jo tp pitola wy na moim ulubionym zbiorniku hytocie take szczupole a jo od kwietnia niy byłech na rybach bo remontuja dom 4-ty miesiąc i raczyj w tym roku niy wyskocza już na rzeczyce a na drugi rok to chyba ino opolskie wykupia (przekludziłech sie ) 400m od odry miyszkom i raczej opolskie no chyba że wykupia tyż śląskie to sie wezna za te szczupolce rzeczyckie . fajny kaban
Mioł żech i ja fajnego kabana na Rzeczycach na kiju swego czasu .... Mom pytanie za punktów 100 punktów i jedna flacha ...Musza chycić pare leszczy -nie leszczyków ...Na myśl przyłązi mi Imielin i Pszczyna ....jak ktoś ma jeszcze jakiś dobry pomysł ( ale żeby z wozu nie walić kilometrów 100 nad woda ) ,to byłbych rad . Chodzi głównie o leszcza .Może być tu ,lub na priva .
Mioł żech i ja fajnego kabana na Rzeczycach na kiju swego czasu .... Mom pytanie za punktów 100 punktów i jedna flacha ...Musza chycić pare leszczy -nie leszczyków ...Na myśl przyłązi mi Imielin i Pszczyna ....jak ktoś ma jeszcze jakiś dobry pomysł ( ale żeby z wozu nie walić kilometrów 100 nad woda ) ,to byłbych rad . Chodzi głównie o leszcza .Może być tu ,lub na priva .
Cześć Darku...gdyby w tej chwili mi zależało na leszczu od 50cm wzwyż pognałbym na Małe Pławnowice.Metoda prosta, małe wiaderko kuku i pelletu do wody, zestawy włosowe z dwoma ziarenkami.Leszcze brały dopiero w nocy lub nad ranem, ilości ryb dupy nie urywały ale 2 lub 3 takie ponad 50cm prawie zawsze lądowały w podbieraku..Ja spróbowałbym właśnie tam;-)
daro ,zajebany jestem jak 80 latek po całodobowej wizycie w burdelu ...Z tym że te pipki zamieńmy na rybki w moim przypadku. Wjechołżech od ul.Malczewskiego nad jezioro - jechałem kole jakiegoś zajazdu po prawej stronie ,czy cos podobnego- nie wiym czy ktoś kojarzy - jedyna miejscówa blisko -zajęta . To jadymy dalej cos znaleźć -dup policja heheh...Pada mi że przynajmniej 2 dyszki mandatu ,bo nie wolno tam jeździć ,ale w końcu sie dogadałem i było tylko pouczenie . Coś żeśmy znaleźli ,ale musiałem samochód odstawić hektar ,do tego zajazdu -bo tam był parkin . Z rzutu brała tylko płoć - wszak że zacna ,ale tylko płoć .Na lechola trzeba było wyleźć w woderach ile sie do. ..a tu jedne tylko wodery ,kiere biere czasami ze sobą. Woda zimna ,ale w dzien kilka rzutów byz . Kilka ładnych łopat wlazło ,ale tak chimerycznie .Kilka bran fajnych naraz i dup ,kilka h cisza.Kolega wegorza wyhaczył na fileta ,ja tez miałem jedno branie . Dupło mi oparcie z łóżka karpiowego ,tak że poleżane było,pizgało gorzej jak w kieleckim ,no i te noszenie ...pompa siada ....Natomiast mysla że opłaca sie jechac na łódke .Jest tam jakis parking ,kole rybaczówki i można pochytac z łódki .To jest najlepsza chyba opcja na ten zbiornik..chyba że ktoś zna jakieś miejscówy do podjechania autem ,to tez sie kali ....dzisiaj łaże ,bo łaże -szkoda dnia ,ale browca nawet nie chytom ,bo mnie złamie na siedząco.
Witam to wiem kaj byles 😊 jo byl z drugiej strony ino my miejscowi to na pizdzikach jezdzymy ... odziwo brania byly jo chytol na wlosa dwie kuku i steropian zapachowy a na drugim zamiast styropianu kulka 10 plywajaco kilka odjazdow bylo efektem byl dwa liny 50 i 55 i karas 40 cm a potym bylo coroz gorzyj wodko dej zyc ale nocka wporzo pozdro
daro ,zajebany jestem jak 80 latek po całodobowej wizycie w burdelu ...Z tym że te pipki zamieńmy na rybki w moim przypadku. Wjechołżech od ul.Malczewskiego nad jezioro - jechałem kole jakiegoś zajazdu po prawej stronie ,czy cos podobnego- nie wiym czy ktoś kojarzy - jedyna miejscówa blisko -zajęta . To jadymy dalej cos znaleźć -dup policja heheh...Pada mi że przynajmniej 2 dyszki mandatu ,bo nie wolno tam jeździć ,ale w końcu sie dogadałem i było tylko pouczenie . Coś żeśmy znaleźli ,ale musiałem samochód odstawić hektar ,do tego zajazdu -bo tam był parkin . Z rzutu brała tylko płoć - wszak że zacna ,ale tylko płoć .Na lechola trzeba było wyleźć w woderach ile sie do. ..a tu jedne tylko wodery ,kiere biere czasami ze sobą. Woda zimna ,ale w dzien kilka rzutów byz . Kilka ładnych łopat wlazło ,ale tak chimerycznie .Kilka bran fajnych naraz i dup ,kilka h cisza.Kolega wegorza wyhaczył na fileta ,ja tez miałem jedno branie . Dupło mi oparcie z łóżka karpiowego ,tak że poleżane było,pizgało gorzej jak w kieleckim ,no i te noszenie ...pompa siada ....Natomiast mysla że opłaca sie jechac na łódke .Jest tam jakis parking ,kole rybaczówki i można pochytac z łódki .To jest najlepsza chyba opcja na ten zbiornik..chyba że ktoś zna jakieś miejscówy do podjechania autem ,to tez sie kali ....dzisiaj łaże ,bo łaże -szkoda dnia ,ale browca nawet nie chytom ,bo mnie złamie na siedząco.
Hehe....też w tym roku wybrałem się na zbiornik gdzie z parkingu na łowisko wychodziło jakies 10 minut....Z manelami na nocke wyszło ponad godzine, tasie nosiliśmy po 10m i powrót po reszte itd..Przeklinam ten dzień oj przeklinam..Kupiłem wózek za ponad 200zł i teraz leży bez sensu i planów...Od piątku do niedzieli siadam po raz pierwszy w tym roku na Chechle, zobaczymy czy woda coś da...pozdrawiam
Witom wszystkich kolego jackotis gratuluja piykno ryba jo we tym roku totalno klynska zero ryby łaza na ryby woda aż kipi od ryb i nic miejsce futrowane regularnie całe lato a jak u wos tyż tak kiepsko we tamtym roku każdy wypad to była conajmi jedna konkretno ryba a tera nic mom nadzieja że tego roku zima tak do....bie mrozym to bydzie co lepi na przyszły rok powodzynia i połomanio na metrowym amurze :)
Wypad na brandka i piękna walka z wąsatym ....Był dupny i a dalej to już historia ,bo za bardzo żech poluzował ..Kuźwa ,niestety - była ryba życia na kiju ,ale oblewam teraz porażka --tak że jakby znalazł sie na brzegu ,to bych oblewoł zdobycz-tak że na jedno wyłazi...
Zmiana była troche taktyki niż zwykle za radą wytrwanego pogromcy wąsatych -kiery pod wpływem sił perswazji- 40% - zdradził swoje tajne tajemnice heheh.....tajemnice kolegi są tak tajne i niespodziewane jak złoty cug ...hehe .....
Daro ...napisz jak tam chechło ....jadymy sie tam kąpać ,czy połowić ..? brało coś.... Destruktor .....napisz na priva ..
Wypad na brandka i piękna walka z wąsatym ....Był dupny i a dalej to już historia ,bo za bardzo żech poluzował ..Kuźwa ,niestety - była ryba życia na kiju ,ale oblewam teraz porażka --tak że jakby znalazł sie na brzegu ,to bych oblewoł zdobycz-tak że na jedno wyłazi...
Zmiana była troche taktyki niż zwykle za radą wytrwanego pogromcy wąsatych -kiery pod wpływem sił perswazji- 40% - zdradził swoje tajne tajemnice heheh.....tajemnice kolegi są tak tajne i niespodziewane jak złoty cug ...hehe .....
Daro ...napisz jak tam chechło ....jadymy sie tam kąpać ,czy połowić ..? brało coś.... Destruktor .....napisz na priva ..
Darku pierwsza noc bez brania, 6 wedek....3 na zywca z gruntu i 3 na karpia.Wieczorem bez brania z gruntu wyciągnąłem szczupaczka, totalnie mnie zaskoczył bo steropian nawet nie drgnął, ale takie ciulstwo się nie liczy...Druga noc przede mną, zobaczymy..A tak z ciekawostek to koło namiotu wyrosły mi małe 3 prawdziwki, hoduje je do jutra może nawet je podleje hehe....Aha,poprosze o ten złoty sposób na suma na PW ;-)
Spokojnie, on żyje. Po prostu ma ogrom pracy. Już od dłuższego czasu nie moge się z nim na rybki umówić.
A tak z innej beczki, ktoś wie może co stało się z naszym portalowym kolegą ZIONBELEM ???...Było go pełno w tym temacie a przepadł jak guzik w studni.
Siema chopy. Dzięki za pamięć :) Tak jak Grzegorz pisał kisze kisze jeszcze raz kisze w robocie. Z rybami się nie pochwałę w tym roku ale jeszcze nie wszystko stracone. Idzie jesień więc jeszcze za karpiem i metnookim usiade.
Co lepsze to w niedzielę na orliku zerwalem torebkę w kolanie i naderwalem krzyżówki :) Nogą w gipsie do końca miesiąca a potem orteza. Ale spokojnie orteza wchodzi do woderow bo już przymierzałem :)
A wy widzę siedzibie prawie każdy nad wodą. Po zazdrości. Pozdro dla wszystkich.
Zionbel -powitać sportowca amatora - heheh ...Też bych musioł na fusbal sie kiedyś skoczyć - jak Zionbel pisze że gips włazi do woderów ,to można zaryzykować hehe..
Daro zartuje z tymi tajemnicami ...Akurat trafil sie kolega kiery,też z nastawieniem na wąsatego sie wybroł .Ja zazwyczaj wale z gruntu ,standartowo z lenistwa i tyle .Tutaj zastosowałem sie do doświadczenia kolegi i łowiłżech z gruntu ,ale na zestawie był spławik -taki podwodny spławik...żywiec był podniesiony i ładnie pracowoł .....na rysuje przy okazji ...właśnie na taki zestaw wzioł - Jednak taki amator jak ja zdupcył po prostu sprawe to raz ,dwa na takie ryby trzeba być lepiej przygotowanym.. Daro ,a kaj tam samochody żeście zaparkowali? ..Łowicie od strony plaży ..
Zionbel -powitać sportowca amatora - heheh ...Też bych musioł na fusbal sie kiedyś skoczyć - jak Zionbel pisze że gips włazi do woderów ,to można zaryzykować hehe..
Daro zartuje z tymi tajemnicami ...Akurat trafil sie kolega kiery,też z nastawieniem na wąsatego sie wybroł .Ja zazwyczaj wale z gruntu ,standartowo z lenistwa i tyle .Tutaj zastosowałem sie do doświadczenia kolegi i łowiłżech z gruntu ,ale na zestawie był spławik -taki podwodny spławik...żywiec był podniesiony i ładnie pracowoł .....na rysuje przy okazji ...właśnie na taki zestaw wzioł - Jednak taki amator jak ja zdupcył po prostu sprawe to raz ,dwa na takie ryby trzeba być lepiej przygotowanym.. Daro ,a kaj tam samochody żeście zaparkowali? ..Łowicie od strony plaży ..
Darku gips to średnio ale za tydzień jak mi zdejma gips i zalicza stabilizator to będzie gites i cisna na ryby.:-) :-) :-)
Ps. Majster albo Daro jak z grzybami w tym roku stoicie ????
Witam Kolegów. Tydzień temu sobota, Kanał w Rudzińcu i "0". Dziś też kanał od 5:00 do 12:00. Kolega wyciągnął dwie płocie 30+ i na tym koniec. Ja okonia 30 cm na robala i w końcu PIERWSZY sandałek!!! Wziął na trupka z uklei. Co prawda tylko "wymiarowy" ale w końcu się udało. Miałem jeszcze dwa brania ale puste. Brał tylko na "całe" rybki. Kolega obok przesiedział z filetem od 5-12 i zero. Coś mi się zdaje, że polubię ten sposób łowienia. Wcześniej tylko "biała" ryba ale teraz..... Pozdrawiam. P.S. Dzięki kolegom za rady. Przydały się.
-Widzę Perwer że zacząłeś to robić profesjonalnie szkoda,że go nie przytrzymałeś. Ja byłem na jednej zasiadce sumowo- sandaczowej ale niestety nic nie ruszył. Teraz znowu z braku czasu robota robota długo nie pojade..
Zionbel -powitać sportowca amatora - heheh ...Też bych musioł na fusbal sie kiedyś skoczyć - jak Zionbel pisze że gips włazi do woderów ,to można zaryzykować hehe..
Daro zartuje z tymi tajemnicami ...Akurat trafil sie kolega kiery,też z nastawieniem na wąsatego sie wybroł .Ja zazwyczaj wale z gruntu ,standartowo z lenistwa i tyle .Tutaj zastosowałem sie do doświadczenia kolegi i łowiłżech z gruntu ,ale na zestawie był spławik -taki podwodny spławik...żywiec był podniesiony i ładnie pracowoł .....na rysuje przy okazji ...właśnie na taki zestaw wzioł - Jednak taki amator jak ja zdupcył po prostu sprawe to raz ,dwa na takie ryby trzeba być lepiej przygotowanym.. Daro ,a kaj tam samochody żeście zaparkowali? ..Łowicie od strony plaży ..
Wjezdzam autem na korone zbiornika i parkuje gdzieś koło knajpki lub jakiegoś kempingu, tak żeby nikomu wjazdu nie blokować.Tym razem wędkowałem na przeciw wyspy i auto zakotwiczyłem dosłownie na terenie jakiejś budy z żarciem, nikogo nie było tak że i problemu nie było, zawsze tak robie i nigdy mandatu nie dostałem....Co do ryb to ja dwie doby bez brania, nie licząc tego szczupaczka.Jedno jedyne branie na 6 kijów miał o 2.30 w nocy kumpel na płoć, dość ciekawe branie bo przez cały czas ryba wyciągała żyłke, nie stanęła nawet na sekundę, trzeba było zaciąć i niestety rybka nosi kolczyk w pysku, nawet jej nie poczuł.....Niestety i ja po tym bezrybiu robie przerwę..pozdrawiam
Spokojnie, on żyje. Po prostu ma ogrom pracy. Już od dłuższego czasu nie moge się z nim na rybki umówić.
A tak z innej beczki, ktoś wie może co stało się z naszym portalowym kolegą ZIONBELEM ???...Było go pełno w tym temacie a przepadł jak guzik w studni.
Siema chopy. Dzięki za pamięć :) Tak jak Grzegorz pisał kisze kisze jeszcze raz kisze w robocie. Z rybami się nie pochwałę w tym roku ale jeszcze nie wszystko stracone. Idzie jesień więc jeszcze za karpiem i metnookim usiade.
Co lepsze to w niedzielę na orliku zerwalem torebkę w kolanie i naderwalem krzyżówki :) Nogą w gipsie do końca miesiąca a potem orteza. Ale spokojnie orteza wchodzi do woderow bo już przymierzałem :)
A wy widzę siedzibie prawie każdy nad wodą. Po zazdrości. Pozdro dla wszystkich. Hej Zionbelos, prawie Cię uśmierciłem hehe......Grzyby mój drogi panie się pokazują, na chwile obecną jest mega wysyp maślaka, borowiki w sprawdzonych miejscach ale mało i małe, coraz więcej czerwonych kozaków i sporo siwych w zagajnikach brzozowych..Wszystkie grzyby za wyjątkiem maślaków i siwych na skrajach lasów i w rowach, w głębi lasu tylko papierzoki....Szybkiego powrotu do zdrowia życze;-)
Jeszcze z tydzień deszczyku i też pocisne do lasu. Może kolano wykuruje w ten czas :) A z piątku na sobotę za sandacze ponad. Pod warunkiem że mi gips we wtorek sciagna :) Pozdrowienia
Ryby nie biorą to trzeba szukać innych rozrywek.Zeby nie być gołosłownym dzisiejsze 45 minut w lesie i 6 kg.zdrowiutkiego młodego maślaka, mój nowy rekord jeśli chodzi o czas i ilość;-)
Ryby nie biorą to trzeba szukać innych rozrywek.Zeby nie być gołosłownym dzisiejsze 45 minut w lesie i 6 kg.zdrowiutkiego młodego maślaka, mój nowy rekord jeśli chodzi o czas i ilość;-) Te kierowniku a to z twoich stałych rejonów ????
Ryby nie biorą to trzeba szukać innych rozrywek.Zeby nie być gołosłownym dzisiejsze 45 minut w lesie i 6 kg.zdrowiutkiego młodego maślaka, mój nowy rekord jeśli chodzi o czas i ilość;-) Te kierowniku a to z twoich stałych rejonów ???? Stałe rejony te prawdziwkowe muszą poczekać do piątku.To nowe miejsce które pokazał mi kumpel z roboty, bo miejsc na maślaki nigdy nie miałem, jestem typowym borowikowym zbieraczem ale na początek sezonu i takie maślaczki niesamowicie cieszą.
Pogoria - 3 dni nad wodą. Kolega miał podobnego, ponadto wyciągneliśmy dwa mniejsze amury 72 - 78 cm i dwa karpie 52 -53 cm. Oby większość wyjazdów tak się kończyła.
ja teraz dwie nocki na rybach, przedwczoraj sprawdzić mój ulubiony staw, ale ciągle zarośnięy, więc po drugiej dużej rybie straconej w chaszczasz spakowałem klamoty i do dom. Wpadły średnie karasie.
Wczorajsza nocka na Kolejorzu i słuchajcie co mi się trafiło! W zeszłym tygodniu też miałem przygodę z dużym sumem, tylko że mi nie dość, że się spiął to jeszcze kołowrotek karpiowy nie wytrzymał i jedzie na reklamacje :) Więc wczoraj do karpiówki założyłem zwykły feederowy. I nagle JEB! Larmo jak cholera, Rod-POD obraca się do góry nogami, a moja karpiówa płynie po wodzie i tnie ją jak motorówka. Moja ulubiona karpiówka! Czytałem, słyszałem o takich rzeczach, ale nie wierzyłem! No nic, pogodzony ze stratą, robie przegląd sprzętu w aucie, wyciągam kolejną karpiówę, zakładam kołowrotek ze spinningu i tak łowie do rana. Z ryb wpadło kilka płoci +30cm na drgającą, a na karpio-spin karaś 40cm i karp 54cm. Rano, jak się rozjaśniło, patrzę a na środku stawu jakiś kij. Byłem pewny, że to moja wędka, na granicy rzutu. Oddałem chyba kilkadziesiąt rzutów z ciężarkiem 80g na pełnej parze, żeby dociepnąć. Barku nie czuję, ale pykło, zahaczyła się. Pod brzegiem spadła, ale już szło dorzucić blachą spiningową i wyszło.
Uczcie się na moich błędach: Nie odchodź od wędki, jeśli nie masz wolnego biegu! Ja miałem tylko 3-4 metry do wędki, ale nie zdążyłem, a takie pomyłki mogą być kosztowne!
Witam tak czytam wasze wpisy o rybach i grzybach ja nic ani jedno ani drugie Jakas klęska pech ostatnie ryby przypon poszedl,nauczony zawiązałem plecionkę, Dzis wypad na Dwory2 wody malo,i wialo od 5 rano do 14 tylko 2 brania 1 pudło 2 ---- jest siedzi ladna rybka walczy az milo juz przy podbieraku i ........ strzelil hak no k.....amur tak na oko 70+ sobie poszedł i znowu nauczka ze nie warto kupować haki za 2,50 op.
od 15,30 na Słupsku do 19 nic same płoteczki 15 cm Wczoraj skuszony wiadomosciami o grzybach wypad 2 godz i ......... nic no szok jedyna pociecha że czas nad wodą i w lesie bezcenny pozdrawiam
kolego ja mialem identyczna sytuacje jakeis 2 tyg temu - siedziałem sobie na komercyjnym stawie w Sierakowicach, wlasciwie juz sie skladalem - wszystko w bagazniku poza ostatnim kijem ktory zdjalem z podporek i polozylem jakies 2-3m od brzegu. DOslownie odwrocilem sie tylem na kilka sekund...nagle slysze szum i odwracajac sie widze juz wedke w wodzie - nie mialem szans doskoczyć. Desperacko wyciagam spinning i rzucam orientacyjnie przed siebie - chyba 6-7 rzut- czuje opór- wedka zahaczona - udalo mi sie ją dociągnąc do brzegu a potem wyjąc wiszącego na niej karpika 1,5 kg. Wiec jak widzicie - co potrafi mala ryba, nie mowiac o duzej sztuce... a bylbym okolo 500zl w plecy za ten kij i kolowrotek :D
miołem chwila wolnego to tam podskoczyłem bo ciągnie w stare strony tym bardziej że teraz mam ciut nawet bliżej od przeprowadzki i widać że tam sie fest zmieniło coś robią z brzegami jakieś umocnienia i to dość wielkie odcinki to teraz ino czekać aż oczywiście po swojemu zrobią zakazy wjazdu autami i bydzie eldorado jak ta lala ino ze 2 kilosy na plerach i już nad wodziczką he , a jo teraz mom odra i pełno żwirowni pod nosym ino czasu brak i to boli fest jak śpiywo zespół obersliesen notabene fajno muza warto posuchać
Siema Pany. Wbijam dzisiaj na Kanał do Ujazdu a tu mnie jakiś pajac atakuje że 10 mam wycalowac za łowienie w tym miejscu. Zrobili marine, powiesili info teren prywatny i zatoka popłynęła. 10 za wędkowanie na tzw. Cyplu... Co za kraj :(
Zionbel ,Najniższa krajowa ma być 15 zeta za godzine ,to szefowie pracownikom tymi ze średnimi stawkami -wiekszym stażem - dadzą pewnie 30 zeta heheh...tak że korzystaj z tych 10 zł, bo za rok bedziesz w EURO płacił he.... Wiem że chory kraj ,tylko wydaje mi sie że na kanale nikt nie może zrobić prywaty .Nawet jak ktoś coś wykupił w tym miejscu ,to branie kasy za łowienie wydaje mi sie jakimś przekrętem. ...Moga sie mylić.
Siema Pany. Wbijam dzisiaj na Kanał do Ujazdu a tu mnie jakiś pajac atakuje że 10 mam wycalowac za łowienie w tym miejscu. Zrobili marine, powiesili info teren prywatny i zatoka popłynęła. 10 za wędkowanie na tzw. Cyplu... Co za kraj :( Siema Grzegorz mogles mu powiedziec ze za dychu to Ci moze do Paszczu wziasc za lodka:) nie moga pobierac dodatkowych oplat!!szukal glupiego i myslal ze zaplacisz!!nie ma tam tabliczki zakaz wedkowania postawionej przez PZW Opole wiec Cie moze cmoknac
Zionbel gość który wprowadził tą opłatę może ją pobierać sam od siebie. Łamie co najmniej dwie ustawy i wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. Po pierwsze Ustawa Prawo Wodne określa że każdy ma wolny dostęp do wody ogólnodostępnej, i ma obowiązek udostępnienia 1,5 od brzegu w celach turystycznych i sportowych Przepis art .28 ust. 2 tego prawa mówi, że
właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych powszechnym
korzystaniem jest obowiązany zapewnić dostęp do wody w sposób
umożliwiający to korzystanie. Wobec powyższego Właścicielowi nie wolno celowo utrudniać poruszania się w linii brzegowej ani podejmować działań, które mogłyby to uniemożliwić. Sytuację tę
porządkuje ( korzystne dla żeglarzy, wędkarzy, turystów ) wydane orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego
(sygnatura akt: II OSK 621/12).
Art. 34 ust. 1 i 2
prawa wodnego ustanawiają prawo do powszechnego korzystania z wód
publicznych śródlądowych i morskich dla każdego, m. in. do wypoczynku,
turystyki, uprawiania sportów wodnych.
Według NSA każdy może więc domagać się wyznaczenia dostępu do jeziora.
Tak więc turysta,
żeglarz czy wędkarz będzie mógł domagać się od miejscowych władz, w
drodze decyzji administracyjnej, zapewnienia mu dostępu do brzegów wód
publicznych. Ponadto gdyby gościowi przyszło do głowy siłą usnąć kogoś z tego terenu musi wiedzieć że popełnia przestępstwo z art. 191 § 1 k.k. (Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub
groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania,
zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.) Proponuję wędkować dalej i nie przejmować się tą sytuacją, a w razie draki zachować spokój i wezwać policję. Zarządcą kanału jest RZGW Gliwice i to ono wydało PZW decyzję na gospodarkę rybacką na wodach Kanału.
Witom chopy cosik tu pusto to napisza byłech wczora umie na chechle ze spinym se połazić ziele ziele ziele ziele ziele wchu..... zielo woda opadła jest myni wody niz we lato żeby tak zje... ć tako fajno woda żeby pochytać to by trza kosa grabie i sie wyczyścić plac we wodzie szkoda zaniydługo to jużani niy pudzie sie kompać bez te ziele to tela połomanio życz a:)
Cześć -jo niestety przez robota ,nie moge nawet z ojcem i bracikiem na grzyby sie ugadać ,a o rybach nie ma mowy ....ale na pewno ogarna z jeden wypad na jesień...
Siema Pany. Wbijam dzisiaj na Kanał do Ujazdu a tu mnie jakiś pajac atakuje że 10 mam wycalowac za łowienie w tym miejscu. Zrobili marine, powiesili info teren prywatny i zatoka popłynęła. 10 za wędkowanie na tzw. Cyplu... Co za kraj :( Wchodziłeś na cypel? Znajomy też płacił,ja ostatnio łowiłem od drogi do Niezdrowic i nikt nic nie chciał..
3,4 kozłowa Góra cały dzień i nocka totalne zero na drapieżnika i białą rybę,
5,6,8 Skałka Świętochłowice dziennie kilka godzin jedno branie wzdręga karp niby chodził komuś tam udało się jednego wyciągnąć na
10 lub więcej wędkarzy klapa jak nic,
10 Imielin fala jak nad morzem łódkami nie potrafili na wiosłach wrócić na rybaczówkę a my z brzegu zero na drapieżnika na białą nie szło zestawu położyć taka fala jak wzięła płoć taka 15 cm to nie wiadomo było nawet kiedy tak więc po południu na Skałkę a tam znowu nic tak że ludzie napiszcie chociaż na privie gdzie mam jechać żeby trochę z rybą powalczyć na kiju ją poczuć bo oszaleję.
Witom naruto1919 chopie jo we tym roku chyciyłech jednego karpika wtóry mioł ok 10 cm a we tamtym roku było ich trocha a dwa trzi lata tymu było super ja ryba niy biere to nikaj niy pochytosz a siedzieć pora dni żeby chycić jedna abo dwie ryby szkoda zdrowio jo tyż we tym roku mom słabe efekty ale mom nadzieja że prziszły bydzie lepszy . Jedyne na co jeszcze licza we tym roku to spining nara i połomanio
do wos to tragedia te bezrybie a jo przy tym remoncie to ostatni roz byłem na rybach w połowie kwietnia tragedia niby ale z drugi strony skoro niy brało to niy ma czego żałować ale na drugi rok odra i wszystkie żwirownie w promieniu 10 km od Ciska opanowane do perfekcji byda mioł heh
Destruktor nie zgodzę się. Jestem 3 dzień w domu a przedtem byłem 2 tygodnie na rybach i dostaje do głowy :P Więcej zdrowia straciłem oglądając ten szajs w telewizorze niż przy najchłodniejszych nockach przy wodzie ( a przymrozki były) .
jo tp pitola wy na moim ulubionym zbiorniku hytocie take szczupole a jo od kwietnia niy byłech na rybach bo remontuja dom 4-ty miesiąc i raczyj w tym roku niy wyskocza już na rzeczyce a na drugi rok to chyba ino opolskie wykupia (przekludziłech sie ) 400m od odry miyszkom i raczej opolskie no chyba że wykupia tyż śląskie to sie wezna za te szczupolce rzeczyckie . fajny kaban
Mioł żech i ja fajnego kabana na Rzeczycach na kiju swego czasu .... Mom pytanie za punktów 100 punktów i jedna flacha ...Musza chycić pare leszczy -nie leszczyków ...Na myśl przyłązi mi Imielin i Pszczyna ....jak ktoś ma jeszcze jakiś dobry pomysł ( ale żeby z wozu nie walić kilometrów 100 nad woda ) ,to byłbych rad . Chodzi głównie o leszcza .Może być tu ,lub na priva .
Mioł żech i ja fajnego kabana na Rzeczycach na kiju swego czasu .... Mom pytanie za punktów 100 punktów i jedna flacha ...Musza chycić pare leszczy -nie leszczyków ...Na myśl przyłązi mi Imielin i Pszczyna ....jak ktoś ma jeszcze jakiś dobry pomysł ( ale żeby z wozu nie walić kilometrów 100 nad woda ) ,to byłbych rad . Chodzi głównie o leszcza .Może być tu ,lub na priva .
Cześć Darku...gdyby w tej chwili mi zależało na leszczu od 50cm wzwyż pognałbym na Małe Pławnowice.Metoda prosta, małe wiaderko kuku i pelletu do wody, zestawy włosowe z dwoma ziarenkami.Leszcze brały dopiero w nocy lub nad ranem, ilości ryb dupy nie urywały ale 2 lub 3 takie ponad 50cm prawie zawsze lądowały w podbieraku..Ja spróbowałbym właśnie tam;-)
Dzięki daro za rade ,ale z małych Pławek nie skorzystam .....ale spoko ,dzięks za odzew.
Właśnie wróciłem z Imielina -- mam dość wypraw na jakiś czas.
Właśnie wróciłem z Imielina -- mam dość wypraw na jakiś czas.
Masz dość??....Dlaczego???...opowiadaj
daro ,zajebany jestem jak 80 latek po całodobowej wizycie w burdelu ...Z tym że te pipki zamieńmy na rybki w moim przypadku.
Wjechołżech od ul.Malczewskiego nad jezioro - jechałem kole jakiegoś zajazdu po prawej stronie ,czy cos podobnego- nie wiym czy ktoś kojarzy - jedyna miejscówa blisko -zajęta . To jadymy dalej cos znaleźć -dup policja heheh...Pada mi że przynajmniej 2 dyszki mandatu ,bo nie wolno tam jeździć ,ale w końcu sie dogadałem i było tylko pouczenie .
Coś żeśmy znaleźli ,ale musiałem samochód odstawić hektar ,do tego zajazdu -bo tam był parkin . Z rzutu brała tylko płoć - wszak że zacna ,ale tylko płoć .Na lechola trzeba było wyleźć w woderach ile sie do. ..a tu jedne tylko wodery ,kiere biere czasami ze sobą. Woda zimna ,ale w dzien kilka rzutów byz . Kilka ładnych łopat wlazło ,ale tak chimerycznie .Kilka bran fajnych naraz i dup ,kilka h cisza.Kolega wegorza wyhaczył na fileta ,ja tez miałem jedno branie . Dupło mi oparcie z łóżka karpiowego ,tak że poleżane było,pizgało gorzej jak w kieleckim ,no i te noszenie ...pompa siada ....Natomiast mysla że opłaca sie jechac na łódke .Jest tam jakis parking ,kole rybaczówki i można pochytac z łódki .To jest najlepsza chyba opcja na ten zbiornik..chyba że ktoś zna jakieś miejscówy do podjechania autem ,to tez sie kali ....dzisiaj łaże ,bo łaże -szkoda dnia ,ale browca nawet nie chytom ,bo mnie złamie na siedząco.
Witam to wiem kaj byles 😊 jo byl z drugiej strony ino my miejscowi to na pizdzikach jezdzymy ... odziwo brania byly jo chytol na wlosa dwie kuku i steropian zapachowy a na drugim zamiast styropianu kulka 10 plywajaco kilka odjazdow bylo efektem byl dwa liny 50 i 55 i karas 40 cm a potym bylo coroz gorzyj wodko dej zyc ale nocka wporzo pozdro
daro ,zajebany jestem jak 80 latek po całodobowej wizycie w burdelu ...Z tym że te pipki zamieńmy na rybki w moim przypadku.
Wjechołżech od ul.Malczewskiego nad jezioro - jechałem kole jakiegoś zajazdu po prawej stronie ,czy cos podobnego- nie wiym czy ktoś kojarzy - jedyna miejscówa blisko -zajęta . To jadymy dalej cos znaleźć -dup policja heheh...Pada mi że przynajmniej 2 dyszki mandatu ,bo nie wolno tam jeździć ,ale w końcu sie dogadałem i było tylko pouczenie .
Coś żeśmy znaleźli ,ale musiałem samochód odstawić hektar ,do tego zajazdu -bo tam był parkin . Z rzutu brała tylko płoć - wszak że zacna ,ale tylko płoć .Na lechola trzeba było wyleźć w woderach ile sie do. ..a tu jedne tylko wodery ,kiere biere czasami ze sobą. Woda zimna ,ale w dzien kilka rzutów byz . Kilka ładnych łopat wlazło ,ale tak chimerycznie .Kilka bran fajnych naraz i dup ,kilka h cisza.Kolega wegorza wyhaczył na fileta ,ja tez miałem jedno branie . Dupło mi oparcie z łóżka karpiowego ,tak że poleżane było,pizgało gorzej jak w kieleckim ,no i te noszenie ...pompa siada ....Natomiast mysla że opłaca sie jechac na łódke .Jest tam jakis parking ,kole rybaczówki i można pochytac z łódki .To jest najlepsza chyba opcja na ten zbiornik..chyba że ktoś zna jakieś miejscówy do podjechania autem ,to tez sie kali ....dzisiaj łaże ,bo łaże -szkoda dnia ,ale browca nawet nie chytom ,bo mnie złamie na siedząco.
Hehe....też w tym roku wybrałem się na zbiornik gdzie z parkingu na łowisko wychodziło jakies 10 minut....Z manelami na nocke wyszło ponad godzine, tasie nosiliśmy po 10m i powrót po reszte itd..Przeklinam ten dzień oj przeklinam..Kupiłem wózek za ponad 200zł i teraz leży bez sensu i planów...Od piątku do niedzieli siadam po raz pierwszy w tym roku na Chechle, zobaczymy czy woda coś da...pozdrawiam
A tak z innej beczki, ktoś wie może co stało się z naszym portalowym kolegą ZIONBELEM ???...Było go pełno w tym temacie a przepadł jak guzik w studni.
Mam swój rekord - amur 100 cm 16,5 kg
Spokojnie, on żyje. Po prostu ma ogrom pracy. Już od dłuższego czasu nie moge się z nim na rybki umówić.
A tak z innej beczki, ktoś wie może co stało się z naszym portalowym kolegą ZIONBELEM ???...Było go pełno w tym temacie a przepadł jak guzik w studni.
dobra torpeda!!gdzie go wyjołeś??
dobra torpeda!!gdzie go wyjołeś??
Witom wszystkich kolego jackotis gratuluja piykno ryba jo we tym roku totalno klynska zero ryby łaza na ryby woda aż kipi od ryb i nic miejsce futrowane regularnie całe lato a jak u wos tyż tak kiepsko we tamtym roku każdy wypad to była conajmi jedna konkretno ryba a tera nic mom nadzieja że tego roku zima tak do....bie mrozym to bydzie co lepi na przyszły rok powodzynia i połomanio na metrowym amurze :)
Wypad na brandka i piękna walka z wąsatym ....Był dupny i a dalej to już historia ,bo za bardzo żech poluzował ..Kuźwa ,niestety - była ryba życia na kiju ,ale oblewam teraz porażka --tak że jakby znalazł sie na brzegu ,to bych oblewoł zdobycz-tak że na jedno wyłazi...
Zmiana była troche taktyki niż zwykle za radą wytrwanego pogromcy wąsatych -kiery pod wpływem sił perswazji- 40% - zdradził swoje tajne tajemnice heheh.....tajemnice kolegi są tak tajne i niespodziewane jak złoty cug ...hehe .....
Daro ...napisz jak tam chechło ....jadymy sie tam kąpać ,czy połowić ..? brało coś....
Destruktor .....napisz na priva ..
Wypad na brandka i piękna walka z wąsatym ....Był dupny i a dalej to już historia ,bo za bardzo żech poluzował ..Kuźwa ,niestety - była ryba życia na kiju ,ale oblewam teraz porażka --tak że jakby znalazł sie na brzegu ,to bych oblewoł zdobycz-tak że na jedno wyłazi...
Zmiana była troche taktyki niż zwykle za radą wytrwanego pogromcy wąsatych -kiery pod wpływem sił perswazji- 40% - zdradził swoje tajne tajemnice heheh.....tajemnice kolegi są tak tajne i niespodziewane jak złoty cug ...hehe .....
Daro ...napisz jak tam chechło ....jadymy sie tam kąpać ,czy połowić ..? brało coś....
Destruktor .....napisz na priva ..
Darku pierwsza noc bez brania, 6 wedek....3 na zywca z gruntu i 3 na karpia.Wieczorem bez brania z gruntu wyciągnąłem szczupaczka, totalnie mnie zaskoczył bo steropian nawet nie drgnął, ale takie ciulstwo się nie liczy...Druga noc przede mną, zobaczymy..A tak z ciekawostek to koło namiotu wyrosły mi małe 3 prawdziwki, hoduje je do jutra może nawet je podleje hehe....Aha,poprosze o ten złoty sposób na suma na PW ;-)
Spokojnie, on żyje. Po prostu ma ogrom pracy. Już od dłuższego czasu nie moge się z nim na rybki umówić.
A tak z innej beczki, ktoś wie może co stało się z naszym portalowym kolegą ZIONBELEM ???...Było go pełno w tym temacie a przepadł jak guzik w studni.
Siema chopy.
Dzięki za pamięć :)
Tak jak Grzegorz pisał kisze kisze jeszcze raz kisze w robocie.
Z rybami się nie pochwałę w tym roku ale jeszcze nie wszystko stracone.
Idzie jesień więc jeszcze za karpiem i metnookim usiade.
Co lepsze to w niedzielę na orliku zerwalem torebkę w kolanie i naderwalem
krzyżówki :)
Nogą w gipsie do końca miesiąca a potem orteza.
Ale spokojnie orteza wchodzi do woderow bo już przymierzałem :)
A wy widzę siedzibie prawie każdy nad wodą.
Po zazdrości.
Pozdro dla wszystkich.
Zionbel -powitać sportowca amatora - heheh ...Też bych musioł na fusbal sie kiedyś skoczyć - jak Zionbel pisze że gips włazi do woderów ,to można zaryzykować hehe..
Daro zartuje z tymi tajemnicami ...Akurat trafil sie kolega kiery,też z nastawieniem na wąsatego sie wybroł .Ja zazwyczaj wale z gruntu ,standartowo z lenistwa i tyle .Tutaj zastosowałem sie do doświadczenia kolegi i łowiłżech z gruntu ,ale na zestawie był spławik -taki podwodny spławik...żywiec był podniesiony i ładnie pracowoł .....na rysuje przy okazji ...właśnie na taki zestaw wzioł - Jednak taki amator jak ja zdupcył po prostu sprawe to raz ,dwa na takie ryby trzeba być lepiej przygotowanym..
Daro ,a kaj tam samochody żeście zaparkowali? ..Łowicie od strony plaży ..
Zionbel -powitać sportowca amatora - heheh ...Też bych musioł na fusbal sie kiedyś skoczyć - jak Zionbel pisze że gips włazi do woderów ,to można zaryzykować hehe..
Daro zartuje z tymi tajemnicami ...Akurat trafil sie kolega kiery,też z nastawieniem na wąsatego sie wybroł .Ja zazwyczaj wale z gruntu ,standartowo z lenistwa i tyle .Tutaj zastosowałem sie do doświadczenia kolegi i łowiłżech z gruntu ,ale na zestawie był spławik -taki podwodny spławik...żywiec był podniesiony i ładnie pracowoł .....na rysuje przy okazji ...właśnie na taki zestaw wzioł - Jednak taki amator jak ja zdupcył po prostu sprawe to raz ,dwa na takie ryby trzeba być lepiej przygotowanym..
Daro ,a kaj tam samochody żeście zaparkowali? ..Łowicie od strony plaży ..
Darku gips to średnio ale za tydzień jak mi zdejma gips i zalicza stabilizator to będzie gites i cisna na ryby.:-) :-) :-)
Ps. Majster albo Daro jak z grzybami w tym roku stoicie ????
Witam Kolegów.
Tydzień temu sobota, Kanał w Rudzińcu i "0".
Dziś też kanał od 5:00 do 12:00. Kolega wyciągnął dwie płocie 30+ i na tym koniec. Ja okonia 30 cm na robala i w końcu PIERWSZY sandałek!!! Wziął na trupka z uklei. Co prawda tylko "wymiarowy" ale w końcu się udało. Miałem jeszcze dwa brania ale puste. Brał tylko na "całe" rybki. Kolega obok przesiedział z filetem od 5-12 i zero.
Coś mi się zdaje, że polubię ten sposób łowienia. Wcześniej tylko "biała" ryba ale teraz.....
Pozdrawiam.
P.S. Dzięki kolegom za rady. Przydały się.
-Widzę Perwer że zacząłeś to robić profesjonalnie szkoda,że go nie przytrzymałeś. Ja byłem na jednej zasiadce sumowo- sandaczowej ale niestety nic nie ruszył. Teraz znowu z braku czasu robota robota długo nie pojade..
Zionbel -powitać sportowca amatora - heheh ...Też bych musioł na fusbal sie kiedyś skoczyć - jak Zionbel pisze że gips włazi do woderów ,to można zaryzykować hehe..
Daro zartuje z tymi tajemnicami ...Akurat trafil sie kolega kiery,też z nastawieniem na wąsatego sie wybroł .Ja zazwyczaj wale z gruntu ,standartowo z lenistwa i tyle .Tutaj zastosowałem sie do doświadczenia kolegi i łowiłżech z gruntu ,ale na zestawie był spławik -taki podwodny spławik...żywiec był podniesiony i ładnie pracowoł .....na rysuje przy okazji ...właśnie na taki zestaw wzioł - Jednak taki amator jak ja zdupcył po prostu sprawe to raz ,dwa na takie ryby trzeba być lepiej przygotowanym..
Daro ,a kaj tam samochody żeście zaparkowali? ..Łowicie od strony plaży ..
Wjezdzam autem na korone zbiornika i parkuje gdzieś koło knajpki lub jakiegoś kempingu, tak żeby nikomu wjazdu nie blokować.Tym razem wędkowałem na przeciw wyspy i auto zakotwiczyłem dosłownie na terenie jakiejś budy z żarciem, nikogo nie było tak że i problemu nie było, zawsze tak robie i nigdy mandatu nie dostałem....Co do ryb to ja dwie doby bez brania, nie licząc tego szczupaczka.Jedno jedyne branie na 6 kijów miał o 2.30 w nocy kumpel na płoć, dość ciekawe branie bo przez cały czas ryba wyciągała żyłke, nie stanęła nawet na sekundę, trzeba było zaciąć i niestety rybka nosi kolczyk w pysku, nawet jej nie poczuł.....Niestety i ja po tym bezrybiu robie przerwę..pozdrawiam
Spokojnie, on żyje. Po prostu ma ogrom pracy. Już od dłuższego czasu nie moge się z nim na rybki umówić.
A tak z innej beczki, ktoś wie może co stało się z naszym portalowym kolegą ZIONBELEM ???...Było go pełno w tym temacie a przepadł jak guzik w studni.
Siema chopy.
Dzięki za pamięć :)
Tak jak Grzegorz pisał kisze kisze jeszcze raz kisze w robocie.
Z rybami się nie pochwałę w tym roku ale jeszcze nie wszystko stracone.
Idzie jesień więc jeszcze za karpiem i metnookim usiade.
Co lepsze to w niedzielę na orliku zerwalem torebkę w kolanie i naderwalem
krzyżówki :)
Nogą w gipsie do końca miesiąca a potem orteza.
Ale spokojnie orteza wchodzi do woderow bo już przymierzałem :)
A wy widzę siedzibie prawie każdy nad wodą.
Po zazdrości.
Pozdro dla wszystkich.
Hej Zionbelos, prawie Cię uśmierciłem hehe......Grzyby mój drogi panie się pokazują, na chwile obecną jest mega wysyp maślaka, borowiki w sprawdzonych miejscach ale mało i małe, coraz więcej czerwonych kozaków i sporo siwych w zagajnikach brzozowych..Wszystkie grzyby za wyjątkiem maślaków i siwych na skrajach lasów i w rowach, w głębi lasu tylko papierzoki....Szybkiego powrotu do zdrowia życze;-)
Jeszcze z tydzień deszczyku i też pocisne do lasu.
Może kolano wykuruje w ten czas :)
A z piątku na sobotę za sandacze ponad.
Pod warunkiem że mi gips we wtorek sciagna :)
Pozdrowienia
Byłem tydzień temu na chwilkę żadnych psioków jeden jedyny grzyb borowiczek.
Ryby nie biorą to trzeba szukać innych rozrywek.Zeby nie być gołosłownym dzisiejsze 45 minut w lesie i 6 kg.zdrowiutkiego młodego maślaka, mój nowy rekord jeśli chodzi o czas i ilość;-)
Ryby niy gryzom , ale grziby sie puściyły , maśloki , kozoki siwe i cerwone .
Ryby nie biorą to trzeba szukać innych rozrywek.Zeby nie być gołosłownym dzisiejsze 45 minut w lesie i 6 kg.zdrowiutkiego młodego maślaka, mój nowy rekord jeśli chodzi o czas i ilość;-)
Te kierowniku a to z twoich stałych rejonów ????
Ryby nie biorą to trzeba szukać innych rozrywek.Zeby nie być gołosłownym dzisiejsze 45 minut w lesie i 6 kg.zdrowiutkiego młodego maślaka, mój nowy rekord jeśli chodzi o czas i ilość;-)
Te kierowniku a to z twoich stałych rejonów ????
Stałe rejony te prawdziwkowe muszą poczekać do piątku.To nowe miejsce które pokazał mi kumpel z roboty, bo miejsc na maślaki nigdy nie miałem, jestem typowym borowikowym zbieraczem ale na początek sezonu i takie maślaczki niesamowicie cieszą.
dobra torpeda!!gdzie go wyjołeś??
Pogoria - 3 dni nad wodą. Kolega miał podobnego, ponadto wyciągneliśmy dwa mniejsze amury 72 - 78 cm i dwa karpie 52 -53 cm. Oby większość wyjazdów tak się kończyła.
Siema Panowie!
ja teraz dwie nocki na rybach, przedwczoraj sprawdzić mój ulubiony staw, ale ciągle zarośnięy, więc po drugiej dużej rybie straconej w chaszczasz spakowałem klamoty i do dom. Wpadły średnie karasie.
Wczorajsza nocka na Kolejorzu i słuchajcie co mi się trafiło! W zeszłym tygodniu też miałem przygodę z dużym sumem, tylko że mi nie dość, że się spiął to jeszcze kołowrotek karpiowy nie wytrzymał i jedzie na reklamacje :) Więc wczoraj do karpiówki założyłem zwykły feederowy. I nagle JEB!
Larmo jak cholera, Rod-POD obraca się do góry nogami, a moja karpiówa płynie po wodzie i tnie ją jak motorówka. Moja ulubiona karpiówka! Czytałem, słyszałem o takich rzeczach, ale nie wierzyłem! No nic, pogodzony ze stratą, robie przegląd sprzętu w aucie, wyciągam kolejną karpiówę, zakładam kołowrotek ze spinningu i tak łowie do rana. Z ryb wpadło kilka płoci +30cm na drgającą, a na karpio-spin karaś 40cm i karp 54cm.
Rano, jak się rozjaśniło, patrzę a na środku stawu jakiś kij. Byłem pewny, że to moja wędka, na granicy rzutu. Oddałem chyba kilkadziesiąt rzutów z ciężarkiem 80g na pełnej parze, żeby dociepnąć. Barku nie czuję, ale pykło, zahaczyła się. Pod brzegiem spadła, ale już szło dorzucić blachą spiningową i wyszło.
Uczcie się na moich błędach: Nie odchodź od wędki, jeśli nie masz wolnego biegu! Ja miałem tylko 3-4 metry do wędki, ale nie zdążyłem, a takie pomyłki mogą być kosztowne!
pozdrawiam,
Artur
Witam
tak czytam wasze wpisy o rybach i grzybach ja nic ani jedno ani drugie
Jakas klęska pech ostatnie ryby przypon poszedl,nauczony zawiązałem plecionkę,
Dzis wypad na Dwory2 wody malo,i wialo od 5 rano do 14 tylko 2 brania 1 pudło
2 ---- jest siedzi ladna rybka walczy az milo juz przy podbieraku i ........
strzelil hak no k.....amur tak na oko 70+ sobie poszedł
i znowu nauczka ze nie warto kupować haki za 2,50 op.
od 15,30 na Słupsku do 19 nic same płoteczki 15 cm
Wczoraj skuszony wiadomosciami o grzybach wypad 2 godz i ......... nic
no szok
jedyna pociecha że czas nad wodą i w lesie bezcenny
pozdrawiam
Od przyszłego roku zbiornik Dzierżno Duże (Rzeczyce) będzie zbiornikiem NO KILL !!!!!!!!!. Może za kilka lat będzie prawdziwe eldorado.
http://www.katowice.pzw.org.pl/wiadomosci/120489/60/posiedzenie_wladz_okregu__24_wrzesien
Siemanko....dzisiaj miały być prawdziwki i były.Grzyby tylko w tajnym miejscu, reszta lasu sucha jak pieprz i bez grzyba;-)
kolego ja mialem identyczna sytuacje jakeis 2 tyg temu - siedziałem sobie na komercyjnym stawie w Sierakowicach, wlasciwie juz sie skladalem - wszystko w bagazniku poza ostatnim kijem ktory zdjalem z podporek i polozylem jakies 2-3m od brzegu. DOslownie odwrocilem sie tylem na kilka sekund...nagle slysze szum i odwracajac sie widze juz wedke w wodzie - nie mialem szans doskoczyć. Desperacko wyciagam spinning i rzucam orientacyjnie przed siebie - chyba 6-7 rzut- czuje opór- wedka zahaczona - udalo mi sie ją dociągnąc do brzegu a potem wyjąc wiszącego na niej karpika 1,5 kg. Wiec jak widzicie - co potrafi mala ryba, nie mowiac o duzej sztuce... a bylbym okolo 500zl w plecy za ten kij i kolowrotek :D
Od przyszłego roku zbiornik Dzierżno Duże (Rzeczyce) będzie zbiornikiem NO KILL !!!!!!!!!. Może za kilka lat będzie prawdziwe eldorado.
http://www.katowice.pzw.org.pl/wiadomosci/120489/60/posiedzenie_wladz_okregu__24_wrzesien
miołem chwila wolnego to tam podskoczyłem bo ciągnie w stare strony tym bardziej że teraz mam ciut nawet bliżej od przeprowadzki i widać że tam sie fest zmieniło coś robią z brzegami jakieś umocnienia i to dość wielkie odcinki to teraz ino czekać aż oczywiście po swojemu zrobią zakazy wjazdu autami i bydzie eldorado jak ta lala ino ze 2 kilosy na plerach i już nad wodziczką he , a jo teraz mom odra i pełno żwirowni pod nosym ino czasu brak i to boli fest jak śpiywo zespół obersliesen notabene fajno muza warto posuchać
Siema Pany.
Wbijam dzisiaj na Kanał do Ujazdu a tu mnie jakiś pajac atakuje że 10
mam wycalowac za łowienie w tym miejscu.
Zrobili marine, powiesili info teren prywatny i zatoka popłynęła.
10 za wędkowanie na tzw. Cyplu...
Co za kraj :(
Zionbel ,Najniższa krajowa ma być 15 zeta za godzine ,to szefowie pracownikom tymi ze średnimi stawkami -wiekszym stażem - dadzą pewnie 30 zeta heheh...tak że korzystaj z tych 10 zł, bo za rok bedziesz w EURO płacił he....
Wiem że chory kraj ,tylko wydaje mi sie że na kanale nikt nie może zrobić prywaty .Nawet jak ktoś coś wykupił w tym miejscu ,to branie kasy za łowienie wydaje mi sie jakimś przekrętem. ...Moga sie mylić.
Siema Pany.
Wbijam dzisiaj na Kanał do Ujazdu a tu mnie jakiś pajac atakuje że 10
mam wycalowac za łowienie w tym miejscu.
Zrobili marine, powiesili info teren prywatny i zatoka popłynęła.
10 za wędkowanie na tzw. Cyplu...
Co za kraj :(
Siema Grzegorz mogles mu powiedziec ze za dychu to Ci moze do Paszczu wziasc za lodka:) nie moga pobierac dodatkowych oplat!!szukal glupiego i myslal ze zaplacisz!!nie ma tam tabliczki zakaz wedkowania postawionej przez PZW Opole wiec Cie moze cmoknac
Zionbel gość który wprowadził tą opłatę może ją pobierać sam od siebie. Łamie co najmniej dwie ustawy i wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. Po pierwsze Ustawa Prawo Wodne określa że każdy ma wolny dostęp do wody ogólnodostępnej, i ma obowiązek udostępnienia 1,5 od brzegu w celach turystycznych i sportowych
Przepis art .28 ust. 2 tego prawa mówi, że właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych powszechnym korzystaniem jest obowiązany zapewnić dostęp do wody w sposób umożliwiający to korzystanie.
Wobec powyższego Właścicielowi nie wolno celowo utrudniać poruszania się w linii brzegowej ani podejmować działań, które mogłyby to uniemożliwić.
Sytuację tę porządkuje ( korzystne dla żeglarzy, wędkarzy, turystów ) wydane orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygnatura akt: II OSK 621/12). Art. 34 ust. 1 i 2 prawa wodnego ustanawiają prawo do powszechnego korzystania z wód publicznych śródlądowych i morskich dla każdego, m. in. do wypoczynku, turystyki, uprawiania sportów wodnych. Według NSA każdy może więc domagać się wyznaczenia dostępu do jeziora. Tak więc turysta, żeglarz czy wędkarz będzie mógł domagać się od miejscowych władz, w drodze decyzji administracyjnej, zapewnienia mu dostępu do brzegów wód publicznych.
Ponadto gdyby gościowi przyszło do głowy siłą usnąć kogoś z tego terenu musi wiedzieć że popełnia przestępstwo z art. 191 § 1 k.k.
(Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.)
Proponuję wędkować dalej i nie przejmować się tą sytuacją, a w razie draki zachować spokój i wezwać policję.
Zarządcą kanału jest RZGW Gliwice i to ono wydało PZW decyzję na gospodarkę rybacką na wodach Kanału.
Witom chopy cosik tu pusto to napisza byłech wczora umie na chechle ze spinym se połazić ziele ziele ziele ziele ziele wchu..... zielo woda opadła jest myni wody niz we lato żeby tak zje... ć tako fajno woda żeby pochytać to by trza kosa grabie i sie wyczyścić plac we wodzie szkoda zaniydługo to jużani niy pudzie sie kompać bez te ziele to tela połomanio życz a:)
Totalne dno wędkarskie...bezrybie...cisza grobowa..zero brań białej ryby,parę dni odpuszczam.
Jak z braniami u Was?
Cześć -jo niestety przez robota ,nie moge nawet z ojcem i bracikiem na grzyby sie ugadać ,a o rybach nie ma mowy ....ale na pewno ogarna z jeden wypad na jesień...
Siema Pany.
Wbijam dzisiaj na Kanał do Ujazdu a tu mnie jakiś pajac atakuje że 10
mam wycalowac za łowienie w tym miejscu.
Zrobili marine, powiesili info teren prywatny i zatoka popłynęła.
10 za wędkowanie na tzw. Cyplu...
Co za kraj :(
Wchodziłeś na cypel? Znajomy też płacił,ja ostatnio łowiłem od drogi do Niezdrowic i nikt nic nie chciał..
Totalne dno wędkarskie...bezrybie...cisza grobowa..zero brań białej ryby,parę dni odpuszczam.
Jak z braniami u Was?
Kiszka taka sama z białorybem !!!
podsumuje ostatni tydzień października :
3,4 kozłowa Góra cały dzień i nocka totalne zero na drapieżnika i białą rybę,
5,6,8 Skałka Świętochłowice dziennie kilka godzin jedno branie wzdręga karp niby chodził komuś tam udało się jednego wyciągnąć na
10 lub więcej wędkarzy klapa jak nic,
10 Imielin fala jak nad morzem łódkami nie potrafili na wiosłach wrócić na rybaczówkę a my z brzegu zero na drapieżnika na białą nie szło zestawu położyć taka fala jak wzięła płoć taka 15 cm to nie wiadomo było nawet kiedy tak więc po południu na Skałkę a tam znowu nic tak że ludzie napiszcie chociaż na privie gdzie mam jechać żeby trochę z rybą powalczyć na kiju ją poczuć bo oszaleję.
Witom naruto1919 chopie jo we tym roku chyciyłech jednego karpika wtóry mioł ok 10 cm a we tamtym roku było ich trocha a dwa trzi lata tymu było super ja ryba niy biere to nikaj niy pochytosz a siedzieć pora dni żeby chycić jedna abo dwie ryby szkoda zdrowio jo tyż we tym roku mom słabe efekty ale mom nadzieja że prziszły bydzie lepszy . Jedyne na co jeszcze licza we tym roku to spining nara i połomanio
do wos to tragedia te bezrybie a jo przy tym remoncie to ostatni roz byłem na rybach w połowie kwietnia tragedia niby ale z drugi strony skoro niy brało to niy ma czego żałować ale na drugi rok odra i wszystkie żwirownie w promieniu 10 km od Ciska opanowane do perfekcji byda mioł heh
Destruktor nie zgodzę się.
Jestem 3 dzień w domu a przedtem byłem 2 tygodnie na rybach i dostaje do głowy :P
Więcej zdrowia straciłem oglądając ten szajs w telewizorze niż przy najchłodniejszych nockach przy wodzie ( a przymrozki były) .