są ludzie w niemczech zarabiający pieniądze na różnych warunkach,są tacy co są tu zatrudnieni w niemieckich firmach ,są tu zatrudnieni u polskich niemców ,sąprowadzący jednoosobowe firmy założone w niemczech i są tacy którzy prowadzą w polsce firmy a tu pracują,wszystkie te sposoby zarobkowania różnią się od siebie i to bardzo ,tak że ta dyskusja nam nic nie da,ja tylko napiszę że nie polecam zatrudniać się u polskich niemców bo przeżyłem u takiego kogoś 8 lat i nie mam dobrych wspomnień,najbezpieczniejszą pracą jest praca w niemieckiej firmie gdzie teraz pracuję,założenie tu firmy również nie jest złe ale trzeba mieć dobrego doradcę prawnego żeby nie popaść w konflikt z zollamtem i finanzamtem,o metodzie posiadania w polsce firmy i pracy tutaj mało wiem
jajarz - żeby było jasne, twoje zdanie ... no wiesz. Gadam z Piotrem, ale że to jest forum to pisz co tam uważasz za słuszne.
Mieszkam na Śląsku. Tutaj bardzo wielu ludzi poczuwa się do niemieckości. Z mojej klasy z pedałówy połowa kolesi wyjechała do Niemiec. Wrócił tylko jeden, bo jego firma otworzyła tu filię, i tam tez pracuje.
Wszyscy się tam nieźle urządzili i nikt nie myśli o powrocie. Póki co to nie Niemcy od nas, ale my od Niemców kupujemy używane samochody i to nie oni, a my tam jeździmy na zarobek. Mój były zmiennik jeździł całymi latami na szparagi. Najpierw je zbierał, a potem już woził "urobek" w skrzyneczkach do bazy autkiem. W pracy brał urlop bezpłatny i jechał do Niemiec. Przebywał tam miesiąc, i pracował na początku po całych dniach, ale później już według wszystkich norm. Połowę chałupy postawił za zarobiona tam kasę. W ciągu miesiąca nieobecności w Kraju zarabiał jakieś 7.000 złotych, podczas kiedy ja w tym czasie zarabiałem 2000 złotych. I też im nie płacili tyle, co Niemcom.
Zośka Piotrze, nie chce diesla, bo "depce na gazie" z oczywistych względów. I też jest to samochód kupiony nie w Polsce, anie nie w Niemczech, ale w Austrii. Na nowy samochód nie będzie mnie stać nigdy. Mowa o samochodzie, a nie o pudełku po butach.
Jeśli zaś chodzi o pieniądze, to należałoby porównać siłę nabywczą, bo obojętnie, czy przeliczymy to na bułki, browary, paliwo czy rybę mrożoną, nigdy ja nie dorównam Niemcowi.
Skoro jednak Polak pozwala bauerowi robić się w c...a i okradać się mu pozwala, bo dla bauera nie jest ważne prawo, to już Polaka sprawa. Przecież każdy z was ma obywatelstwo polskie i może w każdej chwili wrócić do tego miodem i mlekiem płynącego Kraju. Często słucham wypowiedzi ludzi dzwoniących do "Szkła Kontaktowego" na TVN24 spoza granic Najjaśniejszej Rzeczy Pospolitej, które po 50, 30, 20 lat siedzą po Kanadach , Amerykach, Niemcach, Francyjach itd. Krytykują rząd, społeczeństwo, ekonomię, gospodarkę, plują na takich czy innych polityków... i... nie wracają. Wybierają władze, bo mogą, potem narzekają, ale nie wracają! Nie wracają do WOLNEJ I DEMOKRATYCZNEJ OJCZYZNY gdzie gospodarka jest już rynkowa, a nie tak jak dawniej. Co się bardziej opłaca.... jakoś nikt tu nie ciągnie, a wszystkim jest tam tak źle. Mnie tu tez nie jest za dobrze, ale nie wsiadam do fligra "Lufthansy" czy autokaru "Bartusia" i nie jadę za chlebem tam, gdzie będę traktowany jako parobek i bauera, gdzie mnie będą ciemiężyć, gdzie będę nikim. Walczę tu bom się tu urodził. Może kiedyś objadę tę Europę w celach turystycznych jak dam radę.
20. listopada odjechał do Irlandii syn mojej sąsiadki. Siedzi tam jakieś 5 lat. Pytam go:
- Zostajesz Michał, czy wracasz do Irylend?
Odpowiedź:
- A co ja bym tu robił? Tam się nieco zmieniło, z robotą nie jest różowo, ale w życiu bym już tu nie wrócił na stałe. Picie rzuciłem, pracuję, żyje mi się spoko, a tu? Matce prąd odcięli, zapłaciłem za nią. Na odwiedziny wpadam, ale w życiu bym tu nie wrócił tak na całego.
Co tu jeszcze można dodać? Chyba tyle, że ci co tu pozostali i jakoś przędą, to "megatwardziele" co?
Ty Piotr na zloty "K&G" przyjeżdżasz z Niemiec - hmmm. Ja do Marka do Wrocławia jechałem za pożyczoną kasę. Nie wyrzucam tego nikomu, ale jednak jest jakiś powód, dla którego ludzie pracują za granicą. I tylko te płacze jak w przypadku jajcarza mnie zastanawiają. Po wała tam się męczą tacy, jak się nie opłaci.
ludzie mieszkający za granicami kraju na stałe nie powinni głosować,powinni tracić prawo głosowania bo za przeproszeniem gówno dają ich głosy ,tym bardiej siedząc 20 lat w stanach nie wiedzą co w polsce jest grane
I tu się zgadzam. Natomiast resztę tematu traktuję jako właściwie wyczerpany. Każdy z nas ma swoje racje i nie ma takiej siły, by wspólny mianownik został tu określony.
ja wiem tylko jedno ,polscy politycy są tak wyszkoleni że nawet jak by ich tu wpuścili pożądzić na 3 miechy do niemiec to by ten kraj tyż puścili z torbami
Zgadzam się z przedmówcami ale przypominam , że przewodni motyw wątku brzmi "Wypuść pierwszą rybę w życiu " - zatem proponuję wrócić do ad rem czyli do tematu :))
No toś teraz sie popisał z czytania ze zrozumieniem, gdzie ja chłopie płaczę, ja akurat mieszkam u nas w kraju, tu sobie doskonale daję radę i jakoś specjalnie nie narzekam. Raczej nie zabieram głosu w tych wszystkich tematach tu poruszanych ale jak przeczytałem jak piszesz, że w niemcowie to po 3000 tysiące się zarabia (może i się zarabia ale to są wyjątki tak jak i u nas w kraju, że ktoś zarabia po 12000) to mnie to tak rozbawiło i chciałem cię lekko uświadomić żeś jest w błędzie. Ty teraz piszesz o kimś kto jeździł tam sezonowo mając tu dobrą pracę i się dzięki wyjazdom i pracy stałej tu czegoś się dorobił. @zugspize ci już napisał, że dorobili się ci co jeździli tam do pracy kiedyś, jak były marki i przeliczało się je trochę inaczej jak teraz euro. Podajesz przykład syna sąsiadki, dobrze piszesz że nie chce on tu wracać bo i do czego, mam chrześniaka który już od kilku lat mieszka i pracuje w szkocji i terz na moje pytanie czy kiedyś wróci odpowiedział, że może jak będzie na emeryturze. Z prostych przyczyn tu nie wraca....... tam ma miszkanie ale nie zarobił jeszcze tyle żeby tu mieszkanie kupić, tam do dziecka zaraz od momentu urodzenia przychodzi regularnie pielęgniarka i sprawdza stan jego sdrowia a tu żeby dostać się do pediatry to tzreba być cudotwórcą, tam kupił sobie nowe auto w kerdycie ale stać go na spłaty rat i nie musi na to konto niczego sobie odmawiać a tu zakup auta na raty wiąże się z pozbyciem dużej części dochodów w rodzinie. Można by jeszcze tak długo wymieniać i wymieniać ale po co ty i tak tego nie zrozumiesz bo nie piszą o tym wszystkim w necie a tylko z tąd czerpiesz swoją wiedzę więc jesteś troszkę ograniczony z mozliwościami swojego rozwoju.
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko przeprosić założyciela tego watku za dość duże odbiegnięcie od tematu ale obiecuję, że był to mój ostatni post w tym temacie.
Pozdrawiam tu piszących i czytających, no może ciebie @freeghost pomine z tymi pozdrowieniami
Zgadzam się z przedmówcami ale przypominam , że przewodni motyw wątku brzmi "Wypuść pierwszą rybę w życiu " - zatem proponuję wrócić do ad rem czyli do tematu :))
ależ nasze wpisy są właśnie początkiem tego dlaczego trzeba wypuszczać ryby,gospodarka kraju ma z tym duży związek a dofinansowanie z uni naszego środowiska i prywaciarzy zarybiających za unijną kasę zbiorników komercyjnych ma wiele wspólnego z podatkami które płacę ja czy inni mieszkańcy eu
dobra ,to ja napisze że moją pierwszą wypuszczoną rybą w życiu była ukleja którą złowiłem przy pomocy podrywki w celu złowienia sandacza,było ich 6 ale do rana została tylko jedna uklej i 2 sandacze ,tak że ukleje wypuściłem
"jesteś troszkę ograniczony z mozliwościami swojego rozwoju"
Wlazłeś na cienki lód.
Posuwasz się zbyt daleko kolego. Jeśli moje zdanie cie nie interesuje (sam tak twierdziłeś) to po jakiego wała się czepiasz. Można się z kimś nie zgadzać, można nawet nieco ostrzej dyskutować, ale pomimo, że moderator czuwa, powiem ci w ramach riposty, żeś burak. O mój rozwój się nie martw, a raczej zadbaj o swój, bo braki masz poważne.
Panie moder - sorry, ale nawet święty popuści jak go ktoś mierzy w zakresie rozwoju.
Hehe...:) Ciekawie żeście pany pojechali,od rybiszonów po sytuację ekonomiczną Polski na tle innych narodów....:) Jednak co racja to racja.Wracając zaś do tematu powiem że moją pierwszą ryba w życiu był karaś złocisty,złowiony na dziadka leszczynowo-bambusowy HM,wciągnął ON spławiczek z sosnowej kory pod wodę i sruuuuu.... Dziadekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk.....ryknąłem na działkach(stawek tam był),ten niewiele myśląc rzucił się przez zagonki w moją strone bo a nuż wnusia coś żywcem zjada bo się tak drze wniebogłosy...I zobaczył mnie stojącego z tym HM-em w ręku i karasiem dyndającym na gorzowskiej 25....Od tamtej chwili mineło 27lat,przeszedłem w tym czasie kilka różnych fascynacji różnymi metodami,trochę ryb połowiłem,różnorakich zresztą,ale tamtego karasia i tamten dzień pamiętam najlepiej ze wszystkiego,wtedy stałem się wędkarzem.
jeszcze Luxis mielim podciągnąć ten temat pod zapatrywania kościoła na wypuszczanie ryb ,ale pewnie by ci sie nie spodobało he he:)))))))))))))))))))))))))))
Dodam jeszcze że ten temat jest PIERWSZYM tematem z odwiecznego cyklu C@R,Kill czy Grill,niezakończonym banami,blokadami,czy interwencją admina....Oczom nie wierzę...
moder dał nam dzisiaj se pobaraszkować z okazji niedzieli ale powiedział że jak se jutro będziemy jaja robić to nas w kosmos z moherami wyśle:)))))))))))))))))
W Nieboczowach fajowy faroż jest. Co chwila nad żabiokiem go spotykomy. Taki fascynat wędkarstwa. Nawet jak nie łowi, to śmigo dookoła żabioka na kole, byndaluje fest a fest, a przy każdym wędkorzu stanie i pogodo. I ryby tyż spożywo, a nie wybrzydzo. Ino szkoda, co mu ich szef cudownie nie rozmnoży po biblijnemu. Fajny chop jest z tego farożyczka. Łon wie, co Ponbócek doł nom ryby coby my mieli co jeść i że trza zabić coby rybę zjeść. Tak se myśla, co tu akurat poglądy kościoła wcale nie będą inne jak moje.
W Nieboczowach fajowy faroż jest. Co chwila nad żabiokiem go spotykomy. Taki fascynat wędkarstwa. Nawet jak nie łowi, to śmigo dookoła żabioka na kole, byndaluje fest a fest, a przy każdym wędkorzu stanie i pogodo. I ryby tyż spożywo, a nie wybrzydzo. Ino szkoda, co mu ich szef cudownie nie rozmnoży po biblijnemu. Fajny chop jest z tego farożyczka. Łon wie, co Ponbócek doł nom ryby coby my mieli co jeść i że trza zabić coby rybę zjeść. Tak se myśla, co tu akurat poglądy kościoła wcale nie będą inne jak moje.
Z całej w sumie ciekawej dyskusji wyciągnąłem jeden wniosek dotyczący C&R . Jutro pójdę na ryby złowię (lub nie:)) i zrobię z tę rybą co zechcę.Nikomu nic do tego. Nigdy też nie napisze pod zdjęciem dodanym na portalu czy pływa dalej czy zaliczyła "kąpiel olejową". Dzięki Ci o Najwyższy że póki co internauci nie patrzą mi na ręce nad rzeką.:)
Noooo,wujek Luxis też cosik zapoda,bo wiadomo że już bidulki w domach siedzita bo w pupcia zimko....:) wieje,i spławiczka nie widać....:)) tylko ja z Heffedem ciągna ten wózek...:))taki już los spinningisty...:)
Coś się zapodawarka chrzani,pisze mi że to nie jest poprawny plik JPEG? no jak nie jak tak.... Oba esoxiki skończyły na patelni u teścia-tera możecie mnie zlinczować nokillasyortodoksy:)))
Nie mnie Klos,mojemu teściowi,ja ryb nie jadam,żona też,dzieci też...Czasem kopsnę coś teściowi ale z rzadka,tak więc jestem prawie w 100% nokillaty.Wypuszczam bo nie jadam,rodziny nie mam,no poza odłamem żony.
Nie mnie Klos,mojemu teściowi,ja ryb nie jadam,żona też,dzieci też...Czasem kopsnę coś teściowi ale z rzadka,tak więc jestem prawie w 100% nokillaty.Wypuszczam bo nie jadam,rodziny nie mam,no poza odłamem żony.
Witaj...........a nie zapomniałeś o teściowej :))))
Nie mnie Klos,mojemu teściowi,ja ryb nie jadam,żona też,dzieci też...Czasem kopsnę coś teściowi ale z rzadka,tak więc jestem prawie w 100% nokillaty.Wypuszczam bo nie jadam,rodziny nie mam,no poza odłamem żony.
To ja ją upycham w najodleglejsze zakamarki podświadomości,gdzieś za paroma koszami od bab,zerwanym mega pstragiem i złamanym kijem za tauzena a ty mi ją wywlekasz na światło dzienne?! :) Toć tak się nie robiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii....:) Tej żmiji rybki nie dam,rybki to samo zdrowie,podobno jedzenie ich przedłuża nieco życie,więc jak mam srać we własne gniazdo? Karmić kreta w ogródku? szpaka na czereśni? No co ty Miru....:)
Nie mnie Klos,mojemu teściowi,ja ryb nie jadam,żona też,dzieci też...Czasem kopsnę coś teściowi ale z rzadka,tak więc jestem prawie w 100% nokillaty.Wypuszczam bo nie jadam,rodziny nie mam,no poza odłamem żony.
Witaj...........a nie zapomniałeś o teściowej :))))
zugspize I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
To ja ją upycham w najodleglejsze zakamarki podświadomości,gdzieś za paroma koszami od bab,zerwanym mega pstragiem i złamanym kijem za tauzena a ty mi ją wywlekasz na światło dzienne?! :) Toć tak się nie robiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii....:) Tej żmiji rybki nie dam,rybki to samo zdrowie,podobno jedzenie ich przedłuża nieco życie,więc jak mam srać we własne gniazdo? Karmić kreta w ogródku? szpaka na czereśni? No co ty Miru....:)
A ja już byłem pewny że święta zrobiły swoje, wspólna kolacja wreszcie długo oczekiwane słowa zięciu wybaczam Ci ..........mamo (teściowo)a ja tobie wybaczam wreszcie całusy z dubeltówki i takie tam :)))))) Zawzięta bestyja z Ciebie :))))
zugspize I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
A troć to tak na marginesie jaka ryba?:)morska czy słodkowodna? Ja lubię placki ziemniaczane więc i TY musisz je lubić?litości.... Ja chodzę w bojówkach i w skórze to ty też musisz tak wyglądać?litości....Lubisz fileta bez ości-ja nie,- inny jakiś jesteś? FILETA lubisz dziwaku?:))Zmień też nieco ton bo przyszłości ci tu nie wróżę,narobisz syfu i umkniesz jak wielu przed tobą z tak kwiecistym i świetnie dobranym słownictwem,o toku rozumowania(?) nie wspomnę.
zugspize I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
Każdy ma indywidualne nieporównywalne odczucia smakowe . I nie jest to powodem by innym osobom wyjeżdżać od " geniuszy " .
A ja już byłem pewny że święta zrobiły swoje, wspólna kolacja wreszcie długo oczekiwane słowa zięciu wybaczam Ci ..........mamo (teściowo)a ja tobie wybaczam wreszcie całusy z dubeltówki i takie tam :)))))) Zawzięta bestyja z Ciebie :))))
Wolałbym z "jęzorkiem "ucałować grzechotnika...albo 24-godzinną lewatywę:)
zugspize I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
Tak morskie lepsze bo nafaszerowane konserwantami i różną chemią do tego stopnia że nie czuć ich prawdziwego smaku.
Wyzwiska typu "geniusze" czy "kłusole" może zrobią wrażenie na pięciolatku na mnie nie bo ja widzę je tylko jako krzyki bezsilności w stosunku do co się dzieje w realnym świecie nad wodą.
zugspize I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
A troć to tak na marginesie jaka ryba?:)morska czy słodkowodna? Ja lubię placki ziemniaczane więc i TY musisz je lubić?litości.... Ja chodzę w bojówkach i w skórze to ty też musisz tak wyglądać?litości....Lubisz fileta bez ości-ja nie,-powalony jesteś? FILETA lubisz dziwaku?:))Zmień też nieco ton bo przyszłości ci tu nie wróżę,narobisz syfu i umkniesz jak wielu przed tobą z tak kwiecistym i świetnie dobranym słownictwem,o toku rozumowania(?) nie wspomnę.
Ty sie o moja przyszłość na tym portalu nie martw bo jakbys zajrzał na profil bo być wiedział że ja tu jestem o wiele dłużej niż ty kolego i wielu innych twoich naśladowców:) Co do troci mości panie to jakbyś dokładniej czytał to byś zrozumiał że chodzi o ryby typowo morskie a nie dwu-środowiskowe (tu się możesz dokształcić :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Salmo_trutta) Ciekawe ilu z was zdało by ponownie egzamin na kartę jak wypisujecie takie brednie że troć to ryba morska hehe
heefed8 Wydaje mi się ze te slodkowodne żyjące w rzekach gdzie woda jest przesiąknięta chemią z pól i ściekami z oczyszczalni nie są aż takie czyste jak myślisz.,,geniusze" natomiast to nie żadne wyzwiska pod adresem tych panów a jedynie wyraz zachwytu nad ich wiedzą o rybach i podejściem do wędkarstwa :d hehe
Ty sie o moja przyszłość na tym portalu nie martw bo jakbys zajrzał na
profil bo być wiedział że ja tu jestem o wiele dłużej niż ty kolego i
wielu innych twoich naśladowców:)
Co do osoby Luxisa nie byłbym tak święcie przekonany , że on tu jest krócej .....
Ty sie o moja przyszłość na tym portalu nie martw bo jakbys zajrzał na
profil bo być wiedział że ja tu jestem o wiele dłużej niż ty kolego i
wielu innych twoich naśladowców:)
Co do osoby Luxisa nie byłbym tak święcie przekonany , że on tu jest krócej .....
Czyli zmienił konto ? Bo na tym jest od zeszłego roku z tego co widzę Może miał cos na sumieniu ? :d
To ty wymieniłeś trotkę jako rybę słodkowodną...cofnij się wyżej i przeczytaj:)O moją wiedzę się nie martw,w zeszłym tygodniu zapomniałem więcej niż ty się do końca życia nauczysz:)twoja przyszłośc mi lotto,przez ostatnie pięć lat tutaj takich pieniaczy migneło mi tu z milion:))
heefed8 Wydaje mi się ze te slodkowodne żyjące w rzekach gdzie woda jest przesiąknięta chemią z pól i ściekami z oczyszczalni nie są aż takie czyste jak myślisz.,,geniusze" natomiast to nie żadne wyzwiska pod adresem tych panów a jedynie wyraz zachwytu nad ich wiedzą o rybach i podejściem do wędkarstwa :d hehe
Chemia z pól? Jakich pól przecież w naszym kraju większość to nieużytki bo taniej sprowadzić jedzenie z zagranicy. Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie z oczyszczalni to wypływa czysta woda a nie ścieki na tym polega sens ich istnienia. Brudna woda to była za komuny jak co 6 miesięcy wszystkie ryby w rzece obracały sie do góry brzuchami po lepszym wypuszczeniu chemii z jednego z okolicznych zakładów (których też już w większości nie ma). Jest naprawdę więcej do zrobienia dla dobra ryb i wód w naszym kraju jak krzyki że ktoś zabrał rybę.Tylko jakoś nikomu się nie chce.:)
Czyli zmienił konto ? Bo na tym jest od zeszłego roku z tego co widzę Może miał cos na sumieniu ? :d
Miałem,chciałem zmienić świat:)
Pieniaczem to chyba ty jestes bo pierwszy zacząłeś gwiazdorzyć ze swoimi kolegami.Czyli kiepsko ci wyszło zmieniane świata ale szczerze mało mnie to interesuje bo ja tez juz takich jak ty widziałem sporo i na poważniejszych forach niz wedkuje.pl :d
zugspize I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
hmmmm pisze u ciebie w profilu że jesteś z PZW Piaski,czyżby chodziło o te piaski w wielkopolsce???????mam paru kumpli w piaskach:)))))))))))))))))))))bo również jestem z wielkopolski:))))))))))))))))))))możemy kiedyś osobiście podyskutować na temat kubków smakowych :)))))))))))))))))))))))bardzo lubię dyskusje tak w cztery oczy z ludźmi którzy mnie obrażają :)))))))))))))))))))))))))))
są ludzie w niemczech zarabiający pieniądze na różnych warunkach,są tacy co są tu zatrudnieni w niemieckich firmach ,są tu zatrudnieni u polskich niemców ,sąprowadzący jednoosobowe firmy założone w niemczech i są tacy którzy prowadzą w polsce firmy a tu pracują,wszystkie te sposoby zarobkowania różnią się od siebie i to bardzo ,tak że ta dyskusja nam nic nie da,ja tylko napiszę że nie polecam zatrudniać się u polskich niemców bo przeżyłem u takiego kogoś 8 lat i nie mam dobrych wspomnień,najbezpieczniejszą pracą jest praca w niemieckiej firmie gdzie teraz pracuję,założenie tu firmy również nie jest złe ale trzeba mieć dobrego doradcę prawnego żeby nie popaść w konflikt z zollamtem i finanzamtem,o metodzie posiadania w polsce firmy i pracy tutaj mało wiem
jajarz - żeby było jasne, twoje zdanie ... no wiesz. Gadam z Piotrem, ale że to jest forum to pisz co tam uważasz za słuszne.
Mieszkam na Śląsku. Tutaj bardzo wielu ludzi poczuwa się do niemieckości. Z mojej klasy z pedałówy połowa kolesi wyjechała do Niemiec. Wrócił tylko jeden, bo jego firma otworzyła tu filię, i tam tez pracuje.
Wszyscy się tam nieźle urządzili i nikt nie myśli o powrocie. Póki co to nie Niemcy od nas, ale my od Niemców kupujemy używane samochody i to nie oni, a my tam jeździmy na zarobek. Mój były zmiennik jeździł całymi latami na szparagi. Najpierw je zbierał, a potem już woził "urobek" w skrzyneczkach do bazy autkiem. W pracy brał urlop bezpłatny i jechał do Niemiec. Przebywał tam miesiąc, i pracował na początku po całych dniach, ale później już według wszystkich norm. Połowę chałupy postawił za zarobiona tam kasę. W ciągu miesiąca nieobecności w Kraju zarabiał jakieś 7.000 złotych, podczas kiedy ja w tym czasie zarabiałem 2000 złotych. I też im nie płacili tyle, co Niemcom.
Zośka Piotrze, nie chce diesla, bo "depce na gazie" z oczywistych względów. I też jest to samochód kupiony nie w Polsce, anie nie w Niemczech, ale w Austrii. Na nowy samochód nie będzie mnie stać nigdy. Mowa o samochodzie, a nie o pudełku po butach.
Jeśli zaś chodzi o pieniądze, to należałoby porównać siłę nabywczą, bo obojętnie, czy przeliczymy to na bułki, browary, paliwo czy rybę mrożoną, nigdy ja nie dorównam Niemcowi.
Skoro jednak Polak pozwala bauerowi robić się w c...a i okradać się mu pozwala, bo dla bauera nie jest ważne prawo, to już Polaka sprawa. Przecież każdy z was ma obywatelstwo polskie i może w każdej chwili wrócić do tego miodem i mlekiem płynącego Kraju. Często słucham wypowiedzi ludzi dzwoniących do "Szkła Kontaktowego" na TVN24 spoza granic Najjaśniejszej Rzeczy Pospolitej, które po 50, 30, 20 lat siedzą po Kanadach , Amerykach, Niemcach, Francyjach itd. Krytykują rząd, społeczeństwo, ekonomię, gospodarkę, plują na takich czy innych polityków... i... nie wracają. Wybierają władze, bo mogą, potem narzekają, ale nie wracają! Nie wracają do WOLNEJ I DEMOKRATYCZNEJ OJCZYZNY gdzie gospodarka jest już rynkowa, a nie tak jak dawniej. Co się bardziej opłaca.... jakoś nikt tu nie ciągnie, a wszystkim jest tam tak źle. Mnie tu tez nie jest za dobrze, ale nie wsiadam do fligra "Lufthansy" czy autokaru "Bartusia" i nie jadę za chlebem tam, gdzie będę traktowany jako parobek i bauera, gdzie mnie będą ciemiężyć, gdzie będę nikim. Walczę tu bom się tu urodził. Może kiedyś objadę tę Europę w celach turystycznych jak dam radę.
20. listopada odjechał do Irlandii syn mojej sąsiadki. Siedzi tam jakieś 5 lat. Pytam go:
- Zostajesz Michał, czy wracasz do Irylend?
Odpowiedź:
- A co ja bym tu robił? Tam się nieco zmieniło, z robotą nie jest różowo, ale w życiu bym już tu nie wrócił na stałe. Picie rzuciłem, pracuję, żyje mi się spoko, a tu? Matce prąd odcięli, zapłaciłem za nią. Na odwiedziny wpadam, ale w życiu bym tu nie wrócił tak na całego.
Co tu jeszcze można dodać? Chyba tyle, że ci co tu pozostali i jakoś przędą, to "megatwardziele" co?
Ty Piotr na zloty "K&G" przyjeżdżasz z Niemiec - hmmm. Ja do Marka do Wrocławia jechałem za pożyczoną kasę. Nie wyrzucam tego nikomu, ale jednak jest jakiś powód, dla którego ludzie pracują za granicą. I tylko te płacze jak w przypadku jajcarza mnie zastanawiają. Po wała tam się męczą tacy, jak się nie opłaci.
ludzie mieszkający za granicami kraju na stałe nie powinni głosować,powinni tracić prawo głosowania bo za przeproszeniem gówno dają ich głosy ,tym bardiej siedząc 20 lat w stanach nie wiedzą co w polsce jest grane
I tu się zgadzam. Natomiast resztę tematu traktuję jako właściwie wyczerpany. Każdy z nas ma swoje racje i nie ma takiej siły, by wspólny mianownik został tu określony.
ja wiem tylko jedno ,polscy politycy są tak wyszkoleni że nawet jak by ich tu wpuścili pożądzić na 3 miechy do niemiec to by ten kraj tyż puścili z torbami
Zgadzam się z przedmówcami ale przypominam , że przewodni motyw wątku brzmi "Wypuść pierwszą rybę w życiu " - zatem proponuję wrócić do ad rem czyli do tematu :))
No toś teraz sie popisał z czytania ze zrozumieniem, gdzie ja chłopie płaczę, ja akurat mieszkam u nas w kraju, tu sobie doskonale daję radę i jakoś specjalnie nie narzekam. Raczej nie zabieram głosu w tych wszystkich tematach tu poruszanych ale jak przeczytałem jak piszesz, że w niemcowie to po 3000 tysiące się zarabia (może i się zarabia ale to są wyjątki tak jak i u nas w kraju, że ktoś zarabia po 12000) to mnie to tak rozbawiło i chciałem cię lekko uświadomić żeś jest w błędzie.
Ty teraz piszesz o kimś kto jeździł tam sezonowo mając tu dobrą pracę i się dzięki wyjazdom i pracy stałej tu czegoś się dorobił.
@zugspize ci już napisał, że dorobili się ci co jeździli tam do pracy kiedyś, jak były marki i przeliczało się je trochę inaczej jak teraz euro.
Podajesz przykład syna sąsiadki, dobrze piszesz że nie chce on tu wracać bo i do czego, mam chrześniaka który już od kilku lat mieszka i pracuje w szkocji i terz na moje pytanie czy kiedyś wróci odpowiedział, że może jak będzie na emeryturze.
Z prostych przyczyn tu nie wraca....... tam ma miszkanie ale nie zarobił jeszcze tyle żeby tu mieszkanie kupić, tam do dziecka zaraz od momentu urodzenia przychodzi regularnie pielęgniarka i sprawdza stan jego sdrowia a tu żeby dostać się do pediatry to tzreba być cudotwórcą, tam kupił sobie nowe auto w kerdycie ale stać go na spłaty rat i nie musi na to konto niczego sobie odmawiać a tu zakup auta na raty wiąże się z pozbyciem dużej części dochodów w rodzinie. Można by jeszcze tak długo wymieniać i wymieniać ale po co ty i tak tego nie zrozumiesz bo nie piszą o tym wszystkim w necie a tylko z tąd czerpiesz swoją wiedzę więc jesteś troszkę ograniczony z mozliwościami swojego rozwoju.
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko przeprosić założyciela tego watku za dość duże odbiegnięcie od tematu ale obiecuję, że był to mój ostatni post w tym temacie.
Pozdrawiam tu piszących i czytających, no może ciebie @freeghost pomine z tymi pozdrowieniami
Życzę wszystkim miłego dnia
Zgadzam się z przedmówcami ale przypominam , że przewodni motyw wątku brzmi "Wypuść pierwszą rybę w życiu " - zatem proponuję wrócić do ad rem czyli do tematu :))
ależ nasze wpisy są właśnie początkiem tego dlaczego trzeba wypuszczać ryby,gospodarka kraju ma z tym duży związek a dofinansowanie z uni naszego środowiska i prywaciarzy zarybiających za unijną kasę zbiorników komercyjnych ma wiele wspólnego z podatkami które płacę ja czy inni mieszkańcy eu
Ponawiam propozycję ... więcej razy nie ponowię ...
dobra ,to ja napisze że moją pierwszą wypuszczoną rybą w życiu była ukleja którą złowiłem przy pomocy podrywki w celu złowienia sandacza,było ich 6 ale do rana została tylko jedna uklej i 2 sandacze ,tak że ukleje wypuściłem
"jesteś troszkę ograniczony z mozliwościami swojego rozwoju"
Wlazłeś na cienki lód.
Posuwasz się zbyt daleko kolego. Jeśli moje zdanie cie nie interesuje (sam tak twierdziłeś) to po jakiego wała się czepiasz. Można się z kimś nie zgadzać, można nawet nieco ostrzej dyskutować, ale pomimo, że moderator czuwa, powiem ci w ramach riposty, żeś burak. O mój rozwój się nie martw, a raczej zadbaj o swój, bo braki masz poważne.
Panie moder - sorry, ale nawet święty popuści jak go ktoś mierzy w zakresie rozwoju.
Przyjąłem do wiadomości .
Hehe...:) Ciekawie żeście pany pojechali,od rybiszonów po sytuację ekonomiczną Polski na tle innych narodów....:) Jednak co racja to racja.Wracając zaś do tematu powiem że moją pierwszą ryba w życiu był karaś złocisty,złowiony na dziadka leszczynowo-bambusowy HM,wciągnął ON spławiczek z sosnowej kory pod wodę i sruuuuu....
Dziadekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk.....ryknąłem na działkach(stawek tam był),ten niewiele myśląc rzucił się przez zagonki w moją strone bo a nuż wnusia coś żywcem zjada bo się tak drze wniebogłosy...I zobaczył mnie stojącego z tym HM-em w ręku i karasiem dyndającym na gorzowskiej 25....Od tamtej chwili mineło 27lat,przeszedłem w tym czasie kilka różnych fascynacji różnymi metodami,trochę ryb połowiłem,różnorakich zresztą,ale tamtego karasia i tamten dzień pamiętam najlepiej ze wszystkiego,wtedy stałem się wędkarzem.
jeszcze Luxis mielim podciągnąć ten temat pod zapatrywania kościoła na wypuszczanie ryb ,ale pewnie by ci sie nie spodobało he he:)))))))))))))))))))))))))))
Jak nie? toć to mój ulubiony temat,kocham go normalnie.Zaraz wykupuje VIP-a,tworzę w razie bana 3 konta i jedziemy....:))
Dodam jeszcze że ten temat jest PIERWSZYM tematem z odwiecznego cyklu C@R,Kill czy Grill,niezakończonym banami,blokadami,czy interwencją admina....Oczom nie wierzę...
moder dał nam dzisiaj se pobaraszkować z okazji niedzieli ale powiedział że jak se jutro będziemy jaja robić to nas w kosmos z moherami wyśle:)))))))))))))))))
W Nieboczowach fajowy faroż jest. Co chwila nad żabiokiem go spotykomy. Taki fascynat wędkarstwa. Nawet jak nie łowi, to śmigo dookoła żabioka na kole, byndaluje fest a fest, a przy każdym wędkorzu stanie i pogodo. I ryby tyż spożywo, a nie wybrzydzo. Ino szkoda, co mu ich szef cudownie nie rozmnoży po biblijnemu. Fajny chop jest z tego farożyczka. Łon wie, co Ponbócek doł nom ryby coby my mieli co jeść i że trza zabić coby rybę zjeść. Tak se myśla, co tu akurat poglądy kościoła wcale nie będą inne jak moje.
W Nieboczowach fajowy faroż jest. Co chwila nad żabiokiem go spotykomy. Taki fascynat wędkarstwa. Nawet jak nie łowi, to śmigo dookoła żabioka na kole, byndaluje fest a fest, a przy każdym wędkorzu stanie i pogodo. I ryby tyż spożywo, a nie wybrzydzo. Ino szkoda, co mu ich szef cudownie nie rozmnoży po biblijnemu. Fajny chop jest z tego farożyczka. Łon wie, co Ponbócek doł nom ryby coby my mieli co jeść i że trza zabić coby rybę zjeść. Tak se myśla, co tu akurat poglądy kościoła wcale nie będą inne jak moje.
Jamen!
Z całej w sumie ciekawej dyskusji wyciągnąłem jeden wniosek dotyczący C&R .
Jutro pójdę na ryby złowię (lub nie:)) i zrobię z tę rybą co zechcę.Nikomu nic do tego.
Nigdy też nie napisze pod zdjęciem dodanym na portalu czy pływa dalej czy zaliczyła "kąpiel olejową".
Dzięki Ci o Najwyższy że póki co internauci nie patrzą mi na ręce nad rzeką.:)
Otóż to Krzychu , otóż to ...
piękny
Noooo,wujek Luxis też cosik zapoda,bo wiadomo że już bidulki w domach siedzita bo w pupcia zimko....:) wieje,i spławiczka nie widać....:)) tylko ja z Heffedem ciągna ten wózek...:))taki już los spinningisty...:)
Coś się zapodawarka chrzani,pisze mi że to nie jest poprawny plik JPEG? no jak nie jak tak....
Oba esoxiki skończyły na patelni u teścia-tera możecie mnie zlinczować nokillasyortodoksy:)))
jo ci życza smacznego:)))))))
Nie mnie Klos,mojemu teściowi,ja ryb nie jadam,żona też,dzieci też...Czasem kopsnę coś teściowi ale z rzadka,tak więc jestem prawie w 100% nokillaty.Wypuszczam bo nie jadam,rodziny nie mam,no poza odłamem żony.
Nie mnie Klos,mojemu teściowi,ja ryb nie jadam,żona też,dzieci też...Czasem kopsnę coś teściowi ale z rzadka,tak więc jestem prawie w 100% nokillaty.Wypuszczam bo nie jadam,rodziny nie mam,no poza odłamem żony.
Witaj...........a nie zapomniałeś o teściowej :))))
Nie mnie Klos,mojemu teściowi,ja ryb nie jadam,żona też,dzieci też...Czasem kopsnę coś teściowi ale z rzadka,tak więc jestem prawie w 100% nokillaty.Wypuszczam bo nie jadam,rodziny nie mam,no poza odłamem żony.
ja też wypuszczam te których nie jadam
To ja ją upycham w najodleglejsze zakamarki podświadomości,gdzieś za paroma koszami od bab,zerwanym mega pstragiem i złamanym kijem za tauzena a ty mi ją wywlekasz na światło dzienne?! :) Toć tak się nie robiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii....:)
Tej żmiji rybki nie dam,rybki to samo zdrowie,podobno jedzenie ich przedłuża nieco życie,więc jak mam srać we własne gniazdo? Karmić kreta w ogródku? szpaka na czereśni? No co ty Miru....:)
Nie mnie Klos,mojemu teściowi,ja ryb nie jadam,żona też,dzieci też...Czasem kopsnę coś teściowi ale z rzadka,tak więc jestem prawie w 100% nokillaty.Wypuszczam bo nie jadam,rodziny nie mam,no poza odłamem żony.
Witaj...........a nie zapomniałeś o teściowej :))))
Ale sie temat rozwiną. Pośmiac się czasem można.
zugspize
I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
To ja ją upycham w najodleglejsze zakamarki podświadomości,gdzieś za paroma koszami od bab,zerwanym mega pstragiem i złamanym kijem za tauzena a ty mi ją wywlekasz na światło dzienne?! :) Toć tak się nie robiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii....:)
Tej żmiji rybki nie dam,rybki to samo zdrowie,podobno jedzenie ich przedłuża nieco życie,więc jak mam srać we własne gniazdo? Karmić kreta w ogródku? szpaka na czereśni? No co ty Miru....:)
A ja już byłem pewny że święta zrobiły swoje, wspólna kolacja wreszcie długo oczekiwane słowa zięciu wybaczam Ci ..........mamo (teściowo)a ja tobie wybaczam wreszcie całusy z dubeltówki i takie tam :))))))
Zawzięta bestyja z Ciebie :))))
Mirek - nie myślałem , że aż taki degenerat z ciebie ... tfuuuuuuuuuuu
zugspize
I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
A troć to tak na marginesie jaka ryba?:)morska czy słodkowodna? Ja lubię placki ziemniaczane więc i TY musisz je lubić?litości.... Ja chodzę w bojówkach i w skórze to ty też musisz tak wyglądać?litości....Lubisz fileta bez ości-ja nie,- inny jakiś
jesteś? FILETA lubisz dziwaku?:))Zmień też nieco ton bo przyszłości ci tu nie wróżę,narobisz syfu i umkniesz jak wielu przed tobą z tak kwiecistym i świetnie dobranym słownictwem,o toku rozumowania(?) nie wspomnę.
zugspize
I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
Każdy ma indywidualne nieporównywalne odczucia smakowe . I nie jest to powodem by innym osobom wyjeżdżać od " geniuszy " .
A ja już byłem pewny że święta zrobiły swoje, wspólna kolacja wreszcie długo oczekiwane słowa zięciu wybaczam Ci ..........mamo (teściowo)a ja tobie wybaczam wreszcie całusy z dubeltówki i takie tam :))))))
Zawzięta bestyja z Ciebie :))))
Wolałbym z "jęzorkiem "ucałować grzechotnika...albo 24-godzinną lewatywę:)
zugspize
I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
Tak morskie lepsze bo nafaszerowane konserwantami i różną chemią do tego stopnia że nie czuć ich prawdziwego smaku.
Wyzwiska typu "geniusze" czy "kłusole" może zrobią wrażenie na pięciolatku na mnie nie bo ja widzę je tylko jako krzyki bezsilności w stosunku do co się dzieje w realnym świecie nad wodą.
zugspize
I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
A troć to tak na marginesie jaka ryba?:)morska czy słodkowodna? Ja lubię placki ziemniaczane więc i TY musisz je lubić?litości.... Ja chodzę w bojówkach i w skórze to ty też musisz tak wyglądać?litości....Lubisz fileta bez ości-ja nie,-powalony jesteś? FILETA lubisz dziwaku?:))Zmień też nieco ton bo przyszłości ci tu nie wróżę,narobisz syfu i umkniesz jak wielu przed tobą z tak kwiecistym i świetnie dobranym słownictwem,o toku rozumowania(?) nie wspomnę.
Ty sie o moja przyszłość na tym portalu nie martw bo jakbys zajrzał na profil bo być wiedział że ja tu jestem o wiele dłużej niż ty kolego i wielu innych twoich naśladowców:) Co do troci mości panie to jakbyś dokładniej czytał to byś zrozumiał że chodzi o ryby typowo morskie a nie dwu-środowiskowe (tu się możesz dokształcić :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Salmo_trutta)
Ciekawe ilu z was zdało by ponownie egzamin na kartę jak wypisujecie takie brednie że troć to ryba morska hehe
heefed8
Wydaje mi się ze te slodkowodne żyjące w rzekach gdzie woda jest przesiąknięta chemią z pól i ściekami z oczyszczalni nie są aż takie czyste jak myślisz.,,geniusze" natomiast to nie żadne wyzwiska pod adresem tych panów a jedynie wyraz zachwytu nad ich wiedzą o rybach i podejściem do wędkarstwa :d hehe
Ty sie o moja przyszłość na tym portalu nie martw bo jakbys zajrzał na profil bo być wiedział że ja tu jestem o wiele dłużej niż ty kolego i wielu innych twoich naśladowców:)
Co do osoby Luxisa nie byłbym tak święcie przekonany , że on tu jest krócej .....
Ty sie o moja przyszłość na tym portalu nie martw bo jakbys zajrzał na profil bo być wiedział że ja tu jestem o wiele dłużej niż ty kolego i wielu innych twoich naśladowców:)
Co do osoby Luxisa nie byłbym tak święcie przekonany , że on tu jest krócej .....
Czyli zmienił konto ? Bo na tym jest od zeszłego roku z tego co widzę Może miał cos na sumieniu ? :d
To ty wymieniłeś trotkę jako rybę słodkowodną...cofnij się wyżej i przeczytaj:)O moją wiedzę się nie martw,w zeszłym tygodniu zapomniałem więcej niż ty się do końca życia nauczysz:)twoja przyszłośc mi lotto,przez ostatnie pięć lat tutaj takich pieniaczy migneło mi tu z milion:))
heefed8
Wydaje mi się ze te slodkowodne żyjące w rzekach gdzie woda jest przesiąknięta chemią z pól i ściekami z oczyszczalni nie są aż takie czyste jak myślisz.,,geniusze" natomiast to nie żadne wyzwiska pod adresem tych panów a jedynie wyraz zachwytu nad ich wiedzą o rybach i podejściem do wędkarstwa :d hehe
Chemia z pól? Jakich pól przecież w naszym kraju większość to nieużytki bo taniej sprowadzić jedzenie z zagranicy.
Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie z oczyszczalni to wypływa czysta woda a nie ścieki na tym polega sens ich istnienia.
Brudna woda to była za komuny jak co 6 miesięcy wszystkie ryby w rzece obracały sie do góry brzuchami po lepszym wypuszczeniu chemii z jednego z okolicznych zakładów (których też już w większości nie ma).
Jest naprawdę więcej do zrobienia dla dobra ryb i wód w naszym kraju jak krzyki że ktoś zabrał rybę.Tylko jakoś nikomu się nie chce.:)
Nie sugeruj się tym niebieskim rybiszonem:)
Czyli zmienił konto ? Bo na tym jest od zeszłego roku z tego co widzę Może miał cos na sumieniu ? :d
Miałem,chciałem zmienić świat:)
Luxis widzisz teraz że tu się nic nie zmieniło :))))))))))))))))))))
Czyli zmienił konto ? Bo na tym jest od zeszłego roku z tego co widzę Może miał cos na sumieniu ? :d
Miałem,chciałem zmienić świat:)
Pieniaczem to chyba ty jestes bo pierwszy zacząłeś gwiazdorzyć ze swoimi kolegami.Czyli kiepsko ci wyszło zmieniane świata ale szczerze mało mnie to interesuje bo ja tez juz takich jak ty widziałem sporo i na poważniejszych forach niz wedkuje.pl :d
zugspize
I reszta ,,geniuszy" chyba mają problemy z kubkami smakowymi skoro twierdzą że szczupak sandacz czy troć smakują lepiej niż morskie ryby jak mintaj morszczuk czy dorsz.Ja w odróznieniu od tych panów ,,smakoszy" którzy jeżdżą po mięso a nie na ryby,mam całą lodówke jedzenia więc nie muszę się dokarmiać rybami z rzek i jezior :d A jak już chcę zjęść rybkę to zdecydowanie bardziej wolę fileta bez ości z ryb które wymieniłem wcześniej.No ale skoro ci panowie aby przezyc muszą dokarmiać się nad wodą to racja muszą brać w końcu ludzkie zycie jest ważniejsze niż rybostan :d hehe
hmmmm pisze u ciebie w profilu że jesteś z PZW Piaski,czyżby chodziło o te piaski w wielkopolsce???????mam paru kumpli w piaskach:)))))))))))))))))))))bo również jestem z wielkopolski:))))))))))))))))))))możemy kiedyś osobiście podyskutować na temat kubków smakowych :)))))))))))))))))))))))bardzo lubię dyskusje tak w cztery oczy z ludźmi którzy mnie obrażają :)))))))))))))))))))))))))))