Jaki cudem mnie namierzyliście ???!! No dobra, nie będe taki zaraz parę widokówek z Ha-Long skrobne z życzeniami dla reszty. Fakt pieknie tutaj jest wszak to jeden z cudów świata wpisany do księgi UNESCO czy jakoś tak. Bo my każdego znajdziemy, nikt się przed nami nie ukryje. Czesio też się przed nami schował i go znaleźliśmy. Billadena też znaleźliśmy, łatwizna. No dobra zbieraj swoje zabawki (kochane dulary) i wracaj.
Już jestem, wszystkiego nie wydałem, na wypłatę wystarczy.
Witam wieczorkiem (u mnie jest teraz południe)
Mirek ma wszędzie agentów ! ...już donieśli gdzie jestem !
No cóż, nie lubię łowić z lodu... ale żeby tak szybko wyszło to na jaw ?
Przesyłam Wam zdjęcie z hotelowego basenu i plaży oraz pozdrowienia...
Internet też ma dobry zasięg :))) ...mimo odległości od Waszych komputerów :)
Wiedziałam na jakiej pozycji się ulokować w tej spółce....
I jeszcze jedno ...choinki tutaj, też przypominają taką jak ta od Janusza
Ola, uważaj na siebie, za mną jacyś mali, żółci w kominiarkach chodzili, myslałem, że to ninja bo tylko im skośne oczy było widać. Wracaj, następnym razem gdzieś sie lepiej zaszyjemy znaczy ukryjemy:) Może biegun północny to sie podlodówki zabierze:)
Jacku zawsze wiedziałem,że jesteś równy gość. Kurcze ale duże to jezioro i jakie fajne sklepy tam miałeś, po prostu cudownie!!!!!!!!! Dulary wracają , jest ok. :)
Witam wieczorkiem (u mnie jest teraz południe) Mirek ma wszędzie agentów ! ...już donieśli gdzie jestem ! No cóż, nie lubię łowić z lodu... ale żeby tak szybko wyszło to na jaw ?Przesyłam Wam zdjęcie z hotelowego basenu i plaży oraz pozdrowienia..
Internet też ma dobry zasięg :))) ...mimo odległości od Waszych komputerów :)Wiedziałam na jakiej pozycji się ulokować w tej spółce.... I jeszcze jedno ...choinki tutaj, też przypominają taką jak ta od Janusza
Oleńko pamiętaj o olejku z filtrem, bo słoneczko tam pięknie opala. I aby nie spiekło cię zbytnio.
Ciekawi mnie tylko czyj ten wolny leżak jest.......................
Ja byłem na drugim końcu naszego globu i mam to udokumentowane.
Dobra, dobra a te wielkie mokre ślady rozmiar 45 to czyje są, może skarbnika co ?
Ale ja noszę rozmiar 41 tu na foto jest do 42 bo to mój but na podlodowe wędkowanie więc jeszcze gruba skarpeta dochodzi - i to jest kolejny autentyk dzisiejszego dnia jaki Wam pokazuje - te Bahamy to na prawdę nie moja działka (oj znowu jakieś głupie słowo mi się klepnęło)
Cześć wszystkim ,jestem z wydawnictwa : skrzywdzeni przez los . Mam zaszczyt promować pierwszy tom opowiadań z serii : gdy Cie energia rozwala ,pokochaj swego robala. wszystkich zainteresowanych zapraszam na płatne z góry, wieczorki poetyckie ,przy nabitej lufie. zapraszam :http://forum.wedkuje.pl/post/letni-laks-nad-woda-part1/579460/0#0
Nawet nie chcę myśleć, co jeszcze Jacek ma małego.
Takie mam no i co, mnie nie przeszkadza nawet wygodniej jest i nie mam sie czego wstydzić jeszcze podobno łydki mam chude jak wróbelek ale dalej posuwając się ku górze rozmiary proporcjonalnie się zwiększają (kol. niutek) a w klacie osiągają swoje apogeum:)
Cześć wszystkim ,jestem z wydawnictwa : skrzywdzeni przez los . Mam zaszczyt promować pierwszy tom opowiadań z serii : gdy Cie energia rozwala ,pokochaj swego robala. wszystkich zainteresowanych zapraszam na płatne z góry, wieczorki poetyckie ,przy nabitej lufie. zapraszam :http://forum.wedkuje.pl/post/letni-laks-nad-woda-part1/579460/0#0
Byłem, widziałem znaczy czytałem - dobre, i dobrze, że konkurencja sie pojawiła to może szanowny pan M. przestanie nam gwiazdorzyć (czerwone dywany, kalmary, lagusty, kawior) i jeszcze Bóg wie co.
Ciekawi mnie tylko czyj ten wolny leżak jest....................... Jak skarbnika, to ja osobiście go uduszę!
Witam Wszystkich wieczorową porą ;)
No tak fszyscy gdzieś się opalajom , podrużyjom a Czesio mósiał udzielić ważnego wywiada do gazety a jeszcze go podejżewajom ...
Darek, byłeś z Mirem na tej samej imprezie, czy też chcesz chcesz czerwony dywan ? Kurcze, chłopaki.... ja też tak chcę !!! Dajcie troszkę TEGO.... ;)))
Darek, byłeś z Mirem na tej samej imprezie, czy też chcesz chcesz czerwony dywan ? Kurcze, chłopaki.... ja też tak chcę !!! Dajcie troszkę TEGO.... ;))) Nie da rady, mam zapas już tylko na całe życie :)))
Normalnie Mirek jesteś jak "pies ogrodnika" - nie bądź żyła, te czerwone to szerokie są a Ola szczupła zmieścicie się, tam się w poprzek nie leży tam się przechadza:)
Normalnie Mirek jesteś jak "pies ogrodnika" - nie bądź żyła, te czerwone to szerokie są a Ola szczupła zmieścicie się, tam się w poprzek nie leży tam się przechadza:)
Ola chce TEGO................. no.... zielonego, to po tym się leży nie tylko w poprzek............
:)))Chcę TEGO po czym tak pisanie idzie, bo ja to chyba nigdy nic na blogu nie nabazgram...A Tobie Miru i Darkowi pisanie łatwo przychodzi ....hahaha Może być nawet zielone... obojętnie co to oznacza :)))
A mnie się wydaje, że Ola chce tego czerwonego - żeby się "poprzechadzac" a nie pokotem na trawie leżeć. Ola rostrzygnij spór "o miedzę" proszę jak możesz.
:)))
Chcę TEGO po czym tak pisanie idzie, bo ja to chyba nigdy nic na blogu nie nabazgram...
A Tobie Miru i Darkowi pisanie łatwo przychodzi ....hahaha
Może być nawet zielone... obojętnie co to oznacza :)))
Ups, czyli chyba jednak to zielone a ja własna piersią Cie broniłem.
Nawet nie chcę myśleć, co jeszcze Jacek ma małego.
Takie mam no i co, mnie nie przeszkadza nawet wygodniej jest i nie mam sie czego wstydzić jeszcze podobno łydki mam chude jak wróbelek ale dalej posuwając się ku górze rozmiary proporcjonalnie się zwiększają (kol. niutek) a w klacie osiągają swoje apogeum:)
I tak dokładnie się spodziewałem, ja nam podobnie. Jestem jak typowy chłop śląski" w barach szeroki, a w d*****e wąski" A i nóżki też mam jak sarenka........... znaczy się tak zarośnięte.
Jacku.... czerwone pod stopami, a zielone jak konfetti z nieba :))) Oczywiście doceniam Twoją obronę, własną piersią ... przecież jednym betonem jesteśmy... wspólny biznes prowadzimy :))) .....to dla naszego dobra... to nasze udziały. Jak o nich nie myśleć ?;)
Jacku.... czerwone pod stopami, a zielone jak konfetti z nieba :))) Oczywiście doceniam Twoją obronę, własną piersią ... przecież jednym betonem jesteśmy... wspólny biznes prowadzimy :))) .....to dla naszego dobra... to nasze udziały. Jak o nich nie myśleć ?;) Hahahahahahahahaha...................
Nawet nie chcę myśleć, co jeszcze Jacek ma małego.
Takie mam no i co, mnie nie przeszkadza nawet wygodniej jest i nie mam sie czego wstydzić jeszcze podobno łydki mam chude jak wróbelek ale dalej posuwając się ku górze rozmiary proporcjonalnie się zwiększają (kol. niutek) a w klacie osiągają swoje apogeum:) I tak dokładnie się spodziewałem, ja nam podobnie. Jestem jak typowy chłop śląski" w barach szeroki, a w d*****e wąski" A i nóżki też mam jak sarenka........... znaczy się tak zarośnięte. A to miałeś na myśli pośladki (te akurat są o.k. - podobno)- no to witaj w klubie. Jeszcze tylko trochę korekty brzuszka znaczy mięsnia piwnego i będziemy idealnymi modelami:) A futerkiem się nie przejmuj - jest dopuszczalne a w niektórych przypadkach wręcz wskazane/pożądane.
He,he to mamy podobnie lubimy piwko i nam się z lekka kaloryfer w bojler zmienia. Co do futerka to jedni lubią inni mniej. Beż żadnych skojarzeń proszę, Jeśli to w ogóle możliwe.
He,he to mamy podobnie lubimy piwko i nam się z lekka kaloryfer w bojler zmienia. Co do futerka to jedni lubią inni mniej. Beż żadnych skojarzeń proszę, Jeśli to w ogóle możliwe.
Hehehe........... to ja już mam taki bojler wielorodzinny :))
Jacku.... czerwone pod stopami, a zielone jak konfetti z nieba :)))
Oczywiście doceniam Twoją obronę, własną piersią
... przecież jednym betonem jesteśmy... wspólny biznes prowadzimy :)))
.....to dla naszego dobra... to nasze udziały. Jak o nich nie myśleć ?
;)
Hahahahahahahahaha...................
Mirek, to dla Ciebie nie powinno być śmieszne, Ty to już wiesz........ czujesz ten oddech na swoich plecach........ konkurencja zbliża sie duuuużymi krokami tak więc zachowaj powagę, skup się no i wiesz może jakiś kolejny esej do tomiku.......???? albo chociaż malutka fraszka...
Wydawcy się dopominają i chyba nie chcesz, żeby płynność finansowa się zachwiała (coś tutaj nie widzę zaangażowania głównego księgowego/skarbnika)
Jacku.... czerwone pod stopami, a zielone jak konfetti z nieba :)))
Oczywiście doceniam Twoją obronę, własną piersią
... przecież jednym betonem jesteśmy... wspólny biznes prowadzimy :)))
.....to dla naszego dobra... to nasze udziały. Jak o nich nie myśleć ?
;)
Hahahahahahahahaha...................
Mirek, to dla Ciebie nie powinno być śmieszne, Ty to już wiesz........ czujesz ten oddech na swoich plecach........ konkurencja zbliża sie duuuużymi krokami tak więc zachowaj powagę, skup się no i wiesz może jakiś kolejny esej do tomiku.......???? albo chociaż malutka fraszka...
Wydawcy się dopominają i chyba nie chcesz, żeby płynność finansowa się zachwiała (coś tutaj nie widzę zaangażowania głównego księgowego/skarbnika)
Witam :) Luzik Panowie ... trzymam rękę na pulsie ...na razie musimy zacisnąć pasa ...ale rzeka pieniędzy już do waszych kieszeni płynie .......
No piękny wiersz Mirku ... Brawo .....a to da nam dodatkowe kilka tysiączków ....
Bardzo, bardzo blisko jesteś, Specjal tak to był zawsze moim ulubionym piwkiem, ale od jakiegoś czasu zmieniłem na inny. Kurczaki ciekawe skąd wiesz,że piłem Specjala.
Heniu, nie miałem pewności czy Ty go pijałeś ale jak bywam w twoich stronach to zawsze preferuje Specjala (regionalnie) ale jak jest jakis inny (regionalny) faworyt to zdrać jaki - jak będe to popróbuje.
P.S Pare ładnych lat temu moim faworytem było Elbewry Special - potocznie EB
Dokładnie jest tak jak mówisz (piszesz) tu w moich stronach, to głównie Specjal się piło. Kiedyś to był jeszcze pasteryzowany i niepasteryzowany, ale to już perę latek minęło. Elbewry Special - potocznie EB oczywiście dobrze pamiętam, mocno gazowany, już go nie ma. Sporo wiesz! Wracając do piwka dokładnie to nie wiem czy się dużo zmieniło, pewnie Specjal nadal rządzi (nie wiem). Ja będę uciekał, miłej nocy wszystkim życzę.
To nadal nie restauracja to gospodarstwo domowe,
No i na koniec coś co można by nazwać restauracją - bar na naszych statku-hotelu i z tąd Was pozdrawiam (ale gdzie te GPS-y ukryli)
P.S. to wszystko prawda ale kalendarz nie kłamie i już z powrotem jestem z Wami.
Jaki cudem mnie namierzyliście ???!! No dobra, nie będe taki zaraz parę widokówek z Ha-Long skrobne z życzeniami dla reszty. Fakt pieknie tutaj jest wszak to jeden z cudów świata wpisany do księgi UNESCO czy jakoś tak.
Bo my każdego znajdziemy, nikt się przed nami nie ukryje. Czesio też się przed nami schował i go znaleźliśmy. Billadena też znaleźliśmy, łatwizna. No dobra zbieraj swoje zabawki (kochane dulary) i wracaj.
Już jestem, wszystkiego nie wydałem, na wypłatę wystarczy.
Witam wieczorkiem (u mnie jest teraz południe)
Mirek ma wszędzie agentów ! ...już donieśli gdzie jestem ! No cóż, nie lubię łowić z lodu... ale żeby tak szybko wyszło to na jaw ? Przesyłam Wam zdjęcie z hotelowego basenu i plaży oraz pozdrowienia...
Internet też ma dobry zasięg :))) ...mimo odległości od Waszych komputerów :) Wiedziałam na jakiej pozycji się ulokować w tej spółce.... I jeszcze jedno ...choinki tutaj, też przypominają taką jak ta od Janusza
Ola, uważaj na siebie, za mną jacyś mali, żółci w kominiarkach chodzili, myslałem, że to ninja bo tylko im skośne oczy było widać. Wracaj, następnym razem gdzieś sie lepiej zaszyjemy znaczy ukryjemy:) Może biegun północny to sie podlodówki zabierze:)
Tak wiedziałem że tak będzie , to ja z tej nerwicy se zatańcze brekdensa czy jakoś tak
Jacku zawsze wiedziałem,że jesteś równy gość. Kurcze ale duże to jezioro i jakie fajne sklepy tam miałeś, po prostu cudownie!!!!!!!!! Dulary wracają , jest ok. :)
Witam wieczorkiem (u mnie jest teraz południe)
Mirek ma wszędzie agentów ! ...już donieśli gdzie jestem ! No cóż, nie lubię łowić z lodu... ale żeby tak szybko wyszło to na jaw ?Przesyłam Wam zdjęcie z hotelowego basenu i plaży oraz pozdrowienia..
Internet też ma dobry zasięg :))) ...mimo odległości od Waszych komputerów :)Wiedziałam na jakiej pozycji się ulokować w tej spółce.... I jeszcze jedno ...choinki tutaj, też przypominają taką jak ta od Janusza
Oleńko pamiętaj o olejku z filtrem, bo słoneczko tam pięknie opala. I aby nie spiekło cię zbytnio.
Już wiem gdzie Oleńka siedzi/leży i zażywa słoneczka jest na Malediwach..........
Ciekawi mnie tylko czyj ten wolny leżak jest.......................
No tak, pławi w luksusach, a my co? Jutro rano do roboty, nie żebym zazdrościł, ale..........ech
Ciekawi mnie tylko czyj ten wolny leżak jest.......................
Jak skarbnika, to ja osobiście go uduszę!
W PZPN-ie beton , w PZW beton, na witajcie.pl też mamy już swój beton i jak z Nimi walczyć :))
Kurcze nie wiem, ale jak to mówią. "Jak nie możesz kogoś pokonać, to się, do niego(ich) przyłącz" Chyba jedyna dobra opcja.
Trzeba wiedzieć z kim warto zatańczyć... :)
Ciekawi mnie tylko czyj ten wolny leżak jest.......................
Ja byłem na drugim końcu naszego globu i mam to udokumentowane.
Ciekawi mnie tylko czyj ten wolny leżak jest.......................
Ja byłem na drugim końcu naszego globu i mam to udokumentowane.
Dobra, dobra a te wielkie mokre ślady rozmiar 45 to czyje są, może skarbnika co ?
Trzeba wiedzieć z kim warto zatańczyć... :)
Fakt święta racja!:)
Ciekawi mnie tylko czyj ten wolny leżak jest.......................
Ja byłem na drugim końcu naszego globu i mam to udokumentowane.
Dobra, dobra a te wielkie mokre ślady rozmiar 45 to czyje są, może skarbnika co ?
Ale ja noszę rozmiar 41 tu na foto jest do 42 bo to mój but na podlodowe wędkowanie więc jeszcze gruba skarpeta dochodzi - i to jest kolejny autentyk dzisiejszego dnia jaki Wam pokazuje - te Bahamy to na prawdę nie moja działka (oj znowu jakieś głupie słowo mi się klepnęło)
41 to moja była żona nosiła. Wstydź się Jacenty :)
Nawet nie chcę myśleć, co jeszcze Jacek ma małego.
Cześć wszystkim ,jestem z wydawnictwa : skrzywdzeni przez los .
Mam zaszczyt promować pierwszy tom opowiadań z serii : gdy Cie energia rozwala ,pokochaj swego robala.
wszystkich zainteresowanych zapraszam na płatne z góry, wieczorki poetyckie ,przy nabitej lufie.
zapraszam :http://forum.wedkuje.pl/post/letni-laks-nad-woda-part1/579460/0#0
Nawet nie chcę myśleć, co jeszcze Jacek ma małego.
Takie mam no i co, mnie nie przeszkadza nawet wygodniej jest i nie mam sie czego wstydzić jeszcze podobno łydki mam chude jak wróbelek ale dalej posuwając się ku górze rozmiary proporcjonalnie się zwiększają (kol. niutek) a w klacie osiągają swoje apogeum:)
Cześć wszystkim ,jestem z wydawnictwa : skrzywdzeni przez los .
Mam zaszczyt promować pierwszy tom opowiadań z serii : gdy Cie energia rozwala ,pokochaj swego robala.
wszystkich zainteresowanych zapraszam na płatne z góry, wieczorki poetyckie ,przy nabitej lufie.
zapraszam :http://forum.wedkuje.pl/post/letni-laks-nad-woda-part1/579460/0#0
Byłem, widziałem znaczy czytałem - dobre, i dobrze, że konkurencja sie pojawiła to może szanowny pan M. przestanie nam gwiazdorzyć (czerwone dywany, kalmary, lagusty, kawior) i jeszcze Bóg wie co.
Ciekawi mnie tylko czyj ten wolny leżak jest.......................
Jak skarbnika, to ja osobiście go uduszę!
Witam Wszystkich wieczorową porą ;) No tak fszyscy gdzieś się opalajom , podrużyjom a Czesio mósiał udzielić ważnego wywiada do gazety a jeszcze go podejżewajom ...
Darek, byłeś z Mirem na tej samej imprezie, czy też chcesz chcesz czerwony dywan ?
Kurcze, chłopaki.... ja też tak chcę !!! Dajcie troszkę TEGO....
;)))
Darek, byłeś z Mirem na tej samej imprezie, czy też chcesz chcesz czerwony dywan ?
Kurcze, chłopaki.... ja też tak chcę !!! Dajcie troszkę TEGO....
;)))
Nie da rady, mam zapas już tylko na całe życie :)))
Normalnie Mirek jesteś jak "pies ogrodnika" - nie bądź żyła, te czerwone to szerokie są a Ola szczupła zmieścicie się, tam się w poprzek nie leży tam się przechadza:)
Normalnie Mirek jesteś jak "pies ogrodnika" - nie bądź żyła, te czerwone to szerokie są a Ola szczupła zmieścicie się, tam się w poprzek nie leży tam się przechadza:)
Ola chce TEGO................. no.... zielonego, to po tym się leży nie tylko w poprzek............
:)))Chcę TEGO po czym tak pisanie idzie, bo ja to chyba nigdy nic na blogu nie nabazgram...A Tobie Miru i Darkowi pisanie łatwo przychodzi ....hahaha
Może być nawet zielone... obojętnie co to oznacza :)))
A mnie się wydaje, że Ola chce tego czerwonego - żeby się "poprzechadzac" a nie pokotem na trawie leżeć. Ola rostrzygnij spór "o miedzę" proszę jak możesz.
:))) Chcę TEGO po czym tak pisanie idzie, bo ja to chyba nigdy nic na blogu nie nabazgram... A Tobie Miru i Darkowi pisanie łatwo przychodzi ....hahaha
Może być nawet zielone... obojętnie co to oznacza :)))
Ups, czyli chyba jednak to zielone a ja własna piersią Cie broniłem.
Nawet nie chcę myśleć, co jeszcze Jacek ma małego.
Takie mam no i co, mnie nie przeszkadza nawet wygodniej jest i nie mam sie czego wstydzić jeszcze podobno łydki mam chude jak wróbelek ale dalej posuwając się ku górze rozmiary proporcjonalnie się zwiększają (kol. niutek) a w klacie osiągają swoje apogeum:)
I tak dokładnie się spodziewałem, ja nam podobnie. Jestem jak typowy chłop śląski" w barach szeroki, a w d*****e wąski" A i nóżki też mam jak sarenka........... znaczy się tak zarośnięte.
Wsłuchajcie się w muzykę i wyobraźnią bądzcie na swoich łowiskach :))
Jacku.... czerwone pod stopami, a zielone jak konfetti z nieba :)))
Oczywiście doceniam Twoją obronę, własną piersią
... przecież jednym betonem jesteśmy... wspólny biznes prowadzimy :)))
.....to dla naszego dobra... to nasze udziały. Jak o nich nie myśleć ?;)
Jacku.... czerwone pod stopami, a zielone jak konfetti z nieba :)))
Oczywiście doceniam Twoją obronę, własną piersią
... przecież jednym betonem jesteśmy... wspólny biznes prowadzimy :)))
.....to dla naszego dobra... to nasze udziały. Jak o nich nie myśleć ?;)
Hahahahahahahahaha...................
Nawet nie chcę myśleć, co jeszcze Jacek ma małego.
Takie mam no i co, mnie nie przeszkadza nawet wygodniej jest i nie mam sie czego wstydzić jeszcze podobno łydki mam chude jak wróbelek ale dalej posuwając się ku górze rozmiary proporcjonalnie się zwiększają (kol. niutek) a w klacie osiągają swoje apogeum:)
I tak dokładnie się spodziewałem, ja nam podobnie. Jestem jak typowy chłop śląski" w barach szeroki, a w d*****e wąski" A i nóżki też mam jak sarenka........... znaczy się tak zarośnięte.
A to miałeś na myśli pośladki (te akurat są o.k. - podobno)- no to witaj w klubie. Jeszcze tylko trochę korekty brzuszka znaczy mięsnia piwnego i będziemy idealnymi modelami:) A futerkiem się nie przejmuj - jest dopuszczalne a w niektórych przypadkach wręcz wskazane/pożądane.
He,he to mamy podobnie lubimy piwko i nam się z lekka kaloryfer w bojler zmienia. Co do futerka to jedni lubią inni mniej. Beż żadnych skojarzeń proszę, Jeśli to w ogóle możliwe.
He,he to mamy podobnie lubimy piwko i nam się z lekka kaloryfer w bojler zmienia. Co do futerka to jedni lubią inni mniej. Beż żadnych skojarzeń proszę, Jeśli to w ogóle możliwe.
Hehehe........... to ja już mam taki bojler wielorodzinny :))
Zamienić kaloryfer na bojler, to pikuś, łatwizna, ale odwrotnie. Bojler zamienić na kaloryfer i tu zaczynają się schody.
Jacku.... czerwone pod stopami, a zielone jak konfetti z nieba :)))
Oczywiście doceniam Twoją obronę, własną piersią
... przecież jednym betonem jesteśmy... wspólny biznes prowadzimy :)))
.....to dla naszego dobra... to nasze udziały. Jak o nich nie myśleć ? ;)
Hahahahahahahahaha...................
Mirek, to dla Ciebie nie powinno być śmieszne, Ty to już wiesz........ czujesz ten oddech na swoich plecach........ konkurencja zbliża sie duuuużymi krokami tak więc zachowaj powagę, skup się no i wiesz może jakiś kolejny esej do tomiku.......???? albo chociaż malutka fraszka...
Wydawcy się dopominają i chyba nie chcesz, żeby płynność finansowa się zachwiała (coś tutaj nie widzę zaangażowania głównego księgowego/skarbnika)
Zamienić kaloryfer na bojler, to pikuś, łatwizna, ale odwrotnie. Bojler zamienić na kaloryfer i tu zaczynają się schody.
To samo życie a w Twoim przypadku podejżewam, że Specjal - zwany przeze mnie czarnym.
No tak o czym to było, acha zapomniałem :))
Jacku.... czerwone pod stopami, a zielone jak konfetti z nieba :)))
Oczywiście doceniam Twoją obronę, własną piersią
... przecież jednym betonem jesteśmy... wspólny biznes prowadzimy :)))
.....to dla naszego dobra... to nasze udziały. Jak o nich nie myśleć ? ;)
Hahahahahahahahaha...................
Mirek, to dla Ciebie nie powinno być śmieszne, Ty to już wiesz........ czujesz ten oddech na swoich plecach........ konkurencja zbliża sie duuuużymi krokami tak więc zachowaj powagę, skup się no i wiesz może jakiś kolejny esej do tomiku.......???? albo chociaż malutka fraszka...
Wydawcy się dopominają i chyba nie chcesz, żeby płynność finansowa się zachwiała (coś tutaj nie widzę zaangażowania głównego księgowego/skarbnika)
Witam :) Luzik Panowie ... trzymam rękę na pulsie ...na razie musimy zacisnąć pasa ...ale rzeka pieniędzy już do waszych kieszeni płynie .......
No piękny wiersz Mirku ... Brawo .....a to da nam dodatkowe kilka tysiączków ....
Nareszcie pożądny obiad sobie kupię ..................
Bardzo, bardzo blisko jesteś, Specjal tak to był zawsze moim ulubionym piwkiem, ale od jakiegoś czasu zmieniłem na inny. Kurczaki ciekawe skąd wiesz,że piłem Specjala.
Heniu, nie miałem pewności czy Ty go pijałeś ale jak bywam w twoich stronach to zawsze preferuje Specjala (regionalnie) ale jak jest jakis inny (regionalny) faworyt to zdrać jaki - jak będe to popróbuje.
P.S Pare ładnych lat temu moim faworytem było Elbewry Special - potocznie EB
Czyżby Czesio miał na myśli ?
Dokładnie jest tak jak mówisz (piszesz) tu w moich stronach, to głównie Specjal się piło. Kiedyś to był jeszcze pasteryzowany i niepasteryzowany, ale to już perę latek minęło. Elbewry Special - potocznie EB oczywiście dobrze pamiętam, mocno gazowany, już go nie ma. Sporo wiesz! Wracając do piwka dokładnie to nie wiem czy się dużo zmieniło, pewnie Specjal nadal rządzi (nie wiem).
Ja będę uciekał, miłej nocy wszystkim życzę.
Dobrej nocki Heniu :)
Panowie Wy tu gadu gadu o piwie a Nasz Mistrz zapewne głodny , że o pragnieniu nie wspomnę ;)
Czyżby Czesio miał na myśli ?
......... pieniądze za nic :)
Cześć Grzesiu :)))