Ale jaja, wczoraj jak wstawiałem tą fotkę pisało tylko że zdjęcie ma zły format czy coś w ten deseń, a miało dobry( JPG, mniej jak 100 kilo). I nie było tych trzech pustych postów, przynajmniej jak ja sprawdzałem. Kurde nie kumam co się spierniczyło... :-/
Ale jaja, wczoraj jak wstawiałem tą fotkę pisało tylko że zdjęcie ma zły format czy coś w ten deseń, a miało dobry( JPG, mniej jak 100 kilo). I nie było tych trzech pustych postów, przynajmniej jak ja sprawdzałem. Kurde nie kumam co się spierniczyło... :-/
fotka nie może mieć znaków cyfrowych, z aparatu jak i telefonu. Musisz nadać własną nazwę. I użyj tej stronki . http://imgur.com Następnie zdjęcie do umieszczenia wklej z kodu HTML (website / blogs)
Ten to taka większa "wyścigówka" czyli rybka żyjąca w stadzie i lubiąca ostro ścigać wabiki:) Ale było miło, głównie przy podbieraniu bo za cholerę nie chciał współpracować. Co ja z koszem to on w drugą dzida:) Kurde żebym podchodził do takiej rybki 4 czy 5 razy a sumy po +100cm za pierwszym lub drugim razem już siedziały. A kij oczywiście ten sam: Hers. Po prostu był ambitny:)))
PS. Robercik:) Zed wisiał za jeden grot dozbrojki za sam koniuszek pyska. Ale nie spadł. Dlatego pisałem ci że sandacze nie spadają. Póki co mam 100% skuteczność holi "gumowych" zedów, tylko "wobkowy" poszedł w diabły, brrr... Pamiętaj o tym ;-)
Witaj Tomku. Chyba z pracy co nie dawno wróciłeś ?? Fanie ze coś się rusza i u Ciebie. Ja, plyne jutro , może coś się dostanie. U mnie ciepło . Temp. pow. teraz 14 , a i woda tez ma tyle. Zobaczymy jutro co bierze w wodzie.
U mnie temperatura też w górę do blisko 14 ale ryby już tłuste niesamowicie jak na ta porę roku. Szczupły też był jako dodatek do zeda ale mały 54. Za to brzusio jak w 7-8 miesiącu ciąży hahaha Czyli muszą źreć:) A najlepsze przecież przed nami, oby :)))
PS Tak niedawno wróciłem z pierdzielonego kołchozu, lecz dwa dni wolnego! Jutro też pływam;-) A co woda da, lub nie, dowiem się za niecałą dobę!
U mnie temperatura też w górę do blisko 14 ale ryby już tłuste niesamowicie jak na ta porę roku. Szczupły też był jako dodatek do zeda ale mały 54. Za to brzusio jak w 7-8 miesiącu ciąży hahaha Czyli muszą źreć:) A najlepsze przecież przed nami, oby :)))
Szczupaki już są napakowane ikrą. Sam się wczoraj zdziwiłem, bo wziąłem jednego na obiad. Ikry tyle, że w grudniu takich ilości się nie spotyka. :o
Poważnie Krzysiu, takie są od ikry? Nie wiem bo zębaczyk akurat pływa. Za to zed był pusty jak saharyjska studnia, zero mlecza i rybek. Za to otłuszczony jak grudniowa ryba. Będzie smaczniejszy;-)
No, Tomek doczekalem sie :) Cerata jeszcze zyje, wiec nie jest zle :P Bedziesz mial Vegtera to i z wobkow spadac nie beda :D Nooo kiedyś będę miał... Tylko kiedy do cholery!?
Poważnie Krzysiu, takie są od ikry? Nie wiem bo zębaczyk akurat pływa. Za to zed był pusty jak saharyjska studnia, zero mlecza i rybek. Za to otłuszczony jak grudniowa ryba. Będzie smaczniejszy;-)
Ano, całkiem serio mówię. Szczupak miał ikry pełno już. Sandacze u mnie też puste zazwyczaj się trafiają. Ewentualnie małe ilości tłuszczyku ;)
Zedy dziś nie chciały współpracować mimo ciekawej pogody. A może właśnie dlatego? Bo ciepło jak na początku września lub wiosny ale momentami ze zmienną aurą: raz flauta, raz zimny wietrzyk a i deszczyk prawie mnie dopadł. Trochę dziwnie... Ale najgorsze spotkało mnie na sam koniec. Szlag trafił mojego Osapiana! :-( Po prostu w pewny momencie już nie ruszył. Szczęście w nieszczęściu że gadałem wcześniej z kumplem i nie bardzo byłem zdecydowany gdzie płynąć. No i śmigałem w górę rzeki. Przynajmniej na wiosełkach było tylko 15minut drałowania, a nie np. dwie godziny. Bo gdybym został na poprzedniej miejscówce tyle by pewnie wyszło. Tylko co dalej? Dobra, pierw mocny drink a potem do roboty. Rozkręcę, zobaczę i po cichu liczę na jakiś obluzowany czy upalony kabelek. Gorzej jak się przełącznik biegów sfajtał bo będę skazany przez jakiś czas na jeziora i szczupaki-a feee ;-) A kija na nie jak nie mam tak nie mam :-((( Właśnie kiedy on będzie?!!!
Musiałem sobie pomarudzić. A co? W tak dupny dzień wolno mi, cholera! ;-)
Jak pech , to pech. Tak, już bywa Tomku z martwymi rzeczami. U mnie dziś polowy tez do bani, dwa sandacze i mały szczupły. Pogoda jak na wiosnę i 13 stopni woda. Ciepło jak cholera. Po pierwszym przymrozku , będzie pewnie się działo. Ale to dopiero przed nami. Wysyłam tobie linka z silnikami w norwegi na priv.
Dzisiejszy dzień z wędką zakończony pozytywnie zameldowały się trzy szczupaki 30,35 i 64cm,do tego kleń 38cm i kilka okoni,ale wielkością to nie grzeszyły . Foty dodam w najbliższym czasie dziś już nie mam siły :) Graty za sandacza Kolego Tomku :)
Poważnie Krzysiu, takie są od ikry? Nie wiem bo zębaczyk akurat pływa. Za to zed był pusty jak saharyjska studnia, zero mlecza i rybek. Za to otłuszczony jak grudniowa ryba. Będzie smaczniejszy;-)
Niemożliwe,musiałeś przeoczyć,u mnie co prawda mało wypasione ale już mają spore ilości ikry i mleczu.
Poważnie Krzysiu, takie są od ikry? Nie wiem bo zębaczyk akurat pływa. Za to zed był pusty jak saharyjska studnia, zero mlecza i rybek. Za to otłuszczony jak grudniowa ryba. Będzie smaczniejszy;-)
Niemożliwe,musiałeś przeoczyć,u mnie co prawda mało wypasione ale już mają spore ilości ikry i mleczu.
Witam kolegów u mnie tak jak i u Radka był komplecik sandacz mleczak a druga już samiczka z ikrą....do tego wypasione i smaczne okraszone zimnym piwkiem....:)
Ale wam zazdroszczę tych zenderków u mnie tylko szczupłe dobrze gryzą , dziś nawet jeden podejrzewam życiówka odpłyną z riperem i stalką na 35cm jak to zrobił nie wiem ,ale martwię się ,że może tego nie przeżyć ,a szkoda takiej rybki. Nie widziałem go ,ale takiej akcji jeszcze moja wędka nie przeżyła. Tak to jest jak się stawia finezję w wędkarstwie na pierwszym miejscu :)
Ale wam zazdroszczę tych zenderków u mnie tylko szczupłe dobrze gryzą , dziś nawet jeden podejrzewam życiówka odpłyną z riperem i stalką na 35cm jak to zrobił nie wiem ,ale martwię się ,że może tego nie przeżyć ,a szkoda takiej rybki. Nie widziałem go ,ale takiej akcji jeszcze moja wędka nie przeżyła. Tak to jest jak się stawia finezję w wędkarstwie na pierwszym miejscu :)
Przeżyje mistrzu ;-) Przelatuje im przez skrzela nie takie stalki zjadały z woblerem nawet :DMi bąbnął 40 cm i gloga 11cm :P Na marginesie graty dla wszystkich łowców :D
Witajcie . Dziś , pierwsze dwie godziny słabe , ale później się rozkręciło . Zaliczyłem dziś , 10 szczupaków , 15 okoni i jeden malusi sandacz. Największy szczupak , kolejny do rekordów - 106 cm. 9 kg. nieźle wypasiony był . Muszą dobrze żreć.
Mój dzisiejszy wyskok nad wodę zakończony pasiakiem na 25cm ,który po wyjęciu z wody tak się nastroszył ,że ciężko było mu fotkę strzelić :) Po zasiadce dwu godzinnej na lekki gruncik i spławiczek ,ani brania ,więc zwinąłem wędki i przestawka na spining i ręka rybą śmierdzi :)
@maras74 Gratuluję potwora I życzę kolejnych :)
A tu już moje dzisiejsze wyniki 55i 50 cm może szału nie robią ,ale dzień zaliczam do jak najbardziej udanych :)
A tu drugi zębaczek :)
Żeby nie było że tylko wędki kręcę, czasem też łowię ;-)
Żeby nie było że tylko wędki kręcę, czasem też łowię ;-)
Żeby nie było że tylko wędki kręcę, czasem też łowię ;-)
Nic Tomek nie widac, nic :D :D :DAz mi certata zazabkowala z tego oczekiwania na to foto ;)
No Tomku ,gdzie ta fotka . Czekamy na zdjecie :)))) Pozdrowionka .
Ale jaja, wczoraj jak wstawiałem tą fotkę pisało tylko że zdjęcie ma zły format czy coś w ten deseń, a miało dobry( JPG, mniej jak 100 kilo). I nie było tych trzech pustych postów, przynajmniej jak ja sprawdzałem. Kurde nie kumam co się spierniczyło... :-/
Ale jaja, wczoraj jak wstawiałem tą fotkę pisało tylko że zdjęcie ma zły format czy coś w ten deseń, a miało dobry( JPG, mniej jak 100 kilo). I nie było tych trzech pustych postów, przynajmniej jak ja sprawdzałem. Kurde nie kumam co się spierniczyło... :-/
fotka nie może mieć znaków cyfrowych, z aparatu jak i telefonu. Musisz nadać własną nazwę. I użyj tej stronki . http://imgur.com
Następnie zdjęcie do umieszczenia wklej z kodu HTML (website / blogs)
Gratuluję łowcom ryb ;-) Jak by był ktoś chętny na kupno gs monstera pisać do mnie kolega ma sprzedaż nówkę podam namiary na priv ;-)
No może teraz pójdzie...
Edytka: Poszło:)))
Tomciu , ładny mętny . Wielkie gratki i pozdrowionka.
Piękny smok:)Widzę że Wisła ładnymi rybami darzy... U mnie ja na razie dużo kruciaków, tylko jedna spinka w 100% lepszego sandałka(widziany)Graty!
Ten to taka większa "wyścigówka" czyli rybka żyjąca w stadzie i lubiąca ostro ścigać wabiki:) Ale było miło, głównie przy podbieraniu bo za cholerę nie chciał współpracować. Co ja z koszem to on w drugą dzida:) Kurde żebym podchodził do takiej rybki 4 czy 5 razy a sumy po +100cm za pierwszym lub drugim razem już siedziały. A kij oczywiście ten sam: Hers. Po prostu był ambitny:)))
PS. Robercik:)
Zed wisiał za jeden grot dozbrojki za sam koniuszek pyska. Ale nie spadł. Dlatego pisałem ci że sandacze nie spadają. Póki co mam 100% skuteczność holi "gumowych" zedów, tylko "wobkowy" poszedł w diabły, brrr... Pamiętaj o tym ;-)
Witaj Tomku. Chyba z pracy co nie dawno wróciłeś ?? Fanie ze coś się rusza i u Ciebie. Ja, plyne jutro , może coś się dostanie. U mnie ciepło . Temp. pow. teraz 14 , a i woda tez ma tyle. Zobaczymy jutro co bierze w wodzie.
U mnie temperatura też w górę do blisko 14 ale ryby już tłuste niesamowicie jak na ta porę roku. Szczupły też był jako dodatek do zeda ale mały 54. Za to brzusio jak w 7-8 miesiącu ciąży hahaha Czyli muszą źreć:) A najlepsze przecież przed nami, oby :)))
PS Tak niedawno wróciłem z pierdzielonego kołchozu, lecz dwa dni wolnego! Jutro też pływam;-) A co woda da, lub nie, dowiem się za niecałą dobę!
U mnie temperatura też w górę do blisko 14 ale ryby już tłuste niesamowicie jak na ta porę roku. Szczupły też był jako dodatek do zeda ale mały 54. Za to brzusio jak w 7-8 miesiącu ciąży hahaha Czyli muszą źreć:) A najlepsze przecież przed nami, oby :)))
Szczupaki już są napakowane ikrą. Sam się wczoraj zdziwiłem, bo wziąłem jednego na obiad. Ikry tyle, że w grudniu takich ilości się nie spotyka. :o
Poważnie Krzysiu, takie są od ikry? Nie wiem bo zębaczyk akurat pływa. Za to zed był pusty jak saharyjska studnia, zero mlecza i rybek. Za to otłuszczony jak grudniowa ryba. Będzie smaczniejszy;-)
No, Tomek doczekalem sie :) Cerata jeszcze zyje, wiec nie jest zle :P
Bedziesz mial Vegtera to i z wobkow spadac nie beda :D
No, Tomek doczekalem sie :) Cerata jeszcze zyje, wiec nie jest zle :P
Bedziesz mial Vegtera to i z wobkow spadac nie beda :D
Nooo kiedyś będę miał... Tylko kiedy do cholery!?
Tez czekam tez, szczegolnie na Twoja opinie o tym nano. A pozniej trzeba bedzie zamawiac ;)
Poważnie Krzysiu, takie są od ikry? Nie wiem bo zębaczyk akurat pływa. Za to zed był pusty jak saharyjska studnia, zero mlecza i rybek. Za to otłuszczony jak grudniowa ryba. Będzie smaczniejszy;-)
Ano, całkiem serio mówię. Szczupak miał ikry pełno już. Sandacze u mnie też puste zazwyczaj się trafiają. Ewentualnie małe ilości tłuszczyku ;)
Zedy dziś nie chciały współpracować mimo ciekawej pogody. A może właśnie dlatego? Bo ciepło jak na początku września lub wiosny ale momentami ze zmienną aurą: raz flauta, raz zimny wietrzyk a i deszczyk prawie mnie dopadł. Trochę dziwnie... Ale najgorsze spotkało mnie na sam koniec. Szlag trafił mojego Osapiana! :-( Po prostu w pewny momencie już nie ruszył. Szczęście w nieszczęściu że gadałem wcześniej z kumplem i nie bardzo byłem zdecydowany gdzie płynąć. No i śmigałem w górę rzeki. Przynajmniej na wiosełkach było tylko 15minut drałowania, a nie np. dwie godziny. Bo gdybym został na poprzedniej miejscówce tyle by pewnie wyszło. Tylko co dalej? Dobra, pierw mocny drink a potem do roboty. Rozkręcę, zobaczę i po cichu liczę na jakiś obluzowany czy upalony kabelek. Gorzej jak się przełącznik biegów sfajtał bo będę skazany przez jakiś czas na jeziora i szczupaki-a feee ;-) A kija na nie jak nie mam tak nie mam :-((( Właśnie kiedy on będzie?!!!
Musiałem sobie pomarudzić. A co? W tak dupny dzień wolno mi, cholera! ;-)
Jak pech , to pech. Tak, już bywa Tomku z martwymi rzeczami. U mnie dziś polowy tez do bani, dwa sandacze i mały szczupły. Pogoda jak na wiosnę i 13 stopni woda. Ciepło jak cholera. Po pierwszym przymrozku , będzie pewnie się działo. Ale to dopiero przed nami. Wysyłam tobie linka z silnikami w norwegi na priv.
Dzisiejszy dzień z wędką zakończony pozytywnie zameldowały się trzy szczupaki 30,35 i 64cm,do tego kleń 38cm i kilka okoni,ale wielkością to nie grzeszyły . Foty dodam w najbliższym czasie dziś już nie mam siły :)
Graty za sandacza Kolego Tomku :)
Poważnie Krzysiu, takie są od ikry? Nie wiem bo zębaczyk akurat pływa. Za to zed był pusty jak saharyjska studnia, zero mlecza i rybek. Za to otłuszczony jak grudniowa ryba. Będzie smaczniejszy;-)
Niemożliwe,musiałeś przeoczyć,u mnie co prawda mało wypasione ale już mają spore ilości ikry i mleczu.
Poważnie Krzysiu, takie są od ikry? Nie wiem bo zębaczyk akurat pływa. Za to zed był pusty jak saharyjska studnia, zero mlecza i rybek. Za to otłuszczony jak grudniowa ryba. Będzie smaczniejszy;-)
Niemożliwe,musiałeś przeoczyć,u mnie co prawda mało wypasione ale już mają spore ilości ikry i mleczu.
Witam kolegów u mnie tak jak i u Radka był komplecik sandacz mleczak a druga już samiczka z ikrą....do tego wypasione i smaczne okraszone zimnym piwkiem....:)
P:)
Ale wam zazdroszczę tych zenderków u mnie tylko szczupłe dobrze gryzą , dziś nawet jeden podejrzewam życiówka odpłyną z riperem i stalką na 35cm jak to zrobił nie wiem ,ale martwię się ,że może tego nie przeżyć ,a szkoda takiej rybki. Nie widziałem go ,ale takiej akcji jeszcze moja wędka nie przeżyła. Tak to jest jak się stawia finezję w wędkarstwie na pierwszym miejscu :)
Ale wam zazdroszczę tych zenderków u mnie tylko szczupłe dobrze gryzą , dziś nawet jeden podejrzewam życiówka odpłyną z riperem i stalką na 35cm jak to zrobił nie wiem ,ale martwię się ,że może tego nie przeżyć ,a szkoda takiej rybki. Nie widziałem go ,ale takiej akcji jeszcze moja wędka nie przeżyła. Tak to jest jak się stawia finezję w wędkarstwie na pierwszym miejscu :)
Przeżyje mistrzu ;-) Przelatuje im przez skrzela nie takie stalki zjadały z woblerem nawet :DMi bąbnął 40 cm i gloga 11cm :P
Na marginesie graty dla wszystkich łowców :D
Mam nadzieję ,że przeżyje Tomku ,bo mam ochotę jeszcze z nim się spotkać oko w oko :)
A tu foty niektórych zdobyczy z niedzieli :)
Mam nadzieję ,że przeżyje Tomku ,bo mam ochotę jeszcze z nim się spotkać oko w oko :)
A tu foty niektórych zdobyczy z niedzieli :)
A takich 40-staków to kilka sztuk padło ,ale wpadłem w taki amok ,że straciłem rachubę :)
Mam nadzieję ,że przeżyje Tomku ,bo mam ochotę jeszcze z nim się spotkać oko w oko :)
A tu foty niektórych zdobyczy z niedzieli :)
Gratki Marcin ;-) miło oglądać fotki , ja jakoś brak zacięcia do wyjazdu , nie ma czasu kiedy się odbić nad rzekę ;-)
Ile punktów w rankingu na mistrza sezonu dostanę za takie coś?
Witajcie . Dziś , pierwsze dwie godziny słabe , ale później się rozkręciło . Zaliczyłem dziś , 10 szczupaków , 15 okoni i jeden malusi sandacz. Największy szczupak , kolejny do rekordów - 106 cm. 9 kg. nieźle wypasiony był . Muszą dobrze żreć.
Okoń
Witam. A tak z ciekawości spytam. Czy wybory mistrza sezonu to tylko z naszej Polszy się liczą ( te okazy ) czy z całej wody tej planety?
Z całej wody ,tej planety :))
Ile punktów w rankingu na mistrza sezonu dostanę za takie coś?
Wirtualny uścisk dłoni i nic więcej. ;)
Nieważne jaka wielkość ,ważne ,że ręka rybą śmierdzi :):):)
Graty dla wszystkich z dobrymi wynikami nad wodą .
To był mój pierwszy w życiu jelec, aparat tak długo łapał ostrość, jelec postanowił wrócić do domu.
To był mój pierwszy w życiu jelec, aparat tak długo łapał ostrość, jelec postanowił wrócić do domu.
Dobry początek teraz to tylko będą większe jestem tego pewien :) Pozdrawiam :)
Jak tam panowie wyniki z nad wody ? Coś tu nic się nie dzieje, pewnie wszyscy zapracowani.
Robota robota i jeszcze raz robota. Najbliższe łowienie dopiero 8 listopada.
Dziś takie coś "złowiłem" na portalu
A najdziwniejsze ze nie mogę wstawić oceny 1
Ten portal przestaje być już ciekawy coraz nudniej tu jest!!
No faktycznie, mógł bardziej posprzątać w tej kuchni..
Witam. To są ,,Kuchenne Rewolucje,, ! Bolek w kuchni?
Mój dzisiejszy wyskok nad wodę zakończony pasiakiem na 25cm ,który po wyjęciu z wody tak się nastroszył ,że ciężko było mu fotkę strzelić :) Po zasiadce dwu godzinnej na lekki gruncik i spławiczek ,ani brania ,więc zwinąłem wędki i przestawka na spining i ręka rybą śmierdzi :)