Panowie widzę, że u Was rządzą już drapieżniki, nie dziwota, jesień w pełni. Ja niestety zachorowałem nieuleczalnie na feedery i wędkarstwo gruntowe. Wczoraj postanowiłem sprawdzić czy na mojej żwirowni, da się coś jeszcze skusić do brania w listopadzie. Upór i konsekwencja popłaciła, jedno branie, jeden karp, ale za to życiówka 13,100 kg.
No ładny kaper , gratki, i jaki czysty, . Rzadko tu zaglądam po nowelizacji portalu, w tamtym tygodniu na rosówkę wyjąłem i ja ale tylko na 5, 70, mała rybka już zeszła na głębszą wodę i drapieżne też u mnie , ,trzeba dalej trochę wywozić bo przy zaporze miejsca nie łapniesz. Kolega na pstrąga zastawił łepek ukleji i też kaper mu wziął na 4,60.
pisałes o pstragu i filetach , u mnie takich łowów nie mam wiec się zdziwiłem , że pstrag bierze na filety:) W sumie słyszałem , ze komuś tam potokowiec przywalił w trupka w czasie zasiadek za miętowym . Ale o świadomym nastawianiu sie z filetam na jak domyslam si,e na teczowe pstragi to nigdy nie słyszałqem
Pstrąg tak jak szczupak/sandacz to drapieżnik więc dlaczego nie miałby brać na filety czy martwa rybkę. Jedyna przeszkoda w takim łowieniu to ograniczenia prawne w stosowaniu takich przynęt na danych wodach.
Pięknie Arek połowiłeś gratuluję ! Ja mam zaledwie kilka szczupłych na koncie i trochę garbusków średniej wielkości . Sandacz chyba wyemigrował z Sanu do Wisełki :) z bolkiem też jest coraz gorzej więc łowię co jest. Pozdrawiam
Dzięki Marcin, u mnie też ostatnio szału nie ma, woda w końcu skoczyła do góry. No i rybki w końcu zaczęły migrację. Zniknęły w miejsc gdzie łowiłem, ale już je odnalazłem:) więc może uda się coś fajnego wytaszczyć w tym roku...U mnie na odwrót jak u Ciebie, w zeszłym roku miałem kilka szczupłych 80+, no i sporo średniaków. A w tym roku złowiłem tylko 3 wymiarowe szczupaki!? Fakt że nocne łowienie szczupakom nie służy, ale w dzień też kilka razy próbowałem i lipa z nimi straszna... Pozdrawiam!
Tomas-wstydż się niewdzięczniku....takie zedy łowić:) Nawet moje esoxy wyglądają przy nich jakoś głupio.........Chyba zacznę pić....:) Zapodaj je na JB z dopiskiem -Zedy z PL:) wywołasz ze dwadzieścia ataków serca...i dobrze.Jak się chce i się umie to i w PL swoją Szwecję można znależć.
Tomas graty piękne sztuki i pozdrole :). Śliwa80 też gratuluje i prosił, żeby przekazać, że się cieszy, że został jeszcze ktoś na wędkuje co potrafi łowić i pozdrawia.... Sam się wstydzi..... ;))).
Piękne zendy, tylko pozazdrości łowiska z takimi :) Łowiska? Toż to tylko Wisła (Toruń i okolice), rzeka dopiero odradzająca się po rybakach. Ale ryby są w niej czasem nieziemskie. Dodam że moja "skromna" życiówka też z Królowej, takie "drobne" 212 cm wiślanego wąsa ;-)
Tomas graty piękne sztuki i pozdrole :). Śliwa80 też gratuluje i prosił, żeby przekazać, że się cieszy, że został jeszcze ktoś na wędkuje co potrafi łowić i pozdrawia.... Sam się wstydzi..... ;))).
Dzięki Panowie, Wam obu ;-) A Piotrek niech wraca , choć to "tylko" Karpiarz hehehe
rybki października 64 cm
74cm
z fajeczkiem ;)
97 cm
80cm
moje pierwsze 80 cm ;)
i mój mistrz sezonu. karłowaty atakuje Predatora ;)
Fajne rybki, a sumik na predatora nie źle musiał szaleć:)))
Znad rzeki pogonił mnie deszcz, czyli nic z gromadzenia zapasów na zimę (:)) a niektórym idzie to wręcz znakomicie.
Piękne mętnookie gratuluję ,bolek też imponuje. W moich wodach jeszcze tylko chyba zostały okonie i kaczodziobe bestie :):):) Jedyne 65 cm.
Panowie widzę, że u Was rządzą już drapieżniki, nie dziwota, jesień w pełni. Ja niestety zachorowałem nieuleczalnie na feedery i wędkarstwo gruntowe. Wczoraj postanowiłem sprawdzić czy na mojej żwirowni, da się coś jeszcze skusić do brania w listopadzie.
Upór i konsekwencja popłaciła, jedno branie, jeden karp, ale za to życiówka 13,100 kg.
No ładny kaper , gratki, i jaki czysty, . Rzadko tu zaglądam po nowelizacji portalu, w tamtym tygodniu na rosówkę wyjąłem i ja ale tylko na 5, 70, mała rybka już zeszła na głębszą wodę i drapieżne też u mnie , ,trzeba dalej trochę wywozić bo przy zaporze miejsca nie łapniesz. Kolega na pstrąga zastawił łepek ukleji i też kaper mu wziął na 4,60.
pstrąga???
Tak pstrąga ...błękitnego w pażdzierniku wpuścili ! !
Tak pstrąga ...błękitnego w pażdzierniku wpuścili ! !
Nowy gatunek - inwazyjny ;) , więc nie podlega ochronie. ;)
Oczywiście , Irku, nie podlega ochronie... Ale niektórych słowo pstrąg trochę rajcuje...
No tak skoro wpuścili to trzeba spróbować wyłowić bo jeszcze się zdąży zaklimatyzować... ;)
Sumik Karłowaty ( Amerykański) już zdążył się z aklimatyzować.....
widze, ze i w tym temacie pomału nie bedzie mozna o coś zapytać:)
Bernard nie rajcuje mnie pstrąg wole kobiety:)
to dobry odruch ...ha ha ale skąd to pytanie ? >?
pisałes o pstragu i filetach , u mnie takich łowów nie mam wiec się zdziwiłem , że pstrag bierze na filety:)
W sumie słyszałem , ze komuś tam potokowiec przywalił w trupka w czasie zasiadek za miętowym .
Ale o świadomym nastawianiu sie z filetam na jak domyslam si,e na teczowe pstragi to nigdy nie słyszałqem
Pstrąg tak jak szczupak/sandacz to drapieżnik więc dlaczego nie miałby brać na filety czy martwa rybkę. Jedyna przeszkoda w takim łowieniu to ograniczenia prawne w stosowaniu takich przynęt na danych wodach.
Fajne rybki koledzy, Gratuluję!!!
Też cuś tam złowiłem...
Parę mętnych ryji + fajny grubo bolo:)
Ta fotka mi się podoba:)
Na koniec grubas...
Pięknie Arek połowiłeś gratuluję ! Ja mam zaledwie kilka szczupłych na koncie i trochę garbusków średniej wielkości . Sandacz chyba wyemigrował z Sanu do Wisełki :) z bolkiem też jest coraz gorzej więc łowię co jest. Pozdrawiam
Dzięki Marcin, u mnie też ostatnio szału nie ma, woda w końcu skoczyła do góry. No i rybki w końcu zaczęły migrację. Zniknęły w miejsc gdzie łowiłem, ale już je odnalazłem:) więc może uda się coś fajnego wytaszczyć w tym roku...U mnie na odwrót jak u Ciebie, w zeszłym roku miałem kilka szczupłych 80+, no i sporo średniaków. A w tym roku złowiłem tylko 3 wymiarowe szczupaki!? Fakt że nocne łowienie szczupakom nie służy, ale w dzień też kilka razy próbowałem i lipa z nimi straszna...
Pozdrawiam!
Wyskok za drapieżnikiem na San zakończony przypadkiem na 54 cm :)
Dziś zamierzony cel osiągnięty :)
http://www.firmadragon.pl/nowosci2016.zip
Tak to bywa nad wodą raz się złowi zmierzony gatunek ,a czasami to co woda nam da bywa ,że trzeba się pogodzić z porażką :)
Witka. A i ja , cos wrzucę .
Przemóc się nie przemóc się...bo jestem dość mocno zrażony do tego co tu się dzieje :-/ Ale..takie ryby się łowi w PL ;-)
Teraz dłuższy i dużooo cięższy :-))) Choć w tym wypadku jakość fotki fatalna, musiałem robić na szybko z samojebki.
Tomas-wstydż się niewdzięczniku....takie zedy łowić:) Nawet moje esoxy wyglądają przy nich jakoś głupio.........Chyba zacznę pić....:)
Zapodaj je na JB z dopiskiem -Zedy z PL:) wywołasz ze dwadzieścia ataków serca...i dobrze.Jak się chce i się umie to i w PL swoją Szwecję można znależć.
Tomek nie szalej bo się pogniewam ;D
Piękne zendy, tylko pozazdrości łowiska z takimi :)
Brawo, brawo za te sandały z PL !!!! kozaki łowią po szwecjach i blado przy nich wyglądają...
Tomas graty piękne sztuki i pozdrole :). Śliwa80 też gratuluje i prosił, żeby przekazać, że się cieszy, że został jeszcze ktoś na wędkuje co potrafi łowić i pozdrawia.... Sam się wstydzi..... ;))).
Piękne zendy, tylko pozazdrości łowiska z takimi :)
Łowiska? Toż to tylko Wisła (Toruń i okolice), rzeka dopiero odradzająca się po rybakach. Ale ryby są w niej czasem nieziemskie. Dodam że moja "skromna" życiówka też z Królowej, takie "drobne" 212 cm wiślanego wąsa ;-)
Tomas graty piękne sztuki i pozdrole :). Śliwa80 też gratuluje i prosił, żeby przekazać, że się cieszy, że został jeszcze ktoś na wędkuje co potrafi łowić i pozdrawia.... Sam się wstydzi..... ;))).
Dzięki Panowie, Wam obu ;-) A Piotrek niech wraca , choć to "tylko" Karpiarz hehehe
Piotrek jest niegodzien, żeby tu wrócić. Lekko odstaje... ;))), ale ryby naprawdę piękne...