczam jedynie kilka jego tematów umieszczonych na tymże portalu :
    1. " jaka ryba jest najbrzydsza / nie ujmując nic rybom / "2. konkurs z cennymi nagrodami - odpowiedz na pytanie : " co dodałem do kukurydzy , aby         pachniała " ? 1 miejsce - apteczka wedkarska , 2. miejsce - breloczek , 3 . miejsce - smycz3.  " co za  radość złowić same wielkie ryby "
    - takich tematów w jego wykonaniu  jest na pęczki , więc chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać z  kim ma się do czynienia ..., pomijając już fakt , że ten nie osobnik ma zielonego pojęcia o wędkarstwie ...
    Pozdrawiam ! 



  • Sith 2015-01-08 16:01:52

    A ja jestem za i nic na to nie poradzę.
    Kolego Markus-3, popieram petycję i każde dążenie do jednolitej i jednej składki na całą Polskę.

  • ryukon1975 2015-01-08 16:32:52

    http://www.petycjeonline.com/


    Petycje na tej stronie są tyle warte ile petycje pisane palcem na wodzie aż się cieszę ze jak byłem młody to nie było internetu i mogłem łowić nie tracąc czasu na takie głupoty. :)

  • Zielan 2015-01-08 18:19:47

    Chcecie beton piórem rozbić? Podpisujcie te durne petycje, może wam ciśnienie zejdzie.

  • Artur z Ketrzyna 2015-01-08 18:27:46

    A ja jestem za i nic na to nie poradzę.
    Kolego Markus-3, popieram petycję i każde dążenie do jednolitej i jednej składki na całą Polskę.

    Mi też by odpowiadała opłata na cały kraj. Ale chciał bym żeby moje pieniądze trafiały do wody, w której łowię.
    Jak to rozwiążesz?

    Bo obecnie chociaż trafi do tego okręgu w którym wędkuje. Tak więc po części do wody w której łowię.

  • zbynio 33 2015-01-08 18:54:06

    Może autor tej śmiesznej petycji jeszcze coś powie o opłatach w gospodarstwach rybackich, do których należy większość wód w moim regionie? Jak sobie wyobraża jedną opłatę w tym wypadku? Ja chcąc łowić na łowiskach w okolicy muszę zapłacić grubo ponad 1 tyś. zł.
    Tu mam mapę Gospodarstwa Rybackiego Szwaderki.


    Gospodarstwo Rybackie Ostróda http://www.gro.ostroda.pl/main.php?fid=411&pg=4&id_lang=0

    PZW to przy nich pikuś :))). Może i tam zanieść petycję i pozwolą mi łowić :))? W tych gospodarstwach o tyle jest łatwiej, że mogę zapłacić przez internet czy na poczcie....

  • Sith 2015-01-09 08:21:12

    (...)Tak więc po części do wody w której łowię.

    Oj, taki duży chłopiec, a taki naiwny. Te pieniądze nie trafiają do wody, tylko do kieszeni czterdziestu prezesów, wiceprezesów, dyrktorów biur okręgów, sekretarek itd itp...


  • Sith 2015-01-09 08:22:58

    Zbysiu, tu jest mowa o wodach PZW, a nie o komercyjnych, zszedłeś lekko z tematu...

  • SVT 2015-01-09 09:26:18

    Skończcie już z tymi bzdurami. Nie chcę, nie widzę tego z dobrej strony. Zastanówcie się, co się stanie z wodami, jak przypadkowo nad morze przyjedzie cała Polska ludność i zasiądą na wodach Pomorskich? Ten temat to beznadzieja, chcecie mieć zasięg do mięsa? to udajcie się do Irlandii.

  • zbynio 33 2015-01-09 10:31:58

    Zbysiu, tu jest mowa o wodach PZW, a nie o komercyjnych, zszedłeś lekko z tematu...

    Gdybyś przeczytał to co napisałem to byś wiedział o czym piszę. Nie znam w okolicy żadnej komercji i nigdy nie łowiłem na takowej. Spójrz na mapy i będziesz wiedział jaki potężny obszar zajmują te gospodarstwa rybackie. Co mi z tego porozumienia i jednej opłaty na cały kraj w PZW, jak na własnym podwórku muszę opłacić w trzech instytucjach to po pierwsze. Po drugie to jest jak Kolega SVT napisał, że zróżnicowanie opłat trochę blokuje czyszczenie wód z ryb. Po trzecie to komu ma ta jedna opłata służyć? Chyba tylko panelowi autorowi petycji i nielicznej grupie osób, których okręgi nie maja porozumienia i mieszkają na granicy tychże okręgów, lub osobom jeżdżącym na wczasy...., ale gdyby nawet to woda wodzie nie równa więc nijak to się ma do jednej opłaty. Z tego co wiem to autor petycji prowadząc forum targuje w zamian za reklamę na swoim nędznym portalu od różnych ośrodków bonusy i jeszcze mu mało widać. Jeździ po Polsce i widać dla niego to wielka krzywda zapłacić za łowienie. Fakt faktem, że jeszcze nie widziałem żeby coś złowił i tu apel do PZW, żeby nie brać żadnej opłaty od niego, bo i tak nic nie złowi. Równie dobrze mógłby kawałek sznurka sobie przywiązać do kija i siedzieć. Jest niegroźny. Mało tego jest mięsiarzem i dopóki Ernest razem z nim pisał na karpiarzy to wiernie temu przyklaskiwał, z czym wielokrotnie polemizowałem.... Dopiero jak Ernest wytchnął błędy owemu przybłędzie to przestał go lubić.... Dziwny człowiek z niego, który bierze ryby, nie ma pojęcia o łowieniu, a w szczególności o karpiowaniu i prowadzi grupę dla karpiarzy :))))). Nie chcę tu użyć zbyt mocnych słów, ale niektóre określenia same się cisną na język. Proszę kolegów dla rozrywki poczytać co ten jegomość wypisuje :). Gwarantuję ubaw po pachy :). Jeszcze raz wstawię jego wymysł :);

    Jeden z kolegów, który robi woblery napisał delikatnie, do panela "popłynąłeś". Jak dla mnie to jest konkretny odjazd!

  • Jędrula 2015-01-09 10:45:52

    Tak czy inaczej , opłata na cały kraj w obecnej sytuacji nie wchodzi w grę . Tak jak wyżej Koledzy mówią , nie będzie to sprawiedliwe dla wielu wędkarzy w tym kraju .

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-09 10:57:40

    Chcecie beton piórem rozbić? Podpisujcie te durne petycje, może wam ciśnienie zejdzie.



    Kolego o jakim "betonie" ty mówisz??


    przecież to wy-zwolennicy jednej opłaty "krajowej" chcecie powrotu do starych zasad finansowania ,do czasów PRLu i czasów komuny??Chcecie aby było "po staremu" więc nie wiem o jakim  betonie mówisz??

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-09 11:08:01

    (...)Tak więc po części do wody w której łowię.

    Oj, taki duży chłopiec, a taki naiwny. Te pieniądze nie trafiają do wody, tylko do kieszeni czterdziestu prezesów, wiceprezesów, dyrktorów biur okręgów, sekretarek itd itp...



    ..... a jak było kiedyś???? 20% składki zostawało w kole a 80% kasy "szło" do ZG do "warsiawki" po czym "warsiawka" dzieliła nie zawsze sprawiedliwie,aha z tej kasy były opłacane etaty,diety i inne ,do macierzystych okręgów "wracała" tylko nie wielka część tych pieniędzy które wpłacili członkowie w okręgach
    Teraz chyba tylko opłata "członkowska" idzie do ZG.

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-09 11:19:09

    i bardzo bym chciał dożyć czasów aby wreszcie PZW przestało istnieć ,aby 100% pieniędzy które wpłacam, zostawało w "moim" kole wędkarskim.Niech prezes czy tam sekretarka weźmie se te 20% pieniędzy ale cała reszta kasy niech "idzie" na zagospodarowanie i ochrone wody w której łowię.
    KONIEC I KROPKA.

  • Pimik 2015-01-09 12:01:08

    Ja nie podpisze tej petycji z kilku powodów mimo że fantastycznie byłoby jechać gdzie się chce wyciągnąć kije i łowić bez żadnych dodatkowych opłat. Pierwszym powodem jest brak możliwości sprawiedliwego rozłożenia pieniędzy na wszystkie okręgi. Drugi powód to fakt iż w rzeczywistości obecnie jeśli chcę połowić gdzie indziej to dopłaty nie są tak wysokie jak w artykułach autora petycji. Wystarczy kilkadziesiąt zł i mogę wędkować np cały weekend w opolskim , zielonogórskim, szczecińskim. Większy koszt to dojazd. W tym roku większą część mojego wędkarskiego czasu spędziłem na wodach z dala od mojego okręgu i mimo że nie jestem bogaczem udało mi się nie pójść z torbami.Tak więc podsumowując i nie rozpisując się dalej. Niech będzie jak jest , byle nie gorzej

  • heniekbak 2015-01-09 13:08:10

    TEZ MYSLE ZE TA "JEDNA OPLATA" TO PORAZKA,DUZA SUMA A ZNOWU AZ TYLE PO KRAJU NIE LATAM I WOLE ZEBY WODY W MOJEJ OKOLICY ZOSTALY ZARYBIONE (CO I Z TYM CIEZKO) PRZY TAKIEJ OPLACIE NA CALY KRAJ TO DOPIERO BY SIE KLUSOWNICTWO ZACZELO:( 

  • Sith 2015-01-09 13:53:50

     PRZY TAKIEJ OPLACIE NA CALY KRAJ TO DOPIERO BY SIE KLUSOWNICTWO ZACZELO:( 

    Kolego, co piernik do wiatraka?
    Kłusownictwo kwitło, kwitnie i będzie kwitło. Nawet najsroższe kary nie zlikwidowały i nie zlikwidują przestępczości w żadnej dziedzinie życia i na żadnej płaszczyźnie prawa.

    Dyskusja akademicka, nie prowadzi do niczego, bo nie ma szans na wprowadzenie jednej opłaty, zmniejszenie liczby okręgów, bo nie zmniejszy się liczby "pasibrzuchów". Ale takie inicjatywy są konieczne, nawet jeśli nie doprowadzą do pozytywnego finału, zawsze coś z nich wyniknie. Choćby opłaty okresowe wprowadzone od tego roku. Przynajmniej wiem, że jadąc do Lubniewic na wydłużony weekend, będę mógł sobie połowić, a jadąc na urlop pod żaglami na kompleks Kisajna, będę mógł tam też, bez konieczności wnoszenia całej opłaty rocznej do poszczególnych okręgów. Dobre i to.

  • ogtw 2015-01-09 18:13:44

    Europa się połączyła a Polska się podzieliła. Cała Polska nie pojedzie nad morze, ja zostaję na wyżynie.

  • Artur z Ketrzyna 2015-01-10 10:39:02

    i bardzo bym chciał dożyć czasów aby wreszcie PZW przestało istnieć ,aby 100% pieniędzy które wpłacam, zostawało w "moim" kole wędkarskim.Niech prezes czy tam sekretarka weźmie se te 20% pieniędzy ale cała reszta kasy niech "idzie" na zagospodarowanie i ochrone wody w której łowię.
    KONIEC I KROPKA.
    Kolego, jak PZW przestanie istnieć. To i twoje koło.
    Bo to jednostka PZW.
    A po drugie jeśli teraz masz am kiepsko (zresztą u mnie też).
    To nie wieżę że po rozpadzie PZW, wy co do tej pory nie umieliście się zgrać. Zrzeszycie się w oddzielne stowarzyszenie, i zaczniecie działać.
    I pamiętaj o tym że nawet jak powstaną komercje, to już nie będzie tak kolorowo. Zwłaszcza dla tych co chcą mieć dostęp do wielu łowisk... Brak konkurencji w postaci PZW, komercje uwolni od zaniżania cen zezwoleń. itd...

  • Forum wedkuje.pl 2015-01-10 11:16:14

    Arturze czy to tak trudno pomyśleć???? wiadomo o co chodziJeśli PZW by się rozpadło (wiem że to nierealne bo "kilka" stołków zostało by odstawionych od koryta) to koło pzw też ale jak wiesz Świat nie lubi próżni i zaraz powstały by dziesiątki klubów wędkarskich i nic nie stoi na przeszkodzie aby  "moje" koło przekształciło się w klub wędkarski.

  • JKarp 2015-01-10 11:28:16

    Jedna opłata na cały kraj to oczywiście bzdura. Uzasadnienia pisał nie będę bo kilka razy było już napisane.
    Widzisz Artur cały problem polega na tym, że każdy wędkarz ma swoje ulubione łowiska. Ale nie jest to łowisk " dziesiąt " a dwa może pięć. Gdyby teraz przestać " sponsorować " ZG i ZO a przy okazji odciąć się od " sportu " i kasę zostawić na " miejscu " czyli lokalne koło okazałoby się, że nagle okoliczne wody są rybne, czyste i zadbane. Nie ma co straszyć, że jak komercja to już straszna kasa za wędkowanie. Im więcej powstałoby takich łowisk tym większa byłaby konkurencja a co się z tym wiąże nikt ceny nie windowałby w górę bez opamiętania.
    JK

  • pompips 2015-01-10 11:52:33

    Arturze czy to tak trudno pomyśleć???? wiadomo o co chodziJeśli PZW by się rozpadło (wiem że to nierealne bo "kilka" stołków zostało by odstawionych od koryta) to koło pzw też ale jak wiesz Świat nie lubi próżni i zaraz powstały by dziesiątki klubów wędkarskich i nic nie stoi na przeszkodzie aby  "moje" koło przekształciło się w klub wędkarski.

    Nie pałam miłością do PZW jednak jest jedno ale PZW ma siłę przebicia jeżeli chodzi o długoterminowe użytkowanie wód. Jest wiele wód na które ma chrapkę wielu prywatnych "inwestorów". Czy klub wędkarski był by w stanie wydzierżawić jakąś atrakcyjną wodę czy prędzej woda w sposób błyskawiczny znalazła by nabywcę? Na to pytanie należało by sobie odpowiedzieć w pierwszej kolejności. Kluby i owszem mogły by zawierać porozumienia ze sobą ale miały by bardzo odmienne regulaminy i wędkowanie było by bardziej ograniczone. Dodatkowo klub musiał by mieć atrakcyjną wodę aby ktoś chciał z nim w takowe porozumienie wejść. Zniszczyło by to wiele lat pracy prawdziwych działaczy i członków na najniższych poziomach PZW.

  • Bernard51 2015-01-11 07:06:56

    "Kolego, jak PZW przestanie istnieć. To i twoje koło.
    Bo to jednostka PZW.
    A po drugie jeśli teraz masz am kiepsko (zresztą u mnie też).
    To nie wieżę że po rozpadzie PZW, wy co do tej pory nie umieliście się zgrać. Zrzeszycie się w oddzielne stowarzyszenie, i zaczniecie działać."

    Może Artur właśnie zaczną działać tworząc jak Jarek pisze klub wędkarski lub stowarzyszenia wędkarskie bo będą pracować dla siebie aby mieć gdzie do syta powędkować. Dziś gospodarz wody, Kolo jak bardziej się stara i dba o wodę to mniej jest dofinansowane kosztem byle jakości innych kół, bo trzeba biedniejszym pomóc, aby nam członkowie nie uciekali.

    "PZW ma siłę przebicia jeżeli chodzi o długoterminowe użytkowanie wód.
    Dodatkowo klub musiał by mieć atrakcyjną wodę aby ktoś chciał z nim w takowe porozumienie wejść. Zniszczyło by to wiele lat pracy prawdziwych działaczy i członków na najniższych poziomach PZW."

     Kluby nie muszą mieć tylko jedną wodę mogą posiadać więcej zbiorników jak i odcinków rzek.
    A co do siły przebicia to miałbym odmienne zdanie , po prostu nie ma realnej konkurencji, jeszcze się nie ukształtowały stowarzyszenia jak i inne kluby wędkarskie, które by były w stanie wydzierżawić dużą ilość wody. A co do komercji to korzystam z zadowoleniem bo jest to odskocznia od wód mało zadbanych i mało rybnych PZW.
    Na niższych poziomach członkowie dobrze pracujący nadal by dobrze pracowali w klubach dla wspólnego dobra w pomniejszych klubach , stowarzyszeniach. Chyba że mówisz o działaczach którzy z składek naszych wykupują wody( zamiast przeznaczyć na zarybienia) aby po upadłości okręgu PZW stworzyć w to miejsce stowarzyszenie okręgowe i czerpać z tego korzyści dla własnych kieszeni.

  • Artur z Ketrzyna 2015-01-11 09:58:04

    Może Artur właśnie zaczną działać tworząc jak Jarek pisze klub wędkarski lub stowarzyszenia wędkarskie bo będą pracować dla siebie aby mieć gdzie do syta powędkować.
    Jak pisałem, jeszcze nasze społeczeństwo do tego nie dorosło. Wiem, bo przeciasz sam takie stowarzyszenie założyłem, i wiem jak ludzie podchodzili do tego. Tak jak teraz do PZW. Opłacić jak najniższą składkę i nic więcej ze swej strony tylko dawaj....
    Młodzi owszem, już inaczej podchodzą. Ale założyć/zarejestrować możesz tylko jak masz 15 dorosłych.

    Dziś gospodarz wody, Kolo jak bardziej się stara i dba o wodę to mniej jest dofinansowane kosztem byle jakości innych kół, bo trzeba biedniejszym pomóc, aby nam członkowie nie uciekali.
    Mylisz się. Bo jak koło się stara, to właśnie rozkwita. Nie ma czegoś takiego że ktoś koło dofinansowuje ot tak. Jest zapis ile w kole zostaje ze składek członkowskich. I jakie środki zostają w kole. Tak więc o przelewie środków z koła, nigdzie nie ma mowy. A z okręgu bez jakiego kolwiek wniosku. A jaki kol wiek złożony wniosek, to już jest staranie się... I naprawdę uwierz, problem ludzie mają nawet takie minimum formalności zrobić.

    "PZW ma siłę przebicia jeżeli chodzi o długoterminowe użytkowanie wód.
    Dodatkowo klub musiał by mieć atrakcyjną wodę aby ktoś chciał z nim w takowe porozumienie wejść.
    Zniszczyło by to wiele lat pracy prawdziwych działaczy i członków na najniższych poziomach PZW."
    Jeśli chodzi o użytkowanie wody to ustawowo nie ma mowy o podpisaniu umowy na mniej niż 10 lat. I potem masz prawo pierwszeństwa w konkursie. Tak więc każdy może długo terminowo użytkować wodę... Gożej jest ten pierwszy raz się załapać.
    Żeby klub/stowarzyszenie miał atrakcyjną wodę, to jego członkowie muszą troszkę się wykazać. A w PZW nawet tacy nie są wspierani przez tych szarych (przyjść i oddać głos...)
    Przykładem takiej dobrej organizacji itd. jest "Pasaria".

    A co do siły przebicia to miałbym odmienne zdanie , po prostu nie ma realnej konkurencji, jeszcze się nie ukształtowały stowarzyszenia jak i inne kluby wędkarskie, które by były w stanie wydzierżawić dużą ilość wody.
    I nie będzie, dopóki nie zmieni się mentalność ludzi...

    Jak już pisałem, nie raz. Nie trzeba tworzyć nowego zrzeszenia. Tu masz przykład współpracy członków, i dbania o swoje... Nawet Ci co chcą dla nich coś zrobić, nie mogą liczyć na ich głos... I masz całą symulację, jak to będzie. Chyba że będzie to stowarzyszenie zamknięte...



Reklama
Reklama