Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-11-23 19:22:03

    To ja chyba bardziej o brzuch zadbałem, albo mi się tylko tak wydaje :))))))

  • Piotr 100574 2012-11-23 19:42:18

    To ja chyba bardziej o brzuch zadbałem, albo mi się tylko tak wydaje :))))))




    nie właśnie jest na odwrót ,jak dbasz to nie rośnie ,tak że ci się wydawało:)))))))))))))))))))

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-23 19:51:19

    Czyli muszę teraz łowić same chude ryby do konsumpcji, żeby śmietnik zrzucić :)))))

  • Reklama
  • Piotr 100574 2012-11-23 20:00:19

    no właśnie :)))))tylko chude:)))))))uklejki i szprotki  i to tylko po 2 sztuki tygodniowo ,ja aż do kwietnia jestem w klubie C&R to schudnę :)))))))))z 78 na 75 kg

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-23 20:44:56

    Od trzech lat wypuszczam złowione ryby.zabieram tylko wtedy jak ryba ma małe szanse na przeżycie gdy się feralnie zacięła.Nie robię tego dlatego że nie lubię ryb bo bardzo lubię je jeśc ale dlatego że wędkarstwo to moja pasja a nie sposób na pozyskiwanie mięsa więc wole je łowić niż zjeść i później moczyć kija.Przy naszym bezrybiu i olewczym stosunku PZW do zarybień propagowanie wśród wędkarzy C&R lyb inaczej ,,złów i wypuśc " to jedyny sposób aby odbudować zmasakrowany rybostan.Łowię od dziecka kiedys brało się wszystkoa ryby nadal były bo zarybień było o wile więcej i dużo większych a dzisiaj to co wpuszcza PZW to jest parodia a nie gospodarka rybacka.Za każdym razem jak wypuszczę rybę ma większą szansę że następnym coś w tym miejscu złowię a z każdą zabrana rybą jest jedna szansa mniej na złowienie czegoś z płetwami.Druga sprawa to to że większość przyzna że ryba morska jest dużo lepsza od słodkowodnej więc jak mam ochote na rybke idę do sklepu rybnego i kupuję  taką a jak mam ochote łowić idę nad rzeke i łowię.

  • Piotr 100574 2012-11-23 21:07:15

    hmmmmm PZW kiedyś więcej zarybiało a teraz mniej zarybia????????hmmmmm ryba morska jest lepsza od słodkowodnej ?????no ciekawe teorie ,szczegulnie węgorki ,sandacze ,okonie i szczupaki są nie dobre ,te wypuszczajcie wszystkie bo są nie do spożycia ,pstrągi i trocie również są bez smakowe,tak koledzy tylko tak dalej ,wypuszczajcie ,popieram was w 100%

  • noform 2012-11-23 23:20:02

    Jak czytam niektóre komentarze to zaczynam wątpić w wędkarska przyszłość.


    A tak sie zapytam to szczupak i sandacz w morzu nie występują między innymi  :P .  

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-11-24 12:33:58

    Ja pierdziu! Sie robi ciekawie! Już mnie brzuch boli ze śmiechu. Ryba morska jest lepsza... bo statek przetwórnia pływał z nią na pokładzie 6 miechów, potem leżała w hurtowni 2 miechy, a potem w Realu na lodzie dwa tygodnie... Żaaaaaal!

    Złowiona w morzu na wędkę i świeża, no owszem, jest smaczna, ale tez nie wszystkie gatunki, tak samo zresztą jak słodkowodne.

    Ale tu zachodzi pewna okoliczność, która skutecznie zapobiega w moim przypadku połowom morskim, a mianowicie to, że do morza mam najkrótszą drogą jakieś 600 kilosów i mnie nie stać na takie wypady. 

    Jak słyszę teksty o kupowaniu ryb w sklepach, to zaraz mi się nasuwa pytanie:

    - Czy te ryby zawsze pochodzą z hodowli? A jeśli nie z hodowli, to może je w sadach z drzew zrywają?

    Dla mnie zasada jest prosta - chcę zjeść rybę, chcę dać mamie na święta, nie zniszczę tylko skonsumuję, to zabieram i całe to gadanie o wypuszczaniu traktuję jako letni wietrzyk mimo uszu. A jak łowię dużo, często, ponad miarę własnych potrzeb, w tarle, w okresie ochronnym, pod wymiarem czy nad wymiarem, to wtedy wypuszczam i zabiorę tylko to, co mi potrzebne. Wtedy jestem NieKilem i żadne hasełka typu " Ulitujcie - Nie Kilujcie" też nie są mi do niczego potrzebne.

    Mózgu, myślenia, logiki, rozumu, mądrości życzę, i wtedy cała ta ideologia zwyczajnie zdechnie, a wody będą się miały lepiej.

  • Piotr 100574 2012-11-24 13:07:01

    Ja pierdziu! Sie robi ciekawie! Już mnie brzuch boli ze śmiechu. Ryba morska jest lepsza... bo statek przetwórnia pływał z nią na pokładzie 6 miechów, potem leżała w hurtowni 2 miechy, a potem w Realu na lodzie dwa tygodnie... Żaaaaaal!

    Złowiona w morzu na wędkę i świeża, no owszem, jest smaczna, ale tez nie wszystkie gatunki, tak samo zresztą jak słodkowodne.

    Ale tu zachodzi pewna okoliczność, która skutecznie zapobiega w moim przypadku połowom morskim, a mianowicie to, że do morza mam najkrótszą drogą jakieś 600 kilosów i mnie nie stać na takie wypady. 

    Jak słyszę teksty o kupowaniu ryb w sklepach, to zaraz mi się nasuwa pytanie:

    - Czy te ryby zawsze pochodzą z hodowli? A jeśli nie z hodowli, to może je w sadach z drzew zrywają?

    Dla mnie zasada jest prosta - chcę zjeść rybę, chcę dać mamie na święta, nie zniszczę tylko skonsumuję, to zabieram i całe to gadanie o wypuszczaniu traktuję jako letni wietrzyk mimo uszu. A jak łowię dużo, często, ponad miarę własnych potrzeb, w tarle, w okresie ochronnym, pod wymiarem czy nad wymiarem, to wtedy wypuszczam i zabiorę tylko to, co mi potrzebne. Wtedy jestem NieKilem i żadne hasełka typu " Ulitujcie - Nie Kilujcie" też nie są mi do niczego potrzebne.

    Mózgu, myślenia, logiki, rozumu, mądrości życzę, i wtedy cała ta ideologia zwyczajnie zdechnie, a wody będą się miały lepiej.







    niech wypuszczają,przecież te ryby są nic nie warte,nie wprowadzaj ludzi w błąd że te ryby nadają się do spożycia,no kill jesteście po prostu super,trzymam za was kciuki

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-24 13:09:27

    Racja. 

  • luxxxis 2012-11-24 19:06:30

    .

    Kurcze, czemu na wodach, gdzie takiego rybactwa nie ma, z rybami tez nie jest tak rozowo.
    U mnie rybakow nie ma a Pilica eldoradem raczej nie jest (delikatnie mowiac).
    Na ZS gdzie chyba rybacy jeszcze dzialaja (nie jestem pewien jak jest teraz, ale kilka lat temu na 100% byli) obecnie z ryba nie jest tak zle (choc i tak duzo gorzej niz jak zaczynalem na nim lowic).
    Nie zwalajmy wszystkiego na rybakow i klusownikow. Popatrzmy czasami na siebie. Na tych co biora, bo im wolno. Wcale nie klusuja, ale zywej rybie nie przepuszcza. Mysle ze to tacy wedkarze sa najwiekszym zagrozeniem dla wiekszosci lowisk w Polsce.
    Gdy tylko uslysza, ze gdzies ruszyla sie ryba, nie ma szans przebic sie do lowiska. Znam to z wlasnego doswiadczenia.




    Fakt,zorganizowane brygady rybackie to pikuś w porównaniu z hordą wędkarską,wiem,widziałem.Rzeka Wietcisa po kilku niefartownych publikacjach została wręcz rozdeptana,cała tamtejsza populacja pstrąga wyparowała w kilkanaście tygodni.Jezioro Płaczewo-po cichu zarybione sandaczem,ten komuś tam wziął i się zaczeło...dziś są tam tylko niedobitki.Jez.Kochanka-3lata temu na skutek idealnych warunków wybito kilka roczników szczupłego,20 łódek na zimowiskach sprawiło że dziś albo łowię 35-40 oseski albo wali mi stara wyga z przedziału 12+...pośrednich praktycznie nie ma..Tego nie zrobili kłusole ani rybacy,to zrobili nasi koledzy-Wędkarze,wszystkich tych pogromów doświadczyłem na własnej skórze .

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-11-24 21:23:35

    No to trza zgłosić do ustawodawcy wniosek o całkowity zakaz wędkowania w Polsce. Wędkarz = wróg publiczny nr 1. Wprowadzić zakaz posiadania sprzętu wędkarskiego pod karą więzienia. 

  • matti073 2012-11-24 21:32:46

    Po tych postach widać kto każdą rybę w łeb wali i do lodówki albo dla kotka bo jak łeb się obcięło to już tylko ogon został :(

  • vistula123 2012-11-24 21:36:44

    Ma Pan w 100% racji !!! Płacimy roczne składki na PZW, wydajemy kasę na na zanęty, sprzęt, paliwo do aut i jak złowimy rybkę to można ją zjeść. Lepiej niech będą  pilnowane zbiorniki, akweny przed kłusownikami. Pozdrawiam i życzę  udanych połowów :)

  • lynx 2012-11-24 22:15:15

    Ryba na patelni jest dla ludzi. Ale w pierwszej kolejnosci powinnismy zadbac o wody a pozniej o brzuch.










    Dobrze,jutro w trosce o wodę piję tylko piwo.




    :)

    Źle. Piwa też wypijesz dużo. W  trosce o wodę pij wódę a na pewno wypijesz jej mniej.


  • lynx 2012-11-24 22:17:52

    Czyli muszę teraz łowić same chude ryby do konsumpcji, żeby śmietnik zrzucić :)))))

    Hude też tucza tylko wolniej. Najlepiej jedz same kręgosłupy, te nie tucza.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-11-24 22:30:54

    Po tych postach widać kto każdą rybę w łeb wali i do lodówki albo dla kotka bo jak łeb się obcięło to już tylko ogon został :( 


    Masz całkowitą pewność? Ile razy byłeś z kimś z tego forum na rybach? Rozum kolego, to jest takie cuś, co nie każden w mordę posiada.

    Edukować społeczeństwo - tak.

    Dorabiać ideologię i wciskać na siłę NoKilizm - nie!

    Dążyć do uregulowania prawa i przepisów - tak!

    Nazywać mięsiarzami uczciwych wędkarzy - nie!

    Dbać o czystość łowisk pod każdym względem poczynając od siebie, a na walce z trucicielami kończąc - tak!

    Patrzeć z nienawiścią na kogoś, kto łowi ryby w celach konsumpcyjnych - nie.

    Naciskać na PZW począwszy od PZW a na kołach kończąc by wreszcie ktoś ruszył dupsko i zadbał o badania wód i racjonalną gospodarkę zarybieniową - tak!

    Płakać o tony tucznika ( karpia) -NIE!

    Walczyć z kłusolem -TAK!

    Walczyć z wędkarzem - NIE!

    Łowić tyle ile można zjeść, nie ponad miarę - tak!

    Łowić ryby po to, by je potem reanimować - nie!

    Dbać o tarliska i przepławki -tak!

    regulować wszystkie wody okładając je betonem, piętrzyć wody - nie!

    i tak mogę do jutra w odpowiedzi na twoją uwagę, bo czytając niektóre posty od razu widać, komu stara do chałupy nie pozwala śmierdzącej ryby wnosić i nie toleruje robaków w lodówce.  

  • matti073 2012-11-24 23:19:34

    Po tych postach widać kto każdą rybę w łeb wali i do lodówki albo dla kotka bo jak łeb się obcięło to już tylko ogon został :( 


    Masz całkowitą pewność? Ile razy byłeś z kimś z tego forum na rybach? Rozum kolego, to jest takie cuś, co nie każden w mordę posiada.

    Edukować społeczeństwo - tak.

    Dorabiać ideologię i wciskać na siłę NoKilizm - nie!

    Dążyć do uregulowania prawa i przepisów - tak!

    Nazywać mięsiarzami uczciwych wędkarzy - nie!

    Dbać o czystość łowisk pod każdym względem poczynając od siebie, a na walce z trucicielami kończąc - tak!

    Patrzeć z nienawiścią na kogoś, kto łowi ryby w celach konsumpcyjnych - nie.

    Naciskać na PZW począwszy od PZW a na kołach kończąc by wreszcie ktoś ruszył dupsko i zadbał o badania wód i racjonalną gospodarkę zarybieniową - tak!

    Płakać o tony tucznika ( karpia) -NIE!

    Walczyć z kłusolem -TAK!

    Walczyć z wędkarzem - NIE!

    Łowić tyle ile można zjeść, nie ponad miarę - tak!

    Łowić ryby po to, by je potem reanimować - nie!

    Dbać o tarliska i przepławki -tak!

    regulować wszystkie wody okładając je betonem, piętrzyć wody - nie!

    i tak mogę do jutra w odpowiedzi na twoją uwagę, bo czytając niektóre posty od razu widać, komu stara do chałupy nie pozwala śmierdzącej ryby wnosić i nie toleruje robaków w lodówce.



    Widzę kolego pierwszy Twój post w tym temacie napisany z sensem. Więc nie rozumie po co te bzdury powyżej.Odpowiadając na Twoje pytanie to nie widzę związku między wędkowaniem z ludźmi z tego forum a tematem. Nie staram się też nikogo nakłaniać do wypuszczania wszystkich ryb. Staram się natomiast tłumaczyć, że nie każda ryba musi skończyć w lodówce bez względu na rozmiar i ilość.  A co do robaków to nie muszę ich trzymać w lodówce bo ich nie używam jeśli do mnie to było skierowane. A rybka od czasu do czasu jak najbardziej w rozsądnych ilościach i rozmiarach. Każdy natomiast ma swoje zdanie na ten temat ale dzięki temu mam czasami radochę wypuszczając szczupaka +5kg na na oczach innych widząc jakie mają wielkie oczy.



  • tomasz26552 2012-11-24 23:30:32

    Wypuszczam i będę wypuszczał i nic nikomu do tego.A jak kto lubi to niech sobie je i nic mi do tego.

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-24 23:47:52

    Amen.

  • JKarp 2012-11-25 01:06:04

    Howgh

  • luxxxis 2012-11-25 08:50:09

    Edukować społeczeństwo - tak.

    Dorabiać ideologię i wciskać na siłę NoKilizm - nie!

    Dążyć do uregulowania prawa i przepisów - tak!

    Nazywać mięsiarzami uczciwych wędkarzy - nie!

    Dbać o czystość łowisk pod każdym względem poczynając od siebie, a na walce z trucicielami kończąc - tak!

    Patrzeć z nienawiścią na kogoś, kto łowi ryby w celach konsumpcyjnych - nie.

    Naciskać na PZW począwszy od PZW a na kołach kończąc by wreszcie ktoś ruszył dupsko i zadbał o badania wód i racjonalną gospodarkę zarybieniową - tak!

    Płakać o tony tucznika ( karpia) -NIE!

    Walczyć z kłusolem -TAK!

    Walczyć z wędkarzem - NIE!

    Łowić tyle ile można zjeść, nie ponad miarę - tak!

    Łowić ryby po to, by je potem reanimować - nie!

    Dbać o tarliska i przepławki -tak!

    regulować wszystkie wody okładając je betonem, piętrzyć wody - nie!


    Mądrze powiedziane,mój poprzedni post odnosił się do tego że za bezrybie naszych wód nie odpowiadają tylko kłusole,kormorany,rybacy i plamy na księżycu ale też MY-wędkarze.NoKILL jest dobre ale YESGRILL też i błędem czy nawet głupotą jest nazywanie mięsiarzem wędkarza który w ramach swego limitu ubił se właśnie pyszną kolację.Łówmy z głową koledzy,rozwalajmy betonowe ideologie naszych kół,walczmy z kłusolami,dbajmy o wody,o to co do nich wpuszczamy,wsłuchajmy się w przyrodę bo to ONA na długo przed pzw miała zbudowane wspaniałe łowiska-a będzie dobrze...To takie trudne?powiedzieć STOP kolejnej akcji wje....ć 2 t karpia zamiast potrzebnemu ekosystemowi np sandacza?? To takie trudne posłać h,,,,ów prezesowi który chce właśnie oddać w dzierżawę ziomalowi 5h rybnej wody? to takie trudne pobudować i zadbać o tarliska ryb aby ten czas był ICH czasem?to takie skomplikowane dążyć do UNORMALNIENIA zasranego gąszcza przepisów równi durnych jak i ich twórcy?To takie trudne zwrócić uwagę na okoliczne tereny,na to co z nich spływa do naszej ulubionej wody i co za debil wycina sobie tam właśnie jakieś drzewka?ruszenie dupska w zimie przy 15 st mrozie na akcję "przerębelbelbel..."też jest wyczynem jak skok tego ziomka na dyńkę z kosmosu? Zamiast biadolić jakie to sterylne wody mamy i jakimi to gnojami są ci z YESGRILL zastanówmy się czy my czasem nie jesteśmy zasranymi leniuchami nie robiącymi NIC,poza narzekaniem jakie to wszystko porąbane i że to wina kowalskiego bo wczoraj skrobał leszcze na podwórku...Ktoś kiedyś powiedział-Jeśli dobrze ludzie nie robią nic,zło triumfuje...

    Każdy jest super,każdy jest kryształem,każdy nie killa,każdy nie śmieci,każdy wali kłusola w pysk i łososie przenosi we własnej czapce w górę rzek aby ich jakiś grizzly nie capnął...-więc powinno być różowo? chyba coś przespałem...


  • Piotr 100574 2012-11-25 09:04:18

    ot i to by było na tyle ,żeby było chociaż 25% wędkarzy w polsce podobnie myślących jak wy to by było ok

  • Reklama
  • luxxxis 2012-11-25 09:19:14

    Hai Klos.Do tego trzeba dojrzeć,wedkarsko dojrzeć i czasem spojrzec za siebie.

  • Piotr 100574 2012-11-25 09:27:51

    jak czytam niektóre posty to stwierdzam że mało kto do tego dojrzeje:))))))))))))))no ale zobaczymy ,idą święta i cuda się zdarzają

  • Jędrula 2012-11-25 09:35:02

     

    Tak czy siak nic nie poradzimy , nawet jak będziemy chodzić na zebrania i warczeć . Według mnie , dopiero prywaciarze mogą to naprawić tworząc wody licencyjne na wysokim poziomie z fachowym zarybianiem i wszystkim co się z tym wiąże oraz częstymi kontrolami . Oczywiście mówię tu o prawdziwych komercjach a nie o dołkach z karpiem , choć rozumiem doskonale , że takie ""wody"" też muszą funkcjonować bo to świetny interes .

  • bluehornet 2012-11-25 10:21:56

    Byłem wczoraj posprzątać otoczenie stawu niedaleko mnie - nazbierałem  12 120- litrowych worów śmieci ( !) niekoniecznie po wędkarzach - tego co pływało w stawie nie zdążyłem o potrzebny podbierak na dłuuugiej sztycy - pytanie od jednego typa , gdzie mam wędkę - ręce mi opadły - przyszedłem łowić czy sprzątać ? A rybka żerowała - płoć , szczupak bił , kaczki pływały - ogólnie fajnie było . Może trochę nie w temacie , ale ilu wędkarzy zabiera ze sobą bambetle po zanętach i przynętach , ilu spacerujących ludzi zostawia opakowania po napojach niekoniecznie chłodzących (?) i inne tałatajstwo na brzegach zbiorników , część tego sk......twa ląduje potem w wodzie i szpeci otoczenie o ekologii nie wspominając. Nokilem nie jestem , ale mogę rybę zabrać ( co czasem czynię ) i równie dobrze mogę ja wypuścić , a ideologia na siłę Nokill do mnie mnie dociera , jak również stwierdzenie typu : biorę tyle , bo limit na to pozwala .
     Była w Kole dyskusja ( nie granda ) , co wpuścić ? Owszem - karp był wpuszczony ( bez tego niestety ani rusz ) , ale oprócz " cytrynusa) do wody poszedł lin , szczupak , leszcz i nawet węgorz ( niemiarowy ) - http://forum.wedkuje.pl/post/informacja-o-zarybieniu-lowisk-kola/459176/0 .
    Byle z głową , byle nie za dużo , nie na siłę , wszystkiego (?) po trochę .
    Ps. Akurat w tym roku wszystko co złowiłem wypuściłam - miałem takie prawo ? Ano miałem - może te ryby urosną większe , może ktoś je złowi i zabierze , ok , byle z głową .

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 10:34:28

    Ja się obawiam Jondruś, że w tej materii to jednak myślę inaczej. Co to jest w tej naszej Polsce, że jak coś jest państwowe ( jakaś firma, jakaś organizacja, stowarzyszenie) to musi to oznaczać jedno - kupę wodorostów? Dlaczego "państwowe" znaczy "do dupy"  ?

    Marzą ci się prywaciarze? No ja koledze gratuluję.

    A może by wreszcie "państwowe" znaczyło tyle co "NASZE? Tyle co "wspólne" ? Tyle co "profesjonalnie zarządzane" i "doglądane ja należy" ?

    Obym nigdy nie doczekał dnia, kiedy choć jedna z naszych żwirowni przejdzie w łapy prywaciarza!

  • Piotr 100574 2012-11-25 10:54:12

    no cuś ty chcesz nas tak szybko opuścić????????????????????przeca prywatyzacja tych żwirowni to już niedługo nastąpi

  • Jędrula 2012-11-25 11:00:37

    Ja się obawiam Jondruś, że w tej materii to jednak myślę inaczej. Co to jest w tej naszej Polsce, że jak coś jest państwowe ( jakaś firma, jakaś organizacja, stowarzyszenie) to musi to oznaczać jedno - kupę wodorostów? Dlaczego "państwowe" znaczy "do dupy"  ?

    Marzą ci się prywaciarze? No ja koledze gratuluję.

    A może by wreszcie "państwowe" znaczyło tyle co "NASZE? Tyle co "wspólne" ? Tyle co "profesjonalnie zarządzane" i "doglądane ja należy" ?

    Obym nigdy nie doczekał dnia, kiedy choć jedna z naszych żwirowni przejdzie w łapy prywaciarza!

     

     

     

     

     

    Jak będzie państwowe , działacze będą społeczni i bez należytej wiedzy to nigdy nie będzie dobrze ! Aby było dobrze w PZW/naszych wodach to w kołach/okręgach muszą ludzie zarabiać pieniądze i wtedy będzie ich można rozliczyć i zweryfikować decyzje , w innym przypadku decyzyjność będzie marna aby nie powiedzieć żadna , co zresztą widać po naszych wodach .

    Tutaj trzeba zatrudnić ludzi na etaty , dać im zarobić a głównym kryterium zatrudnienia powinno być wykształcenie kierunkowe i doświadczenia , mile widziane hobby wędkarskie . To samo się ma do strażników SSR , jedni sobie żyły wypruwają a inni leżą palnikiem do góry , dać im zarobić to inaczej będą śpiewać . To powinno działać jak jedna wielka biznesowa machina , jedynym minusem byłaby tu podwyżka składek choć nie jestem pewien do końca bo jakby tak przeanalizować dzisiejsze wpływy ze składek dogłębnie to może się okazać , że jest ich wystarczająco ? No ale w tej kwestii nie mam wiedzy , choć mówi się , że sporo naszej kasy idzie na ""przelew "" ?


     



  • Jędrula 2012-11-25 11:02:30

    no cuś ty chcesz nas tak szybko opuścić????????????????????przeca prywatyzacja tych żwirowni to już niedługo nastąpi

     

     

     

     


    Właśnie , Piotrek powiedz ile trzeba płacić w Niemczech jak chcesz łowić ? Na przykład ja łowię najczęściej na 3 zbiornikach i rzece . Ile u Ciebie musiałbym zapłacić eurasów za takie łowienie ?

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 11:18:12

    Dzięki. To będzie koniec tych wód. Ja się może słabo znam na takich interesach, ale jak widzę, że się ktoś zachwyca prywatnymi łowiskami, to mnie krew zalewa, bo widziałem wiele i wiem czym to pachnie. Prywaciarz nie straci ani złotówki na czymś takim. Są to zawsze businessy obliczone wyłącznie na zysk - i to nie mały zysk. 

    Łowię na pewnej rzece niedaleko mojej "wioski". Jest to odcinek prywatny. Płacisz dniówkę, ale nie jak przyjedziesz np. o 14.00 to możesz łowić do 14.00 następnego dnia, tylko co najwyżej do 14.00. A od 00.00 musisz mieć drugą opłaconą dniówkę. Czyli wędkując przykładowo od 21.00 do 8.00 następnego dnia, płacisz dwie pełne dniówki!  Hehe - dobreeeeee.

    Otrzymujesz kartonik gdzie wpisujesz dane i to co złowiłeś. Tam jest też informacja co ci wolno zabrać, a co nie. No i dalej jak skończysz, to powinieneś ten kartonik oddać właścicielowi. Ale raz, że po ten kartonik nadkładasz drogi kilka kilosów do stacji benzynowej gdzie go opłacasz, a potem by go oddać znów nadkładasz te kilka kilosów. Pani która daje ci sygnowany w czasie kartonik mówi:

    - Proszę wypełnić i powodzenia.

    Nikt nie notuje, nie prowadzi ewidencji, nie zlicza... kasa do pudełka i half life! Tak więc nikt praktycznie tych kartoników nie oddaje po wędkowaniu. Kontrole są częste. Raz na dobę, albo i dwa razy przychodzi taki "chopek" we "cweterku" i prosi coby mu kartonik pokazać. Ogląda kartonik, mówi:

    - No to połam pan kije.

    I odchodzi. Nie zanotował nic, tylko se kartonik oblukał i po sprawie. Czasem spyta czy co "biere". To ja mu na to :

    -Jak złowie, "to biere".

    Gdyby wędkarze oddawali te kartoniki i gdyby je ktoś ewidencjonował, to ten obwód rybacki musiałby działać według operatów, czyli w stosunku do wyłowionej ryby musiałby coś do tej wody niejako oddać - tak się to kręci. Ale że nie ma rozliczenia ryby złowionej, to i operat jest korzystny!

    I teraz: czy myślicie, że ten prywaciarz robi cokolwiek dla kondycji tegoż łowiska?! Ryba tam jest, bo wychodzi na zer z pobliskiego zbiornika, który w dodatku jest bardzo okrojony dla wędkarzy. Jest to ujęcie wody pitnej, więc można tam wędkować tylko w kilku miejscach, tak, że ryba się trze i mnoży, wychodzi na rzekę a tam prywaciarz trzepie kapustę.

    Ja wam bardzo dziękuję za taką prywatę. A znam podobnych przypadków wiele. Jedynie karpiowe kałuże działają inaczej, bo tam gość musi włożyć rybę i ją utrzymać. Jednak zarabia na tym krocie, bo pełno jest idiotów, którzy napędzają ten lichwiarski interes. Zapłać za możliwość wędkowania, często kup u mnie papu, zapłać za rybę jak bierzesz, a zabierzesz jak ci pozwolę, albo lepiej, jak chcesz wypuścić, to tez ja decyduję, bo może ryba słaba jest, a jak jest kiepska kondycyjnie, to ją bierz i zapłać.

    Gratuluję każdemu, kto pragnie takiego losu dla moich żwirowni i reszt rzek.

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 11:23:45

    Jondrek -  ty może do Niemców jedź... co?  Może tam i drożej, Piotr mi opowiadał a i sam coś widziałem. Ale jedź tam i sie Niemca z wędką w ręku spytaj co to jest siatka do przechowywania ryb! On nie wie - i to bynajmniej nie dlatego, że jest ortodoksoNoKillem.

    A my tu limity, wymiary, okresy.... i dupa.  Można?... Można! Bez pierdół i tysięcy działaczy w rozczłonkowanej organizacji. Po jakiego wała w Polsce jest tyle okręgów PZW? Bo stołki trza utrzymywać! Gdzie kasza wędkarzy? Ano tam, gdzie trzeba bulić za utrzymanie tego rozdrobnionego molocha.

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 11:35:04

    cytuję;

    A my tu limity, wymiary, okresy.... i dupa.  Można?... Można! Bez pierdół i tysięcy działaczy w rozczłonkowanej organizacji. Po jakiego wała w Polsce jest tyle okręgów PZW? Bo stołki trza utrzymywać! Gdzie kasza wędkarzy? Ano tam, gdzie trzeba bulić za utrzymanie tego rozdrobnionego molocha.

    Z zamkniętyki oczyma i ręką na sercu się z tym zgadzam :))))

  • Piotr 100574 2012-11-25 11:36:58

    Jędruś na tylu zbiornikach żeby łowić to trzeba należeć do związku wędkarskiedo a to są koszta około 400 eu rocznie plus 30 godzin pracy ,nie będzie ci się chciało dla związku przepracować nawet godziny to musisz zapłacić średnio po 10 eu godzine to dodaj jeszcze 300eu,no ale ryb mają w zbiornikach w cholere,ja opłacam jeno jezioro które należy do rybactwa,koszt to 85 eurasów na rok z brzegu,będę miał łódkę to zezwolenie kosztuje 155 eu,ale opłaty tutaj pod względem zarobków i ilością ryb są bez porównania do polskich warunków

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 11:51:11

    Przy moich zarobkach w Polsce, czyli jakichś 1000 eurasach w dół, bo nie przekraczam, to te 155 ojro jest potężną kwotą. Ale jak ktoś zarobi 3000 ojro, to jest to pryszcz. Porównań z Niemcami nie znoszę, ale jedno jest pewne, nie te warunki ekonomiczne koledzy.  Nie ma co porównywać kosztów. No i nie ma tam PZW z tymi wszystkimi etatami. Są samorządy terytorialne, jest ministerstwo, są organizacje z dziedziny ochrony środowiska. U nasz - nie do opanowania, tak jak PZPN.

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 11:57:42

    "Ale jak ktoś zarobi 3000 ojro, to jest to pryszcz"

    teraz to się uśmiałem prawie do łez, pokaż mi takiego co tyle dostaje na rękę ........... zejdź na ziemię

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 12:07:18

    Mój kolega w niemieckiej firmie produkującej schody i chodniki ruchome, pracujący jako elektromonter ( łączący wszystkie te wiązki od zasilania i automatyki) zarabia w tym przedziale, więc nie truj mi koleś, ze się nie da. Ja w polskiej kopalni jako elektromonter "pz" i tokarz, zarabiam około 1000 ojro. Czy mówię jasno, czy też po chińsku?

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 12:10:17

    "Ale jak ktoś zarobi 3000 ojro, to jest to pryszcz"

    teraz to się uśmiałem prawie do łez, pokaż mi takiego co tyle dostaje na rękę ........... zejdź na ziemię


    Czytaj wszystko dokładnie, a nie po łebkach, to zrozumiesz, że chodzi o porównanie kosztów wędkowania i zarobków w Niemczech i w Polsce. Potem pogadamy jak już kapniesz o co kaman. A jak myślisz, że w Polsce ludzie nie zarabiają powyżej 1000 ojro, to chyba śpisz. Niektórych stać na pierdoły. Ale większości nie stać.

  • Piotr 100574 2012-11-25 12:20:04

    hmmmm 3000 eu na miesiąc:)))))))))))))))ja ci powiem że są zawoly i stanowiska pracy gdzie zarabiają 3000 eu na miesiąc brutto,w firmie której ja pracuję zarobki są od 9 eu na godzinę do 16 oczywiście brutto,zależy od stażu pracy i umiejętności o języku nie będę pisał bo to dotyczy niemców,jestem jedynym obcokrajowcem we firmie i moje zarobki są po środku stawek ,pracując regulaminowe 160 godzin wychodzi się 2000 brutto od tego są odciągnięcia ubezpieczeniowe i podatkowe,każdy ma inne ze względu na stan cywilny i inne takie tam pierdoły

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 12:27:30

    Czyli zarabiasz tam kilka groszy więcej niż ja tu. Hmmm. Ja mam na rękę 2600 zeta. To poniżej 1000 ojro. Ty masz może z 1500 ojro... hmmm. No to nie żałuję, com nie pojechoł do szwaberlanda.

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 12:34:09

     Tylko mi nie pisz, że czytam po łebkach tylko napisz mi ilu przeciętnych niemców dostaje na rękę ponad 2000 nie ile zarabiają i ile oddają w formie podatków i innych pierdół. Nie musisz też mi mówić ile zarabia się w polsce bo doskonale o tym wiem, psaliście a raczej porównywaliście zarobki i opłaty jakie są w Niemczech i w Polsce. Bardzo się cieszę, że Twoje zarobki Kolego w przeliczeniu na EURO wynoszą około 1000 ale pokaż mi też ilu Twoich kolegów wędkarzy może pochwalić się takimi zarobkami, jak oczywiście masz kolegów wędkarzy.

     I nie pisz pustych bzdetów o tym ile się zarabia w Niemczech jak nie jeteś tego pewny, takie pisanie, że kolega zarabia to se możesz dzieciom w przedszkolu opowiadać a kolega to niech ci pokaże ile mu pracodawca na konto przelewa.

    Może Kolega @zugspize jak będzie miał ochotę i już śmiech opanował to ci wyjaśni niemieckie zarobki. Życzę Ci powodzenia w snach o zarobkach oczywiście niemieckich, Twoje mnie raczej nie interere

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 12:35:57

     Widzę, ze kolega @zugspize już pierwszy smiech opanował i lekko cię uswiadomił.

    Pozdrawiam

  • Piotr 100574 2012-11-25 12:41:18

    Czyli zarabiasz tam kilka groszy więcej niż ja tu. Hmmm. Ja mam na rękę 2600 zeta. To poniżej 1000 ojro. Ty masz może z 1500 ojro... hmmm. No to nie żałuję, com nie pojechoł do szwaberlanda.





    tak tylko to jest moja goła wypłata bez dodatków a twoja jest na pewno nadziana wszystkim co tylko możliwe i jest jeszcze różnica że ja przy zakupi auta nie patrze na moc silnika i zużycie paliwa jak przykładowo ty bo mogę za to zatankować ponad 1000 litrów paliwa miesięcznia ,a ile ty zatankujesz diselka do zośki?????za te 1000 eu ,piszesz że nie żałujesz wyjazdu:)))))))))))ja przynajmniej nie muszę stać w kolejkach do lekarzy lub chodzić prywatnie wydając na to miesięcznie połowę zarobków ,są plusy i minusy wyjazdów zagranicznych

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 12:41:31

    Po co siedzą w Niemczech Polacy, którzy non stop płaczą jak tam jest im źle?! Wróćcie! Tu jest lepiej! A przynajmniej wędkarstwo wychodzi taniej! 

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 12:49:32

    Tu się z Tobą mogę zgodzić, że wędkarstwo to wychodzi może taniej ale tylko może. @zugspize wytłumaczył ci na czym polega ta różnica w tym, że pracuje tam a nie tu. Myślę że podał ci wystarczające powody dla których nie wraca do kraju gdzie się urodził i większość naszych rodaków mieszka i pracuje za granicą właśnie z tych powodów a nie z powodu oszałamiajacych zarobków jak to się nie którym wydaje i jak wydawało sie tobie jeszcze kilka minut temu.

    Więc żeby coś sensownego napisać nie wystarczy czasami posłuchać bajek.

  • Piotr 100574 2012-11-25 12:57:12

    he he nażekają że źle?????wśród tych ludzi co mieszkają tu na stałe nie spotkałem do tej pory kogoś co by narzekał,przynajmniej nie na warunki życia i zarobki ,na ceny zezwoleń wędkarskich też nie słyszałem żeby ktoś narzekał ,najwięcej nażekają ci którym się wydaje że przykładowo niemcy to kraina eurasami płynąca i wydaje im się że tu płacą tyle że mogli by sobie po półrocznej robocie meibacha kupić i willę w polsce wybudować,są tu ludzie mający chacjędy na śląsku takie ze klękajcie narody ,ale postrawili je za czasów marek niemieckich gdzie przelicznik na polskie warunki był zajebisty,teraz to jest kraj gdzie pracując stać cię na wszystko ale tylko będąc i mieszkając w tym kraju,na dwa kraje niestety nie zarobi się już tu pieniążków

  • roman76 2012-11-25 13:07:46

    chciałem coś dopisać odnośnie zarobków tutaj w polsce a różnicę zarobków w niemczech ,mam na myśli tylko i wyłącznie moją osobę ale rozmyśliłem się bo następna kłótnia tutaj jest niepotrzebna ,fakt jest taki że jak komuś się chce to zarobi i tam i tutaj ,ale wiąże się to z liczbą godzin przepracowanych ,piter akurat dobrze wie o co chodzi

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 13:10:47

    Teraz to ci kolega wytłumaczył już jasno oco loto z tymi niemcami i to jak widzisz  jasno i nie po chińsku.........

    używając określenia jakiego ty użyłeś odnosząc się do mojej wypowiedzi ......... :)))))))

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-25 13:18:12

    zarobić więcej biorąc pod uwagę liczbę godzin przepracowanych, to w niemczech można ale pracując na czarno. Znam kogoś co racuje tam po 10 - 12 godzin na czarno przez 6 dni w tygodniu i zarabia około 750 euro tygodniowo, tylko że jest to na czarno, czyli jedziemy tam na miesiąc czy dwa zależy na ile jest roboty i wracamy do domu, tu czekamy na następną okazję i tak sobie leci.



Reklama
Reklama