Możliwe, rybki miały max 10 cm., uciekały jak się zbiżałem do schodów, jak odchodziłem wracały
Może to były kozy pospolite lub nawet złotawe (podobno w Grabi występują)? Kiedyś pospolitą "złapałem" płucząc podbierak:) A tak przy okazji, był ktoś ostatnio nad Grabią? Dzieje się coś, czy tradycyjnie rzeka zapadła w sen zimowy?
Panowie dziś wpuściłem z kolegą dwa wigilijne karpie do zbiornika w Baryczy :) Na zdjęciu tylko jeden, bo drugi sam ześlizgnął się po śniegu do wody :) Życzę wszystkim Wesołych Świąt :) !
Podziwiam twoją ufność w uczciwość wszystkich czytających to Forum (także tych, którzy coraz to spuszczają wodę w tym zbiorniku) oraz wyrażam podziw za kultywowanie utartego już (w twoim wykonaniu) zwyczaju. Szacun! Jestem zapewne pierwszym, który szczerze obiecuje tu, że nawet wymiarowego karpia ze zbiornika Barycz zabierać nie będzie :)
Wzajemnie - Wesołych Świąt i Taaaaakich ryb w przyszlym sezonie :)
Zima za oknem, wędki czekają na wiosnę. Wrzucam filmik, który na pewno znacie. Pokazuje życie podwodne w naszej kochanej rzece. https://www.youtube.com/watch?v=s9E1gobj2v8 PS moja karta wędkarska opłacona już :) 210 zł w tym sezonie.
Wrzucam filmik, który na pewno znacie. Pokazuje życie podwodne w naszej kochanej rzece.https://www.youtube.com/watch?v=s9E1gobj2v8
Ładnie wygląda ta prehistoria. Niestety - zarówno ichtiofauna jak i środowisko - NIEAKTUALNE.
W ub. sezonie dopiero jesienią szła tam woda. Latem była tylko sadzawka "oblepiona" lokalnymi i przyjezdnymi mięsiarzami, którzy ciągnęli z niej, ile tylko w siatkę wlezie :(
Mnogość drobiazgu wcale nie świadczy o rybności rzeki, ale jeśli jest drobnica, to powinny być równierz drapieżniki, które mają tu obfitość pokarmu. Nie widać ich na filmie, bo większa ryba raczej ukryje się przed wędrującymi rzeką nogami, jednak może warto popróbować...
Jak się ociepli wybiorę się na pewno na te miejscówki ze spinningiem. Złowię, czy nie złowię, mało ważne, ale rzeczka urokliwa ;))
Mnogość drobiazgu wcale nie świadczy o rybności rzeki, ale jeśli jest drobnica, to powinny być równierz drapieżniki,
Moim zdaniem mnogość drobnicy w Grabi świadczy właśnie o BRAKU drapieżników, co z resztą potwierdzają tu na Forum ich miłośnicy. Wynika to zapewne z wysokiej presji na te drapieżniki, i to wędkarskiej, i (niestety) jeszcze większej - kłusowniczej.
Grabia niestety jest tak płytka, że żadna większa ryba długo w niej nie pożyje :(
Moim zdaniem własnie drapieżnika jest w Grabi dużo, w tym roku złowiłem w niej kilkanaście szczupaków, podobnie moi koledzy no i oczywiście Wy, Panowie też. Zgadzam się natomiast, że wielkość i płytkość naszej rzeki wpływa na to, że szczupak jest mały niestety.
Sporo jest okonia, w większości małego. Szczupaków miejscami można złowić po kilka, ale rzadko trafiają się większe niż 40 cm. Wymiarowego do tej pory w Grabi nie złowiłem:) W dobrych rozmiarach występują klenie i jazie, ale do tej pory powiedzmy, że udało mi się takiego złapać tylko raz.
Znam przypadek udokumentowany nawet na foto kontaktu z lipieniem. Ale to już niedługo będzie prawie z przed 10 lat. O pstrągu nie słyszałem. Choć zgodnie z danymi ze stron PZW, Piotrków zdaje się swój odcinek zarybiał.
Ja trafiałem na Grabi: szczupaki, okonie, klenie, jazie , płocie, kiełbie, leszcze oraz jednego sandacza. Pstrąga nie widziałem, nie słyszałem.
Sandacza do tej pory nie złowiłem, ale trafiły się 2 małe bolenie:) Co do pstrągów, w starym wątku o Grabi w Kolumnie ktoś chyba wspominał o pojedynczych tęczakach-uciekinierach, jakie zdarzało sie łowić po przejściu większej wody. Jeszcze jakieś 5-6 lat temu Sieradz zarybiał Grabię lipieniem, ale coś się chyba ten lipień nie przyjął.
Na jaką przynetę skusiłeś bolenia? Ja łowiąc na odzcinkach Ldzań-Łask nigdy nie widziałem charakterystycznych ataków bolenia. Fajnie, że jest w naszej rzece.
Mnie już nic nie zdziwi, bo na płytkiej wodzie (ok. 50 cm głębokości), tuż pod moimi nogami przez ok. minutę żerowała brzana (ok. 70 cm!). Potem sobie majestatycznie odpłynęła :(
Dotąd żałuję, bo z wrażenia bałem się poruszyć i nie włączyłem wtedy kamerki!
Okonia trafiło się w zeszłym sezonie sporo najiwększy pod 30cm,szczupaki do 65cm,klenie do 35cm i kilka ładnych płotek na muchę,pstrąga niestety jeszcze nie spotkałem ale w ym roku mam zamiar kilka odcinków sprawdzić pod tym kątem.
W grabii jest sporo kiełbia, szczupaka ale głównie pod wymiar. Z okoniami przez ostatnie lata było u mnie słabiej. Co do białorybu to niewątpliwie jest trochę płoci, trafia się leszcz i można naprawdę trafić pięknego jazia i klenia, chcociaż mam wrażenie że z jaziem jest gorzej jak jeszcze 2 lata temu. Klenie znakomicie czasem widać gołym okiem jak stoją po dołkach i nie raz widziałem takie 50+ a największy jakiego złapałem miał 43 albo 45 cm (już nie pamiętam dokładnie).
Temat dotyczy rzeki w okręgu Sieradzkim ale ciekawi mnie też jaki odcinek okręg Piotrkowski zarybia pstrągiem którego tak podaje w sprawozdaniach z zarybień.
Jeśli to prawada, że zarybiają, to pstrągi pewnie uciekają do Widawki ( skoro nikt nie złowił z Was w Grabi pstrąga, a w Widawce zdaża się to często.) Na wody sieradziej Grabi już nie wpływa .
Byłem w weekend na spacerze nad Grabią powyżej zalewu w Baryczy. Wody jeszcze tyle na grabi nie widziałem. Tam gdzie nie było wyższych skarp wszędzie woda wylana a tam gdzie były skarpy wysokości 1,5-2m woda płynie równo z brzegiem. Łąki, las pozalewane - piękne widoki. Obecnie w głębszych dołkach woda w granicach 4m (sprawdzałem).
Jeśli to prawada, że zarybiają, to pstrągi pewnie uciekają do Widawki ( skoro nikt nie złowił z Was w Grabi pstrąga, a w Widawce zdaża się to często.) Na wody sieradziej Grabi już nie wpływa .
Może i uciekają, ale siłą rzeczy musiałyby przepłynąć cały odcinek sieradzki;) W niedzielę też byliśmy z kolegą nad Widawką i Grabią. Woda faktycznie bardzo wysoka i obie rzeki mocno wylały miejscami. Nad Widawką widzieliśmy nawet strażników z Sieradzkiej Straży Rybackiej jadących służbowym samochodem:)
Dzisiejszy wypad na okonie powyżej Baryczy zaowocował szczupakiem nieco poniżej wymiaru (47-48 cm, mierzony na szybko). Szczupak nie bardzo współpracował przy wyhaczaniu, a nie chciałem za długo go trzymać na brzegu i w całym zamieszaniu nie zrobiłem pamiątkowej fotki pierwszej rybie sezonu i mojej najwcześniejszej w ogóle, nie tylko z Grabi:) Więcej brań w rzece nie było. Porzucałem też trochę nad zbiornikiem, ale bez efektów. Raz może miałem skubnięcie twistera, gdy testowałem boczny trok, ale pewien nie jestem. Woda zarówno w Baryczy, jak i w Grabi wysoka, zbiornik zupełnie bez lodu.
Woda zarówno w Baryczy, jak i w Grabi wysoka, zbiornik zupełnie bez lodu.
A mnie nurtuje myśl, aby po raz pierwszy w życiu pojechać na MARCOWEGO miętusa (po tarle), więc martwi mnie ta wysoka woda, bo nie widać grabianych zaczepów.
P.S. Gratki za tego pierwszego w sezonie szczupłego!
Woda zarówno w Baryczy, jak i w Grabi wysoka, zbiornik zupełnie bez lodu.
A mnie nurtuje myśl, aby po raz pierwszy w życiu pojechać na MARCOWEGO miętusa (po tarle), więc martwi mnie ta wysoka woda, bonie widać grabianych zaczepów. P.S. Gratki za tego pierwszego w sezonie szczupłego!
Dzięki:) Co do zaczepów, to urwałem wczoraj tylko dwie przynęty, z czego jednego twistera wrzuciłem na jakieś drzewko/krzak (urok rzutów pod słońce). A łowiłem prawie wyłącznie gumami, zazwyczaj powoli ciągnąc je po dnie. Woda wysoka, ale powoli opada. Nie wiem, jakie stanowiska miętus zajmuje o tej porze, przypuszczam że raczej dołki? Zastanawiam się, czy by jutro nie spróbować w Kolumnie poszukać ze spinnem nie tylko okoni, ale i miętusów właśnie w takich głębszych dołkach:)
Kiedyś próbowałem w Grabi spinningować po dnie, ale skończyło się to utratą wielu (wtedy) błystek. O nikim dotąd nie słyszałem, komu by się udało w Grabi złowić miętowego w biały dzień i na dodatek - na sztuczną przynętę. Ale wszystkiego warto spróbować (np. tak, jak ten mój planowany po raz pierwszy wyjazd w marcu). Bo skoro w Wiśle łowią marcowe miętusy, to może i w Grabi się uda(?) :)
Byłem w zeszłym tygodniu na Starych Kozubach oraz w Kolumnie i na spławik nic nawet nie skubnęło. Spinning też bez żadnych efektów. Generalnie, rzeka wyglądała jeszcze, na mocno uśpioną. Od najbliższego weekendu, zapowiadają mocne ocieplenie. Może coś się ruszy. Pozdro
Generalnie, rzeka wyglądała jeszcze, na mocno uśpioną.
Wczesnowiosenna aktywność ryb w Grabi jest zapewne ściśle powiązana z sukcesywnym pojawianiem się (w miarę wzrostu temperatury wody) także budzących się wodnych organizmów i roślin.
Witam. Może, któryś z kolegów po kiju, napisać kilka słów o zbiorniku Zajączek w Łasku. Czy warto tam zajrzeć, ewentualnie co można tam złowić i jaka metoda wskazana. Za każdą opinie z góry dziękuję. Na forum wędkuje.pl o tym zbiorniku, nie widzę żadnych w miarę świeżych wpisów. Ze względu na ciepłą prognozę pogody na niedziele, planuje wypad nad Grabię i mam mały dylemat, gdzie jechać. Dodam tylko, że jestem początkującym w tym sporcie. Pozdrawiam.
Byłem dziś nad Grabią z małżonką (bez wędek) na spacerze - rekonesansie. Rejon - ujście Grabi do Widawki oraz odcinek Grabica - Grabno. Do samego ujścia Grabi do Wdawki już się nie dojedzie (teren PRYWATNY, wstęp wzbroniony!!). Pozostaje jedynie dojście pieszo wzdłuż brzegu rzeki.
Wszędzie woda wysoka i rwie, aż miło. Uciąg taki, że w głównym nurcie nawet ciężarek/koszyczek 200g chyba byłby za mały. Ponieważ wody dużo, a ryb (jak wiadomo) mało, więc złowienie czegokolwiek graniczyło by z cudem. Poza tym nie widać dna, więc jak zwykle w Grabi - duza obawa o łatwy zaczep i utratę zestawu.
Jednak pomimo wszystko chyba się niedługo wybiorę, bo taki stan wody może się utrzymać nawet do maja.
Niedzielny wypad w okolicach zbiornika Zajączek i nad Grabią w okolicach Kolumny. Jeżeli chodzi o zbiornik, to byłem przed 5-rą rano jako pierwszy i nie spodziewałem się takiego zainteresowania tym akwenem. Kiedy zbierałem się, ok godz 11-tej, wędkujących było ok 15(!) Wynik niestety zerowy. Nie zauważyłem również, nawet brania u sąsiadów, nie mówiąc o złowieniu czegokolwiek. Metoda, spławik/grunt. W drodze powrotnej, godzinny spacer nad Grabią i w okolicach mostu w Kolumnie, trafiona na małego woblerka,pierwsza w tym roku rybka-niewymiarowy okonek. Radość ogromna.Czystą przyjemność z wypadu, zmąciła niestety, ilość śmieci pozostawiana przez ludzi(?) nad rzeką. To jest jakiś dramat! Karałbym za coś takiego, strzałem w tył głowy. Pozdrawiam
Ja dopiero zaczynam sezon. Byłem po 2-3 godziny nad Grabią pod mostem autostrady, nad Luciążą przy ujściu Strawy, na "betonach" Sulejowskiego i niestety niiic...
W niedzielę nad stawami w Rochnie niespodziewany przyłów szczupaka, pozwoliłem mu na samodzielne wypięcie się.
Możliwe, rybki miały max 10 cm., uciekały jak się zbiżałem do schodów, jak odchodziłem wracały
Może to były kozy pospolite lub nawet złotawe (podobno w Grabi występują)? Kiedyś pospolitą "złapałem" płucząc podbierak:) A tak przy okazji, był ktoś ostatnio nad Grabią? Dzieje się coś, czy tradycyjnie rzeka zapadła w sen zimowy?
W sobotę mieliśmy jechać na Grabię, ale spontanicznie zmiana planów na rzecz Smardzewa a potem Warty. Okonie nie popełniły jednak błędów :)
Panowie dziś wpuściłem z kolegą dwa wigilijne karpie do zbiornika w Baryczy :) Na zdjęciu tylko jeden, bo drugi sam ześlizgnął się po śniegu do wody :) Życzę wszystkim Wesołych Świąt :) !
Podziwiam twoją ufność w uczciwość wszystkich czytających to Forum (także tych, którzy coraz to spuszczają wodę w tym zbiorniku) oraz wyrażam podziw za kultywowanie utartego już (w twoim wykonaniu) zwyczaju. Szacun! Jestem zapewne pierwszym, który szczerze obiecuje tu, że nawet wymiarowego karpia ze zbiornika Barycz zabierać nie będzie :)
Wzajemnie - Wesołych Świąt i Taaaaakich ryb w przyszlym sezonie :)
Dołączam się do podziękowań i szacunku dla qbassmanutd...i do zwyczaju też się dołączam ;)
Wesołych Świąt!
Zima za oknem, wędki czekają na wiosnę. Wrzucam filmik, który na pewno znacie. Pokazuje życie podwodne w naszej kochanej rzece. https://www.youtube.com/watch?v=s9E1gobj2v8 PS moja karta wędkarska opłacona już :) 210 zł w tym sezonie.
Wrzucam filmik, który na pewno znacie. Pokazuje życie podwodne w naszej kochanej rzece.https://www.youtube.com/watch?v=s9E1gobj2v8 Ładnie wygląda ta prehistoria. Niestety - zarówno ichtiofauna jak i środowisko - NIEAKTUALNE.
W ub. sezonie dopiero jesienią szła tam woda. Latem była tylko sadzawka "oblepiona" lokalnymi i przyjezdnymi mięsiarzami, którzy ciągnęli z niej, ile tylko w siatkę wlezie :(
Mnogość drobiazgu wcale nie świadczy o rybności rzeki, ale jeśli jest drobnica, to powinny być równierz drapieżniki, które mają tu obfitość pokarmu. Nie widać ich na filmie, bo większa ryba raczej ukryje się przed wędrującymi rzeką nogami, jednak może warto popróbować...
Jak się ociepli wybiorę się na pewno na te miejscówki ze spinningiem. Złowię, czy nie złowię, mało ważne, ale rzeczka urokliwa ;))
Mnogość drobiazgu wcale nie świadczy o rybności rzeki, ale jeśli jest drobnica, to powinny być równierz drapieżniki, Moim zdaniem mnogość drobnicy w Grabi świadczy właśnie o BRAKU drapieżników, co z resztą potwierdzają tu na Forum ich miłośnicy. Wynika to zapewne z wysokiej presji na te drapieżniki, i to wędkarskiej, i (niestety) jeszcze większej - kłusowniczej.
Grabia niestety jest tak płytka, że żadna większa ryba długo w niej nie pożyje :(
Moim zdaniem własnie drapieżnika jest w Grabi dużo, w tym roku złowiłem w niej kilkanaście szczupaków, podobnie moi koledzy no i oczywiście Wy, Panowie też. Zgadzam się natomiast, że wielkość i płytkość naszej rzeki wpływa na to, że szczupak jest mały niestety.
Sporo jest okonia, w większości małego. Szczupaków miejscami można złowić po kilka, ale rzadko trafiają się większe niż 40 cm. Wymiarowego do tej pory w Grabi nie złowiłem:) W dobrych rozmiarach występują klenie i jazie, ale do tej pory powiedzmy, że udało mi się takiego złapać tylko raz.
Czy ktoś miał w Grabi kontakt z pstrągami?
Znam przypadek udokumentowany nawet na foto kontaktu z lipieniem. Ale to już niedługo będzie prawie z przed 10 lat. O pstrągu nie słyszałem. Choć zgodnie z danymi ze stron PZW, Piotrków zdaje się swój odcinek zarybiał.
Ja trafiałem na Grabi: szczupaki, okonie, klenie, jazie , płocie, kiełbie, leszcze oraz jednego sandacza. Pstrąga nie widziałem, nie słyszałem.
Ja trafiałem na Grabi: szczupaki, okonie, klenie, jazie , płocie, kiełbie, leszcze oraz jednego sandacza. Pstrąga nie widziałem, nie słyszałem.
Sandacza do tej pory nie złowiłem, ale trafiły się 2 małe bolenie:) Co do pstrągów, w starym wątku o Grabi w Kolumnie ktoś chyba wspominał o pojedynczych tęczakach-uciekinierach, jakie zdarzało sie łowić po przejściu większej wody. Jeszcze jakieś 5-6 lat temu Sieradz zarybiał Grabię lipieniem, ale coś się chyba ten lipień nie przyjął.
Na jaką przynetę skusiłeś bolenia? Ja łowiąc na odzcinkach Ldzań-Łask nigdy nie widziałem charakterystycznych ataków bolenia. Fajnie, że jest w naszej rzece.
To były przyłowy przy łowieniu kleni i okoni. Jeśli dobrze pamiętam, to wzięły na jakieś male błystki:) Też byłem zdziwiony, że są w Grabi.
Mnie już nic nie zdziwi, bo na płytkiej wodzie (ok. 50 cm głębokości), tuż pod moimi nogami przez ok. minutę żerowała brzana (ok. 70 cm!). Potem sobie majestatycznie odpłynęła :(
Dotąd żałuję, bo z wrażenia bałem się poruszyć i nie włączyłem wtedy kamerki!
Okonia trafiło się w zeszłym sezonie sporo najiwększy pod 30cm,szczupaki do 65cm,klenie do 35cm i kilka ładnych płotek na muchę,pstrąga niestety jeszcze nie spotkałem ale w ym roku mam zamiar kilka odcinków sprawdzić pod tym kątem.
Pochwal się gdybyś złowił. Ja też mam podobne zamiary. ;))
W grabii jest sporo kiełbia, szczupaka ale głównie pod wymiar. Z okoniami przez ostatnie lata było u mnie słabiej. Co do białorybu to niewątpliwie jest trochę płoci, trafia się leszcz i można naprawdę trafić pięknego jazia i klenia, chcociaż mam wrażenie że z jaziem jest gorzej jak jeszcze 2 lata temu. Klenie znakomicie czasem widać gołym okiem jak stoją po dołkach i nie raz widziałem takie 50+ a największy jakiego złapałem miał 43 albo 45 cm (już nie pamiętam dokładnie).
No i są 4 karpie, które wpuściłem w 2017 i 2018 przed Wigilią :) No i miętusy, ale tylko Oldboy je łapie :)
Karpi to nawet 2 razy tyle być powinno ;)
Temat dotyczy rzeki w okręgu Sieradzkim ale ciekawi mnie też jaki odcinek okręg Piotrkowski zarybia pstrągiem którego tak podaje w sprawozdaniach z zarybień.
Jeśli to prawada, że zarybiają, to pstrągi pewnie uciekają do Widawki ( skoro nikt nie złowił z Was w Grabi pstrąga, a w Widawce zdaża się to często.) Na wody sieradziej Grabi już nie wpływa .
Byłem w weekend na spacerze nad Grabią powyżej zalewu w Baryczy. Wody jeszcze tyle na grabi nie widziałem. Tam gdzie nie było wyższych skarp wszędzie woda wylana a tam gdzie były skarpy wysokości 1,5-2m woda płynie równo z brzegiem. Łąki, las pozalewane - piękne widoki. Obecnie w głębszych dołkach woda w granicach 4m (sprawdzałem).
Jeśli to prawada, że zarybiają, to pstrągi pewnie uciekają do Widawki ( skoro nikt nie złowił z Was w Grabi pstrąga, a w Widawce zdaża się to często.) Na wody sieradziej Grabi już nie wpływa .
Może i uciekają, ale siłą rzeczy musiałyby przepłynąć cały odcinek sieradzki;) W niedzielę też byliśmy z kolegą nad Widawką i Grabią. Woda faktycznie bardzo wysoka i obie rzeki mocno wylały miejscami. Nad Widawką widzieliśmy nawet strażników z Sieradzkiej Straży Rybackiej jadących służbowym samochodem:)
Szkoda, że tak wysokiej wody w Grabi nie ma na stałe, bo rybostan byłby wtedy o wiele bogatszy.
Sobotni wypad nad Grabię powyżej Baryczy. Woda dość wysoka. We dwoje bez sukcesu... ;(
Dzisiejszy wypad na okonie powyżej Baryczy zaowocował szczupakiem nieco poniżej wymiaru (47-48 cm, mierzony na szybko). Szczupak nie bardzo współpracował przy wyhaczaniu, a nie chciałem za długo go trzymać na brzegu i w całym zamieszaniu nie zrobiłem pamiątkowej fotki pierwszej rybie sezonu i mojej najwcześniejszej w ogóle, nie tylko z Grabi:) Więcej brań w rzece nie było. Porzucałem też trochę nad zbiornikiem, ale bez efektów. Raz może miałem skubnięcie twistera, gdy testowałem boczny trok, ale pewien nie jestem. Woda zarówno w Baryczy, jak i w Grabi wysoka, zbiornik zupełnie bez lodu.
Woda zarówno w Baryczy, jak i w Grabi wysoka, zbiornik zupełnie bez lodu. A mnie nurtuje myśl, aby po raz pierwszy w życiu pojechać na MARCOWEGO miętusa (po tarle), więc martwi mnie ta wysoka woda, bo nie widać grabianych zaczepów. P.S. Gratki za tego pierwszego w sezonie szczupłego!
Woda zarówno w Baryczy, jak i w Grabi wysoka, zbiornik zupełnie bez lodu. A mnie nurtuje myśl, aby po raz pierwszy w życiu pojechać na MARCOWEGO miętusa (po tarle), więc martwi mnie ta wysoka woda, bonie widać grabianych zaczepów. P.S. Gratki za tego pierwszego w sezonie szczupłego! Dzięki:) Co do zaczepów, to urwałem wczoraj tylko dwie przynęty, z czego jednego twistera wrzuciłem na jakieś drzewko/krzak (urok rzutów pod słońce). A łowiłem prawie wyłącznie gumami, zazwyczaj powoli ciągnąc je po dnie. Woda wysoka, ale powoli opada. Nie wiem, jakie stanowiska miętus zajmuje o tej porze, przypuszczam że raczej dołki? Zastanawiam się, czy by jutro nie spróbować w Kolumnie poszukać ze spinnem nie tylko okoni, ale i miętusów właśnie w takich głębszych dołkach:)
Kiedyś próbowałem w Grabi spinningować po dnie, ale skończyło się to utratą wielu (wtedy) błystek. O nikim dotąd nie słyszałem, komu by się udało w Grabi złowić miętowego w biały dzień i na dodatek - na sztuczną przynętę. Ale wszystkiego warto spróbować (np. tak, jak ten mój planowany po raz pierwszy wyjazd w marcu). Bo skoro w Wiśle łowią marcowe miętusy, to może i w Grabi się uda(?) :)
A spławikowcy/gruntowcy siedzą? macie info czy biała rybka powoli zaczyna się ruszać? :)
Byłem w zeszłym tygodniu na Starych Kozubach oraz w Kolumnie i na spławik nic nawet nie skubnęło. Spinning też bez żadnych efektów. Generalnie, rzeka wyglądała jeszcze, na mocno uśpioną. Od najbliższego weekendu, zapowiadają mocne ocieplenie. Może coś się ruszy. Pozdro
No właśnie, wg mnie grabia zawsze się późno budzi, ja w marcu nie miałem nigdy efektów, dopiero coś od końca kwietnia - maja się ruszało
Generalnie, rzeka wyglądała jeszcze, na mocno uśpioną. Wczesnowiosenna aktywność ryb w Grabi jest zapewne ściśle powiązana z sukcesywnym pojawianiem się (w miarę wzrostu temperatury wody) także budzących się wodnych organizmów i roślin.
Witam. Może, któryś z kolegów po kiju, napisać kilka słów o zbiorniku Zajączek w Łasku. Czy warto tam zajrzeć, ewentualnie co można tam złowić i jaka metoda wskazana. Za każdą opinie z góry dziękuję. Na forum wędkuje.pl o tym zbiorniku, nie widzę żadnych w miarę świeżych wpisów. Ze względu na ciepłą prognozę pogody na niedziele, planuje wypad nad Grabię i mam mały dylemat, gdzie jechać. Dodam tylko, że jestem początkującym w tym sporcie. Pozdrawiam.
Ja tam tylko spinninguje od czasu do czasu (drobny szczupak i okonie do 25 cm.) Znajomi na spławik łapią płocie i leszcze.
Byłem dziś nad Grabią z małżonką (bez wędek) na spacerze - rekonesansie. Rejon - ujście Grabi do Widawki oraz odcinek Grabica - Grabno. Do samego ujścia Grabi do Wdawki już się nie dojedzie (teren PRYWATNY, wstęp wzbroniony!!). Pozostaje jedynie dojście pieszo wzdłuż brzegu rzeki.
Wszędzie woda wysoka i rwie, aż miło. Uciąg taki, że w głównym nurcie nawet ciężarek/koszyczek 200g chyba byłby za mały. Ponieważ wody dużo, a ryb (jak wiadomo) mało, więc złowienie czegokolwiek graniczyło by z cudem. Poza tym nie widać dna, więc jak zwykle w Grabi - duza obawa o łatwy zaczep i utratę zestawu.
Jednak pomimo wszystko chyba się niedługo wybiorę, bo taki stan wody może się utrzymać nawet do maja.
Niedzielny wypad w okolicach zbiornika Zajączek i nad Grabią w okolicach Kolumny. Jeżeli chodzi o zbiornik, to byłem przed 5-rą rano jako pierwszy i nie spodziewałem się takiego zainteresowania tym akwenem. Kiedy zbierałem się, ok godz 11-tej, wędkujących było ok 15(!) Wynik niestety zerowy. Nie zauważyłem również, nawet brania u sąsiadów, nie mówiąc o złowieniu czegokolwiek. Metoda, spławik/grunt. W drodze powrotnej, godzinny spacer nad Grabią i w okolicach mostu w Kolumnie, trafiona na małego woblerka,pierwsza w tym roku rybka-niewymiarowy okonek. Radość ogromna.Czystą przyjemność z wypadu, zmąciła niestety, ilość śmieci pozostawiana przez ludzi(?) nad rzeką. To jest jakiś dramat! Karałbym za coś takiego, strzałem w tył głowy. Pozdrawiam
@Slow,
Nie przeginaj z tym strzałem w tył głowy, bo to się źle kojarzy :(
Wystarczyło by skazanie na miesiąc przymusowego zbierania śmieci nad wodami.
Jasne, źe przesadzam ale to się nie mieści w moich kategoriach człowieka.
Chyba troszkę pogadaliśmy. Byłem ok 9.00 z kolegą po nocce na Pstrokoniach.
Chyba troszkę pogadaliśmy. Byłem ok 9.00 z kolegą po nocce na Pstrokoniach. Jakie wyniki?
płotki sporawo, krapie okonki leszczyk wzdręga ok. 100 szt. na 2 osoby
Ja dopiero zaczynam sezon. Byłem po 2-3 godziny nad Grabią pod mostem autostrady, nad Luciążą przy ujściu Strawy, na "betonach" Sulejowskiego i niestety niiic...
W niedzielę nad stawami w Rochnie niespodziewany przyłów szczupaka, pozwoliłem mu na samodzielne wypięcie się.
Trza ćwiczyć i nad wodą bywać . Efekty nadchodzą nispodziewanie. (ciekawe co napiszę w niedziele ?) ;)
Bzura 2 nocki !!!
Już za 5 minut