Wczoraj od 9,30 do 16,00 też warowałem nad wodą, z rana u mnie było -2, tak że wcześniej niczym słoneczko przygrzało nie było zbyt ciekawie, Widać że się życie budzi w wodzie, nawet już plankton na haku się zielenieje ok 13,00 było +13 bez wiatru, czyli wiosna!
Bernardzie u mnie też pogoda jak marzenie wczoraj była. Rano lekki mrozik, około południa lekki wiatr i słońce a później w stronę zachodu słońca wiatr ucichł i normalnie letnie popołudnie się zrobiło. :)
Śnieg. Jeszcze nie lato ale jak jest mi zimno to robię tak zwane radosne wymachy kijem siedząc na miejscówce o powierzchni dwóch metrów kwadratowych.. :)
Bernardzie pogoda jest piękna ale ryba to u mnie nie żre wcale. Mam na myśli ryby nie popierdółki po 30 cm. Jednak czas wykorzystałem już mniej więcej wiem jak nagrać krótki film z rybą. Teraz pozostaje mi czekać na brania tych ryb. :)
Napisy Irku to w większości wrzucił program w którym o robiłem. :) Mi aż tak się nie chciało wysilać ale jestem na dobrej drodze do zrobienia czegoś. :)) Ogólnie taki "automat" jest dobry bo w ciągu minuty z nikogo zostaje się reżyserem. :))))
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)Rybka która najbarwniej udowadnia wiosnę na rzece:) Pany jak już Kleniska łowicie to nie ma mowy, że zima do nas wróci:) i tak trzymac;)
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)Rybka która najbarwniej udowadnia wiosnę na rzece:) Pany jak już Kleniska łowicie to nie ma mowy, że zima do nas wróci:) i tak trzymac;)
rybki nadal niemrawe , ale przywalił już jak wiosenny ;-)
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)
Nie chcę drażnić dyżurnych etyków fotkami ale przez tydzień nazbierało się tego trochę, Natomiast na rzece u mnie nadal drobnica tylko,co noc przymrozki i może dlatego?
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)
Nie chcę drażnić dyżurnych etyków fotkami ale przez tydzień nazbierało się tego trochę, Natomiast na rzece u mnie nadal drobnica tylko,co noc przymrozki i może dlatego?
U nas podobnie , a już klenie łowią spore , kolega mi doniósł o 1,5 kg na groch i dwa mu spadły duże około 2 kg ...Fajna zabawa z karpikami , nie są giganty ale coś tam się szarpie ;-)
Jak tak patrzę na przestrzeni lat to tam u Was Tomku na nizinach jakoś zawsze te ryby wcześniej zaczynają żerować. U nas jeszcze kilka dni trzeba poczekać woda jednak już się ustaliła po roztopach to powinna się teraz trochę nagrzać.
Jak tak patrzę na przestrzeni lat to tam u Was Tomku na nizinach jakoś zawsze te ryby wcześniej zaczynają żerować. U nas jeszcze kilka dni trzeba poczekać woda jednak już się ustaliła po roztopach to powinna się teraz trochę nagrzać.
Coś w tym jest Krzychu , może woda zawsze ciut cieplejsza ?I nie niesie tego zziębłego chłodu po roztopach od jakiegoś czasu ;-) Bynajmniej w to mi graj ;-)
Ja jeszcze te kilka dni muszę przetrwać choć na klenia to już gotów jestem teraz szykuję się na majowe bolenie. Właśnie oglądam nową zabawkę bo kupiłem takie lepsze "gatki" na ten sezon.:)
Ja jeszcze te kilka dni muszę przetrwać choć na klenia to już gotów jestem teraz szykuję się na majowe bolenie. Właśnie oglądam nową zabawkę bo kupiłem takie lepsze "gatki" na ten sezon.:)
Darek ma podobne , rozkleił mu się czubek buta po nie całym sezonie przechodzonym Krzyśku ... tak mi się wydaje przynajmniej , jeśli to kongery są właśnie ...Ja gdybym chodził z federkiem pewnie bym połowił fajnych Gadzin , tylko ja za "leniwy " jestem na takie siedzenie od jakiegoś czasu ;-)
Dziś nie zbyt przyjemnie było nad wodą +5 i wiatr także po godz jak w nosie się miękko zrobiło, zwiałem do domu. Ale Krzyśku ciepło też będzie to połowimy jeszcze, a wczoraj na bajorku po zachodzie słońca karpiki zaczęły brać i pobawiliśmy się do 21, czyli wiosna rozpoczęta.
Jeśli zaś chodzi o spinning to masz całkowicie rację -metoda dla totalnych leni, mało czasochłonna typowa dla leni. Niestety to lenistwo nie zawsze idzie w parze z wynikami. :)
Jeśli zaś chodzi o spinning to masz całkowicie rację -metoda dla totalnych leni, mało czasochłonna typowa dla leni. Niestety to lenistwo nie zawsze idzie w parze z wynikami. :)
Niepokoją mnie te małe żółte łapki na zdjęciu w tej aukcji. Owocnego użytkowania życzę :)
Każdy na nich narzeka a 90 % wędkarzy łowi sprzętem zza wielkiego muru. Niestety cena wszystkiego co nie od nich liczona jest w tysiącach PLN- ów. :) Jeśli cokolwiek kosztuje poniżej 500/600 PLN to wiadomo że jest z Chin.
Każdy na nich narzeka a 90 % wędkarzy łowi sprzętem zza wielkiego muru. Niestety cena wszystkiego co nie od nich liczona jest w tysiącach PLN- ów. :) Jeśli cokolwiek kosztuje poniżej 500/600 PLN to wiadomo że jest z Chin.
Oczywiście napisałem to żartobliwie :) Tak jak powiedziałeś znaczna część wędkarzy łowi na to co wyprodukują żółte łapki. Nie wszystko jest bublem a zresztą wolna wola nikt nie zmusza do wspierania gospodarki Chin.
Masz racje Tomku pomalutku biorą. :) To jednak jeszcze nie jest prawdziwa wiosna wczoraj brały całkiem fajnie a dziś klapa, pomimo że zacząłem bardzo wcześnie. Woda rankiem niczym w lecie tylko zieleni brak.
Z powodu braku brań hasałem po brzegu i zaliczyłem wizytę w norze bobrów bez pukania z buciorami wpadłem. :)
Na dzień dzisiejszy Bernardzie jakieś zmiany w pogodzie wróżą. Jutro też podobno nieciekawie zimno i wietrznie, może jednak coś się da wykombinować aby robaka zamoczyć. :) Ja już jestem gotów.
Powiem tak.
Nie abym kogoś namawiał ale nad woda jest pięknie. :) Tak mnie dziś pożegnała rzeka.
Wczoraj od 9,30 do 16,00 też warowałem nad wodą, z rana u mnie było -2, tak że wcześniej niczym słoneczko przygrzało nie było zbyt ciekawie, Widać że się życie budzi w wodzie, nawet już plankton na haku się zielenieje ok 13,00 było +13 bez wiatru, czyli wiosna!
Bernardzie u mnie też pogoda jak marzenie wczoraj była. Rano lekki mrozik, około południa lekki wiatr i słońce a później w stronę zachodu słońca wiatr ucichł i normalnie letnie popołudnie się zrobiło. :)
mały test
Nad wodą ciągle zima.
Potem był deszcz jak to w lutym.
I lis który nie może odżałować zimy. Dookoła ziemia a ten w igloo mieszka.
O, śnieg! Dziwny widok .. :)
Śnieg. Jeszcze nie lato ale jak jest mi zimno to robię tak zwane radosne wymachy kijem siedząc na miejscówce o powierzchni dwóch metrów kwadratowych.. :)
Niesamowita, trzymająca w napięciu akcja filmu. ;) Warto było czekać do końca - pizgałem ze śmiechu. :)))
Faktycznie Irku jak na to patrzę po dwóch dniach to sam nie wiem jak dałem radę to przetrwać. :))
Krzysztof, pierwsze koty za płoty, już nie długo pójdzie z górki.
Marshala i pletkę już mam i mnie nosi, ale muszę w sadzie trochę fryzury poprzycinać, bo pogoda sprzyja, wiosna.
Bernardzie pogoda jest piękna ale ryba to u mnie nie żre wcale. Mam na myśli ryby nie popierdółki po 30 cm. Jednak czas wykorzystałem już mniej więcej wiem jak nagrać krótki film z rybą. Teraz pozostaje mi czekać na brania tych ryb. :)
Faktycznie Irku jak na to patrzę po dwóch dniach to sam nie wiem jak dałem radę to przetrwać. :))
Miałem na myśli napisy na końcu filmu. :)))
Napisy Irku to w większości wrzucił program w którym o robiłem. :) Mi aż tak się nie chciało wysilać ale jestem na dobrej drodze do zrobienia czegoś. :)) Ogólnie taki "automat" jest dobry bo w ciągu minuty z nikogo zostaje się reżyserem. :))))
Bernardzie pogoda jest piękna ale ryba to u mnie nie żre wcale. Mam na myśli ryby nie popierdółki po 30 cm.
Krzyśku gdyby to były popierdółki z okoniowatych to 5 szt bym nie pogardził, a wieczorem z frytkami palce .....ć.
Deszcz mnie przegonił do domu i monitor oglądam.
Ja też wróciłem wcześniej jak planowałem bo od piętnastej pada i ogólnie była kicha nad wodą. :)
Jadę za chwile na mały rekonesans, pogoda, pod chmurką ale ciepło +6 st może nie będzie padać?
Bernardzie ja mam w planie łowić tak od 12.30 do 19.00 i nic mi w tym nie przeszkodzi. :)
Bernardzie dziel się wrażeniami z łowów. Właśnie wróciłem zadek mam mokry ale wiem że żyję. :) Nie ma jak to nad wodą. :)
Krzyśku wczoraj było sianie dziś zbiory, tzn też wczoraj były maluchy nie warte fotek dziś już bajorko się odwdzięczyło 5szt od 45-51cm
i drugi który był wart uwagi
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)Rybka która najbarwniej udowadnia wiosnę na rzece:)
Pany jak już Kleniska łowicie to nie ma mowy, że zima do nas wróci:) i tak trzymac;)
Niesamowita, trzymająca w napięciu akcja filmu. ;) Warto było czekać do końca - pizgałem ze śmiechu. :)))
Najważniejsze że konspekt plan jest :D
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)Rybka która najbarwniej udowadnia wiosnę na rzece:)
Pany jak już Kleniska łowicie to nie ma mowy, że zima do nas wróci:) i tak trzymac;)
rybki nadal niemrawe , ale przywalił już jak wiosenny ;-)
Ja na rybki jeszcze muszę poczekać, o tej porze roku tradycyjnie kiełbachy z ogniska. Co tydzień w tym samym miejscu w porze obiadowej. :)
A tu młody jakieś 3 tyg temu drażnił okonki mormyszką, nie było ochotki, a kawałek twisterka nie bardzo je kręcił.
Kiełbasa z ogniska to jest to Irek :-) liczy się klimat , reszta to dodatek :-))
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)
Nie chcę drażnić dyżurnych etyków fotkami ale przez tydzień nazbierało się tego trochę,
Natomiast na rzece u mnie nadal drobnica tylko,co noc przymrozki i może dlatego?
Bernard , ładnie kosisz ;-) Graty ;-)Ja dziś zaliczyłem wypad z Darkiem po siurkach i coś tam wydłubałem ;-)
Nie chcę drażnić dyżurnych etyków fotkami ale przez tydzień nazbierało się tego trochę,
Natomiast na rzece u mnie nadal drobnica tylko,co noc przymrozki i może dlatego?
U nas podobnie , a już klenie łowią spore , kolega mi doniósł o 1,5 kg na groch i dwa mu spadły duże około 2 kg ...Fajna zabawa z karpikami , nie są giganty ale coś tam się szarpie ;-)
Jak tak patrzę na przestrzeni lat to tam u Was Tomku na nizinach jakoś zawsze te ryby wcześniej zaczynają żerować. U nas jeszcze kilka dni trzeba poczekać woda jednak już się ustaliła po roztopach to powinna się teraz trochę nagrzać.
Jak tak patrzę na przestrzeni lat to tam u Was Tomku na nizinach jakoś zawsze te ryby wcześniej zaczynają żerować. U nas jeszcze kilka dni trzeba poczekać woda jednak już się ustaliła po roztopach to powinna się teraz trochę nagrzać.
Coś w tym jest Krzychu , może woda zawsze ciut cieplejsza ?I nie niesie tego zziębłego chłodu po roztopach od jakiegoś czasu ;-) Bynajmniej w to mi graj ;-)
Ja jeszcze te kilka dni muszę przetrwać choć na klenia to już gotów jestem teraz szykuję się na majowe bolenie. Właśnie oglądam nową zabawkę bo kupiłem takie lepsze "gatki" na ten sezon.:)
Nad rzeką spotkałem dziś chłopaka ok. 18-20 lat z dwoma kleniami w siatce 47, 54 oba na parówkę złowił. Ładne bestyjki jak dla mnie.
To znak Bernardzie że czas myśleć o łowieniu. Juto niestety nie będę miał na to czasu ale w środę kto wie.
Ja jeszcze te kilka dni muszę przetrwać choć na klenia to już gotów jestem teraz szykuję się na majowe bolenie. Właśnie oglądam nową zabawkę bo kupiłem takie lepsze "gatki" na ten sezon.:)
Darek ma podobne , rozkleił mu się czubek buta po nie całym sezonie przechodzonym Krzyśku ... tak mi się wydaje przynajmniej , jeśli to kongery są właśnie ...Ja gdybym chodził z federkiem pewnie bym połowił fajnych Gadzin , tylko ja za "leniwy " jestem na takie siedzenie od jakiegoś czasu ;-)
Dziś nie zbyt przyjemnie było nad wodą +5 i wiatr także po godz jak w nosie się miękko zrobiło, zwiałem do domu. Ale Krzyśku ciepło też będzie to połowimy jeszcze, a wczoraj na bajorku po zachodzie słońca karpiki zaczęły brać i pobawiliśmy się do 21, czyli wiosna rozpoczęta.
Na szczęście Tomku to nie Kongery tylko coś takiego :
http://allegro.pl/spodniobuty-neoprenowe-5mm-behr-rozm-42-43-i3987706732.html
Jeśli zaś chodzi o spinning to masz całkowicie rację -metoda dla totalnych leni, mało czasochłonna typowa dla leni. Niestety to lenistwo nie zawsze idzie w parze z wynikami. :)
Na szczęście Tomku to nie Kongery tylko coś takiego :
http://allegro.pl/spodniobuty-neoprenowe-5mm-behr-rozm-42-43-i3987706732.html
Jeśli zaś chodzi o spinning to masz całkowicie rację -metoda dla totalnych leni, mało czasochłonna typowa dla leni. Niestety to lenistwo nie zawsze idzie w parze z wynikami. :)
Niepokoją mnie te małe żółte łapki na zdjęciu w tej aukcji. Owocnego użytkowania życzę :)
Ja już z tego wyrosłem. :)
Każdy na nich narzeka a 90 % wędkarzy łowi sprzętem zza wielkiego muru. Niestety cena wszystkiego co nie od nich liczona jest w tysiącach PLN- ów. :) Jeśli cokolwiek kosztuje poniżej 500/600 PLN to wiadomo że jest z Chin.
Ja już z tego wyrosłem. :)
Każdy na nich narzeka a 90 % wędkarzy łowi sprzętem zza wielkiego muru. Niestety cena wszystkiego co nie od nich liczona jest w tysiącach PLN- ów. :) Jeśli cokolwiek kosztuje poniżej 500/600 PLN to wiadomo że jest z Chin.
Oczywiście napisałem to żartobliwie :) Tak jak powiedziałeś znaczna część wędkarzy łowi na to co wyprodukują żółte łapki. Nie wszystko jest bublem a zresztą wolna wola nikt nie zmusza do wspierania gospodarki Chin.
Trzeba szybko pić kawę i na ryby. Wczoraj było całkiem fajnie i nawet feederami ryby "trzęsły". :)
Trzeba szybko pić kawę i na ryby. Wczoraj było całkiem fajnie i nawet feederami ryby "trzęsły". :)
No mamy polską złotą wiosne ;-) ryby już biorą pomalutku i u mnie ;-)
Masz racje Tomku pomalutku biorą. :) To jednak jeszcze nie jest prawdziwa wiosna wczoraj brały całkiem fajnie a dziś klapa, pomimo że zacząłem bardzo wcześnie. Woda rankiem niczym w lecie tylko zieleni brak.
Z powodu braku brań hasałem po brzegu i zaliczyłem wizytę w norze bobrów bez pukania z buciorami wpadłem. :)
Nie ma to jak zakończyć dzień tam gdzie się go zaczynało. Niech nikt nawet nie próbuje powiedzieć że się mylę. :)
Ostatnio jakos sie rozleniwiłem i jest to mój ulubiony widok:)
Ja też dopiero wróciłem z nad wody ale bez rewelacji, łysy jak u Krzyska na fotce rozświetla że lampek nie trzeba używać.
Na dzień dzisiejszy Bernardzie jakieś zmiany w pogodzie wróżą. Jutro też podobno nieciekawie zimno i wietrznie, może jednak coś się da wykombinować aby robaka zamoczyć. :) Ja już jestem gotów.