Niespecjalnie znam te rzeki ale najlepsze obecnie odcinki na każdej rzece to te wolniejsze,głębsze,płynące przez jakieś bagna itd...Generalnie wszystkie które z uwagi na zimę oferują kropkom cieplejszą nieco wodę i spokojniejszy nurt.Jesli znasz te rzeki jako tako to powinieneś właśnie tam podążyć w pierwszej kolejności i obrać trasę tak aby jak najmiej łowić na bystrzach i przelewach bo ryb tam teraz na lekarstwo.Każde spowolnienie nurtu,jakaś przeszkoda za którą powstaje wsteczny prąd,ujście niewielkiego bagiennego ciurku itd to teraz miejsca postoju obywatela kropy.
Wczoraj napisałem, że zrobiłem zdjęcia Wdy, jednak nie mogłem ich wrzucić, bo załatwiłem aparat. Jednak po wysuszeniu aparatu, wygląda, że jest ok. Postaram się kilka zdjęć przesłać.
Co Ty Luxis, to jest zakręt w miejscowości Łuby. Jeśli byłeś w miejscowości Łuby, to może poznasz ten odcinek po innych zdjęciach. Wrzucę więcej, tylko to może potrwać. :)
Szkoda, że trzeba tak zdjęcia zmniejszać. Znajdę zdjęcie na którym będzie chodz trochę wioski widać, bo oczywiście po tym, które przed chwilą weszło, nic nie rozpoznasz... Ale było już przygotowane, więc...
A te Łuby to gdzie? bo nie zapuszczam się aż tak nisko w dół rzek,wolę wyższe mniej zdobyte i bardziej dzikie odcinki.
Kilka km poniżej miejscowości Skrzynia, a za Łubami już niedaleko Błędno jest i Okręg Bydgoski się zaczyna. Oczywiście gdybyś szedł rzeką, to jeszcze sporo kilometrów...
Cholera,Wda brzydko wygląda z kropkowego punktu widzenia.Płynie kra i śryż,brzegi mają nawisy i podniesiony stan.Wierzyca i Wietcisa mają się lepiej póki co,i tam napewno skiereujemy swe pierwsze kroki.Po takim długim oczekiwaniu trzeba koniecznie coś poholować a Wda kaprysną bywa czasami .
No, ten wysoki stan wody to od lipca jest, chociaż myślę, że teraz jest jeszcze wyższa. Woda rozlana na łąki, prawie po kolana. Oczywiście jest lud, ale pęka, bo na łąkach woda cieplejsza. Ogólnie to warunki nie pozwalały by połowić. Wiesz już coś Luxis na chwilę obecną, jakiego dnia będziesz sezon otwierać? Już pierwszego, czy może pózniej?
Powiem ci szczerze że nie znam tych terenów,najdalej byłem w Błędnie(raz) i parę razy w Młynkach za szczupakiem(!) bo tam tęgie cholery siedzą i sporo ich.Na kropki zapuszczam się w dziksze tereny,rzeka niżej jest bardziej ujarżmiona,pozbawiona przewałów,powalonych dzrzew(turyści&kajakarze) czyli prawie wszystkich rzeczy które lubię we włóczeniu się ze spinnem.Najbardziej mi pasuje Wda aż za Czarną Wodą,Wojtal,Kamienne Odry,Miedzno....tam jest piknie....prędzej spotkasz łosia niż człowieka...
1 bądż drugi stycznia,jesli nie będzie tęgich mrozów.Napewno przed pierwszym wypadem podjadę zbadac teren do Skarszew.Jak znam życie to tobie bardziej leżałby 2 stycznia bo wiadomo-sylwek,więc nie ma problemu jak cuś,pomyśl a ja się dostosuję,no problem.
Lubie takie tereny,powalone drzewa,pokrzywy po szyje,wierzby oblepiajace brzegi rzeki i zero człowieka.Co prawda wedkowanie w takich miejscach jest technicznie utrudnione,ale to własnie na takich miejscach można sie wykazac i doskonalic kunszt pstragowego rzemiosła
Tam z kolei ja nie łowiłem. A jeśli byłeś w Błędnie, to chyba przez Łuby przejeżdżałeś, no chyba, że jakoś z drugiej strony rzeki dojechałeś. Wda bywa kapryśna, oj bywa...
Oczywiście jesli ci nie pasuje początek stycznia to nie ma problemu,możemy pyknąć razem kiedy indziej,wiadomo -życie płata figle.Ja jednak bankowo w tych dniach umoczę kija,choćbym pękł,tylko mróz < -15 mnie zatrzyma.
Mi nie przeszkadza fakt, że jeśli chcielibyśmy sezon otworzyć w Nowy Rok, to ten zaraz po Sylwestrze jest. Z resztą, nawet gdyby Tobie nie pasowało pierwszego, to i tak bym pojechał w Nowy Rok, bo bym nie usiedział. A z Tobą jakoś pózniej, gdyby Ci nie pasowało.
Lubie takie tereny,powalone drzewa,pokrzywy po szyje,wierzby oblepiajace brzegi rzeki i zero człowieka.Co prawda wedkowanie w takich miejscach jest technicznie utrudnione,ale to własnie na takich miejscach można sie wykazac i doskonalic kunszt pstragowego rzemiosła
Noooo... zostawisz ślad w błocku i za tydzień on nadal tam będzie,i żaden inny...Magia dosłownie,magia...
Mnie pasuje każda data,nowy rok równierż bo nie chlam w ogóle.Bywajmy na kablu to zmoczymy wobki pierwszego jakby co.Teraz spadam bo mój pitbul (żona) warczy że lapka blokuję od południa.
Lubie takie tereny,powalone drzewa,pokrzywy po szyje,wierzby oblepiajace brzegi rzeki i zero człowieka.Co prawda wedkowanie w takich miejscach jest technicznie utrudnione,ale to własnie na takich miejscach można sie wykazac i doskonalic kunszt pstragowego rzemiosła
Noooo... zostawisz ślad w błocku i za tydzień on nadal tam będzie,i żaden inny...Magia dosłownie,magia...
Tak, raj! A co do terenów na których łowiłem, w ciągu całego sezonu spotkałem dwóch spinningistów. Ścieżki trzeba sobie w bardzo wielu miejscach samemu wydeptać. Mała presja.
na nowy rok ma się wahać w granicach zera więc dużego mrozy nie będzie.Wprawdzie nie z zimy ale dosyc ciekawe zdj z Kwisy http://www.kwisa.friko.pl/kwisa.htm
na nowy rok ma się wahać w granicach zera więc dużego mrozy nie będzie.Wprawdzie nie z zimy ale dosyc ciekawe zdj z Kwisy http://www.kwisa.friko.pl/kwisa.htm
Cos w tym stylu,ale nie to dokładnie .Te rebelowskie to są topwatery,a mnie chodziło o stajnię HM,Kobi chyba cos tam próbuje wystrugać,długo jednak znaku życia nie daje.Kiedyś zasugerowałem że to była moja tajna broń i nie chcąc zdradzić wzoru poprosiłem aby strugał z zawiązanymi oczami,teraz się martwię...a nóż się zaciąąąąąąął i wykrwawił??? Będę miał wyrzuty sumienia do końca życia bo może niechcący przyczyniłem się do śmierci takiej wybitnej,osobistości spod znaku czerwonej kropki? :)))
Na całe szczęście się nie zaciąłem i pomalutku coś działam w tej kwestii.Pomalutku ,ale do przodu.Ale jeszcze do finalnego produktu trochę brakuje.Jednakże mam urlop do 17 stycznia,więc czasu na struganie będzie mnóstwo ,na struganie i na testy oczywiście.Zobaczymy co uda nam się stworzyć. Pozdrawiam i życzę wszystkim Wesołych Świąt. KOBI. Ps.Jeżeli jest ktoś zainteresowany woblerami pstrągowymi do 17 stycznia jestem do dyspozycji.
Jeszcze tydzień czasu i jak pogoda dopisze przejdę się nad Kwise:) zastanawiam się czy żyłka 0.20 nie bedzie za gruba na zimową wodę?? zakupiłem kilka przynęt jeszcze twistery musze kupić jak we wpisie Kobiego i zobaczymy jak pójdzie
Moim zdaniem na pewno nie będzie za gruba, jest ok. Tydzień to zleci szybciutko, nim się obejrzymy, już będziemy do miejscówki się skradać. Też kupiłem kilka twisterków, czarne, brązowe z "pieprzem", zielony. Zobaczymy, jak się będą sprawowały.
Przejeżdżałem dziś Kaczawą i Czarną wodą, brzegi nieznacznie zamarznięte i nurtem płynie sporo kry.
Co do odwilży, to może być, ale oby nie za mocna, żeby nie było za dużej wody:)
zobaczymy jak będzie:) może jeszcze na bóbr w okolicach Lwówka się przejadę:)
Dziś też przejeżdżałem "Kaczką" i "Czarną" i wygląda na to, że odwilż robi swoje:)
Zero kry, woda czyściutka, poziom wody trochę podniesiony:)
A skoro mowa już o rozpoczęciu sezonu pytanie do bardziej doświadczonych w tym temacie.
Jakie odcinki Kwisy i Bobru polecacie??
Niespecjalnie znam te rzeki ale najlepsze obecnie odcinki na każdej rzece to te wolniejsze,głębsze,płynące przez jakieś bagna itd...Generalnie wszystkie które z uwagi na zimę oferują kropkom cieplejszą nieco wodę i spokojniejszy nurt.Jesli znasz te rzeki jako tako to powinieneś właśnie tam podążyć w pierwszej kolejności i obrać trasę tak aby jak najmiej łowić na bystrzach i przelewach bo ryb tam teraz na lekarstwo.Każde spowolnienie nurtu,jakaś przeszkoda za którą powstaje wsteczny prąd,ujście niewielkiego bagiennego ciurku itd to teraz miejsca postoju obywatela kropy.
Kwisy nie znam co do Bobru to polecam odcinek koło Trzścińska.
Wczoraj napisałem, że zrobiłem zdjęcia Wdy, jednak nie mogłem ich wrzucić, bo załatwiłem aparat. Jednak po wysuszeniu aparatu, wygląda, że jest ok. Postaram się kilka zdjęć przesłać.
Bożeeeeee wreeeeszcieeeee!
Ty ,a to czasem nie Młynki? na lewo od mostu,przed jakimś gosp.agro z kajakami w lecie.Znajomo coś mi wygląda ten zakręt jak diabli...
Co Ty Luxis, to jest zakręt w miejscowości Łuby. Jeśli byłeś w miejscowości Łuby, to może poznasz ten odcinek po innych zdjęciach. Wrzucę więcej, tylko to może potrwać. :)
Tobie chyba aparat w zaspę wleciał...białe te zdjęcia jakieś....
A te Łuby to gdzie? bo nie zapuszczam się aż tak nisko w dół rzek,wolę wyższe mniej zdobyte i bardziej dzikie odcinki.
Szkoda, że trzeba tak zdjęcia zmniejszać. Znajdę zdjęcie na którym będzie chodz trochę wioski widać, bo oczywiście po tym, które przed chwilą weszło, nic nie rozpoznasz... Ale było już przygotowane, więc...
A te Łuby to gdzie? bo nie zapuszczam się aż tak nisko w dół rzek,wolę wyższe mniej zdobyte i bardziej dzikie odcinki.
Kilka km poniżej miejscowości Skrzynia, a za Łubami już niedaleko Błędno jest i Okręg Bydgoski się zaczyna. Oczywiście gdybyś szedł rzeką, to jeszcze sporo kilometrów...
Cholera,Wda brzydko wygląda z kropkowego punktu widzenia.Płynie kra i śryż,brzegi mają nawisy i podniesiony stan.Wierzyca i Wietcisa mają się lepiej póki co,i tam napewno skiereujemy swe pierwsze kroki.Po takim długim oczekiwaniu trzeba koniecznie coś poholować a Wda kaprysną bywa czasami .
No, ten wysoki stan wody to od lipca jest, chociaż myślę, że teraz jest jeszcze wyższa. Woda rozlana na łąki, prawie po kolana. Oczywiście jest lud, ale pęka, bo na łąkach woda cieplejsza. Ogólnie to warunki nie pozwalały by połowić. Wiesz już coś Luxis na chwilę obecną, jakiego dnia będziesz sezon otwierać? Już pierwszego, czy może pózniej?
Powiem ci szczerze że nie znam tych terenów,najdalej byłem w Błędnie(raz) i parę razy w Młynkach za szczupakiem(!) bo tam tęgie cholery siedzą i sporo ich.Na kropki zapuszczam się w dziksze tereny,rzeka niżej jest bardziej ujarżmiona,pozbawiona przewałów,powalonych dzrzew(turyści&kajakarze) czyli prawie wszystkich rzeczy które lubię we włóczeniu się ze spinnem.Najbardziej mi pasuje Wda aż za Czarną Wodą,Wojtal,Kamienne Odry,Miedzno....tam jest piknie....prędzej spotkasz łosia niż człowieka...
1 bądż drugi stycznia,jesli nie będzie tęgich mrozów.Napewno przed pierwszym wypadem podjadę zbadac teren do Skarszew.Jak znam życie to tobie bardziej leżałby 2 stycznia bo wiadomo-sylwek,więc nie ma problemu jak cuś,pomyśl a ja się dostosuję,no problem.
Lubie takie tereny,powalone drzewa,pokrzywy po szyje,wierzby oblepiajace brzegi rzeki i zero człowieka.Co prawda wedkowanie w takich miejscach jest technicznie utrudnione,ale to własnie na takich miejscach można sie wykazac i doskonalic kunszt pstragowego rzemiosła
Tam z kolei ja nie łowiłem. A jeśli byłeś w Błędnie, to chyba przez Łuby przejeżdżałeś, no chyba, że jakoś z drugiej strony rzeki dojechałeś. Wda bywa kapryśna, oj bywa...
Oczywiście jesli ci nie pasuje początek stycznia to nie ma problemu,możemy pyknąć razem kiedy indziej,wiadomo -życie płata figle.Ja jednak bankowo w tych dniach umoczę kija,choćbym pękł,tylko mróz < -15 mnie zatrzyma.
Mi nie przeszkadza fakt, że jeśli chcielibyśmy sezon otworzyć w Nowy Rok, to ten zaraz po Sylwestrze jest. Z resztą, nawet gdyby Tobie nie pasowało pierwszego, to i tak bym pojechał w Nowy Rok, bo bym nie usiedział. A z Tobą jakoś pózniej, gdyby Ci nie pasowało.
Lubie takie tereny,powalone drzewa,pokrzywy po szyje,wierzby oblepiajace brzegi rzeki i zero człowieka.Co prawda wedkowanie w takich miejscach jest technicznie utrudnione,ale to własnie na takich miejscach można sie wykazac i doskonalic kunszt pstragowego rzemiosła
Noooo... zostawisz ślad w błocku i za tydzień on nadal tam będzie,i żaden inny...Magia dosłownie,magia...
Kurde, zamulam, piszesz szybciej i myśli wyprzedzasz. :)
Mnie pasuje każda data,nowy rok równierż bo nie chlam w ogóle.Bywajmy na kablu to zmoczymy wobki pierwszego jakby co.Teraz spadam bo mój pitbul (żona) warczy że lapka blokuję od południa.
Lubie takie tereny,powalone drzewa,pokrzywy po szyje,wierzby oblepiajace brzegi rzeki i zero człowieka.Co prawda wedkowanie w takich miejscach jest technicznie utrudnione,ale to własnie na takich miejscach można sie wykazac i doskonalic kunszt pstragowego rzemiosła
Noooo... zostawisz ślad w błocku i za tydzień on nadal tam będzie,i żaden inny...Magia dosłownie,magia...
Tak, raj! A co do terenów na których łowiłem, w ciągu całego sezonu spotkałem dwóch spinningistów. Ścieżki trzeba sobie w bardzo wielu miejscach samemu wydeptać. Mała presja.
Też nie piję, także nie ma problemu.
Jeszcze jedno zdjęcie i finisz.
na nowy rok ma się wahać w granicach zera więc dużego mrozy nie będzie.Wprawdzie nie z zimy ale dosyc ciekawe zdj z Kwisy
http://www.kwisa.friko.pl/kwisa.htm
na nowy rok ma się wahać w granicach zera więc dużego mrozy nie będzie.Wprawdzie nie z zimy ale dosyc ciekawe zdj z Kwisy
http://www.kwisa.friko.pl/kwisa.htm
Super rzeka, fajne zdjęcia.
jutro się przejdę zdj nad Kwisą porobię:) ale mam nadzieję że po nowym roku pogoda dopisze na kropki:) a na nysie łużyckiej jak z rybą ??
Kolego Luxis tego szukałeś (wobler banan) tu jest strona http://www.taimentackle.com/mt/index.php?manufacturers_id=56&sort=2a&language=pl
Cos w tym stylu,ale nie to dokładnie .Te rebelowskie to są topwatery,a mnie chodziło o stajnię HM,Kobi chyba cos tam próbuje wystrugać,długo jednak znaku życia nie daje.Kiedyś zasugerowałem że to była moja tajna broń i nie chcąc zdradzić wzoru poprosiłem aby strugał z zawiązanymi oczami,teraz się martwię...a nóż się zaciąąąąąąął i wykrwawił??? Będę miał wyrzuty sumienia do końca życia bo może niechcący przyczyniłem się do śmierci takiej wybitnej,osobistości spod znaku czerwonej kropki? :)))
Na całe szczęście się nie zaciąłem i pomalutku coś działam w tej kwestii.Pomalutku ,ale do przodu.Ale jeszcze do finalnego produktu trochę brakuje.Jednakże mam urlop do 17 stycznia,więc czasu na struganie będzie mnóstwo ,na struganie i na testy oczywiście.Zobaczymy co uda nam się stworzyć.
Pozdrawiam i życzę wszystkim Wesołych Świąt.
KOBI.
Ps.Jeżeli jest ktoś zainteresowany woblerami pstrągowymi do 17 stycznia jestem do dyspozycji.
Jeszcze tydzień czasu i jak pogoda dopisze przejdę się nad Kwise:) zastanawiam się czy żyłka 0.20 nie bedzie za gruba na zimową wodę?? zakupiłem kilka przynęt jeszcze twistery musze kupić jak we wpisie Kobiego i zobaczymy jak pójdzie
Moim zdaniem na pewno nie będzie za gruba, jest ok. Tydzień to zleci szybciutko, nim się obejrzymy, już będziemy do miejscówki się skradać. Też kupiłem kilka twisterków, czarne, brązowe z "pieprzem", zielony. Zobaczymy, jak się będą sprawowały.