No właśnie tu najbardziej chodzi o firmę bo wiadomo że taki Berkley bierze "średnice" z kosmosu a powerka przy tej samej wytrzymałości/średnicy jest najcieńsza. Dlatego jeśli by moje przypuszczenia się sprawdziły to środkową był by najsłabszy Berkley a na dole najmocniejsza PP-tu jakoś mi kolor i splot pasuje:) Choć bym musiał jeszcze znaleźć jakąś PP, usiąść i porównać.
To podpowiem ze ta biala to nie biala, ale blekitna i nie berkley ;)
Błękitna piszesz, hmmm... Nie wiem, ja jestem tylko facetem i na kolorach się nie znam:))) ale to pod błękit mi za bardzo nie podchodzi:-0 Cóż, firmy mają pomysły, bardzo różne...
Szczupak jak byk ! Ja też dziś byłem na lodzie. Dla tych którzy będą patrzeć na moje bliżej nieokreślone działania z nadzieją że wpadnę do wody - przykro mi zawiodę Was i nie wpadnę. :)
Coś w tym stylu to było Irku.:) Ogólnie test nagrania przyniósł skutek. Dziś wiem że aby w miarę dobrze ustawić sprzęt do nagrywania a nie tak jak tu głównie suchą trawę pokazywać potrzebny jest mi jeszcze statyw, z gleby nie będzie nagrywało.
Muszę jeszcze spróbować nagrania w mniejszej rozdzielczości takie to masakra film 3 min. przesyła się na YT kilka dobrych godzin.
Bernardzie cały rok przed nami, jestem otwarty na propozycje. Fajnie by było kiedyś razem połowić.
Krzyśku dożyjemy zobaczymy, z Grześkiem też umawialiśmy się na Blizne na lód i pewnie nici z tego będą chyba że zima powróci jeszcze z mrozami. Jak już będzie ciepełko to na pewno też jestem chętny na wspólne pomoczenie kija.
Dokładnie Bernardzie niech się tylko zrobi ciepło. Znam kilka miejsc gdzie można połowić naprawdę fajne ryby. Przygotuje miejsce, zanęcę i idziemy na pewniaka. :)
Ogólnie wolę wiosnę jaką mamy teraz, aż się chce pojechać nad wodę a za kilka godzin to chyba będzie u mnie 20*C i to a plusie. :)
Masz Krzychu rację że dziś pogoda typowo wiosenna.Rano stanowczo nie mogłem prowadzić pojazdów mechanicznych więc nastąpiła szybka zmiana planów i zamiast z mormychą na lód,to poszedłem z normalną wędką nad Chopinowską rzeczkę.Widoczki po zimie super.Jeszcze nie zdeptane!
Dokładnie o takie mi chodziło Tomku tylko znacznie większe. :) Jednak nie ma się co śpieszyć, jeszcze u mnie woda spora spływa i choć ciągle poziom opada jeszcze sporo niesie liści i innych niepotrzebnych rzeczy. Gdy poziom się ustali i woda zacznie trochę nagrzewać to ryba się uaktywni. Dziś tylko kormorany były aktywne, nawet bardziej jak ja bo nie chciało mi się nawet zdjęcia im zrobić a było kilka okazji.
Odnośnie Kormoranów to mam swoje zdanie i nie chcę o tym publicznie gadać,bo mogłoby się to co poniektórym nie spodobać. A z Kleniami i Jaziami to pogadam jak będę miał rosówki.Dziś zużyłem ostatnie trzy z 2013r.
Jeśli chodzi o rosówki i inne robactwo to też jeszcze nie mogę pozyskać u siebie choć niby ziemia nie jest zamarznięta i czasem w gorszych warunkach można było coś dopaść. Jeśli zaś chodzi o kormorany to kilka lat temu znałem je tylko z opowiadań, obecnie każdego roku jest ich tu więcej.
Tyle tylko objął mój aparat bodajże dwa lata temu.Było ich dużo,dużo więcej.Niewielka rz. Bzura i taka chmara rybojadów.Przetrzebiają każdego roku rybostan naszych wód i ,,G" możemy na to poradzić!
Tomku dziś zdobyłem pierwsze tegoroczne rosówki. Byłem nad wodą i nawet fajnie było. Niestety ryby znów niestety znów tylko rozmiarów niegodnych mojej ręki i aparatu. :)
Krzyśku tylko pozazdrościć,że byłeś nad wodą ja niestety dopiero za tydzień będę mógł się wyrwać z kijem nad wodę ,oby pogoda zaczekała na mnie. Przysłowiowego połamania życzę:):):)
Marcinie nie ma się co spieszyć. na prawdziwe łowienie potrzeba jeszcze kilka dni z temperaturą na plusie. Tu u nas woda w rzekach potrzebuje trochę czasu do przejścia z zimy w wiosnę.
Jednak nie zmienia to faktu że jak będzie pogoda to i jutro mogę pojechać sprawdzić kolejne miejsca, najważniejsze to trzymać ciągle rękę na pulsie i wiedzieć co w trawie piszczy. :)
Wczoraj też byłem na stawach, słoneczko do południa ładnie świeciło ale niestety na brania konkretnej ryby jeszcze czas 3 płoteczki i okonik ,spławik w wtorek jak byłem to jeszcze na 2/3 stawu lód był, tak że musi słonce poświecić aby płycizny nagrzać.
Dokładnie to samo mam na myśli Bernardzie tu cały czas spływa woda z roztopów i zmarzniętej ziemi. Jednak poziom już w miarę stabilny więc "prognozy brań" na najbliższą przyszłość są optymistyczne o ile tylko słońce wraz z temperaturą dopiszą. :)
Dawno, dawno temu, wypuściłem u siebie na podwórku ich większą ilość i teraz jest ich tu całkiem sporo. Taka prywatna hodowla na większą skalę bo takie są potrzeby nie 5- 10 szt. lecz 50- 100 szt. na wypadzik z wędkami.
A i nie chodzi mi o firme, tylko o ktora by pasowala do wytrzymalosci 6, 10 i 20LB
Dodam tylko ze 6lb opisana jest jako 0.06, 10lb jako 0.10, 20lb nie jest opisana.
No właśnie tu najbardziej chodzi o firmę bo wiadomo że taki Berkley bierze "średnice" z kosmosu a powerka przy tej samej wytrzymałości/średnicy jest najcieńsza. Dlatego jeśli by moje przypuszczenia się sprawdziły to środkową był by najsłabszy Berkley a na dole najmocniejsza PP-tu jakoś mi kolor i splot pasuje:) Choć bym musiał jeszcze znaleźć jakąś PP, usiąść i porównać.
Juz takiego dochodzenia nie rob ;) To tak dla zabawy wstawilem.
Ale fakt faktem ze na opisy na pudelkach nie ma co patrzec, bo jak porownalem opisane srednice z tym jak to faktycznie wyglada to smiech na sali :D
Oj Pawełku ja mam lekkie zboczenie w sprawie plecionek:) A jak patrzę na takie Berkleye to nóż w kieszeni mi się otwiera, brrr...
To podpowiem ze ta biala to nie biala, ale blekitna i nie berkley ;)
To podpowiem ze ta biala to nie biala, ale blekitna i nie berkley ;)
Błękitna piszesz, hmmm... Nie wiem, ja jestem tylko facetem i na kolorach się nie znam:))) ale to pod błękit mi za bardzo nie podchodzi:-0 Cóż, firmy mają pomysły, bardzo różne...
P:)
Bo pod sztucznym swiatlem, wstawie jutro fote szpulki :)
Szczupak jak byk ! Ja też dziś byłem na lodzie. Dla tych którzy będą patrzeć na moje bliżej nieokreślone działania z nadzieją że wpadnę do wody - przykro mi zawiodę Was i nie wpadnę. :)
Panie, panie zostaw pan tego kija, bo sobie krzywdę zrobisz.
Krzywdy póki co nie ma, oby jeszcze 2-3 dni utrzymała się temperatura na plusie to będzie zmiana kija. :)
Lemigo-Fu, czy nieznane uderzenie z karata? O to łamanie tafli pytam. ;)))
Coś w tym stylu to było Irku.:) Ogólnie test nagrania przyniósł skutek. Dziś wiem że aby w miarę dobrze ustawić sprzęt do nagrywania a nie tak jak tu głównie suchą trawę pokazywać potrzebny jest mi jeszcze statyw, z gleby nie będzie nagrywało.
Muszę jeszcze spróbować nagrania w mniejszej rozdzielczości takie to masakra film 3 min. przesyła się na YT kilka dobrych godzin.
We wtorek , Krzyśku, zapłaciłem i twój okręg bo mnie parę wód interesuje z Okręgu Rzeszów
Może się kiedyś spotkamy nad jakimś bajorku?
Bernardzie cały rok przed nami, jestem otwarty na propozycje. Fajnie by było kiedyś razem połowić.
Byłem wczoraj nad rzeką lecz woda duza nie pozwala wędkowac:(
Bernardzie cały rok przed nami, jestem otwarty na propozycje. Fajnie by było kiedyś razem połowić.
Krzyśku dożyjemy zobaczymy, z Grześkiem też umawialiśmy się na Blizne na lód i pewnie nici z tego będą chyba że zima powróci jeszcze z mrozami. Jak już będzie ciepełko to na pewno też jestem chętny na wspólne pomoczenie kija.
Dokładnie Bernardzie niech się tylko zrobi ciepło. Znam kilka miejsc gdzie można połowić naprawdę fajne ryby. Przygotuje miejsce, zanęcę i idziemy na pewniaka. :)
new personal rekord 50cm!
Ryba bez wątpienia piękna. Gratki.
Niepokoi mnie tylko ta miarka, strasznie krótka. Ja noszę taką 5 m coby mi nie brakło. :)
Kurczę do końca lutego nie mam czasu na rybki ale potem ruszam nad rzekę, siedzenie nad przeręblem to nie jest to, nawet jak biorą :)
A mi został jeszcze tydzień celibatu bez rybek ,a potem zaczynam popularną bieganinę z miejscówki na miejscówkę. Ja pierdzielę,aż mnie nosi:):):)
metr miary wystarczy Krzysztofie ;)
mamy czwarte złoto w Soczi!!!!!!
Gratulacje kropasa! Kijek wygląda na Robinson Cortez?
Miałem na lodzie okonie blisko tego wymiaru - ok 47-48 - ale nic większego nie siadło. Ogólnie zima bez hitów.
Gratulacje kropasa! Kijek wygląda na Robinson Cortez?
Miałem na lodzie okonie blisko tego wymiaru - ok 47-48 - ale nic większego nie siadło. Ogólnie zima bez hitów.
Irku ja bym powiedział że zima za krótka po prostu była ;)
a co do kijaszka to Cormoran ULF 2,15m 3-15gr.
Gratulacje kropasa! Kijek wygląda na Robinson Cortez?
Miałem na lodzie okonie blisko tego wymiaru - ok 47-48 - ale nic większego nie siadło. Ogólnie zima bez hitów.
Irku ja bym powiedział że zima za krótka po prostu była ;)
a co do kijaszka to Cormoran ULF 2,15m 3-15gr.
No to chyba z Robinsonem naklejki tylko wymieniali.. ale to ich sprawa. ;)
Zima faktycznie jakaś taka słaba..
Gratulacje kropasa! Kijek wygląda na Robinson Cortez?
Miałem na lodzie okonie blisko tego wymiaru - ok 47-48 - ale nic większego nie siadło. Ogólnie zima bez hitów.
Irku ja bym powiedział że zima za krótka po prostu była ;)
a co do kijaszka to Cormoran ULF 2,15m 3-15gr.
No to chyba z Robinsonem naklejki tylko wymieniali.. ale to ich sprawa. ;)
Zima faktycznie jakaś taka słaba..
dokładnie zdejmiesz naklejki i zostaje Made In China ;)
Zima była jaka była ja za nią nie tęsknię.
Ogólnie wolę wiosnę jaką mamy teraz, aż się chce pojechać nad wodę a za kilka godzin to chyba będzie u mnie 20*C i to a plusie. :)
Zima była jaka była ja za nią nie tęsknię.
Ogólnie wolę wiosnę jaką mamy teraz, aż się chce pojechać nad wodę a za kilka godzin to chyba będzie u mnie 20*C i to a plusie. :)
Masz Krzychu rację że dziś pogoda typowo wiosenna.Rano stanowczo nie mogłem prowadzić pojazdów mechanicznych więc nastąpiła szybka zmiana planów i zamiast z mormychą na lód,to poszedłem z normalną wędką nad Chopinowską rzeczkę.Widoczki po zimie super.Jeszcze nie zdeptane!Też byłem dziś nad wodą. Obrazki całkiem podobne widziałem. :)
Ja polowałem na grubego zwierza i niestety jak to często bywa nic z tego nie wyszło. :)
W niektórych miejscach jeszcze widać resztki zimy.
Ja polowałem na grubego zwierza i niestety jak to często bywa nic z tego nie wyszło. :)
Ja na początku też chciałem złowić coś większego,ale ryby tych lepszych gatunków brały w wersji mini.
Dokładnie o takie mi chodziło Tomku tylko znacznie większe. :) Jednak nie ma się co śpieszyć, jeszcze u mnie woda spora spływa i choć ciągle poziom opada jeszcze sporo niesie liści i innych niepotrzebnych rzeczy. Gdy poziom się ustali i woda zacznie trochę nagrzewać to ryba się uaktywni. Dziś tylko kormorany były aktywne, nawet bardziej jak ja bo nie chciało mi się nawet zdjęcia im zrobić a było kilka okazji.
Odnośnie Kormoranów to mam swoje zdanie i nie chcę o tym publicznie gadać,bo mogłoby się to co poniektórym nie spodobać. A z Kleniami i Jaziami to pogadam jak będę miał rosówki.Dziś zużyłem ostatnie trzy z 2013r.
Jeśli chodzi o rosówki i inne robactwo to też jeszcze nie mogę pozyskać u siebie choć niby ziemia nie jest zamarznięta i czasem w gorszych warunkach można było coś dopaść. Jeśli zaś chodzi o kormorany to kilka lat temu znałem je tylko z opowiadań, obecnie każdego roku jest ich tu więcej.
Tyle tylko objął mój aparat bodajże dwa lata temu.Było ich dużo,dużo więcej.Niewielka rz. Bzura i taka chmara rybojadów.Przetrzebiają każdego roku rybostan naszych wód i ,,G" możemy na to poradzić!
Tomku dziś zdobyłem pierwsze tegoroczne rosówki. Byłem nad wodą i nawet fajnie było. Niestety ryby znów niestety znów tylko rozmiarów niegodnych mojej ręki i aparatu. :)
Krzyśku tylko pozazdrościć,że byłeś nad wodą ja niestety dopiero za tydzień będę mógł się wyrwać z kijem nad wodę ,oby pogoda zaczekała na mnie. Przysłowiowego połamania życzę:):):)
Marcinie nie ma się co spieszyć. na prawdziwe łowienie potrzeba jeszcze kilka dni z temperaturą na plusie. Tu u nas woda w rzekach potrzebuje trochę czasu do przejścia z zimy w wiosnę.
Jednak nie zmienia to faktu że jak będzie pogoda to i jutro mogę pojechać sprawdzić kolejne miejsca, najważniejsze to trzymać ciągle rękę na pulsie i wiedzieć co w trawie piszczy. :)
Wczoraj też byłem na stawach, słoneczko do południa ładnie świeciło ale niestety na brania konkretnej ryby jeszcze czas 3 płoteczki i okonik ,spławik w wtorek jak byłem to jeszcze na 2/3 stawu lód był, tak że musi słonce poświecić aby płycizny nagrzać.
Dokładnie to samo mam na myśli Bernardzie tu cały czas spływa woda z roztopów i zmarzniętej ziemi. Jednak poziom już w miarę stabilny więc "prognozy brań" na najbliższą przyszłość są optymistyczne o ile tylko słońce wraz z temperaturą dopiszą. :)
Skad u licha wziołeś rosówki? u mnie nawet mikro czerwonego nie widać:)
Rosówki są w ziemi. :)
Dawno, dawno temu, wypuściłem u siebie na podwórku ich większą ilość i teraz jest ich tu całkiem sporo. Taka prywatna hodowla na większą skalę bo takie są potrzeby nie 5- 10 szt. lecz 50- 100 szt. na wypadzik z wędkami.
Trawy jeszcze nie ma ale rosówki- zawsze.
W przyszłym tygodniu też lecę nad wodę z feederami. Aby nie zwariować trzeba się czasem zrelaksować :)
Rzeki w moim rejonie wolne od lodu, w tygodniu lecę z boloneczką na grube wiosenne płoteczki.