Reklama
  • romryb 2014-01-28 06:48:24

    Witam . Uważam , że tak rozbudowanych struktur PZW , które trzeba utrzymywać za nasze pieniądze , nam nie potrzeba .Tu jest pokazany jeden z przykładów , na który powinny reagować ( a wcześniej wychwycić ) "nasze" władze w Warszawie . Im jest to obojętne , bo dla nich liczy się tylko kasa ... Zwiedziłem z wędką trochę Europy i takiej biedy i głupoty jak w Polsce to chyba nigdzie nie ma . Wyrabianie nawet tony dodatkowych dokumentów nic nie da , bo kto będzie chciał kłusować to i tak żadnej karty mieć nie będzie . Nasze wody traktowane są po macoszemu - ja jestem w PZW już 34 lata i przez ten czas byłem kontrolowany podczas połowu 6 razy . Pięć razy w styczniu ( do 10 ) i raz w kwietniu . Łowiąc w Holandii przez 2 lata tych kontroli było kilkadziesiąt !!! Dla mnie kontroli być nie musi ale widzę co dzieje się nad naszymi wodami zwłaszcza gdy idzie się na ryby wczesnym ranem... W Polsce kłusownictwo jest zalegalizowane przez ustawodawców bo uważają to za mniejsze zło .Wnoszenie opłat za wędkowanie w takiej formie jak to jest obecnie jest śmieszne . Tu jeden z kolegów dał przykład jak to wyglądach za granicą - i tak powinno być u nas !!! Zbędna biurokracja , która ma same ulgi - darmowe łowienie dla siebie i kolesi - nic nie robi aby nam wędkarzom było lepiej .Pełnomocnik Rządu Do Spraw Równego Traktowania przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest zdziwiony , że ktoś znalazł tego " byka" w ich ustawie . Oni pewnie widzieli go wcześniej tylko nic nie zrobili aby to zmienić. I "Kończąc deklaruje, iż dokładnie tej sprawie przyjrzy się  przy najbliższej nowelizacji tej ustawy".!!! I nic nie zrobi - skończy się na samym przyglądaniu!!! To powinni zmienić w trybie pilnym jeśli traktują nas poważnie !!!Bo z tego wynika , że  POLAK może być gorzej traktowany we własnym kraju niż obcokrajowiec !!! I po co nam KONSTYTUCJA !!!

  • ryukon1975 2014-01-28 07:00:56

    Nie byliście chyba jeszcze w Rosji ;)





    Byliśmy w Rosji byliśmy też w cywilizowanych krajach. Dlatego wzorców szukamy w miejscach gdzie jest dobrze a nie z tych gdzie na dworcu kolejowym trzeba okazywać paszport i tłumaczyć się gdzie i w jakim celu jadę kupując bilet. Najwidoczniej ekipie "rządzącej" PZW brakuje tej namiastki władzy skoro nic z tym od lat nie robią.

    Jest tu w rozmowie jeden przykład ślepego obrońcy który niedawno "wszedł" i już nie myśli tylko szczeka na oponentów. :)

  • JKarp 2014-01-28 07:56:33

    "Dziwne. Bo dziś nawet jak masz minimum info by kartę zdać, dostajesz nawet RAPR, i tak w du.... macie ten regulamin, wszystko w nim wam nie pasuje... To ciekawe co by było jak nawet tego niby potwierdzenia waszej wiedzy by nie było... Wtedy tylko komercje, gdzie gospodarz nie jest aż tak pobłażliwy."
    Chcesz mnie sprowokować? A cóż jest RAPR i co ma wspólnego ze zdaniem egzaminu na kartę wędkarską ? Zagalopowałeś się z lekka - mam nadzieję, że to rozumiesz, że w tym momencie mnie obraziłeś? JK
    Szanowny kol JK Będąc strażnikiem powinienes wiedzieć,że aby miec karte wystwrczyłoby iść do Starostwa wykupic karte i otrzymać tam rozporządzenie Min .Roln dotyczce wymiarów i okresów ochronnych ryb.PZW sprzedaje zezwolenie , regulamin i statut nieistniejącego prawnie stowarzyszenia,które nadal pobiera opłaty za wedkowanie na nie swoich wodach.Można to wszystko poczytac nie wstajac od kompa.Dlaczego wedkarz ma obowiązek ustalic czyja woda ,a uzytkownik nie ma obwiązku jej oznaczyć????Na wszystkich forach pzw robi galarete z mózgów wędkarzy ,a my tutaj żremy sie jak" wściekłe psy." Jeżeli teraz PZW jest zarejestrowane Jako uprawniony do rybactwa to niech prowadzą gospodarkę zgodnie z umowami podpisanymi z RZGW i z tego żyją . Na jakiej podstawie pobierają składki za wedkowanie???????????Gdyby PZW zaczęło przestrzegać prawa to dawno by im stołki wyjechały spod tyłeczków ,a to byłoby nie miłe.Jeszcze jeden wątek odnośnie nieetycznego zachowania wedkarza nad wodą( kłusol ,przepadek mienia samochodu,a najlepiej rozstrzelać)Po drugiej stronie medalu odłowy kontrolne jesienią a cała zimę sprawdzanie jakości konsumpcyjnej.Dobry kij w mrowisko ?.Pozdrawiam i dobranoc.

    Zenfr Kolego nie jestem i nie zamierzam być żadnym strażnikiem.Przeczytaj uważnie kilka moich wypowiedzi i zobacz do jakiej opcji należę w tym całym PZW :-)Oczywiście zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
    JK

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2014-01-28 10:38:18

    Skoro ekipa rządząca PZW nic nie robi, dlaczego nie próbujecie tego zmienić? Takie mielenie językiem tu na forum nic nie da, każdy się wypowie i wątek zginie w natłoku nowych tematów. Wielu tylko czeka na gotowe, nie robiąc nic ale tu na forum każdy ma gotową receptę, wie co trzeba zrobić itd., Ale w realnym świecie to nie jest już takie proste, jak w wirtualnym gdzie cały wysiłek polega tylko na klikaniu w klawiaturę.

    pozdrawiam

  • JKarp 2014-01-28 10:56:21

    A sam przyjdziesz na gotowe w międzyczasie wklikując nic znaczące sformułowania.Ty nawet na forum stoisz z boku i zachowawczo się odzywasz.Szpieg z krainy deszczowców? ;-)
    Napisz wprost czy jesteś za egzaminem na kartę wędkarską.Jeśli tak do dlaczego - jeśli nie to dlaczego.
    Po prostu się określ.
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2014-01-28 11:40:37

    Skoro ekipa rządząca PZW nic nie robi, dlaczego nie próbujecie tego zmienić? Takie mielenie językiem tu na forum nic nie da, każdy się wypowie i wątek zginie w natłoku nowych tematów. Wielu tylko czeka na gotowe, nie robiąc nic ale tu na forum każdy ma gotową receptę, wie co trzeba zrobić itd., Ale w realnym świecie to nie jest już takie proste, jak w wirtualnym gdzie cały wysiłek polega tylko na klikaniu w klawiaturę.

    pozdrawiam

    Krzysiek, nie wiesz dlaczego. Przecież będąc w zarządzie koła czy delegatem, nie mówię wyżej. Nie zarabiasz na tym, a musisz działać na rzecz ludzi których reprezentujesz... (a czasami i ze swojej kieszeni musisz dołożyć)
    A przecież oni, są w PZW jak sami piszą dla korzyści materialnych, nie dla wywiązywania się z obowiązków wynikających z członkostwa.
    Nie mają pojęcia o działalności organizacji pozarządowej do której się zapisali. Im nie przetłumaczysz że to co dzieje się do koła nich, jest zależne od tego co jest uchwalone na walnym, jakich wybrali członków zarządu koła i delegatów (można powiedzieć jakich nie wybrali bo nie byli, nie dzieje się to, bo tego na walnym nie uchwalili).

    Chcą ogólnodostępności łowisk, ale nie pasuje im to że PZW jest jakie jest. Oni sami nie wiedzą czego chcą. Nie, no chcą za darmo targać ryby jak tylko im się podoba. Ciekawe jak chcą to osiągnąć? Woda bez gospodarza jest narażona na spustoszenie przez; kłusoli, rybaków i wędkarzy. Zdewastowana przez trucicieli i śmieciarzy.
    Ale co tam, mimo że na walnym może na to jakoś wpłynąć/zaradzić. To i tak ma to w dupie. Bo on ma się wysilić, on ma poświecić te 2-4 godz w roku. To takie trudne dla niego i nie zrozumiałe.

    Tak więc o czym tu z nimi pisać? Przecież, cokolwiek nie zrobisz dla nich, to i tak będzie źle, ale żeby pofatygowali się na zebranie koła i powiedzieli czego chcą i gdzie, poparli to jakimiś argumentami, przegłosowali jakiś wniosek. To dla nich za trudne.
    Tak wiec nie wiem do kogo i o co mają pretensje. Bo pretensje mogą mieć tylko do samych siebie. Ale to jest dla nich za trudne by to zrozumieć.
    Młodych nie doświadczonych członków PZW, mogę jeszcze zrozumieć, ale tych starszych co uważają się za mądrzejszych od Krajowego Zjazdu Delegatów...
    Naprawdę szkoda nerwów...

  • JKarp 2014-01-28 12:23:22

    Czyli jednak MY WIEMY LEPIEJ...A nie pomyślałeś, że to pisanie wynika z niemocy, z tego, że mozesz snuć super plany a i tak znajdzie się ktoś kto powie : a po co ? Czy macie źle? Przecież macie gdzie łowić? To o co wam chodzi? Jaki komputer i jaka strona? Jakie powiadamianie na stronie jak za trzeba płacić?Żeby zdać na kartę trzeba znać RAPR i Statut. Jak ktoś to ponoć zna przepisy, ustawy itd daje sobie na egzaminie zadać pytanie ze sportu kwalikowanego?
    To o co tu chodzi?Czasy dziadków z kiepem w zębach i z winem marki " Wino " za pazuchą się skończyły. Już nie da rady wmówić wędkarzom, ze MY WIEMY LEPIEJ.Cały świat, nasze urzędy upraszczają buirokrację a PZW tkwi twardo jak beton.Zróbmy wiec nie farsę z tego egzaminu a prawdziwy egzamin jak jest w Niemczech, no może dla ułatwienia o połowę mniej pytań, o połowę tańsza opłata- chyba znikłoby więcej jak 2/3 wędkarzy łącznie z większością zarządów ...Dlaczego dobre przykłady tak ciężko powielić? Dlaczego jak zajadę w piątek po południu no do Węgrowa nie kupię od ręki zezwolenia ? Myślałeś o tym? Nie wszyscy siedzą na d... i łowią na jednej wodze.JK

  • Reklama
  • sumik11 2014-01-28 13:01:03

    Ja tu jestem jakby dosłowne "dzieci i ryby..." bo mam 13 lat (od 22 lutego). W moim kole jest jedno nieporozumienie dotyczące właśnie karty wędkarskiej. Mój kolega, który jest ode mnie młodszy 4 miesiące ma kartę (kartę, legitymację rejestr itd.) i może sobie łowić w najlepsze sam na dwie wędki kiedy ja z legitymacją i innymi papierami mogę łowić na jedną wędkę spławikową z dorosłym, czyli zazwyczaj tatą lub dziadkiem, z mamą rzadko:). Pytałem się seniora w kole kiedy mogę ją sobie wyrobić. Usłyszałem, że po 13 roku życia, czyli w marcu -Co?. No niby ok, ucieszyłem się, ale pomyślałem, że coś tu nie gra. W RAPR jest zapisane: "z obowiązku posiadania karty wędkarskiej zwolnione są osoby, które nie ukończyły 14 lat". Czy jeśli wyrobiliby mi kartę po ukończeniu 13 lat będę mógł legalnie łowić na spinning lub 2 spławikówki? Czy zarządcy kół mają prawo do czegoś takiego? Skoro "zwolnione" to chyba nie znaczy,że zabronione jet im wydawanie lub posiadanie kart? Zanoszę do te dziwne pytania do was- wędkarzy, którzy na pewno dużo o tym wiedzą. Ja ryby łowię prawie 10 lat i bardzo, bardzo chcę je łowić i na spinning, i na 2 spławikówki.Proszę, pomóżcie!


    PS. Mówię o karcie wędkarskiej, czyli białej karcie, nie o legitymacji, którą mam 7 lat :).

    Z góry dziękuję.

  • Roxola 2014-01-28 15:15:05

    Gdzie w tym punkcie jest napisane, że nie możesz łowić na dwie wędki albo spinningować ?Jesteś członkiem PZW jeżeli posiadasz legitymację, a z posiadania karty jesteś zwolniony.

    "Członek PZW do lat 14 ma prawo wędkować z następującymi ograniczeniami: w ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilościowym i wagowym, wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską. "
    Jedyny wymóg, to obecność osoby dorosłej.
    Co do karty wędkarskiej, to jeszcze kilka lat temu mogłeś taką otrzymać,obecnie otrzymasz dopiero po ukończeniu 14 lat i nie jest to z winy PZW. (mój syn miał KW już w wieku 9 lat - ale to było wtedy możliwe)

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-28 18:38:30

    Abstrahując od meritum sprawy. Od 14 lat mamy XXI wiek a mi się marzy żeby karta wędkarska wyglądała tak jak dowód osobisty.Najeżdżamy czytnikiem i mamy pełne dane delikwenta plus odpowiednie opłaty to samo przy opłacaniu składek.
    Ludzie w jakim kraju my żyjemy.
    Julian

  • szymek84 2014-01-28 18:53:28

    Abstrahując od meritum sprawy. Od 14 lat mamy XXI wiek a mi się marzy żeby karta wędkarska wyglądała tak jak dowód osobisty.Najeżdżamy czytnikiem i mamy pełne dane delikwenta plus odpowiednie opłaty to samo przy opłacaniu składek.
    Ludzie w jakim kraju my żyjemy.
    Julian


    jo ryby będzie podawac pani na haczy prosto z wody he

     

  • Reklama
  • osa12 2014-01-28 19:07:40

    Parę sprostowań.

    Panie Romualdzie, znowu muszę ripostować:

    Może źle napisałem, ale to nie Pełnomocnik Rządu tylko Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest zdziwione.

    Ja przesłałem skargę do Pełnomocnik, ale Pełnomocnik przesłała ją dalej.

    Odpowiedź jest z Ministerstwa. (tą Ustawa „opiekuje” się Ministerstwo Rolnictwa.)

    A co do nowelizacji Ustawy:

    Była nowelizowana w latach:

    1988, 1989, 1990, 1993, 1996 (dwa razy),   1997, 1998, 1999, 2000, 2001 (trzy razy), 2004, 2005 (dwa razy), 2007, 2009, 2010 (dwa razy) i ostatnio 2013 (dwa razy).

     

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-28 19:41:13

    Kolego Szymanek pamiętam jak Gagarin w kosmos poleciał i jak Amstrong chodził po księżycu. Na tym poziomie nie będę wchodził w polemikę.
    Ps. Są ludzie którzy całe życie będą srać za stodołę.
    Julian

  • Bernard51 2014-01-28 20:23:27

    Abstrahując od meritum sprawy. Od 14 lat mamy XXI wiek a mi się marzy żeby karta wędkarska wyglądała tak jak dowód osobisty.Najeżdżamy czytnikiem i mamy pełne dane delikwenta plus odpowiednie opłaty to samo przy opłacaniu składek.
    Ludzie w jakim kraju my żyjemy.
    Julian

    Na pewno zgoda co do twoich propozycji, mam małe "ale", wyobrażasz sobie koszty tego przedsięwzięcia, a jak myślisz kto by to zapłacił, my szeregowi wędkarze za stworzenie systemu , programu i komputeryzacji każdej jednostki Koło, Okręgi, ZG, PSR, SSR, i przeszkolenie wszystkich obsługujących system.
     Czy nie lepiej dążyć do sprawdzonych już w innych krajach, Skandynawskie, Anglia, każdy człowiek kupuje zezwolenie w sklepie, aptece, lub w ośrodku nad jeziorem i to wystarcza aby legalnie mógł łowić na danym akwenie lub rzece bez jakiejś nadbudowy Związku Wędkarskiego jak w naszym przypadku. Wydaje mnie się że to lepsze rozwiązanie i mniej kosztowne.

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-28 20:33:47

    A sam przyjdziesz na gotowe w międzyczasie wklikując nic znaczące sformułowania.Ty nawet na forum stoisz z boku i zachowawczo się odzywasz.Szpieg z krainy deszczowców? ;-)
    Napisz wprost czy jesteś za egzaminem na kartę wędkarską.Jeśli tak do dlaczego - jeśli nie to dlaczego.
    Po prostu się określ.
    JK

    Nigdy nie przychodzę na gotowe! Śmieszą mnie dywagacje co niektórych userów które nic nie wnoszą, wszystko wiedzą, wiedzą co i jak, mielą językiem na tym forum a tak naprawdę nic nie robią prócz gadania czy jak w tym przypadku pisania to jest najłatwiejsze siedząc w fotelu. A czy karta będzie czy nie, mnie to nie obchodzi mam kartę i tego mi nikt nie zabierze.
    Co masz na myśli pisząc o mnie szpieg? tego nie rozumiem? jakieś fobie czy co? Paranoja?
    Tak na marginesie czy piszę niezrozumiale? Czy to co piszę jest nic nie znaczącymi sformułowaniami? Więc proszę oświeć mnie swoimi spostrzeżeniami i oby nie były to tylko ogólniki.

    Pozdrawiam

  • JKarp 2014-01-28 21:15:59

    "Szpieg z krainy deszczowców? ;-) "
    Ten znaczek coś znaczy ;-) Żart jak mi się wydaje więc nie kumam po co te nerwy.Natomiast cała reszta wypowiedzi jak zwykle- "jestem ponad to." Z boku stoję i nikogo się nie boję....Mówisz masz kartę - ja też. Kto ją wydał i na jakiej podstawie?PZW nie ma nic wspólnego z kartą wędkarską bo jest to dokument wydawany przez starostwo lub czasem przez gminę. Żeby zdać egzamin wcale nie musisz tego robić przed komisją PZW.A że nie ma ( a w zasadzie bardzo rzadko są ) inne instytucje uprawnione do organizowania egzaminów więc zdajemy ją przed komisją PZW co wcale nie znaczy, że mamy być odpytywani z RAPR czy Statutu PZW.Ja myślę, że w krajach stojących jakby wyżej niż Polska już dawno ktoś mądry pomyślał, że skoro chcesz łowić ryby to sobie łów. Idź do kiosku, na CPN czy jeszcze gdzie indziej i kup sobie komplet dokumentów łącznie z regulaminem łowiska. Jak złamiesz zasady zapamiętasz to na całe życie, jak nie - będziesz cieszył się z przebywania na łonie przyrody.Proste jak metr sznurka w kieszeni.JK

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-01-28 22:02:51

    Czyli jednak MY WIEMY LEPIEJ...A nie pomyślałeś, że to pisanie wynika z niemocy, z tego, że mozesz snuć super plany a i tak znajdzie się ktoś kto powie : a po co ? Czy macie źle? Przecież macie gdzie łowić? To o co wam chodzi? Jaki komputer i jaka strona? Jakie powiadamianie na stronie jak za trzeba płacić?Żeby zdać na kartę trzeba znać RAPR i Statut. Jak ktoś to ponoć zna przepisy, ustawy itd daje sobie na egzaminie zadać pytanie ze sportu kwalikowanego?
    To o co tu chodzi?Czasy dziadków z kiepem w zębach i z winem marki " Wino " za pazuchą się skończyły. Już nie da rady wmówić wędkarzom, ze MY WIEMY LEPIEJ.Cały świat, nasze urzędy upraszczają buirokrację a PZW tkwi twardo jak beton.Zróbmy wiec nie farsę z tego egzaminu a prawdziwy egzamin jak jest w Niemczech, no może dla ułatwienia o połowę mniej pytań, o połowę tańsza opłata- chyba znikłoby więcej jak 2/3 wędkarzy łącznie z większością zarządów ...Dlaczego dobre przykłady tak ciężko powielić? Dlaczego jak zajadę w piątek po południu no do Węgrowa nie kupię od ręki zezwolenia ? Myślałeś o tym? Nie wszyscy siedzą na d... i łowią na jednej wodze.JK

    Jak wspomniałem. Na walnym wyborczym wybieramy zarząd. jaki wybraliśmy taki mamy.
    Tak samo. Jeśli masz problem co do przeprowadzanego egzaminu na kartę wędkarską. To masz wiele wyjść.
    Jedno z nich, to wniosek na walnym, czy do zarządu koła. Inne? Ponoć uważasz się za mądrzejszego...
    Uważasz że lepiej byś prowadził egzaminy na kartę. To na zebraniu zaproponuj swoją kandydaturę do komisji egzaminacyjnej. Tak więc masz możliwości "Zrobić z tego nie farsę a prawdziwy egzamin" Wtedy od ciebie jako egzaminatora będzie zależało na jakie ma kandydat odpowiedzieć pytanie i czy zaliczył, czy jeszcze musi się poduczyć.
    Dlaczego tych dobrych przykładów nie przedstawisz na zebraniu? Przecież masz prawo składać wolne wnioski. Tyczy się to i egzaminów, i dostępności zezwoleń.

    Nie tylko ty łowisz na rożnych wodach, i oni nie robią z tego problemu.
    Takie sprawy załatwia się na zebraniu koła.

  • JKarp 2014-01-28 23:06:34

    Ty mi nie mów co trzeba zrobić bo ja to wiem.Ty to zrób sam skoro już jesteś w zarządzie koła.
    Powiadasz, ze tylko ja mam problem z tym, że chcę łowić gdzie indziej na jedną opłatę lub w ogóle z wykupieniem zezwolenia. Zapraszam więc do lektury: http://www.pzw.org.pl/forum/index.php?topic=1369.0
    JK

  • szulon1 2014-01-29 00:02:14

    Pomijajac te karty. PZW jest jedno jedna powinna byc tez skladka na caly kraj przykladowo 150 zl dla wszystkich!!! bez wyjatku!! mlody czy stary,dzialacz czy nie,prezes czy nie.wszyscy jednakowo.koniec z podzialami,nie moze prosto? po co te porozumienia? nie moze byc jednakowej stawki? kupujesz jedno pozwolenie,a lowisz sobie w calej Polsce? czy to takie trudne?

  • szulon1 2014-01-29 00:38:16

    Mam jeszcze bonus! wiecie ze Polska jako jedyny kraj unii pobiera oplate za lowienie w morzu? i dodam ze trzeba miec jeszcze karte.W skandynawii lowienie w morzu jest darmowe nie trzeba miec karty czy pozwolenia mozna isc i sobie lowic bez stresu.W polsce kosztuje to 49 zl.rocznie.dodam tylko ze pozwolenie wazne jest caly rok,nie do 31 grudnia.jak kupiles np.3 marca to wazne jest do 2 marca nastepnego roku.

  • sumik11 2014-01-29 07:39:22

    Gdzie w tym punkcie jest napisane, że nie możesz łowić na dwie wędki albo spinningować ?Jesteś członkiem PZW jeżeli posiadasz legitymację, a z posiadania karty jesteś zwolniony.

    "Członek PZW do lat 14 ma prawo wędkować z następującymi ograniczeniami: w ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilościowym i wagowym, wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską. "
    Jedyny wymóg, to obecność osoby dorosłej.
    Co do karty wędkarskiej, to jeszcze kilka lat temu mogłeś taką otrzymać,obecnie otrzymasz dopiero po ukończeniu 14 lat i nie jest to z winy PZW. (mój syn miał KW już w wieku 9 lat - ale to było wtedy możliwe)
    nie wiem jak wytrzymam ten rok, ale postaram się. polski związek wyżywienia, dlaczego...

  • Artur z Ketrzyna 2014-01-29 09:37:50

    Ty mi nie mów co trzeba zrobić bo ja to wiem.Ty to zrób sam skoro już jesteś w zarządzie koła.
    Powiadasz, ze tylko ja mam problem z tym, że chcę łowić gdzie indziej na jedną opłatę lub w ogóle z wykupieniem zezwolenia. Zapraszam więc do lektury: http://www.pzw.org.pl/forum/index.php?topic=1369.0
    JK
    Nie bój żaby, ja robię, co mogę. I dlatego piszę to co piszę. Bo wnioski członków są podstawa do działania.
    Co do możliwości łowienia w całej Polsce. To nie jest to takie proste. tego by musiała chcieć większość członków PZW.
    Mnie to akurat nie potrzebne i pewnie co najmniej 2/3 wszystkich członków PZW. W innym razie by opłata krajowa nie znikła, lub by powstała na nowo.
    A dlaczego?
    Mieszkam na mazurach, i tu wędkuje. Chcę zadbać o te łowiska, bo je znam i kocham (a przynajmniej ich część).
    Nie chcę myśleć o innych regionach Polski. Nie chcę by Kolwalski mnie obwiniał że źle dbam o wody na śląsku gdzie on mieszka. Nie chcę by mnie kolega ze śląska bowiniał kolegów z Mazur że to biedota, i przez nich macie mniejszą składkę na zagospodarowanie wód i przez to nie mozna zadbać lepiej o ich wody. Czy słuchac pomówień że składka z okręgu Śląsk idzie na wody mazur.
    Obecnie okręg decyduje o tym co dzieje się na ich wodach i jakie wody do nich należą. Jak jest u nich polityka pro wędkarska. Nie trzeba czekać na zjazd delegatów krajowych, by coś ustalić i zrobić w okręgu.
    Każdy okręg może współpracować z innym i podpisywać porozumienia, itd. Obecnie jeśli ktoś z Mazur wędkuje na wodach innego okręgu to defakto środki też trafiają do tego okręgu.
    I wątpię byś ty chciał się dokładać do wód na mazurach. A jak chcesz to nikt ci nie broni uiścić składkę okręgowa PZW Olsztyn. Wtedy twoje pieniądze pójdą na zagospodarowanie wód w tym okręgu i będziesz mógł w nim  wędkować.

    PZW podzieliły na Okręgi poglądy i niesnacki członków. Bo obwiniano innych o to że ich środki trafiają do nich choć tam nigdy nie wędkują. Oni mają więcej wód a płaca tyle samo. U nich jest mniej wędkarzy, czyli mniej wpłynęło składek, a środki są dzielone tak nie inaczej.
    Teraz możesz dbać o wody swego okręgu i dbaj. Jak? Już wcześniej wielokrotnie pisałem. Ale ty nie chcesz dbać, ty chcesz wszędzie łowić za psie pieniądze, a co do dbania to niech się inni martwią....

  • krasnopiora 2014-01-29 09:57:44

    Lowienie amatorskie ryb to rodzaj odpoczynku,przyjemosci obcowania z naturą,zasilanie gotówką tylko okrojony i zredukowany PZW,w którym pozostali ,by ludzie,którzy mają we krwi dbania o nasze akweny ,a nie grzac stołki wymyslając co róż nowe przepisy,a przytym  nic nie robiąć i tylko uprzykrzac ten wolny czas głupimi przepisami,takimi jak rejest złowionych ryb.odległosc między wędkującymi(wyobrażmy sobie małe jeziorko) itd.Najgorsza kwestia to jest z licencjami.Kiedy doczekamy się licencji na okaziciela ,tak jak jest w wielu krajach,chociażby na Ukrainie.Kupuje się bilet na dane akweny,iw dniu wyjazdu juz nad wodą skreslam datę i wpisuję swoje dane i łowię.Jak jest kontrol to pokazyję i kwita.Jak pada deszcz czy jest zimno to rezygnuję i to wszystko na ten temat.Wędkuję przewaznie w okręgu PGR-Mikołajki.Wymislili cenę.Była 320zł. w 2013 a na 2014r 570 zł.Wyłączyli dwa jeziora tj.Głębokie i Omulc z odłowów przez rybaków ale dzienna licencja 30Zł i z łodki 50zł.Przepis chyba zaszkodzi,bo dużo będzi łowic bez zezwolen i zostały zabrane ulgi zwłaszcza dla emerytów i członkom Stowarzyszenia Wędkaskiego w Mikołajkach.Po prostu,bałagan nie tylko w PZW,ale bałagan jest nad jeziorami  i co roku przed sezonem ci uczciwi wędkarze zbierają sie i zbierają smiecie z jezior,na które zapraszamy działaczy z okręgów w stojach roboczych a nie grilowych.

  • Reklama
  • JKarp 2014-01-29 10:14:56

    Teraz możesz dbać o wody swego okręgu i dbaj. Jak? Już wcześniej wielokrotnie pisałem. Ale ty nie chcesz dbać, ty chcesz wszędzie łowić za psie pieniądze, a co do dbania to niech się inni martwią....
    Czy Ty czytasz co piszesz? Jakim prawem mnie oceniasz? Znasz mnie ? widziałeś? Na jakiej podstawie tak napisałeś?
    " Mieszkam na mazurach, i tu wędkuje. Chcę zadbać o te łowiska, bo je znam i kocham (a przynajmniej ich część).Nie chcę myśleć o innych regionach Polski. Nie chcę by Kolwalski mnie obwiniał że źle dbam o wody na śląsku gdzie on mieszka. Nie chcę by mnie kolega ze śląska bowiniał kolegów z Mazur że to biedota, i przez nich macie mniejszą składkę na zagospodarowanie wód i przez to nie mozna zadbać lepiej o ich wody. Czy słuchac pomówień że składka z okręgu Śląsk idzie na wody mazur."" Obecnie okręg decyduje o tym co dzieje się na ich wodach i jakie wody do nich należą. Jak jest u nich polityka pro wędkarska. Nie trzeba czekać na zjazd delegatów krajowych, by coś ustalić i zrobić w okręgu."
    Znowu zaczynasz tłumaczyć coś o czym nie masz pojęcia. Napisałeś " Nie tylko ty łowisz na rożnych wodach, i oni nie robią z tego problemu.Takie sprawy załatwia się na zebraniu koła."Wstawiłem link, że nie tylko ja mam ten problem lecz pomimo to dalej tłumaczysz mi jakieś dziwne zawiłości, które ja mam ogólnie w d.... Mnie jako zwykłego wędkarza zupełnie nie interesuje co myśli o tym Artur, Franek czy inny Janek. Ja chcę jak zajadę np nad Solinę iść na CPN, do jakiegoś baru czy kiosku i kupić tam sobie zezwolenie na tydzień bez tłumaczenia się, że kartę mam, że mam coś opłacone po to, żeby dalej móc opłacać inne zezwolenia. Nie wiem czy jest to aż takie trudne do zrozumienia a najbardziej zadziwia mnie upór zwolenników zdawania na kartę wędkarską - czy po 10 pytaniach zadanych na egzaminie można powiedzieć, że znasz wybrane fragmenty ustawy dotyczące APR czy dopiero po 200 pytaniach można tak powiedzieć?Dlaczego nigdzie nikt nie zadaje pytań " czy znasz przepisy ?" - idziesz, kupujesz, łowisz ...JK

  • pawelz 2014-01-29 10:44:54

    Artur, napisales:
    "Ale ty nie chcesz dbać, ty chcesz wszędzie łowić za psie pieniądze, a co do dbania to niech się inni martwią...."

    Nie bylo to do mnie, ale to co napisales w 60% tyczy sie i mnie. Tak chcialbym tylko lowic, a Ci z powolaniem niech sie martwia, jak chca. Nie zgodze sie tylko o tych psich pieniadzach. Jak tylko moge jezdze polowc w gory na OS"y (dniowka 70zl - to nie tak tanio). I zlego slowa nie powiem i nie narzekam ze drogo. A to wody PZW. Oczywiscie chcialbym zeby dniowka kosztowala 10zl a nie 70 ale zdaje sobie sprawe, ze utrzymanie takiego lowiska kosztuje. I nie marudze, ze za te pieniadze nie wolno mi zjesc lipienia czy pstraga.
    Ale ja jak i pewnie duza wiekszosc wedkarzy podchodzi do lowienia jako klienci. I poki PZW tego nie ogarnie swoim mozgiem (czytaj dzialaczami) ciagle beda przepychaniki i nawolywania typu idzcie na zebrania i dzialajcie. Ludzie nie chca dzialac. Kiedy to do Ciebie dotrze. Chca lowic ryby i zaplacic za ta usluge. Niech PZW zrowna oplaty a zobaczysz ilu pozostanie. Czemu oplaty na OS"ach sa jednakowe dla zrzeszonych i niezrzeszonych a na pozostalych wodach juz nie ?. Odpowiedz mi jako dzialacz ?.

  • Artur z Ketrzyna 2014-01-29 11:03:29

    Janek rozumiem Cię. Że ważne jest dla Ciebie by zezwolenia były bardziej dostępne. Ja też jestem za tym.
    Bo latać czort go wie gdzie, by móc se troszkę powędkować to w dzisiejszych czasach, nie do pomyślenia.
    Ale jak już Ci pisałem. Takie sprawy załatwiasz na zebraniu koła. Macie zarząd i delegatów. I oni powinni działać w waszym imieniu.
    Kto ich wybrał? (kto mógł być i miał głos?) Wy członkowie na zebraniu, rozliczacie zarząd koła z całorocznego działania i uchwalacie preliminarz/plan działania na przyszły rok.
    U mnie w okręgu znaleźli takie rozwiązanie z dostępnością zezwolenia. Może jeszcze nie do końca dopracowane. Ale zawsze jakiś krok do przodu.
    http://www.kolo-57ketrzyn.wedkuje.pl/media/kolo,kolo-pzw-nr-57-ketrzyn-miasto,0,10590,682.html

    Dlaczego wyszli na przeciw wędkarzom? Bo było to poruszane na zebraniach. Nie przy kompie na forum...
    Czy to tak ciężko zrozumieć? Na zebraniu przedstawisz swój punkt widzenia. Poznasz innych punkt widzenia. Porozmawiacie na te tematy. I może dojdziecie do jakiegoś porozumienia i coś uchwalicie i wprowadzicie w życie.

    Tak jestem w zarządzie koła. I chciał bym coś zrobić dla członków mego koła. Ale skąd mam wiedzieć co chce przysłowiowy Kowalski, jak nie przyjdzie i nie powie, nie popre tego jakimiś argumentami? I czemu nie wprowadzić to w życie, jak i inni byli by za tym i było by to możliwe?
    Czy sam mogę coś wprowadzić w życie? Nie! W zarządzie są też inne osoby. I bez poparcia większości nie mam szans. Muszę ich przekonać że to jest słuszne i że będzie to opłacalne dla wszystkich, a przynajmniej większości, lub nie przyniesie strat.
    A jeśli mam wniosek który przeszedł na walnym, to jestem zobowiązany do tego by spróbować go wdrożyć w życie. A jak tego nie zrobię to na zebraniu będę musiał się tłumaczyć przed członkami czemu tego nie zrobiłem.

  • Artur z Ketrzyna 2014-01-29 11:12:30

    Artur, napisales:
    "Ale ty nie chcesz dbać, ty chcesz wszędzie łowić za psie pieniądze, a co do dbania to niech się inni martwią...."

    Nie bylo to do mnie, ale to co napisales w 60% tyczy sie i mnie. Tak chcialbym tylko lowic, a Ci z powolaniem niech sie martwia, jak chca. Nie zgodze sie tylko o tych psich pieniadzach. Jak tylko moge jezdze polowc w gory na OS"y (dniowka 70zl - to nie tak tanio). I zlego slowa nie powiem i nie narzekam ze drogo. A to wody PZW. Oczywiscie chcialbym zeby dniowka kosztowala 10zl a nie 70 ale zdaje sobie sprawe, ze utrzymanie takiego lowiska kosztuje. I nie marudze, ze za te pieniadze nie wolno mi zjesc lipienia czy pstraga.
    Ale ja jak i pewnie duza wiekszosc wedkarzy podchodzi do lowienia jako klienci. I poki PZW tego nie ogarnie swoim mozgiem (czytaj dzialaczami) ciagle beda przepychaniki i nawolywania typu idzcie na zebrania i dzialajcie. Ludzie nie chca dzialac. Kiedy to do Ciebie dotrze. Chca lowic ryby i zaplacic za ta usluge. Niech PZW zrowna oplaty a zobaczysz ilu pozostanie. Czemu oplaty na OS"ach sa jednakowe dla zrzeszonych i niezrzeszonych a na pozostalych wodach juz nie ?. Odpowiedz mi jako dzialacz ?.

    Nie chcę nikogo obrazić. Będąc członkiem nie jesteś klientem. I najpierw to trzeba zrozumieć. Nawet masz większe prawa niż klient, tylko musisz umieć i chcieć z nich skorzystać.
    Z resztą nawet klient, jak coś mu się nie podoba. To wie gdzie iść i to zgłosić. Umie się zapytać sprzedawcy czy może ma taki towar który go interesuje, a jak nie to czy może by mu go sprowadzić i za ile.

  • Roxola 2014-01-29 11:15:32

    "Tak chcialbym tylko lowic, a Ci z powolaniem niech sie martwia, jak chca."

    Czasami też mi się nie chce, łazić po Sanepidach, pisać pisma do Urzędów, Rady Miejskiej, Wodociągów np w sprawie ścieków wpływających do wody. Nie chce mi się chodzić dwa razy w tygodniu do Koła, żeby pomóc innym, ale tak zostałam wychowana - żeby nie tylko żądać od innych, ale też dać coś od siebie i inaczej nie potrafię.  Nie boję się upaprać sobie ręce, kiedy sprzątam po śmieciarzach nad wodą, którzy uważają, ze przecież za to płacą, więc mogą. Czytam również wielokrotnie o dziadkach zasiedziałych w strukturach kół, a czy ktoś pomyślał o tym, że młodzież nie garnie się już do pomocy ? Że trudno jest zachęcić młode osoby do zrobienia czegokolwiek bezinteresownie ? Czy to dobrze ?  Płacę składki tak jak pozostali, nie mam żadnych odznak, ani zniżek...  i znam wiele podobnych osób.  Nie wiem dlaczego nie mogę się z tego wyleczyć i mieć wszystko w odwłoku. 

  • pawelz 2014-01-29 11:23:19

    Jestem, bo poza opłatami nie wnoszę nic do działalności stowarzyszenia. Podobnie jak pozostałe pewnie 90% wędkarzy. To PZW łudzi się, że ludzie wstępują po to bo odnajdują w sobie żyłkę społecznika. Ludzie wstępują, bo chcą łowić.
    Zapytaj pierwszego napotkanego wędkarza, czemu daje jakieś pieniądze na początek roku skarbnikowi. Założę się że odpowie, że za możliwość łowienia, a nie że to składka członkowska.
    Ty jako działacz powinieneś widzieć różnicę. Dla niech to po prostu haracz pobierany przez PZW.

    Do wstąpienia zmuszani są tylko i wyłącznie ze względów ekonomicznych. Trzeba być po prostu frajerem, żeby płacić 3X więcej za tą samą usługę.

  • pawelz 2014-01-29 11:34:00

    "Tak chcialbym tylko lowic, a Ci z powolaniem niech sie martwia, jak chca."

    Czasami też mi się nie chce, łazić po Sanepidach, pisać pisma do Urzędów, Rady Miejskiej, Wodociągów np w sprawie ścieków wpływających do wody. Nie chce mi się chodzić dwa razy w tygodniu do Koła, żeby pomóc innym, ale tak zostałam wychowana - żeby nie tylko żądać od innych, ale też dać coś od siebie i inaczej nie potrafię.  Nie boję się upaprać sobie ręce, kiedy sprzątam po śmieciarzach nad wodą, którzy uważają, ze przecież za to płacą, więc mogą. Czytam również wielokrotnie o dziadkach zasiedziałych w strukturach kół, a czy ktoś pomyślał o tym, że młodzież nie garnie się już do pomocy ? Że trudno jest zachęcić młode osoby do zrobienia czegokolwiek bezinteresownie ? Czy to dobrze ?  Płacę składki tak jak pozostali, nie mam żadnych odznak, ani zniżek...  i znam wiele podobnych osób.  Nie wiem dlaczego nie mogę się z tego wyleczyć i mieć wszystko w odwłoku. 

    Olu, bo są ludzie, którzy z powołania są społecznikami i chwała im za to i są tacy jak niestety ja. Uczciwie stawiam sprawę, nie chce mi się, nie mam czasu. Chcę zapłacić za wędkowanie i tyle.
    Oczywiście mógłbym wypisać się z PZW ale pytam, czemu. Załóżmy że to zrobię. Co zyskam w porównaniu do pozostałych około 500tys. wędkarzy, którzy zachowują się podobnie jak ja ?. Wyjdę na pewno na frajera, który zamiast np 200zl / rok płaci 600 zł.
    Ja nie pójdę na zebranie i nie powiem: "wywalcie mnie i pozostałe 90% bo nie wywiązujemy się ze statutowych obowiązków". Ale jeśli ktoś to zrobi z zarządu i zaprowadzi porządek na skalę kraju nie powiem złego słowa. Ale wiesz doskonale o tym, że nikt nie rzuci rękawicy. A to dlatego, że wtedy zróżnicowanie opłat za zezwolenie nabrałoby innego wymiaru jak teraz. Wg mnie niezgodnie z prawem opłaty są zróżnicowane i podobnie myśli wiele osób. Ale każdy to olewa. Ale gdyby to dotknęło kilkaset tysięcy ludzi, zrobiłaby się afera. A tego wierchuszka PZW nie chce.
    I tak właśnie dzięki temu tacy jak ja (pasożyty) będą wozić się w PZW na takich ja Twoje plecach.

  • Roxola 2014-01-29 11:51:32

    Ja mam też inny (bardzo ważny) cel w tym co robię... Mam nadzieję, że mój syn nie będzie w życiu tylko żądał od innych i będzie mógł oddawać się pasji nawet wtedy, kiedy będzie miał swoją rodzinę na utrzymaniu.Nikt nikogo nie zmusza - gdyby wszyscy chcieli być społecznikami, to byłby wielki chaos ...ale szanujmy siebie, bo z nas młodzi będą brali przykład.


  • Artur z Ketrzyna 2014-01-29 14:46:39

    Pawelz, oki chcesz taniej łowić. Dlatego wstąpiłeś do PZW. Nie chcesz się wysilic nawet na wstawienie  na zebranie. To do kogo ty masz pretensje?
    Masz możliwość coś zrobić coś zaproponować. I z tego nie korzystasz. To do kogo masz pretensje, ze nie korzystasz ze swoich praw?
    Nie chcesz działać, bo szkoda ci czasu. I ja cie dobrze rozumiem, i nie mam o to pretensji. Jesteś członkiem, opłaciłeś składki, przestrzegasz regulaminu, itd. Oki.
    Ale po co piszesz że jest ci tak źle. Ci co coś próbują zrobić, z lepszymi i gorszymi efektami. Nie mają do ciebie pretensji, za to że ty akurat nie masz czasu by działać.
    Chcesz by ci co coś robią, zrobili coś w twoim imieniu? To idź i złóż wniosek. Nie chcesz iść na zebranie, to możesz go złożyć do zarządu jak opłacasz składki. I tak jesteś w kole i opłacasz składki tak więc dodatkowego czasu nie poświecisz. A wniosek może być rozpatrzony pozytywnie, bo może faktycznie masz dobrego pomysła.
    Popatrz ile czasu poświęcasz by tu pisząc jak ci źle i co by było można zmienić. Poświeciłbyś raptem jedną tysięczną tego czasu, i napisał byś wniosek. i złożył go przy okazji.
    Myślisz że my w zarządzie nic nie robimy. Różnie z tym bywa, ale za zwyczaj mamy różne zgłoszenia i trzeba się tym zająć. Brak dojazdu, ktoś postawił ogrodzenie zbyt blisko lini brzegowej. Trzeba jechać zrobić fotę, porozmawiać z osobą która to zrobiła. Jak gość ma nas w d... wtedy trzeba pisać i chodzić po urzędach. Pilnować by sprawa została wyjaśniona i załatwiona do końca.
    Tak więc se daruj, swoje żale. I nie miej do kogoś pretensje bo ci się czegoś nie chce.
    Bo nikt Ci nie broni. Po prostu Ci się nie chce.
    Nie wspomnę o tym ze ugadamy sie z gospodarzem ze udostępnia swoja drogę, pozwoli zaparkować auto na posesji czy obok. Przyjedzie taki jegomość co opłacił składkę. Zaparkuje i idzie łowić. Ale mu mało. On jeszcze musi wyłamać deskę w ogrodzeniu, czy złapać sobie darmowa kurę na rosół...
    Właściciel tamy (małej elektrowni), poszedł na ugodę i by zaoszczędzić sobie i nam fatygi w urzędach. I zezwolił by wędkarze przechodzili przez jego posesję, oczywiście ścieżką. Ale nie takiemu, to mało trzeba wleść na tamę zapitolić troszkę złomu. Bo na haczyki mu zabrakło...
    Powiedz jak my mamy się czuć, gdy idziemy porozmawiać w waszej sprawie. A wy okazujecie taką wdzięczność?

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-29 14:57:44

    Specyficzne poczucie humoru.

    Ta tu rozmowa i tak nic nie przyniesie, wielu mówi co chce, czego żąda a nic nie zrobi w tym temacie prócz czczej gadki.

    pozdrawiam

  • adler 2014-01-29 15:15:27

    Specyficzne poczucie humoru.

    Ta tu rozmowa i tak nic nie przyniesie, wielu mówi co chce, czego żąda a nic nie zrobi w tym temacie prócz czczej gadki.

    pozdrawiam


    AMEN.! 





  • pawelz 2014-01-29 15:16:35

    Artur, nie rozumiemy się i chyba nigdy nie zrozumiemy.
    Ja nie mam zamiaru ani ulepszać ani składać żadnych wniosków racjonalizatorskich w PZW. No chyba że tylko jeden. Wyp.... wszystkich bez wyjątku nie działających aktywnie (w tym mnie, żeby była jasność). Sądzisz że ten wniosek przejdzie ?. Wtedy zostaną prawdziwi działacze, Ci którzy bezinteresownie będą chcieli coś zrobić.
    Nigdzie nie pisałem jak to mi źle w PZW. To że wg mnie łamane jest prawo (na szczęście mnie nie dotyczy) to i czasami zabiorę głos. To że pewne sprawy są po prostu głupie i bezsensowne, to i tu dołożę swoje trzy grosze. Po prostu tak naprawdę jeżdżę na ryby i biorę co bozia da. Złowię to złowię, nie to nie. Chcę sie wyszaleć (co i obecnie nie zawsze wychodzi), to jadę na OS kilka razy w roku. A to że chciałbym rybniejszych wód, to chyba każdy by chciał, niezależnie od tego czy wie, czy nie wie jak to zrobić.

  • Roxola 2014-01-29 15:22:52

    Wróćmy do tematu wątku.
    Nie wiem jak sobie to wyobrażacie, czy uważacie, że kiedy młody człowiek kupi zezwolenie w kiosku, to będzie wiedział co to jest Ustawa o Rybactwie Śródlądowym, czy będzie miał chociaż minimalne pojęcie o wymiarach ochronnych ? - Czy zabronić czternastolatkowi chodzenia na ryby ? Dlaczego uważacie, że egzamin na kartę wędkarską to pytania o statut PZW ? Są plansze z gatunkami ryb, wyrywkowo jest pytanie o dwa - trzy wymiary ochronne i okresy ochronne, co to jest wędka i jakiej powinna być minimalnej długości, o rozmiar podrywki i do czego służy, co należy zrobić jeżeli złowi się rybę w okresie ochronnym itp. Ja egzamin zdawałam jako osoba dorosła i również miałam takie pytania - nawet w tym samym kole, w którym teraz jestem.

  • JKarp 2014-01-29 15:31:37

    Pawelz, oki chcesz taniej łowić. Dlatego wstąpiłeś do PZW. Nie chcesz się wysilic nawet na wstawienie  na zebranie. To do kogo ty masz pretensje?  Masz możliwość coś zrobić coś zaproponować. I z tego nie korzystasz. To do kogo masz pretensje, ze nie korzystasz ze swoich praw? Nie chcesz działać, bo szkoda ci czasu. I ja cie dobrze rozumiem, i nie mam o to pretensji. Jesteś członkiem, opłaciłeś składki, przestrzegasz regulaminu, itd. Oki. Ale po co piszesz że jest ci tak źle. Ci co coś próbują zrobić, z lepszymi i gorszymi efektami. Nie mają do ciebie pretensji, za to że ty akurat nie masz czasu by działać. Chcesz by ci co coś robią, zrobili coś w twoim imieniu? To idź i złóż wniosek. Nie chcesz iść na zebranie, to możesz go złożyć do zarządu jak opłacasz składki. I tak jesteś w kole i opłacasz składki tak więc dodatkowego czasu nie poświecisz. A wniosek może być rozpatrzony pozytywnie, bo może faktycznie masz dobrego pomysła. Popatrz ile czasu poświęcasz by tu pisząc jak ci źle i co by było można zmienić. Poświeciłbyś raptem jedną tysięczną tego czasu, i napisał byś wniosek. i złożył go przy okazji. Myślisz że my w zarządzie nic nie robimy. Różnie z tym bywa, ale za zwyczaj mamy różne zgłoszenia i trzeba się tym zająć. Brak dojazdu, ktoś postawił ogrodzenie zbyt blisko lini brzegowej. Trzeba jechać zrobić fotę, porozmawiać z osobą która to zrobiła. Jak gość ma nas w d... wtedy trzeba pisać i chodzić po urzędach. Pilnować by sprawa została wyjaśniona i załatwiona do końca. Tak więc se daruj, swoje żale. I nie miej do kogoś pretensje bo ci się czegoś nie chce. Bo nikt Ci nie broni. Po prostu Ci się nie chce. Nie wspomnę o tym ze ugadamy sie z gospodarzem ze udostępnia swoja drogę, pozwoli zaparkować auto na posesji czy obok. Przyjedzie taki jegomość co opłacił składkę. Zaparkuje i idzie łowić. Ale mu mało. On jeszcze musi wyłamać deskę w ogrodzeniu, czy złapać sobie darmowa kurę na rosół... Właściciel tamy (małej elektrowni), poszedł na ugodę i by zaoszczędzić sobie i nam fatygi w urzędach. I zezwolił by wędkarze przechodzili przez jego posesję, oczywiście ścieżką. Ale nie takiemu, to mało trzeba wleść na tamę zapitolić troszkę złomu. Bo na haczyki mu zabrakło... Powiedz jak my mamy się czuć, gdy idziemy porozmawiać w waszej sprawie. A wy okazujecie taką wdzięczność?


    Wtedy Paweł się odezwał choć nie pisałeś do Niego a teraz ja się odezwę choć piszesz do Pawła.
    Na całe szczęście nic w mojej sprawie nie musisz załatwiać.Mówisz działać, pisać, coś robić. Skoro tacy ludzie jak Kazik złożyli broń to co tu jest nie tak? http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,koniec-dzialalnosci,71965
    Ja mam takie pytanie zupełnie nie złośliwe - ile czasu poświęcasz na dom, na pracę, na dzieci, że masz tyle czasu tyle rzeczy robić? A ile czasu poświęcasz na działalność związkową? Bo ja mam swoje priorytety w kolejności - praca, dom i rodzina, działanie jako administrator na innym portalu, działanie w Teamie związanym z tym portalem, ryby.
    Mówisz pisać wnioski, załatwiać, składać ... Napisałem Statut Sekcji KARPIOWA TRZYNASTKA. Napisałem wniosek do koła o utworzenie sekcji. Napisałem plan działania. Sam zaniosłem to do v-ce prezesa d/s sportu... Raz zapomniał złożyć to na posiedzenie zarządu ale obiecał, że złoży i ogólnie my jako sekcja możemy się czuć jak byśmy istnieli. Kilka dni temu znalazłem ogłoszenie, że 4 lutego jest zarząd koła. Myślę - wypada zajść, nakreślić cele na ten rok itd itp. Gadam o tym z kapitanem sportowym. Okazuje się, że jeszcze dokumenty nie były rozpatrywane na zarządzie... Na dni Legionowa zostaliśmy poproszeni żeby pokazać stanowiska karpiowe - zapytałem, czy możemy wystąpić w bluzkach sponsora. Oczywiście, że nie bo dostaniemy nówki sztuki z logiem koła... wszyscy dostali, my niestety nie... http://old.pzw13.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=197
    Pisać, załatwiać, składać wnioski...  Pisać, załatwiać, składać wnioski...  Pisać, załatwiać, składać wnioski...  Pisać, załatwiać, składać wnioski...  Więc nie pisz mi więcej żeby " Pisać, załatwiać, składać wnioski... "
    JK



  • JKarp 2014-01-29 15:48:10

    Olu proszę skoro pytasz :" Źródło: Karta wędkarska

    Jaka jest struktura organizacyjna PZW

    a) trzystopniowa : Zarząd Koła, Zarząd Okręgu, Zarząd Głównyb) czterostopniowa : Zarząd Koła, Zarząd Powiatowy, Zarząd Okręgu, Zarząd Głównyc) dwustopniowa : Zarząd Koła, Zarząd GłównyNastępne pytanie »http://www.pzw.org.pl/kartawedkarska/test

    Źródło: Karta wędkarska

    Czy członkostwo w PZW jest obowiązkowe

    Następne pytanie »http://www.pzw.org.pl/kartawedkarska/test
    Zaloguj się i zobaczysz :-(((
    Moja odpowiedź o to czy młody człowiek zapamięta te wymiary, czy nauczy się ustawy jest jest przewrotna - jak będzie chciał i bedzie zależało zapamięta.Poza tym jak dostanie regulamin łowiska z opisem i wymiarami ryb to po co mu się uczyć na pamięć skoro na innej wodzie będą być może inne wymiary?
    JK



  • Artur z Ketrzyna 2014-01-29 16:00:08

    Nie martw się o mnie. Mam taką pracę że jakoś to pogodziłem.
    Ciekaw jestem jak ty se poradziłeś z rodzinką jak tyle na kompie siedzisz.

    A Kazik. No cóż chłopak się poddał. Bo nie miał wsparcia ze strony tych o których wałczył...

  • Roxola 2014-01-29 16:03:41

    No dobrze Janusz, masz w domu Piękne Ciało Pedagogiczne - sobie pozwoliłam bo sam kiedyś tak napisałeś :)
    Dlaczego w szkole uczą matematyki, jeżeli kalkulatory są dostępne w każdym mobilku ?Właściwie to po co czytać Ustawę, jeżeli można zadać pytanie na forum o to czym jest podrywka lub wkleić zdjęcie i zapytać jaka to ryba... ? Uważam że KW jest potrzebna, może nie "starym" ale młodym tak, bo często właśnie przygotowując się do zdania egzaminu (jaki on by nie był) - "coś" przeczytają o ochronie ryb .A za egzamin nic nie płacą.
    Teraz zbieram się do Koła, później przeczytam wątek. Miłej dalszej części dnia wszystkim.

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-29 16:14:26

  • JKarp 2014-01-29 16:49:11

    No dobrze Janusz, masz w domu Piękne Ciało Pedagogiczne - sobie pozwoliłam bo sam kiedyś tak napisałeś :)
    Dlaczego w szkole uczą matematyki, jeżeli kalkulatory są dostępne w każdym mobilku ? Właściwie to po co czytać Ustawę, jeżeli można zadać pytanie na forum o to czym jest podrywka lub wkleić zdjęcie i zapytać jaka to ryba... ?  Uważam że KW jest potrzebna, może nie "starym" ale młodym tak, bo często właśnie przygotowując się do zdania egzaminu (jaki on by nie był) - "coś" przeczytają o ochronie ryb . A za egzamin nic nie płacą.
    Teraz zbieram się do Koła, później przeczytam wątek. Miłej dalszej części dnia wszystkim.

    :-)Uczą wielu rzeczy ale czy potrzebnie?Czy wszyscy po liceum posługują się całkami, znają Mickiewicza, znają teorię kwantową...?Uwierz mi, że jeśli coś jest komuś potrzebne sam się nauczy, dopyta...bez względu czy ma lat 13 czy 30. Zapytaj młodych wędkarzy o dodatkowe kody do gier czy w ogóle o gry - czy ich ktoś uczył? Raczej nie a jeśli już to drugi kolega.Nigdy nie byłem orłem z muzyki w podstawówce. Jak zacząłem grać na gitarze sam nauczyłem się nut, gam, skal, wiem jaka gama ma siedem krzyżyków, jak nazywa się H obniżony o pół tonu ( niestety ale nie jest to B ), znam koło kwintowe, ba - ja nawet kumpli z Wychowania Muzycznego nauczyłem na egzamin zasad tego koła kwintowego...Sam nauczyłem się obsługi komputera łącznie postawieniem systemu, w pracy obsługuję kilka programów specjalnych i nikt nie wywyłał mnie na żadne szkolenia z tego zakresu...Trzeba tylko chcieć ...
    Powiedz, czy ta nasza młodzież to jest głupsza od rówieśników z innych krajów, że naszym każe się jakieś egzaminy w końcu zdawać?JK


  • szulon1 2014-01-29 17:27:28

    to skoro juz mlodziez nie wie jakie sa wymiary i okresy ochronne ryb i potrzebny jest do tego egzamin to moze warto na tym egzaminie przepytac tez ze znajomosci gatunkow ryb? czesto jest tak ze mlody czlowiek zlapie rybe ale nie ma pojecia jaka to ryba.skad ma wiedziec jaki jest jej okres i wymiar ochronny? czesto mozna je pomylic,jesli ktos sie nie zna.plotka-wedrega,klen-jaz,leszcz-krap,troc-losos tego w pytaniach na test nie ma.przepraszam nie mam na komputerze Polskich znakow.karta jest zbedna,jesli ktos jedzie z rodzina np.pod namiot na tydzien nad jezioro PZW to musi koniecznie wyrabiac karte,bez sensu.lepiej kupic pozwolenie na poczcie z wymiarami okresami ochronnymi.wracajac do roznych stawek dla zrzeszonych czy niezrzeszonych ja od tego roku kupie znaczek dla zrzeszonych mimo ze w juz nie jestem PZW juz nie jestem,dlaczego? bo regulamin PZW jest dyskryminujacy,i narzuca mi wieksze stawki dlatego ze nie jestem z zwiazku.sprawa w sadzie z gory wygrana.o ile ktos mnie sprawdzi.w tym roku mija 19 mojego hobby,nad woda bywam czesto.w zyciu mialem jedna kontrole! tak wszyscy dobrze czytacie 1 kontrola przez 19 lat.dodam ze przez policje wodna,a nie przez PSR czy SSR.pozdrawiam myslacych!

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-29 19:28:35

    Brak kontroli to wina PZW?
    W Polsce są jeszcze Gospodarstwa Rybackie, Towarzystwa Wędkarskie czy inne podmioty dzierżawiące wody i pobierające opłaty za to. A Wy widzicie tylko PZW, nie bronię ale nie popadajmy w skrajności, malkontentom i tak nie dogodzisz.

    pozdrawiam

  • JKarp 2014-01-29 19:39:58

    " na ochronę i zagospodarowanie wód "Czy widziałeś straż PZW ?Na jakimś portalu czytałem ( chyba był to WTV portal ), że strażnikom praktycznie odbiera się wszystko co sponsorowało PZW. http://www.wedkarstwotv.pl/forum/42-ssr/51137-jak-jestemy-chronieni#51150
    JK



  • Forum wedkuje.pl 2014-01-29 21:27:45

    Kartę wędkarską uważam za swoiste prawo jazdy. Pojawiły się głosy a po cholerę to i jakiś egzamin.W zasadzie racja po cholerę jakiś dyplom lekarza czy inżyniera. Wystarczy przeczytać podręcznik anatomii i hajda , most też możemy zbudować, na tira sobie wsiądżmy a co mi tam.
    Nie ważne że nie odróżniamy leszcza od płotki , szczupaka od sandacza - wolna amerykana wszystko można . I w d... z wymiarem i okresem ochronnym. Wielokrotnie krytykowałem i będę PZW ale jest  jakaś alternatywa. No jest - wszystko sprywatyzować.I nie połapiesz nawet w swoim okręgu. Pojedziesz nad jakąkolwiek kałuże a tam zaraz łapę wyciągną do Ciebie bo przecież moja woda i zarybiam. Oczywiście każdy chce jak najprędzej wyrwać kasę a pózniej najwyżej upadłość się ogłosi.I niech mi nikt tu kitu nie wciska z jakąś dbałością o wody. Tą lekcję bierzemy już np. na Mazurach.Połapiesz sobie chłopie co najwyżej w wannie bo takie są realia.
    Choć ten Nasz związek jest kulawy i ze szpetną gębą ale to jakaś gwarancja przed tą wszechobecną dziczą. To piszę ja wieczna zrzęda i malkontent z uprawnieniami, dyplomami i kartą wędkarską a i może to zabrzmi nieskromnie z 60 letnim doświadczeniem życiowym ( w tym 40 lat z kijem ) . Bo nie jednych pajaców i cudaków już widziałem i ich popier......one pomysły.
    WODĄ CZEŚĆ - jeśli ktoś jeszcze przywitanie to pamięta.
    Julian

  • JKarp 2014-01-29 21:38:56

    O ile zawsze się z Tobą zgadzam to tym razem niestety ale nie.Lekarz leczy, inżynier mosty buduje i domy, projektuje samoloty, samochody i licho wie jeszcze co - oni są odpowiedzialni za czyjeś życie, czyjeś mienie. Na szczęście w tych i wielu innych zawodach samoukom wstęp wzbroniony !!! Nie da się porównać egzaminu na kartę z egzaminem końcowym po studiach. Nie ten pułap, nie ten zakres wiedzy i nie ten zakres umiejętności.Poza tym po co te egzaminy skoro wędkarstwo jest bardzo proste do nauki -Ty polewasz a ja piję ;-)A tak poważnie zdany egzamin nie gwarantuje, że taki ktoś bez problemu rozróżnia gatunki ryb.
    JK

  • Roxola 2014-01-29 21:50:45

    Janusz, nie tędy droga...
    Nie mogę się zgodzić z dzisiejszymi Twoimi argumentami, zaczynając od Kazika, który  walczył o zmianę odcinka rzeki górskiej, gdzie nie było wolno łowić na robale w wodę dla łowiących z gruntu na żywe przynęty. To był odwrotny kierunek. Następnie link do WTV, gdzie jedna osoba (właściwie nowa) pisze, że PZW zabiera delegacje na dojazd w celu kontrolowania wędkarzy - Jedna osoba ! ...bo nigdzie nie znalazłam tekstu o podobnej treści. Pominę reklamę AVIVy i agenta ... Janusz, żaden egzamin nie gwarantuje tego, że ktoś będzie przestrzegał przepisów, ale w tym przypadku jest szansa, że młody będzie wiedział o tym, że istnieje coś takiego jak wymiar, czy okres ochronny. 

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-29 21:59:13

    Janusz celowo podałem tak jaskrawe przypadki by naświetlić problem od odpowiedniej strony. Czasami samouk z talentem jest lepszy od miernoty z dyplomem. Ale minimum wiedzy i wysiłku przy zdobyciu uprawnień musi być bo wtedy taki człowiek ( przeważnie młody ) nabiera pokory i szacunku do tego co robi i samego siebie.Sam wiesz co Ci przyjdzie z trudem wtedy bardziej to szanujesz.Pamiętam jak pierwszy raz zawiązałem haczyk ( nauczył starszy brat ) a potem z dumą takim samem gilom jak ja pokazywałem  jak to się robi. Trzymaj się.Do zobaczenia nad Narwią.
    Połamania kija.
    Julian

  • Bernard51 2014-01-30 05:44:20

    Słyszę o egzaminach i nie wiem czy co niektórzy są oderwani od rzeczywistości, nie wiem czy otrzymujący karty w 20% są poddawani pytaniami z wiedzy o wymiarach i okresach ochronnych.
    Państwo Polskie nakłada obowiązek nauki każdemu młodemu obywatelowi RP  do 16 roku życia. Są dzieci od najmłodszych lat uczone jak rozróżnić konia od krowy kurę od indyka słonia od lwa, dlaczego nie uczy się dzieci też o gatunkach ryb jak i też okresach w których mają tarło w Polskich wodach przynajmniej. A wiedza nabyta w młodym wieku procentuje na wiele lat a nieraz i do kresu życia. Czy kiedykolwiek PZW zabiegało lub poseł zwiazany z tm Związkiem aby Ministerstwo Edukacji rozszerzyło program nauczania o faunie w naszych wodach.
    Przecież egzaminy (fikcja) są odpłatne, więc nie ma w tym interesu aby edukować od najmłodszych lat dzieci w tym temacie.



Reklama
Reklama